FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
Rankingi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 46, 47, 48  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Wto Gru 04, 2012 1:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Don't Hurt nad Angeliną? Choćby same refreny to kolosalna różnica Wink
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto Gru 04, 2012 1:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Angelina prawdę mówiąc powinna być po miniaturkach ale jest muzycznie tak wysmakowana, że nie dało się jej wrzucić niżej. Razz
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Wto Gru 04, 2012 11:39 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MARBLESOWY TOP BARDZO

1. Ocean Cloud
2. Neverland
3. The Only Unforgivable Thing
4. Fantastic Place
5. Don't Hurt Yourself
6. The Invisible Man (no sorry, nie czuję tego)
7. Angelina
8. MIV
9. MIII
10. MI
11. MII
12. Genie
13. The Damage
14. You're Gone
15. Drilling Holes

W ogóle sam się zdziwiłem jak zobaczyłem, co dałem na niektórych miejscach. W życiu bym nie powiedział że Genie tak nisko. Confused
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Gru 05, 2012 12:23 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1. Ocean Cloud
2. Neverland
3. Invisible Man

4. The Only Unforgivable Thing

5. Marblesy, Damage, Genie, Angelina

6. reszta
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 8:49 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ranking artystów nieżyjących:

1. Freddie Mercury - no wiadomo, szoł, mast, goł i on. W sumie nie wiadomo czy jakby żył to co by się działo z zespołem, ale tak czy inaczej widać starego geja popinającego po scenach i robiącego wygibasy to byłby subtelny absurd. Subtelny dlatego, że pedalskie.

2. Brian Jones - pomijając, że być może byśmy go teraz oglądali na scenie z resztą lawiny na 50-lecie to jednak był wybitny multiinstrumentalista. Te wszystkie dzwony, flety czy mandoliny w piosenkach Stonesów zawsze brzmią ciekawie i przykuwają uwagę.

3. Bon Scott - głównie dlatego, bo miał zamiar stworzyć super grupę m.in z Mercurym, po drugie akurat jak kipnął zespół był na fali wznoszącej i być może wywindowało by to AC/DC jeszcze wyżej.

4. John Lennon - bo w dzisiejszych czasach raczej na pewno udałoby się złączyć Beatlesów i by ciągle byli tymi największymi. Zresztą kurna już samo to by zobaczyć Beatlesów jako Beatlesów to by było, przywołując w domyśle jego cytat, jak zmartwychwstanie Chrystusa.

5. Bonzo - Led Zeppelin trwało by i trwało, Bonzo nakurwiałby i nakurwiał. Niżej dlatego, bo zespół mimo odcięcia się zupełnie od grania jako Zeppelin radzi sobie na dzisiejszym rynku wyśmienicie.

6. Jim Morrison - głównie dlatego by usłyszeć jakby brzmiała poezja w pełni dojrzałego Jima z muzyką jako przygotowali by jako The Doors.

7. George Harrison - co by Beatlesów był komplet

8. Ryszard Riedel - choć jego odejście od Dżemu było raczej nieuniknione to jednak pewnie by się parę razy spotkali. Może by podrzucił teksty Balcarowi?

9. Michael Jackson - generalnie jeśli miałby teraz wyjść z czymś na miarę choćby na miarę History to byłoby ciekawie. No, ale trzeba brać pod uwagę, że po odejściu w cień raczej nie stworzył nic wartego uwagi.

10. Grzegorz Ciechowski - choć mam wrażenie, że dziś bardziej by się obracał jako pisarz tekstów to jednak już sama Śmierć na Pięć pokazuje jak wiele miał jeszcze do zaoferowania i na pewno kolejne płyty Republiki miały by moc.

Tak wiem zapomniałem sporo Byron, Hendrix, Presley, ten basista z Metallici, Joplin, Lynott, Kossoff, Dio, Moore, Lord, Nalepa, Kaczmar-rockman itepe itede. ale w sumie to jebie mnie to.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 6:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A gdzie Amy Winehouse ? ! 1 1 !

Z głośnych nazwisk to tam Hendrixy różne i Cobainy, ale w sumie to szłoby z tego jakieś top 1000 zrobić spokojnie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 7:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

nie no spoko po co wymieniać Wrighta skoro można nie wymieniać.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
nie no spoko po co wymieniać Wrighta skoro można nie wymieniać.


+1
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 9:50 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


joł
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 10:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Kriejtiw napisał:

joł

Chillin'.

Oprócz tego Magik. I Bach (no pun intended).
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kriejtiw



Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 384

PostWysłany: Czw Gru 06, 2012 10:12 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no, po trzeciej edycji żart powinien się udać. Cool </Agent Tomek>

kto ma wiedzieć to wie!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pią Gru 07, 2012 12:18 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
nie no spoko po co wymieniać Wrighta skoro można nie wymieniać.


Za późno.

Moja lista jest już podpisana i nie można jej zmienić. Na dodatek jest oficjalnym stanowiskiem Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Pią Gru 07, 2012 1:01 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Skoro jesteśmy przy tych,którzy grają już w największej orkiestrze świata:
1. Ronnie James Dio - dlaczego on?- bo kurwa kocham wokal tego faceta,a nigdy (w sumie przez swoją głupotę i wyjazd na gówniane do dna RHCP nigdy nie widziałem Go na żywo Crying or Very sad i nigdy sobie tego kurwa ie wybaczę.

2. Freddie Mercury- a niechaj ma, chociaż moja miłość do tego zespołu spada i spada, ale jako wokalista to fakt, mógłbym iść na piechotę na jego/Queen koncert. Ale tak czy siak jestem zdania,że gdyby nie AIDS coś tak wielkiego jak Innuendo nigdy by nie powstało.

3. Richard Wright- to był cios jak cholera wtedy w 2008 Confused i to niespodziewany, bo Rick zawsze trzymał swoje życie z daleka od mediów. Wielka szkoda-nie tylko ze względu na jamy z Gilmourem i myślenie o nowej solowej płycie tegoż,ale przede wszystkim żal tej zapowiadanej instrumentalnej płyty Ricka Crying or Very sad,a patrząc na Sweet July, to mogło być arcydzieło i zapewne David cośby tam zagrał.

4. Jimi Hendrix- no kurwa, tego gościa nie mogłem pominąć. Jedna z największych strat dla muzyki i gitary w ogóle,ale cóż można poradzić

5. Jon Lord- tak, dla wielki gość,który akompaniował gościowi w czerni,a więc Blackomre'owi,ale był wyjątkowy. Przesłuchałem sobie ostatnio w związku z lekturą książki o Purplach solowe albumy Lorda i to było
bardzo,a momentami cholernie dobre granie-przynajmniej wg mnie Razz. Dlaczego już nigdy nie będziemy mieć takich ludzi jak Wright i Lord? Crying or Very sad

6. Layne Staley- ja po prostu kocham tego gościa i jego śmierć, szczególnie w tak młodym wieku, to jest skandal i gigantyczna dziura dla muzyki-szkoda,że nikt nie był mu w stanie pomóc Crying or Very sad

7. Ian Curtis- no tu chyba nie ma wątpliwości,że ten gość mógł dokonać dużo, dużo więcej.

8.John Lennon- doceniłem faceta dopiero niedawno, ale również zrozumiałem ile straciła muzyka przez jego nagłe odejście Twisted Evil. Facet nagrywał naprawdę dobre płyty solowe i były pogłoski o reunion B.,a tu takie coś Crying or Very sad

9. John Bozno Bonham- jego śmierć definitywnie uziemiła sterowca LZ- i za to mam cholerny szacunek do reszty muzyków i zawsze będę go miał. Mogli sobie znaleźć kogoś innego (wszyscy wiemy,że to było niemożliwe, bo Bozno rozkurwiał kosmos). Ne zrobili tego,a kiedy doszło do tego 1 dengo koncertu zagrał z nimi Jason Bonham- i jego ojciec byłby dumny z syna-jak dla mnie bohater wieczoru-czapki z głów i ciarki i itp.Very Happy. Miałem łzy w oczach widząc jego grę Razz- hejterzy mogą się śmiać teraz...

10. Gary Moore- kto mógłby się spodziewać,że jego dni są już policzone wtedy?. Miał grać we Wrocu podczas Jimi Hendrix Festival, ale nic z tego już nie wyszło:/.

Brakło miejsca dal takich postaci jak: Jim Morrison, Ryszard Riedel, Czesław Niemen, George Harrison. Michael Hutchence, Brian Jones, Keith Moon i ciała masa innych Wielkich o których zapomniałem i Shame on me za to:P
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Pią Gru 07, 2012 8:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

OberstPrymas napisał:
MARBLESOWY TOP BARDZO

1. Ocean Cloud
2. Neverland
3. The Only Unforgivable Thing
4. Fantastic Place
5. Don't Hurt Yourself
6. The Invisible Man (no sorry, nie czuję tego)
7. Angelina
8. MIV
9. MIII
10. MI
11. MII
12. Genie
13. The Damage
14. You're Gone
15. Drilling Holes

W ogóle sam się zdziwiłem jak zobaczyłem, co dałem na niektórych miejscach. W życiu bym nie powiedział że Genie tak nisko. Confused


Dobra, mała poprawka. Niewidzialny jednak na najniższy stopień podium. Wink
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mefju



Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 2871
Skąd: Piaseczno

PostWysłany: Pią Gru 07, 2012 9:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mefjowy ranking nieżyjących artystów:

1. Jim Morrison - jego poetyckie teksty przenosiły w zupełnie inny wymiar.

2. Freddie Mercury - chyba najlepszy wokal ever. Wielki i mocny nawet na łożu śmierci(no kto by tak potrafił?).

3. John Lennon - najlepszy z Beatlesów, no.

4. Jon Lord - drugi po Manzarku najlepszy klawiszowiec ever! Miałem to wielkie szczęście załapać się na jego ostatni koncert w Polsce, zaledwie 2 lata przed śmiercią! Ale i tak wielka szkoda z racji tego, że obiecywał, że jeszcze do nas wróci i nauczy się 15 nowych polskich wyrażeń.

5. Richard Wright - trzeci z moich ulubionych klawiszowców! Czuję wielki żal, że nie miałem okazji go poznać w Gdańsku na koncercie Gilmoura, no ale cóż - Floydami jeszcze się wtedy nie interesowałem, a o koncercie chyba nawet nic nie słyszałem. I jak się dowiedziałem po fakcie, że Wright też tam wystąpił to mi się na płacz normalnie zebrało... bo nawet jeśli Gilmour zagości jeszcze w Polsce to to i tak nie będzie już to samo bez Wrighta. Czuję że przegapiłem coś naprawdę bezpowrotnego... połowa Pink Floyd na raz... no teoretycznie jeszcze jest szansa na zobaczenia połówki PF obok siebie, ale w praktyce raczej niemożliwe jest zobaczenie ich w konfiguracji, którą mam na myśli.
Aha no i boski miał Rick głos! Szkoda, że tak rzadko udzielał się w PF wokalnie! No ale to co wyprawia w "Time"... ten refrenowy tekst w jego wykonaniu to są dopiero ciary...

6. Grzegorz Ciechowski - wielki żal głównie dlatego, że miałem niepowtarzalną okazję poznać legendę polskiej muzyki rozrywkowej osobiście, bo u mnie w gimnazjum do równoległej klasy chodziła jego córka, a moja mama przyjaźniła się kiedyś z jego żoną. I dupa! Nic z tego nie wyszło! A najbardziej ceniłem go za jego kryptopatriotyzm(czy po prostu dyskretny patriotyzm) w "Nie pytaj o Polskę". Rodzaj patriotyzmu, który sam szczerze wyznaję.

7. Tadeusz Nalepa - no miał dobry pasujący wokal do Breakout. Teksty też pisał dobre. "Kiedy byłem małym chłopcem" nucę sobie bardzo często.

8. Janis Joplin - miły i mocny kobiecy hippisowski wokal! Taka trochę żeńska wersja Jima Morrisona. Ostatnio coś mnie bierze na nią faza.

9. Michael Jackson - no czasy dzieciństwa i w ogóle. Zajebiście dobrze mi się do jego muzyki tańczy.

10. Ryszard Riedel - no piękny głos pełen emocji, piękne teksty... ale jakoś nie potrafię do niego fapować tak jak wszyscy.


Na pewno niejedną ważną postać pominąłem, no ale nie będę teraz nad tym siedział, przypominał sobie i edytował raz po raz swój ranking.

EDIT: No i już mi się w jednej sekundzie trzech gościów przypomniało! A tam, za jakiś czas najwyżej zrobię drugą dziesiątkę.
_________________


"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jaszek



Dołączył: 08 Lis 2010
Posty: 701
Skąd: Zawoja/Kraina Rhye

PostWysłany: Wto Gru 11, 2012 4:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najlepsze fragmenty ogólnie znanych teledysków:

1. Guns N' Roses - November Rain - Slash i jego solo przed kościołem
2. Nirvana - Heart Shapped Box - staruszek na krzyżu i kruki
3. Pink Floyd - High Hopes - goście grający w pingla wielką piłką
4. INXS - Never Tear Us Apart - Hutchence łażący po Pradze
5. Michael Jackson - Thiller - Zombie wstające z grobów
6. Freddie Mercury - I Was Born To Love You - Fredek goniący blondynę, bezcenne
7. Madonna - Like a Prayer -zjawiskowa Madona i czarnoskóry Jezus
8. Mettalica - Nothing Else Matters - piękni młodzi nie umiejący grac w bilarda
9. 2+1 - Windą Do Nieba - Borysewicz jako panna młoda
10. Queen - I Want To Break Free - no wiadomo kto nie chciałby się przebra za kobietę
_________________
I'm slightly mad
Oh dear
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG WP Kontakt
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Sro Gru 12, 2012 1:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Najlepsze wokale EVER:

0. Katie Melua zawsze w sercu <3
...........................................
1. Freddie Mercury
Oczywistość.

2. David Coverdale
Strasznie podoba mi się ta jego ciepła barwa głosu, która nadaje się do wszystkiego. Znam go bardziej z Białegowęża, ale w Purplach też niszczył (Mistreated!!)

3. Steve Hogarth
Oczywistość. Poza tym słyszałem go na żywo i na dodatek był w całkiem niezłej formie.

4. Robert Plant
Umiał włożyć uczucie w to co śpiewał. Ideał pod tym względem - III

5. Roger Waters
Też umiał grać na uczuciach. Pod tym względem chyba najlepiej było na The Final Cut - z wiadomych względów.

6. Fish
Ten to umiał grać głosem. Czasami aż do przesady.

7. Jim Morrison
Umiał czarować swoim głosem. Bez niego Doorsy by nie istniały u szerszego odbiorcy.

8. Ian Gillan
Jak już pieprznął to klękajcie narody.

9. Paul Rodgers
Podziwiam to, że przez tyle lat jego głos mało co się zmienił.

10. Eddie Vedder
A niech będzie, na dopchanie listy.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Pon Gru 17, 2012 7:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TOP 10 Blur (mimo że nie znam wiele)

01 This is the Low
Epickość jakich mało. Chociaż dla większości pewnie tylko i wyłącznie rzewne badziewie co się ciągnie w nieskończoność. Na szczęście ja takie badziewia uwielbiam. Wink Genialne zakończenie albumu Parklife (absolutnie zajebistego zresztą i który pewnie zdominuje tę listę), ale też świetna piosenka jako sama w sobie. Produkcja, wykonanie, melodia, nawet ten wręcz banalny tekst - wszystko to tworzy rzecz absolutnie świetną. Mam szczerą nadzieję, że zagrają to na Openerze w 2013.

02 Coffee and TV
Czyli Graham Coxon pisze piosenki i udziela się wokalnie. Bardzo przyjemna rzecz, trochę nawiązująca do właśnie takiego britpopu pod względem melodyjności, ale jednocześnie jak wchodzi to ultra-przesterowane solo gitarowe to od razu wiadomo - to jest jak już zaczęli kombinować. W sumie zauważyłem, że z tego co do teraz poznałem z Blur jest identycznie jak z Radiohead - zaczynali dość nędznie, potem mieli zajebisty okres w pisaniu przyjemnych piosenek pop-rockowych, potem zaczęli kombinować i wychodziło bardzo fajnie, aż w końcu się zrobiło zbyt dziwnie i większość uroku z zespołu IMO uleciała (Think Tank). Coffee and TV oraz cały album 13 jest właściwie najlepszym przykładem tego fajnego jeszcze kombinowania. No i lovely instrumental na końcu oraz zajebisty klip <3

03 End of a Century

Z cyklu zaśpiewajmy to razem. Może nie jest to jakoś specjalnie wybitne, ale jest to IMO bardzo dobra balladka, ze wpadającą w ucho melodią oraz fajną solówką na dęciaku. To mi z kolei budzi skojarzenia z For No One Beatlesów, ale u nich było bardzo subtelnie, a tutaj jest właśnie bardziej stadionowo i singlowo, choć obie piosenki świetne, nie będę kłamał.

04 Jets
Mówiłem, że Think Tank jest przekombinowane, nie słucha mi się go tak dobrze. Jednak są tam MOMENTY. A te MOMENTY są takie, że po prostu nie ma co krytykować na siłę, trzeba rzec w prost - one kopią tyłki. I Jets jest tego chyba najlepszym przykładem. Jeśli oni by tak dobrze mieli grać ciągle bez głównego gitarzysty, to byłbym wniebowzięty. Ta przerwa w środku z tym basem - zajebistość. No i solówka jazzująca na jakimś dęciaku pod koniec jest genialna. O, to mi w sumie tak trochę przypomina Radiopedałów z Amnesiaca, którego ostatnio polubiłem całkiem.

05 Song 2
Taki banał, ale... no cholera łapie to bardzo. Plus niewiarygodnie przyjemnie się to gra na gitarze. Bo to banalne właściwie. Jednak pomimo tej banalności bardzo lubię. Słuchać, grać, poskakać... Plus to pierwszy utwór Blur jaki kojarzyłem, choć nie do końca zdawałem sobie sprawę, że to oni. Razz Więc jeszcze trochę sentymentu.

06 Caramel
Czyli Kater w Queenwizji pokazuje, że Blur trzeba poznać i posłuchać, bo są zajebiści generalnie. No i się zaczęło od tego. Klimat, klimat i jeszcze raz zakończenie. No i środkowa część to jeden z takich momentów, które miałem nadzieję, że będę częściej u nich spotykał, bo jest rewelacyjny i psychodeliczny wręcz, ale no cóż. W każdym razie w tym, co ten kawałek robi, jest to IMO mistrzostwo, dzieło skończone, miłość etc.

07 Out of Time
Znowu Think Tank. Znowu highlight. Zajebista ballada, genialnie wyprodukowana, ze świetną melodią i jak jeszcze wchodzi ta gitara klasyczna w solo to już wog'le kosmos. Ten kontrast ale jednak poczucie, że wszystko na swoim miejscu.

08 Tender
Och, jakie to świetne. A jak już zobaczyłem, jak bodajże na festiwalu w Glastonbury ludzie po tym, jak zespół przestał grać dalej śpiewał z własnej nieprzymuszonej woli refren to się zrobiłem sentymentalny i w ogóle wzięło mnie na przemyślenia, że to taki moment, kiedy wiesz, że coś jako artysta popularny osiągnąłeś. A przez coś mam na myśli wiele. Prosta rzecz, ale bardzo cieszy. Jak w sumie dużo rzeczy Blur - oni nie są specjalnie skomplikowani, ale ta prostota człowiekowi pasuje najczęściej.

09 Girls & Boys
Znowu świetna melodia i linia basu, którą można by grać w nieskończoność i się nigdy nie znudzi. Bo jest tak zajebista. Cały utwór może jako całość bardziej gofrujący chwilami niż byłoby to wskazane, ale fajne to to na pewno jest.

10 Parklife
A bo to tak się zajebiście do tego śpiewa i można poudawać brytyjski akcent. I refren ma w sobie to COŚ. Choć przyznaję, że w sumie jeszcze większy banał od czegokolwiek innego z Parklife na tej liście. Ale co ja poradzę, że czasem niezobowiązująca rzecz jak to bierze mnie bardziej niż niejedno epokowe dzieło? Wink No i jednak mniej wkurwiające od takiego For Tomorrow. Zdecydowanie.

Czyli generalnie się spedaliłem całkiem i lubię Britpop, się okazuje. :<
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Gru 17, 2012 9:48 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

O miałem ostatnio to zrobić i zapomniałem, zaraz zrobię. Albo później.

Cytat:
z Blur jest identycznie jak z Radiohead - zaczynali dość nędznie, potem mieli zajebisty okres w pisaniu przyjemnych piosenek pop-rockowych, potem zaczęli kombinować i wychodziło bardzo fajnie, aż w końcu się zrobiło zbyt dziwnie i większość uroku z zespołu IMO uleciała (Think Tank).


Gdzie krzym gdzie rym. Think Tank pożera w całości oba ostatnie Radioheady i jeszcze ma miejsce na deser.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Pon Gru 17, 2012 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

I wog'le wszystko źle. Nie dość, że coś psioczysz na Think Tank to jeszcze dajesz dwa kawałki z niego a z 13 olewasz oczywistości i wszystko grzebiesz w Parklajfie, na którym nie ma gniewu ani Fenderka obecnego w muzyce. Nie pozwalam na tę listę.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
whoatemydinner



Dołączył: 02 Lip 2011
Posty: 1771
Skąd: Z Mornington Crescent.

PostWysłany: Pon Gru 17, 2012 10:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
Cytat:
z Blur jest identycznie jak z Radiohead - zaczynali dość nędznie, potem mieli zajebisty okres w pisaniu przyjemnych piosenek pop-rockowych, potem zaczęli kombinować i wychodziło bardzo fajnie, aż w końcu się zrobiło zbyt dziwnie i większość uroku z zespołu IMO uleciała (Think Tank).


Gdzie krzym gdzie rym. Think Tank pożera w całości oba ostatnie Radioheady i jeszcze ma miejsce na deser.

King of Limbs na pewno, ale In Rainbows już raczej nie. Choć i Think Tank, i In Rainbows jestem rzadko kiedy w stanie słuchać w całości. Razz Oba mają kilka zajebistych highlightów i resztę, która zlewa się w jedną masę której jak najbardziej da się słuchać ale spamiętać już gorzej. A takie Parklajfy nie są wybitne (oprócz This Is a Low <3) a zapadają całkiem w pamięć mi. Praktycznie od początku do końca. Nawet te przerywniki instrumentalne. No i Coxona na Think Tank brakuje. Gdzie moje dziwne solówki gitarowe, ja się pytam.

A 13 jest drugim dla mnie najlepszym albumem Blur i jest wyśmienity od początku do końca. Zajebiście się słucha i, w przeciwieństwie do takiego Think Tank, zostaje w głowie w zdecydowanej większości. A parę oczywistości musiało wylecieć z listy na rzecz siarowatych hitów z lat 90. i Song 2, bo te na zawsze w sercu, co nie znaczy, że za takim 1992, Trimm Trabb czy No Distance na przykład nie przepadam. ;p
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Atrus



Dołączył: 17 Gru 2008
Posty: 1752

PostWysłany: Pon Gru 17, 2012 10:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
I wog'le wszystko źle. Nie dość, że coś psioczysz na Think Tank to jeszcze dajesz dwa kawałki z niego a z 13 olewasz oczywistości i wszystko grzebiesz w Parklajfie, na którym nie ma gniewu ani Fenderka obecnego w muzyce. Nie pozwalam na tę listę.

+1. Obiad, wejdź na ośmiotysięcznik, ożeń się, potem pogadamy o płytach, do których nie dojrzałeś. Poza tym, gdzie Ty tam masz przekombinowanie, to bardzo subtelna płyta. Bardziej niż 13 IMO. Przecież Caravan, Good Song, On the Way to the Club, Battery On Your Leg (najpiękniejszy utwór ever)? Piękno i smutek, a nie przekombinowanie, bezduszny człowiecze.
_________________


With my last breath I curse Zoidberg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 12:09 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TOP10 Blur dzisiaj
JUTRO MOGŁOBY BYĆ CAŁKIEM INACZEJ Surprised

1. Me, White Noise
2. 1992
3. On Your Own
4. We've Got A File On You
5. Caravan
6. Caramel
7. Sweet Song
8. Brothers and Sisters
9. Coffee & TV
10. The Universal

Ambulance
Out of Time
Battery In Your Leg
Jets
Tender
Battle
No Distance Left To Run
Song 2
Death of a Party
Theme From Retro

_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 12:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Chciałem zrobić TOP zdjęć Katie, ale zajęłoby mi to ze sto dni, a i tak bym był niezadowolony z tego rankingu. Każde oblicze Kasi jest śliczne <3

http://www.htbackdrops.com/v2/albums/userpics/10875/normal_Katie_Melua_3.jpg

W ramach bonusu moja aktualna tapeta na pulpicie. Czaicie ten artyzm?
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 12:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Miałem cię wyśmiać, ale dzisiaj ustawiłem sobie na tapecie zdjęcie własnej dziewczyny, więc chyba nie powinienem wyśmiewać nikogo.

A nie, nadal Melua na tapecie to przychlast.


TOP10 sezonów Dextera

1. 1 bo brat Dextera i wszystko
2. 4 bo Trójkowy
3. 2 bo Doakes
4. 7 bo już wszystko jedno a w dodatku rusek-pedał i Hannah
5. 5 bo Liddy (i w sumie tylko dlatego)
6. 3 bo po 1 i 2 z lekka na ryjek
7. 6 bo dreszcze żenady
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 12:42 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

TOP przychlastów

1. Zdjęcie Katie na tapecie
2. Reszta
.................
999999999. Zdjęcie własnej dziewczyny na tapecie

Smutna prawda o mnie Crying or Very sad
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 9:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ranking prawie najlepszej owczej płyty - SEASON'S END

1. The Space
2. The King of Sunset Town
3. Seasons End
4. After Me
5. Easter
6. The Uninvited Guest
7. Holloway Girl
8. Berlin
9. Hooks in You

Strasznie równa płyta, gdzie tak naprawdę Berlin mocno nie odstaje od np. tytułowego. Uwielbiam słuchać tej płyty w całości, w przeciwieństwie do Marbles która momentami jest dość nudna. Jakby na SE było coś na poziomie Afraid of Sunlight czy Neverland (o Ocean Cloud nawet nie wspomnę) to zaryzykowałbym stwierdzenie że to najlepsza Owcza płyta.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 10:05 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
TOP10 sezonów Dextera

1. 1 bo brat Dextera i wszystko
2. 4 bo Trójkowy
3. 2 bo Doakes
4. 7 bo już wszystko jedno a w dodatku rusek-pedał i Hannah
5. 5 bo Liddy (i w sumie tylko dlatego)
6. 3 bo po 1 i 2 z lekka na ryjek
7. 6 bo dreszcze żenady


No w sumie to się mogę zgodzić. Ewentualnie bym zamienił 5ty z 3cim, bo już chyba ten latino-prokurator był lepszy niż Lumen. I w ogóle widać CZARNO NA BIAŁYM, że 3/7 sezonów było dobrych. Trochę słabo, jak na narlepszy serial.

W ogóle trzeba było po śmierci Rity dojebać jakimś megamocnym sezonem-finisherem i odejść w chwale, a nie od 3 lat mamy ciągnące się gówno.
_________________


Ostatnio zmieniony przez lookaug dnia Sro Gru 19, 2012 10:16 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 10:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

zupełnie nie tak panie.

1 The Space...
2 Berlin
3 Seasons End
4 Easter
5 The King of Sunset Town
6 The Uninvited Guest
7 After Me
8 Bell in the sea
9 Holloway Girl
10 The Release
11 Hooks in You
(to jest śmieszne bo H ostatnio mówił, że wstydzi się tej piosenki, a Roger Taylor, że to jeden z jego ulubionych kawałków w ogóle)

strasznie to naiwna płyta była jak tak patrzę, bardzo rybią muzyką jeszcze przesiąknięta. choć dzięki bogu pozbawiona tandetnych klawiszy a la Incomunicado.

DEXTER

latino był spoko. znaczy fajny był motyw że Dex ma przyjaciela, którego uczy fachu. potem się zjebało gdy zabrakło im pomysłów i Dexter rozwiązał wszystkie problemy od początku sezonu w pięć minut przed ślubem ze złamaną ręką.

1 - I
NOWA JAKOŚĆ, CIARY I BUDOWA DOMU
2 - II
nadal mega, ten sam poziom. A jak Doakes dorwał Dextera to jezu.
3 - IV
akcja gdy Trójkowy wszedł na komisariat i się przywitał z Dexterem to poziom lostów.

4 - III
5 - VI
6 - V
7 - VII

to powinno wyglądać tak, że Dex w II sezonie bierze ślub, w III pojawia się Trójkowy, a w IV łapie go Debra. i by było bardzo elo.
Cytat:

5. 5 bo Liddy (i w sumie tylko dlatego)


kto?
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lookaug



Dołączył: 03 Mar 2009
Posty: 1012
Skąd: Włocławek

PostWysłany: Sro Gru 19, 2012 10:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

http://www.youtube.com/watch?v=Ot1ClxuJdYI

W sumie spoko postać, ale żebym jakoś tęsknił czy uważał za zbawiciela sezonu, to nie powiem.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 40, 41, 42 ... 46, 47, 48  Następny
Strona 41 z 48

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek