FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Rush

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
white_queen



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 149
Skąd: Żywiec

PostWysłany: Sro Sie 23, 2006 11:46 pm    Temat postu: Rush Odpowiedz z cytatem

Chciałabym poznać Wasze opinie na temat tego zespołu. Znalazłam parę ich piosenek na youtube. Gdyby ktoś polecił mi jakieś kawałki tudzież płyty byłabym wdzięczna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
McBurak



Dołączył: 30 Gru 2004
Posty: 944
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sro Sie 23, 2006 11:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Temat byl (nie wiem czy nawet nie mojego autorstwa), ale chyba zniknal. Rush bardzo lubie, oryginalny, wysoki wokal to jest to, co tygrysy lubia najbardziej Wink Do tego bardzo przyjemna muzyka progresywna. Najbardziej lubie ich dwie pierwsze plyty.
_________________
i can lead the nation with a microphone
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
white_queen



Dołączył: 17 Lip 2006
Posty: 149
Skąd: Żywiec

PostWysłany: Czw Sie 24, 2006 12:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Najbardziej lubie ich dwie pierwsze plyty.


dzięki, zapamiętam Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Czw Sie 24, 2006 12:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znam i bardzo lubię "Nobody's Hero" którego pierwsza zwrotka brzmi jakby napisana była o Freddiem:

I knew he was different in his sexuality
I went to his parties as a straight minority
It never seemed a threat to my masculinity
He only introduced me to a wider reality
As the years went by, we drifted apart
When I heard that he was gone
I felt a shadow cross my heart


przesłuchałem też pobieżnie resztę płyty "Counterparts" ale raczej nie przypadła mi do gustu.
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Tstankie



Dołączył: 07 Maj 2004
Posty: 709
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw Sie 24, 2006 10:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem założenia takiego tematu. Rush bardzo lubię, choć mam tylko mjedną płytę (Permanent Waves), która niestety jest za krótka Wink Poza tym też Hemispheres są cudowne, znam z nich La Villa Strangiato - cudowna rzecz. Zespół jako całokształt jest świetny - synteza Budgie, Led Zeppelin i Yes. Na poczatek polecam właśnie Permanent Waves, bo jest dosyć przystępne, ale i przedstawoia chcarakterystyczny styl zespołu.
_________________
Tomek


Brian May Moje aukcje Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Arnold Layne



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 11
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sie 31, 2006 11:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To jeden z moich ulubionych wykonawców. Trio, które na żywo brzmi jak mała orkiestra symfoniczna Wink . Wiem, bo byłem na koncercie w Pradze we wrześniu 2004 roku.
Garść uwag na marginesie posta White_Queen :
Pierwsza płya (Rush) w klimacie Led Zeppelin, to bardzo fajny hard rock, porównywalny z wczesnymi płytami Queen. Drugi album, Fly By Night jest kontynuacją pierwszego, ale pojawiają się bardziej rozbudowane kompozycje (By-Tor & The Snow Dog). Trzecia płyta (Caress Of Steel) rozpoczyna się dynamicznym Bastille Day, kończy zaś delikatna suitą The Fountain Of Lamneth. Następny album, 2112, to już prawdziwy soczysty Rush, połączenie hard rocka z symfonicznym rozmachem. Tę tradycję (świecką ? Wink ) kontynuują A Farewell Of Kings (szczytowe osiągnięcie zespołu w tej dekadzie), oraz Hemispheres (choć brzmi troche jak kopia poprzednika Wink ) .
W lata osiemdziesiate Rush wchodzi mocno. Permament Waves (nie przepadam za ta płytą, jak dla mnie jest zbyt po...kręcona Wink - ale ma swój urok.
I wreszcie Moving Pictures, szczytowe osiągniecie zespołu, rok 1981, pierwsze miejsce na liście Billboardu.
Znakomita płyta Signals (1982), nie powtórzyła sukcesu poprzednika. Bywa i tak Wink . Rush podążył ta samą drogą, co inne dinozaury, usiłujące odnaleźć się w niełatwych dla nich latach osiemdziesiątych. Drogę tę znaczą Grace Under Pressure (dla mnie płyta wielka, pełna emocji - pomimo chłodnego brzmienia), Power Windows, Hold Your Fire i Presto (jeśli ktoś lubi Queen z lat 80, to polecam zwłaszcza te płyty, przede wszystkim PW i HYF). Lata dziewięćdziesiąte zespół powitał słabą płytą Roll The Bones. Za to następna była wielka Very Happy . Counterparts pokazała, że muzycy są w dobrej formie, potrafią zagrać ciężko i elegancko zarazem. Niestety Test For Echo okazało się kopią poprzedniczki. Dość nudną. Ostatnia studyjna płyta tria, Vapor Trails, rozpala gorące dyskusje nawet wśród fanów Rush - do których się zaliczam Wink . Dla mnie to wspaniała płyta, inni mieszają ją z błotem. Kto ma rację? Mam cichą nadzieję, że jednak ja Wink.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Wrz 01, 2006 12:15 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wstyd sie przyznac - wlasciwie kompletnie ich nie znam... tzn wiem mniej wiecej co graja, wiem kim jest geddy lee, ale jesli chodzi o konkretne kawalki to jest to jeden z tych zespolow, o ktorych ciagle slysze/czytam a dalej nic nie wiem... znam wlasciwie tylko jeden kawalek - spirit of radio - ktory absolutnie uwielbiam... biorac pod uwage moje ostatnie ciagoty w kierunku pokreconego grania, pewnie niedlugo poznam blizej Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Arnold Layne



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 11
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Wrz 01, 2006 12:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Bizon napisał:
wstyd sie przyznac - wlasciwie kompletnie ich nie znam... znam wlasciwie tylko jeden kawalek - spirit of radio - ktory absolutnie uwielbiam... biorac pod uwage moje ostatnie ciagoty w kierunku pokreconego grania, pewnie niedlugo poznam blizej Wink


To faktycznie wstyd Wink . Ćwierć wieku temu mówiło się - z przymrużeniem oka - Spiryt In Radio Very Happy . Zachęcam do posłuchania Moving Pictures
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 1:20 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Spirit of Radio
2. La Villa Strangiato
3. Xanadu
4. Tom Sawyer
5. YYZ
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kubolski



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1270
Skąd: Stare Polesie

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 1:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Biorąc pod uwagę moją nienawiść do lat 80., to powinienem Rush skwitować jednym wielkim parsknięciem... Tak na zdrowy rozsądek, to nawet za lata 70. powinno im się dostać - debiut był zabawną imitacyją stylu Led Zeppelin (no ale dobra, w tamtych latach wszystkie zespoły tego typu zrzynały albo z Zeppelinów, albo z Purpli...). Tymczasem przyznać muszę, że to całkiem dobry zespół Smile Ich kunsztu technicznego zachwalać nie muszę - absolutnym fenomenem jest dla mnie Geddy Lee, który jednym palcem zagra to, czego ja nie ogarniam dwoma Razz Kompozycyjnie patrząc, to też jest zespół światowego formatu. Cała pierwsza strona płyty "Moving Pictures" jest bezbłędna. Co z tego, że plastikowe brzmienie rodem z 1981 roku - jakie to są numery!
Ich dyskografii za dobrze nie znam, mam wspomniane "Moving Pictures", do tego "Counterparts" (solidny album) i "Snakes & Arrows", niestety mocno rozczarowujący. Płyta praktycznie kończy się już po pierwszym, znakomitym "Far Cry" - potem zasypiam Razz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 1:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To prawda. Kunszt mają niesamowity. Nie ma i nie będzie drugiego takiego trio. JEŚLI już miałbym wskazać "najsłabszą" część ogniwa, to byłby to Alex Lifeson. Dlaczego? Ano dlatego, że jeśli ktoś wskazałby mi Neila Pearta jako najlepszego perkusistę, zaś Geddy'ego jako najlepszego basistę, nie zaprzeczałbym. Są w ścisłej czołówce. A Alex... Jest znakomitym gitarzystą, ale pozostali panowie są nieziemscy. Polecam wykonanie "YYZ" z Rio. To co tam wyprawiają (a zwłaszcza Geddy), przechodzi ludzkie pojęcie.
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 10:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lee na basie pocina nieziemsko, ale wokal ma... Powiedzmy, że specyficzny Wink Natomiast muzykę robią panowie naprawdę świetną.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Sob Mar 27, 2010 3:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zgadzam się. Sporo czasu minęło zanim się do tego wokalu po prostu przyzwyczaiłem. Wink Obok Cream, IMO najlepsze trio muzyczne. Nie zapominam jednak o The Police czy Jimi Hendrix Experience, ale te dwie, wyżej wymienione grupy są dla mnie naj.
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sob Mar 27, 2010 5:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znam w pełni zdaje się 3 albumy.
2112, Farewell to Kings i Moving Pictures.
Farawell mi się chyba najmniej spodobało, chociaż przyznaję że bardzo fajne i jedyna rzecz na niej do której się nie mogę przekonać Cygnus.
Na pozostałych dwóch nie ma słabych punktów.
Oprócz tego znam trochę Pernament Waves oraz Hemispheres. Muszę je poznać bliżej.
No i słyszałem, że co jak co ale Rush to absolutnie genialne występny na żywo, więc "Exit..." też wypadałoby poznać Wink

Ogólnie lubię, nawet więcej niż lubię. Smile
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Sob Mar 27, 2010 9:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jest tyle muzyki na świecie, że na Rush po prostu nie starcza czasu (może kiedyś Wink )wiem co grają, znam parę utworów i DVD koncertowe.
I w nim jest chyba sedno zespołu ,poziom techniczny ,wykonawstwo po prostu fenomenalne. Godne szacunku jest że nie zatrudniają dodatkowych muzyków na keyboard i inne rzeczy. Tylko grając na swoich instrumentach
używają jakiś pedałow pod nogi ,sekwencerów, jakieś inne ustrojstwa,
perkusista triggery z różnymi samplami używa. Słowem jest ich trzech a brzmią jakby było ich sześciu Laughing

To mógłby być jeden z najlepszych zespołów świata, ma wszystko, ale jest łyżka dziegciu w tym miodzie Wink , wokal, Geddy Lee może sobie podać ręce z Jonem Andersonem z Yes.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Sob Mar 27, 2010 11:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi akurat podoba się ten wokal. Smile Zresztą, jak już wiele razy pisałem, ja w ogóle lubię falset (nawet "Pain So Close To Pleasure" podchodzi mi... jeśli mowa o wokalu, bo podkład raczej sprawia, że żołądek podchodzi mi do gardła). Podobieństwo ze śpiewem Andersona, owszem jest... ale polega głównie na tym, że obaj śpiewają (albo raczej śpiewali, bo Anderson już jest na emeryturze, a Lee trochę zmienił technikę) bardzo wysoko. Bo barwę mieli różną. Poza tym, wokal Geddy'ego był o wiele bardziej dynamiczny. Przecież on tym swoim falsecikiem to skandował, to piszczał, to wrzeszczał. Szczególnie słychać to w końcówce "Cygnus X-1". Jak dla mnie, to jeden z najbardziej dramatycznych momentów w muzyce rockowej (przynajmniej w tym jej nieiwlkim wycinku, który znam Smile ). Anderson też był świetnym wokalistą, ale jego śpiew był o wiele spokojniejszy. Wystarczy wspomnieć "Lizard". Tam akurat wokalista Yes ponucił tylko przez kilka minut, jego udział idealnie wpasował się do tej piosenki i wyszło świetnie Smile . Ale kiedy zawodzi przez czterdzieści kilka minut na albumach swojego macierzystego zespołu, wciąż w podobny sposób, to zaczyna mnie to nużyć. Z kolei w odmętach Wikipedii (żeby nie było: nie tylko polskiej! zresztą i ta jest coraz lepsza i bardziej wiarygodna) można znaleźć porównanie wokalu Geddy'ego z wokalem Burke'a Shelleya. Tego już w ogóle nie rozumiem Razz . Pomijając to, że kiedy po raz pierwszy usłyszałem płytę Budgie, byłem pewien, że śpiewała na niej kobieta Laughing , to przecież Shelley miał zawsze niezbyt mocną, ale wyraźną chrypkę. Tej u Lee się nie uświadczy. Zresztą, dla mnie to jest wspaniałym wokalistą i już. Very Happy Choćby dlatego, że mało czyje gardło byłoby w stanie znieść darcie się w tak wysokiej tonacji godzinami przez całe lata.
O talencie technicznym Geddy'ego jako basisty i pozostałych (aż dwóch) członków zespołu jako instrumentalistów już napisano wyżej, a ja się z tym zgadzam. Wink

Ale chociaż walnąłem taki pean, to muszę powiedzieć, że nie znam całej dyskografii Rush. Dlaczego?
Cytat:
Jest tyle muzyki na świecie, że na Rush po prostu nie starcza czasu

Ale jeśli życia starczy, poznam wszystkie ich wydawnictwa. Razz
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kubolski



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1270
Skąd: Stare Polesie

PostWysłany: Sob Mar 27, 2010 11:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gnietek napisał:
Podobieństwo ze śpiewem Andersona, owszem jest... ale polega głównie na tym, że obaj śpiewają (...) bardzo wysoko. Bo barwę mieli różną.

Właśnie. Dla mnie w ogóle Geddy'ego i Andersona nie ma co porównywać. A wolę bardziej głos wokalisty Yes Cool

Polecam wszystkim koncertowe DVD "Rush in Rio". To, co wyczynia Alex w środkowej części "La Villa Strangiato" to istny majstersztyk Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
pietras



Dołączył: 25 Sty 2010
Posty: 206
Skąd: "Otłok" city

PostWysłany: Nie Mar 28, 2010 11:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pietras napisał:
Polecam wykonanie "YYZ" z Rio.


Do czego to doszło... Sam siebie cytuję. Wink Tak, koncertówka z Rio jest znakomita w każdym calu.
_________________
www.queen.fora.pl - forum poświęcone Królowej
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kubolski



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1270
Skąd: Stare Polesie

PostWysłany: Nie Mar 28, 2010 12:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedno mi się jeno w niej nie podoba - FATALNIE zmiksowany dźwięk. Strasznie nieselektywnie to brzmi, za dużo pogłosu, a za mało konkretu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie Mar 28, 2010 4:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Gnietek napisał:
Podobieństwo ze śpiewem Andersona, owszem jest... ale polega głównie na tym, że obaj śpiewają (albo raczej śpiewali, bo Anderson już jest na emeryturze, a Lee trochę zmienił technikę) bardzo wysoko. Bo barwę mieli różną.

Jasne że się różnią ale moje porównanie bardziej dotyczyło tego że zarówno jeden i drugi ma ujmijmy to eufemistycznie "kontrowersyjny wokal" i może w podobny sposób odpychać od zespołu mimo wspaniałej muzyki Wink
A żeby być ścisłym to słychac jak falset i dźwięki falsetu ale żaden nie używa takiej techniki jaką się śpiewa przy falsecie (typu wspomniany Freddie np 'pain is so close..." oni po prostu tak mają przy normalnym śpiewie, tak się urodzili Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Maj 18, 2010 11:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic nieziemskiego w Rush nie ma ale też nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Do tej pory znam coś tam Pictures i coś tam Farewell. Niemniej jednak bardzo miła odmiana od tych wszystkich ELO, Smok-ów i innych Marillionów. Zdaje się, że jak się wyrobię to i w top 10 zagłosuje.
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Maj 19, 2010 12:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

debiut weź i tę płytę z numerkami. nie znam się, ale imo te dwie płyty są urocze.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Maj 19, 2010 12:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

2112 rox to prawda.
Nie dość, że tytułowa suita to jeszcze każy inny kawałek prakycznie rozwala wszystko co znam z przyszłych.
Chociaż zgadzam się, że nie nagrali niczego "boskiego". Z tego co znam Wink
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kubolski



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1270
Skąd: Stare Polesie

PostWysłany: Pon Cze 21, 2010 1:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nowa płyta Rush, "Clockwork Angels", już na wiosnę 2011 r. Laughing

A oto zapowiedź - utwory "Caravan" i "BU2B":

http://www.youtube.com/watch?v=btoEgIlhbUc

http://www.youtube.com/watch?v=VSgiFuGOZW4


No cóż... Powiem, że po słabej poprzedniej płycie, ta może być obiecująca. Jest siła, jest w tym moc. Może trochę mniej przebojowości, ale przynajmniej jest moc Wink "Snakes & Arrows" nie miało ani jednego, ani drugiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kubolski



Dołączył: 05 Mar 2010
Posty: 1270
Skąd: Stare Polesie

PostWysłany: Nie Cze 27, 2010 3:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kurczę, nikt tutaj się Raszem nie interesi? Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MariuszGr



Dołączył: 25 Lis 2012
Posty: 37
Skąd: Katowice

PostWysłany: Czw Gru 20, 2012 6:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Po latach dokonania tria budzą we mnie mieszane uczucia. Rush nigdy nie popychali świata naprzód, a mimo to do dziś robią spore wrażenie – warsztat, jakim dysponują ci trzej panowie, budzi najwyższe uznanie – to po prostu wściekły profesjonalizm. W połączeniu z najlepszymi momentami twórczymi, a do takich należy płyta z 1981 roku, przynoszący efekty, które opierają się upływowi czasu. Jęśli macie ochotę poczytać więcej o "Moving Pictures", moim zdaniem płycie naprawdę wartej poznania, zapraszam: http://blognroll.blox.pl/2012/12/Rush-Moving-Pictures-1981.html
_________________
http://blognroll.blox.pl/html
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Gru 30, 2012 12:33 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

własnie kupilem bilet na koncert w amsterdamie Smile 2 czerwca. fuck yeah. ktos chetny na wycieczke? Razz
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek