FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Płyta tygodnia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Pon Kwi 22, 2013 3:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak to? czysto w piłe było..


Marty Friedman - Introduction
hmmm...na wstępie napiszę, że to trochę nie moja bajka i to nie tylko dlatego że instrumental.
Pierwszy utwór sympatyczny, płynie sobie naprawdę delikatnie, ale z fajną gitarką. Niezłe otwarcie w skrócie Wink.
Dalej kolejne utwory lecą, nie dlatego że są bezpłciowe ale jakoś tak przyjemnie czilują i są bardzo dobre w czasie gdy przychodzisz zmęczony ze szkoły/pracy. Ja właśnie w takiej sytuacji jestem i zapisuję to jako plus po 3 pierwszych Wink
Niestety, żeby nie było za słodko, to na minus mogę zaliczyć np. Escapism. Po QW można sie zorientować że naprawdę nie przepadam za długimi kawałkami takimi +8 minut.
Już któś wspominał, że mu się 'Luna' podoba. No niczego sobie kawałek Wink, ale mnie tak samo albo i bardziej przypadła do gustu 'Siberia' - taki bajkowy klimat od razu i super zakończnie. Przy 'Mamie' można się też całkowicie już zapomnieć i odpłynąć myslami.
Płyta ta pozostawiła po sobie dziwne wrażenie. Z jednej strony, przyjemnie z drugiej całkiem nietypowo, ale to musi być spowodowane tym o czym napisałem na wstępie. Jest też trochę mimo wszystko jednostajna, ale ogólna ocena to niech będzie 6/10 Wink

płyta Anunakiego do końca tygodnia?
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Pon Kwi 22, 2013 4:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Michalzbiku95 napisał:

płyta Anunakiego do końca tygodnia?


Jak każda kolejna płyta, do niedzieli Wink
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Pon Kwi 22, 2013 4:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wasdfg7 napisał:
Michalzbiku95 napisał:

płyta Anunakiego do końca tygodnia?


Jak każda kolejna płyta, do niedzieli Wink


oko, spróbuję nie zawalić tym razem XD
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 11:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Porcupine Tree - Staircase Infinities

Generalnie, gdybym miał podsumować tę płytę jakoś w jednym zdaniu, to brzmiało by ono: "Soundtrack form the Film More lat 90." Całość brzmi takim unowocześnionym Pink Floyd z okresu przejściowego właśnie. Czyli jednak się okazuje, że jak Steven Wilson nie kopiuje King Crimson, to kopiuje Pink Floyd. W sumie dobrze, bo mu to wychodzi fajnie, a nie ukrywam, że dla mnie zawsze Pink Floyd byli fajniejsi od KC, więc w końcu kopia czegoś zaje całkiem.

Przyjemna EP-ka. Nie wiem, który utwór jak leci, bo wszystko zlewa się w uroczą maź o konzystencji homogenizowanego serka. Ale ja tam Danio lubię, więc taki audialny zapis tego jogurtu mi pasuje. W każdym razie można spojrzeć za okno, labo nawet (gasp) wyjść na zewnątrz, spojrzeć w niebo patrzeć, jak chmurki się leniwie poruszają, a takie piosenki jak Cloud Zero czy Navigator służą za miły soundtrack. Jako ciekawostkę powiem, że początkowo postanowiłem pohipsterzyć i słuchałem tego wydawnictwa z utworem Phantoms włożonym między Navigator i Rainy Taxi, tak jako to jest na jakiejś reedycji. W ogóle cały pęd płyty zostaje zatrzymany, wszystko leci w dół, sux. Jak słuchać to tylko tak w wersji pięcioutworowej, jak Pan Bóg przykazał.

Najfajniejszy moment to Navigator, bo brzmi jakby Mike Oldfield napisał muzykę do SimCity 3000. Więc rox. W dodatku nie rozciąga się nie wiadomo jak, tylko jest zwięzłe, miłe i fajniusie. Rainy Taxi brzmi natomiast jak solo Wrighta na organach na jednym z tych wczesnych, rozimprowizowanych koncertów Pink Floyd. Yellow Hedgerow Dreamscape z kolei jest za długie i tracę zainteresowanie szybko. Ale też milusio. Wszystko jest milusie.

Ogółem płyta bardziej mi się podoba jako całość niż In Absentia, to na pewno. Choć Fear of the Blank Planet toto jednak nie jest. 8/10
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 12:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dobrze, że mi recenzja Obiada przypomniała, bo by karteczka była.
Ogólnie Porcupinów fanem jestem i żadna nowość ta epka to dla mnie nie jest. Generalnie fajna rzecz, ale do najlepszych nie należy.
Fajny klimacik ma - zresztą jak cała dyskografia Jeżozwierzy.
Najbardziej pasuje mi stąd - Yellow Headgerow Dreamscape. Top 10 Porcupinów tn utwór to może nie jest, ale top 20 na pewno.
Ocena - 8/10
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam, chcę tylko napisać, że moja recenzja pojawi się tutaj najpewniej po północy, więc proszę nie szastać mi tutaj plastrami sera.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anunaki: Porcupine Tree - Staircase Infinities 7/10

Całkiem przyjemna propozycja, której dużym atutem jest czas trwania. Myślę, że gdyby "Staircase Infinities" trwało tyle, ile pełnoprawny album to nie miałbym uczucia niedosytu.
Świetny, impresjonistyczny, flojdowy klimat. Z resztą nie bez powodu porównywano Porków do tego zespołu. Wystarczy posłuchać Rainy Taxi albo Yellow Hedgerow Dreamscape.
Trzeba zaznaczyć, że jest to płyta w dużej mierze instrumentalna. Chociaż jak już pojawia się wokal (w The Joke's On You) to jest ciekawie. No i trochę depresyjnie. Z resztą ciekawe jak by brzmiał ten utwór w wersji Radiohead. Ale tych z czasów "OK Computer"...
Bardzo podobają mi się tu klawisze. Na uwagę zasługuje partia organów we wstępie do Rainy Taxi. Brzmi to bardzo efektownie.
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

moja też powinna się pojawić w terminie, mam nadzieję Smile

EDIT ZATEM JEST:

Porcupine Tree - Staircase Infinities

nie uważam znowu żeby to były moje klimaty, ale nie skreślam z powodu tego, a nawet mobilizuje mnie to do lepszego wsłuchania się Smile .
Zespołu wcześniej nie miałem okazji słuchać, choć wiem że gdzieś na tym forum podniecali się nim XD. Jak dla mnie brzmi trochę flojdowsko co się równa - fajnie. Pierwszy utwór ma odpowiedni nastrój, aczkolwiek ciężko mi teraz pisać o nastroju po nieprzespanej nocy Laughing .
Na plus klimat i ilość utworów
Na minus trochę dołuje po dłuższym czasie słuchania.

5,5/10
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"


Ostatnio zmieniony przez Michalzbiku95 dnia Nie Kwi 28, 2013 4:54 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Porcupine Tree - Staircase Infinities

Świetna, atmosferyczna płyta! Z jednej strony jest bardzo stonowana, a z drugiej naprawdę sporo się dzieje. Podobnie jak w przypadku Friedmana wszystko zlewa się w całość, niemniej w wypadku Porcupine Tree traktuję to jako niewątpliwy atut. Wspaniale słucha się tej EP-ki. Niniejsze wydawnictwo zdecydowanie zachęciło mnie do poznania czegoś więcej.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Yellow Headgerow Dreamscape, który poprzez swoje narastanie buduje napięcie i tworzy niepowtarzalny klimat.

Jedyne czego można się doczepić, to odczucie niedosytu. Jest po prostu trochę za krótko. Niemniej mając na uwadze, że EP-ka powstała z odrzutów (sic!) z sesji do innego albumu - nie dziwię się. Dobrze też, że nic nie zostało dogrywane na siłę.

+: klimat, przestrzeń, klawisze
-: za króko ;(

Ocena: 7,5/10
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Porcupine Tree - Staircase Infinities

Wilson to jednak głupi nie jest - ułożył utwory na tej EPce od najsłabszego do najlepszego. Gdyby było odwrotnie, wszyscy mówiliby, że "zaczyna się świetnie, potem słabo, 5/10". A tak: "zaczyna się słabo, ale potem coraz lepiej, 7/10". To działa, sprawdźcie sobie. Psycholologia.

Ale wracając to muzyki. Pierwszy utwór nie podoba mi się wcale - takie fusionowe popłuczyny, brzmi jakby pochodziło z płyty dołączonej do jakiejś szkoły na gitarę. Dalej, jak wspomniałem, jest tylko lepiej. The Joke's On You to jedna z tych wilsonowych piosenek, która z jednej strony przypomina, że Wilson piosenki pisać umie, z drugiej nie pozwala zapomnieć, że napisał jednak kilka lepszych. Ale jest przyjemnie, przestrzennie, melancholijnie i tak dalej. A Navigator przypomniał mi, jak bardzo lubię te atmosferyczne solówki Stefana, ach!

Ale teraz zaczyna się najlepsza część programu: Rainy Taxi i Yellow Hedgerow Dreamscape. Floydzi, ciary i smutek. Aż ciężko to opisać. To jest taki rodzaj psychodelii, która nie żywi się narkotykami, a koktajlem ze świateł wielkiego miasta, nostalgii, starych filmów i płyt Cardiacs. Zwykle dużo ciekawsza od narkotycznej psychodelii. Bardzo. Ech, aż sobie przypomniałem, dlaczego kiedyś tak lubiłem ten zespół.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 6:51 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Porcupine Tree - Staircase Infinities

tej płyty stefana nie znałem, zresztą wczesne PT to dla mnie wciąż całkowita zagadka. tzn pewnie kiedys nawet odsluchiwalem przy okazji jakiejs zabawy, ale tytuly nic mi nie mowią.

zaczyna sie całkiem fajnym klimatem - cloud zero momentami wchodzi w rejony wczesnych floydów, choc nie jest tak chaotyczne i pokrecone. fajne jazzowatosci perkusyjne.

the joke's on you wprowadza w fajny, nieco senny klimat. myslalem, zezrobi sie nudnawo, jak sam akustyk bedzie dominowal, ale wprowadzenie elektryka bardzo ozywilo brzmienie. schowanie wokali tak bardzo z tylu i puszczenie na nich poglosu to nie moja bajka, chociaz z drugiej strony, pomaga to chyba w zachowaniu tego lekko sennego klimatu mimo zwiekszenia intensywnosci brzmienia.


navigator - fajne wejscie. z jednej strony cos, co mogloby przypominac lunatic soul (lub raczej na odwrot), z drugiej fajny podklad organowy. nie jestem za to pewny czy ten elektryk we wstepie jest potrzebny. tzn brzmi fajnie, tylko to strasznie oczywiste jest przez to i takie troche efekciarskie w stylu hmm satrianiego na przyklad. niestety mam wrazenie, ze ten kawalek to fajne tło i przerywnik, ale nic wiecej. w zaden sposob sie nie rozwija. najslabsza rzecz na plycie. przyjemna dosc, ale monotonna i donikad nie prowadzi.

rainy taxi - fajne otwarcie, ale mam nadzieje, ze rozwinie sie to jakos i nie bedziem miec 6 minut kosmicznego plumkania klawiszowego. znowu powrot do bardzo floydowych klimatow. oczywiscie mowa o floydach tych wczesnych, z sydem. tamten okres charakteryzowala miedzy innymi dominacja w brzmieniu organow ricka wrighta i podobny klimat mamy tutaj. w sumie to nie wiem czy jeszcze bardziej od sydowych floydow stefan nie zahacza tu o soundtrackowych floydow z okresu 'more' chocby.

yellow hedgerow dreamscape - zaczyna sie calkiem interesująco, fajny motyw basowy. kawalek brzmi, jakby powstawal podczas jamu w studio, co raczej nie jest mozliwe, biorąc pod uwage, ze stefan nagrywal wtedy wszystko sam i byl jedynym czlonkiem zespolu. jak juz zaczynalo robic sie lekko nudno od tego zapetlonego motywu, to weszla fajna gilmourowska gitarka. pewnie mozna by sie czepic, że dlugie, ze powtarzajace sie motywy itd, ale fajne buduje napiecie i intensywnosc, no i gitarka naprawde porywająca i ladnie buduje melodie. najlepszy kawalek na plycie.

strona A calkiem spoko, ale bez szalu. slychac, ze to odrzutowy material.
strona B z utworami nowymi zdecydowanie leiej sie prezentuje i dzieki niej jest szansa, ze kiedys siegne po ten material.

dobrze, ze to tylko epka, bo gdyby takiej muzyki bylo 40-50 minut, czulbym jednak chyba lekkie zmeczenie materialem, atak to konczy sie zanim zacznie nudzic i meczyc.
7/10

btw. daloby rade w pierwszym poscie przy nicku umiescic wykonawce/tytul, linka do posta, gdzie plyta zostala przed propozanta przedstawiona i do kiedy? bo tak to ja juz sie zaczynam gubic kto, co, kiedy, itd.


btw, skoro juz znalazlem chwile jednak, to plyta ode mnie jeszcze dzisiaj.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Kwi 28, 2013 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

płyta ode mnie:

NOWA PŁYTA: Rival Sons - Pressure and Time

amerykański zespół założony 6 lat temu. jedni z czołowych przedstawicieli młodej fali zespołów hardrockowych, które czerpią całymi garściami z twórczości największych legend z przełomu lat 60. i 70. W ostatnich latach zdobyli chyba wszystkie najwazniejsze nagrody od największych magazynów rockowych na świecie, z classic rockiem na czele.

mają na koncie 3 duże plyty i epke. Pressure & Time to ich druga płyta, wydana w 2011 roku. okładkę zaprojektowal storm thorgerson. panowie postawili na krotkie formy i niezanudzanie ogromem materiału. mimo 10 kawalkow, podstawowa wersja plyty ma ledwie 30 minut (chociaz oczywiscie rozne wersje w roznych miejscach mają dodatki. dla mnie jedna z najlepszych płyt 2011 roku, choć domyslam sie, że spodobac moze sie glownie fanowm hard i blues rocka.



całość płyty jest na YT w jednym kawałku.
oczywiście służe też mp3. jakby ktoś chciał, to pw.

jakby ktoś chciał cos wiecej o zespole, pare miesiecy temu gadałem z wokalistą Razz http://issuu.com/rockaxxess/docs/decjan12-13

nie mogłem sie powstrzymać Razz
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Kwi 29, 2013 12:35 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Porcupine Tree - Staircase Infinities

Powiem szczerze, że pana Wilsona nie znam, nie zachęcał mnie ani razu. Szczególnie w okresie fascynacji fenderkowych rejonów muzyki omijałem szerokim łukiem, bo za duży fap leciał tu, na tym forum.

Do słuchania epki też zbierałem się sporo tym bardziej, że pocięte fragmenty były na jutubie, ale przemogłem się i chyba nie żałuję. Pierwsze myśli, że to takie "riverside'owe" czyli, że klasycznie zagrany prog, więc jakieś plusy. Potem jest z deczka monotonnie (w ogóle ktoś zauważył, że utwory to chyba od najsłabszej do najlepszej kompozycji? czy tylko ja tak mam?), ale końcówka tj. dwa ostatnie utwory w pełni mi rekompensują ten czas oczekiwań. Szczególnie, że te pierwsze piosenki to nie są jakieś onanizmy.

Yellow Headgerow Dreamscape, ten utwór pragnę wyróżnić tym razem, ponieważ walnął mnie mocno w mosznę gdy się rozpędził. Wtedy pomyślałem, że może jednak te jeżozwierze to jednak nie takie w kij dmuchał. W ogóle konstrukcja tego kawałka mnie się podoba, niby takie klasyczne, budowanie napięcia poprzez narastanie mocy, ale jednak sposób jaki to jest wykonane wali mocno. Znaczy dobrze wali, tak fiołkowo.

Plusy:
-Yellow Headgerow Dreamscape
-Dobre ułożenie utworów

Minusy:
-początek jest chyba zbyt nudny by mogło to wejść od razu

7/10
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Pon Kwi 29, 2013 12:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:
(w ogóle ktoś zauważył, że utwory to chyba od najsłabszej do najlepszej kompozycji? czy tylko ja tak mam?)

Atrus napisał:

Wilson to jednak głupi nie jest - ułożył utwory na tej EPce od najsłabszego do najlepszego.

Nikt nie czyta moich postów Crying or Very sad
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Kwi 29, 2013 2:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atrus napisał:
mumin_king napisał:
(w ogóle ktoś zauważył, że utwory to chyba od najsłabszej do najlepszej kompozycji? czy tylko ja tak mam?)

Atrus napisał:

Wilson to jednak głupi nie jest - ułożył utwory na tej EPce od najsłabszego do najlepszego.

Nikt nie czyta moich postów Crying or Very sad



_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Pon Kwi 29, 2013 6:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:


O, jaki ładny Bagdad. Ej, a Ty żółtej kartki czasem nie powinieneś mieś, co?
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Kwi 30, 2013 7:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Paniesendziotojeżółta!


Przepraszam Cię atrus, ale nie czytam innych recenzji by się nie sugerować. Ale miło, że mam podobne zdanie jak największy hipster tego forum.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 12:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atrus: Chico Buarque - Construção 8/10

Nie zawiodłem się. Spodziewałem się czegoś ciekawego i "Construção" spełniło moje oczekiwania.
Też nie znam portugalskiego, ale czuć, że Chico Buarque śpiewa o rzeczach ważnych. Czuć zaangażowanie albumu.
Całość brzmi bardzo latynosko. Słucha się tego bardzo przyjemnie za każdym razem.
Mój ulubiony fragment to, najdłuższy na płycie, utwór tytułowy. Bardzo klimatyczny i dramatyczny zarazem. Wspaniale się rozwija.
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 12:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chico Buarque - Construção
Jak zobaczyłem tagi na RYMie to strach był, nie ukrywam. MPB? Samba? Pomyślałem, że Atrus sobie z nas jaja robi. Ale na szczęście było lepiej. Było mniej tańców i nie wiadomo czego, a więcej, co prawda bardzo rytmicznej, ale jednak muzyki bardziej... no nietanecznej no. Czyli dobrze jest, bo cała ta radosna taneczna muzyka z Ameryki Płd. mnie nigdy nie przekonywała.

No w sumie to ten album to taki trochę facet z gitarą akustyczną, ale z instrumentami perkusyjnymi wszędzie i przepięknymi aranżacjami sekcji dętej. Raczej bólu istnienia nie napotkałem tutaj, przynajmniej w warstwie melodycznej [Acalanto jest wyjątkiem, do to niezwykle subtelna miniaturka, właściwie to się jej nie spodziewałem], bo ta jest właściwie wręcz popowa jeśli chodzi o to, jak melodie są ładne i jak "łapią". Ale to akurat dobrze, bo wpada w ucho i chce się więcej. Takim sporym problemem jest to, że piosenki (oprócz tytułowej) są dość krótkie, i kiedy np. Cotidiano miało się już na dobre rozkręcić to zostało wyciszone, ku memu nieskończonemu smutkowi. Chociaż właściwie to fakt, że to całe wydawnictwo jest takie krótkie jest też plusem. Przynajmniej zero zapychania na siłę.

Najzajebistszy moment to tytułowy. Zaczyna się spokojnie, gitarką, wchodzą perkusyjne instrumenciory, nic niby specjalnego na tym albumie. Aż nagle JAK TO NIE PIERDYKNIE orkiestra. Prawie zawału dostałem. Ale od tego momentu do końca to jest piękno. Totalnie. Jak taki motyw do Bonda, ale mądrzejsze. Brawa dla tego, kto rozpisał partie dla orkiestry. Czyli podejrzewam, że dla samego Chico.

Przyjemna rzecz. Brazyliski Bob Dylan do tańca i do różańca. W sumie podobała się nawet, choćby za to, że zmieniła chyba teraz trochę mój stosunek do muzyki z Brazylii i co. Koniec z uprzedzeniami!

...na jakiś czas. A potem znowu pewnie wrócę do tej płyty.

7/10, z przewidywalnym podwyższeniem oceny w przyszłości.
_________________


Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Nie Maj 05, 2013 2:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 1:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Atrus: Chico Buarque - Construção

Hmm,nie jestem fanem tego typu grania nawet w wersji anglojęzycznej lub polskiej,a już po portugalsku w żadnym stopniu to do mnie nie trafiło. Do tego ten latynoski klimat, którego nie znoszę i zwyczajnie mnie irytują typowo latynoskie dźwięki Razz. Przykro mi, ale nie spodobało mi się na tej płycie praktycznie nic i nie będę do niej wracał w żadnym wypadku. Przesłuchałem ją 3 razy i tak naprawdę to wszystko mi się tam zlewało w 1 mało porywającą całość i nie byłem w stanie wyróżnić żadnego utworu. W związku z tym ocena mogła być tylko jedna, a więc 2/5 lub jak kto woli 4/10.
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 2:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

whoatemydinner napisał:

Jak zobaczyłem tagi na RYMie to strach był, nie ukrywam. MPB? Samba? Pomyślałem, że Atrus sobie z nas jaja robi. Ale na szczęście było lepiej. Było mniej tańców i nie wiadomo czego, a więcej, co prawda bardzo rytmicznej, ale jednak muzyki bardziej... no nietanecznej no. Czyli dobrze jest, bo cała ta radosna taneczna muzyka z Ameryki Płd. mnie nigdy nie przekonywała.

Też tak myślałem, dlatego tak długo się do tego zabierałem. A okazuje się, że to kopalnia świetnej muzyki. Także jeśli komuś przypadło do gustu Construção, polecam uwadze również:
Milton Nascimento & Lô Borges - Clube da Esquina - chyba najlepsza płyta z Brazylii, jaką poznałem, ale była trochę za długa, żeby ją tu zaproponować.
Caetano Veloso - Transa - gdyby nie dwa ostatnie utwory, to może byłoby i 5/5
Gal Costa - s/t - przepięknych głosów nigdy za wiele, nieprawdaż.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 4:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chico Buarque - Construção 3 /10
Krótko. Cholerne trudności miałem z dosłuchaiem tej płyty do końca. Nudne, monotonne - moje odczucie. Język tu na nic nie wpłynął - nie lubię takiej muzyki.
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 5:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chico Buarque - Construção

najprawdopodobniej nie dojrzałem do tej płyty. Sam nie wiem czego mogłem się po tym spodziewać, trochę miałem ochotę na coś lżejszego jak na majóweczkę Razz .
Wydaje się smutna, a do tego ten język mi nie brzmi za bardzo Confused

Ocena ogólna : 4,5/10
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 5:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lol właśnie się skapnąłem, że to dzisiaj ja. Dobra to macie:

Miles Davis - In a Silent Way
Pana chyba przedstawiać nie trzeba. Najlepsza płyta jego to nie jest - ale Kind of Blue czy Bitches Brew nie wrzucę. Mniej znane, ale prawie równie genialne. Czas na króla jazzu!
Jak posłuchać ? Spotify, You Tube
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 7:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chico Buarque - Construção

poniewaz rytmy latynoskie niespecjalnie mnie porywają, to do płyty podszedlem z jak najgorszymi obawami Razz tzn nie w sensie jakosci muzyki, tylko potencjalnego zanudzenia sie.

Tymczasem pierwszy kawalek brzmi troche jak... wczesne pink floyd Wink jakby zamienic jezyk i dodac troche klawisza w tle, to wypisz wymaluj barrettowi floydzi z pierwszej plyty Wink fajny wkrecajacy numer.

Niestety pozniej robi sie troche to, czego sie obawialem. czyli klimaty latino, ktore owszem, brzmią ładne, ale to nie moja bajka. Raz bardziej mnie to rusza (olha maria , valsinha), innymi razami wcale. instrumentarium ok, wstawki fletowe, czy czegos co brzmi jak flet, całkiem przyjemne. jak to w przypadku takiej muzyki, bardzo fajna gra na wszelakich instrumentach perkusyjnych. wstawki dęciaków juz mniej mnie biorą, troche zbyt oczywiste i niczego nie wnoszą, a zabierają nieco lekkosci plycie. w dodatku czesc pomyslow konczy sie zanim sie dobrze zacznie. ok, dzieki temu plyta jest krotka, ale co tak naprawde mozna przekazac muzycznie w 2 minutowym kawalku, jesli nie jest on czescią wiekszej calosci lub wstepem?

płyta niewątpliwie dobrze brzmi produkcyjnie, warsztatu muzyka (muzyków?) nie sposob podwazyc, w swoim z tego co wiem jest to płyta bardzo ceniona, nie jest zbyt dluga, wiec spokojnie da sie ją łyknąć, nawet jesli nie slucha sie takich rzeczy na co dzien, ale kompletnie mija sie z moim gustem muzycznym. nie jestem w stanie nic tej plycie zarzucic poza tym, ze zwyczajnie mnie taka muzyka nie bierze. dlatego najuczciwiej nie wystawiac noty.

ulubiony kawalek: zdecydowanie wczesnofloydowe deus lhe pague
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Nie Maj 05, 2013 11:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chico Buarque - Construção

Ten pan podobnież reprezentuje gatunek o nazwie Música Popular Brasileira. Nigdy wcześniej o nim nie słyszałem, ale to co usłyszałem na Construção zdaje się w pełni do niego pasować Wink. Zdecydowanie nie są to moje klimaty, aczkolwiek słuchało się całkiem przyjemnie. Przez większość czasu miałem przed oczami sceny z Bananowego Czubka mistrza Allena xD.

Bardzo przyjemne dęciaki, gdzieniegdzie słychać bossa novę, pół godziny upłynęło mi całkiem fajnie, jednak niczym szczególnym nie zachwyciło. Na wyróżnienie zasługuje chyba kawałek tytułowy, który jako jedyny osiąga długość, w której można coś wyrazić Wink.

O, tak jeszcze pomyślałem, że ta płyta byłaby idealna jako soundtrack do Tropico!

+: płynie sobie lekko, miło i przyjemnie
-: totalnie do mnie nie trafia (choć to nie jest minus sam w sobie)

Ocena: 5/10 (ale to tak jakby El General Magnifico recenzował coś innego niż przygodówki Wink)
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Maj 06, 2013 12:17 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

matko EGM musi mieć teraz z tysiąc lat

Ja obiecuję swoją recenzję atrusa płyty wrzucić jutro, bo nawet nie zauważyłem, że to dziś niedziela i nie chcę po jednym odsłuchu recenzować.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Wto Maj 07, 2013 5:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mumin_king napisał:
matko EGM musi mieć teraz z tysiąc lat

Ja obiecuję swoją recenzję atrusa płyty wrzucić jutro, bo nawet nie zauważyłem, że to dziś niedziela i nie chcę po jednym odsłuchu recenzować.


To żeś wrzucił.
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Wto Maj 07, 2013 9:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

manwerty napisał:
mumin_king napisał:
matko EGM musi mieć teraz z tysiąc lat

Ja obiecuję swoją recenzję atrusa płyty wrzucić jutro, bo nawet nie zauważyłem, że to dziś niedziela i nie chcę po jednym odsłuchu recenzować.


To żeś wrzucił.


Co się czepiasz chłopaka,w końcu ojciec prowadzący sam sobie powinien wystawić zółtą kartkę Razz-widać jaki daje przykład Cool Laughing
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Sro Maj 08, 2013 9:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

właśnie, domagam się sprawiedliwości! XD
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 2 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek