| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 10:09 am Temat postu: TheGegen Willy Show. Jak do tego doszło? |
|
|
Przepraszam że zakładam nowy temat, ale uważam że wątek zasługuje na oddzielne rozpatrzenie.
Ani u Huttona czy w Definitywnej nie ma wzmianki o tym kompromitującym moim zdaniem wydarzeniu.
Czy posiada ktoś jakiekolwiek na temat jak doszło do występu gwiazdy takiego formatu jak Mercury w nimieckim talk- show? _________________ A imię Jego 44
Ostatnio zmieniony przez SHLM11 dnia Pią Sty 22, 2010 12:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LuckyRocks
Dołączył: 26 Gru 2006 Posty: 121 Skąd: Polska
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 12:28 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem dokladnie jak do tego doszlo - chyba gdzies czytalem, ze wlasnie "The Great Pretender" byl wiekszym hitem i Freddie wlasnie z tej piosenki byl zadowolony - to mial byc jego udany "come back" - w sprawach solo...
Tu link do video:
http://www.youtube.com/watch?v=q3L29U_8c9U
Na zyczenie Freddie´go ten wystep odbyl sie bez wywiadu...
LuckyRocks _________________ The Show Must Go On |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 2:39 pm Temat postu: |
|
|
| wówczas już w Monachium nie mieszkał... nieważne, występ jak występ - nie wiem, co w tym kompromitującego. ot, promocja i tyle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Dla mnie San Remo czy drugi playback byly bardziej obciachowe... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 6:25 pm Temat postu: |
|
|
jasne, że obciachowe... ale jaki fajny klimat haha... promocja to promocja, a chłopcy z queen zawsze lubili pieniądze:)  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 6:52 pm Temat postu: |
|
|
Fakt, jak obejrzalem na GVHII to sie usmialem  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 6:55 pm Temat postu: |
|
|
myślę, że queen też miało z tego niezłą polewkę (różową, nie czarną ) haha... cóż, wspaniałe san remo, wspaniałe lata 80-te... te podświetlane schody, te iluminacje... ech... ile w tym uroku. zresztą, freddie robil sobie jaja z playbacku, co jest urocze i miłe... nirvana też grała z playbacku, i też robiła sobie jaja... problem byłby wówczas, gdyby sobie tych jaj nie robili:) a takie oczko do publiki jest przeze mnie bardzo szanowane. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 7:14 pm Temat postu: |
|
|
bo nasze gwiazdy na siłę próbują ukazać emocje, jakie towarzyszą im przy śpiewaniu z playbacku gdy freddie w san remo robi sobie z tego ewidentnie jaja, puszczając do publiki oczko w stylu: "zobaczcie w co nas wpakowali ", to jest po prostu zabawne... i jest jak najbardziej w rock&rollowej konwencji.
np. nirvana z playbacku (pół-playbacku, bo wokal bez):
http://www.youtube.com/watch?v=pG8fs0wMXto
robienie dobrze mikrofonowi (że na to nie wpadł freddie???? czyt. żart, dowcip, wic), i rzecz jasna genialna interpretacja własnego utworu przez cobaina.
to jest właśnie rock&roll... i queen w san remo też się w to wpisał, prawie dekadę wcześniej.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Pią Sty 22, 2010 7:38 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 7:37 pm Temat postu: |
|
|
Nie, mi się nie podoba playback, ale szczególnie fakt występu gwiazdy którą dwa lata wcześniej podziwiały miliony widzów na całym świecie podczas Live Aid. Przecież ten cały WillyGegen to poziom naszego tańca na lodzie. _________________ A imię Jego 44 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 7:42 pm Temat postu: |
|
|
za przeproszeniem, głupoty... to jest pewna konwencja, nic więcej... promocja w popularnym programie zawsze się przyda, nie należy się w tym doszukiwać dodatkowych rzeczy. a występy queen w top of the pops? na żywo były? no, mój drogi... a że tandety niemiecki program, w którym wystąpił freddie? ważne, że był oglądany... roger w future management też trzasnął playback w top of the pops - za to wygląda świetnie! ps. uwielbiam ten kawałek
http://www.youtube.com/watch?v=f29kjO3DYZE
promocja, mój drogi. nic więcej, nic mniej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 8:33 pm Temat postu: |
|
|
No dobrze, promocja promocją. Ale w ten sposób może się promować artysta pokroju Lady Gagi a nie autor Bohemian Rhapsody. _________________ A imię Jego 44 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 8:41 pm Temat postu: |
|
|
A kasa zawsze śmierdzi tak samo. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pią Sty 22, 2010 8:49 pm Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | | No dobrze, promocja promocją. Ale w ten sposób może się promować artysta pokroju Lady Gagi a nie autor Bohemian Rhapsody. |
daj spokój. mój drogi, to jest zupełnie naturalne narzędzie promocji, często związane ze sprawami kontraktowymi - ot, tzw. kompromisy. tyle, że queen do tego zawsze podchodził z dystansem i uśmiechem, jak nirvana, robert plant czy wielu wielu innych... wiochą jest, gdy ktoś gra całą trasę koncertową z playbacku (czyt. michael jackson). w wypadku queen była to li tylko zabawa, do tego udana i wykorzystana promocyjnie in plus.
musisz zrozumieć, że promocja w mediach rządzi się prawami owych. już the doors musiało iść na kompromisy... gdyby mieć takie podejście jak Ty, udział petera (piotra wiwczarka) vadera czy tytysa (acid drinkers) u wojewódzkiego musiałby być traktowany przez ich fanów jako zdrada, tudzież sprzedawanie się. zdrada? ale czego? póki są sobą i traktują siebie (i fanów) serio, wszystko jest w w konwencji. nie wszystko jest tak proste jak linia odrysowana za pomocą linijki z nadinterpretacji.
Ostatnio zmieniony przez krs dnia Sob Sty 23, 2010 11:49 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
SHLM11

Dołączył: 10 Kwi 2009 Posty: 85 Skąd: CHEBZIE
|
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 2:07 am Temat postu: |
|
|
Śmiem twierdzić że w 1987 Freddie był najpopularniejszym człowiekiem na tym łez padole. To tak jakby papież przyjechał do pipidówy pod Kielcami święcić samochody na św. Krzysztofa. _________________ A imię Jego 44 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Sob Sty 23, 2010 2:20 am Temat postu: |
|
|
A ja śmiem twierdzić, że zdrowo przesadzasz i popadasz w jakąś nieomal egzaltację. Najpopularniejszy człowiek na Ziemii? Jeden Z (na pewno w odniesieniu do branży muzycznej ówczesnego okresu ). Jednakowóż jego renorma oraz wypracowana pozycja pozycja nie pozwalały mu bynajmniej na to (i śmiem twierdzić, że w odniesieniu do nikogo tak na szczęście nie będzie ), by całkowicie zignorować tego typu "żenujące" formy promocji - bo w końcu będąc Freddiem Mercurym wszystko mi się należy Człowieku, zejdź na Ziemię, tak robili wszyscy wielcy w tej branży - i żadnej ujmy im to nie przyniosło (dopóki rzecz jasna nie przekroczyli umownie wytyczonej granicy totalnej żenady, a' la późny Elvis ). Trochę luzu i nie traktuj wszystkiego tak poważnie - tego typu uwagi czy też wcześniejsze uwagi do Jezusa mogą cię tylko niepotrzebnie ośmieszyć, bo przecież zdroworozsądkowy człowiek tak bynajmniej nie myśli  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Sty 25, 2010 12:38 am Temat postu: |
|
|
| SHLM11 napisał: | | Śmiem twierdzić że w 1987 Freddie był najpopularniejszym człowiekiem na tym łez padole. To tak jakby papież przyjechał do pipidówy pod Kielcami święcić samochody na św. Krzysztofa. |
O ile wyłączymy z takiego podsumowania Michaiła Gorbaczowa, Madonnę, Jona Bon Jovi, Nelsona Mandelę i kilka setek innych osób, to pewnie tak. Helloł, obudźmy się, chodźmy po ziemi, nie odpływajmy, jesteś z nami?
Tak jak powiedział krs, promocja jest promocją. A, na Boga, Freddie to nigdy nie był rockowy intelektualistą typu Gabriela, konsekwentnie trzymający się wysokich pułapów medialnych, publicznych, jakichkolwiek, no.
Inna sprawa, że takie "Hold On" to już naprawdę był koszmar  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jurek
Dołączył: 01 Lut 2006 Posty: 23 Skąd: Zamość
|
Wysłany: Czw Lut 04, 2010 2:28 pm Temat postu: |
|
|
| ja myślę, że ciekawszy jest fakt, że widzimy tu Freda na ok. miesiąc przed tym, jak dowiedział się o chorobie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|