| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2012 10:16 pm Temat postu: |
|
|
| Mozzer napisał: |
Ps. I kto to jest u diabła Simon Cowell  |
Największa choroba muzycznego przemysłu w Anglii i USA. Koleś odpowiedzialny za to całe gówno spod znaku X-Factor, Idol, itd.
Koleś, którego tak wszyscy nienawidzą, ze dwa lata temu wywinowano Rage Against the Machine na pierwsze miejsce w Święta, żeby tylko nie wygrał kolejny zwycięzca tego gównianego programu i żeby mu powiedzieć jedno wielkie "fuck you". Koleś, który kiedyś stwierdził, że nie dziwne że zespół Queen nie wykonywał danego utworu na żywo, bo był za słaby. Mówił o Innuendo. Przeanalizujcie sobie to pod każdym jednym możliwym kątem. Dla niego muzyka to jest produkt. A durni ludzie to kupują. I się kręci. A koleś jest miliarderem. O muzyce wie gówno i tylko sprzedaje ludziom po najniższej linii, to, czego największe bezguścia pragną i potrzebują. Nie widzę wielkiej różnicy między tymi programami a Disco Relax. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2012 10:31 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Nagle się budzą wielcy fani Queen co do Pragi ani Wiednia dupy nie ruszyli, którzy mają może 5 płyt w domu i będą mi pierdolić o tym co zrobiłby i czego nie zrobiłby "prawdziwy" fan Queen... ja pierdolę... i teraz będzie tego wysyp...  |
+miliard
Dokładnie. Na chwilę odejdę od tematu. Nasunęła mi się luźna refleksja na temat współpracy Q+AL i Q+PR. Wiadomo że nie wolno, nie należy, nie powinno się porównywać tego i tego projektu. Ale odnoszę wrażenie że Brian i Roger spojrzeli na swoją współprace z Paulem z dystansem i nasunęła im się refleksja że było to za mało komercyjne, za mało nagłośnione itp. No bo dwie trasy i płyta i tak naprawde posłuch był wśród fanów Queen którzy interesują sie poczynaniami na bierząco. Współpraca z AL to tylko 5 koncertów, wcześniej występ na EMA i nagle wielka cheć do reklamowania sie wszedzie gdzie sie da (również przez reakcje pseudofanów i ich podniety) pisania o returnach i innych powrotach tym samym spychając w cień np współprace z PR. tak jakby próbowali, próbwali i próbowali z Paulem i do pewnego momentu było to dla nich przyjemnościa i było oczywiście opłacalne ale po jakimś czasie przyszła refleksja że kończymy to bo nie ma to sensu, nie wiem stwierdzili że PR jest dla nich za stary?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2012 10:36 pm Temat postu: |
|
|
Z PR mogli uderzyć do ludzi dla których ważny jest szlachetny, klasyczny rock. Z PR nie mogli pewnej barieiery przeskoczyć, choć bóg świadkiem- próbowali (We Believe). Mimo wszystko- to musiał być rock, to musiało byc przepełnione bluesem, to musiało być w starym stylu. Nie mogło być inne.
Teraz uderzają w całą ferajnę, dla której muzyka to tapeta i która JESZCZE CIĄGLE nie ma zakupionego Greatest Hits, Platinum Collection czy czego tam. Po co robić coś nowego, kiedy można tylko stare opakować inaczej? I uderzać tylko w inny target? Który kupi stary produkt przecież. Nowo opakowany, w nowym formacie. Starzy fani? Oni juz kupili, więc CH im w D.
Biznesowo sprytne. Jako muzycy są... zbankrutowani ideowo, nie wiem jak to nazwać. Tu już po prostu nie chodzi o muzykę. No chyba że Brian May kiedyś pragnący grać w AC/DC dziś się spełnia grając z Dappym i Adamem Lambertem. No kurwa. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Nie Maj 13, 2012 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Ja się nie znam na muzyce, Queen słucham od dwóch miesięcy, lubię syntezatory i plastikowe hiciory z lat osiemdziesiątych, a moją guilty pleasure są niektóre utwory Lady Gagi. Ale przyznam szczerze, że znając dwie wersje kilku piosenek, od Lamberta wolę Rodgersa i raczej nie ma szans na to, żeby się to zmieniło. Nie chcę przy tym udawać znawcy, to tylko moje zdanie. Uderzanie "w target" w taki sposób nie zda sprawy. Może kilka dodatkowych osób zobaczy nagrania na YT - fanki Lamberta - ale na pewno nie przysporzy to wielu dodatkowych fanów zespołowi, a nawet jeśli zdarzy się jakaś osoba, której spodoba się Queen, to płyt raczej i tak nie kupi (nie to pokolenie), więc kieszeni nie nabije. Żeby uderzyć "w target", musieliby znaleźć wokalistę, który przyciągnie prawdziwych melomanów, którzy kupują płyty i jeżdżą fanatycznie na koncerty - wtedy mieliby z tego kasę, a chyba tylko o to chodzi. Taki jest mój pogląd na to - zapewne nic nowego nie odkryłam, ale chcę się podzielić przemyśleniami. _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 4:23 pm Temat postu: |
|
|
Chciałem zmienić nazwę tematu na Adam Lambada, ale okazało się, że nie jestem moderatorem tego działu. Co za fail, smuteczek
Najprawdopodobniej pojedziemy. Z bezsensownego poczucia obowiązku. Bo co sądzę o Lambercie - cóż, wystarczyłoby mi napisać "DITTO Fenderek", jak za dawnych czasów w głębokim 2005-06. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 8:30 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | lemur napisał: | | Z bezsensownego poczucia obowiązku. |
Nie pojmuję tego zupełnie. |
Też nie- i pewnie nie chcę już  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 8:42 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | mike napisał: | | lemur napisał: | | Z bezsensownego poczucia obowiązku. |
Nie pojmuję tego zupełnie. |
Też nie- i pewnie nie chcę już  |
Problem w tym, że ja też. Dlatego wciąż nie kupiliśmy. Ale Qndzia nie była na trasie z PR, więc to może być ostatnia szansa właściwie na zobaczenie choć cienia Queen. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 8:50 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: | | Ale Qndzia nie była na trasie z PR, więc to może być ostatnia szansa właściwie na zobaczenie choć cienia Queen. |
A, widzisz, tego nie wiedziałem. To trochę zmienia postać rzeczy.
Choć jedną rzecz Wam jeszcze powiem. Byłem na Party at the Palace, było Red Special przecież (i ta zjebana wersja WATC z innym frajerem z Idola, tylko angielskiego) i powiem Wam szczerze... prawie nic nie pamiętam... Brixton zdarzyło się kilka lat później i jakoś czuję że dopiero tam zobaczyłem Bri i Rogera razem po raz pierwszy- co bynajmniej nie było prawdą... dziwne, ale na PatPnie czułem ani cienia tej magii...
Nie wiem, zależy pewnie jaką kto ma tolerancję na coś, co mu się nie podoba. Ja mam bardzo małą, to wiem... pewnie czasem coś przez to tracę, bo zamast może skupić się na choćby najmniejszych pozytywach- widzę cały obraz, który mi nie odpowiada... a jednak Red Special na żywo to Red Special na żywo... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 9:03 pm Temat postu: |
|
|
| lemur napisał: | | Ale Qndzia nie była na trasie z PR, więc to może być ostatnia szansa właściwie na zobaczenie choć cienia Queen. |
To już jest dość silny argument, bo zawsze pojawia się ta nutka "a co jeśli to jedyna okazja?". Wtedy nawet, jeśli będzie beznadziejnie, to pozostanie to wspomnienie "widziałem legendy na żywo, byli koszmarni". Wspomnienie może nie wymarzone, ale jednak własne . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 9:30 pm Temat postu: |
|
|
Syndrom paryski ^^.
Przyznam się, że jeszcze nigdy nie byłam na żadnym poważniejszym koncercie, tzn. byłam tam na jakimś Bajmie, Feelu nawet (teraz mi się śmiać chce jak o tym myślę), ale jeszcze nigdy nie widziałam na żywo zespołu, którego osobiście byłabym fanką. I znów tak się składa, że na koncert kogoś, kogo lubię, nie pojadę. Zaczęłam słuchać Depeche Mode w takim momencie, że było już za późno na kupno (a przede wszystkim na uzbieranie pieniędzy) biletu na koncert w Łodzi (oni przynajmniej będą mieli jeszcze z jedną trasę, to pewne), teraz z Queen tak samo... Żałuję trochę. Tak, jak napisałam wyżej, słucham ich od dwóch miesięcy niecałych, ale to i tak ważne wydarzenie i może ostatnia taka okazja. Niestety, kasy raczej nie skołuję. No cóż... _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zimek

Dołączył: 12 Wrz 2011 Posty: 256 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 10:32 pm Temat postu: |
|
|
| June napisał: |
Tak, jak napisałam wyżej, słucham ich od dwóch miesięcy niecałych, ale to i tak ważne wydarzenie i może ostatnia taka okazja. Niestety, kasy raczej nie skołuję. No cóż... |
Ale mam nadzieję, że Ci chodzi że na poważnie słuchasz Queenu od dwóch miesięcy. A nie że dopiero teraz usłyszałaś ten zespół  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
June

Dołączył: 03 Maj 2012 Posty: 329
|
Wysłany: Pon Maj 14, 2012 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Oczywiście, że Queen to dla mnie nie nowość ^^. Do niedawna znałam jedynie to, co znają wszyscy, gdzieś mi się tam kołatała Bohemian Rhapsody... A teraz odkrywam to wszystko na nowo. Nie no, aż taką ignorantką nie byłam/jestem . _________________
Prześpij się trochę.
Nie udzielaj rad.
Dbaj o zęby i dziąsła.
Ron Padgett, Jak stać się doskonałym |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ShadowOfTheSoul

Dołączył: 29 Kwi 2012 Posty: 79
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2012 2:06 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Największa choroba muzycznego przemysłu w Anglii i USA. |
Mam o Cowellu takie samo zdanie. Być może gdyby nie te pierdołowate programy, dzisiaj gro uzdolnionych ludzi którzy zasłynęli poprzez występy w nich, nie byłoby dzisiaj tak napiętnowane. Cowell zrobił krzywdę wszystkim tym, którzy mają talent i mogliby wpłynąć w jakiś sposób na bieg muzycznej historii oraz tym, którzy już na scenie istnieli. Nowym wokalistom wypaczył gust i skierował w złą stronę, a istniejących już wcześniej na scenie zmieszał z tymi, których łączenie ze słowem "muzyka" to czysta abstrakcja. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2012 4:00 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Byłem na Party at the Palace, było Red Special przecież (i ta zjebana wersja WATC z innym frajerem z Idola, tylko angielskiego) i powiem Wam szczerze... |
takie pytanie na tym co później zostało wydane w lipcu 2002 roku na CD i DVD i gdzie Phil Collins siedział za garami w Radio GaGa Bo jeśli tak to się zgodzę (mam to na CD) i wolę wrzucić następny kawałek niż tego słuchać  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Maj 15, 2012 5:39 pm Temat postu: |
|
|
Tak, to Party at the Palace _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Qnegunda

Dołączył: 20 Lip 2005 Posty: 2030 Skąd: Poznań/Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 16, 2012 11:44 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | lemur napisał: | | Ale Qndzia nie była na trasie z PR, więc to może być ostatnia szansa właściwie na zobaczenie choć cienia Queen. |
A, widzisz, tego nie wiedziałem. To trochę zmienia postać rzeczy.
(...)
Nie wiem, zależy pewnie jaką kto ma tolerancję na coś, co mu się nie podoba. Ja mam bardzo małą, to wiem... pewnie czasem coś przez to tracę, bo zamast może skupić się na choćby najmniejszych pozytywach- widzę cały obraz, który mi nie odpowiada... a jednak Red Special na żywo to Red Special na żywo... |
Wiesz, sama mam trochę opinię hejtera i malkontenta, właściwie nie spodziewam się wiele dobrego na tym koncercie. Jednak fanowski sentyment tu działa; teraz mogę sobie tylko pluć w brodę, że się wcześniej nie wybrałam do Pragi, bo podejrzewam, że ze spokojem bym sobie to wrocławskie wystąpienie odpuściła. Ach, no i koncert z okazji rocznicy śmierci Freda w listopadzie był strasznie lambadziarski, Brian pojawił się na półtorej piosenki, także mam wrażenie, że nawet z Lamberta da się wycisnąć coś mimo wszystko bardziej strawnego.
| mike napisał: | To już jest dość silny argument, bo zawsze pojawia się ta nutka "a co jeśli to jedyna okazja?". Wtedy nawet, jeśli będzie beznadziejnie, to pozostanie to wspomnienie "widziałem legendy na żywo, byli koszmarni". Wspomnienie może nie wymarzone, ale jednak własne . |
No, to fakt, dziadki nie wyglądają ostatnio na jakąś wspaniałą formę, więc faktycznie może to być jedyna okazja. _________________ W avatarze jest lemur, gdyby kto nie wiedział. W domu wygląda tak samo.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Pon Maj 28, 2012 6:05 pm Temat postu: |
|
|
| Qnegunda napisał: |
| mike napisał: | To już jest dość silny argument, bo zawsze pojawia się ta nutka "a co jeśli to jedyna okazja?". Wtedy nawet, jeśli będzie beznadziejnie, to pozostanie to wspomnienie "widziałem legendy na żywo, byli koszmarni". Wspomnienie może nie wymarzone, ale jednak własne . |
No, to fakt, dziadki nie wyglądają ostatnio na jakąś wspaniałą formę, więc faktycznie może to być jedyna okazja. |
taaa, a ja na Paulu byłam, ale nie jeździłam za nimi niestety, nie miałam jak i czuję niedosyt, jeszcze póki tej gitary mogę posłuchać, to chcę skorzystać z okazji. Lambert natomiast występuje jak jakiś dodatkowy element, huk z nim. Briana wokalnie niekoniecznie chcę doświadczać...chyba że będzie lepiej niż w Londynie, przekonamy się wkrótce...
tak w ogóle to jest jakiś kawałek bądź kawałki, które mogą oswoić z wokalem AL? _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ShadowOfTheSoul

Dołączył: 29 Kwi 2012 Posty: 79
|
Wysłany: Czw Maj 31, 2012 1:05 am Temat postu: |
|
|
| gosiakn napisał: | | tak w ogóle to jest jakiś kawałek bądź kawałki, które mogą oswoić z wokalem AL? |
Gdzieś w tym temacie wrzuciłam już linki do piosenek, które według mnie wydają się w miarę ciekawe do posłuchania. Chyba na poprzedniej stronie je znajdziesz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Sro Cze 27, 2012 2:52 pm Temat postu: |
|
|
Trochę mnie tutaj nie było z różnych względów a tu prosze Adam L przyciągnął mnie z powrotem. Nic nie miałem do tworu pod nazwą Adam L bo i w genialnych latach 70 i kiczowatych 80 znalazł się taki odpowiednik Lambert'a więc jakoś nie dostawałem palpitacji serca na hasło AL aż do wcielenia go do Queen co z trudem przyjąłem do wiadomości nie mylić z pozytywnym zaakceptowaniem tego faktu. Co ciekawe uważnie przewałkowałem jego dotychczasowe dokonania i o dziwo nie odrzuciło mnie to ponieważ trzyma się to poziomu dzisiejszego radiowego pop-rocka a ze jest niski dzieki czemu łatwiej jest / było jemu zaistnieć to nie jego wina. Utwory "Whataya Want from Me, "Broken Open", "Sleepwalker" mnie sie podobają. Ciekawostką jest napisanie tekstu przez Linde Perry na jego albumie. Patrząc na samą nazwę tematu nie ma sensu wypowiadać dogłębnie na temat Queen + AL. Także w skrócie w mojej ocenie tak dla bycia Lamberta na scenie pop nie dla Queen + AL. _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 2:37 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Mozzer napisał: |
Ps. I kto to jest u diabła Simon Cowell  |
Koleś, który kiedyś stwierdził, że nie dziwne że zespół Queen nie wykonywał danego utworu na żywo, bo był za słaby. Mówił o Innuendo. Przeanalizujcie sobie to pod każdym jednym możliwym kątem. |
Jest gdzieś link do tej wypowiedzi, bo normalnie nie wierzę!
Aha, i chodziło mu o to, że zespół jest za słaby żeby zagrać na żywo, czy piosenka za słaba (czyt. nieudana)? _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Cavok

Dołączył: 12 Kwi 2012 Posty: 36 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 3:44 pm Temat postu: |
|
|
| Cowell to debil. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 3:59 pm Temat postu: |
|
|
| Aaricia napisał: | | Fenderek napisał: | | Mozzer napisał: |
Ps. I kto to jest u diabła Simon Cowell  |
Koleś, który kiedyś stwierdził, że nie dziwne że zespół Queen nie wykonywał danego utworu na żywo, bo był za słaby. Mówił o Innuendo. Przeanalizujcie sobie to pod każdym jednym możliwym kątem. |
Jest gdzieś link do tej wypowiedzi, bo normalnie nie wierzę!
Aha, i chodziło mu o to, że zespół jest za słaby żeby zagrać na żywo, czy piosenka za słaba (czyt. nieudana)? |
Musiałbym poszukać. Prędzej jakieś wideo, bo to w Idolu czy czymś było, a nie będę oglądał żeby ten fragment znaleźć
Chodziło o piosenkę, ze tak słaba, ze zespół jej nigdy nie grał na żywo, co jest debilne pod 2-3 różnymi względami. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Reeposter

Dołączył: 02 Lip 2012 Posty: 131
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 5:25 pm Temat postu: |
|
|
Marzę o tym, aby na koncert we Wrocławiu wszedł ten wielki robot z News of the World i zgniótł w swoich łapach Adama Ehhh... szkoda, że on nie istnieje... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 6:55 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Aaricia napisał: | | Fenderek napisał: | | Mozzer napisał: |
Ps. I kto to jest u diabła Simon Cowell  |
Koleś, który kiedyś stwierdził, że nie dziwne że zespół Queen nie wykonywał danego utworu na żywo, bo był za słaby. Mówił o Innuendo. Przeanalizujcie sobie to pod każdym jednym możliwym kątem. |
Jest gdzieś link do tej wypowiedzi, bo normalnie nie wierzę!
Aha, i chodziło mu o to, że zespół jest za słaby żeby zagrać na żywo, czy piosenka za słaba (czyt. nieudana)? |
Musiałbym poszukać. Prędzej jakieś wideo, bo to w Idolu czy czymś było, a nie będę oglądał żeby ten fragment znaleźć
Chodziło o piosenkę, ze tak słaba, ze zespół jej nigdy nie grał na żywo, co jest debilne pod 2-3 różnymi względami. |
Proszę
http://www.youtube.com/watch?v=aM981RNUh1M
Tak mnie to zaintrygowało, że poszperałam (zajęło jakieś kilka sekund dzięki wujkowi google ). Masakra. Musiałam przewinąć, bo nie wierzyłam, że to powiedział. W sumie reszta jurorów nie lepsza. "vote for him, forget the song"... Najśmieszniejsze jest to, że był to odcinek cały poświęcony Queen, z Brianem i Rogerem w rolach "nauczycieli". _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mozzer

Dołączył: 14 Sty 2012 Posty: 235 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 7:10 pm Temat postu: |
|
|
Te ich słowa świadczą o nich samych jak i o samym programie.
Dno, po prostu dno  _________________ The Queen is dead, boys and it's so lonely on a limb |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aaricia

Dołączył: 02 Paź 2008 Posty: 457 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 7:20 pm Temat postu: |
|
|
Jezu...
I ta baba, Abdul chyba...
Jezu...
Czy nikt nie pociągnął tego tematu? Przecież to kompromitacja dla tych "znawców"! _________________
Pleased to meet you
Hope you guess my name
But what's puzzling you
Is the nature of my game. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lip 02, 2012 7:33 pm Temat postu: |
|
|
| Aaricia napisał: |
Czy nikt nie pociągnął tego tematu? Przecież to kompromitacja dla tych "znawców"! |
A kto miał to pociągnąć? Ten program w 90% oglądają tacy sami znawcy...
Poza tym... kto ma wiedzieć że Cowell wie gówno o muzyce ten wie, reszta to lemingi kupujące płyty Justina Biebera... Cowell to biznesmen, muzykę traktuje jak produkt. Jeśli utwór nie trafi do lemingów, które są jego targetem- to nie jest dobry. To jest jedyne kryterium- ma być lekki, łatwy i przyjemny. A wokalista ma być jak nabardziej płaski, jak najbardziej milusi, jak najbardziej płaski. Żeby tylko załapać jak najwięcej wspólnych mianowników i żeby przeszkadzał jak najmniej. Ideałem Cowella jest tapeta, coś co kupią wszyscy. A skoro to niemożliwe- to żeby kupiło to jak najwięcej ludzi omamionych cekinami i światłami programu, sztucznymi dramatami i radościami w nim, itd. A że w jakimkolwiek temacie muzycznym Cowell jest skończonym ignorantem? On piosenek nie pisze, on piosenek prawie nie słucha, on je tylko sprzedaje. Nic innego go nie obchodzi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|