FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
NAJLEPSZE PŁYTY - EDYCJA 4 - tygodniowa przerwa, start 9.09
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 34, 35, 36  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Najlepsze Płyty
Disco Polo
1%
 1%  [ 1 ]
Tektoniczne
11%
 11%  [ 6 ]
Sztampowy żart o winylach
3%
 3%  [ 2 ]
Queen
25%
 25%  [ 13 ]
Naprawdę bardzo mnie ciekawi jakie, naprawdę
25%
 25%  [ 13 ]
o zimowiskach
1%
 1%  [ 1 ]
te które typuje Mefju
19%
 19%  [ 10 ]
jebać to
9%
 9%  [ 5 ]
Wszystkich Głosów : 51

Autor Wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Sty 22, 2013 12:30 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1 Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
2 Queen - A Night At The Opera
3 King Crimson - Islands
4 Nick Drake - Pink Moon
5 Queen – Queen II
6 King Crimson – Red
7 Pink Floyd - Wish You Were Here
8 Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath
9 Queen – Sheer Heart Attack
10 David Bowie - The Rise And Fall Of Ziggy Stardust And The Spiders From Mars

starałem się by były tu inne zespoły niż Queen, Flojdzi i Krimzo, ale wyszło jak wyszło.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Sty 22, 2013 8:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sporo problemów. Ostatnie wypadały Who's Next, Physical Grafitti i Houses of Holy. Nie wiem dlaczego, przecież uwielbiam Zepów o wiele bardziej niż Floydów. No, ale takie PG jakby było skondensowane do jednego albumu to by pewnie teraz u mnie wygrało w cuglach. A brak taki pozycji jak choćby Sticky Fingers, Stonesów to w sumie ułatwia sprawę, ale chyba i wkurwia. Cóż ludzi gustu nie nauczysz.

1. Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
2. Queen - A Night At The Opera
3. AC/DC - Highway to Hell
4. Uriah Heep - Look at Yourself
5. Pink Floyd - Wish You Were Here
6. Led Zeppelin - III
7. Deep Purple - In Rock
8. Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath
9. Queen - News of the World
10. Rainbow - Rising
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Mandey



Dołączył: 24 Sie 2007
Posty: 1579
Skąd: Rawicz

PostWysłany: Wto Sty 22, 2013 9:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

01 PINK FLOYD The Wall
02 PINK FLOYD The Dark Side Of The Moon
03 QUEEN News Of The World
04 PINK FLOYD Wish You Were Here
05 QUEEN A Night At The Opera
06 PINK FLOYD Animals
07 AC/DC Highway To Hell
08 THE WHO Who's Next
09 QUEEN Queen II
10 GENESIS Selling England By The Pound
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Wto Sty 22, 2013 4:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Queen - A Night At The Opera
2. Pink Floyd - Wish You Were Here
3. Nick Drake - Pink Moon
4. Queen – Queen II
5. Pink Floyd - The Wall
6. Led Zeppelin - III
7. Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
8. Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath
9. Deep Purple – Burn
10. Pink Floyd - Animals
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Faraday



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 476
Skąd: 25 dsf

PostWysłany: Wto Sty 22, 2013 5:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
2. Nick Drake - Pink Moon
3. Yes - Close to the Edge
4. Pink Floyd - Wish You Were Here
5. Pink Floyd - Animals
6. King Crimson – Red
7. Genesis - Selling England by the Pound
8. Black Sabbath - Paranoid
9. Queen - A Night At The Opera
10. David Bowie - The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders From Mars
_________________

last.fm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
zinger menu



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 396
Skąd: dzikie kraje

PostWysłany: Sro Sty 23, 2013 12:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
Choćby to był ranking płyt z okresu 3000 p.n.e. - 2012 n.e., to nie miałbym akurat większych wątpliwości co do pierwszego miejsca.

2. King Crimson - Red

Tu już musiałem się zastanawiać, ale dość krótko. Album prawie idealny, ale to nie wystarcza, by przebić Ciemną Stronę - album idealny.

3. Led Zeppelin - IV

Widzę, że słabo sobie radzi na waszych listach, a dla mnie to najciekawsza i najbardziej różnorodna płyta Led Zeppelin, nie tylko z ich największym przebojem, ale i innymi szalenie klimatycznymi i atrakcyjnymi kompozycjami.

4. Queen - A Night at the Opera

Sam jestem zaskoczony, że tak wysoko to wylądowało, no ale jak się tak przyjrzeć, to naprawdę jest to jeden z najlepszych, najbardziej pomysłowych albumów.

5. King Crimson - Islands

Piękna płyta, nastrój dnia zadecydował, że nie znalazła się na czwartym miejscu.

6. Pink Floyd - The Wall

Arcydzieło.

7. Genesis - Selling England by the Pound

Są pewne nierówności w poziomie muzycznym, pierwsza strona znacznie lepsza od drugiej, ale znajdują się tu tak wybitne perełki, że nie dałbym rady powstrzymać się przed wrzuceniem tego do dziesiątki.

8. Deep Purple - Machine Head
Same wyjebane w kosmos kawałki pionierów hard rocka.

9. Yes - Close to the Edge
Cudowny album Yesów z nieziemsko wspaniałą suitą tytułową.

10. The Who - Who's Next

Szeroko niedoceniany album, niestety również na tym forum. A to przecież nie tylko energiczny, podręcznikowy hardrock, ale też przepiękne utwory, jak "The song is over", "Getting in tune" i oczywiście wielki hicior, arcyklimatyczny "Behind blue eyes". Pewnie to będzie jego jedyny, honorowy punkcik. Ale niech go ma.


11. Queen - Sheer Heart Attack
12. Queen - Queen II
13. Deep Purple - In Rock
14. Led Zeppelin - III
15. Pink Floyd - Atom Heart Mother

_________________
2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Sro Sty 23, 2013 2:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Queen - A Day at the Races
2.Queen - A Night At The Opera
3.Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
4.Queen – Queen II
5.Pink Floyd - Wish You Were Here
6.Rainbow - Rising
7.Led Zeppelin - IV
8.Pink Floyd - Meddle
9.Black Sabbath - Paranoid
10.Pink Floyd - Animals



Led Zeppelin - III
Queen – Sheer Heart Attack
Budka Suflera - Cień Wielkiej Góry
Queen - News of the World
Queen - Jazz
Dire Straits - Dire Straits
Pink Floyd - The Wall


nie dało się różnorodniej Sad
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Sty 24, 2013 11:58 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Słaby to zestaw, same Queeny, Genesisy, Floydy i Sabbathy do wyboru, żadnych Scorpionsów dla przeciwwagi... ale jak tak to tak:

1. Genesis - Selling England by the Pound
2. Queen – Queen II
3. Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath
4. Pink Floyd - Wish You Were Here
5. John Williams - Star Wars: Original Soundtrack
6. Led Zeppelin - IV
7. Genesis - A Trick of the Tail
8. Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
9. Jean Michelle Jarre - Oxygene
10. Dire Straits - Dire Straits

I tuż za listą Paranoid i debiut Queen.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Stone Cold



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 886
Skąd: Gdańsk / Bristol

PostWysłany: Sob Sty 26, 2013 2:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Staram sie na forum Queen nie glosować na Queen bo hmmm włączając albumy Queen mój obiektywizm sie wyłącza takze wygląda to tak:

1.Pink Floyd - The Wall
2.Black Sabbath - Black Sabbath
3.Pink Floyd - The Dark Side of the Moon
4.Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath
5.Camel – Mirage
6.Pink Floyd - Wish You Were Here
7.Led Zeppelin - IV
8.Led Zeppelin - III
9.Jean Michelle Jarre - Oxygene
10.Dire Straits - Dire Straits


_________________
And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
MCwalter01



Dołączył: 30 Maj 2010
Posty: 507
Skąd: spod Wrocławia

PostWysłany: Nie Sty 27, 2013 1:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon
2. Queen - A Night At The Opera
3. King Crimson - Red
4. Genesis - Selling England By The Pound
5. Pink Floyd - Animals
6. King Crimson - Islands
7. Deep Purple - In Rock
8. Pink Floyd - The Wall
9. Deep Purple - Machine Head
10. Led Zeppelin - Led Zeppelin III
_________________
"In fact the whole of Japan is a pure invention. There is no such country, there are no such people." (Oscar Wilde)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:38 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1970-1979

1. Pink Floyd - The Dark Side Of The Moon - 157
2. Queen - A Night At The Opera - 118
3. Pink Floyd - Wish You Were Here - 71


4. Queen - Queen II - 63
5. Pink Floyd - The Wall - 54
6. Pink Floyd - Animals - 45
7. Genesis - Selling England by the Pound - 40
8. Led Zeppelin - III - 39
9. King Crimson - Red - 34
10. Deep Purple - In Rock - 31


11. Queen - A Day at the Races - 30
12. Black Sabbath - Sabbath Bloody Sabbath - 29
13. Queen - News of the World - 28
14. King Crimson - Islands - 26
- Nick Drake - Pink Moon - 26
16. Yes - Close To The Edge - 25
17. Jean Michel Jarre - Oxygene - 24
18. Led Zeppelin - IV - 21
19. Black Sabbath - Paranoid - 19
20. The Who - Who's Next - 18
21. Black Sabbath - Black Sabbath - 17
- Queen - Sheer Heart Attack - 17
23. Pink Floyd - Meddle - 16
24. Deep Purple - Machine Head - 14
- Rainbow - Rising - 14
26. AC/DC - Highway to Hell - 12
27. Deep Purple - Burn - 10
- Camel - Mirage - 8
- Queen - Jazz - 8
30. David Bowie - The Rise And Fall Of Ziggy Stardust And The Spiders From Mars - 7
- Rainbow - Ritchie Blackmore's Rainbow - 7
- Uriah Heep - Look at Yourself - 7
33. John Williams - Star Wars: Original Soundtrack - 6
- Kraftwerk - Die Mansch-Maschine - 6
- The Clash - London Calling - 6
36. Budka Suflera - Cień Wielkiej Góry - 5
- Led Zeppelin - Houses of the Holy - 5
- Queen – Queen - 5
39. Genesis - A Trick of the Tail - 4
- Led Zeppelin - Physical Graffiti - 4
41. Brian Eno - Ambient 1: Music For Airports - 3
42. Dire Straits - Dire Straits - 2
- Led Zeppelin - In Through the Out Door - 2
43. David Bowie - Low - 1
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 11:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAJLEPSZE PŁYTY 1980
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 7:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

chujnia (:

1. Durutti Column - The Return of The Durutti Column
2. Joy Division - Closer
3. Iron Maiden - Iron Maiden
4. ABBA - Super Trouper
5. Black Sabbath - Heaven and Hell
6. John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
7. Peter Gabriel - III
8. Queen - The Game
9. Tangerine Dream - Tangram
10. Talking Heads - Remain In Light

o, dio
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA


Ostatnio zmieniony przez kater dnia Pon Sty 28, 2013 8:05 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 7:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1 Joy Division - Closer
2 Bauhaus - In the Flat Field
3 SBB - Memento z banalnym tryptykiem
4 Ultravox - Vienna
5 Black Sabbath - Heaven and Hell
6 Yes - Drama
7 John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
8 AC/DC - Back in Black
9 Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
10 Queen - The Game

Cytat:

chujnia (:

ano
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 7:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
1 Joy Division - Closer
2 Bauhaus - In the Flat Field
3 SBB - Memento z banalnym tryptykiem
4 Ultravox - Vienna
5 Black Sabbath - Heaven and Hell
6 Yes - Drama
7 John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
8 AC/DC - Back in Black
9 Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
10 Queen - The Game

Cytat:

chujnia (:

ano

yes, drama
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Gnietek



Dołączył: 04 Sie 2006
Posty: 936
Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 8:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Black Sabbath - Heaven and Hell
Nareszcie Sabbath bez Jęczydła! Twisted Evil I moim zdaniem, jest to najlepsza płyta tego zespołu. Tytułowy utwór jest przeklasykiem - jeden z najlepszych riffów heavy metalu, idealna kompozycja i genialne wykonanie. Z kolei takiego sentymentalnego motywu, jaki jest w środku "Lonely Is the World" chyba nie użyli nigdy wcześniej. Są jeszcze dzieci morza, "Neon Knights"... Rany, brakuje słów! Pisałem kiedyś, że ta płyta jest nieco monotonna. Zdecydowanie wtedy jeszcze słabo się w nią wgryzłem. Teraz wcale tak nie uważam. Aha, okładka jest bardzo pomysłowa. Także pod tym względem nowe Black Sabbath odróżnia się na plus od starego.

2. ABBA - Super Trouper
Muzyka ABBY w spokojniejszej wersji zdała egzamin. I to jeszcze jak! "Andante, Andante" to samo piękno. "Lay All Your Love on Me" jest oparte na maksymalnie chwytliwym motywie, który jednak w przeciwieństwie do większości takowych przez lata wcale mi się nie znudził. "The Winner Takes It All" to jedna z moich ulubionych piosenek ever ze względu na ogromny ładunek uczuć zawarty tutaj. Wbrew temu, co wiele razy pisałem, nie zawsze trzeba krzyczeć, nie zawsze musi łamać się głos, żeby wyrazić emocje. Jest też na tej płycie kawałek live - fajny bonus. Tylko utwór tytułowy jest nieco zbyt naiwny (co nie znaczy, że nie lubię go).

3. Queen - The Game
Nie rozumiem narzekań na "Coming Soon" i "Rock It". Dla mnie to są najlepsze momenty tego albumu. Tak samo nie rozumiem zachwytów nad "Another One Bites the Dust". Ani dlaczego ta piosenka osiągnęła taki sukces komercyjny. Inna sprawa, że ja w ogóle nie trawię "czarnej muzyki". Raczej "The Game" nie jest równym albumem. Większość piosenek przyjemnie mi się słucha, ale wybijają się te dwie, które wspomniałem wyżej. I "Sail Away Sweet Sister". May być może osiągnął tu szczyt swoich wokalnych możliwości. Za to "Don't Try Suicide" wyróżnia się w drugą stronę.

4. Budgie - Power Supply
Gorsza płyta Budgie... ale ich gorsza płyta to i tak nie byle jaki poziom. Poza tym znam ten album od dzieciństwa (tak samo zresztą, jak i kilka innych płyt Bugie) i mam do niego ogromny sentyment Są tu riffy szybkie i porywające, ale też zupełnie nudne. Ale "Time to Remember" z jej pogłosem, gęstą produkcją, genialnymi zagrywkami gitarowymi i takąż solówką rulez. W tej piosence nawet bas mi się podoba, choć zwykle nie zwracam uwagi na ten instrument. Jedna z ciekawszych propozycji w QW, szkoda tylko, że znałem ten utwór już dużo wcześniej. Wink Przyznaję, że 4 piosenki, które dołączono do reedycji płyty jako bonus (pierwotnie pojawiły się one na wydanej później EP), sa lepsze od właściwego materiału... ale znam ten album od zawsze z tymi bonusami. Wink

5. Saxon - Wheels of Steel
Symbol heavy metalu, jak dla mnie, dużo większy niż Iron Maiden. Właściwie to ta płyta brzmi podobnie do wymienionej wyżej płyty Budgie i chętnie dałbym je ex aequo Wink , z tym, że jednak jest tu bardziej monotonnie, mniej pomysłowo i w ogóle. Z drugiej strony wokal jest zdecydowanie lepszy. Niemniej, album bardzo dobry, mocny, energiczny i porządnie zagrany.

6. Judas Priest - British Steel
Oczywiście, że ta płyta pod względem poweru nie ustępuje w niczym dwóm poprzednim, z tym że łatwiej mi tu znaleźć coś, do czego można się przyczepić, np. okropny pogłos nałożony na perkusję np. w "United". I jednak jakoś mniej tu słyszę polotu. A wielkiego hitu "Breaking the Law" bardzo długo nie lubiłem. Niemniej, klasyczne jak brezentowa kostka heavymetalowe granie z wokalistą genialnym przy mikrofonie.

7. Blondie - Autoamerican
Debbie Harry rapuje ("Rapture"), śpiewa wielkie przeboje ("The Tide Is High", na reedycji także "Call Me", które bardzo lubię), ale jednak spora część płyty jest przeciętna. Na dopchanie moze być.

Oceniamy całe albumy, więc nie dam "Flasha Gordona" Queen. Co z tego, że uwielbiam "Football Fight" i "The Kiss", skoro całej płyty od początku do końca nie jestem w stanie przesłuchać bezboleśnie. Z tego samego nie dam "Bizzard Of Ozz" Ozzy'ego Osbourne'a, mimo że "Mr. Crowley" uważam za genialne. Z kolei wielu płyt, które mogłyby mi się spodobać, nie znam w całości, np. "Scary Monsters" Davida Bowiego, "Anna Jantar"... wiadomo kogo, "Helicopters" Porter Band, "Chinatown" Thin Lizzy i in. Trochę wstyd.
_________________
Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy. Sad
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 8:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Joy Division - Closer
2. Bauhaus - In the Flat Field
3. Motörhead - Ace of Spades
4. The Cure - Seventeen Seconds
5. Talking Heads - Remain in Light
6. David Bowie - Scary Monsters (And Super Creeps)
7. Killing Joke - Killing Joke
8. Tuxedomoon - Half-Mute
9. Art Zoyd - Génération sans futur
10. Aksak Maboul - Un peu de l'âme des bandits

Dycha mocna, ale poza nią rocznik raczej biedny. Gabriel, Visage, Maideni i Judasze wylecieli, o czymś tam pewnie zapomniałem i tak to się wyszystko ułożyło. Pierwszą dwójkę mam taką samą jak NAR, co pewnie wiąże się to w jakiś sposób z faktem, że to są dwie najlepsze płyty w tym roczniku i nie ma co do tego wątpliwości. Na trzecim Motóry z ich najlepszą studyjną płytą, na czwartym Kury (Kury - Motóry, he he he) z - dla odmiany - mocno niedocenionym albumem, a jeżeli już, to ze względy na A Forest. A to błąd, jedna z moich ulubionych post-punkowych płyt ever. Zresztą cały rocznik wyjątkowo łaskawy dla tego gatunku, bo na piątym Talking Heads z ich najlepszą płytą. Potem Bowie i jego najlepsza płyta w tej dekadzie, debiut Killing Joke, niesamowite Tuxedomoon i dwie bardzo zabawne frankofońskie awangardy.

EDIT: Zapomniałem o Sabbsach, nie wiem teraz gdzie ich dać. A kiedy nie wiem, gdzie coś dać, to daję do rezerwy. Najwyżej edytuję, jakby zanosiło się na zwycięstwo The Game.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
How_Can_I_Go_On



Dołączył: 07 Gru 2010
Posty: 143

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 9:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Black Sabbath - Heaven and Hell
2.Queen - The Game
3.AC/DC - Back in Black
4.Bruce Springsteen - The River
5.David Bowie - Scary Monsters (and Super Creeps)
6.Iron Maiden - Iron Maiden
7.ABBA - Super Trouper
8.Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
9.John Lennon - Double Fantasy
10.U2 - Boy

E: Zapomniałam o U2. Embarassed Zatem Dire Straits wypada z listy.


Ostatnio zmieniony przez How_Can_I_Go_On dnia Wto Sty 29, 2013 12:07 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Stone Cold



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 886
Skąd: Gdańsk / Bristol

PostWysłany: Pon Sty 28, 2013 10:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
2. Def Leppard - On Through the Night
3. Scorpions - Animal Magnetism
4. Dire Straits Making Movies
5. UFO - No Place to Run
6. The Police - Zenyattà Mondatta
7. U2 - Boy
8. Bruce Springsteen - The River
9. Ultravox - Vienna
10. Saxon - Wheels of Steel

_________________
And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Michalzbiku95



Dołączył: 26 Lut 2010
Posty: 995
Skąd: Warszawa - Bielany

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 2:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Black Sabbath - Heaven and Hell
2.Queen - The Game
3.Scorpions - Animal Magnetism
4.ABBA - Super Trouper
5.Ultravox - Vienna
6.Saxon - Wheels of Steel
7.Genesis - Duke
8.John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
9.Queen - Flash Gordon



na pierwszym bardzo fajni Sabsi , tytułowy cud , miód. Później Queen w nowym stylu, naprawdę dobry album bo jest atak smoka i save me czy SASS, na trzecim Scorpsi w średniej formie ale cały czas się rozkręcają by za dwa lata skopać tyłki, dalej mamy naprawdę ABBĘ w dobrym wydaniu gdzie "The Winner Takes It All" miażdży; za sam tytułowy w Vienna mogłoby być to miejsce które jest, ale są też inne piosenki więc się utrzymało XD. Klasyczny metal , który JEST LEPSZY niż Maidenowy - na szóstym. Na siódmym smutny Phil, a dalej to już soundtrack do kolejnej części star warsów (dzieciństwo, bo się na tym wychowałem) , a na koniec na zapchanie (niech ma 1 punkt) FLASH AAAAAAAAAAAAAAA
_________________
Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 5:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. AC/DC - Back in Black - opus magnum, jak wiadomo promuje wszystko co brzmi podobnie do ac/dc
2. Black Sabbath - Heaven and Hell - Dark Side of Moon metalu
3. Iron Maiden - Iron Maiden - debiut i już od razu jedna z najlepszych płyt jaki później mieli nagrać. Brud, syf i klimat.
4. Dire Straits - Making Movies - bo Tunnel of Love i Romeo i Julia, w ogóle dobry okres się zaczyna dla Knopflerów
5. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz - Randy dał mnóstwo świeżości dla Ozza to jest świetny album, ale mniej epicki niż dokonania Sabbathów z tego roku, więc niżej.
6. Thin Lizzy - Chinatown - również mocny punkt tego roku. Mocne granie gitarowe miało się wtedy świetnie. Chintown, We will be Strong, Killer on the Loose. No fajno
7. John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back - to samo plus jeszcze Imperial March.
8. Queen - The Game - jeszcze solidnie, jeszcze są dobre momenty choć brakuje już świeżości jako takiej i widać powolne wyczerpanie materiałem i ruszanie w bezsensowne jak dla mnie ścieżki syntezatorów. Ale momenty są.
9. Alice Cooper - Flush the Fashion - jeszcze przed tym okresem chyba co nic nie pamiętał z nagrywania, ale lubię kiczowate Clones i dość nostalgicznie brzmiące Pain.
10. Uriah Heep - Conquest - jakby poszli po rozum do głowy i wymienili parę b-sideów na set albumy to byliby nawet wyżej. A tak to Think it Over poczeka sobie jeszcze z dwa lata.

Poza pozie pozę pozuje:

Nazareth - Malice in Wonderland - same ciekawe Takin' About Love nie wystarczy
Queen - Flash Gordon - choć przyznam, że inaczej zaczynam na ten album patrzeć i są tam momentami ciekawe rzeczy jeśli biorąc pod uwagę przynależność do filmu. Parę motywów mogli by wykorzystać kiedyś w jakiś Made In Heaven 2 czy coś, bo i tak się nikt nie skapnie, bo nikt Flasha nie słucha.
Def Leppard - On Through the Night
John Lennon - Double Fantasy - ostatnie podrygi Lennona, miesiąc po nie żył. No, ale pierwsze miejsce na listach zdobył głównie przez śmierć to i tak był chyba najbliżej mojej dychy. Gdyby tylko rocznik nie był tak nasycony gitarowym, mocnym graniem to kto wie.
Blue Oyster Cult - Cultosaurus Erectus
The Rolling Stones - Emotional Rescue - odrzuty z płyt w latach 70, to nie mogło wyjść genialnie.
Van Halen - Woman and Children First
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 5:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Queen – The Game
Black Sabbath – Heaven And Hell
ABBA – Super Trouper
Queen – Flash Gordon
Uriah Heep – Conquest
AC/DC – Back In Black
The Rolling Stones – Emotional Rescue
John Lennon – Double Fantasy
Village People – Can’t Stop The Music
Genesis – Duke
Budka Suflera – Ona Przyszła Prosto z Chmur
Iron Maiden – Iron Maiden
Ozzy Osbourne – Blizzard Of Ozz
Yes – Drama
Kombi – Kombi
Judas Priest – British Steel
Barbra Streisand – Guilty
Eric Carmen – Tonight You’re Mine
Dire Straits – Making Movies
Bad Manners – Ska ‘n’ B
John Williams – Star Wars: The Empire Strikes Again



1. Barbra Streisand - Guilty
2. ABBA - Super Trouper
3. Iron Maiden - Iron Maiden
4. Kombi - Kombi
5. Queen - Flash Gordon
6. Yes - Drama
7. Bad Manners - Ska 'n' B
8. Black Sabbath - Heaven And Hell
9. Village People - Can't Stop The Music
10. John Lennon - Double Fantasy

Poza dychą:
11. Queen - The Game
12. Ozzy Osbourne - Blizzard Of Ozz
13. Dire Straits - Making Movies
14. John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back (soundtrack)
15. Eric Carmen - Tonight You're Mine
16. Judas Priest - British Steel
17. Budka Suflera - Ona Przyszła Prosto Z Chmur
18. Genesis - Duke



Rany, to już lata osiemdziesiąte... a mam wrażenie jakbyśmy dopiero co 2-3 tygodnie temu wystartowali z zabawą. Coś podejrzanie szybko to zleciało!

No a pierwszy rok z dekady u mnie wygląda... dziwnie by nie powiedzieć beznadziejnie, bo wydawało mi się, że to nie mój rok, a tymczasem miałem mały problem z upchaniem dychy, bo w końcu jeden Queen mi się nie zmieścił. Trochę żal, chociaż z drugiej strony małe są teraz szanse na zwycięstwo tej płyty, a nawet jeśli to ja nie będę się czuł winny gdyż nie przyłożyłem do tego ręki. Razz Za to wolałem popromować dużo bardziej gofrowate(w Waszym odczuciu! Razz) wydawnictwo Królowej, no ale o tym to za chwilę. No i Black Sabbath podejrzanie nisko(Ech Mefju...).

Miejsce pierwsze to chyba pierwszy projekt Bee Gees z pisaniem i komponowaniem muzyki dla innych artystów(a ja ostatnio mam ostrą fazę na wszystko co związane z Bee Gees nie wiem czemu). Odziwo niekiedy wychodziło im to lepiej niż własne nagrania, coś podejrzanie więcej jest beegeesowości w muzyce innych artystów w tym Barbry Streisand(znanej najbardziej chyba z jednej piosenki do musicalu "Koty" oraz z kompozycji "Woman In Love"), w której głosie ostatnio się autentycznie zakochałem! No a to na tym krążku właśnie znajduje się jeden z jej największych numerów o którym przed chwilą wspomniałem, a jak się jeszcze dowiedziałem, że Bee Gees się tu udzielają i kompozycyjnie i instrumentalnie i wokalnie(nawet na okładce jeden z nich się pojawia!) to postanowiłem że twórczość Barbary zacznę od tej
właśnie płyty! Bardzo subtelne klimaty, trochę smutne, trochę radosne, niektóre piosenki nie są ot tak po prostu do słuchania w tle, bo trzeba się emocjonalnie wczuć w ich nastrój! Fanom Bee Gees(są w ogóle tacy na forum?) szczerze mogę polecić.
Na drugim kolejna dobra ABBA. Nic nie będę na siłę wyszczególniał bo to po prostu kolejna równa i dobra płyta. Choć zgodzę się, że "The Winner Takes It All" nieźle łoi emocjonalnie dupę. Jedna z najsmutniejszych piosenek jakie w życiu słyszałem(a ich panteon już jest u mnie dość pokaźny) i z tego właśnie powodu praktycznie nigdy nie puszczam jej sobie ot tak do słuchania w tle(np. podczas sprzątania). Do tego trzeba mieć nastrój(o czym mówiłem już także przy okazji pierwszej płyty z listy)! O a tytułowy umiałem kiedyś zagrać na klawiszach, ale to już prehistoryczne dzieje.
Trzecie miejsce dla debiutu żelaznej dziewicy! Dopiero debiut a jaki kapitalny! Prowler, Upiór w Operze i inne cudeńka... głos Di'Anno... a do tego wielki sentyment bo sporą część tej płyty znałem już w gimnazjum. Szkoda, że to jedyna taka płyta i że Di'Anno nie został na dłużej.
Na czwartym debiut Kombi - grupy do której podobnie jak Bee Gees mam ostatnio olbrzymią słabość! Ciekawie jak dla mnie umieli łączyć rock z synthpopem no a poza tym też ich kompozycje z jakiegoś powodu przywodzą mi jakieś miłe wspomnienia z wczesnej młodości, czy po prostu skojarzenia... nie wiem, ale wyczuwam od nich jakiegoś pozytywnego kopa energii! A co do samego debiutu to mamy przyjemny otwieracz w postaci "Kombirocka", który co prawda brzmi dla mnie jedynie jak jakieś demo, no ale to całkiem przyjemny numer, no i nie można zapominać o moich ulubionych "Wspomnieniach z pleneru" no i legendarnym już i nieśmiertelnym "Przytul Mnie"! Aha BTW: Uznaję tylko stare Kombi! Tym nowym bez Łosowskiego(TOP5 klawiszowców w moim rankingu) i z dwoma "i" mówię stanowcze NIE!
Co dalej? Ano tak, Queen! I tak, tak, dobrze widzicie - to nie The Game tylko Flash! No sorry, ale ktoś musiał to wrzucić(choć widzę, że już mnie michałżbiku uprzedził) i odwalić jakąś kaszanę i hipsteriadę. Razz Zresztą moja rola forumowego pajaca mnie do tego zobowiązuje by siać tu zamęt, żenadę i spustoszenie. A swoją drogą kurna, nie wiem co się czepiacie, bo ja ten album naprawdę lubię, może nie cały, ale niektóre kompozycje są naprawdę klimatyczne jak np. "In The Space Capsule", "In The Death Cell", "Execution Of Flash", czy "The Kiss"... ale takie "Flash's Theme", "The Hero" i "Football Fight", które Wy wyjątkowo tolerujecie też lubię i doceniam.
Dalej Yes ze swoją chyba ostatnią dobrą płytą, która mnie naprawdę wkręca. Ulubiona kompozycja to "Into The Lens". Czemu? Wystarczy tylko posłuchać tych klawiszy. Przy okazji wiem już skąd radiowa trójka zaczerpnęła w latach 90-tych(a może i wcześniej) jeden ze swoich jingli/identów a ja do ich starej oprawy muzycznej mam duży sentyment.
Bad Manners... jak Wam w kilku słowach wytłumaczyć co to jest... dość osobliwy brytyjski zespół reprezentujący dość dziwny gatunek muzyczny o nazwie "Ska"... dziwna nazwa, no ale mniejsza, w każdym razie jest to taka jakby fuzja trzech gatunków: reggae, funku i jazzu... a do tego wokalista lubi się bawić swoim głosem i skalą wydobywając ze swojej gęby przeróżne dziwactwa(zupełnie jak Serj Tankian). Parę ich piosenek znalazłem kiedyś na jakichś ejtisowych składankach mojego taty z nieznaną muzyką no i się jako dzieciak wciągnąłem a teraz udało mi się na YT dorwać całą ich debiutancką płytę. Dałbym Wam jakieś linki byście mieli choć blade pojęcie o tym co to jest i z czym to się je, ale Wy i tak nie klikniecie. Razz
Na ósmym podejrzanie nisko Black Sabbath za co trochę mi wstyd, no ale coś mnie naszło w tym roczniku na promowanie swoich własnych chorych zboczeń a nie klasyki. Już nie to samo co z Ozzym, ale jest dobrze, nawet bardzo dobrze, tytułowy i "Die Young" to po prostu miazga, ale mam dziwne wrażenie, że jednak w Rainbow głos Dio brzmiał o wiele potężnej. A i nie zgodzę niestety z opinią wielu że to najlepsza płyta BS(ten zaszczyt mógł paść wyłącznie na płytę z Ozzym!). Nie wiem też jakim cudem wygrała ona survivor BS bo powinna IMO odpaść gdzieś koło 4-tego miejsca... a nie, już wiem czemu wygrała. Bo kater musiał dla jaj zmienić swój głos(Ech, kater).
Village People, którzy myślałem, że już się skończyli razem z dekadą, a tu nagle niespodzianka - wyskakują z kolejną równie dobrą co w latach 70-tych płytą. Tym razem jest to soundtrack, no ale mniejsza. Tytułowy oraz jego instrumentalna wersja to moje TOP10 VP ostatnio.
Na koniec John Lennon, który zażarcie walczył z "The Game" o wejście do dyszki i ostatecznie wygrał, ale to tylko za sprawą "Woman" bo całościowo album do mnie nie przemawia, zwłaszcza Yoko na wokalu... No a "The Game"? Nie specjalnie jara mnie ten album(choć "Another One Bites The Dust" to jest coś) i jakoś nie czuję potrzeby do niego wracać. Odpuszczę sobie, zwłaszcza, że jeden Queen na liście już mam i wystarczy, no a poza tym nie chcę przykładać ręki do jego ewentualnego zwycięstwa.

Poza dychą w dalszej kolejności poza Queen mamy m.in. solowego Ozzy'ego w którego muszę się chyba bardziej wkręcić by w następnej edycji móc go dać do dyszki, Dire Straits już coraz lepsze z każdym albumem, ale to jeszcze nie ich opus magnum, soundtrack do kolejnej części Gwiezdnych Wojen, którego zawartość znam w zasadzie pobieżnie, bo tylko z filmu i to widzianego już tak dawno, że nie bardzo już dostrzegam różnicę pomiędzy muzyką z tej części a tą z "Nowej Nadziei".
Eric Carmen już nie tryska taką świeżością i pomysłowością jak w latach 70-tych i coraz bardziej się komercjalizuje, ale są tu dwie kompozycje, które mnie urzekły - "Sleep With Me" i "Foolin' Myself". Ta druga szczególnie nawiązuje do solowego debiutu artysty. Judasi złoili mi tą płytą dupsko podczas pierwszego odsłuchu, ale na dzisiaj szczegółów nie pamiętam. Budka Suflera z momentami, ale nie za bardzo czuję potrzebę wracania do tej płyty. To samo Genesis.

Co tam jeszcze ze znanych mi rzeczy? A już nic wartego zachodu, bo Uriah Heep wydaje gofra, a tegorocznego AC/DC jakoś nie lubię, z wyjątkiem może tych dzwonów w "Hell's Bells".

Do poznania m.in.:
Bob Marley And The Wailers – Uprising
Thin Lizzy – Chinatown
U2 – Boy
Motorhead – Aces Of Spades

_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Faraday



Dołączył: 30 Gru 2010
Posty: 476
Skąd: 25 dsf

PostWysłany: Wto Sty 29, 2013 7:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Joy Division - Closer
2. Black Sabbath - Heaven and Hell
3. The Cure - Seventeen Seconds
4. The Feelies - Crazy Rhythms
5. Dead Kennedys - Fresh Fruit for Rotting Vegetables
6. Tom Waits - Heartattack and Vine
7. AC/DC - Back in Black
8. John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
9. Iron Maiden - Iron Maiden
10. SBB - Memento z banalnym tryptykiem
_________________

last.fm
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Sro Sty 30, 2013 2:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

najsamprzód to co nie weszlo, a bylo jakos w miare blisko:

uriah heep – conquest (CD) – to by byla naprawde dobra plyta, gdyby tylko nie wokalista... niestety, czwarta plyta z lawtonem nie zostala wydana (moze kiedys...), ze 2 kawalki z niej znalazly sie tu, ale w wykonaniu slomana niemal nic nie brzmi dobrze. gosc ma wyjątkowo wkurzającą maniere wokalną... dobrze, ze rozstano sie z nim szybko. gorzej, ze zanim to zrobiono, odszedl (i juz nie wrocil na stale) sklocony z nim ken hensley – mozg zespolu. bylaby dobra plyta – jest niezla, jesli ktos zniesie wokala...

queen – the game (CD, LP, MC) – kiedys uwazalem te plyte za równą i solidną ale bez szalenstw. zupelnie zmienilem zdanie. ta plyta w zadnym razie nie jest rowna. zresztą, to tu znajduje sie najslabszy wedlug mnie kawalek queen. ze 3 inne, mimo ze fajnie nawet sie ich slucha, tez nie grzeszą polotem. do tego początek koszmaru syntezatorowego i mocno kiepska perkusja (najczesciej sztuczna...) na wiekszosci plyty. ale zeby byc uczciwym, gdzies tak z polowa plyty naprawde na wysokim poziomie, nawet jesli brzmi chujowo Laughing jednak zwyciestwo lub podium tej plyty w tak zajebistym roku bedzie dość żenujące a na to sie zanosi heh

u2 – boy (CD) – plyta chwilami porywająca, ale jednak mnie odrzuca na dluzszą mete jej brzmienie – zbyt surowe dla mnie.


1. iron maiden – iron maiden (CD) – absolutnie przezajebisty debiut! di’anno nie ma nawet 1/10 skali bruce’a, ale 2 plyty nagrane z nim to fantastyczne krążki, oba w moim maidenowym top 5 (razem z dwiema ostatnimi plytami i z somewhere in time). tu nie ma slabego kawalka. ci panowie pokazali, ze w 1980 roku dalo sie grac zajebistą gitarową muzyke bez wsadzania sobie syntezatorów w odbyt...

2. black sabbath – heaven & hell (MC) – przezajebista plyta, zdecydowanie jedna z najlepszych sabbathowych. podobnie jak w przypadku plyty nizej, zespol po zmianie wokalisty nagral cos tak zajebistego, jak chyba malo kto sie spodziewal wtedy Wink

3. whitesnake – ready an’ willing (LP) – stale wysoki poziom wczesnych plyt whitesnake. moze nie az tak zajebista jak ze 2-3 inne z tego okresu, ale wciaz kawal swietnej muzyki. / edit 2013: bullshit, ta plyta jest rownie zajebista jak najzajebistsze z tego okresu! z miejsca 6. idzie w tym roku duzo wyzej.

4. whitesnake – live... in the heart of the city (CD) – zazwyczaj koncertowki jesli juz wrzucam na liste, to raczej na koniec dziesiatki, nawet jesli są lepsze niz studyjne. ale ta jest tak zajebista, ze az musze wysoko, zwlaszcza ze pewnie nikt inny nie zaglosuje. to jest wlasnie taki whitesnake, jaki lubie Smile

5. ac/dc – back in black – najlepsza plyta tego zespolu kropka (o tu -> .) oczywiscie mowi to czlowiek, ktory nie zna nawet polowy plyt tego zespolu, ale wobec wrzucania przez innych flasha gordona na liste, czuje ze moja acedepiorundece’owa ignorancja to przy nich pikuś (pan pikuś...). tu jest moj ulubiony kawalek tego zespolu + kilka innych megaklasykow, a i te mniej znane kawalki kopią dupe. jesli kiedys w koncu postanowie sobie kupic jakąś plyte ac/dc to mocno mozliwe, ze bedzie to wlasnie ta, bo tak po prawdzie, wstyd jej nie miec sluchajac rocka. oby za 2 tygodnie zagrali jak najwiecej z tej plyty i bede szczesliwy Wink / edit 2013: i dalej nie kupilem zadnej ale po probnej audycji ac/dc nabralem ochoty. moze do czasu nagrwania tej wlasciwej cos kupie Very Happy

6. def leppard – on through the night (CD, MC, LP) – znakomity debiut. chórki bardzo dla nich typowe, ale jednak ciezko uwierzyc, ze to ten sam zespol, ktory kilka lat pozniej walił hit za hitem, a jeden bardziej plastikoway od drugiego heh tu plastiku niemal nie ma, jest za to cala masa znakomitych riffow

7. blizzard of ozz (ozzy osbourne) – blizzard of ozz (CD, MC) – zajebista pierwsza plyta solowa ozzy’ego, chociaz wedlug owczesnych materialow prasowych, miala byc to plyta zespolu blizzard of ozz. znakomity sklad, swietne kawalki – bardzo dobra odpowiedz na sabbathowe niebo i pieklo. i tylko niesmak pozostaje w związku z nagrywaniem nowych sciezek pod reedycje...

8. motorhead – ace of spades (CD) – plyta kultowa wlasciwie. swietne nagromadzenie miesistych riffów i bezkompromisowej rock n’ rollowej napieprzanki.

9. rush – permanent waves (CD) – to nie jest najlepsza plyta rush, nawet z tych ledwie kilku, ktore znam. ale bylaby na tej liscie chocby trwala tylko 4:56 i konczyla sie po pierwszym kawalku Wink absolutnie uwielbiam the spirit of radio. cala reszta trzyma poziom, choc nie wszystko jest tak porywajace jak niektore fragmenty natural science.

10. judas priest – british steel – 3-4 swietne kawalki, reszta solidna, chociaz brakuje nieco polotu chocby ‘back in black’. niektore rzeczy takie troche zbyt mechaniczne, bez duszy. no ale momenty są, zdecydowanie...
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dundersztyc19



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 1356
Skąd: Kuala Lumpur

PostWysłany: Sro Sty 30, 2013 5:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Genialne wejście w lata 80-te. Praktycznie wszystko na liście trzyma satysfakcjonujący mnie poziom. Generalnie ta dekada ma taką zaletę, oprócz mnóstwa badziewia, jest też mnóstwo genialnych rzeczy, którymi łatwo zapełniać listę.

1.Budka Suflera - Ona przyszła prosto z chmur

Mój ulubiony album Budki Suflera, tuż obok "Przechodniem byłem między wami...". I jednocześnie najlepszy album z Romualdem Czystawem. Nagrali genialnie zaaranżowaną płytę o bajkowym klimacie. Łatwo się rozpłynąć przy tych kompozycjach. Najlepszym dowodem jest tytułowy "Ona przyszła prosto z chmur", mój ulubiony utwór zespołu. Parę utworów w moim odczuciu odstaje od całości, mają mniej złożoną aranżację, są bardziej rockowe, "Słońca jakby mniej" czy rzekomo najbardziej stąd popularne "Tyle z tego masz" i to akurat są te słabsze utwory, jak dla mnie, choć i tak świetne. Tuż po tytułowym najbardziej mnie jara "Sekret", bardzo radosna i bajkowa kompozycja, pozostałe utwory też zabierają w krainę marzeń i mają świetną, klawiszową aranżację. Fakt, że to coś innego, niż na dwóch pierwszych albumach z Cugowskim, ale geniusz tej płyty objawił się w inny sposób. Poza tym uwielbiam Czystawa i wypasiony bazyliszek na okładce.

2.The Blues Brothers - Original Soundtrack Reckording

Zarówno film, jak i muzyka do niego, to wspomnienia z dzieciństwa. Film świetny i soundtrack także. Udziela się tu wielu wykonawców, album jest dość różnorodny stylistycznie. Jednak wszystkie utwory są świetne. Ale duży wpływ ma po prostu sentyment. To chyba wszystko na ten temat. Coś znowu nikt nie daje tej pozycji na listę.

3.Queen - The Game

Przyznaję, że to jest hiciarski album. Ostatnio słuchając tego, stwierdziłem sobie, że praktycznie każdy utwór nadawałby się na singiel. Może to nie jest szczyt możliwości zespołu, ale po prostu bardzo lubię ten album. Ma kilka utworów, do których szczególnie lubię wracać.

4.Iron Maiden - Iron Maiden

Cholernie dobry debiut, choć nieco inny od dorobków z Dickinsonem. Temu albumowi nie tyle służy brudny klimat, co po prostu kompozycje są bardzo udane.

5.Bob Marley & The Wailers - Uprising

Łabędzi śpiew Boba Marleya i najfajniejsze z wydawnictw, które znam. Lepsze, niż osławione "Exodus". Cały album ma w sobie pewną aurę, dzięki której słucha się go z radością. I są tu najbardziej lubiane przez mnie utwory Jamajczyka m.in. "Coming in From the Cold".

6.AC/DC - Back in Black

Pierwszy album ze "skrzeczkiem" Razz I obok "Highway to Hel", jest to moja ulubiona płytka "acedece". Nie dlatego, że tam Angus świetnie zagrał albo że Brian fajnie śpiewał lub powstały tu jakieś wiekopomne dzieła, po prostu tego albumu słucha mi się najmilej ze wszystkich, jako całość się wszystko klei, ma wspaniały klimat. Po prostu najlepszy album AC/DC, według mojego gustu.

7.Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz

Generalnie jestem sceptycznie nastawiony do otoczki "Książę Ciemności", ale jeny, ta płyta naprawdę mu się udała. "Goodbye to Romance", "Crazy Train" czy "Mr. Crowley" to najlepsze rzeczy, jakie w ogóle mógł stworzyć po obejściu z Black Sabbath. Najlepsze jest to, że pozostałe utwory praktycznie nie odstają.

8.The Police - Zenyatta Mondatta

Kolejny całkiem dobry album Policjantów.

9.The Rolling Stones - Emotional Rescue

Album, który całkiem dobrze wspominam i wbrew pozorom miał wartościowe utwory, jednym z nich jest znakomity tytułowy.

10.Dire Straits - Making Movies

Trudno mi stwierdzić, czy lepsze, czy gorsze Dire Straits, ale świetnych utworów tu nie brakuje, uwielbiam "Tunnel of Love". Choć same "Romeo and Juliet" jakoś średnio mnie jara. Odnoszę wrażenie, że jednak to nierówny album.

Tuż za 10:
- Queen - Flash Gordon
- Judas Priest - British Steel
- U2 - Boy
- Paul Simon - One-Trick Pony
- John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back Soundtrack
- Deep Purple - Deep Purple in Concert
- Black Sabbath - Live at Last

Notka:
Albumy, które szczerze żałuję, że wylądowały poza dychą, po raz pierwszy Queen, no szkoda, zwłaszcza, że grafika okładki pasowałaby do designu forum Razz Album jest naprawdę fajny, ma trochę klimatu i nie odczuwam nudy przy jego słuchaniu, Judas Priest z dobrym albumem i tak inni głosowali i wczesne U2, które tak bardzo lubię, zwłaszcza, że jest tu "I Will Follow", dobrze, że i tutaj już będą punkty. Przyjemny Paul Simon, soundtrack, który znam wyłącznie jako tło do filmu. Pozostałe pozycje, to ciekawostki. Czuję jeszcze potrzebę zapoznania się z "Heaven and Hell".
_________________
- Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.


Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Czw Sie 01, 2013 11:11 pm, w całości zmieniany 14 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Sro Sty 30, 2013 5:22 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Black Sabbath - Heaven and Hell
2. Joy Division - Closer
3. Iron Maiden - Iron Maiden
4. SBB - Memento z banalnym tryptykiem
5. The Cure - Seventeen Seconds
6. John Williams - Star Wars: The Empire Strikes Back
7. The Feelies - Crazy Rhythms
8. Judas Priest - British Steel
9. Tom Waits - Heartattack and Vine
10. Queen - The Game

Potężne Sabbathy nie mające konkurencji. W ogóle co odjebał NAR wielki fan płyty trollujący, że Joy Division przereklamowane (bo jest) to ja nie wiem. Choć jak słucham 3 ostatnich na Closer to w sumie spoko. Ulubieni Maideni bo tylko tą płytę znam. SBB bardzo wirtuozersko, prawie jak Krywaniu, heheh. Cure'y, które w sumie oprócz 2-3 genialnych rzeczy niż wielkiego nie posiadają, w tym Forest rzecz jasna. Najlepszy soundtrack Williamsa jaki popełnił. Poprawne The Feelies, ale brakuje w tym czegoś, jakiegoś pierwiastka boskości bo te wszystkie piosenki są poprawne i niebanalne, ale nawet nie pamiętam jak lecą czasem. Judas Priest w sumie tnie żyletą, ale nie wykrwawiłem się do końca. Przeciętny Waits jak na Waitsa. Queen za parę momentów bo jak zwykle mało znam, a jak już znam to nie ma cudów.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Ziutek98



Dołączył: 15 Wrz 2007
Posty: 3947
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Sty 30, 2013 6:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ciężko było ułożyć listę, bo choć bez zatrzęsienia kandydatów, to jednak wszystkie te płyty na zbliżonym poziomie, wielu z moich ulubionych wykonawców wydało w tym roku naprawdę istotne albumy i ciężko było to poskładać.

1. Iron Maiden - Iron Maiden - genialny debiut, jeden z jaśniejszych punktów ich dyskografii. Kiedyś nie doceniałem, przyćmiewało mi ją trochę Killers - dziś raczej Killers pozostaje w cieniu genialnego metalowego rozpierdolu od pierwszych nut Prowlera (jeden z dynamiczniejszych utworów ever). Oczywiście epickość Upiora z Opery, Transilvania no i Strange World, na którego wstępie znalazło się najlepsze solo gitarowe, jakie w życiu słyszałem. A to wszystko w tym fajnym, brudnym, nieco zalatującym punkiem brzmieniu Smile
2. Dire Straits - Making Movies - chyba moje ulubione DS, na pewno ścigające się o palmę pierwszeństwa z Love Over Gold. Płyta nie najrówniejsza, a żeby było zabawniej - ułożona od najlepszego do najsłabszego numeru Wink Ale poza ostatnim bardzo lubię, Tunnel of Love kocham i mogę słuchać o każdej porze dnia i nocy, Romeo zawsze mnie wzrusza, zwłaszcza w wersji z Alchemy z saksofonem, Skateaway jest po prostu niesamowicie energetyczne.
3. Scorpions - Animal Magnetism - kolejna klasyczna pozycja Niemców. Zatrzęsienie świetnym hard rockowych riffów - Make It Real, Hold Me Tight, Only a Man... Dla osłody śliczniutkie Lady Starlight, a na sam koniec jeden z największych klasyków gatunku - The Zoo, po nim zaś pachnący Sabbathami walcowaty utwór tytułowy.
4. Queen - The Game - zawsze bardzo lubiłem. Syntezatorowe brzmienie nie zachwyca, ale rzeczywiście każdy z numerów to potencjalny hicior, mam spory sentyment zresztą do kilku niesinglowych pozycji z tej płyty, jak Need Your Loving Tonight czy Sail Away Sweet Sister. Aha, i przeuwielbiam Save Me.
5. John Williams - Star Wars: Empire Strikes Back OST - no kurwa, za sam Imperial March nawet.
6. Judas Priest - British Steel - nie fapuję nad tą płytą, o wiele bardziej sobie uważam Screaming For Vengeance czy Defenders of the Faith, ale jest to pozycja dla tego zespołu przełomowa i mieniąca się klasycznymi riffami, które powinien znać każdy szanujący się fan metalu Wink
7. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz - kolejna naprawdę fajna pozycja, do której często wracam. Pierwsza z wielu świetnych płyt, bo przyznać muszę, dużo częściej słucham Ozzy'ego niż Sabbathów. Za Mr. Crowley to powinien być jakiś nobel albo coś, podobnie jak za riff do Crazy Train.
8. Genesis - Duke - fajne genesisowe plumkanie z tak fajnymi momentami jak The Duchess czy ostatnie dwa utwory, jednak pozycja na liście należałaby się również płycie na o wiele niższym poziomie, gdyby tylko znalazł się na niej tak energetyczny utwór jak Turn It On Again Wink
9. Black Sabbath - Heaven and Hell - no bez spustu jednak jako całość, jak tak pomyślę. Oczywiście przemocarny utwór tytułowy, bardzo lubię Dzieci, ale już dawno mnie ten album jako całość znudził.
10. Motorhead - Ace of Spades - na sam koniec klasyk Motorheadu, jak to Motorhead, album jako całość bez spustu, ale miejsce na liście się należy.
_________________
PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Czw Sty 31, 2013 7:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Joy Division - Closer
2. Black Sabbath - Heaven and Hell
3. AC/DC - Back in Black
4. Ultravox - Vienna
5. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
6. Motorhead - Ace of Spades
7. Queen - The Game
8. Judas Priest - British Steel
9. SBB - Memento z banalnym tryptykiem
10. Bob Marley - Uprising
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Sob Lut 02, 2013 2:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Talking Heads - Remain in Light
2. David Bowie - Scary Monsters (And Super Creeps)
3. The Police - Zenyatta Mondatta
4. Killing Joke - Killing Joke
5. Peter Gabirel - Peter Gabriel III
6. Herbie Hancock - Mr. Hands
7. Mike Oldfield - QE2
8. Weather Report - Night Passage
9. SBB - Memento z banalnym tryptykiem
10. Prince - Dirty Mind

Talking Heads na pierwszym, bo to ich najlepszy album, o tak. Coś spodziewałem się mimo wszystko większej ilości głosów na nich, ale cóż zrobić. Drugi Bowie, który brzmi bardzo do Główek podobnie - czyli rewelacyjnie. Ponad miarę uwielbiam Teenage Wildlife. Smuteczek trochę, że w ejtisach to właściwie tylko Let's Dance jest godne uwagi, ech. Policjanci zawsze w formie. Killing Joke, którzy będą przez najbliższe lata meldować się na moich listach; tu jest bardzo dobrze, nie mój ulubiony album, ale to tylko debiut. Najlepszy Gabirel, no, najlepszy numerkowy Gabirel; świetne kompozycje i dojrzałość artystyczna. Herbie, który gra już lżej i nieco bardziej smooth, ale nie znaczy to od razu, że nagle zacznę go mniej cenić. A doceniam go właśnie za zdolność dostosowania swojej muzyki do nowych czasów, przy zachowaniu swojego sposobu patrzenia na muzykę. Sam album, jak wspomniałem, spokojny i lajtowy. Porządny Oldfield, też zmieniający nieco styl, rezygnujący z wielkich kobył na rzecz przebojowości. Dobra rzecz, nie z tych najlepszych, ale warto posłuchać. Koncertowe Pogodynki <ok>. SBB, do którego nigdy nie mogłem się przekonać, choć momenty są. Na koniec przykrótki Prince, niech będzie zamiast Queen, które swoje punkty zbierze tak czy siak.

Fanem Joy Divison to ja już chyba nie zostanę nigdy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
spider89



Dołączył: 02 Lis 2008
Posty: 58
Skąd: Bytom

PostWysłany: Nie Lut 03, 2013 2:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Judas Priest - British Steel
2. Black Sabbath - Heaven And Hell
3. Def Leppard - On Through The Night
4. Iron Maiden - Iron Maiden
5. Saxon - Wheels Of Steel
6. Scorpions - Animal Magnetism
7. AC/DC - Back In Black
8. Queen - The Game
9. Ultravox - Vienna
10. U2 - Boy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 34, 35, 36  Następny
Strona 12 z 36

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek