| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 12:33 am Temat postu: |
|
|
| q_michal napisał: | | Zimek napisał: |
Został mi nadany przydomek "Waters". Za co?! |
Spojrz jak wygladasz Panie  |
A Ty znowu sobie grabisz, Panie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 9:05 am Temat postu: |
|
|
| ramash napisał: | "It's still hard for me to hold on to Polish pronunciation. Unlike the Russian Cerulean system, these letters LOOK like our characters, but really they are not - which somehow makes it harder … "
 |
skrót myślowy. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 10:59 am Temat postu: |
|
|
fajnie Borsuk napisał na swej stronie. Myślę, że mu się bardzo ta wizyta podobała. Najfajniejszy był moment, gdy podczas LOML przerwał śpiewanie, a lud idealnie ciągnął dalej. Zdziwienie Borsuka było widoczne. Sam się zdziwiłem, że to tak zajebiście wyszło. Przed koncertem byłem pewien, że grupka "siedzących w temacie" będzie to śpiewać, ale reszta nie, a tu taka niespodzianka.
Na YT jest kilkanaście filmików z LOML, niektóre pięknie oddają to co się działo, zwłaszcza śpiew publiczności, który był nie tylko głośny ale i w tonacji. Fajnie byłoby, gdyby to wykonanie nagrane w dobrej jakości dźwięku pojawiło się gdzieś oficjalnie, bo na to zasługuje. Magia tego wykonania (!!! nie "wykonu" bo tak mówią pojeby z x-faktorów i innych gówien) była porównywalna z najlepszymi wersjami LOML z dawnych czasów. Jakkolwiek jestem mało płaczliwy, na samo wspomnienie, jak śpiewaliśmy i jakie były wtedy doznania, aż się łezka w oku kręci.
Myślę, że pomimo obaw (sam dobrze pamiętam, jak podczas oglądania Kijowa rzucałem na prawo i lewo "kur...", "chu..."), koncert i wszystko, co z nim związane wyszło nadspodziewanie dobrze.
Największym zwycięzcą jest moim zdaniem publiczność, która od 1 do 130 minuty śpiewała każdy (poza 39") utwór. To było doznanie nieporównywalne z niczym innym. Do tego świetny stadion, cudowny Wrocław, idealna pogoda - prawdopodobnie jeden z najlepszych weekendów w moim życiu.
I jeszcze jedno - ci śpiewający ludzie to także potencjalni przyszli forumowicze, bo co jak co, poza naszą forumową grupą, tysiące ludzi też znało dobrze teksty i śpiewało utwory w całości. To nie byli niedzielni fani znający WWRU/WATCH więc choćby dlatego może warto o nich jakoś zawalczyć...... Jak ich ściągnąć na forum i fanklubu? Nie wiem, ale potencjał jest. Można by zacząć od FB i założyć jakiś fanpage "Queen in Poland", gdzie umieszczalibyśmy wszystkie zdjęcia i filmy z tego konceru ale tez z całego weekendu - od FB droga na forum czy fanklubu nie jest daleka. To wydarzenie zasługuje na to by je jakoś konkretnie udokumentować.... _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 11:07 am Temat postu: |
|
|
| Lesheq napisał: | | To wydarzenie zasługuje na to by je jakoś konkretnie udokumentować.... |
Ja nawet myślałem o zrobieniu fanowskiego DVD na wzór tego od Hernana Snowa z Argentyny po koncercie Q+PR. Trzeba by wziąć filmiki z YT (ale tylko w HD), zmontować jak najlepsze audio. A nawet i dodatków jest sporo: konferencja, galeria zdjęć, materiał z prób na YT, rejs po Odrze, wywiady. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 11:15 am Temat postu: |
|
|
| Lesheq napisał: | fajnie Borsuk napisał na swej stronie. Myślę, że mu się bardzo ta wizyta podobała. Najfajniejszy był moment, gdy podczas LOML przerwał śpiewanie, a lud idealnie ciągnął dalej. Zdziwienie Borsuka było widoczne. Sam się zdziwiłem, że to tak zajebiście wyszło. Przed koncertem byłem pewien, że grupka "siedzących w temacie" będzie to śpiewać, ale reszta nie, a tu taka niespodzianka.
Na YT jest kilkanaście filmików z LOML, niektóre pięknie oddają to co się działo, zwłaszcza śpiew publiczności, który był nie tylko głośny ale i w tonacji. Fajnie byłoby, gdyby to wykonanie nagrane w dobrej jakości dźwięku pojawiło się gdzieś oficjalnie, bo na to zasługuje. Magia tego wykonania (!!! nie "wykonu" bo tak mówią pojeby z x-faktorów i innych gówien) była porównywalna z najlepszymi wersjami LOML z dawnych czasów. Jakkolwiek jestem mało płaczliwy, na samo wspomnienie, jak śpiewaliśmy i jakie były wtedy doznania, aż się łezka w oku kręci. |
Dokładnie.
Całą piosenkę śpiewałem najgłośniej jak umiałem (chociaż fałszuję nieziemsko). Gdy pojawił się Freddie, to się popłakałem, chociaż dobrze wiedziałem, że on się tam pojawi, bo oglądałem Kijów. Byłem na to przygotowany, a i tak mnie to zmiotło!
To co się działo na płycie to był kosmos. Takie emocje, które sam zespół tworzy, a publiczność jeszcze potęguje, trudno znaleźć przy oglądaniu koncertu na DVD. Nadal wracam do sobotniego wieczoru i wciąż nie mogę uwierzyć, że brałem udział w czymś tak cudownym. I dobrze że się zdecydowałem jechać - moje przypuszczenia "jak nie pojadę a ludzie na forum będą pisać jacy są zachwyceni po koncercie, to będę musiał sobie strzelić z shotguna w ryj" by się sprawdziły. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 11:30 am Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: |
Ja nawet myślałem o zrobieniu fanowskiego DVD na wzór tego od Hernana Snowa z Argentyny po koncercie Q+PR. Trzeba by wziąć filmiki z YT (ale tylko w HD), zmontować jak najlepsze audio. A nawet i dodatków jest sporo: konferencja, galeria zdjęć, materiał z prób na YT, rejs po Odrze, wywiady. |
To znakomity pomysł - jakkolwiek było sporo kontrowersji wokół tego koncertu - to teraz będąc po nim jestem na 100 % przekonany, że to wydarzenie zasługuje na konkretną dokumentację
| Zimek napisał: |
Całą piosenkę śpiewałem najgłośniej jak umiałem (chociaż fałszuję nieziemsko). Gdy pojawił się Freddie, to się popłakałem, chociaż dobrze wiedziałem, że on się tam pojawi, bo oglądałem Kijów. Byłem na to przygotowany, a i tak mnie to zmiotło!
To co się działo na płycie to był kosmos. Takie emocje, które sam zespół tworzy, a publiczność jeszcze potęguje, trudno znaleźć przy oglądaniu koncertu na DVD. Nadal wracam do sobotniego wieczoru i wciąż nie mogę uwierzyć, że brałem udział w czymś tak cudownym. I dobrze że się zdecydowałem jechać - moje przypuszczenia "jak nie pojadę a ludzie na forum będą pisać jacy są zachwyceni po koncercie, to będę musiał sobie strzelić z shotguna w ryj" by się sprawdziły. |
miałem tak samo, gdybym nie pojechał tylko ze względu na "obawę niszczenia legendy" to byłbym ostatnim przychlastem i shotgun w ryj też by mi się należal  _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 1:20 pm Temat postu: |
|
|
Tak sobie czytam te wszystkie ochy i achy nad tym koncertem i wygląda na to,że tylko jednemu zgorzkniałemu Anunakiemu się NIE podobało . Sorry,ale był kilka takich momentów podczas tego koncertu,że naprawdę poczułem się jakby mi ktoś strzelił w pysk . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 1:24 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Tak sobie czytam te wszystkie ochy i achy nad tym koncertem i wygląda na to,że tylko jednemu zgorzkniałemu Anunakiemu się NIE podobało . Sorry,ale był kilka takich momentów podczas tego koncertu,że naprawdę poczułem się jakby mi ktoś strzelił w pysk . |
+1  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jacob

Dołączył: 05 Sie 2010 Posty: 135
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 1:44 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Tak sobie czytam te wszystkie ochy i achy nad tym koncertem i wygląda na to,że tylko jednemu zgorzkniałemu Anunakiemu się NIE podobało . Sorry,ale był kilka takich momentów podczas tego koncertu,że naprawdę poczułem się jakby mi ktoś strzelił w pysk . |
W końcu JEDEN. Jest! Opowiadaj, co było beznadziejne, głupie, kiedy czułeś, że legenda jest zarzynana?! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DDelilah

Dołączył: 09 Lip 2012 Posty: 190 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 2:05 pm Temat postu: |
|
|
No tak..., Polak musi ponarzekać...jako patriota- podtrzymując cechy narodowe No... jak musicie...
Ja tam jestem fanem Freddiego i zawsze tak było Z mojej strony szacun dla Briana i Rogera, że im się chce do tej pory podtrzymywać legendę na żywo (bo raczej na życie im nie brakuje)- i to jest powód mojego pozytywnego podejścia do koncertu
Wybaczam Glamberta i każdego innego stymulatora, którego wybiorą chłopaki, aby dospeedować się na stare lata i dać nam siebie na żywo
Uwielbiam angielskie poczucie humoru:)) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Allender
Dołączył: 08 Lip 2012 Posty: 3
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 2:13 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Lesheq napisał: | | To wydarzenie zasługuje na to by je jakoś konkretnie udokumentować.... |
Ja nawet myślałem o zrobieniu fanowskiego DVD na wzór tego od Hernana Snowa z Argentyny po koncercie Q+PR. Trzeba by wziąć filmiki z YT (ale tylko w HD), zmontować jak najlepsze audio. A nawet i dodatków jest sporo: konferencja, galeria zdjęć, materiał z prób na YT, rejs po Odrze, wywiady. |
Tutaj jest fajny przykład co zrobił jeden fan z Włoch po koncercie Metalliki w Polsce Tak fajnie może to wyglądać - http://www.youtube.com/watch?v=Dz5YRrNYsxA&feature=plcp |
|
| Powrót do góry |
|
 |
melina
Dołączył: 13 Cze 2006 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 2:20 pm Temat postu: |
|
|
Wszystko zostało już opisane, dla mnie jednym słowem koncert był wspaniały we wszystkich płaszczyznach, jak by grali też drugiego dnia zostałbym bez wahania!!!
A teraz minusy organizacji:
- na bramach był problem wjazdem na stadion. Jako że miałem sektor GP z wykupionym w cenie miejscem parkingowym jak psu kość należał mi się wjazd przez bramę A, gdzie jak wół było napisane "A Goldem Prestige" jednak nieuprzejmy pan odesłał mnie do bramy następnej i tu nie określił czy chodzi o bramę B VIP czy C. Stojąc ok 30 minut zostałem odesłany od bramy VIP do bramy C gdzie moim zdumionym oczom ukazał się napis "parking płatny 20 zł", no krew mnie zalała. Po informacji że za nic nie będę płacił po okazaniu biletów kolejny nieuprzejmy pan poinformował mnie że na wydrukowany e-ticket w żadnym wypadku nie wejdę po czym odesłał mnie abym sobie wymienił je na normalne bilety w kasie (przy pętli MZK). Po zajechaniu do kasy, opisaniu zaistniałej sytuacji, kasjer (bardzo miły gość, pozdrawiam Pana) zrobił oczy ze zdziwienia, że na e-ticket nie chcą mnie wpuścić ale zaczął skrupulatnie wyjaśniać sprawę wykonując parę telefonów, w międzyczasie z tymi samymi problemami zjawiali się kolejni widzowie. W końcu poinformował że mam się udać do bramy A i faktycznie zostałem wpuszczony uff jeden problem z głowy
- brak doprecyzowań w regulaminie odnośnie aparatu: na bramce Pani mnie poinformowała że aparat z wymiennym obiektywem mam zostawić w depozycie, poinformowałem Panią że w regulaminie stoi "aparat profesjonalny z długim obiektywem" a mój obiektyw jest krótki czym Panią przekonałem i mnie wpuściła. Na teren płyty udało mi się wnieść aparat po kolejnej kontroli, jednak w trakcie koncertu jakiś nadgorliwy cieć zagroził mi że mnie wypierdoli z koncertu jak nie przestanę robić zdjęć bo takim aparatem nie wolno (miałem 350D z obiektywem stałoogniskowym 30mm) na nic się zdało tłumaczenie że przeszedłem aż dwie kontrole i regulamin jest przestrzegany i to że ludzie z lepszymi kompaktami i zoomem zrobią lepsze foty. Nadgorliwość jest... W regulaminie winno być jasno napisane co to znaczy "długi obiektyw", czy to że wystaje 10 cm poza obrys aparatu czy że ma ogniskową powyżej 100mm, aby w przyszłości nie dochodziło do takich sytuacji.
- opaski na płytę GC i GP powinny być wydawane przy wejściu na teren stadionu, wówczas nie doszłoby niemal do uduszenia kobiety która je wydawała. Ponadto jako że do biletu GP dawali koszulkę z fanshopie postawili mi wcześniej na bilecie krzyżyk flamastrem jako znak że koszulkę odebrałem. Przy odbieraniu opasek Pani również stawiała krzyżyki na biletach i widząc krzyżyk na moim bilecie miała wątpliwość czy mi się opaska należy skoro już ja podobno odebrałem, po krótkim wyjaśnieniu sprawy miałem już moja opaskę.
- kupując napoje nikt w sklepikach i z ochrony nie wiedział czy można je wnieść na stadion i na płytę, później okazało się że na płytę nie wolno i niestety napoje skończyły w śmietniku, zresztą świetny zakaz na upalny dzień.
- tak na mój gust festiwal powinien się zacząć np. ok. 12, gdzie powinno grać z 10 artystów a tak to po prostu był wspaniały koncert Queen z 3 supportami i blokiem reklamowym
- i te cholerne odsłuchy, które przeszkadzały w oglądaniu show, kto stał w okolicach końca "molo" rozumie
Pozdrawiam |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ausangate
Dołączył: 26 Cze 2012 Posty: 74
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 2:25 pm Temat postu: |
|
|
| Lesheq napisał: | | Arquest napisał: |
Ja nawet myślałem o zrobieniu fanowskiego DVD na wzór tego od Hernana Snowa z Argentyny po koncercie Q+PR. Trzeba by wziąć filmiki z YT (ale tylko w HD), zmontować jak najlepsze audio. A nawet i dodatków jest sporo: konferencja, galeria zdjęć, materiał z prób na YT, rejs po Odrze, wywiady. |
To znakomity pomysł - jakkolwiek było sporo kontrowersji wokół tego koncertu - to teraz będąc po nim jestem na 100 % przekonany, że to wydarzenie zasługuje na konkretną dokumentację
| Zimek napisał: |
Całą piosenkę śpiewałem najgłośniej jak umiałem (chociaż fałszuję nieziemsko). Gdy pojawił się Freddie, to się popłakałem, chociaż dobrze wiedziałem, że on się tam pojawi, bo oglądałem Kijów. Byłem na to przygotowany, a i tak mnie to zmiotło!
To co się działo na płycie to był kosmos. Takie emocje, które sam zespół tworzy, a publiczność jeszcze potęguje, trudno znaleźć przy oglądaniu koncertu na DVD. Nadal wracam do sobotniego wieczoru i wciąż nie mogę uwierzyć, że brałem udział w czymś tak cudownym. I dobrze że się zdecydowałem jechać - moje przypuszczenia "jak nie pojadę a ludzie na forum będą pisać jacy są zachwyceni po koncercie, to będę musiał sobie strzelić z shotguna w ryj" by się sprawdziły. |
miałem tak samo, gdybym nie pojechał tylko ze względu na "obawę niszczenia legendy" to byłbym ostatnim przychlastem i shotgun w ryj też by mi się należal  |
Tak, te śpiewające ludziska były świetne! Też jestem w szoku, bo nie wiedziałam, że w Polsce jest tyle osób znających tekst do Keep Yourself Alive
Fenderek nam zaraz tu wpadnie nabluzgać, ale ja też jestem za jakąś solidniejszą wersją video z wydarzenia. (choć trochę się jej obawiam, bo wtedy usłyszę to, czego nie słyszałam dobrze - Lamberta i magia może prysnąć )
Żeby dać satysfakcji narzekaczom, to napiszę, żebyło parę gorszych momentów. Jeden kiedy po pełnym napięcia czekania i pierwszych chwilach z muzyką (euforia) usłyszałam jęk Lamberta - aż mnie otrzepało. Ale szybko ludzie dali czadu i w zasadzie go nie słyszałam aż do III części koncertu. Wykręciło mi też twarz jak zobaczyłam to coś co pajac miał na sobie po powrocie na scenie.
Aaaa i przypomniał mi się jeden facet. Stał prawię jak słup. Coś tam chyba głową kiwał. Ale w zasadzie jeden mało ruchliwy w okolicy. Kiedy zaczęło się LOML i ludziska zdzierały głosy ten wrzasnął: "cicho! Dajcie posłuchać"
Wydaje mi się też, że w populacji stadionowej była nadreprezentacja wąsaczy. Widziałam kilku z wąsem ewidentnie w stylu Freda.
Obok mnie stał chłopak przebrany za Freddie'go a'la Wembley. Znacie go? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DDelilah

Dołączył: 09 Lip 2012 Posty: 190 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 3:04 pm Temat postu: |
|
|
| Ausangate napisał: |
Wydaje mi się też, że w populacji stadionowej była nadreprezentacja wąsaczy. Widziałam kilku z wąsem ewidentnie w stylu Freda.
Obok mnie stał chłopak przebrany za Freddie'go a'la Wembley. Znacie go? |
Nie, ale chętnie poznamy
Perełki w t-shirtoweym morzu... !!!
A laski w stylu Innuendo ? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 3:17 pm Temat postu: |
|
|
| Tak w ogóle to nie wiem jak wy, ale ja mam wrażenie że stoisko z koszulkami ssało po całości. I mean, co to za chłam sprzedawali?! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
DDelilah

Dołączył: 09 Lip 2012 Posty: 190 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 3:24 pm Temat postu: |
|
|
Jak wszędzie- to, co nie sprzedało sie w Internecie... Last resort... na PAMNIONTKEM  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 3:25 pm Temat postu: |
|
|
| melina napisał: | Wszystko zostało już opisane, dla mnie jednym słowem koncert był wspaniały we wszystkich płaszczyznach, jak by grali też drugiego dnia zostałbym bez wahania!!!
A teraz minusy organizacji:
- brak doprecyzowań w regulaminie odnośnie aparatu: na bramce Pani mnie poinformowała że aparat z wymiennym obiektywem mam zostawić w depozycie, poinformowałem Panią że w regulaminie stoi "aparat profesjonalny z długim obiektywem" a mój obiektyw jest krótki czym Panią przekonałem i mnie wpuściła. Na teren płyty udało mi się wnieść aparat po kolejnej kontroli, jednak w trakcie koncertu jakiś nadgorliwy cieć zagroził mi że mnie wypierdoli z koncertu jak nie przestanę robić zdjęć bo takim aparatem nie wolno (miałem 350D z obiektywem stałoogniskowym 30mm) na nic się zdało tłumaczenie że przeszedłem aż dwie kontrole i regulamin jest przestrzegany i to że ludzie z lepszymi kompaktami i zoomem zrobią lepsze foty. Nadgorliwość jest... W regulaminie winno być jasno napisane co to znaczy "długi obiektyw", czy to że wystaje 10 cm poza obrys aparatu czy że ma ogniskową powyżej 100mm, aby w przyszłości nie dochodziło do takich sytuacji.
Pozdrawiam |
stałeś przy wybiegu? Dwa razy się kłóciłeś Mi pan tez zwrócił uwagę... co śmieszniejsze koło ciebie stał Zbyszek z identycznym aparatem jak mój i robił foty bez zwracania uwagi. Tylko ja zostawiłam na obiektywie osłonkę i wyglądał bardziej poważnie oraz w pewnym momencie wyciągnęłam full zoom. - pewnie to ich zwabiło
Co do innych minusów org. całkowicie się zgadzam, ta firma musi jeszcze dorosnąć do takich wydarzeń. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
melina
Dołączył: 13 Cze 2006 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 3:57 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: |
stałeś przy wybiegu? Dwa razy się kłóciłeś Mi pan tez zwrócił uwagę... co śmieszniejsze koło ciebie stał Zbyszek z identycznym aparatem jak mój i robił foty bez zwracania uwagi. Tylko ja zostawiłam na obiektywie osłonkę i wyglądał bardziej poważnie oraz w pewnym momencie wyciągnęłam full zoom. - pewnie to ich zwabiło
Co do innych minusów org. całkowicie się zgadzam, ta firma musi jeszcze dorosnąć do takich wydarzeń. |
Tak to zapewne ja, za pierwszym razem gość dał ostrzeżenie i sobie poszedł zatem mogłem w spokoju porobić kilka dodatkowych fotek, potem (niech to licho) akurat przy mnie w trakcie LOML stał uparcie jak osioł, ale pod koniec utworu mimo to postanowiłem zrobić chociaż jedno zdjęcie z dwunastostrunowcem, ale gość był taki natarczywy, że aż wepchał rękę przed obiektyw i zupełnie popsuł mi zdjęcie. Potem sobie poszedł ale nie zapomniał wspomnieć koledze aby mnie pilnował a ten się nie dał przekonać nawet na jedno zdjęcie - to sobie odpuściłem bo mi zagroził że tamten mnie wyrzuci.
Najgorsze jest to, nie mogę tego do dziś przeżyć, że przez cały koncert wg planu miałem robić ok. 8 zdjęć na utwór z racji ilości miejsca na kartach pamięci i teraz po prostu żałuję że nie "waliłem" w Maya seriami po 5 klatek na sekundę jak był z gitarką na końcu wybiegu. Mam jednak kilka fajnych fotek, postaram się je przesłać kiedyś Mayowi do podpisu.
A cieciowi niech ręka uschnie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 4:18 pm Temat postu: |
|
|
Moja relacja.
Na początku chciałam przywitać gorącymi oklaskami blok reklamowy firmy Toshiba!....
No i oczywiście Myszkę Miki z Radia Eska [nie pamiętam imienia i nazwiska,ale pamiętam koszulkę ].
A teraz na poważnie.
Z saportów jak dla mnie najlepiej wypadł występ Iry.
Koncert Queen:
Obejrzałam Kijów,Moskwę by mieć porównanie i myślałam..ech..pewnie jak zobaczę Fredka na ekranie to pewnie łezka popłynie...No,ale okazało się inaczej..
Zawiesili logo Queen. Koncert się zaczyna. Słyszę Flasha. Logo się unosi.
Widzę Briana Rogera i momentalnie poczułam tak ogromne szczęście i wzruszenie,że coś pękło mi w duszy i zaczęłam ryczeć jak bóbr od samego początku koncertu!
Ryczałam chyba przez większość piosenek,naprzemiennie śpiewając,klaszcząc machając itp.
To było niewiarygodnie wzruszający,piękny i magiczny wieczór.Cudo!
Jak pod koniec saportów myślałam,że padnę ze zmęczenia,to nawet nie wiem jak minęły te dwie godziny.
I przysięgam,że byłabym w stanie stać tam do szóstej rano.
Te emocje,wzruszenie i gigantyczne szczęście, momentalnie usuwa całe zmęczenie, wszystko!!!
Najpiękniejszy mistyczno muzyczny wieczór -spełnienie marzeń. ))
Było tyle momentów które zapadną w pamięć na lata...!! :
Cała polska publiczność śpiewające całe utwory Queen od początku do końca!....Boże....słyszał ktoś Lamberta???.. Ja słyszałam tylko nas!!
I zdziwienie i wzruszenie na oczach Briana,Rogera na widok śpiewających wszystko polskich fanów...bezcenne!!
Wzruszony Brian oparty rękami o gitarę i kręcący głową z niedowierzaniem -bezcenne!!!
Żaden filmik na YT tego nie odda!!!! )Żaden!
"Who want to live forever" śpiewane przez wszystkich!.
Prawda jest taka,że zmiażdżyliśmy Lamberta śpiewem.
Po "Love of my life"...ech...magia..śpiewali wszyscy!!Te emocje...i wzruszony Bri... - bezcenne!
"Last horizon"-magia! )
I reakcja ludzi na widok Johna na ekranie..! ) Bezcenne!
| Lesheq napisał: |
-wspaniały udział publiczności we wszystkich (może poza 39”) utworach. Potężna część ludzi śpiewała od początku do końca każdą piosenką i ...Lambert był dużo mniej słyszalny. Zdziwiłem się ile osób zna teksty. Bynajmniej filmiki na youtube nie oddają tego jak dobrze i głośno śpiewała publiczność, która może być z siebie dumna. Kurde, WWTLF śpiewane przez lud, ja pierdole...jak to pięknie wyszło  |
To było piękne! A "'39" śpiewałam całe . Nie było mnie słychać???..
"Who wants to live forever" śpiewane przez wszystkich ech....tak...to było po prostu piękne.
Wspólne klaskanie przy "Radio Ga Ga" ..Niesamowite.Magia!!
Zauważyłam,że jak jestem pod wpływem dużych emocji i wzruszenia to mam problem z wybijaniem rytmu..
| Ausangate napisał: |
"złóż parasol! złóż parasol!!!"
|
| oscura napisał: |
- Ludzie, którzy przez wszystkie supporty siedzieli pod barkierkami w golden circle i czytali książki. | Byli też tacy,którzy podczas grania saportu leżeli w G.C i oglądali koncert na leżąco.
Szczególne pozdrowienia dla Pani która rozłożyła w G.C kocyk.
;*
No i cała płyta grająca w piłkę plażową. ;D
Podsumowując.
Najbardziej magiczny mistyczno muzyczny wieczór w moim życiu.Coś bezcennego!!! )Te emocje!!
Łzy bezgranicznego szczęścia i wzruszenia spływające przez cały koncert!
Tego nikt nie odda!!
Nikt!!
To zostanie na lata!!
Magia!!! ))))  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 4:22 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Tak sobie czytam te wszystkie ochy i achy nad tym koncertem i wygląda na to,że tylko jednemu zgorzkniałemu Anunakiemu się NIE podobało . Sorry,ale był kilka takich momentów podczas tego koncertu,że naprawdę poczułem się jakby mi ktoś strzelił w pysk . |
zgadzam się, były takie momenty. Jak dla mnie Show, WWTLF królowały jeśli o to idzie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 4:30 pm Temat postu: |
|
|
| Jak dla mnie od IWTBF do TSMGO, z małą przerwą na Ga Ga. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
haes82

Dołączył: 23 Maj 2012 Posty: 757
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 4:55 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | | Jak dla mnie od IWTBF do TSMGO, z małą przerwą na Ga Ga. |
Przesłuchałem sobie jeszcze raz Kijów i mam wrażenie, że we Wrocławiu zrezygnowano (na szczęście) z jednej rzeczy - nie pamiętam czy Lambert przemawiał do publiczności, czy nie (za dużo emocji było...), ale nawet jeżeli, to robił to normalnie, nie głosem zarzynanego pisklaka, co notorycznie (ku mej irytacji) robił w Kijowie, a co wydaje mi się co najmniej dziwne, bo z tego, co udało mi się zorientować, to normalnym, męskim głosem też umie mówić. _________________ Zdeklarowany brianofil, korwinista oraz wyznawca Latającego Potwora Spaghetti. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ramash

Dołączył: 07 Lip 2012 Posty: 34
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 5:30 pm Temat postu: |
|
|
To zależy od tego, czy ktoś nagrał porządny materiał video. Z tego co widzę, na razie, same średniaki. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 5:42 pm Temat postu: |
|
|
| DDelilah napisał: | | No tak..., Polak musi ponarzekać... |
Najlepiej na to, ze ktoś inny narzeka...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
melina
Dołączył: 13 Cze 2006 Posty: 9
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 6:49 pm Temat postu: |
|
|
| A zauważył ktoś że w Dragon Attack wpleciono intro do Get Down Make Love? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 6:53 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: | http://www.youtube.com/watch?v=_pxxlKL63_o&feature=related
 |
Mistrz niezależnego dziennikarstwa! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 6:53 pm Temat postu: |
|
|
| melina napisał: | | A zauważył ktoś że w Dragon Attack wpleciono intro do Get Down Make Love? |
...i Son and Daughter |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 7:29 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | DDelilah napisał: | | No tak..., Polak musi ponarzekać... |
Najlepiej na to, ze ktoś inny narzeka...  |
+1
meta-narzekanie
odróżniłabym narzekanie od krytyki. Sama całość oceniam dość pozytywnie, a to głównie przez pryzmat przeżytych podczas koncertu emocji, ale wszystko to im nie wyszło  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
q_michal

Dołączył: 15 Lis 2003 Posty: 2049 Skąd: Lubartów/Warszawa
|
Wysłany: Wto Lip 10, 2012 7:37 pm Temat postu: |
|
|
To Ty Gosiu machalas mi z samochodu:)? _________________ "You can be anything you want to be
Just turn yourself into anything you think that you could ever be
Be free with your tempo, be free be free
Surrender your ego - be free, be free to yourself"
7 miejsc na podium w Wyborach Forumowych 2012 !
www.klasykarozrywki.pl - Wydawnictwo, Usługi Dziennikarskie, Usługi Reklamowe, Internetowa Księgarnia Muzyczna, Turystyka Koncertowa, Imprezy i Projekty Kulturalne
www.sklep.klasykarozrywki.pl - Internetowa Księgarnia Muzyczna |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|