| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:42 pm Temat postu: |
|
|
| manwerty napisał: |
Nie uważam że to jest najgorsze wcielenie Queen. Nie uważam też, że to jest coś charakteryzującego Queen. Nie uważam że Somebody jest słabe. O nie, co to to nie! Ale po prostu na tym etapie zabawy inne utwory to są rzeczy do których albo jestem bardziej przywiązany (patrz You and I) alebo są zwyczajnie lepsze kompozycyjnie (patrz The Millionaire Waltz). Haes chyba rzeczywiście tego utworu nie lubi i tu się z nim nie zgadzam. Nie wiem też jak można mówić, że Let me Live jest lepsze od Somebody. Ja po prostu za taką stylistyką nie przepadam - ale nie odmawiam tego że to świetny, chwytliwy i wpadający w ucho utwór. Natomiast czymś co charakteryzuje Queen lat. 70 jest jak dla mnie Walc Milionera. Całe lata 74-76 w pigułce. I to jak wyśmienicie podanej pigułce. I powiedzcie mi że Somebody jest od tego lepsze. You and I ma taką niesamowitą lekkość, zwiewność, a jednocześnie ma też świetny cięższy bridge, You Take My Breath Away jest zajebiście piękne, Tie Your Mother Down ma w sobie coś takiego że chce się człowiekowi skakać, White Man to jest kurna hard rockowy potwór, a Good - Old Fashioned Lover Boy to jest kurna kolejna kwintesencja stylu Queen. I który to ku*wa numer, który pozostał jest lepszy od Somebody to Love ? |
nie pisałem do Ciebie
kurna, ale to co, że się nie lubi ? Jedna z najlepszych piosenek Queen, więc jak może być do d**y? Let Me Live jest bardzo dobre, ale przy Somebody To Love wypada średnio. Nie wiem. róbcie co chcecie... _________________
http://queenremixes-bykacio.blogspot.com
http://youtube.com/KacioRMX
http://vimeo.com/kacio94
http://www.mixcloud.com/KacioRMX
http://queenphotos.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:44 pm Temat postu: |
|
|
| manwerty napisał: | | Natomiast czymś co charakteryzuje Queen lat. 70 jest jak dla mnie Walc Milionera. Całe lata 74-76 w pigułce. I to jak wyśmienicie podanej pigułce. I powiedzcie mi że Somebody jest od tego lepsze. You and I ma taką niesamowitą lekkość, zwiewność, a jednocześnie ma też świetny cięższy bridge, You Take My Breath Away jest zajebiście piękne, Tie Your Mother Down ma w sobie coś takiego że chce się człowiekowi skakać, White Man to jest kurna hard rockowy potwór, a Good - Old Fashioned Lover Boy to jest kurna kolejna kwintesencja stylu Queen. I który to ku*wa numer, który pozostał jest lepszy od Somebody to Love ? |
+1, z tym że You and I uważam jednak za gorsze od somebody. _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
manwerty

Dołączył: 25 Lip 2012 Posty: 975 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:45 pm Temat postu: |
|
|
| Kacio94 napisał: | | manwerty napisał: |
Nie uważam że to jest najgorsze wcielenie Queen. Nie uważam też, że to jest coś charakteryzującego Queen. Nie uważam że Somebody jest słabe. O nie, co to to nie! Ale po prostu na tym etapie zabawy inne utwory to są rzeczy do których albo jestem bardziej przywiązany (patrz You and I) alebo są zwyczajnie lepsze kompozycyjnie (patrz The Millionaire Waltz). Haes chyba rzeczywiście tego utworu nie lubi i tu się z nim nie zgadzam. Nie wiem też jak można mówić, że Let me Live jest lepsze od Somebody. Ja po prostu za taką stylistyką nie przepadam - ale nie odmawiam tego że to świetny, chwytliwy i wpadający w ucho utwór. Natomiast czymś co charakteryzuje Queen lat. 70 jest jak dla mnie Walc Milionera. Całe lata 74-76 w pigułce. I to jak wyśmienicie podanej pigułce. I powiedzcie mi że Somebody jest od tego lepsze. You and I ma taką niesamowitą lekkość, zwiewność, a jednocześnie ma też świetny cięższy bridge, You Take My Breath Away jest zajebiście piękne, Tie Your Mother Down ma w sobie coś takiego że chce się człowiekowi skakać, White Man to jest kurna hard rockowy potwór, a Good - Old Fashioned Lover Boy to jest kurna kolejna kwintesencja stylu Queen. I który to ku*wa numer, który pozostał jest lepszy od Somebody to Love ? |
nie pisałem do Ciebie
kurna, ale to co, że się nie lubi ? Jedna z najlepszych piosenek Queen, więc jak może być do d**y? Let Me Live jest bardzo dobre, ale przy Somebody To Love wypada średnio. Nie wiem. róbcie co chcecie... |
Kacio wiem że nie do mnie ale napisałem no bo wiesz mówicie że to kwintesencja Queen i że jak można głosować na kwintesencję Queen a mnie to też w pewien sposób dotyczy bo głosuję na Somebody od 2 albo 3 rundy. _________________ "Do you really want to live forever?
Forever and ever"
http://www.lastfm.pl/user/manwerty |
|
| Powrót do góry |
|
 |
annie_m

Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 688 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 3:47 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: | | manwerty napisał: | | Natomiast czymś co charakteryzuje Queen lat. 70 jest jak dla mnie Walc Milionera. Całe lata 74-76 w pigułce. I to jak wyśmienicie podanej pigułce. I powiedzcie mi że Somebody jest od tego lepsze. You and I ma taką niesamowitą lekkość, zwiewność, a jednocześnie ma też świetny cięższy bridge, You Take My Breath Away jest zajebiście piękne, Tie Your Mother Down ma w sobie coś takiego że chce się człowiekowi skakać, White Man to jest kurna hard rockowy potwór, a Good - Old Fashioned Lover Boy to jest kurna kolejna kwintesencja stylu Queen. I który to ku*wa numer, który pozostał jest lepszy od Somebody to Love ? |
+1, z tym że You and I uważam jednak za gorsze od somebody. |
Z racji, że ja bronię Somebody całym sercem i wszystkim to jeszcze śmiem twierdzić, że do tego dodam TYMD i White Man. A i nad Good - Old Fashioned Lover Boy bym się jeszcze zastanowiła. Sorry! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:14 pm Temat postu: |
|
|
| Kacio94 napisał: | | annie_m napisał: | | haes82 napisał: | | To gospelowo-kwiczące wcielenie Queen to najgorsza z rozlicznych ścieżek, którymi kroczyli. I tylko jedno jedyne Let Me Live z tego nurtu im wyszło dość przyzwoicie. |
Naprawdę uważasz, że to wcielenie Queen (ciężko to nazwać wcieleniem jeśli w tej stylistyce nagrali kilka piosenek) jest najgorsze z najgorszych? I że im to zupełnie nie wyszło? No ja myślę, że w ich dorobku są gorsze rzeczy. Weź sobie jeszcze raz to przesłuchaj. I wsłuchaj się w chórki, w wokal Freda, w solówkę Briana, w bas i we wszystko. Przecież tam wszystko jest idealnie zrobione. |
weźcie kończcie swoje kariery tutaj ludzie... jak coś co charakteryzuje Queen może być do D**Y?!
Queen prawie całe lata 70-te nagrywało te swoje chórki do piosenek, to jest ich znak firmowy. Oni to ogarnęli i zrobili to genialnie. Jak można mówić, że w Somebody To Love to jest jakieś kwiczenie... Ty przestań udawać 'fana' Queen, bo to jest żałosne. Hejtować coś co charakteryzuje Queen. Brawo... |
Hola hola, panie Kolego! Zapędziliśmy się. Argumenty ad personam nie przystoją żadnemu szanującemu się forumowiczowi.
Czy wpadło Ci może do głowy, że istnieje gdzieś na tym świecie fan Queen, który uwielbia pierwsze cztery albumy, a w każdym z pozostałych znajduje coś dla siebie? Który bardzo ceni zespół za różnorodność, eksperymenty, odwagę, talent zarówno wokalisty, jak i pozostałych muzyków? Ktoś, kto docenia geniusz Death on Two Legs, widzi niesamowity niewykorzystany potencjał w Spread Your Wings, do poduszki włączy sobie SSAS, a Made in Heaven zna prawie że na pamięć...
...nie kurwa. Taka osoba nie jest fanem, bo jej się nie podoba jedna rzecz, którą inni uwielbiają. I zaraz zaczyna się polowanie na czarownice, hejtowanie, wytykanie palcami, podejrzenia o celowe prowakacje i sam nie wiem co jeszcze.
OK: nie jestem truefanem. Zadowolony? Bo ja tak. Jeżeli truefan ma bezkrytycznie podchodzić do zespołu, skakać jak mu każecie, stękać i kwiczeć wraz z muzykami w rytm Somebody to Love - to nawet jestem dumny, że nie jestem truefanem.
Sorry za ton, ale się wkurwiłem. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kalamburka

Dołączył: 05 Cze 2012 Posty: 288
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:29 pm Temat postu: |
|
|
| Kacio94 napisał: | weźcie kończcie swoje kariery tutaj ludzie... jak coś co charakteryzuje Queen może być do D**Y?!
Queen prawie całe lata 70-te nagrywało te swoje chórki do piosenek, to jest ich znak firmowy. Oni to ogarnęli i zrobili to genialnie. Jak można mówić, że w Somebody To Love to jest jakieś kwiczenie... Ty przestań udawać 'fana' Queen, bo to jest żałosne. Hejtować coś co charakteryzuje Queen. Brawo... |
Kacio znowu w akcji - strasznie zdenerwowany jesteś ostatnio Mała rada: zanim coś napiszesz, ochłoń i 3 razy się zastanów, czy warto  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
annie_m

Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 688 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:41 pm Temat postu: |
|
|
| haes82 napisał: | Hola hola, panie Kolego! Zapędziliśmy się. Argumenty ad personam nie przystoją żadnemu szanującemu się forumowiczowi.
Czy wpadło Ci może do głowy, że istnieje gdzieś na tym świecie fan Queen, który uwielbia pierwsze cztery albumy, a w każdym z pozostałych znajduje coś dla siebie? Który bardzo ceni zespół za różnorodność, eksperymenty, odwagę, talent zarówno wokalisty, jak i pozostałych muzyków? Ktoś, kto docenia geniusz Death on Two Legs, widzi niesamowity niewykorzystany potencjał w Spread Your Wings, do poduszki włączy sobie SSAS, a Made in Heaven zna prawie że na pamięć...
...nie kurwa. Taka osoba nie jest fanem, bo jej się nie podoba jedna rzecz, którą inni uwielbiają. I zaraz zaczyna się polowanie na czarownice, hejtowanie, wytykanie palcami, podejrzenia o celowe prowakacje i sam nie wiem co jeszcze.
OK: nie jestem truefanem. Zadowolony? Bo ja tak. Jeżeli truefan ma bezkrytycznie podchodzić do zespołu, skakać jak mu każecie, stękać i kwiczeć wraz z muzykami w rytm Somebody to Love - to nawet jestem dumny, że nie jestem truefanem.
Sorry za ton, ale się wkurwiłem. |
A to jest tylko do Kacia czy też do wszystkich innych co są innego zdania niż Ty, w tym do mnie? Wiesz, zapytam, bo tam wcześniej sobie troszkę pogadaliśmy na poprzedniej stronie.
Ale żeby nie było, ja Cię nie hejtuję, ja Cię tylko nie rozumiem, tak jak Ty w tej kwestii nie rozumiesz mnie. Jak nie pośpiewamy razem do STL to pośpiewamy do czegoś innego wybitnego
I spokojnie, oddychaj głęboko. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:46 pm Temat postu: |
|
|
| annie_m napisał: | | haes82 napisał: | Hola hola, panie Kolego! Zapędziliśmy się. Argumenty ad personam nie przystoją żadnemu szanującemu się forumowiczowi.
Czy wpadło Ci może do głowy, że istnieje gdzieś na tym świecie fan Queen, który uwielbia pierwsze cztery albumy, a w każdym z pozostałych znajduje coś dla siebie? Który bardzo ceni zespół za różnorodność, eksperymenty, odwagę, talent zarówno wokalisty, jak i pozostałych muzyków? Ktoś, kto docenia geniusz Death on Two Legs, widzi niesamowity niewykorzystany potencjał w Spread Your Wings, do poduszki włączy sobie SSAS, a Made in Heaven zna prawie że na pamięć...
...nie kurwa. Taka osoba nie jest fanem, bo jej się nie podoba jedna rzecz, którą inni uwielbiają. I zaraz zaczyna się polowanie na czarownice, hejtowanie, wytykanie palcami, podejrzenia o celowe prowakacje i sam nie wiem co jeszcze.
OK: nie jestem truefanem. Zadowolony? Bo ja tak. Jeżeli truefan ma bezkrytycznie podchodzić do zespołu, skakać jak mu każecie, stękać i kwiczeć wraz z muzykami w rytm Somebody to Love - to nawet jestem dumny, że nie jestem truefanem.
Sorry za ton, ale się wkurwiłem. |
A to jest tylko do Kacia czy też do wszystkich innych co są innego zdania niż Ty, w tym do mnie? Wiesz, zapytam, bo tam wcześniej sobie troszkę pogadaliśmy na poprzedniej stronie.
Ale żeby nie było, ja Cię nie hejtuję, ja Cię tylko nie rozumiem, tak jak Ty w tej kwestii nie rozumiesz mnie. Jak nie pośpiewamy razem do STL to pośpiewamy do czegoś innego wybitnego
I spokojnie, oddychaj głęboko. |
Ogólnie to do Kacia - od innych też się naczytałem i mnie może też wzburzyło ale nie na tyle, żeby takie rzeczy pisać. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:52 pm Temat postu: |
|
|
Może zróbmy już podsumowanie?
Dajcie spokój, szkoda nerwów na takie przepychanki. Każdy w Queen lubi co innego. Szanujmy siebie nawzajem. _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 4:56 pm Temat postu: |
|
|
| Soplica napisał: | Może zróbmy już podsumowanie?
|
+1 _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:01 pm Temat postu: |
|
|
Jakby ktoś się pytał, to gdzieś mam wyżej edytowałem swój post z głosem.
I już zamknijcie swoje japy. Już dawno przestało to przypominać merytoryczną dyskusję, a zaczęła się gimbazjalna pyskówka.
Podsumowując: każdy ma swój unikatowy gust, ale ci co nie lubią StL mają go najmniej  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:11 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: | | brawo dla tych co głosują na WM i StL |
Obyś nigdy nie zaznał spokoju  _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anela

Dołączył: 03 Cze 2012 Posty: 186
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:26 pm Temat postu: |
|
|
| to jeszcze ja na doczepkę głosuję po przemyśleniach na Tie Your Mother Down - faktycznie na żywo sto razy lepiej, na płycie troche mniej pazura i rzeczywiście dość płasko, ale ja uważam, że to dobry początek płyty, intro tez mi się podoba. Coś trzeba było jednak wybrać |
|
| Powrót do góry |
|
 |
manwerty

Dołączył: 25 Lip 2012 Posty: 975 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:46 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: | | Soplica napisał: | Może zróbmy już podsumowanie?
|
+1 |
A macie bo po 19 raczej nie będę mógł podsumować.
Odpada: Tie Your Mother Down i White Man
Głosowało14 osób, 10 nie lubi gdy Queen gra na rockowo (a idźcie słuchać Radio GaGa).
*You Take My Breath Away
*The Millionaire Waltz
*You and I
*Somebody to Love
*Good - Old Fashioned Lover Boy
Somebody to Loveeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee _________________ "Do you really want to live forever?
Forever and ever"
http://www.lastfm.pl/user/manwerty |
|
| Powrót do góry |
|
 |
qwertyasdfgh
Dołączył: 11 Lip 2010 Posty: 392 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:48 pm Temat postu: |
|
|
You Take my Breath Away, lubię ale jak dla mnie najsłabsze z całej piąteczki
Ostatnio zmieniony przez qwertyasdfgh dnia Nie Kwi 28, 2013 5:49 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:48 pm Temat postu: |
|
|
Somebody to love - bo wielkim utworem jest i nas zachwyca, a jak kogoś nie zachwyca to widocznie nie jest inteligentny i nie zna się. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 5:56 pm Temat postu: |
|
|
Czyli tak jak głosowałem za pierwszym razem - You Take My Breath Away. Piosenka bardzo kiepska jak dla mnie, nic szczególnego. Zwykły smutas, który szybko powoduje depresje i inne niechciane stany  _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 6:16 pm Temat postu: |
|
|
O, zostały same przyjemne pedalstwa. To mi się podoba
Good - Old Fashioned Lover Boy
No wiadomo że lubię. Jeszcze przez chwilę zastanawiałem się nad Y&I, ale jednak ten utwór ma tyle uroku, że nie chcę przykładać czegokolwiek do jego odpadnięcia
Good-Old jest fajne, ale po pierwsze - irytuje mnie ten cichy początek, a po drugie - nie ma jakiegoś momentu, który na serio uwielbiam. Jednak teraz już się czepiam detali  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kalamburka

Dołączył: 05 Cze 2012 Posty: 288
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:08 pm Temat postu: |
|
|
| You & I - takie sobie - niby miłe dla ucha, ale nie wyróżnia się niczym specjalnym. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:29 pm Temat postu: |
|
|
A to przepraszam, nie można już nawet powiedzieć, że STL dupy nie urywa?
1. Głosuję ponownie na STL, ponieważ uważam, że jest zbyt przereklamowane, tak naprawdę nic w tym kawałku nie zachwyca.
2. Wywalenie TYMD pozostawiam bez komentarza.
3. All God's People uważam za jedno z najzajebistszych dzieł Mistrzów i przypominam tym, ktorzy nadal nie rozumieją, ten kawałek powstał z przeznaczeniem na Barcelonę, a nie na Innuendo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NatArt

Dołączył: 10 Wrz 2011 Posty: 198 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:34 pm Temat postu: |
|
|
Somebody to Love
Dużo lepsze na koncertach, a także moim zdaniem najsłabsze z posostałych:) Najmniej polotu. Chociaż raz na ruski rok lubie sobie włączyć na judupie 
Ostatnio zmieniony przez NatArt dnia Nie Kwi 28, 2013 7:35 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:35 pm Temat postu: |
|
|
| david82 napisał: | A to przepraszam, nie można już nawet powiedzieć, że STL dupy nie urywa?
1. Głosuję ponownie na STL, ponieważ uważam, że jest zbyt przereklamowane, tak naprawdę nic w tym kawałku nie zachwyca.
2. Wywalenie TYMD pozostawiam bez komentarza.
3. All God's People uważam za jedno z najzajebistszych dzieł Mistrzów i przypominam tym, ktorzy nadal nie rozumieją, ten kawałek powstał z przeznaczeniem na Barcelonę, a nie na Innuendo. |
1. Somebody To Love to arcydzieło, w którym Freddie wyraźił swoje wszystkie najszczersze uczucia, więc to naprawdę jest wielkie skurwysyństwo głosować na nią
2. Tie Your Mother Down - byle jaki inny zespól potrafiłby takie coś nagrać.
3. All God's People? No fajne, ale tylko fajne. _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
david82

Dołączył: 09 Wrz 2012 Posty: 569
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:38 pm Temat postu: |
|
|
| Corey napisał: |
1. Somebody To Love to arcydzieło, w którym Freddie wyraźił swoje wszystkie najszczersze uczucia, więc to naprawdę jest wielkie skurwysyństwo głosować na nią
|
I tak wyleci w tym głosowaniu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Corey

Dołączył: 15 Lis 2012 Posty: 1741 Skąd: Wembley Stadium
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:39 pm Temat postu: |
|
|
| david82 napisał: | | Corey napisał: |
1. Somebody To Love to arcydzieło, w którym Freddie wyraźił swoje wszystkie najszczersze uczucia, więc to naprawdę jest wielkie skurwysyństwo głosować na nią
|
I tak wyleci w tym głosowaniu. |
Spoko, mam na to już przygotowaną kolejną klątwę  _________________ magic
Niesamowity Chuck Norris!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Soplica

Dołączył: 06 Lis 2012 Posty: 680 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:41 pm Temat postu: |
|
|
No to głos na You and I Nie widzę nic ciekawego w tym utworze _________________ There's no time for us, there's no place for us... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anela

Dołączył: 03 Cze 2012 Posty: 186
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Good Old-Fashioned Lover Boy
miałam wywalić wcześniej, jednak przemyślałam sprawę, ale patrząc na to co zostało, pora już nadeszła. Bardzo przyjemna piosenka, wspaniałe solo na Red Special i fortepian, bajeczne chórki. Miłe jakby wodewilowe coś, mocny utwór, ale uważam że reszta towarzystwa z płyty była bardziej hm.. eksperymentalna, odważna. Może poza You And I, które minimalnie obecnie chyba wolę, ale zaraz po tym poleci  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 8:19 pm Temat postu: |
|
|
You and I - ponownie _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 9:08 pm Temat postu: |
|
|
GDZIE WY MI TU ZA YOU AND I SIĘ BIERZECIE KURDE MA BYĆ SPOKÓJ BO JAK NIE TO NASKARŻĘ FENDERKOWI CZY COŚ I BĘDZIE BAN Z QUEENWIZJI NA ZAWSZE I TAK TO SIĘ SKOŃCZY OT CO WSTYDU NIE MACIE WY WY WY EPITETY WSTRĘTNE JOHN WAM TEGO NIE WYBACZY JAK TO WYPADNIE
A głos na You Take My Breath Away. Bardzo, bardzo ładna rzecz, ale zawsze bardziej lubiłem instrumentalną wersję. No bo fajne i w ogóle, ale fenomenu nie pojmę. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
annie_m

Dołączył: 01 Gru 2012 Posty: 688 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Nie Kwi 28, 2013 9:52 pm Temat postu: |
|
|
White Man ponownie i bardzo proszę pozostawić mój głos bez komentarza, bo widzę, że póki co nikt na to nie głosuje i znając życie zaraz się może zacząć  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|