FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
NAJLEPSZE PŁYTY - EDYCJA 4 - tygodniowa przerwa, start 9.09
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 34, 35, 36  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepsze Płyty
Disco Polo
1%
 1%  [ 1 ]
Tektoniczne
11%
 11%  [ 6 ]
Sztampowy żart o winylach
3%
 3%  [ 2 ]
Queen
25%
 25%  [ 13 ]
Naprawdę bardzo mnie ciekawi jakie, naprawdę
25%
 25%  [ 13 ]
o zimowiskach
1%
 1%  [ 1 ]
te które typuje Mefju
19%
 19%  [ 10 ]
jebać to
9%
 9%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 51

Autor Wiadomość
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Wto Maj 14, 2013 5:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Napisać trzeba. Co brałem pod uwagę:
Nirvana - Unplugged in New York
Manic Street Preachers - The Holy Bible
Pink Floyd - The Division Bell
Dream Theater - Awake
Marillion - Brave
Dżem - Akustycznie
REM - Monster
Page/Plant - No Quarter: Jimmy Page And Robert Plant Unledded
Roger Taylor – Happiness?
Pearl Jam – Vitalogy
Varius Manx - Emu
Nick Cave and the Bad Seeds - Let Love In
Razem 12 płyt.

1.Marillion - Brave
Jak można zauważyć w moim rankingu - nie jest to ich moja ulubiona płyta. Co nie zmienia, że fantastyczny koncept i kilka genialnych kompozycji.

2.Dream Theater - Awake
W prywatnym rankingu za SFAM, za IAW, za TOT i za SDOIT, ale to i tak świetna rzecz. No i tu jest Space Dye-Vest.

3.Manic Street Preachers - The Holy Bible
Inaczej niż na EMG, a kto wie czy nie lepiej?

4.Page/Plant - No Quarter: Jimmy Page And Robert Plant Unledded
Ciekawe wersje utworów Led Zep. No i to wciąż Page i Plant.

5.Pearl Jam - Vitalogy
Spadek formy po dwóch kolosach. A nie powiem, że nie słucham z przyjemnością.

6.Nirvana - Unplugged in New York
Najlepsza płyta Nirvany - po prostu bez tego co w nich nienawidzę.

7.Varius Manx - Emu
To jest w sumie całkiem dobra płyta. A Lipnicka ma świetny wokal. Piosenkę Księzycową kocham.

8.Dżem - Akustycznie
Krótko : Nie powala, ale to całkiem dobry koncert.

9.REM - Monster
Nie za dobra płyta jak na REM, ale świetne jest Let Me In.

10.Pink Floyd - Division Bell
Niby to już nie te Floydy, ale przyjemnie się słucha.
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
How_Can_I_Go_On



Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 143

PostWysłany: Wto Maj 14, 2013 6:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Jeff Buckley - Grace
2.Oasis - Definitely Maybe
3.Marillion - Brave
4.Pink Floyd - The Division Bell
5.Soundgarden - Superunknown
6.Nick Cave and the Bad Seeds - Let Love In
7.Page & Plant - No Quarter: Jimmy Page and Robert Plant Unledded
8.Pearl Jam - Vitalogy
9.Dream Theater - Awake
10.Elton John & Hans Zimmer - The Lion King: Original Motion Picture Soundtrack
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Wto Maj 14, 2013 9:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

W tygodniu poznam może Buckleya to się zmieni lista, na razie:

01 Manic Street Preachers - The Holy Bible
02 Pink Floyd - The Division Bell
03 Marillion - Brave
04 Blur - Parklife
05 Mike Oldfield - The Songs of Distant Earth
06 Weezer - Weezer
07 Porcupine Tree - Staircase Infinities (EP)
08 Marty Friedman - Introduction
09 Dream Theater - Awake
10 Autechre - Anti EP

Na pierwszym totalna straszna zajebistość. Teksty o aborcjach i holokauście śpiewane na wkręcające melodie. Jak to działa nie wiem, ale naprawdę bliskie ideału. Potem ostatni Floydzi; mi tam się ten album zawsze wybitnie podobał, teraz też nie będę się z tym krył. Dzielna Marillionu następnie, świetny album, ale ja jednak widzę tam więcej fillera niż pozostali, zdaje mi się. Razz Najweselsze britpopy ever, new age z bardzo zajebistą gitarą, faktycznie kosmicznie brzmiący album, potem Weezer, który brzmi zupełnie inaczej niż myślałem, że będzie brzmieć, a grają fajny alternatywny rock czy tam power pop. Nie wiem jak to się zwie. Wilson kopiujący Floydów z okresu More - brzmi mądrzej aniżeli brzmi, naprawdę. New age z fajną gitarą (ale nie tak fajną jak Oldfield!), potem najbardziej przehajpowany album DT (choć Space-Dye Vest rox). Autechre i ich EP-ka co jest protestem przeciwko zakazowi robienia rave'ów - ciekawa historia, a i muzyka niezła, choć zdecydowanie mniej pomysłów co na płycie zeszłorocznej czy Tri repetae.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Wto Maj 14, 2013 10:25 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oberst wraca ze swoją cudowną listą.

1. Marillion - Brave
2. Dream Theater - Awake
3. Page/Plant - No Quarter
4. Manic Street Preachers - The Holy Bible

Bo Marillion, bo Space-Dye Vest, bo Plant. Nawet jakbym znał więcej płyt z tego roku, to i tak TOP3 pewnie by się nie zmienił.

EDITO: Doszli jeszcze MSP. Posłuchałem, dają radę. Czwarte miejsce może być.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA


Ostatnio zmieniony przez OberstPrymas dnia Czw Maj 16, 2013 11:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Maj 14, 2013 11:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

CO DO JEDNEGO SIĘ ZGODZĘ - pojebany rok, skoro mi się pink floyd nie zmieścił
inna sprawa że dałem new age i piosenki z kreskówki dla dzieci

1. Beautiful World - In Existence
2. Nine Inch Nails - The Downward Spiral
3. Dead Can Dance - Toward The Within (live)
4. Page/Plant - No Quarter (live)
5. Elton John & Hans Zimmer - The Lion King
6. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In
7. Jeff Buckley - Grace
8. Various Artists - Pulp Fiction Soundtrack
9. Portishead - Dummy
10. Durutti Column - Sex and Death

edit:

jakby pulp fiction sie nie liczyło to:

11. Pink Floyd - Division Bell
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA


Ostatnio zmieniony przez kater dnia Nie Maj 19, 2013 4:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Sro Maj 15, 2013 1:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Marillion - Brave
2. Pink Floyd - The Division Bell
3. Collage-Moonshine
4. The Cranberries - No Need to Argue
5. Elton John & Hans Zimmer - The Lion King
6. Marty Friedman - Introduction
7. Kasia Kowalska - Gemini
8. Dead Can Dance - Toward The Within
9. Porcupine Tree - Staircase Infinities
10. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In

Ad. 1
Ciąg: Bridge - Living With a Big Lie - Runaway - The Lap Of Luxury - Brave - The Great Escape; to najperfekcyjniejsze minuty w muzyce.
Ad. 2
Nic tak nie uspokaja jak dobry Division.
Ad. 3
Najlepsza Polska płyta kiedykolwiek wydana.
Ad. 4
Jeszcze nie najlepsza forma, ale już tu jest moc i przebojowość
Ad. 5
W końcu soundtrack młodości
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Sro Maj 15, 2013 7:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In
Najlepszy Cave, jedna z tzw. płyt życia, nie mam co do tego wątpliwości.
2. Current 93 - Lucifer Over London
Zaczyna się od trzęsienia ziemi, a kończy apokalipsą - dzień jak co dzień dla Davida Tibeta.
3. Suede - Dog Man Star
#liceum #gniew #smutek
4. Сергей Калугин - Nigredo
Odnoszę wrażenie, że jest bardziej znany w Polsce niż w Rosji; oczywiście to i tak wielkość w granicach błędu statystycznego, ale jednak uderzające. Genialna płyta, oczywiście nie tak, jak Scenes From A Memory, które jest ARCYDZIEŁEM.
5. Portishead - Dummy
Dobrze, że Mezzanine nie wyszło w tym samym roku, bo mysiałbym rozstrzygnąć Wielką Zagadkę Trip-Hopu, a tego nie potrafiłbym uczynić.
6. Kyuss - Welcome to Sky Valley
Pustynia, kwas, riffy nie z tej ziemi.
7. Acid Bath - When the Kite String Pops
Wszystko, co fajne w metalu lat '90 (doom, sludge, stoner, death, brakuje tylko blacku) zawarte na jednej, ze szczyptą folku i ogromną, ogromną ilością wkurwienia.
8. Shellac - At Action Park
DON'T EAT THE CROW, no mistrz Albini, po prostu.
9. Masada - א (Alef)
Zdecydowanie wolę płyty Zorna, na których Zorn nie gra (przynajmniej na saksie), ale jazz lat '90 bez Masady byłby jednak znacznie uboższy.
10. Manic Street Preachers - The Holy Bible
Najbardziej przerażająca płyta pop ever.
11. Low - I Could Live in Hope
Tak ponura i ciężka płyta, że nawet jak śpiewają na końcu You are my sunshine, to człowiek im nie wierzy za bardzo.
12. Basic Channel - Quadrant Dub
Ludzie mówio, że to najlepsze Basic Channel. Czasami mają rację, czasami nie, sam nie wiem. Niemniej, jedna z najwybitniejszych rzeczy w swoim gatunku.
13. Mayhem - De mysteriis dom Sathanas
Szatany.
14. Jeff Buckley - Grace
Chyba ostatnio częściej zdarzało mi się słuchac taty Jeffa, ale Grace pozostaje punktem odniesienia dla wszelkich alternatywnych smętów dekady.
15. Burzum - Hvis lyset tar oss
Szatany #2. Ech, gdyby nie ostatni utwór...
16. Disco Inferno - D. I. Go Pop
Ładny mi pop.
17. Lisa Germano - Geek the Girl
Trochę działa mi na nerwy jej wokal, ale emocjonalnie - miazga, miazga, miazga.
18. Sol Invictus - The Death of the West
Chyba najlepsze, co ten grubas nagrał, chociaż głowy nie dam.
19. Pulp - His 'n' Hers
Och, Jarvis.
20. Bark Psychosis - Hex
Późne Talk Talk z gorszym wokalem. I treści jakby mniej. Piękny album, jakby nie patrzeć.
21. Scorn - Evanescence
Gość z Napalm Death gra dub/ambient. I bardzo dobrze.
22. Pavement - Crooked Rain, Crooked Rain
Gdzie ja miałem uszy, kiedy pisałem, że nie lubię Pavement? Czysta zajebistość Malkmusa + indie, które nie brzmi jak współczesne indie = win.
23. Nas - Illmatic
Klasyka, plus jeden z niewielu albumów hip-hopowych, który trwa dokładnie tyle, ile powinien.
24. Killing Joke - Pandemonium
Gdyby tylko całość trzymała poziom Mathematics of Chaos...
25. Beastie Boys - Ill Communication
Najlepszy album tych białasów.
26. Marisa Monte - Verde, amarelo, anil, cor-de-rosa e carvão
Songwriting nieco kuleje, ale głos ma piękny, a i rękę do aranżacji również.
27. Nine Inch Nails - The Downward Spiral
Ech, Reznor, Reznor. Mimo to, płyta brzmi doskonale, taka produkcja się nie starzeje.
28. Blur - Parklife
Za dużo fillerów na wyższą lokatę, ale nie bez powodu są klasykami britpopu jednak.
29. Current 93 - Of Ruine or Some Blazing Starre
Tytuł "Into the Menstrual Night I Go" wygrywa wszystko.
30. Alice in Chains - Jar of Flies
Nutshell i reszta.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.


Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Sro Maj 15, 2013 8:48 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Maj 15, 2013 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

może nie najlepszy rok w historii, ale faktycznie jeden z najwspanialszych. Może dumnie stać koło okresu 69-73.

1. Marillion - Brave
muzyka życia

2. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In
I znowu. Cave w pigułce. Najlepsze co ma do zaproponowania. Do You Love Me? Let Love In, Lay Me Low, LOVERMAN...

Despair and Deception, Love's ugly little twins
Came a-knocking on my door, I let them in


mniam.

3. Portishead - Dummy
Przepiękny album, a będzie jeszcze lepiej. Uwielbiam całkowicie.

4. Nine Inch Nails - The Downward Spiral
troszkę mi zajęło ale teraz szczerze uwielbiam. Muszę sięgnąć po następne.

5. Jeff Buckley - Grace
KLASYKA, ABECADŁO I SMUTEK.

6. Pink Floyd - The Division Bell
Ludzie mówią tylko u nas lubiane. Cóż, jestę z Polski. Ale serio bardzo ładna płyta, nawet jeżeli w większości to gilmouroonanizmopopy są. Świetna na kaca jest zwałszcza, świat się wycisza cały. Poza tym często sobie do snu puszczam bo to jedna z niewielu zdatnych do słuchania pozycji u dziewczyny więc też plus. I to tutaj jest Inside Out, najbardziej niedoceniony Flojd ever.

7. Dream Theater - Awake
Jest za długa. Scarred czy Voices można by spokojnie zmniejszyć o połowę. Ale za samo Space powinna trafić do Topu. A oprócz tego jest tutaj jeszcze Lie/Mirror, 6:00 czy Erotomiania. Szkoda że już tak nie grają.

8. Danzig - IV
Jak większość sierściuchów jest to dość zabawna płyta, ale słucha się przemiło.

9. Manic Street Preachers - The Holy Bible
Nie żeby narlepsze ever ale z każdym odsłuchem zyskuje.

10. Porcupine Tree - Staircase Infinities
Pozdrawiam Annunakiego, bardzo ładna podróbka. O wiele bardziej mi się takie zabawy w przebieranki podobają niż to co teraz ten pan gra.

Odpadło kilka fajnych płyt ale najbardziej mi szkoda chyba koncertówki roślinkostrony (tłumaczenia sam Mefju by się nie powstydził) i tego że Suede nie znam całego.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sro Maj 15, 2013 11:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zarówno w kinematografii, jak i muzyce MÓJ ULUBIONY ROCZNIK WSZECHCZASÓW!

1.Kult - Muj wydafca

Co tu dużo mówić, jedna z najbardziej soczystych, klasycznych pozycji Kultu, do której mam duży sentyment. Charakteryzuje się po prostu świetnymi, "kultowymi" utworami, zaś covery to mistrzostwa świata, zwłaszcza "Dziewczyna o perłowych włosach". "Lewe Lewe Loff", to akurat niewielka cząstka tej płyty, tu wszystko dla mnie ma podobny status, zwłaszcza początkowe "Ręce do góry", czy ostatnie na kasecie "Psalm 151". A pro po właśnie, wersja kasetowa znowu jest znacznie lepsza, bo wspomniany "Psalm 151" zdecydowanie lepiej wieńczy całość. A utwory "Piosenka młodych wioślarzy" i "Setka wódki" to dla mnie tylko bonusy i ciekawostki, ten drugi, to w sumie najsłabszy utwór tego albumu, ale nie jest zły. Błogosławiony nośnik kasetowy Cool

2.R.E.M. - Monster

R.E.M. gra dużo bardziej gitarowo, gitara mocna i pulsująca, aż miło. Jak dla mnie właśnie to jest absolutnie świetny album, chyba nawet numer 1. Bo oprócz fajnego brzmienia są to bardzo udane utwory i na dodatek całkiem hiciarskie. Od "What's the Frequency, Kenneth?", do "You" mamy do czynienia z geniuszem. Przyjemnie się wyróżnia "Tongue", najdelikatniejszy fragment albumu, odstaje klimatem, jest falset, klawisze, ale mimo wszystko pasuje do całości. I bardzo szczególny utwór "Let Me In", zaczyna się jazgotem gitar, a z każdą sekundą odsłania swoje absolutne piękno. Piękny hołd dla Cobaina.

3.Dżem - Akustycznie-suplement

Ze względu na okoliczności powstania jest to nawet bardzo smutna pozycja. Instrumentalne fragmenty, bardzo emocjonalnie daje o sobie znać. I przez to "Suplement" dla mnie lepiej wypada i wydaje się być przy tym bardziej spójny. I oczywiście Rysiek też na koniec pokazał klasę, zwłaszcza w "Naiwnych pytaniach", czy zabawnej wersji "Autsajdera".

4.Dżem - Akustycznie

Trochę gorzej, niż pozycja wyżej, ale to ten sam piękny, wzruszający materiał. Jednak zapominając o okolicznościach powstania, mamy po prostu do czynienia ze świetną akustyczną muzyką. Strasznie lubię brzmienie tych albumów.

5.Korn - Korn

Ten debiut jest naprawdę zajebisty, JEST MOC! Chyba najlepsza pozycja Korna, jaka może być, od początku do końca, zwłaszcza "Daddy", gdzie wokalista autentycznie zaczyna ryczeć z powodu swoich nieprzyjemnych przeżyć z dzieciństwa. Tego słowa nie opiszą, tego się słucha. I ogólnie są tu świetnie kornowe klasyki typu: "Blind", czy "Faget". W porównaniu do poprzedniej edycji postanowiłem go mocno awansować, bo zasługuje na to.

6.The Cranberries - No Need to Argue

Może ich szczytowe osiągnięcie, ale następny album lubię w podobnym stopniu. A tutaj jest świetne craberrysowe granie, które ma znacznie więcej do zaoferowania, niż "Zombie". Głos Dolores świetnie tutaj brzmi, w ogóle wszystkie utwory są tu bardzo udane i dosyć różnią. Bardziej tutaj dla mnie wyróżniają się "Empty" i wspomniany "Daffodil Lament". I do tego albumu mam największy sentyment.

7.Pink Floyd - The Division Bell

Może teraz jestem bardziej krytyczny wobec tego albumu, ale i tak uważam, że to piękna płyta. Ładne, delikatne melodie, gitara Gilmoura i jest ta aura, która dopełnia dostojeństwa tego dzieła. Właśnie ja też naciskam na utwór klawiszowca "Wearing the Inside Out", który klimat ma zabójczy. Generalnie całości bardzo miło się słucha, a na koniec momumentalne "High Hopes". Album świetnie zamyka dyskografię studyjną.

8.Jimi Hendrix - Woodstock

Może to chwilowy zachwyt, ale Hendrix tutaj naprawdę mnie zachwycił wirtuozerią i klimatem. I nawet nie chodzi mi o te "woodstocki" i dzieci kwiaty, bo to tego mam mieszane uczucia.

9.Acid Drinkers - Infernal Connection

Coraz bardziej lubię ten album z kurczakiem i uważam go za bardzo dobry. Choć moim zdaniem jest nieco przereklamowany, bo przebija go następny album. Acidzi tym razem postanowili przyłomotać na poważnie, brzmienie jest mocne, ale też chłodne, może nawet suche. Główną zaletą są utwory, całości się fajnie słucha, a najlepsze fragmenty to: "Hiperenigmatic Stuff of Mr. Nothing", "Track 6.66" czy "Infernal Connection".

10.The Rolling Stones - Voodoo Lounge

Kurde, jakiż byłem zaskoczony, gdy posłuchałem tego albumu. Pozytywnie zaskoczony. Uważam, że stworzyli jeden z najfajniejszych albumów, na pewno najlepszy z lat 90-tych. Jest rockowe granie typowe, typowe dla nich, ale jest też bardzo fajna różnorodność. Przy czym jest ogólnie równy poziom, nie ma słabych punktów. Trochę dawno nie słuchałem, więc w nazwach się nie orientuje. Na pewno znam single typu: "Love is Strong" i "You've Got Me Rocking", ale poza tym to już nic. Ale była też chociażby taka piosenka o barokowym zabarwieniu. Są tu też ballady, całkiem udane. Było tego więcej. Jestem bardzo zaskoczony, spodziewałem się czegoś gorszego, monotonnego, a tu proszę. Jak chcą to potrafią.

Następne pozycje:
11.Flapjack - Ruthless Kick

Zespół okołoacidowy, bardzo cieszę się, że poznałem. A z każdym przesłuchaniem jest tylko lepiej. Mocny, konkretny przypierdol, tak jak Acid Drinkers, tylko, że oni jakoś nie mieli tyle szczęścia. Choć ta pozycja akurat nie jest ich najlepszą, ale jest świetna. Chyba najbardziej pamiętny jest dla mnie tutaj "2 Many Ta 2's". Świetny początek albumu.

12.Pearl Jam - Vitalogy

Tak się zastanawiam, czy nie dać wyżej. Ale może nieco lepiej się zapoznam z tą pozycją, bo mnie bardzo wciąga. Jest taka specyficzna, bardziej udziwiona i ma przy tym takie killery jak: "Spin the Black Circle" czy "Not For You", które absolutnie uwielbiam. Ten album trafia do mnie bardziej, niż dwa wcześniejsze. Może nawet stać się moim ulubionym albumem zespołu.

13.Kazik na Żywo - Na żywo, ale w studio

Coraz bardziej sobie uświadamiam, że ze wszystkich formacji Kazika najmniej lubię Kazika na Żywo. Jakoś nieszczególnie mi leży w tej estetyce. A tu tym bardziej może przeszkadzać żartobliwość tego wszystkiego. Daję ze względu na duży sentyment, no i jakby nie patrzeć, są tu utwory, które uwielbiam.

14.Mike Oldfield - The Songs of Distant Earth

W sumie "Piękna muzyka Michała Staregopola" wystarczyłoby za komentarz, ale mogę dodać, że stworzyć piękny concept album z odrobiną elektroniki, a efekt jest znakomity.

15.The Offspring - Smash

Dość dawno nie słuchałem, ale pamiętam, że album znacznie lepszy, niż dwa wcześniejsze. Stali się mocniejsi i przystępniejsi, co w ich przypadku było pełnym sukcesem. Ostatnio po głowie chodzi mi "What's Happened to You?", gdzie są teksty: "Te twoje stare ciotki" i "Ej, stary nabrudziłeś". Sam w sobie utworek też bardzo fajny.

16.Nirvana - MTV Unplugged in New York

I sentymentalna Nirvana, tym razem uroczy koncert Unplugged, akustycznie też są dobrzy.

17.Perfect - Jestem

Niestety, ale ten album mocno u mnie stracił, głównie poprzez wkurzający teksty. Ale na szczęście na ogół jest to dla mnie dobra pozycja z dobrymi utworami. Choć jak dla mnie to nie ich najlepszy album bez Hołdysa.

18.Acid Drinkers - Fishdick

Album z prawie samymi coverami. Akurat go jakoś średnio lubię. Na szczęście same covery bardzo fajne, zwłaszcza "N.I.B." czy "Oh No, Bruno!", ale jakoś nie do końca się mogę przekonać do tego wydawnictwa jako całości. Choć utwór premierowy "Balada" bardzo ładny. Autorstwo jest podpisane jako "Flapjack", choć twórczości tegoż zespołu niezbyt przypomina. Za to cover "Another Brick in the Wall" niezbyt do mnie trafia i wydaje mi się być przereklamowany.

19.Budka Suflera - Budka w Operze, Live from Sopot '94

Pierwszy album koncertowy Budki Suflera jest całkiem przyjemny. Dobry repertuar, fajnie żywiołowe wykonanie, ot tak.

20.Jimmy Page & Robert Plant - No Quarter

Fajnie wypadają zeppelinowe utwory w orientalnych aranżacjach. Całkiem fajny pomysł na przedsięwzięcie. Bardzo fajnym utworem jest "Yallah".

Tuż za 20:
- Neil Young and Crazy Horse - Sleeps with Angels
- Kuba Sienkiewicz - Od morza do morza
- Vangelis - Blade Runner
- Perfect - Live '94
- Eric Clapton - From the Cradle
- Elton John & Hans Zimmer - Król Lew (polska wersja)
- Jacek Kaczmarski, Zbigniew Łapiński - Sarmatia
- Red Hot Chili Peppers - Out in L.A.
- Boys - Miłość jak wiatr
- Deep Purple - Come Hell or High Water
- Pidżama Porno - Zamiast burzy
- Lady Pank - Nana
- Santana - Brothers
- Various Artists - Music from the Motion Picture Pulp Fiction

Notka:
Pozycje poniżej 20 mogą się czuć bardzo pokrzywdzone, chociaż większość z tych rzeczy, to ewidentnie rzeczy, którymi nieszczególnie się pałam. Na uwagę zasługuję fakt umieszcznia Boysów, bo jednak do "Wolność" mam ogromny sentyment i nadal lubię i muzyczka do króla Lwa jest w porzo, zwłaszcza utwór Eltona Johna jest super, chyba źle potraktowałem ten soundtrack. A akurat jeśli chodzi o album Lady Pank, tylko część utworów mi podchodzi dobry, reszta z jakiegoś powodu była dla mnie wkurzająca np. "Wilcze stado", pozycja zdecydowanie przereklamowana na tym forum. A reszta też na całkiem przyzwoitym poziomie, Neil Young, Vangelis czy koncertówka Perfectu. Ale w takim roczniku jak ten miejsca było za mało nawet na dwudziestkę.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Czw Maj 16, 2013 12:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Armia- Triodante
2. Lady Pank - Nana
3. Perfect - Jestem
4. Kult - Muj wydafca
5. Hey - Ho
6. Alice In Chains - Jar of flies
7. Kazik - Na żywo, ale w studiu
8. IRA - Znamię
9.Proletaryat - IV
10. Cranberries - No need to argue

_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Sob Maj 18, 2013 11:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Pink Floyd - The Division Bell
2.Hetman - Co jest Grane !? (aka Czarny Chleb i Czarna Kawa)
3.Elton John & Hans Zimmer - The Lion King
4.T.Love - I Love You
5.Dżem - Akustycznie
6.Dżem - Akustycznie-suplement
7.Nine Inch Nails - The Downward Spiral
8.Lady Pank - Na Na
9.Porcupine Tree - Staircase Infinities
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Faraday



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 476
Skąd: 25 dsf

PostWysłany: Nie Maj 19, 2013 1:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Jeff Buckley - Grace
2. Nas - Illmatic
3. Pavement - Crooked Rain, Crooked Rain
4. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In
5. Suede - Dog Man Star
6. Nine Inch Nails - The Downward Spiral
7. Manic Street Preachers - The Holy Bible
8. The Notorious B.I.G. - Ready to Die
9. Weezer - Weezer
10. Kyuss - Welcome to Sky Valley

11. Burzum - Hvis lyset tar oss
12. Global Communication - 76:14
13. Alice in Chains - Jar of Flies
14. Marillion - Brave
15. Nirvana - MTV Unplugged in New York
16. Soundgarden - Superunknown
17. The Prodigy - Music for the Jilted Generation
18. Tindersticks - Kathleen
19. Dream Theater - Awake
20. Pink Floyd - The Division Bell

21. Tiamat - Wildhoney
22. Oasis - Definitely Maybe
23. The Stone Roses - Second Coming
24. Korn - Korn
_________________

last.fm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Maj 19, 2013 4:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mocny rok, pełno ciekawych płyt się ukazało, ale postaram się zatrzymać na najlepszej moim zdaniem dziesiątce.

1. Jeff Buckley - Grace - nie wierzę w to, że tak mało osób zagłosowało na tą płytę. Na tym albumie Jeff Buckley wyśpiewał swoją duszę. Powiedzieć, że to płyta bardzo emocjonalna to nic nie powiedzieć.
2. Dream Theater - Awake - ostatni album z Kevinem Moorem. Już za samo Space-Dye Vest należy się miejsce w zestawieniu, a temu panu miejsce w historii muzyki. Jednak pozytywy nie kończą się na tym jednym utworze. Na "Awake" słyszymy Lifting Shadows Off A Dream (jeden z dowodów na wyjątkowość gry Johna Myunga).
3. Marillion - Brave - tej płyty nie mogło zabraknąć w zestawieniu. Można ją określić jednym słowem - piękno.
4. Nick Cave And The Bad Seeds - Let Love In - jedna z najlepszych propozycji w całym dorobku Cave'a. Jakie kompozycje wyróżnić? Na pewno zasługują na to Red Right Hand i Do You Love Me? Ale tak właściwie wszystko jest na bardzo wysokim poziomie.
5. Nine Inch Nails - The Downward Spiral - mamy tu March Of The Pigs, z fragmentem: Now doesn't that make you feel better? - nieźle pogięty kawałek. A zaraz potem hipnotyczne Closer. A to tylko niewielki fragment naprawdę świetnego albumu.
6. Soundgarden - Superunknown - mieliśmy już w zestawieniu najlepsze albumy Alice In Chains, Pearl Jamu i Nirvany. Teraz czas na moim zdaniem najlepszy krążek grupy Chrisa Cornella. Trochę to trwa, ale warto poświęcić trochę czasu temu albumowi. Wiadomo, bardzo energetycznie, ale pojawia sie tu m.in. taki kawałek jak orientalne Half. Mamy tu też największe z największych przebojów grupy, czyli Black Hole Sun i Spoonman.
7. Tori Amos - Under The Pink - drugi album tej wyjątkowej i oryginalnej artystki. To z "Under The Pink" pochodzi przebój Cornflake Girl. Bardzo przyjemnie słucha się całej płyty.
8. Lady Pank - NANA - musi być coś polskiego. Niestety nie zmieściła się znakomita płyta Kasi Kowalskiej. Album "NANA" to moim zdaniem najlepsza pozycja w dyskografii Lady Pank. Są tu utwory, które naprawdę bardzo chętnie puszczam, czyli metalowe wręcz Kupiłem sobie psa, bardzo niedoceniana i piękna ballada Zabić strach oraz przebojowy utwór tytułowy. Prawdziwie rock and rollowy album.
9. Alice In Chains - Jar Of Flies - panowie pokazują, że potrafią zagrać subtelniej, akustycznie. Słychać tu nawet dźwięki smyczków. Chociaż nadal jest mrocznie. Moje ulubione fragmenty to chyba No Excuses i Don't Follow.
10. Pearl Jam - Vitalogy - jeśli porównamy ten album do poprzednich to "Vitalogy" wypada moim zdaniem niezbyt korzystnie. Nie zmienia to jednak faktu, że mamy tu nadal sporą dawkę dobrej muzyki (np. w postaci kawałka Not For You).
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Nie Maj 19, 2013 6:40 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Jeff Buckley - Grace
No co tu dużo mówić? Jest to album niezwykły, pełen rozmaitych emocji, które się przenikają, wypierają, walczą ze sobą... Słowa tego nie oddają. Nie jest to płyta, którą można słuchać codziennie... ale w tym roczniku nie ma nic takiego, co mogłoby jej zagrozić. Wink

2. Inkubus Sukkubus - Wytches
Mniejsza o pogańskie teksty, z których zespół jest znany, bo mnie teksty w ogóle mało obchodzą. Fajnie buja ta muzyka, podoba mi się melodyjny, łagodny głos wokalistki, nieco przesterowane gitary i szybkie tempo. No i wizerunek zespołu, choć nieco kiczowaty, też pasuje mi. Nie doceniliście w QW, to trudno, ja nie zmieniłem zdania, że to dobra muzyka.

3. Brian May - Live at the Brixton Academy
Brian zebrał niezły zespół - Cozy Powell, Jamie Moses, Neil Murray, Spike Edney oraz dwie chórzystki, które w razie potrzeby nie tylko wspomagały, ale wręcz zastępowały kiepskiego wokalistę głównego Twisted Evil . Koncert jest na miarę składu - nieźle wyszły i kawałki ostrzejsze ("Resurrection" z szaloną solówką Cozy'ego), i lżejsze (cover "Since You've Been Gone" wolę od oryginału). Najgorzej poszło z kawałkami Queen, bo tu jednak zabrakło wokalu Freddiego. Może nie jest to koncertówka wspaniała... ale chciałbym być 19 lat temu w Brixton.

4. Kult - Muj wydafca
Chyba najbardziej klasyczny Kult. Bardzo równa płyta, choć zawiera kawałki bardzo różne - chilloutowe i ostre, wychrypiane i melodyjnie zaśpiewane, wolne i szybkie, smutne i wesołe. Generalnie jednak nastrój całości jest raczej radosny. Słychać, że grają ludzie jeszcze mający młodzieńczą energię, ale też doświadczenie w graniu różnych kawałków.Z drugiej strony brakuje jakichś prawdziwych hajlajtów. No i Dundersztyc ma rację - płyta powinna kończyć się na "Psalmie 151".

5. Roger Taylor - Happiness?
Najlepsza chyba płyta Rogera (chyba, bo nie znam w całości "Electric Fire"; mam na półce single z tego albumu, ale samego albumu jeszcze nie nabyłem Wink ) - nostalgiczne "'You Had to Be There'", porządny protest song "Nazis 1994", posiadające zmienną dynamikę "Foreign Sand" to rzeczy, które najbardziej mnie kręcą, ale całą płytkę słucha się dobrze. No i okładka jest genialna. Very Happy

6. Wilki - Acousticus Rockus
Ostatnią płytą Wilków starego składu jest akustyczna koncertówka. Trochę to dziwne, skoro wówczas Wilki były zespołem dość ciężko grającym, ale cóż... skoro innej z tych czasów nie ma, to niech będzie koncertówka akustyczna. Chłopaki stworzyli zupełnie inny niż w studio, luzacki klimat, sporo przerobili piosenki i wyszło naprawdę fajnie. No i znalazło się tu sporo kawałków, których na płytach studyjnych nie było, w tym bardzo interesujące "Folkowy" i "A moje bóstwa płaczą".

7. Pink Floyd - The Division Bell
Trudno powiedzieć, czy to bardziej płyta Pink Floyd, czy raczej solowy krążek Davida Gilmoura. Jeśli ta pierwsza opcja, to taka sobie ta płyta, jeśli drugie - to genialna. Razz Na pewno ma fajny nastrój, wypełniacze za bardzo nie przeszkadzają, a "High Hopes", wiadomo, jest jednym z kamieni milowych.

8. Kasia Kowalska - Gemini
Początek płyty jest tak ostry, że może zaskoczyć każdego, kto kojarzy Kasię tylko z hitami w stylu "Antidotum" czy "Być tak blisko". Potem jest już smętnie i akustycznie, ale zdecydowanie rockowo. Kasia zachwyca mocnym głosem i radzi sobie nawet ze standardem bluesowym "I Never Loved a Man". Produkcja (stał za nią Grzegorz Ciechowski) jest świetna. Ba, nawet Kuba Wojewódzki jak twórca teledysku do "Jak rzecz" popisał się. Wink

9. Lady Pank - Na Na
Istotnie, jest to prawdziwa płyta rockowa. I właściwie nic więcej nie można powiedzieć o niej, bo jest tak do bólu klasyczna, że nie wyróżnia się niczym. Wink OK, miło jej posłuchać, ale nie mam ochoty zawieszać na niej ucha zbyt często. Razz

10. Roxette - Crash! Boom! Bang!
Dziwna rzecz - z podgłośnieniem gitar poszło w parze spowolnienie i uspokojenie. W porównaniu do poprzednich płyt Roxette ta brzmi niemal jak muzyka relaksacyjna. Wink Właściwie tylko najbardziej znane "Sleeping in My Car" ma dawną energię. Choć jest trochę monotonnie (i za długo!), słucha się jednak nieźle.

Myślę, że zdecydowanie powinienem jeszcze przesłuchać w całości "Moonshine" Collage, bo to, co z niej znam, jest prawie równe "Grace" Buckleya. Niestety, nie mam kiedy.
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Nie Maj 19, 2013 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ostro.

15. Manic Street Preachers - The Holy Bible
11. Weezer - Weezer
Kyuss - Welcome to Sky Valley
12. Burzum - Hvis lyset tar oss
Global Communication - 76:14
13. Alice in Chains - Jar of Flies
14. Nirvana - MTV Unplugged in New York
Soundgarden - Superunknown
The Prodigy - Music for the Jilted Generation
Pink Floyd - The Division Bell
Oasis - Definitely Maybe
Korn - Korn
Lion King soundtrack

1. Jeff Buckley - Grace
2. Nick Cave and The Bad Seeds - Let Love In
3. Suede - Dog Man Star
4. Dream Theater - Awake
5. Marillion - Brave
6. Nas - Illmatic
7. The Notorious B.I.G. - Ready to Die
8. Pavement - Crooked Rain, Crooked Rain
9. Nine Inch Nails - The Downward Spiral
10. Blur - Parklife

25 płyt na luzie mogło wejść na listę. Jeden z lepszych roczników ever to na pewno.
_________________


Ostatnio zmieniony przez Xavi dnia Pon Maj 20, 2013 2:22 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 12:54 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Pink Floyd – The Division Bell
Perfect – Jestem
Black Sabbath – Cross Purposes
Majka Jeżowska – Kolorowe Dzieci
Grzegorz Turnau – Turnau w Trójce
Elton John & Hanz Zimmer – Lion King (soundtrack)
Kult – Muj Wydafca
Dżem – Akustycznie
Dream Theater – Awake
King Crimson – VROOOM
Marillion – Brave
The Rolling Stones – Voodoo Lounge
Megadeth – Youthanasia
Kasia Kowalska – Gemini
Jamiroquai – The Return Of The Space Cowboy
Lady Pank – Nana
Acid Drinkers – Fishdick
Acid Drinkers – Infernal Connection
Dżem – Akustycznie, suplement
Nirvana – MTV Unplugged in New York
Yes – Talk
Varius Manx – Emu
The Cranberries – There’s No Need To Argue
T. Love – Prymityw



Lista na szybko i bez opisów których bardzo żałuję, że nie zdążę już zrobić, bo to naprawdę zajebisty rok!


1. Pink Floyd - The Division Bell
2. Perfect - Jestem
3. Kult - Muj Wydafca
4. Varius Manx - Emu
5. Elton John & Hanz Zimmer - Lion King (soundtrack)
6. Grzegorz Turnau - Turnau w Trójce
7. Marillion - Brave
8. Kasia Kowalska - Gemini
9. Nirvana - MTV Unplugged In New York
10. The Cranberries There's No Need To Argue
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 2:29 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Perfect - Jestem
2. Alice Cooper - The Last Temptation
3. The Rolling Stones - Voodoo Lounge
4. Acid Drinkers - Infernal Connection
5. Kazik na Żywo - Na żywo, ale w studio
6. Hey - Ho!
7. Bruce Dickinson – Balls to Picasso
8. Kult - Muj wydafca
9. Varius Manx – Emu
10. Page & Plant - No Quarter: Jimmy Page & Robert Plant Unledded

blisko:

Dżem - Akustycznie
Acid Drinkers - Fishdick
Dżem - Akustycznie Suplement
Foreigner - Mr. Moonlight
Hey - Live!
Pink Floyd – The Division Bell
Piersi - 60-70
Roger Taylor - Happiness?
T.Love - Prymityw

daleko:


Black Sabbath - Cross Purposes
Red Hot Chili Peppers - Out in L.A.
Marek Grechuta - Dziesięć ważnych słów
Motley Crue - Motley Crue
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 5:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1994

1. Pink Floyd - The Division Bell - 79
2. Jeff Buckley - Grace - 76
3. Marillion - Brave - 68


4. Nick Cave and the Bad Seeds - Let Love In - 62
5. Dream Theater – Awake - 56
6. Perfect - Jestem - 39
7. Nine Inch Nails - The Downward Spiral - 38
8. Kult - Muj wydafca - 35
9. Lady Pank - Nana - 34
10. Manic Street Preachers - The Holy Bible - 33


11. Suede - Dog Man Star - 28
12. Elton John & Hans Zimmer - The Lion King: Original Motion Picture Soundtrack - 26
13. Portishead - Dummy - 25
14. Alice in Chains – Jar of Flies - 22
15. Page/Plant - No Quarter: Jimmy Page And Robert Plant Unledded - 21
- Soundgarden - Superunknown - 21
18. Nirvana - Unplugged in New York - 19
19. Hey – Ho! - 18
20. Dżem - Akustycznie - 17
- The Cranberries - No Need to Argue - 17
- Сергей Калугин - Nigredo - 17
23. Varius Manx – Emu - 15
24. Kyuss - Welcome to Sky Valley - 14
- Nas - Illmatic - 14
- Pearl Jam – Vitalogy - 14
- R.E.M. - Monster - 14
- The Rolling Stones - Voodoo Lounge - 14
29. Mike Oldfield - The Songs of Distant Earth - 13
30. Dżem - Akustycznie-suplement - 12
-The Notorious B.I.G. - Ready to Die - 12
32. Acid Drinkers - Infernal Connection - 11
- Dead Can Dance - Toward The Within - 11
- Pavement - Crooked Rain, Crooked Rain - 11
35. Armia - Triodante - 10
- Beautiful World - In Existence - 10
- Bruce Dickinson – Balls to Picasso - 10
- Kasia Kowalska - Gemini - 10
- Kazik Na Żywo - Na żywo, ale w studiu - 10
40. Alice Cooper - The Last Temptation - 9
- Collage - Moonshine - 9
- Current 93 - Lucifer Over London - 9
- Global Communication - 76:14 - 9
- Inkubus Sukkubus - Wytches - 9
- Lech Janerka - Bruhaha - 9
- Megadeth - Youthanasia - 9
- Oasis - Definitely Maybe - 9
- Various Artists – The Crow Soundtrack - 9
49. Blur - Parklife - 8
- Brian May - Live at the Brixton Academy - 8
- Disco Inferno - D. I. Go Pop - 8
- Hetman - Co jest Grane !? - 8
- IRA - Znamię - 8
- Marty Friedman - Introduction - 8
- Pantera - Far Beyond Driven - 8
- Porcupine Tree - Staircase Infinities (EP) - 8
- ZZ Top - Antenna - 8
58. Burzum - Hvis lyset tar oss - 7
- Eagles - Hell Freezes Over - 7
- Weezer - Weezer - 7
61. Beastie Boys - III Communication - 6
- Graeme Revell – The Crow Original Score - 6
- Korn - Korn - 6
- Roger Taylor - Happiness? - 6
- T.Love - I Love You - 6
- The Offspring - Smash - 6
67. Bryan Ferry - Mamouna - 5
- Grzegorz Turnau - Turnau w Trójce - 5
- In Flames - Lunar Strain - 5
- Masada - Alef - 5
- Wilki - Acousticus Rockus -5
72. Acid Bath - When the Kite String Pops - 4
- Tom Petty - Wildflowers - 4
- Tori Amos - Under The Pink - 4
75. Acid Drinkers – Fishdick - 3
- Danzig - IV - 3
- Jimi Hendrix - Woodstock - 3
- Shellac - At Action Park - 3
79. Bark Psychosis - Hex - 2
- Durutti Column - Sex and Death- 2
- Madonna - Bedtime Stories - 2
- Proletaryat - IV - 2
83. Autechre - Anti EP - 1
- Roxette - Crash! Boom! Bang! - 1
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 5:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1995
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 5:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MARTYNA JAKUBOWICZ Dziewczyna Z Pozytywką Edwarda
KAYAH Kamień
DŻEM Kilka Zdartych Płyt
LIROY Alboom
ONA Modlishka
ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY Bezsenność
REPUBLIKA Republika Marzeń
MIKE + THE MECHANICS Beggar On A Beach Of Gold
ANNIE LENNOX Medusa
JOHN LEE HOOKER Chill Out
STEVIE WONDER Conversation Peace
ELTON JOHN Made In England
WET WET WET Picture This
PINK FLOYD Pulse
ALANIS MORISSETTE Jagged Little Pill
MICHAEL JACKSON HIStory: Past Present And Future Book I
LENNY KRAVITZ Circus
AC/DC Ballbreaker
PRINCE The Gold Experience
DAVID BOWIE 1.Outside
OASIS (What's The Story) Morning Glory?
MARIAH CAREY Daydream
TOTO Tambu
NO DOUBT Tragic Kingdom
SIMPLY RED Life
ALICE IN CHAINS Alice In Chains
QUEEN Made In Heaven
THE ROLLING STONES Stripped


+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

01 MICHAEL JACKSON HIStory: Past Present And Future Book I*
02 DŻEM Kilka Zdartych Płyt
03 ANNIE LENNOX Medusa
04 PINK FLOYD Pulse
05 LIROY Alboom
06 PRINCE The Gold Experience
07 AC/DC Ballbreaker
08 ALICE IN CHAINS Alice In Chains
09 ONA Modlishka
10 LENNY KRAVITZ Circus

* Dysk drugi wydawnictwa rzecz jasna, bo pierwszy to podsumowanie kariery do roku 1995
_________________


Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Czw Maj 23, 2013 10:13 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
spider89



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 58
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje typy:

1. Queen - Made in Heaven
2. Iron Maiden - The X Factor
3. IRA - Ogrody
4. Dżem - Kilka zdartych płyt
5. Ozzy Osbourne - Ozzmosis
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 7:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Amon Düül II - Nada Moonshine #
2. King Crimson - THRAK
3. Ruins - Hyderomastgroningem
4. Morphine - Yes
5. David Bowie - 1. Outside
6. Gas - Gas 0095
7. Oasis - (What's the Story) Morning Glory?
8. Carl Craig - Landcruising
9. Republika - Republika Marzeń
10. Pulp - Different Class

Pierwsze miejsce dla wskrzeszonego po latach krautrocka. Dobrze zrobiła Amonom ta przerwa, bo album brzmi wspaniale. Jest i masa szaleństwa, i wirtuozeria, i jest też pomysł na płytę. To się nazywa comeback. King Crimson na drugim z bardzo spójnym albumem, mającym też kilka pereł. Tak właśnie gra się progi w latach dziewięćdziesiątych. Dziwny projekt Japończyków (2 basy + perkusja) z brązem. Czyste szaleństwo, ale wystarczy spojrzeć na nazwę wytwórni - to mówi samo za siebie. Piękny chaos. Morphine standardowo: świetnie się słucha. Bowie z konceptem, który chyba trochę go przerósł, ale kończący utwór to jedna z moich ulubionych piosenek Davida, zdecydowanie. Gas i minimal techno na szóstym, dużo lepsze od późnego Eno, a o TYLE mniej znane. Wielkie hity Oasis, ale są to przeboje zasłużone, bez dyskusji. Rytmika tytułowego miażdży. Carl Craig zaprasza do Detroit, aczkolwiek jego elektronice dobrze zrobiłoby skrócenie albumu o kwadrans, choć też jest fajnie. Republika sporo gorsza od tej z lat osiemdziesiątych, ale nie spadli przecież na dno, mają tu parę skarbów. I na koniec klasyk od Pulp, może powinno być wyżej, ale ja nigdy nie byłem fanem Pulp.

Niestety dla Queen Made in Heaven to nie jest EP składająca się z utworów numer cztery, dziewięć i dziesięć. Szkoda, bo w takim wypadku pewnie na listę by weszła.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 9:31 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na bogato.

1. Radiohead - The Bends
2. Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways
3. King Crimson - THRAK
4. PJ Harvey - To Bring You My Life
5. Ryszard Rynkowski - Jedzie Pociąg
6. Autechre - Tri Repetae
7. Spiritualized - Pure Phase
8. Marillion - Affraid of Sunlight
9. No Doubt - Tragic Kingdom
10. Oasis - (What's the story) Morning Glory
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
manwerty



Dołączył: 25 Lip 2012
Posty: 975
Skąd: kuj-pom

PostWysłany: Pon Maj 20, 2013 10:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Lista - co znam z tego roku.
Radiohead - The Bends
Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways
King Crimson - Thrak
Marillion - Afraid of Sunlight
Pulp - Different Class
Oasis - What's the Story Morning Glory?
Queen - Made in Heaven
Dżem - Kilka zdartych płyt
Pink Floyd - Pulse
Michael Jackson - History... bla bla
AC/DC - Ballbreaker
Myslovitz - Myslovitz
Budka Suflera - Noc
SDM - Dolina w Długich Cieniach (cholernie o tym zespole zapomniałem pisząc poprzednie roczniki, ale teraz nadrabiam)
Red Hot Chili Peppers - One Hot Minute
Bob Dylan - MTV Unplugged
2pac - Me Against The World


Wybór to problem, ale spróbuję.

1.Marillion - Afraid of Sunlight
Jakby nie Marbles to byłby mój ulubiony Marillion. Dwie genialne rzeczy i żadnego słabego numeru.

2.Radiohead - The Bends
Świetny Radiohead. Tym razem jeszcze gitarowy rock z Pablo Honey, ale już z pewnymi elementami Ok Computer.

3.King Crimson - Thrak
Nie wiem czemu, ale uwielbiam ten album. A Walking on Air to jest arcydzieło chilloutu.

4.Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways
Arcydzieło Porków to nie jest, ja w ich dyskografii widzę dwa dzieła lepsze. Co nie zmienia, że tytułowy jest powalający.

5.SDM - Dolina w Długich Cieniach
To już nie jest poziom pierwszych płyt, ale wciąż jeszcze nie jest to proste ogniskowe granie z Bieszczadzkich Aniołów. Kilka genialnych rzeczy.

6.Pink Floyd - Pulse
Dobra koncertówka Floydów, chociaż ja osobiście wolę Delicate Sound...

7.Bob Dylan - MTV Unplugged
Dylan w całkiem dobrej koncertowej formie.

8.Myslovitz - Myslovitz
Jedyny ich album, który mogę powiedzieć, że bardzo lubię. Chociaż dwa następne też są całkiem, całkiem.

9.Red Hot Chili Peppers - One Hot Minute
Ten album nie jest w gruncie rzeczy taki zły, ale trafił się po gigancie i przed gigantem, więc jest uważany za total crap.

10.Queen - Made in Heaven
Generalnie album ten emocjonalną wartość ma, ale muzycznie to on leży.
_________________
"Do you really want to live forever?
Forever and ever"

http://www.lastfm.pl/user/manwerty
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Wto Maj 21, 2013 7:57 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Faith No More- King for a day, fool for a lifetime
2. Closterkeller- Scarlett
3. Bajm - Etna
4. Alice In Chains - Alice In Chains
5. Kazik Na Żywo - Porozumienie ponad podziałami
6.Pink Floyd - Pulse
7.Illusion-Illusion 3
8. Bjork - Post
9. Rammstein - Herzeleid
10. Queen- Made in heaven


Liroy-Alboom
Republika- Republika marzeń
O.N.A. - Modlishka
Michael Jackson - HIStory

_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Wto Maj 21, 2013 1:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Radiohead - The Bends
2. Oasis - (What's the Story) Morning Glory?
3. The Smashing Pumpkins - Mellon Collie and the Infinite Sadness
4. Republika - Republika marzeń
5. Mad Season - Above
6. Death - Symbolic
7. Red Hot Chili Peppers - One Hot Minute
8. Queen - Made in Heaven
9. Pulp - Different Class
10. Elliott Smith - Elliott Smith

Tak się złożyło, że podium jest przepełnione wspaniałymi piosenkami, żeby wymienić chociażby Just, Don't Look Back in Anger czy 1979. O kolejności zadecydowała równość płyt, bo jednak na Dyniach (jak to na dwupłytowcach) jest najwięcej fillerów. Republika oczywiście już nie-nowofalowa, ale ja Ciechowskiego uwielbiam w (prawie) każdej odsłonie. Layne nagrywa poza swoją macierzystą formacją zdecydowanie lepszy album niż tegoroczna Alicja - gdyby tylko tak więcej utworów klasy Wake Up. Death to może nie do końca moja bajka, ale takiego grania nie sposób nie docenić. RHCP z Navarro to też temat rzeka - ja tam OHM zawsze lubiłem. Queeny może na wyrost, ale jako że to już ostatnie (poza fenomenalnym Cosmos Rocks, hehe), a highlighty są tu wyśmienite - niech mają. Pulp - to co napisał Kriejtiw +1. No i Elliott, oczywiście jeszcze nie w swoim najlepszym wydaniu, ale i tak jest bardzo fajnie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Maj 21, 2013 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ja pieprze, ale rocznik znowu! to kto coś wspominal, ze w latach 90. nie ma na co glosowac?

odpadły (od miejsca 11.):
porcupine tree – the sky moves sideways – nie wciaga mnie az tak jak wish you were here Razz ale to jednak kawal swietnej i intensywnej muzyki. zeby w pelni docenic, z pewnoscią bede musial przesluchac jeszcze przynajmniej kilkanascie razy ale po tych 2-3 przesluchaniach juz mi sie podoba Wink
alice in chains – alice in chains (CD) – ze wszystkich plyt i epek AIC, te lubie najmniej. ale moze dlatego, ze po prostu najkrocej ją mam i najmniej razy sluchalem Wink w kazdym razie, to ze jest najmniej lubianą przeze mnie plytą AIC, nie ujmuje nic jej zajebistosci. po prostu pozostale plyty uwielbiam, a te tylko bardzo lubie Razz pare naprawde znakomitych numerow, udowadniajacych, ze lata 90. naprawde mialy kilka przynajmniej genialnych kapel Wink
dżem – kilka zdartych płyt – niewatpliwie udany poczatek przygody jacka z dżemem. moze nie wszystkie kawalki na tym samym poziomie, ale jest pare porywajacych kawalkow, jakich dzem wczesniej wiele nie nagrywal (chocby kosmiczny pub), są dwa popularne numery tego okresu (dzikosc i swieczka) i bardzo dobry utwor tytulowy.
deep purple – on the wings of a russian foxbat (CD) – jedna z moich ulubionych purpurowych koncertowek i jednoczesnia jedna z ... najslabszych jesli chodzi o wykonanie xD klimat jest zajebisty, totalny sex, drugs i rock n’ roll (zwlaszcza to drugie). wiekszosc na scenie zacpana lub schlana, coverdale sie darl i falszowal, hughes jeszcze gorzej, bolin ledwo gral (a chwilami po prostu nie gral), calosc musieli ratowac paice z lordem (glownie ten drugi wypelniajac klawiszami luki po cichnacej gitarze heh). aaaale, no wersje highway star przyspieszoną uwielbiam, nawet jesli bolin zapomnial zagrac solowke i jest to najgorzej zagrane HS w historii tego zespolu hehehe no i te histeryczne piski hughes’a w this time around... uwielbiam XD
pink floyd – pulse – no calkiem milo sie slucha, jeszcze milej oglada, ale to jednak pink floyd niepelne jakby nie patrzec Wink dobra koncertowka, ale to zbyt zajebisty rocznik, zeby sie zalapala na liste Wink
no doubt – tragic kingdom (CD) – w omawianym roczniku wyszly 2 plyty no doubt. ta jest ta druga, bardziej znana i hmmm no nie powiem, ze slabsza... mniej dobra Wink i dosc nierowna niestety. ale takie kawalki jak don’t speak, spiderwebs czy just a girl zasluzenie byly hitami, a jest jeszcze chocby zajebisty tytulowy. calosc niby taka hmm pop-rockowo-chwytliwa, czyli mocno radiowa, ale smiem twierdzic, ze to co juz wtedy (a tym bardziej teraz) w radio lecialo wyprzedza o lata swietlne Wink chocby dlatego, ze jest po prostu dobrze napisana, dobrze wykonana, a do tego nie jest oczywista.
dżem – list do r. na 12 glosów – kilka naprawde swietnych wykonan (lunatycy, niewinni, cala w trawie), sporo dosc nudnych + udany set z jackiem na jego pierwszym koncercie z zespolem. fajnie sie zazwyczaj slucha, ale okolicznosciowych koncertowek (i koncertowek w ogole) ten zespol ma bardzo duzo i wiekszosc jest lepsza Wink
lenny kravitz – circus (CD) – chyba ostatnia dobra plyta kravitza. a przynajmniej ostatnia, ktora mnie nie znudzila przy sluchaniu i ktora zapamietalem. i przy okazji jedyna, ktora posiadam Wink tu bylo jeszcze w wiekszosci rockowo, a nie telewizyjnie i radiowo. a nawet jak sie trafialy kawalki spokojne, to byly swietne, jak can’t get you... moze z 1-2 slabsze numery. reszta naprawde bardzo solidna. moze nie swietna, ale bardzo solidna.
van halen – balance (CD) – hmm wychodzi na to, ze to jedyna plyta VH jaką posiadam i to w dodatku przegrywaną od kogos heh ale tez jedyna z haggarem jaką znam. dobrze sie slucha, pare kawalkow naprawde robi wrazenie, ale generalnie jednak fanem tego zespolu nigdy nie bede na pewno Wink / edit 2013: ok, teraz posiadam dwie, w tym tą juz na oryginale Razz lubie Razz jednak VH z DLR rządzi Razz
glenn hughes – feel (CD) – powrot glenna do zywych z plytą dobra, na ktorej jest kilka swietnych numerow, ale jednak chyba kazda kolejna jego plyta byla od tej lepsza.
bon jovi – these days (CD) – chyba ostatnie dobre momenty tego zespolu. this ain’t a love song uwielbiam. pare innych bardzo udanych, choc to juz nie ten poziom co keep the faith.
queen – made in heaven (CD, MC) – plyta momentami bardzo przyjemna. ale innymi (czestszymi) momentami po prostu przecietna. gdyby powstala w innych okolicznosciach, pewnie uznawana by byla za jedną ze slabszych w dorobku zespolu (no, w sumie za taką ją uznaje...) ale ze powstala w takich, a nie innych, to nagle wielki zachwyt bo „czuć klimat ostatnich chwil freddiego”. what a bullshit... 2 nowe kawalki + jeden zlozony ze zlepkow roznych fragmentow wokalnych... caly duch ostatnich chwil heh lepiej bylo to wydac jako epke bez paru kawalkow, a reszte zachowac box sety... yy. tak, box sety...
varius manx – elf – juz nie tak udana jak poprzedniczka, ale pocałuj noc to wciaz moj ulubiony kawalek VM Wink
edyta bartosiewicz – szok ‘n’ szoł – edzia fajnie grala. dobrze, ze wrocila, bo brakuje jej na polskiej scenie muzycznej. przyklad na to, ze mozna grac radiowo, a jednoczesnie ambitnie.
adiemus – songs of sanctuary (CD) – tak dla odmiany. uspokajacz nerwów, troche avatarowo heh


i lista:

1. mad season – above (CD) – plyta momentami naprawde cudna. takie all alone nadaje sie w sumie do medytacji heh piekne wokale layne’a. pare kawalkow nieco męczących ale calosci slucha mi sie chyba nawet odrobine lepiej niz wydanej w tym roku plytki alice. / edit 2013: a chuj tam, z 9. miejsca na 1. w tej edycji. ta plyta to arcydzielo przecie.

2. dream theater – a change of seasons (CD) – pól koncertowka, pól epka. obie czesci genialne. kawalek tytulowy to jedno z najwiekszych dziel muzycznych lat 90tych. covery biją swietne oryginaly (perfect strangers, love lies bleeding) lub prezentuja znakomite mozliwosci i pomysly panow z DT (the big medley). james w nieprawdopodobnej formie wokalnej, a to przeciez juz po slawnym rzyganku kubanskim.

3. slash’s snakepit – it’s five o’clock somewhere (CD) – znowu nieco za dluga plyta i osobiscie, mimo duzo bardziej gunsowego skladu, jednak slabsza od plyty drugiej. dosc nierowna, co jest efektem trwania, ale pare kawalkow to rasowy hardzior. no i sporo materialu z tej plyty mialo trafic na nastepce UYI gunsow, ale axl wolal sie bawic w jakies elektroniczne i orkiestrowe cos, czego efekty na chinszczyznie, i odrzucil ten material...

4. oddział zamknięty – bezsennosc (CD) – jedna z moich ulubionych polskich plyt i zdecydowanie ulubiona oddzialowa plyta. tu akurat ducha czuc, ale ducha ryśka Wink w niektorych kawalkach, jak chocby w tytulowym. to chyba bardzo osobista plyta wajka. szkoda, ze jego ostatnia z zespolem. ten oddzial zdecydowanie najbardziej do mnie trafial.

6. uriah heep – sea of light (CD) – swietny powrot uriah heep! dlugo kazali czekac na siebie od poprzedniej plyty (a pozniej odstepy jeszcze wieksze...) ale wlasciwie kazda z tych ich ostatnich plyt, poczawszy od tej, to kawal znakomitego hard rockowego grania, ktory bije na glowe 90% rzeczy, ktore nagrali w latach 80.. plyta brzmiąca swiezo i bardzo rockowo, ale jednoczesnie jednak nawiazujaca do najwiekszych sukcesow bardziej, niz poprzednie plyty Wink tu bardziej czuc tego ducha byronowskiego i hensleyowskiego UH.

7. hey – heledore (CD) – wydana niedlugo przed „?” i zawierająca w czesci ten sam material + ze 2 inne kawalki i 2 koncertowe odrzuty z „live”, dostepne tylko na niesprzedawalnej edycji dla uczestnikow koncertu. wydalem malą fortune na ten album i nie zaluje ani grosza Wink

8. hey - ?(CD, MC) – plyta nie gorsza od fire i ho, choc zdecydowanie mniej znana. no i chyba ostatnia az tak swietna w dorobku grupy, chociaz pozniej jeszcze plyty dobre tez nagrywali.

9. o.n.a. – modlishka (CD) – pierwsza i najlepsza plyta tego zespolu. pozniej juz nie udalo im sie zblizyc do tego poziomu z calymi plytami, raczej tylko z pojedynczymi kawalkami. tu bylo naprawde swietnie. taka mala klasyka polskich lat 90tych Wink

3. iron maiden – the x factor (CD) – najwiekszą wadą tej plyty jest moim zdaniem jej dlugosc. zeby plyta 71minutowa nie nudzila, musi byc w calosci porywajaca i na wysokim poziomie. a ta jest taka, ale tylko gdzies mniej wiecej w polowie. reszta to po prostu kawalki solidne, ale nie wyrozniajace sie jakos niczym. ale ta zmiana stylu byla zespolowi potrzebna i mysle, ze to co grają teraz jest w duzej mierze wlasnie nastepstwem tego, co wypracowali na pierwszej plycie z blazem. no i mamy tu momenty naprawde genialne, trzeba przyznac. to chyba najlepsza maidenowa plyta lat 90. tyle ze konkurencja slaba

10. no doubt – the beacon street collection (CD) – ta mniej znana i lepsza z dwoch no doubtowych plyt ad95 Wink zbior kawalkow z poprzednich lat, oczywiscie wczesniej nigdzie nie wydanych. nagranych zanim podpisali duzy kontrakt. slucha sie tego swietnie i ma niewiele wspolnego z tym, co nagrywali w pozniejszych latach Wink przebojowe, znakomicie zaaranzowane, buja niesamowicie. no i przy okazji udowadnia, ze gwen to jednak jest dobra wokalistka Wink
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Wto Maj 21, 2013 6:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Uczciwy rocznik, chociaż do poprzedniego mu daleko. Szkoda Lisy, FNM i DI6.

1. Pulp - Different Class
2. Slowdive - Pygmalion
3. Autechre - Tri repetae
4. Swans - The Great Annihilator
5. Sol Invictus - In the Rain
6. GZA/Genius - Liquid Swords
7. King Crimson - Thrak
8. David Bowie - 1.Outside
9. PJ Harvey - To Bring You My Love
10. Radiohead - The Bends
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
How_Can_I_Go_On



Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 143

PostWysłany: Wto Maj 21, 2013 8:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Oasis - (What's the Story) Morning Glory?
2.Elton John - Made in England
3.Radiohead - The Bends
4.David Bowie - 1. Outside
5.Michael Jackson - HIStory: Past, Present and Future, Book I
6.Bon Jovi - These Days
7.Queen - Made in Heaven
8.Alice in Chains – Alice in Chains
9.Dream Theater – A Change of Seasons
10.Passengers - Original Soundtracks 1
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Maj 22, 2013 4:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1 Pulp - Different Class
2 Marillion - Afraid of Sunlight
3 James Horner - Braveheart
4 Porcupine Tree - The Sky Moves Sideways
5 King Crimson - Thrak
6 Radiohead - The Bends
7 PJ Harvey - To Bring You My Love
8 Dream Theater – A Change of Seasons
9 Ulver - Bergtatt: Et eeventyr i 5 capitler
10 Death - Symbolic
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25 ... 34, 35, 36  Następny
Strona 24 z 36

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek