| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| My Dying Bride: |
| nuuuuuda... |
|
28% |
[ 2 ] |
| piękne |
|
28% |
[ 2 ] |
| tak tak, to bardzo smutne, mi też oanna młoda umarła |
|
14% |
[ 1 ] |
| ni ziębi ni grzeje |
|
28% |
[ 2 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 7 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 12:02 am Temat postu: MY DYING BRIDE |
|
|
Także postanowiłem rozpocząc temat o ostatnimi czasy jednym z moich ulubionych zespołów. Zacząłem poznawac mniej więcej rok temu. Z początku trafiłem na cudne For My Fallen Angel, ale reszta ich twórcości raczej mnie nie brała, odrzucało mnie to brzmienie... Ale wkręciłem się mocno przez I Cannot Be Loved i potem to już szło jak lawina Aktualnie mam w posiadaniu 8 z 10 ich płyt i ostrzę pazurki na pozostałe dwie, niestety do tej pory nie widziałem ich nigdzie u nas... No, ale, jako że na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząc pierwszy, to z leksza przybliżę kwestię w ogóle.
Klasycy doomu z Anglii, zaliczani do tzw. wielkiej trójki z Peaceville (razem z Anathemą i Paradise Lost), pionierów death/doomu. Zespół powstał w 1990 roku, przez pierwsze 9 lat istnienia jego trzon stanowili wokalista Aaron Stainthorpe oraz gitarzyści - Andrew Craighan i Calvin Robertshaw. Ten ostatni opuścił zespół w 1999, na jego miejsce zaś pojawił się Hamish Glencross. Aktualnie skłąd zespołu dopełnia basistka Lena Abé, perkusista Dan Mullins oraz klawiszowiec grający również na skrzypcach - Shaun Macgowan (dołączył do zespołu już po wydaniu jego ostatniej płyty, także na zdjęciu widzimy jeszcze jego poprzedniczkę - Katie Stone). Z charakterystycznych cech, to na pewno te skrzypce (na pierwszych albumach oraz na ostatnim), wokal Aarona i teksty, często nawiązujące do religii. Poza kilkoma EPkami, singlami itd., na koncie mają 10 albumów studyjnych:
As the Flower Withers (1992) - debiutancki longplay, mocno jeszcze osadzony w death metalowym brzmieniu, dla wielu pewnie asłuchalny, ale jak ktoś lubi wczesny Opeth, to powinien załapac.
Sear Me
Vast Choirs
The Return of the Beautiful - niezła kobyła, jak to nie jest progresywne, to nie wiem, co jest
Turn Loose the Swans (1993) - swoisty pomost między debiutem a kolejnymi dwoma albumami - mniej death metalu, sporo czystego wokalu.
Sear Me MCMXCIII - trzeba nie miec uszu albo srca, żeby nie docenic, łaogdniejsze od pierwszej odsłony, oparte wyłącznie na klawiszach i smykach oraz wokalu Aarona, cudny tekst.
Your River - piękn intro i zwrotka...
Turn Loose the Swans
The Angel and the Dark River (1995) - wg mnie jedna z lepszych, tu już w ogóle nie doświadczamy growlu, piękna muzyka.
The Cry of Mankind - jeden z najlepszych openingów płyty, jakie w ogóle słyszałem, jezu, jak ten klimat narasta we wstępie, moment, kiedy wszystko na moment cichnie i zostaje niemalże sam ten hipnotyzujący moment gitary, czy moment, kiedy wybuchają klawisze... No i ten przepiękny motyw na gitarze(3:3 ...!
Two Winters Only - było przeca w oceniaczu.
Your Shameful Heaven - coś żywszego (choc cudne intro tego nie zapowiada).
Like Gods of the Sun (1996) - w brzmieniu bardzo podobna do poprzedniej, choc wydaje mi się jednak słabsza - ale jest kilka perełek.
A Kiss to Remember - kawał dobrego riffu, w ogóle całośc naprawdę fajna - ale już moment, kiedy harmonia gitar cichnie i zostaje samo fortepianino...
For You - żywsze, czadowy riff, ale nie mniej piękne.
For My Fallen Angel - komentarz wydaje się zbędny - tego trzeba posłuchac!
34.788%... Complete (1998) - tu już panowie poszli do przodu i przyeksperymentowali. Zabrakło niestety skrzypiec - ale muzyki świetnej nie
The Whore, the Cook and the Mother - świetny opening, świetny tekst, w zestawieniu z tytułem i muzyką całośc bardzo celna i przewrotna - bo w sumie nierzadko facet oczekuje od kobiety, by była dla niego wszystkim, co wymienione w tytule... ale zapomina też o jej własnych potrzebach.
Heroin Chic - to już mocno eksperymentalne. Nie mogę z Aarona i jego "je, je, jejeje"
Base Level Erotica
The Light at the End of the World (1999) - znowuż bardziej tradycyjny (choc nadal brak smyczków), mocny album.
The Light at the End of the World - piękny, choc może nieco jednostajny utwór, opowiadający piękną historię - niestety, nie cały jej tekst jest zaśpiewany, dopiero we wkładce do płyty przeczytałem go w całości.
Into the Lake of Ghosts
Sear Me III - czyli trzecia i jak dotąd ostatnia odsłona tego utworu, mocno nawiązująca do pierwszej. W ogóle napisałem, że mocniejszy album, a dałem same najlżejsze utwory z niego
The Dreadful Hours (2001) - podobny do poprzedniego, ale wg mnie dużo lepszy, w ogóle mój ulubiony. Niesamowita płyta.
The Dreadful Hours - znów niesamowicie piękne historia, bardzo dobrze opisana muzyką. Motyw z intro, prosty jak drut przecież - ale świetnie zaaranżowany, po prostu mnie niszczy...
The Raven and the Rose - wejście fortepianina - cudo...
My Hope, the Destroyer - utwór wręcz przebojowy, dynamiczny, porywający - i niesamowicie piękny.
Songs of Darkness, Words of Light (2004) - wg mnie najsłabszy ich album - ale oni nie wydali słabego albumu. Bardzo mocny i ostry, dużo growlu, ale i piękna nie brak.
My Wine in Silence - perełka. Po prostu czyste cudo.
The Prize of Beauty
The Wreckage of My Flesh - jest ciężko, ale ten mroczny, duszny klimat...
A Line of Deathless Kings (2006) - w brzmieniu podobny do poprzedniego, ale jakby przystępniejszy i w innym klimacie nieco.
I Cannot Be Loved - w QW się podobało To, co gitary robią w tle w refrenie...
Thy Raven Wings
Love's Intolerable Pain
i bonusikiem utwór, który nie wiem czemu, nie trafił na ten album, a jedynie na singiel/EPkę Deeper Down, a jest przecież świetny:
Child of Eternity
For Lies I Sire (2009) - najnowszy i jeden z lepszych wg mnie, klimat jest niesamowity, mało nagrali tak depresyjnej muzyki... No, i powrót smyków
My Body, a Funeral - niesamowite otwarcie tej płyty, gitara, wokal, potem dochodzi reszta instrumentów... A potem te skrzypce. Niesamowity utwór.
Bring Me Victory - tu znowuż singiel i to niezwykle przebojowy, dynamiczny, ta perkusja naprawdę kusi do machania głową, świetny tekst poza tym, genialnie zaśpiewany.
Echoes From a Hollow Soul - jeden z najsmutniejszych utworów, jaki kiedykolwiek nagrali... Ten klawisz, ta harmonia gitar, wokal, tekst...
Także tego... Your turn  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 6:16 pm Temat postu: |
|
|
To jest jeden z zespołów, z którym muszę się bliżej zaznajomić, bo dotychczas słuchałem tylko The Angel and the Dark River i Deathless Kinga. Pierwszą płytkę lubię bardzo, a jak, dzięki Atrusowi (Two Winters Only w Oceniaczu). Druga trochę mniej mi się wyryła w pamięć, ale złe to to nie było. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 6:53 pm Temat postu: |
|
|
Ziutek, wybrałeś dokładnie te same kawałki z poszczególnych płyt, które ja bym wybrał
Później napiszę coś więcej, na razie robię top Rammsteina i znikam  _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:34 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | Ziutek, wybrałeś dokładnie te same kawałki z poszczególnych płyt, które ja bym wybrał  |
Wybierałem najlepsze, no nie?
Ja to czekam tu jeszcze na opinie NARa i W7 dośc mocno, którym jakiś czas temu zdrową garśc linków ostatnimi czasy
Krzysiek - jak łapie Cię Angel&River, to łąp i Like Gods of the Sun - jak pisałem wyżej, słabsze wg mnie, ale brzmienie w zasadzie to samo i kilka perełek  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Złapię w ogóle ich albumy z 90's. Jeśli te pierwsze podobne do pierwotnego Opeth to powinno się spodobać.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:52 pm Temat postu: |
|
|
Wiesz - to jest moje odczucie Jest dosyc podobnie, smutny klimat, death metalowe brzmienie, growl. No, z tym że na MDB są skrzypki. Po to dałem linki, cobyś np. mógł obczaic, czy w istocie mam rację, czy cały ten Opeth zmyśliłem i wówczas tym bardziej się przekonasz, że się spodoba  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Sty 03, 2011 10:55 pm Temat postu: |
|
|
| Na razie obczaiłem linki z Turn Loose the Swans. Bardzo dobre to jest!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Sty 04, 2011 12:11 am Temat postu: |
|
|
Płyt ..Dark River i Gods of the Sun słuchałem przenamiętnie na przełomie 96/97 roku. Zajebiście ta muzyka kojarzy mi się z zimą, sypiącym wieczorem śniegem we Wrocławiu, pierwszą (taką prawdziwą) niepełnioną miłością... ta potępieńcza muzyka ma w sobie masę piękna... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 06, 2011 3:21 am Temat postu: |
|
|
posłuchałem sobie ich trochę ostanio. Linki jakimi mi pewnego razu zarzucił Ziutek na pw oraz to Dark River. I tak... podoba mi się, takie podobne klimaty do Lacrimosy tylko mnie język nie śmieszy. O muzyce napiszę jak posłucham trochę dłużej (ok Cry of Mankind rox).
Napiszę może jedynie co mi w nich przeszkadza. Może będzie dyskusja czy coś.
1 Płaczliwość. Znaczy ja rozumiem, że taki mają styl, że w tych kręgach się poruszają, ale no kurde. Gdy 5 utwór pod rząd facet mi wyje jak to mu niedobrze to ciężko mi trochę go traktować na poważnie. Kurna, jakie oni muszą mieć smutne życie
Przebijają nawet Anathemę w kategorii smęcenia.
2 Ta podniosłość. No kurwa. Skoro to mi się już rzuca w oczy to znaczy, że jest grubo Ale serio, jakby w każdej piosence śpiewali co najmniej o końcu wszechświata. I te ich tytuły....
The Light at the End of the World no kurwa no ludzie Ja nie wiem czy miałbym odwagę tak numer zatytułować, a co dopiero całą płytę
żeby nie było, to jest jedynie to co mi się w uszy rzuciło na początku. Jak ktoś będzie chciał odpisać to fajnie. Ogólnie muzyka mi się podoba, klimatu odmówić nie można. Czasem z nim IMO przeginają (na tyle oczywiście ile słyszałem), ale co jakiś czas posłuchać to jak najbardziej. Wiadomo śnieg, zima, Buka to i tej muzyki się lepiej słucha.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sty 06, 2011 9:35 pm Temat postu: |
|
|
Ale taka ta muzyka ma byc. Taki jest doom metal, idzie mocno o budowanie klimatu i w ogóle, a już doom metal w wydaniu MDB jest bardzo taki. I nie powiem, rozumiem, że to może przeszkadzac, mnie też na początku trochę dziwiła taka stylistyka... Ale Aaron mnie zaczarował. On mi może godzinami smęcic, ja pokornie wysłucham
No i czep się czego chcesz, ale nie The Light at the End of the World, bo tytuł jak tytuł, al jest idealnie dobrany do historii, historii naprawdę przecudnej i łamiącej serce, pod koniec niemal zawsze łzy mi w oczach stają... _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Sty 25, 2011 12:05 am Temat postu: |
|
|
Ech, temat chyba zamarł, zostawcie dziewczyny i chodźcie się onanizowac tutaj. Tak tylko poczułęm, że muszę wspomniec, że ostatnio dwa numery, które wcześniej dużego wrażenia na mnie nie robiły, totalnie mnie niszczą - The Prize of Beauty iThe Wreckage of My Flesh.... Jezu, jaka to jest moc! A te organy, tak w jednym jak i w drugim. W ogóle, zabic jestem gotów za te dwie ostatnie płyty, których mi brakuje (Songs of Darkness, Words of Light i A Line of Deathless Kings), no. Zastanawiam się natomiast, co potem, jak zaspokoję swój głód, chyba zacznę odliczac dni do następnej studyjnej
P.S. Taka notka biograficzna. Jak zaczynałem z Anathemą, usłyszałem o wielkiej trójce z Peaceville i mi gdzieś w powiązanych wsykoczyło For My Fallen Angel, które było śliczne - to jednak reszta ich materiału w ogóle mnie nie łapała jakoś. Naprawdę, ciekaw jestem, jakbym zareagował, gdyby wtedy ktoś zajrzał w szklaną kulę i zdradził mi, że kiedyś będę uwielbiał w zasadzie całą ich twórczośc i będzie to jeden z moich ulubionych zespołów...  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sie 25, 2012 12:53 pm Temat postu: |
|
|
Widzę, że trzeci post pod rząd dokonuję, ale czuję się w obowiązku uprzedzić jakże licznych obecnych na forum fanów, że w październiku nadchodzi nowiutka płyta MDB - A Map of All Our Failures (okładka i tracklista).
Okładka śliczna, spodziewam się też po nich dobrej muzyki jak zawsze, bo jakkolwiek mieli słabsze momenty, to ostatnia płyta jest jedną z ich najlepszych. Kneel till Doomsday, pierwszy ujawniony kawałek, na razie może nie bierze jakoś niesamowicie, ale też nie rozczarowuje, mnóstwo bardzo fajnych smaczków smyczkowych no i riffy jakbyśmy się niemal do debiutu ich cofnęli. Zdecydowanie mmają jeszcze coś do powiedzenia, a ja chętnie posłucham co  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|