FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
YES
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Co sądzisz o Yes?
Rewelacja, uwielbiam/kocham!
14%
 14%  [ 7 ]
Bardzo lubię
20%
 20%  [ 10 ]
Lubię
16%
 16%  [ 8 ]
Ujdą, ale są mi obojętni
8%
 8%  [ 4 ]
Nie lubię
8%
 8%  [ 4 ]
Nie cierpię, dno totalne!
4%
 4%  [ 2 ]
Nie znam repertuaru, ale obiło mi się o uszy
20%
 20%  [ 10 ]
Nigdy o nich nie słyszałam/słyszałem
10%
 10%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 50

Autor Wiadomość
Fairy King



Dołączył: 21 Maj 2005
Posty: 359
Skąd: Lublin/Warszawa

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 1:00 am    Temat postu: YES Odpowiedz z cytatem

Zespołem Yes zainteresowałem się jakiś czas temu, dzięki Kitaro i jego wspaniałej płycie Dream, na której 3 utwory zaśpiewał Jon Anderson (wokalista Yes). Poza tym, jak wiadomo Steve Howe (gitarzysta Yes) brał udział w nagraniu tej takiej hiszpańskiej gitarki w utworze Innuendo.
W tej chwili Jon Anderson jest jednym z moim ulubionych wokalistów, trzeba przyznać że ma niesamowitą, charakterystyczną barwę głosu.
A co wy o nich sądzicie i o ich muzyce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lemur
Moderator


Dołączył: 13 Maj 2005
Posty: 5251
Skąd: z Komitetu Centralnego

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 1:13 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W sumie Yes jest jednym z tych braków w wykształceniu rockowym, które domagają się ode mnie szybkiego wypełnienia. Znam ich niezbyt dobrze, ale to co słyszałem jest ciekawe - można powiedzieć, sztandarowy przykład "rocka progresywnego" lat 70. Może czasem za bardzo wydumanego, ale mającego swój niewątpliwy urok. Toteż, zaznaczam "lubię".
_________________
Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010

Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 11:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Baaaardzo lubie. Close To The Edge to plyta doskonala. Na razie tylko na tyle mam czas Razz
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kevin spacey



Dołączył: 29 Lis 2003
Posty: 147
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 1:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

generalnie lubię 2 płytki: (genialną) close to the edge i (trochę gorszą) fragile. poza tym parę pojedynczych utworów - I've seen all good people, na przykład
myślę że yes zbyt często jest przykładem przerostu formy nad treścią (podobnie jak obecnie dream theater, którego nie lubię). te barokowe organy, połamane rytmy itp - to wszystko fajne tylko często mam wrażenie że nie wiadomo w jakim celu (oczywiście pomijam dwie wymienione płyty - tam wszystko udało im się umieścić we właściwym miejscu).
_________________
koniec przekazu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 2:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najwiekszy przerost formy nad trescia przydazyl sie na Tales From Topographic Ocean- fatalny album. Dream Theater przerost formy and trescia? Bluznierca... Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
kevin spacey



Dołączył: 29 Lis 2003
Posty: 147
Skąd: Lublin

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 2:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

oczekiwałem zdecydowanej reakcji Wink

"tales..." rzeczywiście jest tragiczny, nie słyszałem wszystkich albumów więc nie wiem czy najgorszy ale to on mnie zniechęcił do wysłuchania następnych Very Happy
_________________
koniec przekazu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 2:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kevin spacey napisał:
oczekiwałem zdecydowanej reakcji Wink


Wiem, dlatego nie zawiodlem Smile
kevin spacey napisał:
"tales..." rzeczywiście jest tragiczny, nie słyszałem wszystkich albumów więc nie wiem czy najgorszy ale to on mnie zniechęcił do wysłuchania następnych Very Happy

Mialem ppodobnie. Najgorszy to chyba nie jest, ale... jest najbardziej pretensjonalny... I ani troche w tej pretensjonalnosci urokliwy (jak np Queen II). Ewidentnie sztuka dla sztuki...
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Living_colour



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 324
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Pią Maj 27, 2005 5:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jedni z moich faworytow.
Juz gdzies pisalem, ze za najlepsze plyty uwazam "Fragile", "Close To The Edge" i "Going For The One" z najlepsza kompozycja YES kiedykolwiek- "Awaken" (przy okazji- dlaczego to jest z bledem- powinno byc "awoken"- czy to staroangielski?).
Lubie tez "cyferki" , chociaz nie stawiam ich w tym samym rzedzie co powyzsze plyty, to byl lzejszy kaliber.
Przedtem i potem bywalo roznie.

Uwielbiam tez pojedyncze utwory z innych plyt- np. "Onward", "Soon"- koncowka "Gates Of Delirium"), "Your Move- I've Seen All Good People",
"Time And A Word", "Yours Is Not Disgrace", "Starship Trooper"
(tylko w wersji live!)

Na pewno bardzo pozytywna muzyka- sama nazwa juz wiele mowi, poza tym "niebianski" glos Andersona (jak on to robi, ze glos mu sie nie starzeje?!).

Najgorsze knoty?

Zdecydowanie "Tales......", porazka kompletna, da sie sluchac tylko pierwszej (The Revealing Science Of God) i czwartej (The Ritual) czesci....moze tylko przypomne co pisali krytycy ironicznie nawiazujac do tytulow poprzednich utworow czy plyt gdy sie ten album ukazal "YES- Close to the boredom" oraz "YES- over the edge".
"Drama"- jedyny album bez Andersona, jest tam jeden dobry utwor....
"Big Generator"- nieudana proba powtorzenia sukcesu cyferek.
"Anderson Bruford Wakeman Howe"- przerost formy nad trescia.

Ladna jest plyta "Magnification", z orkiestra w miejsce klawiszowca, ale tylko ladna......
_________________
And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Living_colour



Dołączył: 23 Lut 2005
Posty: 324
Skąd: Szwecja

PostWysłany: Sob Maj 28, 2005 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A, no i ten niesamowity cover urokliwego i ckliwego utworu Simona i Garfunkela "America"- YES zrobili z tego dziesieciominutowe "monstrum", pedzace niczym ekspres nie zwalaniajacy na zakretach Wink
Zwalniaja tylko na chwile, przy slowach "Laughing at the bus, playing games with the faces.." kiedy to klimat ich wersji zbliza sie do kilmatu oryginalu, ale zaraz ruszaja znow pelna para......wspaniale solowki Howe'a. Utwor ten zostal dodany jako bonus do plyty Fragile w wersji DVD audio.......nie znam bardziej "tworczego" coveru....
_________________
And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?.....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grandville



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 374

PostWysłany: Wto Sie 29, 2006 9:34 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Living_colour napisał:


Najgorsze knoty?

Zdecydowanie "Tales......", porazka kompletna, da sie sluchac tylko pierwszej (The Revealing Science Of God) i czwartej (The Ritual) czesci....moze tylko przypomne co pisali krytycy ironicznie nawiazujac do tytulow poprzednich utworow czy plyt gdy sie ten album ukazal "YES- Close to the boredom" oraz "YES- over the edge".

To nie krytycy, tylko krytykanci. Zapewne to oni zachwycali się parę lat później wtargnięciem punkowej pseudomuzyki.
4. część Tales From Topographic Oceans uważam za wybitną, a 3 pozostałe - za bardzo dobre. Większość grup może pomarzyć o tworzeniu takiej muzyki.

Living_colour napisał:
"Drama"- jedyny album bez Andersona, jest tam jeden dobry utwor....

Zespół brzmi tu inaczej, ale nie - gorzej. Na pierwszym planie częściej pojawia się bas Squire'a, bardziej wyeksponowano też gitarę Howe'a, co każdej grupie może tylko wyjść na dobre. Jest tam jeden słaby utwór.

Living_colour napisał:
"Big Generator"- nieudana proba powtorzenia sukcesu cyferek.

W jakim sensie? Chodzi o to, że nie sprzedano aż tylu egzemplarzy, co w wypadku poprzedniczki? Niewątpliwie, jak na Yes - to słaba płyta. Tyle tylko, że do poziomu tej grupy niewielu może równać.

Living_colour napisał:
"Anderson Bruford Wakeman Howe"- przerost formy nad trescia.

"Przerost formy nad treścią" to najczęstszy "argument" na forach internetowych. Czy coś znaczy?
Album Anderson Bruford Wakeman Howe uważam za najlepsze, co zespół nagrał od 1980 r. Takie minisuity jak Quartet czy Brother Of Mine, a także balladowe perełki: The Meeting (zwłaszcza) i Let's Pretend - to światowa ekstraklasa. Jedyne, co może trochę mi przeszkadza, to nadmiar elektroniki na tej płycie.
_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek

idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Arnold Layne



Dołączył: 31 Sie 2006
Posty: 11
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Wrz 05, 2006 12:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grandville napisał:
To nie krytycy, tylko krytykanci. Zapewne to oni zachwycali się parę lat później wtargnięciem punkowej pseudomuzyki.
4. część Tales From Topographic Oceans uważam za wybitną, a 3 pozostałe - za bardzo dobre. Większość grup może pomarzyć o tworzeniu takiej muzyki.

Za to co napisałeś, masz u mnie plusa wielkiego jak krzyż na Giewoncie Laughing . Zmęczony jestem, i nie chce mi się rozpisywać Wink, swoją ocenę poszczególnych albumów (wybranych), przedstawię w innym terminie Wink .
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 12:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dopiero poznaję. Zakupiłem Close To The Edge. Utwór tytułowy - arcydzieło... Organy, chórki, klimat... Mniam!
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 12:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeśli mam być szczery, to znam tylko jeden utwór tej kapeli, który zresztą bardzo mi się podoba. Jeśli pozostałe piosenki brzmią równie dobrze, to chyba warto zainteresować się twórczością tego zespołu Smile
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grandville



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 374

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 1:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
Jeśli mam być szczery, to znam tylko jeden utwór tej kapeli, który zresztą bardzo mi się podoba.

Strzelam: Owner Of A Lonely Heart?

Kensington napisał:
Jeśli pozostałe piosenki brzmią równie dobrze, to chyba warto zainteresować się twórczością tego zespołu Smile

Piosenek trochę też nagrali, ale zespół jest raczej nastawiony na tworzenie ambitniejszych, bardziej rozbudowanych kompozycji (jak na przykład nieco zmodyfikowana forma sonatowa w Close To The Edge). Fanom wczesnych płyt Queen poleciłbym na początek albumy następujące: Fragile (1971), Close To The Edge (1972), Tales From Topographic Oceans (1973), Relayer (1974) i Going For The One (1977; album ten - zwłaszcza suita Awaken - powinien też usatysfakcjonować wielbicieli Pink Floyd). Jeśli ktoś preferuje późniejsze dokonania Królowej, powinien, moim zdaniem, zacząć od albumu 90125 (1983), na którym aż kipi od pięknych harmonii wokalnych. Tym zaś, którzy nie przepadają za artystyczną stroną muzyki, zaproponowałbym płytę Open Your Eyes (1997).
_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek

idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 1:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jestem "lepszy"Smile od Kensingtona o 1 utwór,bo znam jeszcze świetne Hold on.
Generalnie wstyd się przyznać,ale nie miałem za bardzo okazji zetknąć się z ich twórczością,co niewątpliwie(chociażby po przeczytaniu wpisów w wątku niniejszym) muszę w przyszłości nadrobić.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kensington



Dołączył: 27 Sie 2004
Posty: 4263
Skąd: Modar

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 3:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Grandville napisał:
Kensington napisał:
Jeśli mam być szczery, to znam tylko jeden utwór tej kapeli, który zresztą bardzo mi się podoba.

Strzelam: Owner Of A Lonely Heart?


Celny strzał Cool
_________________

Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grandville



Dołączył: 12 Lut 2006
Posty: 374

PostWysłany: Pon Cze 25, 2007 11:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kensington napisał:
Grandville napisał:

Strzelam: Owner Of A Lonely Heart?


Celny strzał Cool

jagaciarz napisał:
Jestem "lepszy"Smile od Kensingtona o 1 utwór,bo znam jeszcze świetne Hold on.

Od tych 2 kawałków zaczęła się moja fascynacja Yes.
Najpierw (w 1983 r.) poznałem Owner Of A Lonely Heart. Zachęcony klasą tego utworu poprosiłem kilka lat później o prezentację całej płyty 90125 w zaprzyjaźnionym nyskim sklepie muzycznym. Wystarczył ten fragment Hold On, w którym wokale wychodzą na pierwszy plan. Reszty nie musiałem słuchać - kupiłem. Nawet nie przypuszczałem wtedy, że jeszcze lepsze są płyty z lat 70.
Potem zaczęło się poznawanie ogromnych dyskografii solowych. Sam Rick Wakeman nagrał grubo ponad 100 albumów (na szczęście obok wybitnych są liczne słabe, więc nigdy nie wydam na nie grosza). Najbardziej lubię solowe dokonania Steve'a Howe'a, Billa Bruforda, Patricka Moraza i rewelacyjną płytę Chrisa Squire'a z 1975 r.
Yes potrafi uzależnić. Efekt: jestem już po dwukrotnej wymianie płyt. Najpierw wymieniłem pełną dyskografię (1. wydanie) na serię remasterów, a następnie tę - na remastery z bonusami. Nowe pomysły pojawiają się w krótkim czasie od zakończenia przeze mnie kolejnych etapów wymiany, więc zapewne wkrótce można się spodziewać kolejnej, jeszcze bogatszej serii wznowień.
_________________
Pisanie może być dla kogoś formą, w której najlepiej się czuje, ale to jeszcze nie powód, żeby pisać.
Sławomir Mrożek

idzie
James Cogito
przez świat
zataczając się lekko
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Qnrad



Dołączył: 17 Sty 2007
Posty: 1092
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 7:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Going For The One znika w odtwarzaczu... Cdn.

Cd.:


Re-we-la-cja!

Dobra, Awaken jest wielkie. Ale czemu nie wymieniacie takich rzeczy jak Parallels i Wonderous Stories? Podobają mi się chyba jeszcze bardziej od wspomnianej suity. W tym 1. mamy do czynienia z fantastycznie zaaranżowanymi, przypominającymi kościelne, organami, imponująco kontrastującymi z dośc szybkim tempem tej kompozycji. A jak świetnie gra Howe w środku... Drugi utwór to bardzo przyjemna ballada z wspaniałymi harmoniami wokalnymi. Podoba mi się tytułowy, choc zdziwił mnie początek, te pierwsze dźwięki - jak u Elvisa! Tutaj imponuje mi z kolei śpiew Andersona, jak zresztą na całym albumie, heh... Zaś z Turn Of The Century bije piękno i smutek... Zachwyca mnie niby prosta, ale efektywne (i efektowne!) tło tworzone przez akustyka (lub jeden z orientalnych, nieznanych mi z nazwy, instrumentów Howego...

Do tego sympatyczne bonusy, w tym trzy kompozycje instrumentalne, bardzo przyjemne dla ucha. Zaś Rehersal'e, cóż... Nie przepadam za tego rodzaju "zmiotkami" z studia, wcześniejszymi wersjami. Ale jako ciekawostka, czy gratka dla fanów - solidna pozycja.

Ogólnie się nie zawiodłem. Brzmienie bardziej nowoczesne, czy raczej prostsze, przystępniejsze od tego znanego mi z wcześniejszych krążków. Mimo to zespół stworzył kolejny powód, dla umieszczenia go w mojej pierwszej piątce ulubionych zespołów Smile

Tylko okładka niespecjalna Wink
_________________
bardzo mało czasu na forum, niestety...


Ostatnio zmieniony przez Qnrad dnia Nie Gru 09, 2007 9:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Fenderek



Dołączył: 14 Lis 2003
Posty: 13423

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Qnrad napisał:
Going For The One znika w odtwarzaczu... Cdn.

No to się spodoba Smile
Super płyta.
Ciągle uważam, że TALES tp gniot- przeintelekualizowany, nudny i strasznie pretensjonalny. Nie powtarzam za krytykantami z gazet- nie czytałem ani jednej recenzji- przesłuchałem ze 2-3 razy i... odsprzedałem...
A takie płytki jak RELAYER, CLOSE TO THE EDGE czy FRAGILE uważam za arcydzieła skończone.
Grandville napisał:
To nie krytycy, tylko krytykanci. Zapewne to oni zachwycali się parę lat później wtargnięciem punkowej pseudomuzyki.
4. część Tales From Topographic Oceans uważam za wybitną, a 3 pozostałe - za bardzo dobre. Większość grup może pomarzyć o tworzeniu takiej muzyki.

Nie wiem... Krytykami się nie przejmowałem- oni zazwyczaj o muzyce wielkiego pojęcia nie mają... Mnie płyta naprawdę zniechęciłą, a miałem nieprzyjemność przesłuchać ją jako pierwszą z katalogu Yesów... Dzięki bogu, ktoś podsunął mi CTTE mówiąc, żeby zapomnieć o TALES... i posłuchać tego...
4 część może jest i nawet-nawet ale dotrwać do niej to sztuka...

Aha- muszę z dumą oświadczyć iż 1-szym utworem YES jaki usłyszałem było... ROUNDABOUT!!! Owner gdzieś tam może i w radio był zasłyszany, ale... zlekceważony Smile Dopiero po czasie nauczyłem się kochać ten utwór Smile
_________________


Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.

A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/


Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Sty 29, 2008 10:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 8:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Awaken i Turn Of The Century to fantastyczna muzyka.

Ja za to razem z Yes zainteresowałem się twórczością Wakemana. Rick jest aranżacyjnym geniuszem ze wspaniałą techniką. Śmiem twierdzić, że Rudess jest takim nowoczesnym Wakemanem, tylko że słabszym o klasę. Smile

The Myths And Legends Of King Arthur And The Knights Of The Round Table jest wspaniałą płytą. Tyle się tam dzieje... The Last Battle jest moim ulubionym utworem. Ten główny motyw (który kończy The Last Battle i cały album) płyty był według mnie inspiracją do tematu z Six Degrees of Inner Turbulence.

Muszę jeszcze lepiej poznać Fragile, bo wciąż wysłuchałem go tylko jeden raz.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 8:41 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mnie ostatnimi miesiacami naszlo na poznanie roznych znanych zespolow, ktore do tej pory znane mi byly tylko z nazwy, ew. z 1-2 utworow... no i jednym z tych zespolow jest yes wlasnie... sciagnalem sobie jakis koncert z dime, ale powiem szczerze, ze mnie absolutnie nie wzielo, ale byc moze po prostu nie ten koncert co trzeba Wink w kazdym razie nie poddaje sie i jesli sie pojawi na dime jakis soundboard albo bardzo dobry audience boot, to sobie zassam i poslucham no i zobaczymy, moze tym razem chwyci heh do marillion sie przystawialem tez dosyc dlugo i tez sciagnalem kilka koncertow, ktore mi ie nie spodobaly, a jak w koncu chwycilo, to mysle nad kupnem kolejnych plyt...

moglby ktos polecic jakas konkretna trase koncertowa, z ktorej boota warto by miec?
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 9:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A nie lepiej pojedyncze utwory, które warto poznać? Bo koncerty (szczególnie bootlegi) to już nie to samo, ten zespół nagrywa tak cholernie bogatą muzykę w studio, że czasem trudno to ogarnąć.

Ale jeśli już koniecznie chcesz zacząć od bootlegów, to ściągaj wszystko, co z lat 70.

Zobacz też ich klawiszowca w akcji: http://www.youtube.com/watch?v=6mSJP18SMXw
Rudess może sobie pomarzyć o takim graniu.
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 9:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no wole booty, bo plyty w ciemno nie kupie, a nie lubie sciagac plyt w mp3 Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Nie Gru 09, 2007 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A kto tu mówi o płytach... Weź ściągnij kilka utworów i będziesz wiedział. O, albo spróbuj w last.fm.

Nie chcę dużo gadać, ale słuchając tylko bootów chyba nigdy nie przekonałbym się do żadnego zespołu. Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Gru 10, 2007 11:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:
Zobacz też ich klawiszowca w akcji: http://www.youtube.com/watch?v=6mSJP18SMXw
Rudess może sobie pomarzyć o takim graniu.

Oż w dupsko. Robi wrażenie.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Dajanek



Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 192

PostWysłany: Pon Gru 10, 2007 3:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Misiu napisał:

Zobacz też ich klawiszowca w akcji: http://www.youtube.com/watch?v=6mSJP18SMXw
Rudess może sobie pomarzyć o takim graniu.

Gdyby jeszcze lewą rękę miał choć w połowie tak sprawną, jak prawą. Wink
Rick jest też autorem świetnych płyt solowych. The Six Wives Of Henry VIII, Journey To The Centre Of The Earth, Myths & Legends of King Arthur and the Knights of the Round Table - te płyty mogę polecić z czystym sumieniem. Szczególnie komuś, kto uwielbia instrumenty klawiszowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Misiu



Dołączył: 21 Sty 2005
Posty: 3580
Skąd: Rybnik

PostWysłany: Pon Gru 10, 2007 6:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pisząc, że Rudess może sobie pomarzyć o takim graniu, bynajmniej nie miałem na myśli techniki... W tym punkcie Jordan wypada jeszcze lepiej, na tym video Wakeman gra troszkę nieczysto i w kilku miejscach się myli... Ale ta jego gra ma sens, to nie jest zwyczajny pokaz techniki. On łączy szybkość z duszą, Rudessowi brakuje zazwyczaj tej drugiej, według mnie.
Dajanek napisał:
Gdyby jeszcze lewą rękę miał choć w połowie tak sprawną, jak prawą. Wink

Nie jest mu to potrzebne. Akurat do tych części na pianinie (szczególnie końcówki, fragmentu z Merlin The Magician) trudno byłoby na lewą rękę ułożyć coś, co pasowałoby lepiej i byłoby bardziej zaawansowane technicznie. Tak właśnie jest idealnie.
Zresztą, czy on musi komukolwiek udowadniać cokolwiek...? Wink
_________________
Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.

Moje zdjęcie
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Dajanek



Dołączył: 30 Mar 2007
Posty: 192

PostWysłany: Pon Gru 10, 2007 7:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeżeli chodzi o szybkość, to z Rudess'em, z poznanych mi klawiszowców, może się równać tylko Van Der Linden. Obydwaj robią wrażenie, ale nic po za tym...
Jeszcze dla porównania solo Emersona na fortepianie, nie za bardzo reprezentatywne - Emerson jest klawiszowcem, nie pianistą:
http://pl.youtube.com/watch?v=hFpWs9Puxpw&feature=related
Moraz:
http://pl.youtube.com/watch?v=VSoV8X5XDeI&feature=related
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gość






PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 10:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Że akurat jestem na bieżąco, to się wypowiem
Generalnie nie przypada mi ta stylistyka, zbyt gładkie i miękkie to wszystko
Jedak "Relayera" mogę słuchać w kółko. Nagrali panowie jeszcze jakąś płytę w podobnie zakręconych klimatach?
Jeśli tak to proszę o tytuł to się z chęcią zapoznam bo to co znam, nie za bardzo...
Powrót do góry
black_queen



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 354
Skąd: Nowy Sącz, prawie;)

PostWysłany: Wto Sty 29, 2008 11:09 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Yes, yes, yes Wink Zdecydowanie uwilelbiam. Jakimś wielkim znawcą nie jestem, mam dwie płyty: Big Gernerator i 90125, których często słucham. Oprócz tego znam jeszcze kilka piosenek, specjalnie jakoś nie zagłębiałam się w ich twórczość, co pewnie niedługo zmienię Wink
Change changing places
Root yourself to the ground...

_________________
mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek