| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Lis 24, 2007 5:15 pm Temat postu: |
|
|
| Mi się też 'Now I'm Here' nie podoba. Jestem w stanie w pełni zaakceptować ten utwór, ale jedynie w wersji LIVE i to też nie zawsze. Na SHA uważam, że to jedna z najgorszych pozycji, acz nie ma tragedii jak np. na 'She Makes Me'. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kamil fan

Dołączył: 09 Lut 2007 Posty: 91
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 12:28 am Temat postu: |
|
|
| Now I'm Here to dobry i całkiem przebojowy kawałek. Jedyne co mu mogę zarzucić to to, że był mocno eksploatowany na koncertach przez co mi się już nieco osłuchał. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 12:36 am Temat postu: |
|
|
W Now I'm Here podoba mi się ten zabieg stereo, kiedy Freddie mówi Now I'm here w lewej słuchawce, a chwilkę później - Now I'm there w prawej.
A tak poza tym, to fajna rzecz. Nie rewelacyjna, ale fajna - głównie ze względu na riff.
I nie psioczyć mi tu na She Makes Me! _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 12:52 am Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | I nie psioczyć mi tu na She Makes Me! |
Cóż poradzę, że 'She Makes Me' to IMO jeden z najsłabszych utworów w katalogu zespołu... Brian powinien się za niego wstydzić.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 1:05 am Temat postu: |
|
|
A dla mnie to najmocniejszy punkt na Sheer Heart Attack, tuż po Flick of the Wrist. Jedyny, naprawdę psychodeliczny utwór Queen, niesamowity klimat... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 11:24 am Temat postu: |
|
|
Wypada zgodzić mi się z Misiem- She Makes Me jest Śliczne!  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 11:31 am Temat postu: |
|
|
Też należę do zwolenników She Makes Me - nietypowy, ale transowy i hipnotyzujący... A jeszcze ten Brian na wokalu! Mniam Podobnie uwielbiam Now I'm Here - nie wiem, jak można nie doceniać tego kapitalnego hard-rockowego wymiatacza... Na koncertach to już wogle bajka  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 5:05 pm Temat postu: |
|
|
Ja już nawet nie będę po raz 539058903458 powtarzał, że "She Makes Me" uważam za bardzo jasną gwiazdę na rozjarzonym (prócz czarnej dziury, co to krzyczy Now I'm Here) firmamencie albumu "Sheer Heart Attack"
Utwór jest zagadkowy (już sam podtytuł jest enigmatyczny), ma ciekawą konstrukcję i przede wszystkim nastrój...aaa, zaraz, to jest temat o kiepskich kawałkach przecież. No to porozmawiajmy o "Party", "Sleeping in the Sidewalk" albo "Spread Your Wings"  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 5:20 pm Temat postu: |
|
|
Co do 'Party' i 'Sleeping on the sidewalk' mogę się zgodzić, ale 'Spread Your Wings' słabe? Od kiedy? Na Live Killers to jeden z najlepszych utworów IMHO...
Jeżeli miałbym wybierać najgorsze utwory Królowej, to na pierwszym miejscu postawiłbym Body Language, Coming Soon i właśnie She Makes Me.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 6:10 pm Temat postu: |
|
|
She Makes Me, Spread Your Wings, Party i Now I;m Here są super, kiepskie utwory Queenu to Body Language i Machines Back To Humanes  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 6:12 pm Temat postu: |
|
|
Hehe, nie chciałem wymieniać słabych kawałków z The Works, Hot Space (ale BL nie mogłem podarować ) i AKOM bo bym musiał prawie wszystkie utwory z tych płyt podać... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Lis 25, 2007 8:34 pm Temat postu: |
|
|
Hot Space - Put Out The Fire i Dancer.
The Works - It's A Hard Life
A Kind Of Magic - Who Wants To Live Forever, One Vision (szkoda tylko, że ten utwór nie ma na płycie 'większego kopa', bo można było z niego zrobić prawdziwego 'hardziora', co panowie udowodnili na koncertach) i Princes Of The Universe.
To, że mi się podobają nie oznacza, że są bóg wie jak dobre. Generalnie spośród wymienionych przeze mnie kawałków tylko jeden - WWTLF - załapuje się do czołówki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 2:42 pm Temat postu: |
|
|
Ludzie co wy tak caly czas z Sleeping on the sidewalk, machines itp, przy Dont loose your head czy the pain is so close to the pleasure to sa perelki _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 3:57 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | | Ludzie co wy tak caly czas z Sleeping on the sidewalk, machines itp, przy Dont loose your head czy the pain is so close to the pleasure to sa perelki |
Co takiego 'perłowego' jest w tych wymienionych przez Ciebie utworach? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Machines...jejku...na początku mi się podobał, ale potem...Dużo bardziej wolę wersję instrumentalną...  _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Lis 26, 2007 6:34 pm Temat postu: |
|
|
O ile Pain Is So Close To Pleasure uważam za takie sobie, o tyle Machines (or 'Back To Humans') to, według mnie, najmocniejszy punkt na The Works, a Don't Lose Your Head - jeden z ulubionych utworów zespołu.
Machines co prawda zawiera trochę niefajnych dźwięków elektronicznych (choć to może być wytłumaczone tematyką utworu), ale to jest chyba jedyny, może razem z Hammer To Fall, prawdziwy gitarowy utwór na The Works. Co więcej - gitara momentami jest tutaj wręcz wyśmienita.
Don't Lose Your Head uwielbiam za klimat przede wszystkim. Ten rozpływający się wokal Freddiego, klawisze, niepokojący nastrój... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
JądRo?!

Dołączył: 29 Sie 2007 Posty: 615 Skąd: tarnów
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 1:56 pm Temat postu: |
|
|
Don't loose your head Ci sie podoba No to pokazuje jak różne gusta mają fanii Queen A ja skreslam z mojej czarnej listy Calling all girls  _________________ Dlaczego PFQ na facebooku jest taki niemrawy? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 2:42 pm Temat postu: |
|
|
Oj różne, różne... Don't...nie jest złe, choć do najwybitniejszych piosenek zespołu go nie zaliczę...A Calling...hm, bardziej chyba lubię wersję live... I jeszcze coś- pamiętam, gdy usłyszałem Dozen Red Roses For My Darling... Pomyślałem sobie- co to jest, do cholery? Teraz już nie darzę aż taką antypatią tego utworu, ale nadal pozostaje moim faworytem w tym temacie... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Los Pojebos- ble ble blee! <rzyg> <rzyg> <rzyg>
Jak można takie badziewie napisac?
Rozumiem że pudlowłosy pragnął pochwalić się znajomością hiszpańskiego i przy okazji udać wielkiego romantyka,
tylko jakoś mu się qrwa nie udało i wyszedł kicz obciekający różowym grafomańskim śluzem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PieciaM

Dołączył: 08 Lis 2005 Posty: 247 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 3:37 pm Temat postu: |
|
|
Z HS: zdecydowanie Put Out The Fire, Las Palomas nijakie i nie pasujące do całość UP. I wara od BL (prawda, Daga? )
Works: Machines, Man On The Prowl
AKOM: Don't Lose Your Head i PISCTP _________________ "Today I settled all family business so don't tell me that you're innocent." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 6:03 pm Temat postu: |
|
|
| JądRo?! napisał: | Don't loose your head Ci sie podoba |
Oczywiście. Poza tym uważam, że Queen nagrał mnóstwo dużo gorszych utworów. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 6:10 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | | JądRo?! napisał: | Don't loose your head Ci sie podoba |
Oczywiście. Poza tym uważam, że Queen nagrał mnóstwo dużo gorszych utworów. |
Np. You Don't Fool Me czy Let Me Live
Dziwi mnie, że każdy tu jako najgorszą podaję Pain/Pleasure a dla mnie jest to jeden z faworytów AKOM, które notabene bardzo lubię.
Po za tym za te na górze, co wymieniłem to najbardziej nielubiane przeze mnie utwory a najgorsze... No nie będę się wyłamywał... Body Language! _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 7:00 pm Temat postu: |
|
|
Cóż, Body Language to chyba mój najbardziej nielubiany utwór Królowej. Potem są:
- I want to break free - wiem, że grzeszę i (raczej) się to wam nie spodoba, ale jedyne, co mi się podoba w tej piosence to teledysk.
- Las Palacośtam - kojarzy mi się z tym pieprzonym Dodoidem
- Machines - tylko nieeeeee toooooo!
_________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 7:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja chyba jestem zboczona, bo lubię w 90% mało lubiane kawałki......
No do tych bardziej hardcorowych do dziś dnia się nie przekonałam.
Wszyscy zawsze piszą, że najgorsze na Miracle są Party, Kashogii, My baby does, Rain must fall a one mi się podobają.
Sadyzmu nie uprawiam w przypadku Magic: jakoś nie podchodzą mi jednak Pain i One year i Works z Machines.
Ostatnio jednak stwierdziłam, ze nie lubię My life saved z MIH i wole singlową wersję.
Na Q, QII, SHA, ANATO, ADATR, Jazz, HS lubię wsio nie ma dla mnie tam złych piosenek mogą jedynie nie pasować klimatem do reszty. Na News of the world zależności od klimatu to nawet Sleeping i Fighting strawię. A Who needs nie jest takie złe, czy dlatego, że jest słodkie ma być złą piosenką? _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Pon Gru 03, 2007 9:12 pm Temat postu: |
|
|
Queen I
Może i bluźnię, ale większość piosenek z tej płyty mi się zupełnie nie podoba. Denerwują mnie te piski, ten cukier, przesłodzone! Męczy mnie np. słuchanie lubianego przez was 'my fairy king'. Ale nie będę się pastwił.
Queen II
Tutaj mi się w zasadzie wszystko podoba. Jeśli miałbym wymienić piosenki, które mi się podobają najmniej, to mniej więcej na równi stanęłyby 'the loser in the end' oraz (czym wszystkich zbulwersuję) 'white queen'. 'White queen' - piosenka kilkudźwiękowa, rytm strasznie jednostajny, w zwrotce niemal taki sam, jak w refrenie. Jakoś nigdy mnie ten utwór nie przekonywał. Aha, i jeszcze mało atrakcyjne zawsze wydawało mi się 'seven seas of rhy'.
Sheer Heart Attack
'Tenement funster' i 'now i'm here' denerwują mnie najbardziej. 'Tenement funster' mdłe, a 'now i'm here' jeszcze bardziej - strasznie prosta, banalna i przez to monotonna kompozycja. Dla mnie powinna trwać jakąś minutę, nie więcej. Nie imponuje mi też specjalnie 'in the lap of the gods' (to pierwsze, nie 'revisited') - głównie przez to zwolnienie taśmy, nie rozumiem celu.
A Night At The Opera
Strasznie mnie denerwuje 'the prophet's song'. 'Good company' i 'lazing on a sunday afternoon' też kiepskie, ale krótsze chociaż A 'prophet's song' tak się ciągnie...
A Day At The Races
Mdławe wydaje mi się tylko 'good old-fashioned lover boy'. Cała reszta genialna, nawet to nielubiane 'drowse'.
News Of The World
'Fight from the inside' podoba mi się najmniej, nie przepadam za piosenkami, w których śpiewa Roger. W 'sheer heart attack' przydałaby się jakaś solówka, zamiast tego półminutowego riffu w środku utworu i tych dziwacznych skrzypień, których nie umiem zidentyfikować. Cała reszta płyty: super!
Jazz
'more of that jazz' - najbardziej podobają mi się tutaj wstawki z innych piosenek Płyta ogólnie mnie nie porywa, za dużo takich spokojnych, mało dynamicznych piosenek.
The Game
Tutaj pojawiają się pierwsze prawdziwe queenowe gnioty - 'draggon attack' i 'comming soon'.
Hot Space
'dancer', 'body language', 'calling all girls', 'cool cat' - straszliwe, denne gnioty. za to odczepcie się od 'put out the fire' i 'las palabras de amor', bo są świetne! w czym rockowe 'put out(...)' jest gorsze od takiego głupiego 'body language'?
The Works
'man on the prowl' i 'machines' - zupełnie bez sensu
A Kind Of Magic
'don't lose your head' - kolejny gniot, niedopracowane, bez pomysłu, bez sensu, zero pracy nad kompozycją choćby, takie byle co, jak wymienione przeze mnie gnioty z Hot Space i The Game. Ale reszta piosenek fenomenalna.
The Miracle
'the invisible man' - nic w tym nie widzę. mało muzyki, mało instrumentów, mało melodii, mało śpiewu (tylko pomruki Freddiego).
Innuendo
'the hitman' - kiepski pomysł na kompozycję. piosenkę 'delilah' ratuje praca gitary
Made In Heaven
Tutaj wszystko mi się podoba, do żadnej piosenki nie mam zarzutów. tylko 'mother love' mogłoby się zaczynać bez tego głupiego bitu.
A którą piosenkę nazwać gniotem gniotów? Chyba 'draggon attack', choć gnioty z Hot Space stanowią bardzo silną konkurencję. _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 12:09 am Temat postu: |
|
|
hamburger z tego co widze to Ty prawie połowy twórczości zespołu nie lubisz
ja kiedyś nie lubiałem Sweet Lady i Good Company, Słodką Lady polubiałem już jakiś czas temu a do Good Company przekonąłem się ostatnio - wsłuchałem się dokładnie i musze stwierdzić, że to genialny utwór choć może trochę ciężkostrawny do tej pory zawsze przełączałem po LOML na Bo Rhap na Anato nie ma słabego punktu ;]
bardzo rzadko słucham płyt z lat 80, nie licząc The Miracle to tylko pojedyncze utwory, ale i tak większość z tamtego okresu lubie choć są tam słabsze piosenki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 12:26 am Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: |
Hot Space
w czym rockowe 'put out(...)' jest gorsze od takiego głupiego 'body language'?
|
w niczym.. sa rownie beznadziejne  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 7:28 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | hamburger z tego co widze to Ty prawie połowy twórczości zespołu nie lubisz  |
Ale dla tej "większej połowy" warto być fanem Piosenek, które mnie nie porywają, nie muszę słuchać, za to mogę słuchać, ile zechcę, tych, które mnie czarują Więc jestem na plus
| Bizzy napisał: | | w niczym.. sa rownie beznadziejne |
Ktoś napisał, że 'body language' jest świetne, a 'put out the fire' beznadziejne Ja bym w tej klasyfikacji zamienił te piosenki miejscami Może i 'put out the fire' nie jest specjalnie ambitnym utworem, ale ma całkiem fajną energię i miło go posłuchać. _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 04, 2007 8:28 pm Temat postu: |
|
|
takie utwory jak put out the fire powstaja w ilosciach tysiecy badz milionow w co drugim garazu lub w niemal kazdej malej salce prob.. w ddoatku czasami okraszone duzo ambitniejszym tekstem.. mam wrazenie, ze panowie chyba chcieli nagrac drugie it's late i o ile muzycznie jeszcze jakos sie to trzyma kupy (choc jak mowie, takich utworow bylo cale mnostwo), to tekstowo juz moje niektore 'dziela" stoja wyzej jesli chodzi o ambicje przekazu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|