| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 7:14 pm Temat postu: Bierzmowanie - odczucia. |
|
|
Załóżmy, ze tego tematu nie było ;]
Głupi byłem _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Pią Lip 11, 2008 8:36 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 7:24 pm Temat postu: |
|
|
odczuwalem silne niedotlenienie, bo bylo duszno jak cholera i musialem wyskoczyc na zewnatrza na pare minut, zeby odplynac... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 7:27 pm Temat postu: |
|
|
tego też nigdy nie było _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Pią Lip 11, 2008 8:36 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lipa

Dołączył: 11 Sty 2005 Posty: 337 Skąd: Dębica
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 8:45 pm Temat postu: Re: Bierzmowanie - odczucia. |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Co czuliście, gdy przystępowaliście do bierzmowania. |
Absolutnie nic ! _________________ Hasta La Victoria Siempre ! Patria o muerte ! Venceremos ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mack

Dołączył: 16 Lut 2005 Posty: 305 Skąd: Słupsk
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 10:12 pm Temat postu: |
|
|
 _________________ Music will be my mistress, lovin' like a whore... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Mar 24, 2006 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Nic.
Był to dla mnie pusty rytuał, w którym uczestniczyłem jedynie z powodów konformistycznych. Religia nigdy nie była dla mnie ważna, nie było chyba okresu w moim życiu, w którym mógłbym określić się jako osoba wierząca. Natomiast wówczas, w 8 klasie, nie deklarowałem się jeszcze świadomie jako agnostyk i w związku z tym, przyjęcie tego sakramentu nie było dla mnie wielkim problemem.
Już rok później prawdopodobnie bym w tym nie uczestniczył.
Tak w ogóle, nie jestem zwolennikiem obecnej polityki "sakramentowania" prowadzonej przez KRK. Mimo, że nie jestem jego członkiem, to zabieram głos w tej sprawie i sądzę, że wszystkie sakramenty powinny być udzielane w momencie, gdy osoba przyjmująca jest już świadoma ich religijnego znaczenia. Chrzest niemowląt to dla mnie fabryka chrześcijan, służąca jedynie poprawianiu statystyk. Decyzja o przyjęciu w poczet dzieci bożych jest wg. mnie tak doniosła, ze powinna być podjęta przez każdego osobiście, w momencie, w którym osoba ta uznaje, że tego pragnie.
Oczywiście rodzi to pewne problemy - co z dziećmi wychowywanymi w wierze katolickiej przez katolickie rodziny? Które z pewnością pragnęłyby zaszczepić pewne wartości swej progeniturze...cóż, pozostawiam to jako kwestię otwartą do dyskusji.
Ja osobiście nie miałem tego problemu, gdyż nie odebrałem katolickiego wychowania i nikt mnie do religii nie zmuszał. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pikers
Dołączył: 12 Lip 2004 Posty: 1076 Skąd: Dębica
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 10:14 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Nic.
Był to dla mnie pusty rytuał, w którym uczestniczyłem jedynie z powodów konformistycznych. Religia nigdy nie była dla mnie ważna, nie było chyba okresu w moim życiu, w którym mógłbym określić się jako osoba wierząca. Natomiast wówczas, w 8 klasie, nie deklarowałem się jeszcze świadomie jako agnostyk i w związku z tym, przyjęcie tego sakramentu nie było dla mnie wielkim problemem.
Już rok później prawdopodobnie bym w tym nie uczestniczył.
|
Slowo w slowo moglbym powtorzyc Nie sadzilem, ze agnostycyzm jest tak popularny na forum. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 12:59 pm Temat postu: |
|
|
Pomimo ze byłem chrzczony i byłem u komunii (co uważam że takie sprawy powinny odbywać się później, kiedy dziecko jest świadome tego) to już z własnej woli nie poszedłem do bierzmowania i nie zamierzam. _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Monior vel. MoniQue(en)
Dołączył: 20 Lut 2006 Posty: 1683
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 1:39 pm Temat postu: |
|
|
| ... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 3:18 pm Temat postu: |
|
|
Ja w tym roku będę bierzmowany, tak więc jeszcze sam nie wiem.... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 9:06 pm Temat postu: |
|
|
Było bardzo oficjalnie.Bardzo mocno mi wtarli ten olej...
Mój świadek twierdził,że byłam śmiertelnie powarzna.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 9:47 pm Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | Było bardzo oficjalnie.Bardzo mocno mi wtarli ten olej...  |
Olej, powiadasz... hmmm, z pierwszego tłoczenia?
| Wiki napisał: | Mój świadek twierdził,że byłam śmiertelnie powarzna.  |
Powaga
A moje bierzmowanie? Nie pamiętam za bardzo, ale jestem pewny, że nie odnotowałem jakichś specjalnych przeżyć/odczuć etcetera. Pamiętam za to zdziwienie niektórych ludków (w tym moje) wywołane obecnością w kościele, w charakterze spektatora, pewnego rówieśnika, który znany jest wszem i wobec ze swego ateizmu. Double-U T F, mate?
Przypomnę swoje imię z tego dnia; Maksymilian - od swiętego Maksymiliana Marii Kolbe. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 9:54 pm Temat postu: |
|
|
O, fajnego patrona sobie wziales
Mi sie moje bierzmowanie niespecjalnie podobalo. A juz szczegolnie to kleczenie na zimnej posadzce... tez sie po tym specjalnie lepsza nie czuje, ja mysle, ze za malo sie mowi o tym bierzmowaniu na religii, wogole, to taki pusty sakrament jest...
1 komunia, to byla jazda dopiero wszystkie dzieciaki takie podniecone, ciekawe... a bierzmowanie..
pfffffffff
a tak na marginesie to religia w szkolach jest beznadziejnie prowadzona. Uczenie sie na pamiec jakichstam praw koscielnych, zaliczanie rozancow.... dramat! Nie dziwota, ze mlodzi ludzie nie przywiazuja wagi do wiary. _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 9:58 pm Temat postu: |
|
|
A z Bierzmowania jest moje imie forumowe- Wiki od Wiktoria,bo na prawde mam Anita  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Sob Mar 25, 2006 10:01 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Mi sie moje bierzmowanie niespecjalnie podobalo. A juz szczegolnie to kleczenie na zimnej posadzce... |
Co tam zimna posadzka; ja w tamtym okresie miałem schorzenie Osgood-Schlettera pod lewym kolanem. Polega to na tym, że przy działaniu na to pewną siłą, to cholernie boli, a dłuższe klęczenie powodowało właśnie taki skutek. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 5:39 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Oczywiście rodzi to pewne problemy - co z dziećmi wychowywanymi w wierze katolickiej przez katolickie rodziny? Które z pewnością pragnęłyby zaszczepić pewne wartości swej progeniturze...cóż, pozostawiam to jako kwestię otwartą do dyskusji. |
Cóż... nie wszystkie dzieci pozostają katolikami...
Co prawda byłam wychowywana w 'katolickiej' rodzinie, choć nikt z nas specjalnie wiarą się nie afiszował. Do jakiejś drugiej, trzeciej klasy gorliwie praktykowałam, potem zapał stopniowo wygasał. Po pewnym czasie przestałam wierzyć - miałam swoje powody. Od dwóch lat jestem świadomą ateistką ( ), dlatego uznałam, że pójście do bierzmowania byłoby z mojej strony czystą hipokryzją. Na zapytania, co będzie, kiedy zechcę wyjść za mąż, któremu zależałoby na ślubie kościelnym albo zostać czyjąś matką chrzestną odpowiadam - nie będę miała tego problemu  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 5:46 pm Temat postu: |
|
|
A ja nie mam ani bierzmowania ani chrztu I naprawdę jakoś mnie tam nie ciągnie.
szatan, szatan, oł jeeee  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 7:45 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 8:02 pm Temat postu: |
|
|
| Lasha napisał: | | A w co jak w co, ale w konformizm, to ja akurat nie wierzę. |
nie za bardzo rozumiem. Tzn. sądzisz, że konformizm nie ma większego wpływu na ludzkie zachowanie? Obawiam się, że prawda jest inna...jako przykład można podać np.: eksperyment Ascha, w którym ludzie zmieniali swoje oceny długości narysowanych odcinków pod wpływem innych badanych, w tajemnicy współpracujących z eksperymentatorami.
Wg. mnie konformizm ma ogromny wpływ na postępowanie jednostki. Na zajęciach omawialiśmy m.in postępowanie funkcjonariuszy niemieckiej policji porządkowej uczestniczącej w egzekucjach Żydów. Autor tego tekstu próbował odpowiedzieć na pytanie: jak to się stało, że "zwykli ludzie" byli w stanie dopuścić się takich rzeczy? Jednym z najbardziej prawdopodobnych wyjaśnień była właśnie kwestia konformizmu - wpływ grupy, niechęc okazania się "innym", "gorszym", "słabszym".
Jeśli to zjawisko mogło wystąpić w tak dramatycznych okolicznościach, czy można się dziwić, że ludzie ulegają presji społeczeństwa, czy też jakichś jego grup w innych, bardziej powszechnych przypadkach? "Dla świętego spokoju"?
Człowiek jest istostą społeczną i jest poddany niezliczonej ilości nacisków z różnych stron. Którymś z nich musi się podporządkować - nikt nie jest "absolutnie wolny". A grupa, społeczeństwo, niczego nie tępi z taką stanowczością jak wyraźnego złamania pewnych norm. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Ale z drugiej strony, czesc ludzi jest nastawiona odwrotnie - na pojscie "pod prad". Motywem ich dzialania nie jest chec powtorzenia dzialan innych, ale zachowanie wrecz przeciwne. Tez jest to forma zachowania spolecznego (bo w opisywanym przez ciebie eksperymencie tez mozna by nimi manipulowac, tylko w druga strone - sugerujac wlasciwie), tylko nieco inna. Wiem co mowie, bo sam sie chyba do takich ludzi zaliczam, aczkolwiek nie w Internecie - w kontaktach wirtualnych nie odczuwam potrzeby wybicia sie ponad tlum. _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 9:39 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 9:48 pm Temat postu: |
|
|
isc do bierzmowania bo inni tak robia? sorry ale jaki w tym sens? gdybym robil wszystko w zyciu dlatego, ze tak wypada, albo tak robia inni dookola to bym teraz nosil krotkie wlosy z tona zelu na nich, chodzil w grzecznych jednokolorowych koszylach porzadnej firmy i najdrozszych sztruksach na rynku z butelka perfum na sobie, albo w spodniach szerokosci drzwi i w bluzach od dresu + obowiazkowo ladne snizno biale adidaski... co tydzien grzecznie o 10 albo jeszcze lepiej, o 8 rano pojawialbym sie na mszy, a po niej z kumplami (ktorych bym wtedy mial) szedlbym za garaze chlac, gadac o tym ktora "dupe" bym najchetniej przelecial na dyskotece w nastepna sobote itd... wszyscy by mnie wtedy lubili i mialbym pol osiedla kumpli tylko nie wiem czy to o to chodzi w zyciu... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 9:57 pm Temat postu: |
|
|
Ale uwazam, ze tak czy tak twoje zachowania sa stymulowane spolecznie - tylko ze podobnie jak ja (i pewnie sporo osob na tym forum...) jestes uwarunkowany tak, jak to opisalem - odwrotnie.
A co do bierzmowania, to bylem. Nie jestem jakos szczegolnie nastawiony do katolicyzmu (do Kosciola niestety zaczynam byc), a dwa lata temu nikt mnie nawet nie zapytal o zdanie - w zwiazku z czym nie uznalem za stosowne robic z tego sprawy i sie klocic.
Na lekcje religii tez chodze, poniewaz (znowu) nikt mi nie dal zadnego wyboru, a mamy je z naprawde sympatycznym i inteligentym ksiedzem. No i jak ktos pisal, zawsze mozna sie poczucyc czegos innego, bo przeciez w domu nie bede czasu marnowal  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 9:59 pm Temat postu: |
|
|
Ja mam w tym roku bierzmowanie i mam dylemat... w jednej strony czuje ze nie potrzeba mi tego, z drugiej jednak boje się krytyki, ale nie ze strony kolesiostwa, a mojej babci, która moze sie/napewno oburzy i chyba z tego powodu, pójde żeby miec spokój...  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 11:03 pm Temat postu: |
|
|
Moim skromnym zdaniem-nie warto ryzykowac. Po co robic z siebie wielkiego buntownika i niepokoic cala rodzine? (no chyba, ze nam na naszym zdaniu w tym wzgledzie jakos szczegolnie zalezy) Ale jak ma sie 15 lat, jest sie w pelni od rodziny uzaleznionym, to powinno sie robic to, co oni uznaja za stosowne.
(to jest przynajmniej moje zdanie, ale ja od dziecka bardzo sluchalam sie rodzicow, nie ze strachu, tylko dlatego, ze jakos instyktownie czulam, ze wiedza lepiej ode mnie. Jak mowili nie pchaj tam lap, bo cie poparzy, to wierzylam im na slowo i nie musialam sprawdzac. Ale ja sie wogole lubie sluchac ludzi, o ktorych wiem, ze sa madrzejsi ode mnie. Za to nie ulegam wplywom grupy, w ktrej przebywam (o czym swiadczy fakt sluchania Queen od prawie 10 lat  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 11:11 pm Temat postu: |
|
|
Mój ojciec akurat jest taki religijny jak jak wiec tu nie mam problemu, od babci nie jestem w jakis specjialny sposób zależny, poprostu babcia, ale pójde do bierzmowania żeby na mnie krzywo nie patrzała... _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Marysia napisał: | | Mjak ma sie 15 lat, jest sie w pelni od rodziny uzaleznionym, to powinno sie robic to, co oni uznaja za stosowne. |
To kiedy ma czlowiek szalec, jak nie w wieku 15 lat?  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marysia

Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 815 Skąd: Krakoff
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 11:22 pm Temat postu: |
|
|
No w sumie, masz racje. Ale jak sie ma 20 to tez mozna glupstwa robic  _________________ My mind is going.... i can feel it.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Mar 26, 2006 11:26 pm Temat postu: |
|
|
W sumie jak sie ma lat 20 to sie zwykle studiuje, a to tez fajny okres zycia, jak domniemywam
Cholera, ale ja sie staro czuje z tym moim liceum rok wczesniej  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|