| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Twój stosunek do komarów |
| Kocham! |
|
8% |
[ 6 ] |
| Lubię |
|
0% |
[ 0 ] |
| Przeciętniactwo |
|
5% |
[ 4 ] |
| Nie przepadam |
|
7% |
[ 5 ] |
| Nienawidzę z całego serduszka! |
|
71% |
[ 49 ] |
| Nie znam... |
|
7% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 69 |
|
| Autor |
Wiadomość |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:10 pm Temat postu: Komary i inne latające bydlątka |
|
|
Właśnie siedzę przed kompem i coś paskudnego użarło mnie w łokieć. W ten sposób zainspirowany został niniejszy temat.
Zaczął się sezon... Osobiście nie mam nic do komarów - mój brat np. jest w stanie przez całą noc ganiać za nimi z "laczkiem" w dłoni. Dla mnie to nienormalne - ekonomiczniej byłoby po prostu położyć się i przetrzymać uparte bzyczenie, zamiast i tak nie spać, a tylko tracić nerwy. Sam jestem - jako już się rzekło - odporny raczej na te kąśliwe wampiry w przebraniu. Zresztą, raz tylko odważyłem się zapolować i żałuję, bo na ścianach wykwitły ogromne plamy zakrzepłej krwi, które powstały wskutek zamordowania niejednej z tych skrzydlatych kobiet.
Co do profilaktyki. Staram się nie mieć zapalonego światła przy otwartym oknie - ale z tych starań zwykle nic nie wychodzi, ot choćby teraz jest właśnie taka niedogodna sytuacja Mam ten kłopot, że mieszkam w domku jednorodzinnym, a w ogródku mam oczko wodne, w którym te komarsyny prowadzą bujne życie erotyczne.
Uważam, że dym papierosowy jest bardzo korzystny w zwalczaniu komarów, co stosuję z zadziwiającą systematycznością. Poza tym zetknąłem się z pomysłem, że należałoby wstawić do korytarza... pomidora
Oprócz komarów, zdarza się, że w domu pojawi się mucha (w liczbie przekraczającej dozwolone normy). Osobiście bardzo lubię muchy - są miłe i estetyczne. Mucha jest zwierzęciem stadnym, w czym tkwi jej przewaga nad komarem. Minusem muchy jest brak wyposażenia w otwór gębowy kłujący.
Zapraszam do wypowiedzi i podzielenia się swoimi doświadczeniami w tępieniu powietrznej kawalerii zminiaturyzowanej. Bizzy, może zaczniesz? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:17 pm Temat postu: |
|
|
"Pierdolone muchy i komary jebane, pierdolone muchy i komary jak chuj"
Nienawidzę tego robactwa. Inna sprawa, że:
a - sam sobie tego nawpędzam kombinacją zapalone światło + otwarte okno
b - zwyczajnie nie chce mi się ganiać z laczkiem
c - mam na tyle potężną lampkę, że to tałatajstwo potrafi się spalić po samym zbliżeniu się do żarówki (i później walają mi się owadzie zwłoki po biurku) .
d - Nie stosuję żadnej prewencji antykomarowej, zwykle dlatego, że capi niemiłosiernie (jakby własny zapach mi nie wystarczał xD)
To chyba wsio. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:20 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | "Pierdolone muchy i komary jebane, pierdolone muchy i komary jak chuj" |
Taki ładny, a taki wulgarny  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamciola

Dołączył: 04 Sie 2005 Posty: 210 Skąd: Tauzen City :P
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:23 pm Temat postu: |
|
|
Heh, mi tam to wisi
U mnie z komarami nie jest tak źle (w końcu dość rzadko wlatują na 19 piętro, hehe), no ale jak się już pojawią to potrafią wnerwić...
W takich sytuacjach biorę gazetę i... dup! - nie ma komara
Muszki są i to dość często, wnerwiają swoimi odgłosami, ale da się przeżyć
Noooo oczywiście szerszenie, bąki, pszczoły i inne robale mnie odwiedzają, ale to to naprawde rzadko  _________________ Nie patrzcie w lewo!!
Zapraszam 
Ostatnio zmieniony przez Kamciola dnia Sob Maj 26, 2007 11:31 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:24 pm Temat postu: |
|
|
| Nienawidzę komarów ani żadnych tego typu owadów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:26 pm Temat postu: |
|
|
| Kamciola napisał: | dup! - nie ma komara |
Następna
| Kamciola napisał: | Noooo oczywiście szerszenie, bąki, pszczoły i inne robale mnie odwiedzają, ale to to naprawde żadko  |
U mnie bąki pojawiają się dość często, ale jest to zwykle efekt mojej własnej inicjatywy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:30 pm Temat postu: |
|
|
Szymku jesteś mistrzem ankiet xD
Zaznaczyłem nie znam, bo z żadnym owadem się nie poznałem. Może trochę z Mają, ale to był pszczółka...
Natomiast jeśli chodzi o jakieś zabezpieczenia, to wolę bez ograniczeń ^^. Noce i Dnie spędzam na zabijaniu wszelkiego rodzaju insektów, od komarów poprzez meszki aż po żuki Goliaty. Ale co ja tu się będę o zabijaniu komarów rozgadywał jak jest tylko jeden ich pogromca ^^
PS. Czy wiecie, że skrzydła komara potrafią dojść nawet do 0.12 funtów na rynku? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:43 pm Temat postu: |
|
|
Komarów nienawidzę od kiedy tylko pamiętam. Nie straszne mi ugryzienia, pokąsania, pieczenie, swędzenie i ślady. To bzyczenie w środku nocy, które potrafi mnie wybudzić z najgłębszego snu, mnie tak wqrwia! Świat byłby o tyle piękniejszy bez tego dziadostwa! Zero pożytku! Death to your race! Inne latadła są mi obojętne, ale na wszelki wypadek stosuję zasadę "zero lataczy w pokoju". Pająki mile widziane, pajęczyna nie jest zła, szczególnie, kiedy coś brzęcącego do niej wpadnie, mouahaha... poza tym przynoszą szczęście.
Aaaaargh, komarzyca! _________________

Ostatnio zmieniony przez CORAX dnia Pią Maj 25, 2007 10:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:47 pm Temat postu: |
|
|
wqrwiaja mnie _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:49 pm Temat postu: |
|
|
Zabić, zniszczyć, unicestwić. I nie chodzi mi o to, że to bzyczy, czy sobie lata. Byłoby mi to wsio, gdybym nie miał uczulenia na komary i nie wyskakiwałyby mi za każdym razem, jak mnie jakaś szmata ukąsi, cholernie swędzące bąble. I tu jest ból całej sprawy, bo teraz jest wilgotność potężna więc i okno musi być otwarte, a nie raz światło jest zapalone. Smarować się żadnymi środkami nie mam w zamiarze, bo po pierwsze to śmierdzi, a po drugie to jest mało skuteczne w moim przypadku. Także albo zabiję komara przed ukąszeniem, albo w trakcie, albo po. Ale zabiję.
Co do much, os, pszczółek i innych tego typu- co wleci, ściągam obuwie z mojej nogi (najczęściej jest to pantofel ) i masz drogi owadziku prze***ane . Nie obchodzi mnie, czy to daje miód, czy nie, czy zapyla kwiatki czy nie. Albo popieprzenie bzyczy, albo też daje się we znaki bąblami i bólem. A złemu dotykowi w wykonaniu owadów mówię NIE. Dlatego cokolwiek wlatuje do mojego pokoju, rzadko żywe z niego wylatuje
Ps. Sposoby na zabijanie przeróżne: od stosowania przemocy krótkotrwałej lecz skutecznej, poprzez samospalanie, do przytapiania włącznie
Nie są to sposoby mało sadystyczne, ale owadów są miliardy na tym świecie- o parę/parenaście miliardów za dużo  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pią Maj 25, 2007 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Chryste! Gdybym wiedział ile agresji wywoła ten temat, to w ogóle bym go nie zakładał, tylko poszedł na spacerniak  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 12:16 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: |
PS. Czy wiecie, że skrzydła komara potrafią dojść nawet do 0.12 funtów na rynku? |
Dorosłego komara i to na czarnym rynku. Aha i 0,12 pensa.
Słyszałem, że na brązowym rynku handlują odwłokami trzmieli.
Komary zabijam, bo robią mi krzywdę - a zabijam wszystko co robi mi krzywdę, oprócz okien i wykładowców akademickich. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 10:28 am Temat postu: |
|
|
NIENAWIDZĘ!!! _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 10:39 am Temat postu: |
|
|
Nienawidzę paskudnych komarów, much i różnych innych latających paskudów!!!
One też mnie często odwiedzają, bo mam otwarte w nocy okno (zwłaszcza teraz, jak jest upał). Czyli praktycznie sama je zapraszam. Już w sumie wolę, żeby to ,,bydlątko" wleciało mi do pokoju, niż żebym padła z gorąca!
Czasem wydaje mi się, że one powstały tylko po to, żeby na maxa wnerwić ludzi! Ale rzadko je zabijam. Nie znoszę komarów, much itp.
Too Much Insects Will Kill You!  _________________ You can be anything you want to be,
just turn yourself into anything you think that you could ever be. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 10:51 am Temat postu: |
|
|
Nienawidzę komarów (a mówiąc ściślej komarzyc). Kiedyś jak miałem w moim pokoju białe tapety, to sporo było na ścianie komarzych trupów i ludzkiej krwi. Niestety teraz jest taka pora, że będą mnie często prześladować Za osami też nie przepadam. I jak się pojawi jakaś pojawi w moim pokoju, bardzo szybko ginie z mojej ręki. Do pszczół mam natomiast sentyment. Bardzo "romantyczne" stworzenia. _________________ "Bobry wesoło gryzą drewno, szczury biegają za myszami, lśnią im oczki, bo żadnej choroby już w nich nie ma. Nawet jeleń zwykle tak podatny na bakterie nie może zachorować i pełną gębą je siano, Ludzie będą rodzili zdrowych ludzi, jesteśmy już nie tylko w Europie, ale chyba nawet w kosmosie".
Wojciech Mann |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 11:42 am Temat postu: |
|
|
| Mój stosunek z komarami zazwyczaj jest sadystyczny. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 11:56 am Temat postu: |
|
|
Nieznoszę!
Komary zawsze mnie pogryzą. A z tego co wiem ,jestem w posiadaniu grupy krwi ,która należy do ich ulubionych.
Co za tym idzie,zawsze mam kilkanaście bąbli.Chyba z 3 lata temu naliczyłam pewnego razu 28 bąbli na całym ciele!Można się zadrapać na śmierć!
"Kill'im,kill'im"-jak to mówi Siara Siarzewski!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamciola

Dołączył: 04 Sie 2005 Posty: 210 Skąd: Tauzen City :P
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 11:59 am Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | Chyba z 3 lata temu naliczyłam pewnego razu 28 bąbli na całym ciele!Można się zadrapać na śmierć! |
Heh, jedną noc spałam u babci na wsi w wakacje i następnego dnia naliczyłam, że mam 23 bąble!! _________________ Nie patrzcie w lewo!!
Zapraszam  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Just_A_Poor_Girl15
Dołączył: 01 Paź 2005 Posty: 657
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 1:42 pm Temat postu: |
|
|
nienawidzę, choc komary to pół biedy. Przynajmniej nie są ohydne i są czyste. Niedobrze robi mi się na widok much, bździągw i innych cholerstw. Owady to moja zdecydowanie najmniej ulubiona grupa zwierząt . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
snopek

Dołączył: 07 Sie 2006 Posty: 637 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 1:51 pm Temat postu: |
|
|
a mnie prawie wcale nie gryzą.
ale panicznie boje się tych wielkich komarów ;P |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 1:57 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Nienawidzę komarów (a mówiąc ściślej komarzyc). Kiedyś jak miałem w moim pokoju białe tapety, to sporo było na ścianie komarzych trupów i ludzkiej krwi. |
Ja też miałam straszny problem z tymi śladami komarów na ścianach. Ale od kiedy mój pokój został odmalowany, staram się nie zabijać ich, gdy są na ścianie!  _________________ You can be anything you want to be,
just turn yourself into anything you think that you could ever be. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 2:02 pm Temat postu: |
|
|
Te "wielkie" komary są akurat zupełnie nieszkodliwe (czy nie są to po prostu samce?). Ale faktem jest, że wyglądają jak niedojebki Dzięki temu zresztą trochę się z nimi identyfikuję i nigdy nie zabijam. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 3:41 pm Temat postu: |
|
|
| szymek_dymek napisał: | | Te "wielkie" komary są akurat zupełnie nieszkodliwe (czy nie są to po prostu samce?). |
Tak, to są po prostu samce.
Co do moich stosunków z komarami, ostatnio są na szczęście sporadyczne; tak czy siak nie przepadam za nimi. Praktyki sado-masochistyczne nie sprawiają mi przyjemności. Jak któraś z tych kretynek mnie ukąsi, to w tym samym momencie dokańcza nędznego żywota, w każdym innym przypadku obie mamy spokój.
Do owadów nie czuję wstrętu, a małe pajączki nawet lubię. Nie rozumiem tej histerii, kiedy do pomieszczenia wleci jakieś utuczone bączysko czy gdy na podłodze drepcze żuczek. Zwyczajne, nieszkodliwe żyjątka, zabijanie jest w tym przypadku bezsensowne i bezzasadne. Poza tym niespecjalnie chce mi się marnować czas i nerwy na to. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mary

Dołączył: 27 Mar 2007 Posty: 102 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 3:54 pm Temat postu: |
|
|
Ja mam często takie sytuacje, że jestem gdzieś z koleżankami i nagle jedna zobaczy pająka na ścianie. Wszyscy zaczynają strasznie piszczeć i uciekać, a ja mam chyba totalny brak lęku przed pająkami! Nawet taki mały pająk może sobie chodzić blisko mnie. (Ale oczywiście nie mam pająków w domu! )
Jeśli taki np. pająk albo żuk nie ugryzie mnie bez powodu ani nie będzie mnie drażnić paskudnym brzęczeniem, to po co mam go zabijać. Ale nic mnie tak nie wqrwia jak owady, które grają mi na nerwach! _________________ You can be anything you want to be,
just turn yourself into anything you think that you could ever be. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ZanziMan
Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 51
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 4:09 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | Mój stosunek z komarami zazwyczaj jest sadystyczny. |
Ja natomiast preferuję stosunek przerywany. Tzn. jest on przerwany z chwilą śmierci (najczęściej tragicznej) danego insekta. To fakt, że uchylone okno i zapalone światło, to dla komarów gorące zaproszenie. Gorące dosłownie i w przenośni Jakoś niespecjalnie chce mi się latać z packą lub laczkiem za tymi gamoniami, więc zapalona świeczka zapachowa rozwiązuje problem. Krwiopijcze bestie same wlatują w swoje "światło ku wieczności" Nie mam zamiaru użalać się nad nimi... W moim pokoju nie ma miejsca dla intruzów  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sob Maj 26, 2007 11:04 pm Temat postu: |
|
|
| Nie lubię, bo jak najbardziej złośliwie brzęczą mi nad uchem, gdy próbuje zasnąć, albo gryzą niemiłosiernie, gdy jestem na spacerze z psem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 1:03 am Temat postu: |
|
|
Właśniem wrócił z działki. Komary jeszcze da się wytrzymać, najgorsze są te pieprzone muszki, bo jest ich sezon chyba teraz. Komary przylatują, pobrzęczą, zrobią co trzeba i odlecą, albo zdechną, jako, że nie należę do specjalnie błyskawicznych i nieuchwytnych owadów. A to małe chujostwo samo nie wie czego chce i pcha mi się do oczu albo uszu. A jest tego tak dużo, że nawet jakby było powolne jak komary to i tak by wqrwiało[TM]. :E _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2007 7:07 am Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|