| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Najlepsze Płyty |
| Disco Polo |
|
1% |
[ 1 ] |
| Tektoniczne |
|
11% |
[ 6 ] |
| Sztampowy żart o winylach |
|
3% |
[ 2 ] |
| Queen |
|
25% |
[ 13 ] |
| Naprawdę bardzo mnie ciekawi jakie, naprawdę |
|
25% |
[ 13 ] |
| o zimowiskach |
|
1% |
[ 1 ] |
| te które typuje Mefju |
|
19% |
[ 10 ] |
| jebać to |
|
9% |
[ 5 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 51 |
|
| Autor |
Wiadomość |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Lip 15, 2013 11:15 pm Temat postu: |
|
|
1. Interpol - Turn on the Bright Lights
2. Pezet-Noon - Muzyka klasyczna
3. Broken Social Scene - You Forgot It in People
4. Porcupine Tree - In Absentia
5. Archive - You All Look the Same to Me
6. Sigur Ros - ( )
7. Wilco - Yankee Hotel Foxtrot
8. Robert Plant - Dreamland
9. Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
10. Agalloch - The Mantle
Co za rok. A pierwsza szóstka to już w ogóle ocieka zajebistością. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Pon Lip 15, 2013 11:26 pm Temat postu: |
|
|
1. The Flaming Lips - Yoshimi Battles the Pink Robots
2. Sigur Ros - ( )
3. Wilco - Yankee Hotel Foxtrot
4. Archive - You All Look the Same to Me
5. Porcupine Tree - In Absentia
6. Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence
7. Asian Kung-Fu Generation - Hokai Amplifier (EP)
8. Mike Oldfield - Tr3s Lunas
Najpierw tęczowe piękno. Popowa psychodelia emitująca milionem barw, ale pod tym lukrem często jest też coś głębszego, jakieś emocje czy przemyślenia. W dodatku wszystko przepięknie wykonane i co tu mówić, 10/10. Potem bardzo ładne Sigur Ros, co prawda aż takich zachwytów nie byłem w stanie pojąć do tej pory (dla mnie najlepszym Sigurkiem jest Takk), ale cholera, jak czasami im się uda to łapią za serducho jak nikt. Wilco i płyta, której nikt nie chciał wydać z początku, a potem wszyscy się o nią bili. Spoko rzeczy, podobnie jak na longplayu Archive z najbardziej przehajpionym klasykiem na topie wszech czasów Trójkowym. Ale jest klimat i urok. Wilson i kolekcja przyjemnych pioseneczek, Dream Theater i głęboka suita, która nigdy nie załapała tak jak powinna (smutna prawda o mnie). No i tam parę niezłych rzeczy na pierwszej płycie. Na siódmym śmieszne japońce krzyczą i grają japoński punk rock. Tak naprawdę poznałem całość tylko z powodu użycia jednego utworu jako czołówki do anime, więc już w ogóle. Nie wiem, czemu się do tego przyznaję. A na koniec Mike, który stara się wydoić ostatnie kropelki z New Age'owej szufladki, do której go włożyli. Bardzo nijaka płyta. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Lip 15, 2013 11:32 pm Temat postu: |
|
|
CREE Za Tych...
MYSLOVITZ Korova Milky Bar
REPUBLIKA Republika
NORAH JONES Come Away With Me
THE CORRS VH1 Presents: The Corrs, Live In Dublin
EMINEM The Eminem Show
JOHNNY CASH American IV: The Man Comes Around
DAVID BOWIE Heathen
RED HOT CHILI PEPPERS By The Way
BRUCE SPRINGSTEEN The Rising
COLDPLAY A Rush Of Blood To The Head
PETER GABRIEL Up
TOM PETTY AND THE HEARTBREAKERS The Last DJ
ROD STEWART It Had To Be You: The Great American Songbook
TORI AMOS Scarlet's Walk
JUSTIN TIMBERLAKE Justified
ARCHIVE You All Look The Same To Me
PAUL McCARTNEY Back In The USA
PHIL COLLINS Testify
GEORGE HARRISON Brainwashed
PORCUPINE TREE In Absentia
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
01 TORI AMOS Scarlet's Walk
02 ARCHIVE You All Look The Same To Me
03 JUSTIN TIMBERLAKE Justified
04 COLDPLAY A Rush Of Blood To The Head
05 JOHNNY CASH American IV: The Man Comes Around
06 TOM PETTY AND THE HEARTBREAKERS The Last DJ
07 PORCUPINE TREE In Absentia
08 ROD STEWART It Had To Be You: The Great American Songbook
09 GEORGE HARRISON Brainwashed
10 NORAH JONES Come Away With Me _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Sob Lip 20, 2013 2:05 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
How_Can_I_Go_On

Dołączył: 07 Gru 2010 Posty: 143
|
Wysłany: Pon Lip 15, 2013 11:44 pm Temat postu: |
|
|
1.Bruce Springsteen - The Rising
2.Audioslave - Audioslave
3.Porcupine Tree - In Absentia
4.David Bowie - Heathen
5.Pearl Jam - Riot Act
6.Peter Gabriel - Up
7.Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence
8.Coldplay - A Rush of Blood to the Head
9.Iron Maiden - Rock in Rio
10.Oasis - Heathen Chemistry |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 12:15 am Temat postu: |
|
|
Przegapiłem 2001 i Toola,mówi się trudno. A 2002 wygląda tak:
1. Archive-You All Look the Same to Me
2. Peter Gabriel-Up
3. Camel-A Nod and a Wink
4. Porcupine Tree-In Absentia
5. Gov't Mule-The Deep End - Volume 2
6. Gov't Mule-The Deep End - Volume 1
7. Robert Plant-Dreamland
8. Brant Bjork-Brant Bjork & The Operators
9. Tori Amos-Scarlet's Walk
10. Joe Bonamassa-So, It's Like That
Bohren & der Club of Gore-Black Earth
Antimatter-Saviour
RPWL-Trying to Kiss the Sun _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
manwerty

Dołączył: 25 Lip 2012 Posty: 975 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 12:15 am Temat postu: |
|
|
Nie jest to zły rocznik, ale jakoś nie kopie w dupę.
Geniusze :
1.Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
A mówią że Innuendo jest wzruszające i że można się popłakać. Posłuchajcie tego.
2.Sigur Ros - ()
PRAWIE najlepsza płyta Sigurów.
------------------------------------------------------------------
Zajebiste płyty :
3.Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulance
Pierwsza płyta niepotrzebna, druga to czysty geniusz.
Dobre nagrania :
4.Porcupine Tree - In Absentia
5.Pearl Jam - Riot Act
6.Phil Collins - Testify
7.Interpol - Turn on the Bright Lights
Średniaki:
8.Myslovitz - Korova Milky Bar
9.David Bowie - Heathen
10.Peter Gabriel - Up
--------------------------------------------------
Dupa :
11.SDM - Bieszczadzkie Płyty
Jechali od w sumie 1996-8 roku szli cały czas w dół i z zajebistego grania zrobili ognisko.
12.Red Hot Chili Peppers - By the Way
EDIT : POSŁUCHAŁEM WCZORAJ TYCH SIGURÓW. I SĄ JEDNAK LESPZE OD SIX DEGREEES WIĘC UWAGA MUMIN, ZMIENIAM _________________ "Do you really want to live forever?
Forever and ever"
http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Ostatnio zmieniony przez manwerty dnia Nie Lip 21, 2013 2:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 1:47 am Temat postu: |
|
|
zapowiadało sie dość gofrowato, ale tradycyjnie okazalo sie, ze najlepszych plyt z danego rocznika, wikipedia w wiekszosci w spisie nie umieszcza. all hail my own spis posiadanych płyt z rocznikami... chociaz szału nie ma tak czy tak... / edit 2013: po poznaniu kilku kolejnych plyt stwierdzam, że szał jednak jest i to jak cholera!
tradycyjnie zaczynam od tego, co poza listą:
11. gilby clarke – swag (CD) – totalnie luzacki stonesowy rock n’ roll, czyli cos, w czym gilby sie specjalizuje. to chyba jego najlepsza solowa plyta, przynajmniej z tych, ktore mam i slyszalem w calosci. oczywiscie wielkie dzielo to nie jest bo to nie ten gatunek muzyki ale slucha sie zajebiscie.
12. jeff scott soto – prism – fajne melodyjne granie, goscinnie glenn hughes w jednym kawalku. to nie jest plyta, ktorej bym szukal po sklepach i koniecznie chcial ją miec, ale milo sie slucha.
13. acid drinkers – acidofilia – kolejny dowod na to, ze dla mnie acidzi im pozniejsi, tym lepiej (czyli dokladnie odwrotnie niz u wiekszosci fanow, ale to akurat nic nowego w moim przypadku heh). swietne granie momentami, dobrze wyprodukowane, kopie dupe, ale są tez rejony rzeklbym nawet rockowe jak w disease foundation, ktore ma riff jakby wyjety z plyty velvet revolver
14. iron maiden – rock in rio (CD) – jedna z lepszych koncertowek zespolu. zagrane genialnie, no i sceniczny debiut obecnego skladu. wszystko z energią, powerem i pierdolnieciem. mają rozmach skurwisyny!
15. uriah heep – the magician’s birthday party (CD, DVD) – swietna koncertowka! urodzinowy koncert z goscinnym udzialem pana focusa ale przede wszystkim z kenem hensleyem, grajacym z zespolem pierwszy raz od 81 roku, no i z johnem lawtonem, bylym wokalistą w kilku kawalkach. jego duety z berniem to ozdoba tej plyty
16. virgin – virgin (CD) – moze nieco kontrowersyjnie, ale kupilem te plytke po zobaczeniu ich w tv, jak nikt jeszcze nie wiedzial kim jest ta gowniara na wokalu. i to naprawde byla calkiem niezla plyta. szkoda, ze pozniej wyszlo, co wyszlo jedno, co mnie wkurwia, to te scratche i loopy w niektorych kawalkach. kompletnie nie pasują, jak dla mnie no i na szczescie doda malo tu tekstow napisala, bo czesc z nich jest absolutnie tragiczna
17. złe psy – forever (CD) - czyli szczery do bolu rock w wykonaniu andrzeja nowaka z tsa. swietne do knajpy motocyklowej, zresztą nieprzypadkowo czesto leci w iron horsie w lodzi, gdzie najczesciej spiewany jest przez wiekszosc siedzących tam ludzi teksty moze niezbyt lotne, ale „chuj ci do tego’
18. avantasia – the metal opera part 2 (CD) – pierwsza czesc byla power/heavy metalowym majstersztykiem. druga jest po prostu niezla i miło-sluchalna.
19. def leppard – x (CD) – niewatpliwie jedna z najslabszych ich plyt. nie wiem co oni sobie kurwa mysleli... i nawet bym nie wspominal o tym krazku, ale jednak musze ze wzgledu na zajebiste long long way to go (jeszcze lepsze w wersji akustycznej), czy scar i cry, ktore udowodnily, ze jednak potrafią nagrac jeszcze cos co nie jest mdłe i robione pod radio, ktore i tak ich juz od dawna nie puszcza. hmm tak w sumie to to jest calkiem niezla plyta popowa... tylko, ze ja nie popu po nich oczekuje.
a teraz już lista:
1. porcupine tree – in absentia (CD) – jedna z najlepszych, jesli nie najlepsza dla mnie plyta ostatniego dziesieciolecia tym dziwniejsze, ze jej jeszcze nie mam heheh ale kurwa, albo nie moge jej trafic w 5.1 w sklepach, albo kosztuje fortune ale nic to, <nuci> kiedyś ją znajde, znajde ją... po prostu znajde, jestem coraz blizej wiem... / edit 2013: znalazłem przecie juz dawno... moze z tą najlepszą plytą dziesieciolecia przesadzilem (tzn. teraz po prostu znam wiecej plyt z tego dziesieciolecia lol), niemniej uwielbiam.
2. dream theater- 6 degrees of inner turbulence (CD) – wlasciwie gdyby obie plyty liczyc oddzielnie, to pewnie obie by na moje podium wskoczylo w tym roku. wiec calosc na nim musi byc tym bardziej. DT w szczytowej formie wciaz i chyba ostatni juz raz. obie plytki genialne! choc te nietytulową dlugo musialem trawic, zeby do mnie dotarla
3. archive – you all look the same to me (CD) – wiadomo, ta plyta cala jest przycmiona przez obecnosc jednego wszyscywiemyktorego utworu natomiast cala reszta jest ladnym dla niego tlem, czesciowo powtarzajacym motywy i brzmienie wiadomoktoregoutworu slucha sie bardzo miło, choc nie ukrywam, ze wracam raczej tylko do tego jednego ale, kurde... tak slucham i slucham i chyba bardziej mi sie calosc podoba niz kiedys XD / edit 2013: oj zmienilo sie od tamtego czasu. tzn wiadomo, że dalej again rulsi i roksi, ale reszta tez jest swietna. oj bedzie wysoko w tej edycji u mnie.
4. pearl jam – riot act (CD) – nazywam te plyte przemruczaną, bo jest taka bardzo hmmm no wlasnie taka mruczana, przytulna bym powiedzial nawet. wiekszosc fanow jej nie znosi chyba, a ja bardzo lubie (co za niespodzianka...). moze nie kazdy kawalek do mnie trafia, ale podobal mi sie PJ w tej takiej mniej energicznej odslonie. chociaz ciesze sie, ze jednak pozniej bylo juz bardziej z kopem.
5. opeth – deliverance (CD) – nawet jesli ta plyta z pozniejszego opeth kreci mnie najmniej, to glownie dlatego, ze konkurencja jest absolutnie genialna. w poprzedniej edycji jeszcze nie znalem, teraz bedzie wysoko u mnie.
6. cree – za tych (CD) – bastek sie rozwija i wychodzi udana plytka, na ktorej jest pare kawalkow, ktore zaliczam do swoich ulubionych tego zespolu.
7. sigur ros – () (CD) – kolejna plyta, ktorej nie znalem w poprzedniej edycji. moglbym w sumie nie miec zadnej innej ich plyty, ale te musialem kupic, chocby dla samego ostatniego kawalka (cena 3 funty za nowke foliowaną w sklepie tez zrobila swoje).
8. joe bonamassa – so, it's like that – joe jak to joe. bardzo przyjemne granie z paroma perełkami. na pewno nie jest to jego najlepsza plyta, ale chyba jedna z tych, ktore chętnie kupie, jak juz bedą w rozsądnych cenach.
9. norah jones – come away with me (CD) – przemiłe dla ucha, kołysankowe, świetne do posiedzenia z winkiem przy swiecach. co prawda nie mam w zwyczaju siedziec z winkiem przy swiecach, niemniej mniemam, ze byloby idealnie lol... bardzo lubie panne norę.
10. hughes turner project – htp (CD) – glenn ciagle zwyzkuje, tym razem przy pomocy innego bylego wokalisty DP. chociaz, mowiac szczerze, mimo fajnych wokalnych duetow, ta plyta bylaby lepsza w calosci zaspiewana przez glenna masa fajnego rockowego grania spod znaku poznych purpli/rainbow. moze niewiele wiecej, pare kompozycji dosc oczywistych, ale jednak calosci slucha sie bardzo dobrze. klasyczny rock, moze nie na poziomie BCC, ale bardzo bardzo solidny. fanom purpurowo/tęczowej klasyki polecam  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 8:24 am Temat postu: |
|
|
fpyte rok
1. Sigur Rós - ( )
2. Tom Waits - Alice
3. Norah Jones - Come Away With Me
4. Flaming Lips - Yoshimi Battles the Pink Robots
5. Robert Plant - Dreamland
6. Yo-Yo Ma & the Silk Road Ensemble - Silk Road Journeys: When Strangers Meet
7. Carisa's Weird - Songs About Leaving
8. System Of A Down - Steal This Album!
9. Shivaree - Rough Dreams
10. Homosapiens - Big Frank _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 11:33 am Temat postu: |
|
|
Kolejny dobry rocznik, ale liczbowo już widać spadek.
1.Perfect - Perfect Symfonicznie
Szczerze mogło być więcej repertuaru z Hołdysem, ale to jest mój jedyny zarzut. Perfect świetnie wypadł z symfonią. Premierowy utwór "Kto dziś przygarnie mnie" jest po prostu uroczy. Najlepiej wypada najbardziej zmieniona "Nie płacz Ewka", nadając mu baśniowy klimat, fantastyczny.
2.Red Hot Chili Peppers - By The Way
Może rzeczywiście trochę przesłodzili na tym albumie, ale w gruncie rzeczy, to bardzo fajny album jest. Całości miło się słucha i oprócz kapitalnych singli, są utwory też raczej słabo przypominające typowych Red Hotów, takie jak: "Cabron", czy "Warm Tape", które i tak są bardzo dobre.
3.Acid Drinkers - Acidofilia
Tu już jest nieco spowolnione tempo, niż na dwóch poprzednich albumach, co przekłada się na mroczność. Choć głównie mam na myśli utwór tytułowy. Ale też niestety to przekłada się na odczuwalną nierówność. Są utwory nieco słabsze, choć i tak jest bardzo dobrze. A z każdym kolejnym przesłuchaniem coraz lepiej mi wchodzi. "Edmund's Hypocrisy", to zdecydowany mój faworyt tego albumu, refren jest kapitalny
4.Jacek Kaczmarski - Mimochodem
Ostatni program barda i to jest chyba nawet jeden z najlepszych. Teksty głębokie, o życiu, generalnie tematem głównym jest cykl życia. Niektóre pomysły wprost powalają, pierwsze na myśl mi przychodzi próba nawiązania do rapu (tak!), sam o tym mówił, tylko, że z akompaniamentem gitary, "Przyśpiewka bylejaka o europejskości Polaka". I nie braknie oczywiście smutnych i pięknych utworów z refleksyjnymi tekstami, jak np. "Upadek Ikara". Bardzo refleksyjnie, do tego taki specyficzny klimat. Tak jakby Kaczmarski przewidział, że niedługo umrze. No cóż, to godne zamknięcie twórczości Kaczmarskiego.
5.Jean Michel Jarre - Sessions 2000
Ten album to taki bardziej kolaż dźwięków, niż jego elektroniczna melodyka. Ale ma to klimat i jest przyjemne w słuchaniu np. po męczącym dniu.
6.KaEnŻet - Występ
Niezła koncertówka, ale w sumie żadna rewelacja. Szczerze mam uwagi do produkcji, Momentami to brzmi dosyć słabo, zwłaszcza śpiew Kazika jest dziwny. Np. w "Jeszcze Polska" śpiewał jakby miał zatkany nos, z kolei w "Spalam się" i innych utworach niektórych śpiewa, jakby miał aparat na zębach. Ale dosyć tych mankamentów, generalnie się przyjemnie słucha, zespół gra dość żywiołowo, Kazik niekiedy nawiązuje fajne dialogi z publicznością. Najlepszy stąd jest cover zespołu Deadlock "I'm on the Top", które promowało płytę. I na uwagę zasługuje "220 V", z gościnnym udziałem Dr Yry, oraz bisowe wykonanie "Taty dilera", które naprawdę pochodzi pod ciężki metal.
7.Eminem - The Eminem Show
Postanowiłem sobie poodświeżać Eminemy, kupiłem kilka jego albumów i zamierzam je przesłuchać, bo znam z nich tylko single. Akurat ten album dość dobrze pamiętam w całości, bo go kupiłem niedługo po premierze i miałem okazję go słuchać. I bardzo przyjemna to płyta jest. Oczywiście największy sentyment mam do "Without Me" i do teledysku Choć najlepszym utworem jak dla mnie jest zaangażowany "White America".
8.Wojciech Waglewski - Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń
Przyjemna muzyczka do równie przyjemnego filmu animowanego. Stylistyka jest bardzo zróżnicowana. smyczkowe "Skrzypce szybkie" i "Skrzypce wolne", utwór "Omal mi nie pękła łepetyna", śpiewana przez wokalistę Proletaryatu, nieco świrnięte "Ja muszę to mieć", marzycielskie "Marzeniowóz", kojące "Szaruga", trochę taneczne "Siedem osiem siedem". Powinienem się chyba zastanowić, czy aby się nie zapoznać z twórczością Voo Voo.
9.System of a Down - Steal This Album!
Po ostatnim przesłuchaniu doszedłem do wniosku, że jednak to jest całkiem niezły album. Może słabszy od wszystkich pozostałych, ale dobrych utworów naprawdę nie brakuje.
10.Santana - Shaman
Album słabszy od "Supernatural", ale też się przyjemnie słucha. Kilka utworów jest naprawdę znakomity, np. "Novus" ze śpiewakiem operowym Plácido Domingo.
Tuż za 10:
- Pearl Jam - Riot Act
- Manowar - Warriors of the World
- Audioslave - Audioslave
- Myslovitz - Korova Milky Bar
- Budka Suflera - Mokre oczy
- Robert Plant - Dreamland
- Mike Oldfield - Tr3s Lunas
- Howard Shore - The Lord of the Rings: The Two Towers
- John Williams - Star Wars Episode II: Attack of the Clones
- Gregorian - Masters Of Chant Chapter III
- Ozzy Osbourne - Live at Budokan
- Raz, Dwa, Trzy - Czy te oczy mogą kłamać?
Notka:
Pearl Jam niezły, nawet klimatyczny, Manowar już nie ten sam, co przed dekadą, Audioslave na dłuższą metę trochę męczy. Myslovitz, z którym chciałbym się bardziej zapoznać, single są fajne, Budka Suflera z albumem odrobinę lepszym, niż "Bal Wszystkich Świętych". Coverowy Plant, przyjemnie plumkanie Michała, dwa soundtracki i kolejna porcja gotyckich coverów. Koncertówka Księcia Ciemności i album, który wyjątkowo dałem z większego sentymentu. Żałuję, że nie miałem okazji poznać "Untochables" Korna, bo znam jeden utwór poza singlowy, oprócz singlowych i też był całkiem fajny. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Sro Lip 17, 2013 8:03 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 3:27 pm Temat postu: |
|
|
1. L' Arpeggiata -- La Tarantella - Antidotum Tarantulae
2. Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
3. Coil - Moon's Milk (In Four Phases)
4. Tom Waits - Alice
5. Salamat Sadikova - The Voice of Kyrgyzstan
6. Carissa's Wierd - Songs About Leaving
7. Beth Gibbons & Rustin Man - Out of Season
8. Robert Plant - Dreamland
9. Tom Waits - Blood Money
10. Murcof - Martes
Rzeczywiście dużo świetnych płyt w tym roczniku, tylko szkoda, że nikt na nie nie głosuje. L' Arpeggiata i niemal doskonała synteza ludowej ekspresji i spontaniczności z wysokim poziomem wykonawczym, jakie daje klasyczne wykształcenie. Zachwycająca płyta, nieopisane doznania. Cash - nieco symbolicznie, bo jakoś zaniedbywałem jego albumy w poprzednich rocznikach, a jednocześnie nie uważam Czwórki za najlepszy z nich, ale - już bez kręcenia - wrażenie robi ten album piorunujące. Po prostu. Coil at its most pagan na miejscu trzecim, Tomasz ze swoim teatralnym albumem musi jeszcze poczekać na podium ("czekać" - bo Waits, łapiecie?), dalej gwiazda Kirgistanu, dwie smutne płyty, z czego smutniejsza na szóstym, najlepszy Plant, drugi Tomasz i meksykańskie glitchowe techno, zawsze w sercu.
Agalloch - The Mantle
Frank London - Scientist at Work
Nine Inch Nails - Still
Opeth - Deliverance - najlepsze Opeth, btw
16 Horsepower - Folklore
Sigur Rós - ( )
David Bowie - Heathen
Ewa Braun - Stereo
Tenhi - Väre
Δαιμόνια Νύμφη - Daemonia Nymphe
Woven Hand - Woven Hand
Coil - The Remote Viewer
Queens of the Stone Age - Songs for the Deaf (11.) _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Wto Lip 16, 2013 9:00 pm Temat postu: |
|
|
1. Camel - A Nod and the Wink
Ostatni studyjny album klasyka (nie klasyków, bo w końcu wówczas był to już właściwie zespół jednej osoby) prog rocka jest nadzwyczaj udany. Utwór wstępny i końcowy to czyste piękno! Jakie klawisze! To jest świetne!
2. David Bowie - Heathen
Kriejtiw (tak mi się wydaje, że on) dobrze powiedział niedawno w innym temacie, że to dobry, dojrzały album Bowiego. David wrócił do swojego brzmienia z lat 70., ale też słychać czasami jego doświadczenia z elektroniką. Utwory stały się wolniejsze, cichsze, ale też bardziej klimatyczne. Cover Neila Younga z przejmującą gitarą miażdży. "Slip Away" to dawny Bowie w najlepszej formie.
3. Arcturus - The Sham Mirrors
Ten szybki metal z niewielkimi wstawkami wokalnymi, z ciekawymi zmianami (często pięknych) melodii jest świeży, porywający i mocny. Nie mogłem nie uwzględnić go. W poprzedniej edycji nawet Atrus na niego głosował!
4. Wilki - 4
To już inne Wilki niż te z lat 90. Nawet skład zespołu jest zupełnie inny. Gawliński już nie ma tak mocnego głosu. Ale jest w tej muzyce ten rodzaj sentymentalizmu i zadumy, który lubię (inni wolą bluesa). "Bogowie zimnie jak kamień", "Miasto w chmurach", gorzkie rozliczenie z punkiem, czyli rozjeżdżająca się "Przegrana generacja", a nawet niech będzie i "Baśka" - jak dla mnie, one mają coś w sobie.
5. Łzy - Jesteś jaki jesteś
Jeśli ktoś zna tylko ich radiowe hity, zapewne będzie zaskoczony, jakie gitarowe granie uprawiali w swoim czasie. Nienajlepsze brzmienie, ale moc jest.
6. Big Cyc - Zmień z nami płeć
Duuuży sentyment. Zresztą, kto nie lubi "Facet to świnia" czy "Rudy się żeni"? (w poprzedniej edycji Fenderek powiedział, że on, ale teraz go nie ma, więc nie powie ) _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lip 17, 2013 2:02 pm Temat postu: |
|
|
Wilki – 4
Eminem – The Eminem Show
Golec uOrkiestra – Golec uOrkiestra 3
Ich Troje – Po Piąte… A Niech Gadają
The Doors – Live in Hollywood
Red Hot Chili Peppers – By The Way
Budka Suflera – Mokre Oczy
Grzegorz Turnau – Nawet
System of A Down – Steal This Album!
Various Artists – 8 Mile (soundtrack)
Phil Collins – Testify
Myslovitz – Korova Milky Bar
1. Eminem - The Eminem Show
2. Red Hot Chili Peppers - By The Way
3. The Doors - Live In Hollywood
4. Wilki - 4
5. Golec uOrkiestra - Golec uOrkiestra 3
6. Myslovitz - Korova Milky Bar
7. System Of A Down - Steal This Album!
8. Grzegorz Turnau - Nawet
9. Phil Collins - Testify
10. Ich Troje - Po Piąte... A Niech Gadają
No i znowu żałosna ta moja lista, a to dlatego, że sporo świetnych płyt(tzn. takich które podejrzewam, że są świetne) które zaplanowałem sobie poznać od poprzedniej edycji ciągle czeka w kolejce na poznanie i nie wiem kiedy to w końcu nastąpi. Na chwilę obecną po prostu nie chce mi się ich na siłę poznawać. Musiałem więc posiłkować się w dużej mierze sentymentami z czasów gimnazjum(Ich Troje... sic!).
Mógłbym od biedy wrzucić tu Big Cyca, bo "Facet To Świnia" albo "Rudy Się Żeni"(od jakiegoś czasu obowiązkowy hicior na każdym weselu gdzie tylko zamiast Rudego jest imię/ksywa Pana Młodego - za to ten kawałek strasznie lubię!) to naprawdę świetne rzeczy i naprawdę mi ich bardzo szkoda, no ale narzuciłem sobie niestety pewną zasadę - nie daję płyt, których nie znam w całości.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lip 19, 2013 6:49 pm Temat postu: |
|
|
1 Sigur Rós - ( )
2 Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulance
3 Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
4 Robert Plant - Dreamland
5 Queens of the Stone Age - Songs for the Deaf
6 Tori Amos - Scarlet's Walk
7 Porcupine Tree - In Absentia
8 Howard Shore The Lord of the Rings: The Two Towers
9 Carissa's Wierd - Songs About Leaving
10 Threshold - Critical Mass
tragedia, ledwo 10 zebrałem. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lip 20, 2013 1:18 pm Temat postu: |
|
|
Także tak:
1. Amon Amarth - Versus the World - najlepszy Amon Amarth ever i w ogóle jedna z najlepszych płyt, jakie znam, nordycka epickość sięga tu zenitu w takich numerach, jak Death in Fire, Where Silent Gods Stand Guard, natomiast poza melodyjnymi, ale naiwnymi numerkami o dzielnych Wikingach, są tu dwa absolutne ciarogeny - Thousand Years of Oppression, czyli +10 za antychrześcijański wydźwięk numeru, a przy tym muzyka plus tekst na poziomie kosmicznym, oraz And Soon the World Will Cease to Be - monumentalny zamykacz płyty, garściami czerpiący z najlepszych tradycji doom metalu.
2. The Lord of the Rings: The Two Towers OST - znacznie wyżej musiało wylądować, bo tu pojawiają się moje ulubione, głównie okołorohanowe motywy z całego soundtracku. Generalnie takie utwory jak The King of the Golden Hall, Evenstar, Forth Eorlingas czy Isengard Unleashed po prostu kładą mnie na plecy za każdym razem.
3. Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence - wielki album z wielkim, pełnym świetnych motywów utworem tytułowym, ale i kilkoma bardzo dobrymi utworami na pierwszej płycie, z których The Glass Prison i Disappear zaliczam do swoich ulubionych numerów Dream Theater.
4. In Flames - Reroute to Remain. Fourteen Songs of Conscious Insanity - pierwsza płyta In Flames w nowszym stylu, który mniej więcej kontynuują do dzisiaj. I płyta świetna. Skrząca się melodiami, bujająca rytmami, perfekcyjna pod względem wykonawczym, świetnie brzmiąca. Poza tym bardzo długo ją odkrywałem i niemal za każdym razem, gdy jej słuchałem, wyłapywałem nowy, genialny utwór, na który wcześniej nie zwróciłem uwagi.
5. Dark Tranquillity - Damage Done - znów Goeteborg, znów płyta wielka, znów w przystępniejszym, niż do tej pory stylu. Tytułowy numer siecze totalnie, poza tym cały czas równy poziom, w zasadzie jak wyżej - melodie, groove, mięcho i wysoki poziom wykonania.
6. Sigur Rós - ( ) - inne Sigury są dla mnie zbyt wesołkowate jednak, ale tutaj kładą mnie na łopatki. Zwłaszcza wiadomym ostatnim numerem, za który muszę serdecznie podziękować Ytronowi. Gdybym go nie poznał, moje życie byłoby uboższe.
7. Opeth - Deliverance - jeden z Opethów, do których najczęściej wracam. Mocarny, świetnie brzmiący, skręcony jak trzeba, a do tego muzycznie gniotący wory, czyli taki Opeth, jaki, w odróżnieniu od większości tutejszej populacji, ja uwielbiam
8. Phil Collins - Testify - lajtowy Collins, popowy Collins, stary Collins, ale wciąż bardzo fajny Collins. Nie jest to wybitne, ale uwielbiam niemożebnie utwór tytułowy i cover Can't Stop Loving You. Do tego pozytywnie wybija się Wake Up Call.
9. Sweet Noise - Czas ludzi cienia - buntujący się Glaca jest buntujący. Ale się dobrze buntuje, buja i nawija, trochę rockowo, trochę hip-Hopowo, a i całkiem elektronicznie. Wymieszane w proporcjach idealnych
10. Agalloch - The Mantle - i na sam koniec z dedykacją dla Atrusa, dzięki któremu tę formacją w ogóle poznałem, mocno doomowy klimacik, wkręca się ta muza.
Brane pod uwagę również i mniej więcej w kolejności:
Korn - Untouchables
Archive - You All Look the Same to Me
Pain of Salvation - Remedy Lane
Soulfly - 3
Black Label Society - 1919 Eternal
Acid Drinkers - Acidofilia _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Sob Lip 20, 2013 1:29 pm Temat postu: |
|
|
1. Wilco - Yankee Hotel Foxtrot
2. Sigur Rós - ( )
3. Interpol - Turn On the Bright Lights
4. The Flaming Lips - Yoshimi Battles the Pink Robots
5. Broken Social Scene - You Forgot It in People
6. Godspeed You! Black Emperor - Yanqui U.X.O.
7. Agalloch - The Mantle
8. Queens of the Stone Age - Songs for the Deaf
9. Beck - Sea Change
10. Porcupine Tree - In Absentia
Sonic Youth - Murray Street
Nas - The Lost Tapes
William Basinski - The Disintegration Loops
Beth Gibbons & Rustin Man - Out of Season
Mastodon - Remission
Pain of Salvation - Remedy Lane
Coldplay - A Rush of Blood to the Head
Opeth - Deliverance
a-ha - Lifelines
Audioslave - Audioslave
Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence
Red Hot Chili Peppers - By the Way
System of a Down - Steal This Album! _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Lip 21, 2013 2:25 pm Temat postu: |
|
|
11. Porcupine Tree - In Absentia
Nas - The Lost Tapes
William Basinski - The Disintegration Loops
Mastodon - Remission
BÓG
1. Sigur Rós - ( )
2. Godspeed You! Black Emperor - Yanqui U.X.O.
Arcydzieło
3. The Flaming Lips - Yoshimi Battles the Pink Robots
Super-fajne-cool
4. Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence
5. Broken Social Scene - You Forgot It in People
6. Queens of the Stone Age - Songs for the Deaf
7. Interpol - Turn On the Bright Lights
8. Opeth - Deliverance
9. Agalloch - The Mantle
10. Pain of Salvation - Remedy Lane _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kriejtiw

Dołączył: 04 Lut 2012 Posty: 384
|
Wysłany: Nie Lip 21, 2013 3:36 pm Temat postu: |
|
|
1. Anna Maria Jopek and Friends with Pat Metheny - Upojenie
2. Wojciech Kilar - The Pianist
3. David Bowie - Heathen
4. Peter Gabriel - Up
5. Lech Janerka - Fiu fiu
6. Pezet-Noon - Muzyka klasyczna
7. Republika - Republika
8. Bryan Ferry - Frantic
9. William Basinski - The Disintegration Loops
10. System of a Down - Steal This Album!
Drugi raz z rzędu bez komentarzy, ale w 2003 będą już na pewno, bo to świetny rok był. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 11:29 am Temat postu: |
|
|
1. Jeremy Soule - The Elder Scrolls III: Morrowind
2. Republika - Republika
3. Robert Plant - Dreamland
4. Acid Drinkers - Acidofilia
5. Flogging Molly - Drunken Lullabies
6. Yngwie J. Malmsteen - The Genesis
7. Lao Che - Gusła
8. Iron Maiden - Rock in Rio
9. System of a Down - Steal This Album!
10. Red Hot Chili Peppers - By the Way
Mastodon - Remission
Bad COmpany - Merchants of Cool
Cree - Za tych
Black Sabbath - Past Lives
Mark Knopfler - The Ragpicker's Dream
Big Cyc - Zmień z nami płeć _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Ostatnio zmieniony przez mumin_king dnia Pon Lip 22, 2013 11:05 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 4:23 pm Temat postu: |
|
|
1. Porcupine Tree - In Absentia
2. Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
3. Dream Theater - Six Degrees Of Inner Turbulence
4. Tom Waits - Alice
5. David Bowie - Heathen
6. Tori Amos - Scarlet's Walk
7. Archive - You All Look The Same To Me
8. Tom Waits - Blood Money
9. Republika - Republika
10. System Of A Down - Steal This Album! _________________ "In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yjje

Dołączył: 16 Paź 2012 Posty: 55 Skąd: Wilkowo
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 6:35 pm Temat postu: |
|
|
1. Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around
2. Korn - Untouchables
3. Red Hot Chili Peppers - By The Way
4. System of a Down - Steal This Album!
5. Pearl Jam - Riot Act _________________ ,,I'm filling the cracks that ran through the door
And kept my mind from wandering.
Where will it go?" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 10:34 pm Temat postu: |
|
|
NAJLEPSZE PŁYTY 2002
1. Sigur Ros - ( ) - 69
2. Porcupine Tree - In Absentia - 62
3. Dream Theater - Six Degrees of Inner Turbulence - 56
4. Johnny Cash - American IV: The Man Comes Around - 49
5. Archive - You All Look the Same to Me - 42
6. The Flaming Lips - Yoshimi Battles the Pink Robots - 30
7. David Bowie - Heathen - 28
8. Interpol - Turn on the Bright Lights - 26
9. Robert Plant - Dreamland - 25
10. Tom Waits - Alice - 23
11. Peter Gabriel - Up - 22
- Red Hot Chili Peppers - By The Way - 22
- Tori Amos - Scarlet's Walk - 22
14. Broken Social Scene - You Forgot It in People - 20
- Pearl Jam - Riot Act - 20
- Wilco - Yankee Hotel Foxtrot - 20
17. Acid Drinkers - Acidofilia - 15
- Republika - Republika - 15
- System Of A Down - Steal This Album! - 15
20. Camel - A Nod and a Wink - 14
- Eminem - The Eminem Show - 14
- Godspeed You! Black Emperor - Yanqui U.X.O. - 14
- Pezet-Noon - Muzyka klasyczna - 14
- Queens of the Stone Age - Songs for the Deaf - 14
25. Opeth – Deliverance - 13
26. Howard Shore The Lord of the Rings: The Two Towers - 12
27. Carisa's Weird - Songs About Leaving - 11
- Norah Jones - Come Away With Me - 11
29. Amon Amarth - Versus the World - 10
- Anna Maria Jopek and Friends with Pat Metheny - Upojenie - 10
- Bruce Springsteen - The Rising - 10
- Coldplay - A Rush Of Blood To The Head - 10
- Jeremy Soule - The Elder Scrolls III: Morrowind - 10
- L' Arpeggiata - La Tarantella - Antidotum Tarantulae - 10
- Perfect - Perfect Symfonicznie - 10
- Phil Collins - Testify - 10
- Wilki - 4 - 10
38. Audioslave - Audioslave - 9
- Rod Stewart - It Had To Be You: The Great American Songbook - 9
- Wojciech Kilar - The Pianist - 9
41. Agalloch - The Mantle - 8
- Coil - Moon's Milk (In Four Phases) - 8
- Justin Timberlake - Justified - 8
- The Doors - Live In Hollywood - 8
45. In Flames - Reroute to Remain. Fourteen Songs of Conscious Insanity - 7
- Jacek Kaczmarski - Mimochodem - 7
47. Dark Tranquillity - Damage Done - 6
- Flogging Molly - Drunken Lullabies - 6
- Golec uOrkiestra - Golec uOrkiestra 3 - 6
- Gov't Mule-The Deep End - Volume 2 - 6
- Iron Maiden - Rock in Rio - 6
- Jean Michel Jarre - Sessions 2000 - 6
- Lech Janerka - Fiu fiu - 6
- Murcof - Martes - 6
- Salamat Sadikova - The Voice of Kyrgyzstan - 6
56. Cree – Za Tych - 5
- Gov't Mule-The Deep End - Volume 1 -* 5
- KaEnŻet - Występ - 5
- Tom Petty and The Heartbreakers - The Last DJ - 5
- Tom Waits - Blood Money - 5
- Yngwie J. Malmsteen - The Genesis - 5
- Yo-Yo Ma & the Silk Road Ensemble - Silk Road Journeys: When Strangers Meet - 5
63. Arcturus - The Sham Mirrors - 4
- Beth Gibbons & Rustin Man - Out of Season - 4
- Joe Bonamassa - So, It's Like That - 4
- Korn - Untouchables - 4
- Lao Che - Gusła - 4
68. Brant Bjork - Brant Bjork & The Operators - 3
- Bryan Ferry - Frantic - 3
- Grzegorz Turnau - Nawet - 3
- Myslovitz - Korova Milky Bar - 3
- Wojciech Waglewski - Tytus, Romek i A'Tomek wśród złodziei marzeń - 3
73. Asian Kung-Fu Generation - Hokai Amplifier (EP) - 2
- Beck - Sea Change - 2
- Georger Harrison - Brainwashed - 2
- Łzy - Jesteś jaki jesteś - 2
- Shivaree - Rough Dreams - 2
- Sweet Noise - Czas ludzi cienia - 2
- William Basinski - The Disintegration Loops - 2
80. Big Cyc - Zmień z nami płeć - 1
- Homosapiens - Big Frank - 1
- Hughes Turner Project – HTTP - 1
- Ich Troje - Po Piąte... A Niech Gadają - 1
- Mike Oldfield - Tr3s Lunas - 1
- Oasis - Heathen Chemistry - 1
- Pain of Salvation - Remedy Lane - 1
- Santana - Shaman - 1
- Threshold - Critical Mass - 1 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Ostatnio zmieniony przez mumin_king dnia Pon Lip 22, 2013 11:41 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 10:34 pm Temat postu: |
|
|
NAJLEPSZE PŁYTY 2003 _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
manwerty

Dołączył: 25 Lip 2012 Posty: 975 Skąd: kuj-pom
|
Wysłany: Pon Lip 22, 2013 11:31 pm Temat postu: |
|
|
Dobry rok. Może brak oczywistych highlightów, ale dużo dobroci.
Geniusz
1.Riverside - Out of Myself
Bardzo dobre płyty:
2.Dream Theater - Train of Thought
Drim fiejterowy metal zawsze w sercu.
3.The National - Sad Songs for Dirty Lovers
No High Violet to nie jest, ale wystarczą dwa słowa : Cardinal Song
4.Opeth - Damnation
Narzekałem na growl, ale tu tak smutno bez niego.
5.Radiohead - Hail to the Thief
Kiedyś nie lubiałem, ale nie jednak dobre. Ale do wiadomego rapu się nie przekonam.
Katie:
6.Katie Melua - Call of the Search
Kasia <3
Dobre rzeczy:
7.Kraftwerk - Tour de France Soundtracks
Przyjemne electro.
8.Deep Purple - Bananas
A bo Contact Lost.
9.King Crimson - The Power to Believe
Wiadomo - INTELIGENTNA MUZYKA.
10.Blur - Think Tank
Katastrofy nie ma, ale chyba najgorszy Blur.
11.Pearl Jam - Lost Dogs
Parę dobrych rzeczy z odrzutów i b-side'ów.
Średniaki:
12.Jethro Tull - The Christmas Album
Bo nudy momentami straszne.
13.Marek Grechuta - Niezwykłe Miejsca
Dupy nie urywa.
14.David Bowie - Reality
David się skończył na trylogii berlińskiej. A nie jest jeszcze Next Day.
Cave, co ty odwalasz?:
15.Nick Cave and the Bad Seeds - Nocturama
Dobrze że chociaż Babe I'm on Fire troche ratuje.
Top 10 Najgorszych Płyt Ever:
16.Metallica - St.Anger
EDIT : Lol , powaliło mnie się że Out of myself to 2004, a to pierwsze miejsce w tym roku. _________________ "Do you really want to live forever?
Forever and ever"
http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Ostatnio zmieniony przez manwerty dnia Wto Lip 23, 2013 10:50 am, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 8:27 am Temat postu: |
|
|
RENI JUSIS Trans Misja
KORA Kora Ola! Ola!
PAUL McCARTNEY Back In The World
RINGO STARR Ringo Rama
ANATHEMA A Natural Disaster
LINKIN PARK Meteora
MADONNA American Life
BIGELF Hex
LED ZEPPELIN How The West Was Won
DAVE GAHAN Paper Monsters
SIMPLY RED Home
ANNIE LENNOX Bare
MANIC STREET PREACHERS Lipstick Traces (A Secret History Of Manic Street Preachers)
SEAL Seal IV
DAVID BOWIE Reality
MUSE Absolution
LIMP BIZKIT Results May Vary
OUTKAST Speakerboxxx/The Love Below
STING Sacred Love
DIDO Life For Rent
BLONDIE The Curse Of Blondie
ROD STEWART As Time Goes By: The Great American Songbook II
THE SHINS Chutes Too Narrow
THE BEATLES Let It Be... Naked
ALICIA KEYS The Diary Of Alicia Keys
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
01 MADONNA American Life
02 THE SHINS Chutes Too Narrow
03 MUSE Absolution
04 BIGELF Hex
05 LED ZEPPELIN How The West Was Won
06 THE WHITE STRIPES Elephant
07 DIDO Life For Rent
08 ALICIA KEYS The Diary Of Alicia Keys
09 ANATHEMA A Natural Disaster
10 DAVE GAHAN Paper Monsters _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Sro Lip 24, 2013 2:31 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
yjje

Dołączył: 16 Paź 2012 Posty: 55 Skąd: Wilkowo
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 9:25 am Temat postu: |
|
|
1. Radiohead - Hail To Thief
2. David Bowie - Reality
3. Korn - Take a Look in the Mirror
4. Metallica - St. Anger
5. Pearl Jam - Lost Dogs _________________ ,,I'm filling the cracks that ran through the door
And kept my mind from wandering.
Where will it go?" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 1:12 pm Temat postu: |
|
|
1. Radiohead - Hail to the Thief
2. Sufjan Stevens - Michigan
3. Blur - Think Tank
4. Mike Oldfield - Tubular Bells 2003
5. Riverside - Out of Myself
6. Brad Sucks - I Don't Know What I'm Doing
7. Katie Melua - Call Off the Search
Ostatnio im częściej pierwszego miejsca słucham tym bardziej mi się wydaje, że to płyta w ich dyskografii idealnie na trzecie miejsce. Nawet bardziej niż The Bends, serio. Na drugim słodki Sufjan jest słodki, ale dopiero wkrótce pokaże swoje dzieło skończone - tu jedynie przedsmak. Niezły Blur który bardziej mi brzmi jednak jak solowy Albarn aniżeli dzieło zespołowe, ale co tam. Kilka perełek jest, wiadomo. Album-monument z 1973 nagrany na nowo, meh. Ale muzyka oczywiście się broni, bo jak by nie miała się bronić. Jedyne Riversajdy, jakie znam, bardzo średnio wypadają jednak w moim przekonaniu. :< Na piątym hipsterstwo totalne, indie elektroniczno-popowy-rock. Wydany za darmo w internetach w 2003, więc zanim to było cool. Spoko muzyka, gości ma całkiem niezły zmysł kompozycyjny. I potem Kasia. Kasia <3. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 2:13 pm Temat postu: |
|
|
Meh
1. Леонид Фёдоров - Лиловый день
2. Current 93 - Some Soft Black Stars Seen Over London
3. Blur - Think Tank
4. Irfan - Irfan
5. King Crimson - The Power to Believe
6. Neurosis & Jarboe - Neurosis & Jarboe
7. No-Man - Together We're Stranger
8. Hala Strana - Hala Strana
9. The Cracow Klezmer Band - Bereshit
10. The Twilight Singers - Blackberry Belle
Wyjątkowo marny rocznik. Znowu dość ponura i smutna lista, z małymi wyjątkami. Fiodorow na pierwszym, bo piękna to płyta, jedno z największych jego osiągnięć, a ma ich przecież milion. Tibet gra na żywo najlepsze utwory z Soft Black Stars, kondensując ten przydługawy album do niespełna półgodzinnego koncertu - ze znakomitym efektem. Chyba jego najbardziej osobista płyta - co oczywiście nie znaczy, że jego teksty przestają mnie bawić swoją pretensjonalnością.Plus Antony w chórkach. Dalej Blur, którego wyższość nad innymi albumami zespołu już kiedyś udowadniałem, bułgarskie Dead Can Dance, metalowy Krimzon, Jarboe & Neurosis (bo tak się ten album powinien nazywać), mimo wszystko najlepszy album, jaki Wilson w życiu popełnił (obok Signify, oczywiście), hipsterskie drony inspirowane słowiańskim folkiem, krakusy z akordeonem i Dulli zamyka listę z albumem wprawdzie klasę słabszym od poprzedniego, ale choćby za Teenage Wristband się należy. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 2:23 pm Temat postu: |
|
|
1 Dream Theater - Train of Thought
Ostatnia dobra płyta Drimów. Lubię bo jest na swój sposób dość szczera. No i Vacant/Stream to zdecydowanie jeden z ich najlepszych momentów.
2 No-Man - Together We're Stranger
Piękny album, cudownie płynie. Muszę się w końcu zabrać za resztę ich płyt.
3 King Crimson - The Power to Believe
King Crimson zmiksowane z Toolem, musiało wyjść przednio.
4 Opeth - Damnation
Kiedyś wielbiłem. Teraz entuzjazm sporo opadł, ale to nadal bardzo udana płyta jest. Gdyby jeszcze ktoś za Akera pisał im teksty...
5 Anathema - A Natural Disaster
Najlepsze nietoperze, może dlatego, że wcale nie brzmią jak nietoperze.
6 Muse - Absolution
This is the eeeeeennnddddd of the world.
dałbym wyżej ale dawno nie słuchałem.
7 Riverside - Out of Myself
Całkiem udany debiut. Płytę wypełniają mniej lub bardziej udane piosenki, ale całość trzyma poziom. Gdyby cała płyta dorównywała The Same River to by się bili o pierwsze miejsce bez dyskusji. Kapitalny, przekapitalny utwór.
8 Howard Shore - The Lord of the Rings: The Return of the King
Nisko bo to soundtrack, ale swego czasu mogłem słuchać bez przerwy.
9 Knife - Deep Cuts
10 Radiohead - Hail to the Thief
Jakoś nigdy się nie mogłem do końca przekonać... chociaż oczywiście końcowe rapsy roksują.
lol, znowu zapomniałem o Knife. Dzięki Krejwit. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Nie Lip 28, 2013 8:53 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Linkin Park – Meteora
Bhangra Knights – Husan (EP)
Ryszard Rynkowski – Ten Typ Tak Ma
King Crimson – The Power To Believe
Riverside – Out Of Myself
Deep Purple – Bananas
Iron Maiden – Dance Of Death
Metallica – St. Anger
Voo Voo – Voo Voo z Kobietami
Outkast – Speakerboxxx/The Love Below
Black Eyed Peas – Elephunk
Schiller mit Heppner – Leben
Kayah – Stereotyp
The Offspring – Splinter
Borysewicz i Kukiz – Borysewicz i Kukiz
50 Cent – Get Rich or Die Tryin’
Apocalyptica – Reflections
Sting – Sacred Love
Madonna – American Life
Blue Café – Demi Sec
Dream Theater – Train Of Thought
Led Zeppelin – How The West Was Won
Kazik Staszewski – Piosenki Toma Waitsa
T. Love – T. Live
1. Outkast - Speakerboxxx/The Love Below
2. Schiller mit Heppner - Leben
3. Linkin Park - Meteora
4. Riverside - Out Of Myself
5. Voo Voo - Z Kobietami
6. Iron Maiden - Dance Of Death
7. Ryszard Rynkowski - Ten Typ Tak Ma
8. Black Eyed Peas - Elephunk
9. King Crimson - Power To Believe
10. Kayah - Stereotyp
Kapitalny rocznik! Ale i tak nie chce mi się go opisywać.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 23, 2013 3:09 pm Temat postu: |
|
|
3 lata temu rocznik nie zrobil na mnie wrazenia, ale teraz po poznaniu paru kolejnych plyt sytuacja wygląda zupelnie inaczej. bardz odobry rocznik!
11. mostly autumn - passengers - cholera, zupelnie nie zajarzyłem, że to ten rocznik... jedyna ich płyta, która znam, bardzo pryzjemna, a koncowka miazdzy. szkoda, ze na zywo pass the clock nie grają... hmm no silny rocznik, wiec na liste jednak chyba nie wrzuce, ale niewiele zabraklo...
12. anekdoten – gravity – kolejna plyta jednego z moich skandynawskich odkryc. nigdy nie wielbilem ich az tak jak black bonzo, siena root, airbag czy anglagard, ale to swietny zespol, ktory w zasadzie nie nagrywa slabych plyt. kwestia tylko tego, ktore kawalki z jakiej plyty akurat 'clickną' we łbie i w nim zostaną.
13. opeth – lamentations – swietna koncertowka oparta w duzej mierze na damnation (no to nie dziwne, ze swietna, nie?) w dyszce nie uwzgledniam tylko dlatego, ze faworyzuje w tej edycji studyjne, zwlaszcza, ze rocznik jednak po latach i poznaniu paru plytokazal sie mocny.
14. pearl jam – pennsylvania, 03.05.2003 – official bootleg – generalnie nie glosuje na oficjalne bootlegii PJ, bo tego wydali w cholere w ogole, a tez calkiem sporo w formacie CD. natomiast tu zrobie wyjątek, bo i rok nieco slabszy, a przede wszystkim, to jest chyba najlepszy z oficjalnych bootlegow, jaki slyszalem. pelne 3cd, prawie 200 minut grania, kawalki z calej kariery, w tym nawet b-side’y, covery, improwizacje, proby (czasem nieudane) zagrania czegos nigdy nie granego z wlasnego repertuaru ( ), set ustalany na scenie podczas koncertu. slowem kwintesencja pearl jam z tego okresu a do tego to wszystko swietnie zagrane jesli bedziecie kiedys mysleli nad kupnem jakiejs koncertowki PJ z tych oficjalnych bootlegow, to bierzcie tę w ciemno
15. Ария - Крещение огнём – swietna plytka rosyjskich heavy metalowcow z nowym wokalem. ostatnio poznalem ich dzieki metalofilii w radiostudyo i kurna, naprawde slucha sie tego lepiej niz sie spodziewalem. nawet ten jezyk mi nie przeszkadza (pewnie dlatego, ze sporo rozumiem).
16. glenn hughes – songs in the key of rock (CD) – solidna porcja rockowego grania od glenna w coraz lepszej formie bedacego. kulminacja tejże juz na nastepnej plycie, ale juz tu jest kilka swietnych numerow. choc momentami dla mnie zbyt malo rockowo jeszcze mimo tytulu heh
17. brazen abbot – guilty as sin – jak zwykle w przypadku BA, mila dla ucha rockowa sztampa, ale koncowka tej plyty (2 ostatnie numery) miazdzy i za to miejsce w rezerwie.
18. jeff scott soto – the queen concert – koncertowka JSS ze zlotu fanów queen. nie musze chyba mowic, ze wykonania o niebo lepsze od wwry czy lamberta?...
19. hey – [koncertowy] (CD) – studyjnie wydali gofra, ale koncertowo bylo lepiej. to nie jest tak zajebista koncertowka jak live, ale ma swoje plusy. moze nieco brakuje szalenstwa i tego zęba wczesniejszych lat, ale jest dojrzalosc, wywazenie itd. no i cudna studyjna wersja kawalka janerki na koniec.
20. hey – music music (CD) – najslabsza plyta heya. no do czasu ostatniej, ktorej jednak nie ocenie, bo przy odsluchu tak mnie odrzucilo, ze nawet nie kupilem wiec w sumie niewiele juz pamietam XD zbyt mdło, zbyt miałko, zbyt elektronicznie. niestety na tej plycie zespol stal sie juz solowym zespolem nosowskiej bis. co nie znaczy, ze nie ma tu pojedynczych dobrych kawalkow. są, jak najbardziej, ale są tez w mniejszosci.
21. metallica – st. anger (CD) – czy jest cos, czego nie napisalismy tu jeszcze o tej plycie? wyszlo, jak wyszlo... a moglo wyjsc duzo lepiej, gdyby tylko ujebac kazdy kawalek o jakies 3 minuty, gdyby nie zapomnieli nacisnąć „rec”, jak kirk nagrywal solowki i gdyby lars nie napieprzał drewnianą łyżką o kaloryfer, zamiast grac na perkusji... a tak jest momentami bardzo fajnie (single), a momentami przerazliwie nudno i lomotliwie (wiekszosc pozostalych). jak to wyszlo, napisalem, ze tylko 4 kawalki od razu jakos wchodzą w glowe, no i te 4 pozniej wyszly na singlach. widocznie nie ja jeden tak uznalem heh
a na liste weszły:
1. riverside – out of myself (CD, LP) - album genialny. jedna z moich ulubionych plyt wszech czasow. plyta, ktora sprawila, ze zakochalem siew ich muzyce w ciagu zaledwie kilkunastu minut odsluchu 3 kawalkow z niej i rozpoczela cos, co zaowocowalo dostaniem sie riverside do mojego absolutnego topu zespolow
2. opeth – damnation (CD) – opepine three? no w kazdym razie brzmi zajebiscie kolejna z ich plyt, ktore bede chcial kupic, jesli kiedys jeszcze bede zarabial jakies pieniadze... no ok, czasami brakuje mi opethowego pierdolniecia, przyznaje. ale z drugie jstrony jest tak cudownie melodyjnie / edit 2013: bosh, 8. miejsce na mojej liscie poprzednio? rly? ta plyta jest absolutnie genialna. w zasadzie na rownie z out of myself w tym roczniku...
3. anathema – a natural disaster (CD) – 2013: przy poprzedniej edycji nawet nie znalem O..o what was i thinkin'? przecudna plyta, genialny klimat. od tytulowego i closer jestem uzalezniony
4. iron maiden – dance of death (CD) – absolutnie uwielbiam. wiekszosc narzeka chyba na kierunek, jaki obrali po zejsciu sie, a mnie sie to zajebiscie podoba. mniej galopad, wiecej dostojnosci no i na zywo tez robilo niesamowite wrazenie. jedna z 3-4 moich ulubionych plyt IM.
5. bigelf – hex (CD) – jak to u bigelfa. kombinacja stylów roznych zespolow, która dała efekt w postaci nowego stylu – stylu bigelf minimalnie gorsze od cheat the gallows, ale podobnie, jak CTG, ma swoje genialne momenty, jak chocby disappear czy oba batsy.
6. derek sherinian – black utopia (CD) – lepsza z dwoch sherinianowych plyt, jakie posiadam. swietne granie, pelne przebojowosci, znakomitych klawiszowo-gitarowych duetow. no i goscie w osobach chocby sheehana, malmsteena, lukathera, dimeoli czy zakka w. / edit 2013: ostatni kawalek na tej plycie wrzucilem zdaje sie w jednej z ostatnich edycji QW, choc zapewne kariery nie zrobil
7. dream theater – train of thought (CD) – zaczyna sie zjazd w dol. ale poniewaz poprzednie 2 plyty byly genialne, to i zjazd w poczatkowej fazie zaowocował bardzo dobrą jednak wciąż plytą choc juz jakby bez tej szczypty geniuszu ale momentami naprawde powala no i bez wpadek w zasadzie, choc takiego honor thy father bez sluchania, to ni cholery nie pamietam nawet fragmentu.
8. deep purple – bananas (CD) – u purpli, odwrotnie niz u DT, forma w tym okresie idzie do gory z kazdym wydawnictwem, no i otrzymujemy w ten sposob banany, najlepszą w tamtym czasie plyte DP od czasów the battle rages on, a moze i perfect strangers. dosc dziwnym jest wobec tego fakt, ze dla mnie cala plyta bardzo dobra przycmiona została przez cudowną jednominutówke gitarową na samym jej koncu
9. pearl jam – lost dogs (CD) – kolekcja kawalkow PJ, ktore w zdecydowanej wiekszosci nie byly wczesniej nigdzie dostepne, lub tylko na singlach dla fanclubu albo jakichs innych zajebiscie limitowanych wydawnictwach. ale w wiekszosci, to są niewykorzytane nigdzie odrzuty z sesji. a ze odrzuty to czasami zajebiste... niejeden zespol chcialby choc raz nagrac taki kawalek jak yellow ledbetter, wash, footsteps czy down. nic dziwnego, ze czesc z tych kawalkow jest grana czasem na zywo, a niektore staly sie wrecz nieodlacznymi elementami wiekszosci koncertow i to zanim jeszcze pieski zostaly wydane
10. king crimson – the power to believe – naprawde bardzo przyzwoite zwienczenie studyjnej dyskografii crimsonow. mocne, pokrecone, schizowate momentami, czyli jak to najlepsze crimsony. kiedys w koncu kupie, bo zbieram sie od prawie dekady, ale ceny ich plyt w sklepach skutecznie mnie odstraszają... ale niedawno robiona audycja o nich w koncu chyba da mi kopa, zeby jakos zdobyc te plyty troche taniej. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pią Lip 26, 2013 1:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|