| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 2:55 pm Temat postu: Co by było gdyby... Queen Unplugged |
|
|
Takie sobie przyjemne, bezsensowne gdybanie...
Czy Queen UNPLUGGED mailoby racje bytu? Czy oczami (uszami) wyobrazni jestescie cos takiego zobaczyc / uslyszec? Co by sie do takiej konwencji nadawalo- jakie utwory? Pogdybajmy sobie czekajac na potwierdzenie koncertu w Gdansku  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Sty 22, 2008 12:32 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 3:05 pm Temat postu: |
|
|
| Z pewnością byłyby to inne utwory, szeczególnie te z lat '80. Ciężko wyobrazić Hot Space bez prądu. Ale płyty z lat '70 mogłyby brzmieć ciekawie, może podobnie jak '39. To jest chyba aukustyczna piosenka.? Chętnie posłuchałabym ANATO w wersji unplugged... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 3:06 pm Temat postu: |
|
|
Wydaje mi się, że najbardziej podszedłby im debiut w wersji akustycznej... Choć Innuendo mogłoby być ciekawym eksperymentem. O, taki Hitman na przykład  _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mazowszanka

Dołączył: 21 Gru 2007 Posty: 109 Skąd: z największego miasta na Mazowszu
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 3:07 pm Temat postu: |
|
|
Albo Gimmie the prize  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 3:15 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście sam już kiedyś myślałem nad podobnym pomysłem.
Myślę, że jak najbardziej byłoby to do zrobienia. Pod względem muzycznym - nie byłoby tu żadnych problemów. Wszyscy muzycy zespołu mieli na tyle aranżacyjnej wyobraźni i fantazji by dowolnie zmieniać utwory i wyrywać je z kolein zastałych, dobrze znanych i ogranych form. Nikt im by nie kazał robić eksperymentów z najbardziej ostrymi i elektrycznymi kawałkami jak powiedzmy Sheer Heart Attack, ale przecież repertuar Queen jest tak bogaty i różnorodny, że mieliby z czego wybierać i to z nadmiarem.
Najwięcej problemu byłoby pewnie z usadzeniem Freddiego na stołku, ale pamiętajmy, że w latach 70 jakoś wytrzymywał całe utwory przy fortepianie, zaś w latach 90, gdyby żył, miałby już wydatny brzuch i z ulgą powstrzymałby się od pajacowania na wielkiej arenie
Tak więc mamy Freddiego na stołeczku bądź przy fortepianie, Briana z akustykiem, Rogera ze szczoteczkami zamiast pałeczek i Johna z akustycznym basem. Wizja jak najbardziej realistyczna.
Repertuar? Oczywiście zależy od momentu, w którym by to zagrali. Wszystkim by nam się marzyły lata 70 ale wiadomo, że to nie były te czasy. Prawdziwa moda na unplugged przyszła w latach 90, co oznacza, że by doszło do takiego wydarzenia, Freddie musiałby bardziej uważać dekadę wcześniej. W takiej sytuacji z pewnością posypałyby się hiciory (I Want To Break Free? czemu nie? przy ich wyobraźni...) ale wierzę, że na taką okoliczność muzycy doszliby do wniosku, że w latach 70 stworzyli tyle wspaniałych rzeczy jak ulał pasujących do tej konwencji...
Jealousy - to o czym pisał Fenderek, Freddie przy fortepianie a Brian przy akustyku. Tak samo, fortepianowo-gitarowa wersja Love Of My Life - mogłoby wyjść coś zjawiskowego. Właściwie, mógłbym skopiować swoją listę z tematu o solowym recitalu Mercury'ego. Ale również dodać kilka niespodzianek. Pomyślcie o akustycznej, leniwie snującej się wersji "Cool Cat"...albo "Dancer"..mrau. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 3:52 pm Temat postu: |
|
|
Oj daga nie trzepiaj się  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 4:58 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | Jak mam się nie czepiać wystarczyło w Szukaj wpisać Akusty*
Niech Fenderek nie myśli, ze jest taki genialny skoro już 3 klata temu był taki temat. Wystarczyło go odkopać Afe  |
Nie kopie tak gleboko, zostawiam to gornikom
Widze ze daga dolaczyla do "To Juz Bylo" Brygady... Afe...
Qrcze, notowania mi spadaja... a tak sie staram... LMAO... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 5:58 pm Temat postu: |
|
|
Powrócę do tematu, jeśli łaska
Uważam, że taki projekt unplugged mógłby wypaść naprawdę świetnie. Wersje akustyczne niektórych piosenek mogłyby wyjść szokująco dobrze. Nie martwiłabym się o to, że aranżacje mogłyby być nudne czy coś w tym stylu. Panowie udowodnili, że nie są zamknięci na inne style muzyczne czy instrumenty, tak więc można przypuszczać, że niektóre piosenki byłyby bogato zaaranżowane (oczywiście jeśli dopuszczamy udział innych muzyków niż członkowie Queen). Jeśli jednak mieliby wystąpić sami, to też jestem jak najbardziej spokojna-pokazali juz wiele razy, że mają wystarczająco dużo wyobraźni, żeby odwalić coś takiego jak koncert unplugged.
Najbardziej chciałabym usłyszeć oczywiście przerobione lata 70te, jednak jakby pokombinować, to z 80tych też daliby radę sklecic coś fajnego
Pmyślcie tylko-akustyczna wersja '39...miodzio  _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Larry Lurex
Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 86
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 7:42 pm Temat postu: |
|
|
| Skoro Nirvana nagrała jeden z najbardziej znanych (właściwie to legendarny) występ w tej konwencji to dlaczego nie mógłby tego zrobić Queen? Gdyby do tego doszło z pewnością byłaby to moja ulubiona płyta Queen, uwielbiam występy bez prądu. Podczas tego typu występów widać geniusz artystów, dla których brak prądu nie jest żadnym ograniczeniem. Queen świetnie daliby sobie z tym radę, powstały by świetne aranżacje... Tak na marginesie to kiedy May dawał koncert w Polsce już jakiś czas temu (chyba w Stodole to było), to właśnie była awaria prądu lecz nie zrażony tym zamienił Red Special na akustyczną gitare i ponoć koncert nić na tym nie ucierpiał. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 8:10 pm Temat postu: |
|
|
no oczywiscie najlatwiej wyobrazic sobie takie 39, love of my live, crazy little thing called love czy man on the prowl...
stosunkowo latwo moznaby tez wyobrazic sobie chocby some day one day
ale sek w tym, zeby moc sobie wyobrazic kawalki, ktore w wersjach unplugged sa trudne do wyobrazenia.. chocby to, co zrobil na swoim unplugged nasz hey... niektore kawalki sa wrecz nie do poznania!
takie the loser ine the end spokojnie moznaby albo more of that jazz sobie moge spokojnie wyobrazic... mysle, ze takie body language przearanzowane i zrobione na kawalek z gitarami, w dodatku unplugged mogloby brzmiec naprawde calkiem dobrze... death on two legs jesli by uzyc tak jak w oryginale piani...eee fortepainu, ale zamiast mocnej gitary machnac gesto 2-3 akustykami, mysle, ze moglby brzmiec interesujaco... a good company zagrane z zywymi instrumentami zamiast brianowej gitary udajacej cala orkiestre? echh _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mikikakak
Dołączył: 26 Wrz 2007 Posty: 210 Skąd: Kovary
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 8:17 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie miałem się przyczepić, że był już taki temat, ale chyba zostałem uprzedzony... Nic się nie stało.
Queen Unplugged. To byłoby coś. Niektóre koncerty z tej serii, np. Nirvany, REM czy Claptona wywarły na mnie ogromne wrażenie. Co prawda, jakoś nie mogę wyobrazić sobie Tie Your Mother Down czy Keep Yourself Alive granych na akustyku, co nie znaczy, że nie chciałbym tego usłyszeć! Takie kawałki jak '39 czy Crazy Little Thig Called Love wyszły znakomicie, więc co stoi na przeszkodzie, żeby Queen zagrało na koncercie Bez Prądu? Oczywiście, oprócz piosenek Queen muzycy mogliby wykonywać kawałki Free, Bad Company itp., a może pokusiliby się o jakiś cover?
Mam nadzieję, że dożyję takiego koncertu  _________________ Jeszcze raz bardzo pana przepraszam.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 9:19 pm Temat postu: |
|
|
Zdecydowanie widziałbym głównie te szybkie/ostre/ciężkie kawałki Np. takie I Want It All - sam początek wersji albumowej od razu skłania do myślenia jak zabrzmiałby ten utwór w wersji unplugged Przychodzi mi w tej chwili do głowy jeszcze Spread Your Wings - mogłoby być naprawdę interesująco  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 9:31 pm Temat postu: |
|
|
Skoro Brian umiał zrobić występ unplugged, to cały zespół tym bardziej. Ogromna różnorodność utworów daje naprawdę bardzo dużo możliwości. Najciekawsze naturalnie byłoby przearanżowanie utworów stricte rockowych, które nie tak łatwo można by wyobrazić sobie w wersji akustycznej (Brian na przykład naprawdę ładnie zrobił Tie Your Mother Down, czy Driven By You). Mogłoby to być naprawdę ciekawe przedsięwzięcie. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 10:16 pm Temat postu: |
|
|
Majku, o którego Briana anplagd Ci chodzi? _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacek

Dołączył: 23 Lis 2003 Posty: 301 Skąd: Bytom
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 10:55 pm Temat postu: |
|
|
Też się nad tym zastanawiałem. Myślę, że taki koncert miałby szansę powodzenia, tylko ze 4 osoby to za mało na scenie. Musieliby zaangażować całą masę muzyków - taką małą orkiestrę symfoniczną.
Np wyobraźcie sobie Show Must Go On z orkiestrą zamiast keybordów.
Solo gitarowe zostałoby zastąpione przez flet a'la Ian Anderson...
Ostatnio zmieniony przez Jacek dnia Pią Sty 18, 2008 11:00 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 11:14 pm Temat postu: |
|
|
| black_queen napisał: | | Majku, o którego Briana anplagd Ci chodzi? |
No, Brian promując płyte ANOTHER WORLD zrobił taką serię kameralnych koncertów... Swego czasu był fajny bootleg na QZ z Włoch, z Rzymu... tam na przykład wolna wersja Tie Your Mother Down. Miodzio! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Pią Sty 18, 2008 11:16 pm Temat postu: |
|
|
Na płytce "Red Special" można usłyszeć m.in. akustyczną wersję "On My Way Up". _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 12:12 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | black_queen napisał: | | Majku, o którego Briana anplagd Ci chodzi? |
No, Brian promując płyte ANOTHER WORLD zrobił taką serię kameralnych koncertów... Swego czasu był fajny bootleg na QZ z Włoch, z Rzymu... tam na przykład wolna wersja Tie Your Mother Down. Miodzio! |
Mnie konkretnie chodziło o program nagrany dla VH1 i Tie Your Mother Down do którego Bri ułożył całą historyjkę xD. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
black_queen

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 354 Skąd: Nowy Sącz, prawie;)
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 12:23 am Temat postu: |
|
|
Jest jakaś szansa na zdobycie tego? Vh1 albo któregoś z koncertów do AW? _________________ mam plan tak szczwany, że można mu doczepić ogon i powiedzieć, że to lis |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Het

Dołączył: 26 Lis 2006 Posty: 742 Skąd: Krapkowice-Otmęt
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 11:07 am Temat postu: |
|
|
Bowie dał radę na unplugged, the cure dało radę i Korn nawet dał radę... wszystko się da! Szkoda że Queen tego nie dokonał... gdzyby Freddie żył te 5 lat dłużej to by mogło coś z tego wyjść... ale na takim koncercie z pewnością ujrzelibyśmy całkiem inny Queen.... a kawałki jakie by mogli zagrać to może:
Under Pressure, Crazy Little Thing Called Love, Love Of My Life, Save Me, The Night Comes Down, Dreamer's Ball, Don't Try Suicide, Is This The World We Created itd.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 12:28 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że głos Freddiego był za potężny na takie eksperymenty. Akustyczne instrumenty nie miałyby siły przebicia. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Werty
Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1310
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 12:40 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Myślę, że głos Freddiego był za potężny na takie eksperymenty. Akustyczne instrumenty nie miałyby siły przebicia. |
To już zależy od nagłośnienia. A Freddie przecież mógłby się dostosować. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 1:00 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Myślę, że głos Freddiego był za potężny na takie eksperymenty. Akustyczne instrumenty nie miałyby siły przebicia. |
Posłuchaj You Take My Breath Away na żywo- tylko fortepian (tak le_mmor, napisałem FORTEPIAN ); posłuchaj Dreamer's bALL- JAKOS INSTRUMENTy akustyczne NIE MAJĄ problemu... Freddie to nie była syrena alarmowa, potrafił śpiewać łądnie i subtelnie... a że niezbyt często to robił... szkoda... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 1:07 pm Temat postu: |
|
|
Jakby tylko historia inaczej się potoczyła to za pewne i taki album miałaby Królowa w kolekcji.
Ciekawe czy udałoby im się przearanżować takie piosenki jak Propeth's Song, Great King Rat, Flick Of The Wirst czy choćby samo Bohemian Rhapsody. To by była akcja posłuchać tego Unplugged. Albo akustyczne Body Language  _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tyna

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 833 Skąd: krk
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 1:42 pm Temat postu: |
|
|
glos freddie`go za potezny ? mysle, ze on fantastycznie potrafil nim modulowac, na wszystkich rejestrach, i tych glosnych, i cichych, brzmial rownie przepieknie, czysto. dlatego tez mysle, ze queen unplugged byloby magia. gitara akustyczna, cicha perkusja, freddie na fortepianie - marzenie. a jakie kawalki ? nie przychodza mi do glowy zadne konkrety - mysle, ze wiekszosc brzmialaby wspaniale. aha, jeszcze chorki ! :P _________________
, 2006
' ... zapamtite : sloboda je pravo na IZBOR - jebati ili biti jeben ' |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 3:01 pm Temat postu: |
|
|
Trzeba jednak przyznać, że Freddie musiałby się naprawdę dobrze przygotować na taki występ. Ktoś pisał kiedyś, że on nie miał dobrej "warsztatowej" techniki...poza tym przyzwyczajony był do darcia ryja na stadionach i wielkich halach Tu musiałby śpiewać raczej tak jak na płytach, tak subtelnie i pięknie jak w "Jealousy" na przykład. Jak sądzę, to by wymagało od niego - paradoksalnie - większego wysiłku niż natężanie głosu na wielkich koncertach.
A propos chórków - co byście powiedzieli na trzy murzyńskie chórzystki?  _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sob Sty 19, 2008 3:03 pm Temat postu: |
|
|
Freddie bez problemu by śpiewał subtelnie bo to potrafi. Ale że grał w grupie rockowej, to trudno nie drzeć ryja  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|