| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Tomek15
Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 55
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 4:37 pm Temat postu: Przewidywanie śmierci przez artystów |
|
|
Chciałem poruszyć temat przewidywania śmierci w środowisku muzycznym i wogóle dziwnych śmierci. Zacznę oczywiście od Freddie'go Mercury... Widziałem w jednym z ostatnich teledysków Queen jak Freddie wącha kwiatki i chyba kładzie się do trumny, a jak nie do trumny to w kontekście śmierci (+ jedne z ostatnich tekstów). W końcu stało się - umarł, ale on przecież wiedział, że nie dużo mu już zostało więc mógł robić takie teledyski, pisać takie teksty i nic w tym dziwnego... Hmmmmmmmmm, druga sprawa. Tupac 'dostał kulkę' u szczytu sławy. Wiedział dobrze, że była wojna WESTSIDE vs EASTSIDE, ale był zdrowy jak ryba więc naturalna śmierć nie wchodziła w grę... Mimo tego:
- nagrał przed 1996 rokiem masę piosenek (do 2005 roku wyszło z 8 nowych albumów, czyżby coś wiedział ?),
- w jego teledyskach było i jest wiele motywów śmierci i uwidaczniania cierpienia,
- w tekstach też przewidział swoją śmierć i jego największego ówczesnego przeciwnika Notorious'a B.I.G.,
Shakur dużo mówił, że nie chce być zapomniany... Co do jego śmierci to nie jest to pewne na 100% z kilku czynników, o których nie chcę mi się już pisać... Notorious B.I.G po śmierci Tupac'a wydał album Ready To Die (Gotowy na śmierć)...i za niecały rok po śmierci Paca tez został zastrzelony... Czyli prawda jest taka, że Freddie miał prawo wiedzieć, że jego czas nadchodzi bo chorował na Aids, ale Tupac i Notorious nie wiem. Ciekawe czy oni wszyscy wiedzieli, że po śmierci będą jeszcze bardziej sławni niż za życia... Mówi się "Gdy umierasz młodo stajesz się legendą" Tyczy się to raczej właśnie osób publicznych... Według mnie np. ludzie często utożsamiają:
Freddie'go - z najpiękniejszym głosem, najlepszym muzycznym show man'em i liderem najlepszej rockowej grupy Queen,
Tupac'a - z gangsta rapem, WESTSIDE, najlepszym raperem i człowiekiem, który w swoich tekstach nie zapominał o problemach czarnych w USA,
Biggie'go - z najlepszym raperem EASTSIDE,
Cobaina - z najlepszym przedstawicielem hard rocka i matalu
Czy na te wszystkie zaszczyty zasłużyli sobie tylko umierając młodo i u szczytu sławy ? Zapraszam do dysykusji... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 4:43 pm Temat postu: |
|
|
Dżizas Kryst... kładzie się do trumny i wącha kwiatki? Wącha kwiatki, ale gdzie Ty tam trumnę dojrzałeś? Teledysk do Slightly mad, jak mniemam... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tomek15
Dołączył: 15 Cze 2005 Posty: 55
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 4:50 pm Temat postu: |
|
|
| Dlatego napisałem, że NIE PAMIĘTAM dokładnie. Boshe... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 4:51 pm Temat postu: |
|
|
Ale tam oprócz kwiatków nic nie ma. NIC. I nie kładzie się, tylko podnosi się z ziemi. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 4:53 pm Temat postu: |
|
|
kwiatki...czyli żonkile, czyli "daffodils" - tak jak w tekście piosenki, która jak wiemy, opowiada o dostawaniu świra, czuciu się jak bananowe drzewo itd. jasne...Freddie mógł w tym utworze poetycko opisać swój stan...na progu śmierci wlaściwie. Wtedy człowiekowi różne rzeczy mogą przychodzić do głowy. W sumie...wtedy byłby to chyba jedyny jego tekst pośrednio dotyczący problemu choroby.
ale trudno tu mówić o jakimkolwiek "przeczuciu". Fred umierał i miał tego całkowitą świadomość.
Zaś co do 2Paca i innych...choć nie znam się na rapie, to myślę, że skoro ci mili panowie, oprócz zbijania kasy i wymyślania rymów trudnili też się wysyłaniem się nawzajem do piachu, to nic dziwnego, iż mogli bać się śmierci ("skoro ja życzę tamtemu skurwielowi rychłego zgonu to on pewnie mi też"). Kein Wunder, jak by to powiedzieli nasi teutońscy sąsiedzi
choć są też przypadki czasem poruszające...tak jak Anna Jantar, która nagrała "Nic nie może wiecznie trwać" i parę tygodni później zginęła. Pewnie...to nawet nie ona napisała chyba tekst. Ale mimo wszystko, jak słucham tego utworu...to jest w tym coś strasznego. Mimo, że to zupełny przypadek. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 7:05 pm Temat postu: |
|
|
| Piosenki Anny Jantar były pisane w więszości przez jej męża i specjalnie dla niej - pana Kukulskiego - niestety nie pamiętam jego imienia. Więc moze i tu było trochę przeczuwania, nie wiem sam.... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 7:34 pm Temat postu: |
|
|
| le_mmor napisał: | | Anna Jantar, która nagrała "Nic nie może wiecznie trwać" i parę tygodni później zginęła. |
co wiecej, teledysk do tej lub drugiej nagranej w tym samym czasie piosenki zostal nagrany na pokladzie samolotu... tego samego na pokladzie ktorego kilka tygodni pozniej zginela... to jest dopiero qrwa ironia losu...
ps: maz jej to jaroslaw... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 7:39 pm Temat postu: |
|
|
Co do przeczuwania swojej śmierci przez artystę to róznie bywa, ale jest tak ze po śmierci zyskuje się przewaznie większą sławę niż za życia. Elvis - raczej by do dzis nie był by tak chołbiony i sławny, pod koniec życia ledwo co śpiewał i się poruszał. Jaskcon - wielki sukces, jeden z największych, żyje - upadły idol. Freddie też duzo zyskał po smierci - wielka queenmania np. w polsce, jak by zył mógł by być odbierany jak Elton - który zyje i niejest tak idealizowany jak nieżyjący koledzy. Lennon tak samo, za zycia utwór Imagine nie odniusł sukcesu na listach tak jak jego kariera solowa. Po śmierci Imagine stał się jednym z przebojów wszech czasów... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 7:50 pm Temat postu: |
|
|
kiedys jakis morrisonolog wymyslil teorie ze jim w jednym ze swoich utworow hyacinth house (nie pamietam teraz z ktorej plyty,... co ze mnie za fan... ) przewidzial wlasna smierc... "i see the bathroom is clear, i feel that somebody's near, i know that somebody's followin' me".. mial to byc dowod na to ze jimowi ktos pomogl zejsc z tego swiata... a zmarl byl jim wlasnie w lazience, w wannie... no coz.. i tak wszyscy wiemy ze jim zyje heheh
a czytaliscie kiedys o smierci paula mccartneya? to dopiero jazda hehehe... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 8:05 pm Temat postu: |
|
|
Każdy kiedyś musi umrzeć,a to ,że jutro albo za 100 lat to już wola Boska  _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 8:17 pm Temat postu: |
|
|
heh no o paulu to nawet rozdzial wjakiejs biografii beatlesow jest, ze umarl podobno heh... ze juz podczas ostatnich plyt beatlesow, paul zastepowal sobowtor... mialo o tym swiadczyc znikniecie paula na jakis czas, po czym po jego pojawieniu sie odnaleziono w jednej z piosenek niby odglosy wypadku samochodowego jako wskazowka dla fanow ukryta ze paul w nim zginal, potem znaleziono inne "dowody"... 28if na rejestracji garbusa z abbey road na okladce... ze niby paul mialby wtedy 28 lat jesliby zyl, dalej stroje muzykow na tejze okladce... ktos tam mial typowy stroj grabaza, ktos inny faceta z zakladu pogrzebowego, a paul szedl nie dosc ze boso (jak w niektorych obrzadkach chowa sie ludzi), to jeszcze mial wystawiona do przodu w momencie robienia zdjecia inna noge niz reszta ... mialo to niby znaczyc ze idzie na wlasny pogrzeb.. znowu wskazowka dla fanow... byla tez jakas wskazowka niby na okladce "stg. peppers lonely..." - cos z odwrocona gitara z kwiatow, na jakies innej okladce z dwiema skrzyzowanymi brytyjskimi flagami co mialo oznaczac znak zaloby, i na let it be gdzie wszyscy maja przypieta chyba roze w jednym kolorze, a paul ma w innym... nie pamietam teraz tego doklandie.. w kazdym razie ktos sobie niezla teorie wyrobil i postaral sie znalezc na nia sporo "dowodow"  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Za niedlugo sie okaze, ze wlasnie Paul wtedy wyrobil sobie metode na dlugowiecznosc ... jeszcze poza nim Ringo jakos dycha, a reszta juz gryzie piach ..
Zobaczymy za jakis czas ktory zuczek najdluzej bedzie stapac po tej ziemi. _________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 8:42 pm Temat postu: |
|
|
paul to by mogl jeszcze ekipe nowych zukow zebrac jakby chcial hehe.. zakk syn ringo gra na garach w oasis i the who, mlody harrison gra na gitarze, ktorys z mlodych lennonow (no juz nie tak mlodych hehe) gra na gitarze ... tylko paul sie nie dochowal syna, ale jeszcze sam gra hehe the beatles of the 21st century?  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 9:18 pm Temat postu: |
|
|
mam tylko jedno pytanie
Cobain symbolem hard rocka i metalu?
coś mi sie nie zgadza... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Wrz 02, 2005 9:22 pm Temat postu: |
|
|
taa no raczej on byl a przynajmniej chcial byc dokladnie zaprzeczeniem symbolu rocka czy metalu... ja bym powiedzial ze jest raczej symbolem pop kultury jak m. jackson czy m. jordan.. oczywiscie w odpowiednich proporcjach heehe _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2005 10:17 am Temat postu: |
|
|
prawda bizon (twoje zdrowie )...
a jeśli brać pod uwagę styl muzyczny to raczej grunge... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Living_colour

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Szwecja
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2005 10:38 am Temat postu: |
|
|
Ciekawy temat.
To z McCartneyem to bylo lekkie przegiecie, nie wiem, jakis chwyt reklamowy?
A moze to fani wymyslili, forow dyskusyjnych wtedy nie bylo, nudzili sie...
A slowa piosenki "Skazany na bluesa?" Przeciez on to o sobie napisal!
Morrison tez spiewal "Before I sink into a big sleep I want to hear the scream of the butterfly..."
Henio tez mial swoje "If I don't meet you no more on this world, then I meet you on the next one, don't be late!"
Lennon niedlugo przed smiercia nagral piosenke ze slowami "Living on borrowed time"......
Ja wiem, ze to niezupelnie o to chodzi, to byly jakies wizje samych artystow zawarte w slowach ich piosenek, ale......... _________________ And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?..... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2005 1:40 pm Temat postu: |
|
|
hmm nie do konca.. skazany.. byl napisany o "kawie" (nie pamietam nazwiska teraz) - bluesmanie, przyjacielu zespolu... chociaz oczywiscie teraz jest wykorzystywane jako utwor o rysku (cos jak z made in heaven napisane w innych okolicznosciach, ale przedstawiane w takich zeby bylo bardziej przejmujace)... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Living_colour

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Szwecja
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2005 2:43 pm Temat postu: |
|
|
Chodzilo mi raczej o to, ze tak wyszlo jakby o sobie pisal.... _________________ And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?..... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Sob Wrz 03, 2005 7:33 pm Temat postu: |
|
|
wszyscy mówią o tym samym tylko w innych słowach...
A co do cobaina: tytuł piosenki "I hate myself and i want to die" - to chyba mowi wszystko nie? _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Living_colour

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 324 Skąd: Szwecja
|
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 2:10 am Temat postu: |
|
|
Tak, z tym, ze tu mamy do czynienia z ewidentna depresja..... _________________ And if I show you my dark side
Will you still hold me tonight?
And if I open my heart on you
And show you my weak side
What would you do?..... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Nie Wrz 04, 2005 7:25 pm Temat postu: |
|
|
Kurt Cobain to przez całe 27 lat swojego życia miał depresję więc... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Pon Wrz 05, 2005 12:38 pm Temat postu: |
|
|
tez mam o tym ksiazke i powiem ci daga, ze bardziej jestem sklonny twierdzic ze rzeczywiście ktos go zabil.. jest tyle dowodów... dziwnych... _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Wrz 05, 2005 5:52 pm Temat postu: |
|
|
Co do FFreda, to całkiem możliwe, bo przecież już od dłuższego czasu miał problemy ze zdrowiem i wiedział, co go czeka. _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mancin
Dołączył: 16 Gru 2003 Posty: 333
|
Wysłany: Wto Wrz 06, 2005 8:44 pm Temat postu: |
|
|
deleted
Ostatnio zmieniony przez mancin dnia Sro Gru 05, 2007 12:12 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Frederick
Dołączył: 27 Sty 2004 Posty: 136
|
Wysłany: Wto Wrz 06, 2005 8:45 pm Temat postu: |
|
|
Jakoś nigdy nie mogę sobie wyobrazić jak Freddie popełnia samobójstwo..
Przecież to nierealne...
On nie był w stanie się ruszać... :/ _________________ Breathe, breathe in the air... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Wrz 06, 2005 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| mancin napisał: |
A to,że umrze rodzina wiedziała..był po prostu ćpunem, nie radził sobie nie tylko ze sławą, ale ze zwykłym życiem
|
wiesz to nie zawsze sie tak konczy.. owszem tak sie skonczylo u krta, u layna staleya, u ryska, u wielu innych... ale sa tez przypadki kiedy muzycy na dnie, wlasciwie pol zywi juz wychodza z tego.. 2 proste przyklady... scott weiland (kiedys stp, teraz velvet revolver) i glenn hughes ( kiedys milion zespolow, teraz solo )... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kevin spacey

Dołączył: 29 Lis 2003 Posty: 147 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Wrz 07, 2005 2:08 am Temat postu: |
|
|
samobójstwem może być zaprzestanie przyjmowania leków...
co do Kurta - też mam tą książkę Halperina i Wallace'a. i powiem wam że na początku też tak myślałem - ale teraz myślę że to kolejna teoria spiskowa taka sama jakich tysiące na temat Elvisa, Monroe czy Hendrixa. Cobaina nikt nie zamordował - nie licząc wszystkich smutnych okoliczności które ukształtowały jego depresyjną naturę. czemu jakoś nikt z osób mu bliskich nie poparł teorii tych dwóch panów? dlatego że jest tylko próbą wykorzystania śmierci nieszczęśliwego faceta dla zarobienia paru groszy - i żałuję że dzięki mnie też trochę zarobili... _________________ koniec przekazu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|