| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Czw Lis 27, 2008 10:09 pm Temat postu: Queen + sentymenty |
|
|
Pozwoliłem sobie na założenie takiego oto tematu Czy macie jakieś skojarzenia z poszczególnymi utworami Królowej / solowych projektów? Miłe lub nieprzyjemne? Może komuś któryś z utworów kojarzy się z kimś bliskim? A może przywołuje jakieś niemiłe wspomnienia, o których chciałoby się zapomnieć, ale słuchając tego utworu ożywają?
Moja spowiedź święta:
Days Of Our Live - Jeden z kilku utworów, który kojarzy mi się ze śmiercią Freddie'go (więcej pisałem w tym temacie, a konkretnie tutaj więc nie ma sensu się rozpisywać).
Keep Yourself Alive - Utwór w gruncie rzeczy nie ma nic wspólnego z chorobą Freda (chociaż na siłę można by się czegoś doszukać w tytule), ale do dziś mi się z nią kojarzy, a to dlatego, iż właśnie w trakcie jego słuchania przeczytałem kilka rzeczy o AIDS, które mną wstrząsnęły - mały wtedy byłem i to było chyba zbyt wiele dla mnie.
My Melancholy Blues - Długo przeze mnie poszukiwany utwór. Usłyszałem go w jakimś filmie dokumentalnym (nie pamiętam w tej chwili jakim) i w trakcie kolekcjonowania kaset z niecierpliwością wyszukiwałem właśnie tego utworu. Jak na złość, dopiero na samym końcu mojego zbieractwa udało mi się zdobyć kasetę NOTW i mogłem się w pełni nim nacieszyć. Człowiek bez internetu był jak bez ręki.
Mustapha - Pierwsze skojarzenie, to program tv "Mini Playback Show", w którym ten utwór się pojawił. Śpiewał go dzieciak przebrany za Freda w ciuchach z Magic Tour. Zawsze chciałem wystąpić w tym programie i zaśpiewać Breakthru ;]
Driven By You - Skojarzenie z Royem Orbisonem. To dlatego, że przez długi czas byłem przekonany, że to właśnie on to śpiewa! Już jest za późno, żeby się z tego wyleczyc ;]
Love Me Like There's No Tommorow i One Year Of Love - Czasami nawet nie rozróżniałem tych utworów i nic dziwnego - człowiek w stanie zakochania nie myśli logicznie...
Tyle na tę chwilę. A jak jest u Was?  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 12:12 am Temat postu: |
|
|
cool cat - kojarzy mi sie z imprezami pare lat temu, ze spiewaniem tego po pijaku i z bujaniem sie przed kompem w rytm razem z innymi osobami sluchajacymi tego u siebie w domach w tym samym czasie
hammer to fall - ulubiona piosenka queen mojej bylej... nie dosc, ze na the works, sa tylko 2 dobre kawalki, to jeszcze jednego z nich nie moge sluchac
you don't fool me - kojarzy mi sie z obozem w hmmm 96 zdaje sie roku. wszyscy to spiewali, wszyscy zlewali z teledysku i napalonej panienki w lesie i tylko ja i jeden fan queen, ktory mial wtedy wszystkie ich kasety (ja wtedy nie mialem jeszcze prawie nic z poczatku zespolu) krecilismy glowami ze zniesmaczeniem, mowiac, ze "to nie jest prawdziwy queen"
innych sobie nie przypominam. z innymi zespolami to moze i owszem, z queen nie koniecznie. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 12:32 am Temat postu: |
|
|
The Show Must Go On - próbujemy z ojcem ustalić kto w tej piosence Must Go Home. Dopiero matka nam wyjaśniła o co chodzi;
I Want To Break Free - 20 chłopa śpiewa to w LO w ramach lekcji angielskiego. Zawsze się gubiłem przy I can't get over the way you love me like you do ;
Bohemian Rhapsody - gdzieś przy końcówce ojciec zawsze mówił, że tej części nie zna bo jak nagrywał z radia to akurat prąd wysiadł. To musiał być prawdziwy dramat;
Ogólnie większość kawałków mi się kojarzy z rodzinnymi wypadami. Queen łączy pokolenia.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maleństwo

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 1664 Skąd: Miasto Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 12:49 am Temat postu: |
|
|
"I'm going slightly mad" - gdzieś w okolicach '92 roku za cholerę nie mogłem pojąć gdzie ten ktoś idzie Ech, wspomnienia...
Mmmm... Mam też spory sentyment do teledysków "Radio Ga Ga", "AKOM", "Invisible Man" i "The Miracle" - pamiętam ze szczenięcych zupełnie lat że bardzo często je puszczano w TVP... Z "Radio.." mam szczególnie silne wspomnienie - mogłem mieć jakieś 5-6 lat gdy zobaczyłem ten klip po raz pierwszy... Pamiętam, że mi skarpetki spadły i że strasznie chciałem zapamiętać jak się nazywa ten pan z wąsami, ale nie mogłem, bo to tak jakoś dziwnie brzmiało i długie było Parę lat później pewnego listopadowego wieczoru mama przyszła z pracy i powiedziała, że umarł Freddie Mercury. Nie wiem dlaczego w pierwszej chwili pomyślałem, że to jakiś dyrygent był, czy skrzypek, czy ktoś taki Ale potem mówili o tym w TV, pokazywali fragmenty wideoklipów i wtedy mi się wszystko złożyło w jedną całość - że to umarł tamten fajny gościu z wąsami Do dziś pamiętam tamto poczucie żalu i smutku... No i wtedy się na dobre zaczęło  _________________
www.kot-malenstwo.blogspot.com
Są dwie kategorie przebojów - na lato i na lata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 1:51 am Temat postu: |
|
|
Jest trochę takich sentymentów u mnie ale narazie napiszę tylko o czymś jednym Too much love will kill you Bo od tego sie zaczelo hehe...nie no historia taka: dawno dawno temu... wiedziałam że istnieje Queen i znałam pare pisoenke typu WWRY WATCH Show must go on...itd....ale Queen mi się kojarzył z Freddiem głównie imion reszty członków zespołu nie znałam wtedy jeszcze...był więc to dla mnie zespól kojarzący się z paroma fajnymi piosenkami i nic więcej...pewnego dnia siedze sobie i gdzieś w tv albo w radiu leciało Too much love will kill you...w wersji z Brianem na wokalu...zawsze podobała mi się ta balladka ale miałam zonka bo akurat wiedziałam że to Queen ale...kto to śpiewa u licha? ..przecież to nie Freddie ma taki głos ...i nie wiem to był jakiś impuls poszperałam i dowiedziałam się że śpiewa to pewien kudłacz i jakos zaczęłam się tamtego popołudnia wczytywać w informacje o zespole i zapuszczać sobie piosenki mniej znane...i no magicznie coś zaskoczyło ...potem było dalsze wtajemniczenie i poznawanie nowych piosenek i zdziwko kolejne...kurcze Roger też potrafi śpiewać i tak polubiłam ten zespól i hmm...stał się moim ulubionym mam wiele fajnych wspomnień związanych z ich piosenkami...jak mam doła to tez czesto dopiero posłuchanie czegoś z ich repertuaru działa...mam fazy czasami bardzo mało słuchałam Queen a czasami dużo ( teraz bardzo dużo ze względu na trasę ) ale ogólnie ukochany zespół...zobaczenie na ich na żywo wiec było bezcenne
Do tej pory jak słysze too much love will kill you mam szeroki uśmiech na twarzy Nawiasem mówiąc wolę wersję z Brianem...mimo że głos Freddiego...każdy wie...ale Brian w tej piosence mi bardziej pasuje...zresztą to jego piosenka bardzo emocjonalna słychać to jak on śpiewa a u Fredka nie...mimo że oczywiście wokalnie lepiej Freddie wolę miękki głos Kudłacza w tej balladzie
Inne sentymenty to np 39' - pamietam próby (wielokrotne ) zagrania tego z tatą na gitarze ze słuchu które nie bardzo przypominały jednak oryginał narazie się uczę grać na poważnie i moze kiedyś zagram hehe
Days of our lives - definitywnie z Fredkiem się kojarzy jak zawsze taki nastrój zadumy przy tej piosence ( wykonanie tego prze Rog i Bri na ostatniej trasie było najbardziej wzruszającym momentem dla mnie jak oglądałam ROTCH obok Love of my life)
WATCH- hehe oprócz tego ze śpiewane na wydarzeniach sportowych...( i tych szkolnych zawodach też...pamiętam motyw jak w szatni po przegraniu 3 meczy pod rząd też rozbrzmiewała ta piosenka (tzn była śpiewana przeze mnie i koleżanki) żeby drużynę podnieść na duchu )daje zawsze kopa...Freddie wiedział co pisze ...słuchałam tego przed samą maturką pomogło
O innych sentymantach kiedy indziej
Moja wspomnienie sięgają kilka lat...jak Freddie umarł ja byłam mały berbeć...szkoda... mogę sobie tylko wyobrazić jak brzmiał jego głos na żywo...
Edit: A jeszcze napisze o Bohemian Rhapsody...pamiętam ze kiedyś dawno temu nie lubiałam partii operowej w tej piosence i ją zawsze przewijałam nie wiem co mi było bo teraz przecież to uwielbiam...  _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
anulka_rafaleq

Dołączył: 28 Paź 2006 Posty: 1078 Skąd: Puławy <-> Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 2:25 am Temat postu: |
|
|
Fantastyczne wspomnienia macie!
Pierwsza piosenka, która mnie przyszła na myśl to:
"Doin' all right" - zawsze mnie podnosi na duchu, daje mi siłę!
"To much love will kill you" - w podstawówce byłam nieszczęśliwe zakochana i ta piosenka pasowała mi idealnie
Jak sobie coś przypomnę jeszcze to napiszę. _________________ All the desirable things in life are either illegal, expensive, fattening or married to someone else … |
|
| Powrót do góry |
|
 |
rusek
Dołączył: 20 Kwi 2007 Posty: 128 Skąd: katowice
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 9:09 am Temat postu: |
|
|
teledeski z works, magic - to te które oglądałem mając parę lat na kasetach z rfn od wuja i mam do nich sentyment. Zresztą teraz maoja córcia tez je uwielbia.
Mm sporo piosenek przy których lubię po pijaku posiedzieć, pooglądać zdjęcia i powspominać. Za to najbardziej kocham Queen - zawsze ich muzyka była "przy mnie".
A najbardziej TATDOAL. Ta piosenka to kwintesencja mojego życia w ostatnich latach. Młodość i beztroska uciekają i chciałoby się za wszelką cenę to wrócić... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Majkel

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 390 Skąd: Oświęcim
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 9:52 am Temat postu: |
|
|
Samo poznawanie Queen to jeden wielki sentyment. Zastanawianie się, kto to jest ten pan z kręconymi włosami na początku teledysku do WWTLF albo próba rozszyfrowania znaczenia klipu do TSMGO (szczególnie Freddie w przebraniu kobiety, myślałem że to ma zamaskować objawy AIDS. Sam teledysk do IWTBF oczywiście znałem, ale jakoś akurat tego motywu wówczas nie skojarzyłem).
Ogólnie rzecz biorąc jest tego baaaardzo dużo, napiszę więcej jak starczy mi czasu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 1:38 pm Temat postu: |
|
|
MUSTAPHA- ta... Mini Playback Show, tez
Natsepnego dnia poszedlem na targowsiko, zeby zdobyc ten utwor. Ze moj angielski byl benzadziejny znalazlem cos, co MOGLO podobnie brzmiec. Ku mojej rozpaczy nie bylo to "mustafa" tylko "rajnmastfol"... mastfol- mustafa... jak sie ma 10 lat i zero angielskiego to wszystko jedno W ten sposob kupilem plyte THE MIRACLE
BREAKTHRU- koncert z Wembley i teledyski z telebimow. Ten zrobil najwieksze wrazenie...
INNUENDO- pierwszy utwor Queen jaki uslyszalem, w Trojce. Kiedy wszedl motyw hiszpanskiej gitary na Red Special- mialem objawienie
SCANDAL- wakacje bodaj 92, moze 93. Maluch i jazda z Zielonej Gory az do Siemiatycz, to pod Bialymstokiem. Ja z siostra z tylu, magnetofon na baterie i katowalem tym utworem... Co ciekawe- na zyczenie innych, rodzicom ten utrwor wybitnie przypadl do gustu...
MEDLEY (CLTCL-DON'T TRY SUICIDE-BODY LANGUAGE-KILLER QUEEN-BLACK QUEEN-BO RHAP)- Bizon, Camden, piwo i najlepszy medley Queen jaki mozna sobie wyobrazic... chyba
LOOSE YOURSELF- wiem, to Eminem... ale na zawsze bedzie mi sie kojarzylo z GENIALNA trasa w roku 2005... to oczekiwanie na ich wyjscie, te pierwsze dzwieki Red Special...
A WINTER'S TALE- pierwsza PRAWDZIWA milosc, taka dorosla Studniowka (a bylem wtedy dopiero w 2-giej technikumn, wiec nie moja ), ten utwor z dedykacja, taniec a potem... potem piekna noc, piekny rok- ktory zakonczyl sie dwoma latami totalnego kanalu Ale z perspektywy wspominam BOSKO...
WAS IT ALL WORTH IT- szok, kiedy majac 20 lat kupilem na CD. Wczesniej mialem na piracie za 14000 zlotych i okazalo sie, ze byl ten utwor skrocony! I to wycieto najfajniejszy motyw, ten riff na koncu! Raaaany...
BRIGHTON ROCK- kupilem na wakacjach w Gadnsku SHEER HEART ATTACK i to byla sotatnia kaseta jakiej mi brakowalo z dyskografii Queen. Bodaj rok 93. Ten wstep kojarzy mi sie teraz z Gdanskiem i Neptunem i okolicami.... Sluchalem wtedy na walkmenie. dziwne rzeczy w glowie zostaja na zasadzie skojarzen...
Pewnie byloby wiecej... jak sobie przypomne- dopisze... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 2:29 pm Temat postu: |
|
|
Hot Space - 1989 wrzesień, przytargany vinyl przez mojego ojca od kolegi z pracy w odpowiedzi na katowanie prze ze mnie rodziny kasetą "Bad" Michael Jacksona. Tak się stało że od wtedy do dziś to moje dwie ukochane płyty. Króla i Królowej.
A Kind Of Magic - gwiazdka 1990 i piracka kaseta pod choinką firmy Apple. Magnetofon "Jamnik" (który dostałem owej gwiazdki również) umierał w konwulsjach... wpierw przestał grać lewy głośnik, później szlag trafił cały sprzęt. Ale skurkowaniec zdążył mi parę razy wciągnąć taśmę
Innuendo - 1991 już po śmierci Freddiego, zakupiona w dzień po. Usłyszałem w TV fragmenty TSMGO i na szczęście ojca wiedział z jakiej to kasety. Palenie świeczek przed plakatami z "Bravo" to była wtedy norma u mnie.
Made In Heaven - 1995, katowana na pierwszym odtwarzaczu CD jaki miałem. Tu głośniki pograły dosyć długo, płyta porysowana parę lat później zastąpiona nową (teraz szanuję)
Bohemian Rhapsody - 1997, wtedy moja dziewczyna dziś już żona, słuchając tego u mnie w pokoju z bananem na twarzy zapytała czy ja też lubię Queen? No ba! do dziś jesteśmy fanami jak powszechnie wiadomo.
DVD zakupione w ostatnich latach - te płyty katuje teraz mój 5 letni syn. "Włącz mi Freddiego" zdarza się średnio 3 razy na tydzień. Najbardziej lubi koncert z Montrealu, który potrafi oglądnąć od początku do końca. Gdy włączyłem po nie dawnym zakupie "Return Of The Champions" zapytał co ja oglądam... gdzie jest Freddie i pan w niebieskim (Deacon w Montrealu) Do tego czasu żył w przekonaniu że Freddie żyje. Jak na ojca przystało usiadłem i wyjaśniłem. Byście widzieli jego minę.
Takie oto wspomnienia i sentymenty z Queen posiadam. _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Pią Lis 28, 2008 2:37 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
MEDLEY (CLTCL-DON'T TRY SUICIDE-BODY LANGUAGE-KILLER QUEEN-BLACK QUEEN-BO RHAP)- Bizon, Camden, piwo i najlepszy medley Queen jaki mozna sobie wyobrazic... chyba
|
a ja ciagle czekam az ktos sie odwazy tego medleya z nami nagrac, w sensie instrumentow  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 2:45 pm Temat postu: |
|
|
Killer Queen - lata młodości. Moja siostra nagrywając u znajomego kasetę z piosenkami Betlesów nagrała też KQ, bo myślała że to właśnie Żuczki grają. xD Sama piosenka wtedy jakoś specjalnie katowana nie była, ale jak się wraca po latach to w sumie pierwsza ulubiona Queen.
Bohemian Rhapsody - ogniska. To było za czasów (z dobre 3 lata temu) jak zaczynałem przygodę z Queen. Nie znaliśmy nawet dobrze słów operowej części a lataliśmi przed ogniskiem i leciały figary i galilea. A ja nawet nie miałem 16 lat...
Somebody to Love - początek liceum. Wyjechałem z ojcem do szkoły, bo też mieliśmy w jedno miejsce zajechać (w pierwszej klasie miałem na południe). Niestety samochód się rozkraczył i czekając na pomoc ojciec włączał ciągle Żroża i Somebody to Love z GH3. Aż dziw, że mogę jeszcze tej piosenki słuchać xD
We Will Rock You/We Are The Champions - teraz może już ich tak nie lubię jak było kiedyś, ale Platinum Colection od kumpla pożyczałem wyłącznie po te dwie piosenki.
Don't Stop Me Now - moje pierwsze mp3 i katowanie się utworem niemal bez przerwy.
Flash - Sylwester 2006. Spotkaliśmy się całą paczką i graliśmy w Xboxa, gadaliśmy z lesbijkami na czacie oraz oglądalismy filmy (innych i świt żywych trupów) a wszystko to śpiewając co jakiś czas: Flash! Aaaaa! Savior of the Universe!
Scandal - początek mojego zagłębienia się w Queen. Pamiętam, że jak się tu zarejestrowałem to znałem mało pobocznych (znaczy takich po za GH) utworów (love of my life, i was born to love you). Znalazłem wtedy w necie taką listę co to można było głosować raz na dzień i tam były poszczególne piosenki, które się ludziom podobały ja sobie wybrałem parę kolejnych i pierwszą był Scandal (jeszcze było Ogre Battle, Impromptu, Khashoggi Ship i coś jeszcze ale nie pamiętam).
Innuendo - pamiętam jak zaoferowałem się tym utworem, co zresztą niedawno pisałem. Mam do niego wielki sentyment, nawet się raz na autobus do szkoły spóźniłem, bo na VH1 leciał 10 najlepszych solówek i Innuendo było pierwsze xD
A Winter's Tale - bo lubię jak zima jest przed świętami i mam kilka kawałków, które potęgują klimat. Ten utwór jest jednym z nich. Drugim jest All Dead, All Dead (sam nie wiem dlaczego), ale u niego nie ma ża tak wielkiej wartości sentymentalnej choć nieporównywalnie lubię bardziej niż zimo-jesień. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
justysbk

Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 374 Skąd: Lubin/Wrocław
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 3:44 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo - przy moich poczatkach z Queen to był chyba pierwszy utwór który pokazał mi inne oblicze zespołu niż Radio GaGa czy I want to break free które do tamtego czasu znałam tylko i parę innych ...więc przy Innuendo pamiętam jak siedziałam z otwartą japą...i słuchałam parę razy pod rzad bo mnie tak zachwycił ten utwór wtedy którego raz ze wcześniej nie znałam dwa nie wiedziałam że to Queen tak gra Na solówce...po tej hiszpańskiej gitarze jak nastąpiło wiadomo co...było wielkie zaskoczenie i wow...też miałam olśnienie...zakochałam się w Red Special od tej pory A Innuendo definitywnie jeden z moich ulubionych utworów Queen ścisła czołówka... _________________ Nothing is over until we say it is |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Lis 28, 2008 9:35 pm Temat postu: |
|
|
W naszej szkole co roku odbywa się "Mini Playback Show" no i wiadomo każda klasa wybiera jakąś tam piosenkę W zeszłym roku wpadłem na pomysł,żeby się przebrać za baby do I Want To Braek Free. Na początku ludzie odnosili się sceptycznie ale wychowawczni moja koncepcja się spodobała i to zadecydowało Wyszło nam zajebiaszczo,heh po ciuchy musieliśmy lecieć do ciuchlandu No i zajęliśmy pierwsze miejsce w konkursie i od tamtego czasu IWTBF kojarzy mi się w jakimś stopniu z naszym wystepem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anna A. B.-C.-May

Dołączył: 14 Cze 2008 Posty: 121 Skąd: Jasło
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 6:00 pm Temat postu: |
|
|
IWTBF - wtedy to trafiła mnie strzała amora do Queen poza tym był to pierwszy teledysk Queen jaki pamiętam...
no i oczywiście Innuendo bo po pierwsze był to mój pierwszy album Queen a po drugie, to solo rozwala... tak bardzo że mam je na telefonie
We Are The Champions - do dziś, po milionach przesłuchań umiem tylko "łii arrr de czeempions, maj frends, and łill kip on fajting til di end..." xD
TSMGO - pewnego pięknego dnia, jak Jeszcze miałam VH1 i było Final Countdown, czekałam całą powtórkę (temat był o zmarłych wokalistach) i oczywiście TSMGO było na pierwszym. Przez to spóźniłam się w tysiąc miejsc... no i jeszce ze smiercią Freddiego.... _________________ Lost, lost and never found
I must have called him
A thousand times
Sometimes I think
He's just in my imagination |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbyszek

Dołączył: 25 Kwi 2004 Posty: 158 Skąd: Żuromin
|
Wysłany: Sob Lis 29, 2008 9:13 pm Temat postu: |
|
|
The invisible man - rok 1989, Wzrockowa lista przebojów Niedźwieckiego i pierwszy kontakt z zespołem. Zauroczenie zarówno piosenką jak i teledyskiem. Zrobiłem sobie wtedy z kartonu takie okulary jak miał Freddie w teledysku
The Miracle - niedługo potem, dużo większe zauroczenie niż poprzednim, nagranie na jamniku i katowanie tego do bólu oraz postanowienie zostania fanem Pamiętam, że Niedźwiecki powiedział w swojej liście przebojów coś w stylu "na miejscu 8 Queen i The Miracle, to chyba największy sukces tego zespołu" lub że "nigdy nie był tak wysoko", brzmiało to dość szyderczo. Do dziś wyjątkowo lubię ten utwór.
Don't try so hard - zastanawiałem się, co to za kobieta śpiewa  _________________ http://www.facebook.com/BogeyMusic - polub mnie
http://www.bogeymusic.net
http://www.mondaysession.pl - coverband. "Crazy little thing called love": http://www.youtube.com/watch?v=B-oDqVgO0xk |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Nie Lis 30, 2008 11:49 am Temat postu: |
|
|
Under Pressure - z wykonania na FMTC... Później myślałem, że w wersji studyjnej też spiewa Lennox...
GH - mój jakiś rosyki (?) winyl z 1984 roku, też słuchałem, dopóki mi się adapter nie spieprzył...
GH II - pierwsza płyta CD Queen... Katowałem ja strasznie... Książeczka jest strasznie poniszczona, ale trzymam ja dalej...
The Best of Queen - polski winyl, jeszcze jak mi działał adapter to sobie słuchałem - było tam '39, a ja ten utwór bardzo lubiłem (i lubię do dziś)... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anka793

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 315 Skąd: Warszawa / Lublin
|
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 9:58 pm Temat postu: |
|
|
Też mam dużo takich wspomnień, częścią się podzielę .
Bardzo dużym sentymentem darzę album Mr Bad Guy, bo od tego się wszystko u mnie zaczęło. To była pierwsza kaseta, jaką dostałam i tak poznałam Queen. Szczególnie katowałam I Was Born To Love You, potrafiłam tego słuchać chyba z 10 razy pod rząd, słuchałam, przewijałam i znowu. Miałam wtedy chyba z sześć lat i jedynymi słowami które rozpoznawałam z tej piosenki były "love" i "you" .
Wtedy myślałam też, że Freddie wyglądał zawsze jak na zdjęciu z okładki Mr Bad Guy i możecie wyobrazić sobie mój szok, jak pierwszy raz zobaczyłam teledysk do WATC .
Queen II - genialny album, który kupiłam chyba zbyt wcześnie, znając Queen tylko z GH i GH II i solowe kawałki Freddiego. Dziś to jeden z moich najbardziej ulubionych i według mnie najlepszych albumów Queen, wtedy jednak byłam strasznie zawiedziona jak go przesłuchałam. Myślałam co to za nudne badziewne rzępoły . Ale głupia wtedy byłam .
No-one But You - utwór dzięki któremu już drugi rok z rzędu mam stypendium naukowe na uczelni (że malutkie to już inna historia ). Na egzamin z tekstologii wykładowca kazał przygotować analizę wybranego tekstu. Pozwolił korzystać z zasobów popkultury i ja skwapliwie to wykorzystałam, wybierając na analizę No-one But You. Dostałam piątkę (jedyna piątka z egzaminu w całej mojej dotychczasowej karierze uniwersyteckiej ) i okazało się, że się załapałam na najniższe stypendium naukowe . Żeby było śmieszniej, w następnym roku mieliśmy w planie ten sam przedmiot i wykładowca zgodził nam się przepisać oceny. Tym właśnie sposobem dzięki No-one But You zarabiam już drugi rok . Poza tym to jedna z moich ulubionych piosenek Queen.
Pamiętam też że jak zaczęły wychodzić pierwsze DVD Queen a ja nie miałam odtwarzacza, to poświęciłam się i nie poszłam na własną studniówkę, żeby rodzice dali mi pieniądze na odtwarzacz. W ogóle teraz tego nie żałuję, chociaż każdy mi mówił, że nie wiem co robię i za parę lat będę żałować .
Dużo innych rzeczy by się jeszcze znalazło . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Pon Gru 01, 2008 10:15 pm Temat postu: |
|
|
No wiec tak, zacznę od poczatku....
Under Pressure-kojarzy mi sie z ....autobusem nie wiem dlaczego ale tak jest git
AOBTD- potrafie to śpiewac na polskim, i nigdy nie mam uwagi pozatym z mojej inicjatywy puscili to na dyskotece szkolnej, uzyskujac poparcie kumpli i nauczycielek
tutti frutti- z nauczycielkami, bo jedna spiewa to ciagle na korytarzu _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Palinka

Dołączył: 17 Cze 2008 Posty: 57
|
Wysłany: Sro Gru 03, 2008 10:26 pm Temat postu: |
|
|
I want to braek free - pierwsza piosenka ktora usłyszała , i do tego nie zaspiewana przez Queen , tylko innego wokalistę , poszperał , poszukałam i znalazłam .. oo Queen?
Dont stop me now- 2 piosenka katowana przeze mnie bardzo fajna
Under Pressure - koncert na Wembley - moja ulubiona wersja ( 6 min z treningiem wokalnym)
Boh. Rhapsody , WATC , WWRY , Radio GA Ga - najbardziej znane , swietne wykony
Too much love will kill you - zakochałam sie w tej piosence..
TSMGO - kazdy chyba zna .... (fajne rzecz jasna )
I wiele wiele innych ..... ( Thank God it's christmas , living on my own , let me live i ostatnio jazdna na no - one but you:)
długi czas bardzo długi katowałam płytke Greatest hits
z powodu fajnych piosenek .. jakos pozniej ptrzekonałam sie do GH3  _________________ Too much love will kill you ! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Sro Gru 03, 2008 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Pamiętam, że słuchanie Innuendo to była miazga - motyw flamenco znałem i kojarzyłem jako dziecko, jak odkryłem Innuendo w całości, to osłupiałem z wrażenia. Osobiste wspomnienia nakładały się na genialną muzykę. Do dziś Innuendo uważam za najlepszy utwór w ogóle. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 12:09 am Temat postu: |
|
|
Jakiś 94-95 rok, 10-letni le_mmor słucha ANATO i oszałamia go Prophet's Song...w swojej wyobraźni rysuje sobie mroczne wizualizacje pełne maszerujących w takt utworu żołnierzy i odgrywa je biegając po pokoju
W ogóle, słuchając ANATO, zwłaszcza jej początku, zawsze jakoś mi się przypomina to dziecięce odkrywanie tej płyty, jako pierwszej studyjnej, nie-składankowej...to była wtedy dla mnie absolutna miazga i magia. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 1:36 am Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | Jakiś 94-95 rok, 10-letni le_mmor słucha ANATO i oszałamia go Prophet's Song...w swojej wyobraźni rysuje sobie mroczne wizualizacje pełne maszerujących w takt utworu żołnierzy i odgrywa je biegając po pokoju  |
To mi przypomniało moje popisy naśladujące Freddie'go na scenie Problem w tym, ze po kilku minutach nie miałem siły śpiewać  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Gru 04, 2008 5:54 pm Temat postu: |
|
|
| PiotreQ napisał: | To mi przypomniało moje popisy naśladujące Freddie'go na scenie Problem w tym, ze po kilku minutach nie miałem siły śpiewać  |
Ja się zazwyczaj bawiłem w Briana...
Pozatym... Q+PR+Shannon's Runaway? Brzmi ciekawie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pią Gru 12, 2008 4:12 pm Temat postu: |
|
|
Wiele do skrobania
wisienka na torcie - Bo Rhap wersja warszawska - od pubu 12, Alternatywę, Gong i wszędzie gdzie byliśmy brzmiała ta wersja. Najlepsza i zapadająca w pamięć w drodze do Wiednia w 2005 roku. Wykonanie a kapela zdumiała przypadkowych słuchaczy. Obojętne zlot, ognisko, koncert zawsze tak śpiewamy i dobrze nam idzie. Swoją wersje prezentuje na zlotach qmichał czasem z lekką chrypką dnia poprzedniego.
Barcelona - musi odejść - od IV zlotu przylepiło się do Crowly'ego i nie daje rady odlepić. Wykonanie, które zdumiało dziennikarzy Radia Bis na zlocie....... Na kolana chamy śpiewa Robert :] Oczywiście w pamięci mam trio - ja, Lasha Crystal w Gongu, gdzie wykonaliśmy naszą wersje Barcy. Ledwo mówiłam pod koniec spotkania fanów......
Say it's not true - z S.O.S. BANDem...... jak od głupich słówek przechodzi się do czynów heroicznych...... do dziś dnia nie umiem śpiewać jakiejkolwiek piosenki Queen......... Tytuł kojarzy mi się z fotką promo Q+PR podpisaną "Say it's not Queen"
I'm going slightymad - z przebraniem qMichała, kto widział to na II zlocie ten wie jak dobrze Michał potrafi wyglądać. Na ostatnim zlocie przebranie podkoniec było czystą groteską....... Na II zlocie dzieci pytały się czy on to Michael Jackoson......
WWRY - z filmem ze zlotu gdzie Karolina, Mack i ktoś jeszcze na schodach w domu ZbyszkaK śpiewają i wytypują rytm, a ja im tylko przeszkadzam.
I want to break free - z wymęczonym wokalem Fenderka....... i skrzypcami...... Ze spotkaniem fanów w Gongu w marcu 2007 roku gdzie z właścicielami szaleliśmy an całego, zdarłam gardło, odtańczyliśmy dziki taniec leżąc na sobie niczym z baletu i wszystko inne.
Bicycle Race- z kumpelami z liceum, które na złość mi nuciły refren..... strasznie fałszowały
Body Language - z tańcem na grillu u Jazzyego w towarzystwie Kota, SPECJAListy, Lashy i całej masy ludzi w postaci Kingi, MarcinaN i innych. Ta piosenka najlepiej rozruszała imprezę.
One Year of love - z tym jak mało nie zaczęłam palić. Z dylematem odkąd znałam piosenkę co lepsze czy rok miłość czy zero.... I co za pomysł w temacie o piosence na ślub/wesele, aby ją wybierać - patrz "Mój piękny panie" 2-1. No i jak Crowly chciał wyzbyć się piętna Barcelony.
You're my best friend - czy można dedykować ją mężczyźnie? :] Widocznie tak skoro zrobił to Kensington dla Piotra^ i jak słyszę ten utwór zastanawia mnie czy nie ma trzeciego dna ten tekst. Z Jankiem nigdy nie nie wiadomo
Keep Yourself Alive - z dedykacją na pracy magisterskiej o oleju sojowym.
Fat bottomed girls - z Lashą i naszym przytupem na kartoke..... koncerty 2008 i słyszę intro do piosenki i dumam qźwa gdzie Lasha - kumpela od tupania......
Sister blue - z moją siostrą meg
Scandal - ze wszystkim sCandalicznym, a co związane z fanami :] i siostrą meg, bo ona mi wpoiła sCandal :]
C.D.N. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|