| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Freddie z Łodzi
Dołączył: 14 Lip 2010 Posty: 41
|
Wysłany: Sro Lip 14, 2010 9:14 pm Temat postu: Najtrudniejsze piosenki do zaśpiewania |
|
|
To mój pierwszy post i na początku chce przywitać się z fanami NAJZAJEBISTSZEGO ZESPOŁU NA ŚWIECIE- QUEEN
A teraz przejdźmy do tematu Może nie jestem jakimś utalentowanym śpiewakiem ale na śpiewie się troche znam, a więc moim zdaniem najtrudniejsze piosenki do zaśpiewania to:
Bohemian Rhapsody- bardzo trudna technicznie piosenka czy to do zaśpiewana jak na płycie (czyli dużo falsetu) czy to w wersji live gdzie Freddie śpiewa w rejestrze piersiowym
Somebody To Love- także trudna technicznie, tu Freddie pokazuje niemal całą swoją skale głosu
It's Late- Dużo wysokich nut
Don't Stop Me Now- Trzeba szybko i wysoko śpiewać
Another One Bites The Dust- jw tylko że trzeba jeszcze wyżej śpiewać
Under Pressure- do tej piosenki potrzeba dużej kontroli nad głosem i dużej skali
It's a Hard Life- znowu potrzebna dobra technika i kontrola nad głosem
One Year Of Love- znowu bardzo trudna technicznie piosenka . Freddie zaśpiewał największy dźwięk jaki mógł w rejestrze piersiowym -F#5
Who Wants To Live Forever- łatwo zgubić rytm w pierwszym fragmencie piosenki + (jak zwykle) trzeba się postarać i zaśpiewać bardzo wysoko
Scandal- znowu technika i skala
Show Must Go On- to to już jest prawdziwy potwór i koszmar dla każdego wokalisty tak samo zresztą Innuendo
Pozdrawiam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Sro Lip 14, 2010 11:29 pm Temat postu: Re: Najtrudniejsze piosenki do zaśpiewania |
|
|
| Freddie z Łodzi napisał: |
Show Must Go On- to to już jest prawdziwy potwór i koszmar dla każdego wokalisty |
kolego, są gusta i guściki. Moim zdaniem Paul lepiej wyciagnął SMGO, ale co mi się kłócić  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kociarz
Dołączył: 01 Wrz 2008 Posty: 177
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 8:06 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Moim zdaniem Paul lepiej wyciagnął SMGO |
Wg. mnie w tym kawałku był przeciętny, lata świetlne za Mercurym. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 11:27 am Temat postu: |
|
|
| Paul deczko inaczej zinterpretował utwór, wyszło całkiem przyjemnie - choć pisanie, że 'wyciągał' dźwięki lepiej niż Freddie jest, delikatnie mówiąc, nieporozumieniem. mimo wszystko, to jeden z tych utworów queen, których Rodgers nie położył - a położył większość. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Nathalie

Dołączył: 19 Mar 2010 Posty: 428 Skąd: Z krainy Ozz...
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 11:40 am Temat postu: |
|
|
Ja pamietam moje pierwsze podejscie do Who Wants To Live Forever. Jeden z czolowki moich ulubionych utworow w ogole, wiec pomyslalam, ze zaspiewam sobie na jakims konkursie...Pierwsza proba, ,,raz, dwa, trzy":to jest niewykonalne(przynajmniej dla mnie...). Ilekroc cwiczylam, nigdy nie moglam trafic w dzwiek, co mi sie jeszcze nigdy wczesniej nie zdazylo i, co doprowadzalo mnie do szalu.
Wielki szancunek dla tych, ktorzy daja rade. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 1:34 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | a położył większość. |
A według mnie nie położył bardzo niewiele...
A już takie Fat Bottomed Girls... no przebił. Po prostu przebił.
Akurat TSMGO mnie się podobało ze względu na inną interpretację, na bardzo dobre wykonanie ALE tych najwyższych nut Paul nawet nie próbował uderzać. I dobrze...
Najtrudniejsze kawałki Queen do śpiewania? Play the Game- przejść z niskich tonów w zwrotce do tak wysokich w ciągu sekundy naprawdę czysto- to jest coś. Dead On Time- jest powód dla którego ten kawałek nigdy na żywo grany nie był i nie chodzi mi o gragment szybki tylko o wszystkie wysokie nuty. Hard Life- kosmiczny wstęp, potem łatwiej. Princes of the Universe- znowu, są powody dla których ten kawałek nigdy na żywo rany nie był. It's Late rzeczywiście też należy do tych najtrudniejszych, tu są jedne z najwyższych nut jakie Freddie kiedykolwiek zaśpiuewał (aczkolwiek Let's Turn It On przebija wszystko pod tym względem).
Nie zgadzam się natomaist co do Somebody to Love. Włożyć w to uczucie- to faktycznie coś, bo takiej muzyki się bezuczuciowo nie odgrywa. Ale technicznie IMO ona aż tak trudna nie jest- wszystko narasta, więc gardło ma okazję się niejako "rozgrzać"... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 2:36 pm Temat postu: |
|
|
| Vimes napisał: | | Freddie z Łodzi napisał: |
Show Must Go On- to to już jest prawdziwy potwór i koszmar dla każdego wokalisty |
kolego, są gusta i guściki. Moim zdaniem Paul lepiej wyciagnął SMGO, ale co mi się kłócić  |
raczysz sobie chyba żartować. Bardzo lubię wokal Paula. Także w utworach Queen, ale The Show... ja twierdzę, że to jest najlepiej zaśpiewana rzecz w ogóle. Ever srever.
Wiem, że niektórym się może po prostu nie podobać i tyle, ale... być fanem Q i nie docenić TAKIEGO popisu jaki dał Fredek w tym dziele to naprawdę coś
Serio Mercury rzadko się tak wczuwał w utwory. Stanowczo za rzadko. Ale gdy już to robił... nie było siły na niego. Był po prostu niedościgniony w takich chwilach. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 2:50 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | być fanem Q i nie docenić TAKIEGO popisu jaki dał Fredek w tym dziele to naprawdę coś
Serio Mercury rzadko się tak wczuwał w utwory. Stanowczo za rzadko. Ale gdy już to robił... nie było siły na niego. Był po prostu niedościgniony w takich chwilach. |
ale ja doceniam, doceniam jak skurczysyn, tyle, że wykonanie Paula bardziej mnie przekonało. Co nie sprowadza wersji z Mercurym SMGO do jakiegoś zera , bo utwór jest znakomity. _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:07 pm Temat postu: |
|
|
tylko, że ja nie o utworze (to swoją drogą...) tylko o wokalu w oryginale  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:10 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | tylko, że ja nie o utworze (to swoją drogą...) tylko o wokalu w oryginale  |
co nie sprowadza wokalu Mercurego do jakiegos zera. Pasuje??  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:18 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie moment:
I'll face it with a grin
I'm never giving in
on - with the show
sprawia, że nikt tego nie zaśpiewa jak Freddie. Pisałem to wam po pijaku w piątek.
Co nie znaczy, że Paul jest dla mnie be w tej piosence. Całkiem mi się podoba, wolę od Eltona.
I co do jednego jeszcze zgoda z Fenderkiem. Dziewczęta o Tłustych Tyłkach zaśpiewane o wiele lepiej przez Paula. Szkoda, że takich smaczków było mało. Kurna jak on by mógł wykorzystać takiego White Mana! <ma_dreszcze> _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:21 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Szkoda, że takich smaczków było mało. Kurna jak on by mógł wykorzystać takiego White Mana! <ma_dreszcze> |
móc, było mozna, ale trzeba było przeciez "gad nołs aj łont tu(...)" zamiast tego  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:28 pm Temat postu: |
|
|
Znów zaczynamy wjeżdżać na Briana i Rogera za słaby set?
Bo to są głupki, zamiast zrobić jedną trasę z hitami a drugą, po jakimś czasie bez to nieeee walniemy wszystkim Radio Ga Ga, bo ludzie przecie lubią, no zobacz klaszczą (zapłacili to klaszczą). A tak musimy się zdowalać tym, że na jakimś tam występie zagrali sobie Sleeping On a Sidewalk czy Tenement Funster. Ech, nie mogliśmy sobie jakiś poważniejszych ludzi za idoli wybrać? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gazelle

Dołączył: 22 Mar 2010 Posty: 51 Skąd: okolice Cz-wy
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 3:32 pm Temat postu: |
|
|
| Ja jak śpiewam to tak bardziej dla przyjemności, nie przejmuję się nutami (chociaż o dziwo często trafiam w odpowiednie dźwięki), ale jak dla mnie niemal cała płyta Innuendo jest cholernie trudna do śpiewania. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Mnóstwo jest kawałków trudnych do zaśpiewania. Wymieniać ich wszystkich nie będę bo w większości moja lista zgodna by była z propozycjami autora tematu, ale numerem 1 jest dla mnie cygańska rapsodia. Z nuceniem melodii ot tak po prostu to może i nie mam dużych problemów, ale zawsze gdy np. na jakichś imprezach próbuję ją głośno odśpiewać to zawsze dostaję potwornej zadyszki(te zmiany tempa, skali głosu, itp.).
Ale takie Show Must Go On to trudności odziwo nie sprawia mi żadnych.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 4:21 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju254 napisał: | | cygańska rapsodia |
Zawsze myslałem ze to węgierska rapsodia. naprawdę - wszystkie translatory tak tłumacza. _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 10:50 am Temat postu: |
|
|
Przecież słowo Bohema istnieje w języku polskim... i z Węgrami nie ma nic wspólnego, oznacza właśnie cyganerię, grupę żyjącą według własnych zasad, nie dbającą o konwenanse...
..wniosek- nie używać translatorów bo p***lą głupoty
PS
Bohemia z kolei to łacińska nazwa Czech (stąd na przykład nazwa klubu Bohemians Praga) , ale... to znowu nie Węgry
| Mefju254 napisał: |
Ale takie Show Must Go On to trudności odziwo nie sprawia mi żadnych.  |
To już, upload proszę...
Mi nic w śpiewaniu nie sprawia trudności. Trudność sprawia słuchanie tego...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 11:58 am Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | | Bohemia - największa jaskinia aragonitowa na świecie, a zarazem jedna z najgłębszych na Nowej Zelandii. Znajduje się w północnej części wyspy południowej. |
Nie no najprawdopodobniej chodziło Fredowi o cyganerię no  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 2:57 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Mefju254 napisał: |
Ale takie Show Must Go On to trudności odziwo nie sprawia mi żadnych.  |
To już, upload proszę...
Mi nic w śpiewaniu nie sprawia trudności. Trudność sprawia słuchanie tego...  |
No ja też patrzę, że tutaj niesamowcie obrodziło w wokale rockowe na forum. To "nie sprawa problemu jeden song, a drugi to nawet ja sam był wyciągnął". Wysyp talentów jak nic. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lavender

Dołączył: 08 Lip 2010 Posty: 5
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 6:45 pm Temat postu: |
|
|
| moim zdaniem 'My fairy king' wymagało nielichych umiejętności, a wszyscy tak jeżdżą po pierwszej płycie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 7:57 pm Temat postu: |
|
|
że kto niby?  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Pią Lip 16, 2010 10:48 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | że kto niby?  |
jak kto?? wszyscy włącznie z Toba, bo najlepsze Works było  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 6:01 pm Temat postu: |
|
|
Ja??  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 7:57 pm Temat postu: |
|
|
dopisz sobie "pedia".
nie moja wina, że taki nick masz. Trzeba było wziąc przykład ze mnie.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 10:38 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | dopisz sobie "pedia".
nie moja wina, że taki nick masz. Trzeba było wziąc przykład ze mnie.  |
Ty cytujesz Ty powinieneś wpisać "pedia" ;p
A piosenki Queen są trudne do śpiewania,a jeśli chodzi o np. "Somebody to love" to George Michael dał sobie świetnie radę na Tribute. Zresztą ,kto ma mocny głos to sobie powinien poradzić,jak ma oczywiście. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 11:16 pm Temat postu: |
|
|
George Michael wybrał sobie akurat idealnie mu pasującą piosenkę. Na tym samym koncercie występowali też inni uznani wokaliści - i większość z nich nie poradziła sobie. Moim zdaniem Elton John skatował "The Show Must Go On" śpiewając ją dużo niżej niż w oryginale. Był świeżo po operacji gardła, to fakt, ale w takim razie mógł sobie wybrać inny kawałek. James Hetfield bardzo sobie uprościł "Stone Cold Crazy". Nawet "najlepszy wokalista rockowy" zaliczył taką fuszerkę, że jego występu nie umieszczono na wydaniu VHS ani DVD z tego koncertu. Chociaż akurat w jego przypadku to rzeczywiście mógł być słabszy dzień. _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 11:24 pm Temat postu: |
|
|
Nie, dlaczego. Daltrey świetnie poradził sobie z I want it all.  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vimes

Dołączył: 13 Lip 2009 Posty: 136 Skąd: królewskie krakowy
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Nie, dlaczego. Daltrey świetnie poradził sobie z I want it all.  |
cóż, uważam Daltreya za najlepsze gardło w historii rocka, ale "I Want It All" wyszło... poprawnie. Nic więcej. Najbardziej kocham w tym wykonaniu te dwie gitary: mistrz riffów na rytmicznej, mistrz solówek na prowadzącej. A co do tego co napisał Gnietek, racja, Palnt się wtedy zjebał akurat  _________________ "Cokolwiek, kiedykolwiek, gdziekolwiek, bez żadnego uzasadnienia" - Zappa |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 11:50 pm Temat postu: |
|
|
plant to sie przede wszystkim tekstu nie nauczyl. ale poza tym, jego wykonanie bardzo mi sie podoba. zupelnie inne niz oryginal ale ta wersja ma zajebisty klimat. az sie sam lape na tym, ze podspiewuje sobie jak leci studyjna u mnie linie wokalu do koncertowej  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Lip 17, 2010 11:51 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, dla mnie Daltrey poradził sobie dobrze. Napewno najlepiej z tych wszystkich początkowych rockersów (Joe Elliott , Gary Cherone itp).
Plant zjebał Innuendo, w ogóle tekstowo mu nie wyszło, ale klimat był niezły. No a Crazy Little Thing to już pokazał o co kaman na tym koncercie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|