| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 12:47 pm Temat postu: |
|
|
| Można ich zbojkotować w trakcie koncertu. Spróbować zagłuszyć, krzycząc tytuł jakiejś starszej piosenki. Ostatecznie jak nie będą słuchać to zaryzykować balladę, tj. chociaż część, bo sama bym nie dała rady stracić wspólnego śpiewania dla choćby March of the Black Queen (lol). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 3:35 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | Z tego co gada Taylor wynikałoby, że ta setlista z latami '70 może okazać się prawdziwa. |
No wiesz, na urodzinach Mandeli mieli zagrać coś nowego, a to coś nowego dla nich zwało się "One Vision"
| abercjusz napisał: | | Myślę, że ze względu na wysoki odsetek deklarowanych katolików zaśpiewają Jezusa. |
"Jesus" śpiewane przez homo i to nie ukrywajacego swojej orientacji zapowiada się zadymka
Mówię Wam zagrają coś starego i jeszcze powiedzą, że nigdy tego nie grali. Obiecywać nie grzech z resztą ile to już płyt nam obiecali.... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 4:02 pm Temat postu: |
|
|
| innuendo0 napisał: | | mike napisał: | | Z tego co gada Taylor wynikałoby, że ta setlista z latami '70 może okazać się prawdziwa. |
No wiesz, na urodzinach Mandeli mieli zagrać coś nowego, a to coś nowego dla nich zwało się "One Vision" |
Nowe w zestawieniu z setlistą z poprzedniej trasy . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 4:57 pm Temat postu: |
|
|
tym czymś czego nigdy nie grali będą utwory Adama- zobaczycie  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 7:27 pm Temat postu: |
|
|
| daga napisał: | | Na razie Bri się chwali dwugryfową gitarą red special... |
Co ciekawe doszczepił sobie też trzecią rękę  _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 10:08 pm Temat postu: |
|
|
Jeszcze nas zaskoczą i zagrają Dancer'a _________________ Rock'n'roll!!!
Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Pią Cze 15, 2012 10:32 pm Temat postu: |
|
|
| kapelutek napisał: | Jeszcze nas zaskoczą i zagrają Dancer'a |
To by było coś  _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anela

Dołączył: 03 Cze 2012 Posty: 186
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 1:13 am Temat postu: |
|
|
| Camelus napisał: | | Cytat: | | "..I think you can expect all the big famous songs and just a few of those songs that real fans will know, from the old days as well… |
No to jeżeli Roger nie ściemnia to może być kilka niespodzianek...
Nevermore  |
Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.. To dla Adama powinno być nie do dotknięcia.
Pamiętam jak Bizon chyba wstawił jakiś czas temu link do koncertu Jeffa Scotta Soto, na playliście było Nevermore. To moja ukochana piosenka, dlatego chciałam sprawdzić jak wyszło, jednoczesnie nastawiając się na nie. I osłupiałam..Wzruszyłam się mówiąc szczerze, bo nie podejrzewałam, że może być nieźle w nie-Fredowym wykonaniu. Oczywiście że Freddie jest nie do pobicia, ale Jeff zaśpiewał bardzo dobrze. I ten występ spełnił swoją funkcję, przyblizył i oddał cześć pięknej muzyce.
I tu uświadamiam sobie swój problem z Lambertem. Są ludzie, którzy mają serce, pasję, czują po prostu piosenki. Adam musi to do muzyki Queen wykształcić (tylko ich utwory mam tu na mysli, nie jego, bo na ten temat nic nie mogę powiedzieć) i to sztucznie, bo przeciez z nimi występuje to tak trzeba - takie osobiście odnoszę wrażenie.. Więc jeśli to nie wyjdzie i będzie tylko odśpiewywał - to oby Roger się mylił.
Inną sprawą jest, że są utwory, które tak czy siak do Adama nie pasują. No ale staram się nie nastawiać, niedługo się przekonamy.
Stawiam na listę pt 'Greatest Hits'..
Ostatnio zmieniony przez Anela dnia Sob Cze 16, 2012 1:46 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 1:48 am Temat postu: |
|
|
Żesz k... ja p...! Właśnie stwierdziłem, że zapoznam się z tym sławnym "Whataya", by móc wyrobić sobie pogląd, a tu zonk! Okazało się, że ja to od dawna znam i uważam za całkiem fajne xD. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 12:14 pm Temat postu: |
|
|
| Anela napisał: | | Camelus napisał: | | Cytat: | | "..I think you can expect all the big famous songs and just a few of those songs that real fans will know, from the old days as well… |
No to jeżeli Roger nie ściemnia to może być kilka niespodzianek...
Nevermore  |
Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić.. To dla Adama powinno być nie do dotknięcia. |
Dla Adama to chyba każda piosenka Queen jest nie do dotknięcia:/ No, ale skoro już jest to trzeba to przeboleć...
Ja nie mam nic przeciwko starym hitom, byle zaśpiewał je Rogi albo Bri:)
Oddalabym dusze za np. Sail Away Sweet Sister, chociaż w sumie to już '80;p ale np. Marsz Czarnej Królowej w wykonaniu Rogera, zwłaszcza fragment o bad boy'u _________________ Rock'n'roll!!!
Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 12:37 pm Temat postu: |
|
|
| Jak "każda piosenka"? W "Idolu" sam z siebie wybrał i zaśpiewał fragment "BoRhap". Mnie się podobało, a bardzo rzadko mówię coś takiego, jeśli piosenki Queen nie słyszałam w wykonaniu Freddiego. Jak na nie-Freda poradził sobie dobrze. ^^ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kaszmira

Dołączył: 14 Mar 2012 Posty: 112 Skąd: Świętochłowice
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 6:43 pm Temat postu: |
|
|
Zaśpiewał nawet fajnie ale czegoś mi w tym brakuje..
'Whataya' nie jest takie złe ale to piosenka pod Adama..a piosenki Queen raczej nie są pod niego..chyba,ze wszyscy się zdziwimy ;p _________________ 'And whatever will be will be..'
------------------------
http://sklep.slaskiecentrumperkusyjne.pl/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 11:31 pm Temat postu: |
|
|
Instrumentów?
Myślę, że jeśli Brian i Roger chcieliby wziąć kogoś kto nie umie śpiewać, to sami by robili za wokalistów.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 11:37 pm Temat postu: |
|
|
Ej, nie przesadzaj, na Return... zarówno Roger jak i Brian byli zjadliwi ^^. Roger mnie trochę wkurzał opowiadaniem o ideologii Say It's Not True (swoją drogą to jest okropne), ale ogólnie zrobili dobre wrażenie. Lambert natomiast pozostanie Lambertem, obojętnie czy umie śpiewać, czy nie XD. _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 11:55 pm Temat postu: |
|
|
Brian i Roger mają mniejsze doświadczenie i techniczne umiejętności, tym bardziej, że u większości ludzi głos z wiekiem zmienia się i osłabia. Pewnie, że potrafią zaśpiewać własne piosenki, czasem lepiej, czasem gorzej, ale myślę, że branie na siebie roli wokalisty na całą trasę to zadanie dla osoby, która ma wyćwiczony głos i przyzwyczajony do takiego wysiłku.
Tutaj też jest podobnie do tego, co napisała Kaszmira. Już sobie wyobrażam, jak Brian próbuje zaśpiewać niektóre piosenki Freddiego i zamiast śpiewu słychać nieśmiałe chrypienie. 
Ostatnio zmieniony przez punkadiddle dnia Sob Cze 16, 2012 11:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Sob Cze 16, 2012 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Byłoby łatwiej, gdyby koncert nie był na taką skalę, gdyby był to kameralny występ dla ograniczonego grona... Niestety to nie w ich stylu. Masz rację, trochę pochopnie to oceniłam.
Btw, widzę zmianę avatara - jeszcze lepszy niż poprzedni ^^. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:06 am Temat postu: |
|
|
Zmianę awatara i poprzedniego posta. Co do obrazka pomyślałam, że jako portret wyszedł ciekawszy i zmieniłam ze względu na te rozwiane włosy. Ach, no i na klatę.
Pamiętam, jak Roger na jakimś wywiadzie mówił, że nudzą go długie solówki na perkusji. No jak perkusista mówi, że go jego instrument nudzi, to co dopiero inne rzeczy, np. śpiewanie (i wyobraża sobie, jak Roger usypia podczas piosenki i chrapie w mikrofon ). |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:14 am Temat postu: |
|
|
Z drugiej strony perkusja to jednak coś innego niż na przykład gitara czy wokaliza - niektórzy w ogóle nie zwracają na nią uwagi, zresztą co ciekawego można wymyślić z perkusją... Może Roger wypowiadał się ogólnie - raczej ciekawiłaby go jego własna perkusja, ale wolałby oszczędzić "przynudzania" publiczności. Poza tym taka gra musi być strasznie wyczerpująca.
Avatar rzucił mi się w oczy i od razu bardzo spodobał, bo dziś sobie przejrzałam kilka klipów z tego okresu i nadal jestem pod urokiem Freddie'ego ^^. Mógł być gejem (czy tam biseksualistą, dla mnie to bez znaczenia), ale i tak był niesamowity. Lamberta nigdy nie będę tak postrzegać . _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:41 am Temat postu: |
|
|
| punkadiddle napisał: | | Jak "każda piosenka"? W "Idolu" sam z siebie wybrał i zaśpiewał fragment "BoRhap". Mnie się podobało, a bardzo rzadko mówię coś takiego, jeśli piosenki Queen nie słyszałam w wykonaniu Freddiego. Jak na nie-Freda poradził sobie dobrze. ^^ |
| punkadiddle napisał: | | Brian i Roger mają mniejsze doświadczenie i techniczne umiejętności, tym bardziej, że u większości ludzi głos z wiekiem zmienia się i osłabia. Pewnie, że potrafią zaśpiewać własne piosenki, czasem lepiej, czasem gorzej, ale myślę, że branie na siebie roli wokalisty na całą trasę to zadanie dla osoby, która ma wyćwiczony głos i przyzwyczajony do takiego wysiłku. |
Heh teraz to Ty przesadzasz troszkę, sorki:P Okej jeszcze rozumiem, że podobało Ci się wykonanie BoRhap w Idolu. Dla mnie było to zbyt popowe jak na taki rockowy hymn i zdania nie zmienie. Nigdy zreszta nie twierdzilam, ze Adam śpiewa źle - śpiewa dobrze, ale nie w stylu, w którym powinno śpiewać się Queen.
A to, że Roger i Bri mają mniejsze doświadczenie w śpiewaniu, to już mnie rozwaliło, zwłaszcza apropo Rogera. Śpiewał już 40 lat temu, kiedy o Adamie nawet ptaszki nie ćwierkały, facet śpiewa przez kilkadziesiąt lat, wydaje kilka solowych albumów, śpiewa chórki w niemal każdej piosence Queen, kilka wykonuje w całości na każdym koncercie (jak choćby I'm in love...), gra w ciągu życia kilkaset występów na calutkim świecie, a Ty twierdzisz, że ma mniejsze doświadczenie niż jakiś chłystek z Idola? Który na dodatek bardziej dba o wizerunek, irokeza na głowie i publiczne lizanie się z gitarzystami na scenie, niż o to jak i w jaki sposób śpiewa? No sorki, ale coś mi tutaj nie gra.
Albo to, że Roger i Bri nie powinni brać na siebie roli wokalisty na calą trase, bo to zadanie dla wyćwiczonego głosu i przyzwyczajonego do takiego wysiłku. To rozumiem, że w tej chwili mowisz o Adamie? Ze on ma taki głos? I moze wziac na siebie role WOKALISTY QUEEN? Bardziej niz Roger? Ktory jest w tym zespole i spiewa od 40 lat?
Nie chce się tutaj absolutnie kłócić, bo każdy ma swój gust, no ale jeżeli chodzi o takie ogólne stwierdzenia typu, że Adam jest dużo lepszy w śpiewaniu i bardziej doświadczony niż Roger, no to już przesada. Jedyną jego przewagą jest to, że jest dużo młodszy.
Zresztą powtórze jeszcze raz - nie uważam, że Adam śpiewa źle, bo śpiewa dobrze. Ale to nie jest glos pasujący do Queen. _________________ Rock'n'roll!!!
Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 1:06 am Temat postu: |
|
|
No zgoda, Brian i Roger śpiewali, ale nie są wokalistami i już na pewno od dawna nie ćwiczą śpiewania codziennie. Polecam wywiady z Bobbym Kimballem, w których opowiada jak to codziennie ćwiczy, stosuje różne środki i ogólnie oszczędza swój głos, by w wieku 50 lat brzmieć tak jak brzmi.
Brian na przykład podczas nagrywania BTTL ostro ćwiczył, poprawił skalę, etc. Jednak sądzę, że już do Another World mniej się przykładał, aż w końcu w ogóle przestał ćwiczyć wokale. Roger zapewne podobnie. Stąd uzasadnione obawy, że nie byliby w stanie sami pociągnąć trasy. Brian nie był w stanie już w 92/93...
Myślę, że punkadiddle głównie o to się rozchodzi  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 1:34 am Temat postu: |
|
|
Nie, błagam, niech Brian nie śpiewa. Serio. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 9:14 am Temat postu: |
|
|
| June napisał: | | Ej, nie przesadzaj, na Return... zarówno Roger jak i Brian byli zjadliwi ^^. |
Ale pamiętajmy, że to było już 7 LAT TEMU. Długo nie śpiewali więcej niż 1 kawałek i przez długi czas grają jedno i to samo więc i z grą mogą (ale nie muszą) być problemy
| punkadiddle napisał: | | Pamiętam, jak Roger na jakimś wywiadzie mówił, że nudzą go długie solówki na perkusji. |
Tam w to co mówi, to bym nie wieżyła w 100%. Nawet już nie mówię ile obiecywał z solową płytą a nic z tego nie było
| June napisał: | | Byłoby łatwiej, gdyby koncert nie był na taką skalę, gdyby był to kameralny występ dla ograniczonego grona... |
+1
Szkoda, że nie grają z Rodgersem bo ostatnio przyznał że preferuje granie właśnie w takich klubach
| kapelutek napisał: | A to, że Roger i Bri mają mniejsze doświadczenie w śpiewaniu, to już mnie rozwaliło, zwłaszcza apropo Rogera. Śpiewał już 40 lat temu, kiedy o Adamie nawet ptaszki nie ćwierkały, facet śpiewa przez kilkadziesiąt lat, wydaje kilka solowych albumów, śpiewa chórki w niemal każdej piosence Queen, kilka wykonuje w całości na każdym koncercie (jak choćby I'm in love...), gra w ciągu życia kilkaset występów na calutkim świecie, a Ty twierdzisz, że ma mniejsze doświadczenie niż jakiś chłystek z Idola? Który na dodatek bardziej dba o wizerunek, irokeza na głowie i publiczne lizanie się z gitarzystami na scenie, niż o to jak i w jaki sposób śpiewa? No sorki, ale coś mi tutaj nie gra.
|
Popieram Twoją opinię _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 11:56 am Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | No zgoda, Brian i Roger śpiewali, ale nie są wokalistami i już na pewno od dawna nie ćwiczą śpiewania codziennie. Polecam wywiady z Bobbym Kimballem, w których opowiada jak to codziennie ćwiczy, stosuje różne środki i ogólnie oszczędza swój głos, by w wieku 50 lat brzmieć tak jak brzmi.
Brian na przykład podczas nagrywania BTTL ostro ćwiczył, poprawił skalę, etc. Jednak sądzę, że już do Another World mniej się przykładał, aż w końcu w ogóle przestał ćwiczyć wokale. Roger zapewne podobnie. Stąd uzasadnione obawy, że nie byliby w stanie sami pociągnąć trasy. Brian nie był w stanie już w 92/93...
Myślę, że punkadiddle głównie o to się rozchodzi  |
Może i nie ćwiczą, ale jeżeli śpiewa się przez tyle lat, to zapewniam, że powrót do formy nie jest tak trudny i długi jak w przypadku osoby, która nigdy nie śpiewała. Roger śpiewał naprawdę dużo i niewiele czasu zajęłoby mu wrócenie do formy, jeżeli zdecydowaliby się na niego jako wokalistę. Sama śpiewam to coś o tym już poczytałam, podowiadywałam się i coś tam się orientuję.
Nie biorę pod uwagę Bri jako głównego wokalisty, no bo wiemy, że on nie ma głosu do piosenek Freddiego. Ale Roger ze swoją petą w gardle? Dlaczego nie.
Mnie po prostu najbardziej uraziło to, że punkadiddle stwierdziła, że Adam ma więcej doświadczenia niż Roger. Okej, może aktualnie (podkreślam aktualnie) lepiej przygotowany głos przez to, że Roger zaniechał śpiewania, ale jakby do tego wrócił, to sorki - ale głos Adama a głos Rogera - Lambert może mu co najwyżej chórki robić. Gdzie mu z tym popowym głosem do tej chrypkowatej barwy Rogera.
A jak widać np. na przykładnie panów z Rolling Stones to można i w tym wieku wymiatać. Także ja byłabym całym sercem za tym, żeby Roger wrócił do śpiewania, grali z Bri, Rog mikrofon, czasem perkusja, Bri gitara a po prostu zacząć współpracę z dobrym bassmanem i pałkerem i wszystko byłoby okej. Wiadomo, że Rog nie biegałby po scenie jak Freddie, ale wolę Rogera w miejscu niż Adama w biegu;P
Aha, i jak to Roger nie jest wokalistą?
To ja nie wiedziałam, że na wszystkich jego solowych płytach śpiewał za niego ktoś inny... A w The Cross wokalistą był najwidoczniej Spike Edney.
Jeżeli ktoś wydaje kilka płyt ze swoim wokalem, to chyba jest wokalistą? Albo mi sie coś pokręciło  _________________ Rock'n'roll!!!
Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D

Ostatnio zmieniony przez kapelutek dnia Nie Cze 17, 2012 12:11 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:01 pm Temat postu: |
|
|
kapelutek - wokal Roger, gitara Brian, bas John, perkusja Rufus i można świat doganiać  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:05 pm Temat postu: |
|
|
NIE! Na wokalu Luke Deacon!  _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:12 pm Temat postu: |
|
|
| kapelutek napisał: |
Aha, i jak to Roger nie jest wokalistą?
To ja nie wiedziałam, że na wszystkich jego solowych płytach śpiewał za niego ktoś inny... A w The Cross wokalistą był najwidoczniej Spike Edney.
Jeżeli ktoś wydaje kilka płyt ze swoim wokalem, to chyba jest wokalistą? Albo mi sie coś pokręciło  |
Nominalnym wokalistą, no. Wiesz, w The Cross grał na gitarze, ale gitarzystą go chyba nie nazwiesz?
| innuendo0 napisał: | kapelutek - wokal Roger, gitara Brian, bas John, perkusja Rufus i można świat doganiać  |
Oby kolka nie złapała! _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kapelutek

Dołączył: 25 Kwi 2012 Posty: 261 Skąd: Rzeszów/Szczecin
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 12:14 pm Temat postu: |
|
|
| innuendo0 napisał: | kapelutek - wokal Roger, gitara Brian, bas John, perkusja Rufus i można świat doganiać  |
No oczywiście, że najlepiej, aby na basie grał John;p Ale nawet ja nie sięgam tak daleko marzeniami;p
| mike napisał: |
Nominalnym wokalistą, no. Wiesz, w The Cross grał na gitarze, ale gitarzystą go chyba nie nazwiesz?  |
Jak to nie? Nie wiedziałam, że można być gitarzystą zespołu nie będąc gitarzystą... Wiadomo, że Roger nie jest gra na poziomie Bri i nie ma nawet o czym tutaj gadać, no ale... Za niedlugo się jeszcze okaże, że Roger nie był perkusistą, ot tak po prostu tylko grał w Queen na perkusji... _________________ Rock'n'roll!!!
Obsession of Roger - sory gajs:D
Dlaczego z powodu mojego nicku wszyscy myślą, że jestem mężczyzną O_O? Uroczyście oświadczam, że pełnokrwista ze mnie kobita:D
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Nie Cze 17, 2012 2:17 pm Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Mnie po prostu najbardziej uraziło to, że punkadiddle stwierdziła, że Adam ma więcej doświadczenia niż Roger. |
Nie mogę tego znaleźć... Możesz zacytować?
Widzę, że trzeba każde zdanie wytłumaczyć.
| Cytat: | Myślę, że jeśli Brian i Roger chcieliby wziąć kogoś kto nie umie śpiewać, to sami by robili za wokalistów. | - to, to było żartobliwe. Jest nawet emota na końcu. Z drugiej strony dlaczego sami nie "robią za wokalistów"? Co im stoi na przeszkodzie? Ja wyciągnęłam taki wniosek z ich postępowania - uznałam, że nie czują się tak pewnie.
| Cytat: | | Brian i Roger mają mniejsze doświadczenie i techniczne umiejętności, tym bardziej, że u większości ludzi głos z wiekiem zmienia się i osłabia. |
Jedni rodzą się z talentem do śpiewania, inni do grania. Jedni ćwiczą przez całe życie śpiew, inni grę na gitarzę. Jedni w kółko śpiewają czy grają tak samo, inni idą do przodu i to też ich czyni coraz lepszymi w tym, co robią. A to, że Wasze babcie mają inny głos niż ze 20 lat temu może nie wszyscy jeszcze zauważyli, ale jak ktoś był kiedyś w kościele i słuchał śpiewających pań z kółka różańcowego, to wie, że coś z nimi bywa nie tak. Co nie znaczy, żeby mi ktoś zaraz nie wymyślił, że uważam, że Roger czy Brian śpiewają jak panie z kółka różańcowego.
| Cytat: | | myślę, że branie na siebie roli wokalisty na całą trasę to zadanie dla osoby, która ma wyćwiczony głos i przyzwyczajony do takiego wysiłku |
W końcu nawet sam Freddie czasem tego nie wytrzymywał. Raz miał lepszy dzień, raz gorszy. Wembley wspaniały koncert, a jednak czytałam mnóstwo opinii, że Freddie nie był podczas niego w wokalnej formie. I jak ten jego brak formy wyglądał? Pewnie wiele osób nawet nie zwróciło na to uwagi. Tym bardziej, że to był bardzo charyzmatyczny człowiek na scenie i potrafił porwać publiczność do zabawy, czyli nie tylko jego głos się liczył. A teraz niech siądzie człowiek (dowolny), który ma mniejszą charyzmę i śpiewa od czasu do czasu, głównie w studio.
Jak już wyżej pisałam, cytowane zdanie jest to wniosek, jaki wyciągnęłam z postępowania Briana i Rogera. Uznałam, że skoro biorą wokalistów z zewnątrz, to sami muszą tak myśleć. Bo nie wiem, jaki inny powód mógłby być? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|