| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:09 pm Temat postu: Najlepsze riffy Briana |
|
|
Najlepsze riffy Briana
Nie widziałem takiego tematu, a bardzo interesuje mnie Wasze zdanie. Odnośnie solówek wypowiadano się wielokrotnie. A jakie Waszym zdaniem są najlepsze riffy made by Queen? "Tie Your Mother Down", "Dragon Attack"...? Jakieś inne propozycje? _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:29 pm Temat postu: |
|
|
| jeżeli chodzi o briana to moim zdaniem najlepszy riff jest w father to son. ale, co ciekawe, najlepszych riffów w queen nie pisał brian, a freddie i roger. generalnie za najlepsze riffy queen uważam riffy freddiego: death on two legs, innuendo, bohemian rhapsody, ogre battle oraz fight from the inside rogera. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:33 pm Temat postu: |
|
|
Zapomniałem dodać, że chodzi o riffy gitarowe. Freddie i Jego "Crazy Little Thing Called Love" to najlepszy przykład tego, że nie tylko Brian tworzył wspaniałe rzeczy na gitarze. _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:45 pm Temat postu: |
|
|
Najlepsze brianowe riffy to zdecydowanie:
- Tie Your Mother Down
- Son And Daughter
- część rockowa Bohemian Rhapsody
PS: gitarę Freda w Crazy Called Thing Called Love trudno nazwać riffem, to raczej podkład akordowy  _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:45 pm Temat postu: |
|
|
| Apropo Dragon Attack to chyba nie jest riff grany przez Briana? no i to jest właśnie chyba mój ulubiony, od razu wprowadza taki "hardy" klimacik. Wiecie gdy tego słucham czuje się jak John Travolta w Saturday Night Fever, może ktoś wie co mam na myśli? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:48 pm Temat postu: |
|
|
nie wiem co masz na myśli, ale zmień dilera albo podziel się tym co bierzesz  _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:49 pm Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: | | Freddie i Jego "Crazy Little Thing Called Love" to najlepszy przykład tego, że nie tylko Brian tworzył wspaniałe rzeczy na gitarze. |
Nigdzie nie napisałem, że to riff.
Co do "Dragon Attack" - tak, to riff Briana, pokrywający się z linią basu Deacona. Świetnie brzmi, jest bardzo wyrazisty. A "riff" z hard-rockowej części "Bohemian Rhapsody" to solówka... _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 4:56 pm Temat postu: |
|
|
| Sinia napisał: | nie wiem co masz na myśli, ale zmień dilera albo podziel się tym co bierzesz  |
No wiesz słysząc ten basowy riff czuje się jak taki lajtowy luzak przemierzający ulice Nowego Jorku w skórzanej kurtce z paczką czerwonych Marlboro w kieszeni w letnią sobotnią noc gdzieś w połowie lat '80. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 5:02 pm Temat postu: |
|
|
Trafne skojarzenie, trafne... W ogóle cały The Game jest niesamowity, głównie dzięki Johnowi Deaconowi na "baśce"... W bardzo wielu rankingach i to tych prestiżowych, branżowych, linia basu z utworu "Another One Bites The Dust" wybierana jest jako ta najwspanialsza. No i pojawia się kolejny temat: która linia basu jest Waszą ulubioną jeśli chodzi o Queen? Bo moje ulubione to, w kolejności: "Another One Bites The Dust", "Dragon Attack", "Under Pressure" i wiele innych naprawdę świetnych... _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 6:34 pm Temat postu: |
|
|
bohemian to riff freddiego, nie briana... piszemy o najlepszych riffach autorstwa maya jak sądzę, nieprawdaż? jeżeli nie, to po prostu piszmy o najlepszych riffach queen, bo dość oczywiste jest, że odgrywał je gitarzysta, mimo że nie zawsze był ich autorem. trochę logiki...
ps. pietras, a o jakich ja riffach piszę, akordeonowych? tak się składa, że riffów w bohemian, ogre battle, death on two legs czy innuendo nie napisał may... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 8:06 pm Temat postu: |
|
|
może lepiej by brzmiało najlepsze riffy w wykonaniu Briana Wtedy uniklibyśmy pomyłek w postaci kto jest autorem _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
master of your destiny
Dołączył: 21 Sty 2010 Posty: 7
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 9:28 pm Temat postu: |
|
|
| krs napisał: | | generalnie za najlepsze riffy queen uważam riffy freddiego: death on two legs, innuendo, bohemian rhapsody, ogre battle oraz fight from the inside rogera. |
innuendo jest freddiego?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Wto Sty 26, 2010 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| tak, riff w innuendo jest freddiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 12:03 am Temat postu: |
|
|
| master of your destiny napisał: |
innuendo jest freddiego?  |
Tu było dużo kiedyś na ten temat...
Osobiście wybierałbym (spośród wszelkich riffów Queen) między Stone Cold Crazy, Was It All Worth It, Death on Two Legs a More of That Jazz. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 12:58 am Temat postu: |
|
|
Było riffów wielu...
Ale ja jakoś chyba najbardziej uwielbiam zagrywkę z TYMD, za soczystą prostotę, bezceremonialną przebojowość, dynamikę i energię. To nie jest nic wymyślnego, nic przesadnie ambitnego, wybór nie jest oryginalny i trófański...ale cóż. Więc może nie odpowiadam tu na pytanie o najlepszy riff (bo jak to ocenić), ale raczej o ten, który najbardziej mnie bierze. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 8:16 am Temat postu: |
|
|
Dla mnie od Freda chyba Ogre Battle, DOTL i WIAWI.
Od Briana może Prophet's Song... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 11:20 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie:
- intro w Keep Yourself Alive
- kilka naprawdę heavy metalowych riffów w Father to Son
- Now I'm Here
- Stone Cold Crazy
- Bohemian Rhapsody (część hard rockowa)
- Dragon Attack
- riff po refrenie w Play the Game
- Hammer to Fall
- One Vision (mimo, że podobne jak brat i siostra do kupy innych riffów)
- Princes of the Universe (to heavymetalowe przejście)
- Scandal
- Was It All Worth It
Najlepsze z najlepszych? Chyba te dwa ostatnie i Dragon Attack do tego
Natomiast co do linii basowych jako basista się wypowiem, że jednak z tych prostych motywów od Another One wolę Dragon Attack, poza tym świetne linie to przede wszystkim te z at '70, jak np. Bohemian Rhapsody, Jealousy, Don't Stop Me Now, niemal wszystko na debiucie... Z późniejszych to na pewno The Show Must Go On oraz These Are the Days of Our Lives, oba kawałki chyba najbardziej z katalogu Queen lubię sam zagrać. Świetny bas był też w większości utworów z the Miracle - zwłaszcza w Breakthru i Scandal  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 11:27 am Temat postu: |
|
|
Jesli chodzi o linie basu, to chyba nigdzie nie jest genialniej niz w Millionaire Waltz albo I'm Going Slightly Mad. geniusz ze strony Johna absolutny. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 12:07 pm Temat postu: |
|
|
Mi do gustu bardzo przypadł riff z C-lebrity. Szkoda tylko, że nie wykorzystano jego potencjału, bo ten utwór mógłby być dużo lepszy.
A ze starszych? Hmm... Na pewno Keep Yourself Alive i Hammer To Fall. Zwłaszcza ten drugi dopiero rozwalał na koncertach.
Uwielbiam też It's Late. Ale nie tylko ja, bo gitarzyście Dżemu też się spodobał  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 12:40 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | | Mi do gustu bardzo przypadł riff z C-lebrity. |
Posluchaj "Metal" Tenacious D...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 12:46 pm Temat postu: |
|
|
Okej, riff to zagrywka gitarowa (oczywiście, nie tylko), krótka melodia, motyw, wykazujący się powtarzalnością przez cały utwór. Gdzie więc PONOĆ istnieje riff w "Bohemian Rhapsody"? No właśnie... Nie za bardzo. Mamy tam solo przejściowe między częścią... Hmm... Nazwijmy to operową, a częścią hardrockową. I tam już, na samym wstępie, mamy kolejny popis Maya. Jeśli ten fragment został stworzony przez Freddiego, przyjąłem do wiadomości. Nie wiedziałem. Ale riffem ciężko to nazwać. Już lepiej jest mówić o riffie... Granym na samym początku utworu przez Mercury'ego, na pianinie.
| krs napisał: | | ps. pietras, a o jakich ja riffach piszę, akordeonowych? tak się składa, że riffów w bohemian, ogre battle, death on two legs czy innuendo nie napisał may... |
A ja wcale nie pytałem o riffy Mercury'ego.  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 4:17 pm Temat postu: |
|
|
| Riff jest w części rockowej - stworzył go Fred. Natomiast solo to dzieło Briana . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 4:34 pm Temat postu: |
|
|
w bohemian rhapsody jak najbardziej mamy do czynienia z riffem, jako że jest on powtarzalny... nie jest istotne czy jest powtarzany dwa, sześć czy 178 razy. nie jest też istotne, czy zostaje powtórzony w tej samej, czy też innej skali. a to, że freddie był autorem najlepszych riffów w queen to już inna rzecz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 4:46 pm Temat postu: |
|
|
Riff nie musi sie powtarzac przez caly utwor faktycznie- mocny fragment BoRhap jak najbardziej oparty jest na riffie. I to riffie Freda. Kapitalnym riffie Freda.
Do poprzednich moich faworytow jeszcze dodam (kolejny Freda)- Ogre Battle. Genialny riff. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 5:31 pm Temat postu: |
|
|
Może i racja... Powtarza się dwukrotnie w tej części, więc... A świetny motyw/riff z "Dragon Attack" to czyje dzieło: Maya czy Deacona? _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 6:26 pm Temat postu: |
|
|
To może żeby było wszytsko jasne - niech jakiś wyjadacz poda definicję słowa "riff"
EDIT: sor nie zauważyłem postu pietrasa powyżej
EDIT2: aa powoli powoli, ale on nie jest wyjadaczem ma tylko 30 postów  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
pietras

Dołączył: 25 Sty 2010 Posty: 206 Skąd: "Otłok" city
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 8:10 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli ilość postów stanowi o wiedzy człowieka, to chyba coś tu jest nie tak... Wejdź sobie ot choćby na Wikipedię. Powtarzalność motywu to główny wyznacznik. No chyba, że jakiś "wyjadacz" sądzi inaczej i zaneguje to, co zostało powszechnie przyjęte.  _________________ www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 8:58 pm Temat postu: |
|
|
| pietras napisał: | | A świetny motyw/riff z "Dragon Attack" to czyje dzieło: Maya czy Deacona? |
To akurat May. To także bodajże ulubiona piosenka Janka z katalogu Queen... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 9:33 pm Temat postu: |
|
|
W sumie to dziwne, ale faktycznie Freddie pisał najlepsze riffy.
Faworyci to Death on two legs, Bohemian Rhapsody, Innuendo, Stone Cold Crazy, Prophets Song (nie wiem czy nie najlepszy riff Briana), Mother Down, More of That Jazz (skoro Metallica podpieprzyła to musi być genialne ), Mustapha i Was It All Worth It.
jeżeli chodzi o bas to zdecydowanie Millionaire Waltz _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sty 27, 2010 9:54 pm Temat postu: |
|
|
Aha- SWEET LADY to też fajny riff i bardzo ciekawy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|