| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| BLUE ROCK |
| 1 |
|
20% |
[ 1 ] |
| 2 |
|
0% |
[ 0 ] |
| 3 |
|
20% |
[ 1 ] |
| 4 |
|
20% |
[ 1 ] |
| 5 |
|
20% |
[ 1 ] |
| 6 |
|
20% |
[ 1 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 5 |
|
| Autor |
Wiadomość |
miraclequeen
Dołączył: 17 Mar 2004 Posty: 310
|
Wysłany: Sro Sie 11, 2004 8:39 pm Temat postu: BLUE ROCK na cenzurowanym |
|
|
| Oceniajcie album The Cross - Blue Rock w skali od 1 do 6 (jak w szkole) i komentujcie!!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AgataQueen

Dołączył: 03 Cze 2004 Posty: 285 Skąd: Dęblin
|
Wysłany: Sro Sie 11, 2004 9:07 pm Temat postu: |
|
|
5-jest to pierwsza plytka The Cross Ktorą poznalam blizej.Wspaniale teksty,meloie,aranzacje.Uwielbiam "milionaire","Dirty Mind","Bad atitute".Cala plyta Rockowa,duzo gitarki i ostro zachrypnietego glosu Rogera.
Bardzo Polecam _________________ "Tylko dobrzy umierają młodo
Po prostu lecą za blisko slońca
Będziemy pamiętać -Na zawsze..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rodzynek2
Dołączył: 03 Lis 2003 Posty: 1336 Skąd: Chorzów
|
Wysłany: Sro Sie 11, 2004 10:53 pm Temat postu: |
|
|
| 3- tylko dlatego, że Roger |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2004 9:01 am Temat postu: |
|
|
3ja- duzo, duuuzo lepiej niz np Shove It, ale... Ciagle troche naiwne te kompozycje, ciagle strukturalnie latwe i proste, naiwne... Dobrze sie stalo, ze nie tylko Roger jest autorem materialu- inni muzycy wniesli troche urozmaicenia, i za to nie ma nizszej oceny... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2004 11:49 am Temat postu: |
|
|
| rodzynek2 napisał: | | 3- tylko dlatego, że Roger |
też dałem jej 3 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2004 5:13 pm Temat postu: |
|
|
DOMAGAMY SIĘ W PRZYSZŁYCH ANKIETACH ODPOWIEDZI DLA OSÓB NIE ZNAJĄCYCH ALBUMU BĄDŹ PIOSENKI
Minister Szczęścia Zdrowia i Wszelkiej Pomyślności  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Spike Edney jr
Dołączył: 08 Kwi 2004 Posty: 852
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2004 8:58 pm Temat postu: |
|
|
| Nie lubię twórczości solowej członków Queen . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Lut 08, 2005 9:24 pm Temat postu: |
|
|
| CORAX napisał: | DOMAGAMY SIĘ W PRZYSZŁYCH ANKIETACH ODPOWIEDZI DLA OSÓB NIE ZNAJĄCYCH ALBUMU BĄDŹ PIOSENKI
Minister Szczęścia Zdrowia i Wszelkiej Pomyślności  |
| Spike Edney jr napisał: |
Nie lubię twórczości solowej członków Queen . |
Można zwariować z tymi tekstami, są przy każdej takiej ankiecie.
PS.
Opcja "nie znam" w ankiecie jest bez sensu, bo jeśli ktoś tak zagłosuje, a potem kupi sobie daną płytę, to potem juz nie będzie mógł jej ocenić w ankiecie. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Wrz 23, 2010 12:31 pm Temat postu: |
|
|
Bardziej urozmaicony i spokojniejszy niż poprzednik. Jednak za to nie będzie niższej oceny. Może tutaj utwory nie są tak równe jak na Mad...ale generalnie jest dobrze. Na duży plus zasługują New Dark Ages, Life Changes i The Also Rans. Równiez daję 4. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Filip2412
Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 35 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sro Sty 19, 2011 11:56 pm Temat postu: |
|
|
| Piątka.Najlepszy i bardzo niedoceniony album album The Cross.Rewelacyjne New Dark Ages,Baby It's Allright i moim zdaniem najlepsza piosenka jaką ten zespół kiedykolwiek nagrał Life Changes........te piosenki a zwłaszcza Life Changes powinny być ogólnie znane szerszej publiczności a nigdy nawet na rzadne listy przebojów nie weszły.Jeden z najbardziej niedocenianych albumów w historii muzyki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sob Mar 26, 2011 5:33 pm Temat postu: |
|
|
Jak widzę, nikt jeszcze nie napisał recenzji "Blue Rock" z prawdziwego zdarzenia. Jako że właśnie niedawno poznałem ten album, mam ochotę opowiedzieć o swoich odczuciami.
Album nagrany przez zespół Rogera przy małym zaangażowaniu jego samego. Mimo wszystko, dość dopracowana płyta, z lepszą produkcją niż w przypadku jej dwóch poprzedniczek. Płyta kompletnie zapomniana, bo wydana i promowana jedynie w Niemczech, a i tam niemrawo, bo Roger miał co innego na głowie (Freddie umierał, ale wciąż chciał nagrywać z Queen, więc próbowano jakoś zorganizować sesje tego zespołu, który dla Rogera był ważniejszy niż The Cross; ponadto żona Taylora spodziewała się dziecka). Ale to pozwoliło młodszym kolegom Rogera rozwinąć skrzydła (pisali sporo piosenek, więcej grali, a trzeba przyznać, że wyraźnie rozwinęli się też jako instrumentaliści). Ponieważ "Blue Rock" nie jest żadnym concept albumem, najlepiej będzie omówić utwory po kolei.
Bad Attitude - ciekawy jest wstęp (narastający syntezatorowy dźwięk z akompaniamentem talerzy) i w zasadzie chyba tylko tyle. Kiedy już piosenka się rozkręci, mamy mocno standardowy kawałek rockowy, który niczym się nie wyróżnia. Trzeba jednak przyznać, że Clayton Moss nie był złym gitarzystą. Potrafił grać szybko.
New Dark Ages - słusznie wybrano akurat ten utwór na singel - może nie jest najlepszy, ale na pewno najbardziej przebojowy (co nie zmienia faktu, że i tak nie wszedł na listy przebojów). Początek brzmi bardzo podobnie do wersji "Final Destination" z singla "Foreign Sand", potem mamy ładną balladkę z szybkim rytmem i przeciąganymi zaśpiewami, z przeplatającym się śpiewem Rogera i chórkami. Wystarczy raz posłuchać, żeby zapamiętać ten utwór. Słowa "Welcome to new dark ages" machinalnie śpiewa się razem z Rogerem.
Dirty Mind - o, a to jest The Cross rodem z poprzednich płyt tudzież typowa kompozycja Spike'a Edneya, czyli pełna bylejakość w wydaniu rockowym. Ma być drapieżnie, tekst o pożądaniu wyuzdanej kobiety miał być jajcarski i lekko kontrowersyjny, ale wyszła piosenka banalna i nijaka. Chociaż, tak samo jak w przypadku poprzedniej, powtarzany w kółko referen zapada od razu w pamięć i nie chce wyjść z głowy. Tym razem to nie jest zaleta...
Baby It's All Right - pod względem nastroju i przesłania tekstu ta piosenka jest zupełnym przeciwieństwem poprzedniej, pod względem poziomu bylejakości - jest identyczna. Ale jednak wolę łagodne śpiewanie Rogera (którego barwy głosu w ogóle nie lubię za bardzo) niż jego hardrockowe charczenie. Fajnie, że jacyś ludzie spoza zespołu wystąpili w chórkach - chórki są fajne. Poza tym, mamy tu też gościnne smyki, ale nie rzucają się one w uszy - gdybym nie przeczytał o nich w książeczce dołączonej do CD, nie zwróciłbym na nie uwagi. Solówka gitarowa brzmi jednak tak, jakby Moss nie mógł zdecydować się, co chce zagrać. Miło, że pod koniec piosenka nagle przyspiesza - jest trochę mniej nudno.
Ain't Put Nothing Down - znowu nic ciekawego. Taka sobie wesoła piosneczka oparta na mocnej linii basowej, z powtarzanym bez końca tekstem z tytułu. Co gorsza, utwór nie chce się kończyć - około 3:20 jest wyciszenie... a potem znowu wszystko się podgłośnia i znowu jest refren przechodzący w wariacje Rogera na temat tekstu piosenki.
The Also Rans - cóż, Roger napisał najlepsze utwory na ten album. "The Also Rans" to taki niby protest song, typowe dla Rogera narzekanie na zło tego świata i brak perspektyw dla biednych. Pasuje do tego wyrecytowany prawie szeptem tekst, bliskie bluesa, ładne zagrywki gitary. Miło kołyszą stylowe chórki państwa Yates (ci gościnne udzielający się wykonawcy są znani chyba wyłącznie z tego, że wzięli udział w sesji zespołu, którego członkiem był perkusista Queen, żadne znane nazwiska). Niektóre Rogerowe narzekania są wykrzyczane, co sprawia, że nie jest monotonnie. Tym razem utwór nie jest za długi, chociaż trwa 5 i pół minuty.
Millionaire - jest więcej życia, jest radośnie, nawet charczenie Rogera mi nie przeszkadza. Wsamplowane odgłosy (jakaś maszyna, jakiś dziwny głos a la wstawki Bowiego w "Fame", niby wywiady dla radia, śmiech Rogera, niby-dziecięcy chórek naigrywający się z bogaczy) mogą draznić, ale mi się podobają. Chórki (oprócz tych dziecięcych) brzmią jak w Queen, a to duża zaleta. Ciekawie brzęczy bas.
Put It Down To Love - kolejna wesoła piosnka oparta na chwytliwym riffie. Nawet hiciarsko brzmi, ale ta prosta piosneka w sumie ma niewiele do zaoferowania. Słychać innego wokalistę przez chwilę (to Clayton Moss, jeśli się nie mylę) i chórki, ale niepotrzebnie nałożono na te głosy jakieś efekty.
Hand Of Fools - teraz mamy podniosłą pieśń o okrucieństwie wojny. Miłe klawisze, przeciągłe dźwięki i chóralne wokalizy w tle, ciekawe przejścia - wszystko fajne, tylko w refrenie Roger niemiłosiernie fałszuje...
Life Changes - znów mamy gościnne smyki, ale tym razem nie da się ich nie zauważyć. Pięknie grają, zwłaszcza pod sam koniec, kiedy piosenka już wybrzmiewa, instrumenty smyczkowe dodają niespodziewaną, miłą wstawkę. Są też mniej miłe dziwaczne, piszczące odgłosy, pewnie z jakiegoś syntezatora, ale to w sumie jedyna poważniejsza wada tej radosnej piosenki śpiewanej chyba przez cały zespół (choć głos Rogera jest wyraźnie głośniejszy od pozostałych). Motyw około 3:20 wydaje mi się być plagiatem z czegoś znanego, tylko nie mogę za Chiny przypomnieć sobie z czego (coś z Genesis?). Tak czy inaczej, jest fajny. Super jest gitara akustyczna, tak samo klawisze. Świetnie, że kompozycja jest dość rozbudowana - utwór mieni się różnymi barwami (mówiąc metaforycznie; mówiąc dosłownie zaś: ciągle coś w nim się zmienia).
Podsumowując, wyszła płyta nierówna. Raptem 2 piosenki wyróżniają się na plus, dzieł genialnych nie ma, ale i katastrof brak (w przeciwieństwie do wszystkich poprzednich albumów The Cross oraz solowych tworów Rogera). Biorąc pod uwagę, że płyta jest stosunkowo trudno dostępna i nie ma szans na oryginał poniżej 100 złotych, nie warto raczej jej kupować... chyba, że ze względów estetycznych. W przypadku każdego albumu The Cross oprawa graficzna podoba mi się bardziej niż muzyka.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 4:41 pm Temat postu: |
|
|
restart licznika: 15.11.2011
1 - 13% - [ 2 ]
2 - 13% - [ 2 ]
3 - 20% - [ 3 ]
4 - 26% - [ 4 ]
5 - 26% - [ 4 ]
6 - 0% - [ 0 ] _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lis 15, 2011 5:02 pm Temat postu: |
|
|
| 24-letni Fenderek napisał: | | 3ja- duzo, duuuzo lepiej niz np Shove It, ale... Ciagle troche naiwne te kompozycje, ciagle strukturalnie latwe i proste, naiwne... Dobrze sie stalo, ze nie tylko Roger jest autorem materialu- inni muzycy wniesli troche urozmaicenia, i za to nie ma nizszej oceny... |
Czasem w tym 2004 pisałem niegłupie rzeczy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|