FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
NAJLEPSZE PŁYTY - EDYCJA 4 - tygodniowa przerwa, start 9.09
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 34, 35, 36  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepsze Płyty
Disco Polo
1%
 1%  [ 1 ]
Tektoniczne
11%
 11%  [ 6 ]
Sztampowy żart o winylach
3%
 3%  [ 2 ]
Queen
25%
 25%  [ 13 ]
Naprawdę bardzo mnie ciekawi jakie, naprawdę
25%
 25%  [ 13 ]
o zimowiskach
1%
 1%  [ 1 ]
te które typuje Mefju
19%
 19%  [ 10 ]
jebać to
9%
 9%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 51

Autor Wiadomość
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Czw Lut 21, 2013 8:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Republika - Nowe Sytuacje
2. Genesis - Genesis
3. Herbie Hancock - Future Shock
4. Аквариум - Радио Африка
5. Alice Cooper - Dada
6. David Bowie - Let's Dance
7. Peter Gabriel - Plays Live
8. Swans - Filth
9. The Police - Synchrocity
10. Marillion - Script for Jester's Tear

Pierwsza Republika, bo to chyba mój ulubiony zespół polski jednak. Jakkolwiek wolę Nieustanne Tango, tak i ten album jest genialny; niesamowita ekspresja, mistrzostwo tekstowe i swego rodzaju surowość. Obywatel G.C. wielkim muzykiem był. Moje ulubione Collinsowskie Genesis na drugim, z którym to wiąże się masa sentymentów i właśnie za to druga pozycja, in your face. Herbie kładący solidne podwaliny pod wszelkie sample i hiphopowe remiksy (mind you, rapsy już niedługo ~). Ważny i dobry album. Może niektóre rzeczy brzmią już jak ramotki... Hej, to bardzo urokliwe ramotki! Ruscy znów z dobrą, folkową płytą. Гребенщиков to prawdziwy fenomen, no i tu jest wielki klasyk - Рок-н-ролл мёртв, czyli taki trochę radziecki Another Brick in The Wall, hehe. Taneczny, ale z wielką klasą Bowie, zdecydowanie najlepszy spośród swoich ejtisowych rzeczy. Kilku piosenek nie lubię (Shake It, Ricochet), ale Cat People, tytułowy, Modern Love... Nie da się nie ruszyć z krzesła. Tuż za nim najlepszy ejtisowy Coop, a jak ktoś mi wyskoczy z Trash, to się załamię. Świetny koncept, świetna atmosfera, no i humor. A tam, wrzucam nad Davida, howgh. Peter w swoim żywiole, czyli na scenie. Wystrzegać się pociętej wersji zwanej Plays Live – Highlights, brr. Debiut Swans (zero głosów? O_o), których nigdy nie uważałem za absolutnych mistrzów, ale to wciąż przyjemna muza. Niby najlepsi Policjanci, którzy nie przemawiają do mnie specjalnie, ale punktowałem ich zawsze, więc niech teraz mają, choćby za Wrapped Around Your Finger tudzież Synchrocity II. Z drugiej strony Mother to najgorszy twór Stingersów w ogóle, ech. Tutaj (czyli na dziesiątym, Captain Obvious strikes again) miał być Mike Oldfield, ale w ostatniej chwili upchnąłem tu ten śmieszny debiut Marillion. Tutaj jest w końcu mój ulubiony utwór z Fishem na wokalu, no i ja akurat lubię tę perkusję. Generalnie album dla mnie kończy się po dwóch numerach, ale tytułowy wciąż ponad życie.

Nie cierpię Zeichnungen des Patienten O. T., choć już następny album E-Neu z pewnością będzie w topce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Czw Lut 21, 2013 8:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Tom Waits - Swordfishtrombones
2. New Order - Power, Corruption & Lies
3. Swans - Filth
4. Einstürzende Neubauten - Zeichnungen des Patienten O.T.
5. R.E.M. - Murmur
6. Peter Gabriel - Plays Live
7. Cocteau Twins - Head Over Heels
8. Sun Ra - The Sun Ra Arkestra Meets Salah Ragab in Egypt
9. Pink Floyd - The Final Cut
10. Violent Femmes - Violent Femmes

Ale bieda ten rocznik.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Czw Lut 21, 2013 11:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Tom Waits - Swordfishtrombones
2. Violent Femmes - Violent Femmes
3. Metallica - Kill 'Em All
4. Pink Floyd - The Final Cut
5. Republika - Nowe Sytuacje
6. Marillion - Script for a Jester's Tear
7. Mercyful Fate - Melissa
8. John Williams - Star Wars: Return of the Jedi
9. Turbo - Dorosłe Dzieci
10. Genesis - Genesis

Bezbłędny Waits na pierwszym, zdecydowanie jego top 3 ever. Genialne połączenie smutów z eksperymentami. Ulubiona płyta Lily i Marshalla na drugim. Kawał trashu z kopem dalej, wiemy przecież, że etykietka 'koniec Metallici' to slogan dumnych kudłaczy, którzy poza mocnym pierdolnięciem świata nie widzą, a potem poszło w świat. A przecież płyta takim 'Hit the Lights' i 'Seek' się broni rewelacyjnie. Jedyny ponoć świetny album Floydów, którego nie czaję. Gdzie The Wall w ogóle, wtf. Ale to kawałek klimatycznej muzyki z dwoma utworami, które na Ścianę mogłyby wejść czyli tytułowy i Gunners. Post-punk polski z elementami Juthro (znaczy flet tylko w sumie), a jaki dobry! Marillion i ich najsłabsza płyta jaką znam co nie znaczy, że nie ma genialnych momentów. Choćby otwieracz, Chelsea (!) czy ten o olbrzymie. Mercyful Fate, czyli dwoje wokalistów w jednym, dopiero co poznałem i powoli się wkręcam, ale ma to potencjał. Williams zamyka w dobrym stylu trylogię. Turbo i przede wszystkim kawałki co polecił Ziutek. I fajne popowe Genesis, ale no artystycznie chyba odbiegają (poza Mamą) od reszty.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Czw Lut 21, 2013 11:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Pink Floyd - The Final Cut
2. Dio - Holy Diver
3. U2 - War
4. Thin Lizzy - Thunder and Lightning
5. Marillion - Script For a Jester's Tear
6. Turbo - Dorosłe Dzieci
7. Def Leppard - Pyromania
8. Electric Light Orchestra - Secret messages
9. Philip Glass - Koyaanisqatsi
10. Yes - 90125
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pią Lut 22, 2013 2:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Metallica - Kill 'Em All
2. Pink Floyd - The Final Cut
3. John Williams - Star Wars - The Return Of The Jedi
4. Marillion - Script For A Jester's Tear
5. Robert Plant - The Principle Of Moments
6. Yes - 90125

niewymowna bieda
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Faraday



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 476
Skąd: 25 dsf

PostWysłany: Pią Lut 22, 2013 7:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Tom Waits - Swordfishtrombones
2. Violent Femmes - Violent Femmes
3. New Order - Power, Corruption & Lies
4. Marillion - Script for a Jester's Tear
5. Republika - Nowe sytuacje
6. Dio - Holy Diver
7. Metallica - Kill 'Em All
8. Mercyful Fate - Melissa
9. U2 - War
10. Pink Floyd - The Final Cut
_________________

last.fm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Sob Lut 23, 2013 4:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Metallica – Kill’em All
Marillion – Script For A Jester’s Tears
Pink Floyd – The Final Cut
Uriah Heep – Head First
Depeche Mode – Construction Time Again
Black Sabbath – Born Again
Ray Manzarek – Carmina Bunara
AC/DC – Flick Of The Switch
The Animals – Ark
The Rolling Stones – Undercover
Republika – Nowe Sytuacje
Genesis – Genesis
Village People – In The Street
Iron Maiden – Piece Of Mind
Lady Pank – Lady Pank
Yes – 90125
R.E.M. – Murmur
Perfect – Live
The Police – Synchronicity
David Bowie – Let’s Dance
Eurythmics – Sweet Dreams (Are Made Of This)
Eurythmics – Touch
Oddział Zamknięty – Oddział Zamknięty
John Williams – Star Wars – Return Of The Jedi
Lionel Richie – Can’t Slow Down
Quiet Riot – Metal Health
Elton John – Too Low For Zero



1. Lady Pank - Lady Pank
2. Republika - Nowe Sytuacje
3. Oddział Zamknięty - Oddział Zamknięty
4. Metallica - Kill'em All
5. Eurythmics - Sweet Dreams (Are Made Of This)
6. Depeche Mode - Construction Time Again
7. Iron Maiden - Piece Of Mind
8. Pink Floyd - The Final Cut
9. Lionel Richie - Can't Slow Down
10. David Bowie - Let's Dance


Poza dychą:
11. Genesis - Genesis
12. Elton John - Too Low For Zero
13. Yes - 90125
14. The Animals - Ark
15. John Williams - Star Wars VI: The Return Of Jedi
16. Perfect - Live
17. Quiet Riot - Metal Health
18. Marillion - Script For A Jester's Tear
19. The Police - Synchronicity
20. The Rolling Stones - Undercover
21. Uriah Heep - Head First



Jezu, strasznie trudny do ułożenia rocznik! Nie wiem czy nie najtrudniejszy jak do tej pory. Sporo świetnych płyt(nawet Kriejtiw ułożył w miarę normalną listę xD), prawdziwy wysyp polskich debiutów(nie wiem czy to nie najlepszy rocznik jeśli chodzi o polski rock), ale jest też sporo płyt które miałem na liście do rychłego poznania, czego nie chciało mi się robić wcześniej z powodu zbyt dużej ilości tych płyt... no i w dalszym ciągu nie udało mi się poznać wszystkiego. Musiałem przerwać to poznawanie bo inaczej nie zdążyłbym w ogóle ułożyć swej listy na czas, tak więc będzie tu niestety sporo braków jeśli chodzi o muzykę, którą każdy polak znać powinien.
Ale jest to rocznik dla mnie ważny również ze względów pozamuzycznych - to w końcu w tym roku przyszła na świat moja dziewczyna, a także wielu moich dobrych kumpli, ba nawet krewnych mam najwięcej chyba z tego rocznika... czy to przypadek czy może ma to jakiś ścisły związek z drugim powojennym wyżem demograficznym w Polsce który przypadł właśnie na ten rok, a o którym zapomniał wspomnieć Gnietek? Razz
No ale mniejsza bo ja nie o tym. Czas na moją listę:

Pierwsze trzy płyty wymagają wspólnego opisu, bo to płyty które stały się u nas legendą niczym w Wielkiej Brytanii płyty z przełomu lat 60/70 stały się legendą na skalę światową. Hit na hicie, każdy polak chyba zna to na pamięć z różnych imprez, balów, wesel, bankietów, potańcówek, domówek czy po prostu zwykłych ognisk. Noż normalnie te przeboje jak i ich odgrywanie na gitarze i odśpiewywanie na wspomnianych już przeze mnie imprezach stało się dla nas taką samą tradycją niczym religia katolicka. To jest nasza wizytówka można by tak rzec.
A mój ulubiony numer z tej całej świętej trójcy to trochę mało znana "Fabryka Małp". Nie wiem czemu ale zawsze chce mi się śmiać jak słyszę te słowa. xD W ogóle tak jak Bizon wspomniał odnośnie samego Lady Pank ja też może i nie jestem jakimś ich wielkim fanem ale jeśli już miałbym kupić jakąś ich płytę to byłaby to właśnie ta. To samo odnośnie Oddziału Zamkniętego. Jeśli zaś chodzi o Republikę to mają zdecydowanie więcej do zaoferowania. Jeszcze wracając do samego Lady Pank to generalnie dużą zaletą tej płyty jest to, że nawet nie trzeba jej kupować by ją znać, bo prawie cały materiał z niej da się poznać z innych wydawnictw.
Teraz czas na debiut Metalliki która rzekomo skończyła się na tej właśnie płycie. Aj tam dla mnie to całkiem solidne granie, choć nagrywali lepsze rzeczy. Ulubione na dzień dzisiejszy utwory to chyba "Hit The Lights" oraz "Seek And Destroy".
Dalej Eurythmics z ich chyba najbardziej znanym hitem(a przy okazji i naprawdę równą płytą!) i nie ustępującym mu "Love Is A Stranger". Nie no generalnie to synthpop na wysokim poziomie imo niewiele odstający od Depeche Mode. No właśnie a skoro o nich mowa to wreszcie wydają jakąś naprawdę dobrze wyprodukowaną płytę, którą da się słuchać w całości i bez zgrzytów. Ulubione numery na dzień dzisiejszy to "Told You So"(mam nadzieję, że zagrają to na Narodowym), "More Than A Party" i "Everything Counts".
Iron Maiden może nie jakiś wybitny i nie bierze mnie tak jakbym tego chciał, no ale "Troopera" docenić trzeba.
Pink Floyd... a raczej solowy Waters... chyba nigdy nie zostanę typowym Watersowcem bo brakuje mi w jego twórczości jakiejś energii... jednak punkciki płyta ode mnie dostanie bo mam potworną słabość do "The Fletcher Memorial Home" oraz "Not Now John". "Gunner's Dream" wciąż do ogarnięcia, bo jeszcze mnie nie łapie, ale czuję potencjał.
Lionel Richie trochę mnie zawiódł bo poza oczywistym "Hello" nic tu dla siebie za bardzo nie znalazłem, poza tym spodziewałem się, że będzie tu trochę więcej funku, a to niemal czyste R&B. Ale może to kwestia czasu zanim przekonam się do tej płyty. Nie mniej jednak za "Hello" punkciki muszę dać. I na koniec David Bowie z trochę innym i szczerze to dla mnie bardziej przystępnym wcieleniem, choć fanem jego raczej nie zostanę, no ale za tytułowy niech ten punkcik ma.

No i jest trochę odrzutów poza dychą których trochę mi szkoda. Genesis z dwoma perełkami czyli nostalgicznym "Mama" którego kiedyś nie doceniałem, oraz "Home By The Sea", ale poza tym płyta średnia. Baaardzo średnia. Elton John wydał świetną i równą płytę z "I'm Still Standing" na czele, no ale ja jakimś jego wielkim fanem nie jestem, więc uznałem, że tragedii nie będzie jeśli znajdzie się tuż poza dychą.
Yes z nietypową jak na nich płytą, ale posłuchać można, a "Owner Of A Lonely Heart" nieźle buja no. Animalsi również z nietypową dla nich płytą i już niestety ostatnią, no ale fajnie jest chociaż w ramach ciekawostki jak ci sixtisowi giganci bluesa brzmieli w latach 80-tych w klimatach komercji i syntezatorów. Muzyka z kolejnej części Gwiezdnych Wojen jest przeze mnie znana jedynie pobieżnie i jedynie z filmu więc dam ją poza dychę tak symbolicznie. Perfect ze swoją pierwszą koncertówką, która jednak wypadła trochę poniżej moich oczekiwań. Quiet Riot to taka ciekawostka poznana w QW dzięki Nathalie. Bardzo mi przypadł do gustu otwieracz "Bang Your Head" ale poza tym to jakoś nic specjalnego tu jeszcze dla siebie nie znajduję. Marillion jak na debiut to imo średnio. Wolę każdą następną płytę z Fishem, nie mniej coś się tu znajdzie. Jeśli chodzi o ostatni album studyjny The Police to niestety ale jedno "Every Breath You Take" wiosny nie czyni. Ciężko mi się przekonać do tego zespołu. Zdecydowanie wolę solowego Stinga. Stonesi wyskoczyli ze świetnym tytułowym ale poza tym to mnie jakoś nie bierze. Uriah Heep z momentami ale nic poza tym.

No i pluję sobie w brodę że nie zdążyłem poznać w całości tegorocznych Lombardu, Maanamu i Bajmu, a wiem z tego co stamtąd znam, że to też spory kawał legendy polskiej muzyki.

O i przy okazji - Black Sabbath wydało takiego gofra, że nie wiem, no ale w sumie nie dziwota skoro Gillan zgodził się nagrywać ten album po pijaku.

Tradycyjnie jeszcze lista płyt do rychłego poznania(albo i łodzi):
U2 – War
Lombard – Śmierć Dyskotece
Brian May & Friends – Star Fleet Project
Wham! – Fantastic
Rainbow – Bend Out Of Shape
Billy Idol – Rebell Yell
Dio – Holy Diver
Maanam – Nocny Patrol

_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Lut 24, 2013 1:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Tom Waits - Swordfishtrombones - po czym odróżnić artystę od rzemieślnika? Cóż, artysta, gdy ma na koncie sześć studyjnych albumów i wierną publiczność, kochającą go za to co do tej pory robił, nagrywa "Swordfishtrombones". I osiąga przy tym wielki sukces artystyczny.
2. The Police - Synchronicity - jak się żegnać to tylko takim albumem. Mój nr 1 w dyskografii The Police. Ulubiony fragment? Chyba Synchronicity II. A zaraz po nim Every Breath You Take (lubię to grać na gitarze).
3. Republika - Nowe sytuacje - moim zdaniem najlepszy debiut w historii polskiego rocka (tak, lepszy od pierwszej płyty Budki). Świetny klimat, bardzo dobre teksty. Całość jest bardzo spójna. 10 wspaniałych kompozycji z Arktyką i My lunatycy na czele.
4. U2 - War - bardzo przyzwoity album z paroma wyróżniającymi się kompozycjami (singlowe New Year's Day, Sunday Bloody Sunday i "40"). Zgadzam się, że U2 to zespół trochę przereklamowany, ale płyta "War" pokazuje, że światowej sławy nie zdobyli muzyczni analfabeci.
5. Genesis - Genesis - czyli powrót do formy. Ta płyta to głównie Mama i Home By The Sea, ale reszta nie odbiega tak bardzo poziomem. Bardzo przyjemnie się tego słucha.
6. Iron Maiden - Piece Of Mind - o wiele lepsze niż "The Number Of The Beast". Świetny początek (cała strona A i The Trooper), potem jest słabiej, ale nadal przyzwoicie.
7. Dio - Holy Diver - klasyka gatunku, świetny poziom wykonawczy. Trudno coś zarzucić tej płycie. Oprócz wtórności. Chociaż nikt przecież nie oczekiwał od byłego wokalisty Rainbow, żeby śpiewał coś zupełnie innego, skoro był świetny w tym co robił.
8. Lady Pank - Lady Pank - następny wspaniały debiut kolejnego z moich ulubionych polskich zespołów. W tym samym roku The Police żegna się ze swoimi fanami, a polscy Policjanci witają się ze swoimi. Biorąc pod uwagę ten album podobieństwo wcale nie jest naciągane (np. Zamki na piasku). Z resztą Jan Bo nie ukrywał na kim się wzorował. Ulubiony fragment? Zdecydowanie Wciąż bardziej obcy.
9. Yes - 90125 - udany powrót gigantów progresywnego grania. Nowocześnie, ale i tradycyjnie. Jeśli miałbym coś wyróżnić to byłoby to singlowe Owner Of A Lonely Heart i Leave It oraz Hearts.
10. Marillion - Script For A Jester's Tear - przyzwoite, początek w postaci utworu tytułowego naprawdę obiecujący. Potem trochę słabiej. Ale na tyle dobrze, żeby wyprzedzić m.in. "The Final Cut" i "Kill 'Em All".
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1983

1. Lady Pank - Lady Pank - 85
2. Dio - Holy Diver - 69
3. Republika - Nowe Sytuacje - 67


4. Metallica - Kill 'Em All - 64
5. Marillion - Script for a Jester's Tear - 61
6. Pink Floyd - The Final Cut - 58
7. Genesis - Genesis - 53
8. Iron Maiden - Piece Of Mind - 45
9. Oddział Zamknięy - Oddział Zamknięty - 42
10. Tom Waits - Swordfishtrombones - 40
- U2 - War - 40


12. David Bowie - Let's Dance - 38
13. The Police - Synchronicity - 32
14. Def Leppard - Pyromania - 31
15. Maanam - Nocny patrol - 23
16. New Order - Power, Corruption and Lies - 20
- Turbo - Dorosłe Dzieci - 20
18. Violent Femmes - Violent Femmes - 19
19. R.E.M. - Murmur - 16
20. Eurythmics - Sweet Dreams (Are Made of This) - 14
- Thin Lizzy - Thunder and Lightning - 14
22. John Williams - Star Wars: Return of the Jedi - 12
23. Swans - Filth - 11
- Yes - 90125 - 11
25. Ozzy Osbourne - Bark at the Moon - 10
- Paul McCartney - Pipes Of Peace - 10
- The Rolling Stones - Undercover - 10
28. Brian May & Friends - Star Fleet Project - 9
- Peter Gabriel - Plays Live - 9
30. 2+1 - Bez limitu - 8
- Herbie Hancock - Future Shock - 8
32. Einstürzende Neubauten - Zeichnungen des Patienten O.T. - 7
- Mercyful Fate - Melissa - 7
- Urszula - Urszula - 7
- ZZ Top - Eliminator - 7
- Аквариум - Радио Африка - 7
37. Alice Cooper - Dada - 6
- Elton John - Too Low For Zero - 6
- Saxon - Power & the Glory - 6
40. Accept - Balls to the Wall - 5
- Depeche Mode - Construction Time Again - 5
- Rezerwat - Rezerwat - 5
43. Cocteau Twins - Head Over Heels - 4
- Wham! - Fantastic - 4
45. Electric Light Orchestra - Secret messages - 3
- Lombard - Śmierć dyskotece! - 3
- Nazareth - Sound Elixir - 3
- Sun Ra - The Sun Ra Arkestra Meets Salah Ragab in Egypt - 3
- The Blue Nile - A Walk Across the Rooftops - 3
50. AC/DC - Flick Of The Switch - 2
- Bajm - Bajm - 2
- Huey Lewis & The News - Sports - 2
- Lionel Richie - Can't Slow Down - 2
- Philip Glass - Koyaanisqatsi - 2
- Robert Plant - The Principle Of Moments - 2
- TSA - TSA - 2
57. David Bowie – Ziggy Stardust: The Motion Picture - 1
- Martyna Jakubowicz - Maquillage - 1
- Slade - The Amazing Kamikaze Syndrome - 1
- Uriah Heep - Head First - 1
- Various Artists - Flashdance - 1
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 2:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1984
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
spider89



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 58
Skąd: Bytom

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 4:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Lady Pank - Ohyda
2. Scorpions - Love at First Sting
3. Iron Maiden - Powerslave
4. Judas Priest - Defenders of the faith
5. Saxon - Crusader
6. Metallica - Ride The Lightning
7. Limahl - Don't Suppose
8. Alphaville - Forever Young
9. Queen - The Works
10. U2 - The Unforgettable Fire

Dobry rok, dobre płyty wyszły Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
jagaciarz



Dołączył: 16 Cze 2005
Posty: 670
Skąd: Zgierz

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 4:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Metallica - Ride the lightning
2. Clannad- Legend (Robin of Sherwood)
3. Budka Suflera - 1974 - 84
4. Maanam - Mental cut
5. Alphaville - Forever young
6. Republika - Nieustanne tango
7. Bajm - Martwa woda
8. Queen - The works
9. Lady Pank - Ohyda
10. Whitesnake - Slide in it


Tuż za znalazły się:
U2- The unforgettable fire
Prince - Purple rain
Oddział Zamknięty - Reda by night
Deep Purple - Perfect strangers
Budka Suflera - Czas czekania, czas olśnienia
Van Halen - 1984
Madonna - Like a virgin
Urszula - Malinowy król
Kombi - Nowy rozdział


Genialny rok. Na pierwszym Meta z albumem kompletnym, a zeszłoroczny Sonisphere festival chyba zdecydował, że wyprzedzili Clannad z albumem z mojego ukochanego serialu. Polecam szczególnie kawałki "Herne" i "Strange land". Dalsza lista mogłaby chyba mieć całkiem inną kolejność, a i tak byłoby dobrze. Budka ze świetnymi wersjami starych hitów + kawałki z Andrzejczakiem niepublikowane. Drugi album Budki znalazł się za dychą, bo jednak nierówny, choć zawiera może najgenialniejszy kawałek tej formacji, czyli tytułowy Czas czekania i równie przedni "Cały mój zgiełk". Maanam z drugim ich najlepszym IMO albumem z przednimi, klimatycznymi "Luciollą", "Kreonem" i "Simple story". Alphaville z klasycznym, ale i genialnym albumem do tańca i wszelkich imprez pijackich z genialnymi kawałkami, oprócz tych oczywistych to: In the mood, Victory of love czy Summer in Berlin. Szkoda że nie głosuje Le mmor, bo dostałby pewnie ten album trochę więcej punktów. Dalej jeden z najlepszych albumów Bajmu, według Beaty to tekstowo był podobno koncept album. Whitesnake w jeszcze klasycznym, soczystym brzmieniu, tu chyba jeszcze grał Jon Lord, nieprawdaż? Świetne Slow 'n'easy chociażby. Lady Pank z tak świetna płytą tak nisko? Rany. A przecież są tu i "Tango stulecia" i "Czas na mały blues".
Queen dostał punkciki, choć album całościowo słabszy, z drugiej strony chciałbym słuchać wielu "słabych" albumów z pozycjami takimi jak "Radio ga-ga", "Machines" czy "Hard life".
Tak, układanie listy w latach 80. to IMO czysta przyjemność.
_________________
That time will come,one day you'll see when we can all be friends


Ostatnio zmieniony przez jagaciarz dnia Nie Mar 03, 2013 1:25 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 8:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Republika - Nieustanne Tango
2. Metallica - Ride the Lightning
3. Iron Maiden - Powerslave
4. TSA - Heavy Metal World
5. AC/DC - Jailbreak '74
6. Deep Purple - Perfect Strangers
7. Van Halen - 1984
8. Dire Straits - Alchemy Live
9. Red Hot Chili Peppers - Red Hot Chili Peppers
10. Foreigner - Agent Provocateur

Blisko:

Mark Konpfler - From the Film Cal
John Lennon - Milk and Honey
Marek Grechuta - W Malinowym Chruśniaku

Daleko:

Nazareth - The Catch
Queen - The Works
Roger Taylor - Strange Frontier
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Ennio Morricone - C'era una volta in America
2. Dead Can Dance - Dead Can Dance
3. Deep Purple - Perfect Strangers
4. Metallica - Ride The Lightning
5. This Mortal Coil - It'll End in Tears
6. Cocteau Twins - Treasure
7. Roger Waters - The Pros And Cons Of Hitch Hiking
8. King Crimson - Three Of A Perfect Pair
9. Marillion - Fugazi
10. Queen - The Works

poprawione, pozdrawiam atrusa
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA


Ostatnio zmieniony przez kater dnia Wto Lut 26, 2013 2:02 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Pon Lut 25, 2013 10:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Metallica - Ride the Lightning
2. Republika - Nieustanne tango
3. Camel - Stationary Traveller
4. This Mortal Coil - It'll End in Tears
5. Prince - Purple Rain
6. Deep Purple - Perfect Strangers
7. Talk Talk - It's My Life
8. The Smiths - The Smiths
9. Depeche Mode - Some Great Reward
10. Cocteau Twins - Treasure

Zajebisty rocznik w sumie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 1:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1 Arvo Part - Tabula rasa
2 Marillion - Fugazi
3 Metallica - Ride The Lightning
4 This Mortal Coil - It'll End in Tears
5 Cocteau Twins - Treasure
6 Deep Purple - Perfect Strangers
7 Roger Waters - The Pros And Cons Of Hitch Hiking
8 Scorpions - Love at First Sting
9 King Crimson - Three Of A Perfect Pair
10 Queen - The Works


ostatnie dwa, trzy miejsca strasznie na doczepkę.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wasdfg7



Dołączył: 16 Paź 2005
Posty: 4279
Skąd: Dębica/Wrocław

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 2:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Cocteau Twins - Treasure
2. Marillion - Fugazi
3. Scorpions - Love at First Sting
4. Deep Purple - Perfect Strangers
5. This Mortal Coil - It'll End in Tears
6. Iron Maiden - Powerslave
7. Judas Priest - Defenders of the faith
8. Dead Can Dance - Dead Can Dance
9. Roger Waters - The Pros And Cons Of Hitch Hiking
10. Queen - The Works
_________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 2:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

jak na lata 80., to lista wyszla naprawde bardzo dobra, a czolowka to wrecz znakomita.
lista w ostatniej chwili odrzucanych:

the also-runs:

11. camel – stationary traveller (CD) – kupilem tylko dla kawalka tytulowego i choc zaden inny kawalek mu nie dorownuje (nie ma prawa), to reszta tez calkiem mila. to juz nie ten camel z początku, ktorego lubie najbardziej, niemniej absolutnie cudowny tytulowy wiele wynagradza

tsa – heavy metal world
scorpions – love at first sting
judas priest – defenders of the faith
bon jovi – bon jovi
bryan adams – reckless

1. metallica – ride the lightning (CD) – wielka plyta, bez dwoch zdan. moze nie tak znana jak master, ale jednak na podobnym poziomie, jesli nie na jeszcze wyzszym. tu wlasciwie caly czas sie cos dzieje, a jeden kawalek genialniejszy od drugiego.

2. iron maiden – powerslave (CD) – znakomita plyta, ktora calkowicie zaprzecza stereotypowi, ze oni ciagle grają to samo. kompozycje i ich brzmienie i sposob grania zupelnie inne niz na 2 poprzednich, nie mowiac juz o 2 pierwszych... ‘rime...’ to dzielo wybitne, aces high razi nieprawdopodobną mocą i wokalem, a powerslave za pomocą prostych zagrywek idealnie oddaje klimat egiptu (podobne pomysly jak w ‘gates of babylon’). tu wlasciwie nie ma slabego kawalka. są ze 2 dosc nijakie, w tym 2 minutes to midnight, fenomenu ktorego nigdy nie zrozumiem, ale wiekszosc plyty jest znakomita.

3. deep purple – perfect strangers (CD) – powrot w wielkim stylu. po 8 latach zespol wraca w swoim najbardziej znanym skladzie i nagrywa plyte nie tylko rasowo hardrockową, to jeszcze nie brzmiącą archaicznie. swietne polączenie nowoczesnosci z klasyką i dowod na to, ze jednak dalo sie w tym 1984 roku nagrac cos rockowego i zrobic to swietnie. są tu co prawda utwory moze nieco mniej tez udane, ale jednak jest to poziom, ktorego nie udalo im sie powtorzyc przez nastepne ponad 20 lat, az do ‘rapture of the deep’.

4. yngwie malmsteen’s rising force – rising force (CD) – debiut solowy szweda. mozna narzekac na jego gitarową onanizacje (sam przyznaje, ze czesto przegina), ale na tych pierwszych plytach to bylo naprawde wysmienite. to, ze na pozniejszych glownie powielal tylko te zagrywki, to juz inna bajka. te plyte znam od kilkunastu lat i niezmiennie uwielbiam. a grubas mial w momencie nagrywania jej jakies 21 lat...

5. dio – the last in line (MC) – nie az tak zajebiste jak debiut, ale jednak kawal przeswietnego rockowego/metalowego grania. dio ciagle w swietnej formie, basik baina w paru kawalkach fajnie chodzi no i te gitary viviana Smile zeby on czasem w def leppard cos takiego zagral... echhh

6. marillion – fugazi (CD) – hmmm nie, to jednak nie debiut, a wlasnie fugazi jest najslabszą dla mnie plytą rybnego marillion Wink aaaale mimo tego, ze wedlug mnie nie dorasta do piet MC czy CAS, i lekko przegrywa z SFAJT, to wciaz jest znakomity kawal muzyki, wyprzedzajacy takie chocby the works o lata swietlne nie tylko w pomyslowosci, ale i aranzu i przede wszystkim brzmieniu.

7. whitesnake – slide it in (CD) – plyta przejsciowa miedzy wczesnym, prawdziwym whitesnake, a pudlowym whitesnake z konca lat 80. oba w kazdym razie mialy wiecej wspolnego z tym zespolem niz to, co jest obecnie... plyta niewatpliwie nie jest az tak porywająca jak wczesniejsze wydawnictwa, ale jednak jest dobrym zakonczeniem dzialalnosci tego prawdziwego, oryginalnego whitesnake.

8. europe – wings of tomorrow (CD) – plyta duzo dojrzalsza niz debiut, no i są pierwsze hity – przede wszystkim dreamer – jeden z moich ulubionych ‘europejskich’ kawalkow.

9. clannad – legend (CD) – piekna sciezka dzwiekowa z kultowego serialowego robin hooda z michaelem praedem. klimat w tym serialu byl przezajebisty, a muzyka byla jego wazną częścią Wink

10. van halen – 1984 (CD) – kopalnia hitów i klasyka gatunku.awet jesli to wszystko zbyt cukierkowe, to brzmi swietnie.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 12:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Scorpions - Love at First Sting - chyba mój ulubiony album Scorpions, przy znajomości całej ich dyskografii bez jednej płyty. Mimo, że najbardziej hiciarski, to te hity niesamowicie się bronią, a ilość genialnych riffów na płycie przytłacza. W ogóle w każdej kolejnej edycji zawsze mam ten zonk, bo nie wiem czemu, ale gdzieś mi się w głowię usrało, że to 1985 Razz Jedyny słabszy punkt - The Same Thrill.
2. Judas Priest - Defenders of the Faith - tym razem ulubiona płyta Judasów, znowu niesamowite, melodyjne i chwytliwe numery od początku do (prawie) samego końca, riffy tnące jak żyleta (Freewheel Burning, Sentinel, Some Heads Are Gonna Roll), gdyby tylko nie to kartonowe brzmienie perkusji w latach '80tych... Chociaż też nie można tego zwalać na daty, bo np. u Scorpionsów czy Mety bębny brzmiały w tym roku o niebo lepiej. Jedyny slabszy punkt - Heavy Duty.
3. Metallica - Ride the Lightning - ano, jak już wywołaliśmy do tablicy, podium zamknie tym razem mój ulubiony album Mety Wink Znowu od początku do końca sieka, choć oczywiście nie tak radiowa, jak na dwóch pozostałych albumach z pierwszej trójki. Ale niesamowite riffy, które nie znudziły mi się i tak samo rozpieprzają od... odkąd zacząłem metalu słuchać, bo przecież te kawałki poznawałem jako pierwsze Smile Kiedyś bym powiedział, że słabszym punktem Trapped Under Ice, ale głupi byłem i nieprawda. Inni wymieniają Escape, które ja bardzo lubię. Także płyta niesamowicie równa, a pod Scorpionsami i Judasami czemu... No do Metalliki rzadko się ostatnio wraca, a jeśli już - to najczęściej do Load/ReLoad.
4. Iron Maiden - Powerslave - kultowy album Ironów, jak dla mnie znowu kult niezasłużony nierównością, ale jednak te 4 numery, o których doskonale wiemy, które to rekompensują wszystko, a i w słabszej czwórce nie ma ewidentnej porażki.
5. Bon Jovi - Bon Jovi - bardzo fajny debiut, nic wybitnego, ale podobnie jak w przypadku pozycji 1 i 2 porywa mnie niesamowita ilość chwytliwych melodii i dobrych riffów, tu w wydaniu bardziej pudlowym, ale zawsze miałem do tej muzyki pewne zboczenie (jeśli jest dobrze zagrana, jak w przypadku BJ czy Europe). Znowu płyta cholernie równa, przesłitaśne te numery wszystkie, a jedynym słabszym numerem jest Get Ready.
6. Marillion - Fugazi - właśnie się zorientowałem, że układając sobie wczoraj listę, na miejscu szóstym znalazła się pozycja "Marillion - Jigsaw"... To chyba dostatecznie tłumaczy, co jest głównym powodem znalezienia się tego albumu na liście Wink Poza tym Punch & Judy i Assasing, reszta średnia, ale, jakkolwiek podobnie jak Bizon jednak cenię Misplaced Childhoos i Clutching at Straws nad dwa pierwsze wyczyny z Fishem, tak nie nagrali kurna śliczniejszego utworu niż Jigsaw i Hogarth jest cienki w uszach.
7. Dire Straits - Alchemy - rzadko dają koncertówki na listy, czasem dla dopchania, ale w tym roczniku albumów mi nie brakowało... Natomiast ta koncertówka jest niesamowita. Wykonanie Sultans of Swing to jeden z naprawdę kilku, może kilkunastu moich ulubionych koncertowych nagrań ever. Zresztą jeszcze prawdopodobnie kolejny ich live, On the Night będzie się bił o miejsce na liście w swoim roczniku, także chyba powinienem żałować, że na koncert Dire Straits się nie załapię.
8. Europe - Wings of Tomorrow - dobry Europe, który się jeszcze nie wybił, a miał potencjał, z naprawdę fajnymi hardziorami (Stormwind) jak i ładniejszymi momentami (Dreamer).
9. Depeche Mode - Some Great Reward
10. Franek Kimono - Franek Kimono - hehe, w ostatniej chwili Queen wypadł za listę. Jednak wolę jajcarskiego Fronczewskiego, chyba nawet brzmi troszkę lepiej Wink


No a najbliżej listy był właśnie Queen z The Works. Nie tępiłbym tej płyty, bo jednak kilka utworów z niej lubię, ale rzeczywiście z całego katalogu tego zespołu, ten krążek wypada najsłabiej. No, może nie licząc Flasha.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
How_Can_I_Go_On



Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 143

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 12:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Deep Purple - Perfect Strangers
2.Metallica - Ride the Lightning
3.U2 - The Unforgettable Fire
4.Bruce Springsteen - Born in the U.S.A.
5.Scorpions - Love at First Sting
6.Iron Maiden - Powerslave
7.Marillion - Fugazi
8.Camel - Stationary Traveller
9.David Bowie - Tonight
10.Queen - The Works
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Wto Lut 26, 2013 4:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

DŻEM Dzień, W Którym Pękło Niebo
LADY PANK Ohyda
MAANAM Mental Cut
REPUBLIKA Nieustanne Tango
VAN HALEN 1984
QUEEN The Works
TALK TALK It's My Life
CLANNAD Legend
DIRE STRAITS Alchemy
DAVID GILMOUR About Face
SCORPIONS Love At First Sting
ORCHESTRAL MANOEUVRES IN THE DARK Junk Culture
ROGER WATERS The Pros And Cons Of Hitch Hiking
MICHAEL JACKSON Farewell My Summer Love
TINA TURNER Private Dancer
BRUCE SPRINGSTEEN Born In The U.S.A.
PRINCE Purple Rain
THE JACKSONS Victory
DEPECHE MODE Some Great Reward
DAVID BOWIE Tonight
ALPHAVILLE Forever Young
DEEP PURPLE Perfect Strangers
FRANKIE GOES TO HOLLYWOOD Welcome To The Pleasuredome
PHILIP BAILEY Chinese Wall
MADONNA Like A Virgin
BRYAN ADAMS Reckless
DON HENLEY Building The Perfect Beast
TOTO Isolation
JEAN MICHEL JARRE Zoolook
FOREIGNER Agent Provocateur
SADE Diamond Life


01 DEEP PURPLE Perfect Strangers
02 ROGER WATERS The Pros And Cons Of Hitch Hiking
03 CLANNAD Legend
04 REPUBLIKA Nieustanne Tango
05 DIRE STRAITS Alchemy
06 DON HENLEY Building The Perfect Beast
07 TINA TURNER Private Dancer
08 BRUCE SPRINGSTEEN Born In The U.S.A.
09 SCORPIONS Love At First Sting
10 FOREIGNER Agent Provocateur
_________________


Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Sro Lut 27, 2013 11:19 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sro Lut 27, 2013 10:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Znakomity rocznik! Oby tak dalej.

1.Metallica - Ride the Lighting

Obok "...And Justice For All" mój ulubiony album Metallici, po prostu jest kapitalny. To zasługa zacności i geniuszu tych kompozycji, ale też produkcja świetnie spełnia tutaj swoją rolę. Czuję klimat siarczystego mrozu ze Skandynawii Razz Po latach tak naprawdę zaczynam ogromnie doceniać dzieła, które w dzieciństwie co najwyżej lubiłem. Aha, i lepsze od "Mastera".

2.Urszula - Malinowy król

Nawet nie muszę poznawać całej dyskografii Urszuli, żeby wiedzieć, że album "Malinowy król" to jej szczytowe osiągnięcie. W stosunku do debiutu album wygrywa większą spójnością (przynajmniej mam takie wrażenie, bo ten album mam na nośniku) i klimatem. A przede wszystkim utworami. Tutaj zdecydowanie wyszły najlepiej. Utwory takie jak np. "Wołam znów przez sen", "Szał sezonowej mody" czy tytułowy "Malinowy król" nie dość, że są po prostu świetnie, to jeszcze są bardzo pomysłowe aranżacyjnie. To zasługa akompaniamentu Budki Suflera, która przygrywa na jej albumach z lat 80-tych. Właśnie aranżacje tu mi się bardzo podobają. Utwór "Za twoje zdrowie mała" ma lekko orientalny wydźwięk. "Temat Bożeny" zjada klimatem wszystko pozostałe. Mógłbym wymienić tak każdy utwór. To chyba jeden z najlepszych albumów pop rockowych z syntezatorami, jaki słyszałem.

3.Budka Suflera - 1974-1984

Budka mocno przyatakowała w tym roczniku. Wydała album z Urszulą i jeszcze nagrała dwa albumy, z czego jeden po części jest kompilacją, ale są to nowe aranżacje hitów. Bardzo mi się podobają i nie będzie wnikał, czy lepsze od oryginałów, czy nie, choć chyba jest skłonny powiedzieć, że jednak nie. Jak by nie było, ta wersja "Cień Wielkiej Góry" strasznie mi się podoba i ma swój urok, może w tym przypadku bardziej lubię niż oryginał. Generalnie fajnie się słucha, jest klimat dekady i co jest fajne, dochodzą nowe utwory z Andrzejczakiem na wokalu: "Jolka, Jolka pamiętasz" i "Czas ołowiu".

4.Lady Pank - Ohyda

Cieszę się, że w Teraz Rocku ten album ocenili na piątkę, bo moim zdaniem jest tak samo znakomity, jak debiut, może nawet lepszy. To jest album, którego mam na nośniku, więc może dlatego wrażenie może być lepsze. Generalnie utwory dla mnie są tak samo hiciarskie i aż dziwne, że nie są przebojami na taką samą skalę, co utwory z debiutu. Np. "A to ohyda" rozbawia mnie za każdym razem, "Rolling Son" ma zajebisty refren do nucenia, kolejny popis Borysewicza "Czas na mały blues" z użyciem dęciaków to swoista perełka. Liryka albumu generalnie mówi o życiu rockowego zespołu, trasach, przez to wydaje się spójniejszy. Generalnie, jest to rockowe, surowobrzmiące Lady Pank i jedna z ich pozycji, którą nie żałuję, że poznałem. W sumie kupiłem na czuja, bo cała twórczość zespołu mnie nie interesuje. Zasugerowałem się utworami, które słyszałem na składankach.

5.R.E.M. - Reckoning

Jedyny album R.E.M., jakiego nie mam na nośniku, ale to się w najbliższym czasie zmieni. Na szczęście udało mi się go poznać dość oględnie, więc mam zdanie na jego temat. Album dość przyjemny, może nie jest na poziomie "Murmur", ale ma przynajmniej kilka wymiatających utworów takich jak: "7 Chinese Bros.", "So. Central Rain" czy "(Don't Go Back to) Rockville".

6.Iron Maiden - Powerslave

No, to już całkiem konkretny album. Jeden z nich najlepszych, tutaj naprawdę czuć tego powera. Znakomite kompozycje takie jak: "Aces High", "Powerslave" czy "Rime of the Ancient Mariner". Z tych wczesnych Dickinsonów zwycięża i jest najbardziej równy. Wszystko od muzyki po okładkę ma moc.

7.Deep Purple - Perfect Strangers

Udany powrót po latach. Czuć trochę w niej epokę powstania, ale nijak to nie przeszkadza w słuchaniu. Powiedziałbym, że to dla mnie jedna z najprzyjemniejszych płyt Purpli, jedna z ulubionych. Moim faworyci to: "Knocking at Your Back Door" i tytułowy.

8.Jean Michel Jarre - Zoolook

Trochę inny Jarre, niż ten z "Oxygene" w sumie trochę szkoda. Nieco za bardzo momentami zajeżdża tandetą z lat 80-tych, ale i tak głównie jest to świetne Jarrowe granie. Znaczy się oczywiście warsztat jest bardzo ambitny, super pomysły na utwory, klimatyczny "Etchincolor", to kolejny z jego pomników muzycznych. Ale odrobinę jednak nie te klimaty. Na następnym albumie uderzy we właściwym kierunku.

9.Budka Suflera - Czas czekania, czas olśnienia

Cugowski powrócił na dobre. Sama stylistyka płyty syntezatorowa dość mi odpowiada, same kompozycje w porządku, ale mam wrażenie, że to jeden z najmniej równych albumów. Z połowa utworów jest tu znakomita: "Cały mój zgiełk", "Wyspy bez nazw" czy najlepszy "Czas czekania, czas olśnienia" ale część utworów wyraźnie odstaje mi od tego poziomu ("Dobrej zabawy nigdy dość"). Z tych płyt z Cygowskim z lat 80-tych jednak jest najsłabsza.

10.Mike Oldfield - Discovery

Przyjemna pozycja Oldfielda do słuchania, oczywiście w jego popowym obliczu, ale są uwielbiane przeze hiciarskie: "To France" czy "Tricks of the Light".

Tuż za 10:
- Queen - The Works
- Dire Straits - Alchemy-Live
- Red Hot Chili Peppers - The Red Hot Chili Peppers
- Judas Priest - Defenders of the Faith
- Kombi - Nowy rozdział
- Manowar - Sign of the Hammer
- The Pogues - Red Roses for Me
- Franek Kimono - Franek Kimono
- Clannad - Legend
- U2 - The Unforgettable Fire

Notka:
Queeni w ostatniej chwili wylecieli poza dychę. Naprawdę dla mnie Queen nie ma złych albumów, na "The Works" też mogę znaleźć coś dla siebie, potem koncertówka Dire Straits, które zbyt dawno nie słyszałem, przyjemny debiut Red Hotów, Judasi z solidnych łojeniem, jednak bez szans. Potem album Kombi, którego poznałem dla hitów się na nim znajdujących, trochę zbyt nierówny mi się wydał, to przez utwory instrumentalne. Manowar z pozycją, którą raz przesłuchałem i jeszcze niewiele pamiętam. Zespół rockowy z Irlandii grający folk rock, ciekawe. Cieszę się, że zapoznałem się z Frankiem Kimono, śmieszne, zwłaszcza aranżacje, ale to nie ten rocznik, bądźmy poważni, piękna muzyka Clannadu, też zbyt dawno nie słuchałem i album U2, do którego ewidentnie nie dorosłem, bo w połowa utworów niestety mnie nudzi.
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.


Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Pią Sie 02, 2013 11:32 am, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Sob Mar 02, 2013 1:55 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Deep Purple – Perfect Strangers
Iron Maiden – Powerslave
Queen – The Works
Marillion – Fugazi
King Crimson – Three Of A Perfect Pair
Depeche Mode – Some Great Reward
David Gilmour – About Face
Roger Waters – The Pros And Pronos Of Hitch Hiking
Red Hot Chili Peppers – Red Hot Chili Peppers
Republika – Nieustanne Tango
Metallica – Ride The Lightning
Budka Suflera – Czas Czekania, Czas Olśnienia
Lady Pank – Ohyda
Urszula – Malinowy Król
Camel – Stationary Traveller
Wham! – Make It Big
Scorpions – Love At First Sting
Van Halen – 1984
R.E.M. – Reckoning
Kombi – Nowy Rozdział
Roger Taylor – Strange Frontier
Tina Turner – Private Dancer
Bon Jovi – Bon Jovi
Alphaville – Forever Young
Jean Michel Jarre – Zoolook
Franek Kimono – Franek Kimono
Foreigner – Agent Provocateur
Madonna – Like A Virgin
Stevie Wonder – The Woman In Red




1. Iron Maiden - Powerslave
2. Kombi - Nowy Rozdział
3. Madonna - Like A Virgin
4. Franek Kimono - Franek Kimono
5. Marillion - Fugazi
6. Metallica - Ride The Lightning
7. Queen - The Works
8. Wham - Make It Big!
9. Scorpions - Love At First Sting
10. Alphaville - Forever Young

Poza dychą:
11. Republika - Nieustanne Tango
12. Foreigner - Agent Provocateur
13. Depeche Mode - Some Great Reward
14. Urszula - Malinowy Król
15. Lady Pank - Ohyda
16. Red Hot Chili Peppers - Red Hot Chili Peppers
17. Deep Purple - Perfect Strangers
18. Tina Turner - Private Dancer
19. Budka Suflera - Czas Czekania Czas Olśnienia
20. Van Halen - 1984
21. Stevie Wonder - Woman In Red (soundtrack)
22. King Crimson - Three Of A Perfect Pair


KURWA CO ZA ROCZNIK!!! Shocked Już się bałem, że w ogóle nie dam rady lub nie zdążę go ułożyć... niby lata osiemdziesiąte, a tu taki boom... iluż to ja płyt z wielkim żalem się pozbyłem...

Na pierwszym moi ulubieni Maideni i chyba pierwszy jak na moje ucho w pełni równy album - "Aces High"(mój ulubiony numer Maidenów w ogóle), tytułowy czy "Rime Of The Ancient Mariner" to jest kurwa potęga! Jeszcze chyba tylko "Brave New World" będzie dla moich uszu brzmieć tak potężnie i tak równo.
Dalej Kombi - nie no, po prostu niemoge... Najpierw Maideni a zaraz potem jakieś badziewne synthpopowe Kombi... normalnie sam czasem nie ogarniam własnego gustu. xD Ale to mimo wszystko chyba mój ulubiony album tej grupy i mam na niego ostatnio ostrą fazę. Chociaż tu jest już chyba bardziej synthpopowo niż rockowo w przeciwieństwie do wcześniejszych albumów. Ale chuj z tym bo takie numery jak "Kochać Cię Za Późno"(chyba mój absolutnie ulubiony... tzn. drugi ulubiony po "Bez Ograniczeń" numer Kombi), "Nie Ma Zysku", "Słodkiego Miłego Życia(jest tyle kebabów do spożycia! xD)" czy instrumental "Cyfrowa Gra" naprawdę porządnie mnie biorą.
Trzecie miejsce dla Madonny, która naprawdę mnie urzekła, bo rzadko kiedy zdarza mi się, że odsłuchuję jakiejś płyty na szybko i nagle zatrzymuję na jednym z kawałków i zamiast dokończyć płytę to słucham sobie w kółko tylko tego jednego kawałka... tak było w przypadku kawałka "Pretender" i znacząco opóźniał się przez niego termin ułożenia mojej listy! xD A poza tym to naprawdę świetny i równy album, a najbardziej urzeka mnie na nim po prostu produkcja. No i głos Madonny jakby taki inny od znanego nam teraz, bardziej dziewczęcy, wręcz nastoletni... aż taka wysoka była jego skala... słuchając całe życie w radiu "Material Girl"(którego tytuł zawsze lubiłem innym złośliwie tłumaczyć jako "materialna dziwka" xD) nie wiedziałem że to śpiewa Madonna! Poza wspomnianymi dwoma kawałkami bierze mnie tu jeszcze cholernie "Angel" czy "Dress Up". Tytułowy jakby trochę mniej. Fanem królowej popu raczej nie zostanę, ale na jej płyty z lat 80-tych czuję, że może mnie niedługo złapać mocna faza. Smile To zupełnie inna Madonna od tej którą teraz znamy!
Na czwartym Piotr Fronczewski w zupełnie nietypowej dla siebie roli - ja go znam i kojarzę przede wszystkim ze śmiertelnie poważnych i mało zabawowych ról, gdzie łatwo go czymś wkurwić czy po prostu wyprowadzić z równowagi... a tu taki z niego jajcasz... xD (specjalnie napisane z błędem - taka tam aluzja do "Kiepskich" Razz). No w życiu bym nie pomyślał, że to on, a jak pierwszy raz tego słuchałem to myślałem, że to jedynie ktoś o podobnym do niego głosie, a koledzy mnie najzwyczajniej w świecie wkręcają że to on i robią mnie w jajo. xD No cóż, trzeba jednak przyznać, że świadczy to o cholernie wielkiej klasie tego aktora, skoro wykreował taką zabawową postać... świadczy to, że potrafi się wcielić dosłownie w każdą rolę, a nie jedynie przysłowiowego starego piernika co tylko narzekać na wszystko potrafi. Jeśli chodzi zaś o sam album - normalnie istna kopalnia kebabów!!! xD Aż się prosi by kogoś powkurwiać w QW jakimś materiałem z tego krążka! xD
Marillion z naprawdę porządną płytą, ale i tak za rok przebiją samych siebie. Tak czy siak dupdupanie czyli "Assassing" już na samym otwarciu kopie dupsko! Poza tym "Punch And Judy", "Jigsaw", tytułowy i jedna z dwóch końcowych kobył... znaczy nie kobył, no ale to dwa najdłuższe numery na płycie - o to mi chodzi. Ten materiał miażdży, chociaż z drugiej strony nie wiem czy nie bardziej mi się podoba na tym albumie jego produkcja.
Metallica już lepsza niż na debiucie, ale fenomenu tej płyty zwyczajnie nie ogarniam. Nie wiem co ona ma takiego w sobie, że wszyscy tak do niej fapują i stawiają wyżej niż Mastera czy Czarny Album. Albo ja jeszcze za bardzo tego albumu sam nie ogarniam... a zresztą łotewa. Tak czy siak zamierzam się lepiej w niego wgryźć. Póki co jednak "The Call Of Ktulu" czy "Fade To Black" łoją mi dupsko już od jakiegoś czasu i mam nadzieję, że reszta płyty będzie mi ją łoić tak samo mocno.
Queen nisko bo to najbardziej nierówna płyta w historii. Ale jest na niej sporo moich osobistych sentymentów jak "Radio Ga Ga", "It's A Hard Life", "Hammer To Fall" czy "Keep Passing The Open Window". Pozostałe kompozycje w większości też w zasadzie nie są złe, ale niestety doszczętnie zniszczyła je produkcja! Jakby takie "Man On The Prowl" zostało nagrane w takich samych warunkach i na takich samych sprzętach co CLTCL to jestem pewien, że oba można by postawić ze sobą w jednym rzędzie.
Wham! no bo "Wake Me Up Before You Go Go" i "Careless Whispers" to są sentymenty jeszcze z czasów przedszkola. Ale niestety poza tym album ma już niewiele ma do zaoferowania i o wiele bardziej wolę następny. Ale na listę dać musiałem, no bo jakże by inaczej.
Scorpionsi z moją chyba ulubioną ich płytą. To tutaj znajdują się przecież "Still Loving You" czy "Rock Me Like A Hurricane". Reszta też trzyma dobry poziom choć jeszcze nie znam albumu na pamięć, ale wierzę, że to się wkrótce zmieni. Niewiele póki co znam płyt Scorpionsów i nie wiem czy zostanę kiedyś ich zadeklarowanym fanem ale jeśli miałbym kupić kiedyś którąś ich płytę to byłaby to właśnie ta. Smile No i jeszcze "Crazy World" - na pohybel Ziutkom! Twisted Evil
Alphaville - no bo to dobry synthpop na poziomie Depeche Mode prawie. tytułowy i "Big In Japan" i jeszcze coś tam o Berlinie wystarczająco dobrze świadczą o zajebistości tej płyty.

No i czas na płyty które pożegnałem z cholernie wielkim żalem!
Na pierwszy ogień poszła Republika, chyba nawet lepsza niż przed rokiem. No bo tu jest tytułowy, "Wielki Hipnotyzer", "Obcy Astronom"... oj mógłbym prawie cały album wymienić. Potem mamy Foreigner z ich najbardziej znanym chyba hitem. Oprócz niego doceniłem jeszcze "Reaction To Action", "Stranger In My Own House" czy najbardziej zbliżone stylistycznie i klimatycznie do "I Wanna Know What Love Is" - "A Love In Vain" oraz "Down On Love". No chyba przekonałem się do takiego grania. Po nich mamy Depeche Mode z ich pierwszą chyba równą płytą, której dobrze się w całości słucha, ale ciężko mi wciąż wyróżnić jakąkolwiek kompozycję. Chyba dalej muszę ten krążek ogarniać po prostu.
Urszula z Budką Suflera do której kiedyś miałem olbrzymi sentyment i której ten album znałem na pamięć a dziś pozostaje mi już tylko westchnienie do "Malinowego Króla" i do potwornie nostalgicznego, wręcz nawet dołującego "Tematu Bożeny".
Lady Pank z mniej medialną i chyba trochę jakby niedocenianą płytą w porównaniu z debiutem. A przecież tytułowy to naprawdę dobra rzecz! "OHYDA! A jak się wyda... A jak się wyda??!" Rany jak ja lubię to sobie śpiewać po pijaku... a jak się wyda? xD No i się wydało!
Red Hoci ze swoim nietypowym jak na siebie debiutem no ale nie powiem - nieźle im ten funkrockowy eksperyment wyszedł - szkoda tylko, że w tak cholernie mocnym roczniku, bo taka ciekawostka z "Hey Mommy, Where's Daddy" na czele wprost się prosi o punkty!
Deep Purple ze świetnym comebackiem, ale dawno ich już sobie nie odświeżałem. Poza tym nie oszukumy się - to za mocny rocznik nawet jak dla nich. Zresztą o wiele bardziej wolę ich następny album, który za 3 lata będzie się u mnie bił o podium swojego rocznika.
Tina Turner i jej prywatny tancerz, nie zaraz... przecież to ona jest tym prywatnym tancerzem! No tak czy siak będzie miała lepsze płyty jak na mój gust.
Budka Suflera z comebackiem Cugowskiego... ale bez fajerwerków bo prócz "Całego Mojego Zgiełku" niewiele mnie tu rusza, no ale za sam wspomniany kawałek uznałem, że miejsce chociaż poza dychą się należy.
Van Halen z wiadomym Małyszowym hitem i jeszcze jakimś kawałkiem z jajami w tytule - też dobra płyta z potencjałem, ale kurde no za słaba na ten rocznik!
Stevie Wonder z raczej słabym soundtrackiem. Obecność Dionne Warwick znanej mi z krążka "Heartbreaker" nagranego razem z Bee Gees rozpaliła mi nadzieje na coś epickiego, ale i na niej się zawiodłem. Płytę umieszczam symbolicznie poza dychą po prostu ze względu na "I Just Called..." - raz, że naprawdę, ale to naprawdę(!) mnie bierze, a dwa bo mam do tego sentyment z racji, że umiałem kiedyś to zagrać na klawiszach.
King Crimson z płytą w stylistyce "Discipline" podobnie jak poprzedniczka. I chociaż to nie tam sam poziom to od biedy może być. No ale nie tym razem, no no wiadomo co to za rocznik. Jej poprzedniczka miała więcej szczęścia z racji wydania w jednym z najbardziej gofrowatych roczników wszechczasów.

No i trochę płyt do poznania jak zwykle jest. Choć przynajmniej część materiału jest mi znana. A owe płyty to:
Dire Straits – Alchemy Live
U2 – The Unforgettable Fire
Judas Priest – Defenders Of The Faith
Chris de Burgh – Man On The Line
Eric Carmen – Eric Carmen (2)

_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho


Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Pon Mar 04, 2013 2:46 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Sob Mar 02, 2013 4:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Scorpions - Love At First Sting
2.Marillion - Fugazi
3.Alphaville - Forever young
4.Queen - The Works
5.Ultravox - Lament
6.Depeche Mode - Some Great Reward
7.Bon Jovi - Bon Jovi
8.Wham! - Make It Big
9.Dżem - Dzień, W Którym Pękło Niebo
10.Madonna - Like a Virgin

_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
annie_m



Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 688
Skąd: Olsztyn

PostWysłany: Sob Mar 02, 2013 4:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Deep Purple - Perfect Strangers
2. Metallica - Ride the Lightning
3. Queen - The Works
4. Republika - 1984
5. Bon Jovi – Bon Jovi
6. Depeche Mode - Some Great Reward
7. Budka Suflera - 1974–1984
8. Madonna - Like a Virgin
9. Iron Maiden - Powerslave
10. Alphaville - Forever Young
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Sob Mar 02, 2013 7:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. This Mortal Coil - It'll End in Tears
2. Cocteau Twins - Treasure
3. The Smiths - The Smiths
4. The Waterboys - A Pagan Place
5. Depeche Mode - Some Great Reward
6. Nick Cave and The Bad Seeds - From Her to Eternity
7. Dead Can Dance - Dead Can Dance
8. Coil - Scatology
9. Swans - Cop
10. The Replacements - Let It Be

W takich rocznikach jak ten powinno być 20 miejsc: wyleciały takie świetne rzeczy jak Camel, Foetus, Judas Priest, Mercyful Fate, Hüsker Dü, Echo ad The Bunnymen, koncerty The Cure, Talking Heads i przede wszystkim Dire Straits, Waters... Najlepszy rok w historii 4AD: na pierwszym miejscu de facto składanka największych gwiazd tej wytwórni, na drugim jedna z tych gwiazd we własnej osobie. Piękne albumy, które nigdy się nie znudzą. Debiut Smithsów, który cały czas zyskuje w moich uszach. Najlepszy album Waterboys (Red Army Blues included), pierwsze naprawdę wielkie Depesze, debiut Bad Seeds (Saint Huck!), debiut Dead Can Dance, debiut Coila (rok wielkich debiutów, jak widać), Swansi z kolejną masą burzących budynki dźwięków, wreszcie pijacko-prześmiewczo-pięknomelodyjni Replacements, najlepszy rock 'n roll lat '80. do czasu Pixies.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sob Mar 02, 2013 7:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Metallica - Ride the Lightning
2. The Smiths - The Smiths
3. Ennio Morricone - C'era una volta in America
4. Marillion - Fugazi
5. Cocteau Twins - Treasure
6. Deep Purple - Perfect Strangers

7. Red Hot Chili Peppers - Red Hot Chili Peppers
8. Queen - The Works
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Mar 03, 2013 2:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Świetny rok. Brak Dire Straits, Marillionu, Lady Pank, Watersa, Scorpiosów, jednego z najlepszych soundtracków Morricone...

1. The Waterboys - A Pagan Place - to jedna z tych zagadek: dlaczego wielką sławę zdobyło U2, a nie Waterboys? A Pagan Place to album bezbłędny - osiem świetnych utworów z pięknym Red Army Blues na czele.
2. Republika - Nieustanne tango - jeszcze lepsze niż debiut. Same wspaniałe kawałki (może oprócz nieco słabszych Fanatyków ognia). Lekko pastiszowe z "epickim" finałem Zróbmy to (teraz), dramatyczna Poranna wiadomość, posiadające przebojowy potencjał Hibernatus i prawdopodobnie najlepsze tango w polskim rocku (oczywiście utwór tytułowy).
3. Cocteau Twins - Treasure - czyli najsłynniejszy album brytyjskiej grupy. Klasyczny przykład czegoś co można zaklasyfikować jako "brzmienie 4AD" (gdzieś słyszałem to określenie). Bardzo lubię głos Elizabeth Fraser. Mam plan nadrobić zaległość i przesłuchać w końcu "It'll End In Tears" This Mortal Coil - słyszałem, że to album jeszcze lepszy...
4. Metallica - Ride The Lightning - prawdopodobnie najlepsza Metallica ever. W tym mocnym roczniku tuż za podium. Znajdują tu się moje ulubione kawałki grupy z Creeping Death i Fade To Black na czele.
5. Clannad - Legend - jeden z najwspanialszych soundtracków w historii. Świetnie broni się bez obrazu. Klasyczny soundtrack do klasycznego serialu.
6. Iron Maiden - Powerslave - od pierwszego albumu z Dickinsonem (średnio udanego "The Number Of The Beast") do "Powerslave" obserwujemy u Iron Maiden tendencję zwyżkującą. Album z 1984 roku to jedna z moich ulubionych płyt zespołu. I nie zgadzam się z tymże 2 Minutes To Midnight to drugie Run To The Hills. Jest znacznie lepsze. Jak cały album.
7. Van Halen - 1984 - gdybym miał być całkiem obiektywny to ta płyta nie powinna się znaleźć w dziesiątce. Jednak - nie wiem czemu - do albumu Van Halena mam ogromną słabość. Fajne, hardrockowe, ejtisowe granie. Świetnie to wszystko brzmi. Ulubiony fragment? Chyba Hot For Teacher.
8. Deep Purple - Perfect Strangers - bardzo udany powrót. Brzmi to bardzo na czasie, ale nadal klasycznie. Najlepszy fragment - bez wątpienia Perfect Strangers.
9. Bruce Springsteen - Born In The U.S.A. - gdybym miał zabrać jeden album na bezludną wyspę to byłby to właśnie ten album. Przebojowa, pełen pozytywnej energii płyta. Ulubiony fragment to Cover Me.
10. Camel - Stationary Traveller - głównie temat tytułowy zasługuje na uznanie. Ale reszta niewiele odbiega poziomem. Bardzo udany concept album.
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Faraday



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 476
Skąd: 25 dsf

PostWysłany: Nie Mar 03, 2013 2:29 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Metallica - Ride the Lightning
2. Cocteau Twins - Treasure
3. The Smiths - The Smiths
4. The Replacements - Let It Be
5. Hüsker Dü - Zen Arcade
6. Marillion - Fugazi
7. Echo and the Bunnymen - Ocean Rain
8. Iron Maiden - Powerslave
9. Ennio Morricone - C'era una volta in America
10. Deep Purple - Perfect Strangers
_________________

last.fm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Nie Mar 03, 2013 8:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Republika - Nieustanne Tango
2. Camel - Stationary Traveller
3. Jean Michel Jarre - Zoolook
4. Deep Purple - Perfect Strangers
5. Prince - Purple Rain
6. Mike Oldfield - Discovery
7. Bryan Adams - Reckless
8. Talk Talk - It's My Life
9. Swans - Cop
10. Manuel Göttsching - E2-E4


11. Marek Biliński - E≠mc²


Bez komentarzy tym razem, nie chce się mi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 14, 15, 16 ... 34, 35, 36  Następny
Strona 15 z 36

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek