| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 12:21 pm Temat postu: |
|
|
| bruce napisał: | | ale polityka wydawnicza Queen Prod., a koncerty to dwie różne sprawy. Nie wiemy do końca ile do gadania w sprawie niewydanych utworów mają BM+RT, a ile Universal. |
Wcześniej było EMI i było to samo. Pomys trochę- przy okazji takich wydawnictw jak rocznicowe ANATO byłą szansa przemycić nawet GDYBY wytwórnia była przeciwna kilka rarytasów. Zamiast tego zobaczyliśmy zajebisty teledysk jak ręcxe Briana przez 3 sekundy grają na koto. Normalnie posikałem się z wrażenia.
Popatrz na to, jak wydawane są rzeczy skierowane rzekomo dla fanów. Dla kogo był niby Box Set singlowy- dla nastolaktów którzy usłyszeli gdzieś WATC? Nie, dla fanów. To czemu był wydany tak chujowo? I tak dalej, i tak dalej. Chcesz kasę, to wyciągasz ją od tych, któzy już wszystko kupili PLUS zbobywasz nową publiczność. Oni stara zlali, masz już setki, tysiące osób tak wkurwionych na to co jest wydawane że nie kupują więcej tych ich wydawnictw i... dobrze. Może się jeszcze ogarną. A może- i trzeba to skonstatować ze smutkiem- przyjdzie nam poczekać nieco dłużej... aż za archiwa wezmą się TYLKO biznesmeni... Bzdura z tym niewydawaniem archiwów bo w tym nie ma kasy. Jest. Tylko musi być dobry produkt i dobrze rozreklamowany. Cztery extra utwory to gówno a nie dodatek. Pięć brakujących wcześniej sekund jakiegoś materiału to gówno a nie nowość. I tak dalej. Z tego co kojarzę Milton Keynes sprzedawało się całkiem nieźle. Nie, Montreal nie był nowością. Pięćsetne wydanie Wembley przynajmniej przyniosło piatkowo wieczór, ale możnabyło wydać coś innego i byśmy zobaczyli różnicę. Po prostu, zespół który kiedyś funcjonował na zasadzie "as much as we can get away with" teraz działa na zasadzie "as little as we can get away with". Ot i różnica. Poza tym- tu już mówię z własnego punktu widzenia- w dupie mam młodą publiczność która może chcieć poznać Queen po tym jak usłyszeli ich fajny utwór w X Factorze. Jest w ciul płyt z których to mogą zrobić. Jakoś wcześniej nie potrzebny był karaoke pajac żeby choćby pokolenie 10 lt młodsze ode mnie zakochało się w muzyce Queen...
Co do Sonisphere. Nie, tam było dużo rzeczy, odwołano nie tylko angielski, ale... gdyby line up był rewelacyjny to by się biletyu sprzedały w tydzień i nie byłoby mowy o odwoływaniu czegokolwiek. Patrzę na ten line up i... co? Nic. Kiss to żart od kilkunastu lat, Queen plus Lambert musieliby mi zapłacić, Faith No More to jedyny artysta jakiego rzeczywiście chciałbym zobaczyć. Reszta byłaby dobra na Sopot a nie na festiwal dla 100-150 tysięcy ludzi. Albo jako uzupełnienie kilku innych festwiali. Przebrzmiae i zapomniane Darkness? Evanescence, prawie 10 lat po swoim hicie? Marylin Manson? W ogóle do jakiej publiczności niby ten festiwal miał dotrzeć? Rockmani? Hipsterzy? Nie wiadomo, line upo jest na zasadzie wszystko i nic. Download jest wycelowany w odpowiednią publiczność, to samo Glastonbury, to samo Reading. Tu mamy zero pomysłu na myśl przewodnią. Metale wybiorą inny festwial, fani britpopu wybiorą inny festiwal, itd. Ten festiwal i ten line up był kompletnie bez pomysłu. W ogóle mówi wszystko, że to oni się do Queen plus Lambert zgłosili a nie Reading... tylko jak Brianowi filtruja nawet opinie na temat tego co robi to nic dziwnego, ze nie ma pojęcia jakie są nastroje i nadal myśli, że oni dwaj są muzykami którzy każdym jednym ruchem będą mieli całą Anglię u swych stóp. Cokolwiek zrobią. A tu dupa. Wydaliby z hukiem (reklama itd) takie Houston i by się zdziwili ile jeszcze można narobić hałasu. Ale lepiej zagrać solo z jakimś Dappym czy Doppym czy jaki ciul. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
damiandaj
Dołączył: 26 Gru 2010 Posty: 68
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 12:25 pm Temat postu: |
|
|
| bruce napisał: | co niektórzy fani tutaj i na wielu innych forach powinni przestać się wreszcie mazać i niech lepiej zmienią sposób myślenia na mniej krótkowzroczny...
gość faktycznie jest niezły, ale z kimś takim Queen nie przebije się do młodszej widowni. prawda jest taka, że gdyby nie duety Briana z gwiazdeczkami młodszego pokolenia i te występy z Lambertem to dzisiejsi nastolatkowie mogliby nawet się nie dowiedzieć, że takie We Will Rock You, które usłyszeli gdzieś tam na jakimś meczu to nagranie Queen, a nie jakiegoś czarnego rapera. dzisiejsze dzieciaki nie słuchają już radia i nie oglądają tv, gdzie mogliby zobaczyć klip do Bohemian Rhapsody i w konsekwencji zainteresować się zespołem. Można do nich trafić przede wszystkim w taki sposób, w jaki robią to Brian i Roger.
dla "starych", wiecznie nienasyconych fanów była trasa z Rodgersem i nowy album. |
Nie zgadzam się z twoim postem bruce.
Ja mam lat 17 i dowiedziałem się szerzej o Queen właśnie dzięki internetowi (a nie TV) m.in dzięki takim stronom jak portal youtube ok. 6 lat temu gdzie pierwszy raz zespół zainteresował mnie klipami np. Bohemian Rhapsody. Później rozwijałem swoją wiedzę i trafiłem na to forum które jest kopalnią wiedzy o Queen (i nie tylko). Jeśli chodzi o dzisiejszą pracę Briana i Rogera to chyba w takim razie zaliczałbym się do starych fanów bo 100000000 razy bardziej wolę Rodgersa niż występy tych panów z gwiazdkami typu Lambert które z każdym takim występem uważam za kolejną plamę na historii tego wspaniałego zespołu. Nie można tak wrzucać wszystkich nastolatków do jednego wora.
Brian chyba chce obecnymi projektami trafić do hołoty która ma (zacytuje forum) ''dwa odbyty zamiast uszu''. Muzyka Queen jest na coś takiego za dobra choćby nie wiem jak się starali wątpię żeby się im udało.
Dwa starsi panowie lepiej zajeliby się tymi którzy interesują się dobrą muzyką oraz długoletnimi fanami (którym szczerze współczuje) którzy od dawna pragną wydania antologii oraz kolejnych koncertów zwłaszcza z lat 70-tych. A Brian i Roger tak dziękują fanom (zwłaszcza długoletnim) za to że przynieśli im sławę pieniądze i wszystko co teraz mają.
Kończąc nie uważam że dzisiejsi nastolatkowie nie mają jak zainteresować się tym zespołem na własnym przykładzie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnio chodziłem po empiku i zahaczyłem o półkę z boxami... Patrze na kapitalne rzeczy Pink Floyd, U2, Motorhead czy Jethro Tull i myślę sobie 'o kurwa, to jest zajebiste'. Ciężkie, świetnie oprawione i zawierające mnóstwo ciekawego materiału wydawnictwo kosztujące w granicach 500-600zł robi wrażenie i kusi. Obok stoją jakieś biednie wyglądające pipidówki (tak, to Queen singles box) których wartość za 4 części wynosi prawie 800zł! A wygląda to przy innych zespołach tak mizernie, że aż wstyd. Bo można wydać zajebiście. Ale do tego trzeba mieć jaja.
Na półce z najlepiej sprzedającymi się muzycznymi DVD pierwsze trzy miejsca dzieli Queen Wembley - trzy różne wersje. I jak tu się dziwić, że ciągle na tym bazują, skoro masa ludzi kupuje wciąż ten koncert? Bri i Rog za nic mają starych fanów. Za nic. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 1:41 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | Ostatnio chodziłem po empiku i zahaczyłem o półkę z boxami... Patrze na kapitalne rzeczy Pink Floyd, U2, Motorhead czy Jethro Tull i myślę sobie 'o kurwa, to jest zajebiste'. |
Dokładnie. I co, im się nie opłaca? Prowadzą działalność charytatywną?
Można? Można. Z zyskiem. Tylko trzeba kurwa mysleć. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
bruce

Dołączył: 09 Lut 2010 Posty: 43
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 2:15 pm Temat postu: |
|
|
damiandaj - oczywiście, że zawsze znajdą się rodzynki, które same z siebie zainteresują się muzyką i poczytają tu i tam czego się kiedyś słuchało. ale takich osób jest mało. natomiast zdecydowaną większością są masy, które interesują się tylko tym co jest modne, o czym jest obecnie głośno i co zostanie im podane na talerzu.
fenderek - wcześniej nie był potrzebny karaoke pajac bo te 10+ lat temu świat muzyki był zupełnie inny. nie było wtedy masowego ściągania, youtube i innych serwisów. o tym czego posłuchać dowiadywaliśmy się z tv, radia, od znajomych i z gazet. teraz rv, radio i gazety zeszły na margines i trzeba do dzieciarni dotrzeć w inny sposób. a jej zawsze trzeba było wpychać na siłę coś ambitniejszego. brian wybrał drogę współpracy z modnymi obecnie artystami i jest to jakieś rozwiązanie. przecież to nie jest głupi facet, najwyżej czasem trochę zagubiony
co do Sonisphere - masz rację, festiwal dla wszystkich i dla nikogo. no więc jeśli faktycznie powodem była słaba sprzedaż biletów (a tego przecież nie wiemy na 100%) to nie jest to tylko spowodowane nikłym zainteresowaniem Q+AL.
wydawnictwa - no też trudno się nie zgodzić, ale czy możesz uczciwie oskarżyć BM+RT np. za jakość wydania boxu z singlami czy za okładkę do Montreal? oni podpisują umowę, a wydawca zajmuje się resztą. wydawca, który jest właścicielem nagrań ustala co będzie wydane i ew. konsultuje to z zespołem. więc ile winy za mizerność wydawnictw Q ponoszą may i taylor do końca nie wiemy, więc powstrzymałbym się od tego ciągłego jeżdżenia po nich i emocjonowania się tym co powinien robić brian zamiast siedzieć w archiwach...
osobiście liczę w przyszłości właśnie na dvd z koncertami. na jakieś raritries na cd raczej się nie napalam i w ogóle się tym tematem nie emocjonuję.
| Leniu napisał: | | Ostatnio chodziłem po empiku i zahaczyłem o półkę z boxami... Patrze na kapitalne rzeczy Pink Floyd, U2, Motorhead czy Jethro Tull i myślę sobie 'o kurwa, to jest zajebiste'. |
litości...kapitalne to one są tylko z zewnątrz...
u2 - zrobili dokładnie to samo co Q - remaster+płyta z b-sideami, które wszyscy fani u2 znają na pamięć od lat. te duże boxy to jest kpina - wrzucili mnóstwo śmieci, gównianych remixów i te same stare dvd, które od lat są dostępne na rynku, a ceny załadowali kosmiczne.
pink floyd - tylko 3 płyty mają dodatki i to w małej ilości. z czego z nowości mamy jeden, niepełny koncert rozłożony na dwóch płytach. ok, the wall ma dema, ale nie wszystkie są w całości. dvd dodane do boxów - na dłuższą metę nic ciekawego i nowego, a kampania reklamowa zapowiadała nie wiadomo co. znowu w boxach mnóstwo śmieci: szaliki, kulki, pocztówki...
motorhead - który box? ten ze studyjnymi płytami, który zespół zbojkotował?
jethro tull - nie wiem, o który chodzi _________________ http://youtu.be/AgqGUBP3Cx0 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 2:27 pm Temat postu: |
|
|
Ja się tylko wtrącę co do tematu reedycji:
Mamy reedycje dyskografii Mike'a Oldfielda, sukcesywnie wydawane przez Mercury Records (czyli część tego samego przecież Universalu, który odpowiada za wydawnictwa Queen). I co roku fani tego artysty dostają 1-2 albumy, ale jakość jest niezwykła: nowy miks stereo albumu, przygotowany przez samego Oldfielda jako główna część reedycji, stary miks zrobiony wg. oryginalnych wydań winylowych, miks 5.1 wszystkich albumów, jakie dotychczas wyszły w ramach tych reedycji (nie licząc Incantations, ale to inna historia i nie ważna w tej chwili...), single z okresu wydawnictwa, dema, DVD z wideo (jeśli coś ciekawego z danego okresu jest), również specjalne tłoczenia winyla, brzmiące O NIEBO lepiej niż oryginały z lat 70. (wystarczy porównać ohydnie skompresowane Hergest Ridge z 1974 i nowe wydanie z 2010 - nagle kompresja w większości zniknęła)... Plus nowy artwork. Mogę czekać ten rok na każdy kolejny album, dopóki faktycznie te remastery są tak porządnie zrobione.
Oczywiście większość tego jest na tzw. wydaniach deluxe - ale takie wydania są dostępne i można je zdobyć. W porównaniu z biedą i nędzą panującą w większości na remasterach Queen, a w szczególności na właśnie tych dwupłytowych wydaniach, które miały być takie ekskluzywne itp. - to jest niebo, chyba się zgodzisz.
Nie chcę oskarżać ani Bri ani Rogera o nic - po prostu chcę zwrócić uwagę, że zajebiste reedycje wychodzą i że te, oferowane przez Queen bledną, gdy się je porówna.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 2:51 pm Temat postu: |
|
|
| bruce napisał: | | ale czy możesz uczciwie oskarżyć BM+RT np. za jakość wydania boxu z singlami czy za okładkę do Montreal? oni podpisują umowę, a wydawca zajmuje się resztą. |
No właśnie nie. Oni zawsze wszystko trzymali w łapie i jeszcze byli z tego niezwykle dumni.
Co do reedycji płyt. Obczajcie King Crimson. Tak to sie kurwa robi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 3:01 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Co do reedycji płyt. Obczajcie King Crimson. Tak to sie kurwa robi. |
+10
Co do Sonisphere,to przecież gdyby oni mieli tam wystąpić z Paulem Rodgersem,to jestem pewien,że bilety sprzedawałyby się bez najmnijeszego problemu. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 3:52 pm Temat postu: |
|
|
| bruce napisał: | | wcześniej nie był potrzebny karaoke pajac bo te 10+ lat temu świat muzyki był zupełnie inny. nie było wtedy masowego ściągania, youtube i innych serwisów. o tym czego posłuchać dowiadywaliśmy się z tv, radia, od znajomych i z gazet. teraz rv, radio i gazety zeszły na margines i trzeba do dzieciarni dotrzeć w inny sposób. a jej zawsze trzeba było wpychać na siłę coś ambitniejszego. |
Zawsze? Jakoś w latach 90-tych była dobra muzyka dookoła. Powiem więcej- dziś też jest dobra muzyka dookoła. Tylko róznica jest taka, ze kiedyś w telewizji była Wzrockowa a dziś jest X Factor.
To raz. Dwa, to że jest Youtube i wszystko inne a czego nie było przed laty- to powinno UŁATWIĆ SPRAWĘ. Tylko trzeba mieć pomysł, jak z dobrodziejstw internetu korzystać. Tymczasem w koncenrach są zatrudnieni sami idioci, którzy nie poszli z duchem czasów i którzy wymyślaja ACTY żeby tylko zachować w jak największym stopniu status quo a nie zmienić się i dostosować do obecnych trendów. Dziś muzykę masz wszędzie i możesz mieć w każdej chwili. Tym łatwiej jest (ale trzeba się postarać) z nią dotrzeć do jeszcze większej liczby ludzi. Tylko że zamiast na siłę wpychać coś ambitnego Brian gra sola z jakimś Duppym. Stara publiczność zaliczy facepalm, ludzie którzy słuchają dużej ilości muzyki (bo mogą, bo jest) od razu rozpoznają że to chałtura a projekt trafia do publiczności której Queen nie powinno tykać palcem. Bo nie da się do niej dotrzeć nie alienując tych, którzy od muzyki wymagają dużo więcej.
Im więcej słuchasz i znasz muzyki, im więcej znasz płyt i piosenek- tym bardziej będziesz jako słuchacz wybiórczy. To jest oczywiste. Ktoś, kto przesłuchał 1000 płyt jest kilka razy mniej podatny na pierwsze lepsze gówno niż ktoś kto ich zna tylko 10. Proste. Wraz z rozwojem YT i tym podobnych środków wzrasta świadomość ludzi na to, czego chcą od muzyki. Gówno ZAWSZE w większym czy mniejszym stopniu rządziło na listach przebojów, to żadna nowość. Dziś jest Lady Zgag, wczoraj był ktoś inny, podobny. Przedwczoraj też. I w latach 70-tych liczył się nie tylko rock a jak się spojrzy na stare listy przebojów to się czasem włos na głowie jeży. Tylko dziś jest WYBÓR. Żeby trafić do ludzi musisz im zaproponować coś WYJĄTKOWEGO. Wymaga to większej kreatywności. Nagranie jakiegoś kawałka czy zagranie jakiegoś koncertu w orzerwie między kampanią ratowania szczurów a pisaniem na blogu o zdjęciach to już za mało. Jest trudniej walnąć cokolwiek i niech się sprzedaje. Co by nie mówić o takiej Lady Gaga- cały "package" jest dopracowany do granic możliwości. Reklama, PR, produkcja, teledyski, wszysko. Zero amatorki. Nie trawię jej muzyki, ale sprzedawane to jest hiper-profesjonalnie. I z duchem czasów. Jeśli oni chcą grać jeden koncert z jakimś kolesiem z karaoke i myślą, że trafią do tej samej publiczności a nawet się w niej przebiją i coś ugrają... sorry, Batory ale nie. To jakby Haile Gebrselassie nagle chciał walczyć o medal na sto metrów. Mogliby, gdyby to robili na 100%- a przynajmniej mieliby szanse. Dziś robią to na part-time więc i efekty będą takie a nie inne. Jak pracujesz na pół etatu to nie będziesz zarabiał jak za pełny. Po prostu. Ale powtarzam- takie narzędzia jak YT czy internet w ogóle są przez Queen (tak w ogóle przez większość, przemysłu muzycznego, ale to już dużo większe zagadnienie) w ogóle nie wykorzystywane.
I po trzecie. Coś ambitniejszego... co ambietniejszego? Radio Ga-Ga? jakoś nie widzę W OGÓLE żadnego ancisku na to, żeby zwrócić czyjąkolwiek uwagę na Marsz Czarnej Królowej czy Tenement/Flick/Lily. Dużo ambietniejsza muzyka jest dziś bardzo popularna- Muse, Radiohead anyone? W ogóle... zamaist jakiegoś Lamberta niech zagrają Wembley z Muse. Zdajesz sobie sprawę jaki to było miało rozmiar i rozmach? Marketingowe złoto a i z artystycznego punktu widzenia mogłoby być ciekawie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 4:28 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Coś ambitniejszego... co ambietniejszego? Radio Ga-Ga? jakoś nie widzę W OGÓLE żadnego ancisku na to, żeby zwrócić czyjąkolwiek uwagę na Marsz Czarnej Królowej czy Tenement/Flick/Lily. Dużo ambietniejsza muzyka jest dziś bardzo popularna- Muse, Radiohead anyone? W ogóle... zamaist jakiegoś Lamberta niech zagrają Wembley z Muse. Zdajesz sobie sprawę jaki to było miało rozmiar i rozmach? Marketingowe złoto a i z artystycznego punktu widzenia mogłoby być ciekawie. |
Jak to nie było nacisku na Marsz Czarnej Królowej czy Tenement/Flick/Lily...? A Deep Cuts vol. 1..??
Wembley z Muse byłoby przekozackie.. Marketingowo zobaczcie nawet jakby brzmiało hasło promujące: Return to Wembley. To by miało sens. Coś niezwykłego. i reklama w tv: rajdy z gitara Matthew przemieszane z rajdami Briana, petardy fajerwerki, wielkie napisy, publiczność i roger kończący na perkusji. Dreszcze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 4:42 pm Temat postu: |
|
|
| Tak z tego co wiem to wielu osobom by połączenie Queen i Muse przypadło do gustu, ale jak widzę co sie dzieje to jakoś tracę wszelkie nadzieje i z lekkim zażenowaniem kiwam głową. Właściwie to nie oczekuję już niczego. Jak się zastanowisz co mogą skrywać archiwa to ręce opadają. Właściwwie to niemożliwe jest wydanie czegokolwiek. Pewnie będzie tak, że dopiero za kilkanaście lat, gdy panowie rzeczywiście odłożą instrumenty i zajmą się uprawą ogródka, pojawi się kilka ciekawych rzeczy. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| o pierwszym spotkaniu dziadków z Rodgersem napisał: | | Panowie spotkali się w trójkę po raz pierwszy podczas UK Hall of Fame w 2004 r. wykonując We Will Rock You, We Are The Champions i All Right Now. |
A nie przypadkiem podczas nagrywania Smoke on the Water (tej wersji na rzecz Rock Aid Armenia). _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 11:41 pm Temat postu: |
|
|
| OberstPrymas napisał: | | o pierwszym spotkaniu dziadków z Rodgersem napisał: | | Panowie spotkali się w trójkę po raz pierwszy podczas UK Hall of Fame w 2004 r. wykonując We Will Rock You, We Are The Champions i All Right Now. |
A nie przypadkiem podczas nagrywania Smoke on the Water (tej wersji na rzecz Rock Aid Armenia). |
True  _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 11:57 pm Temat postu: |
|
|
Błąd wyłapałem a nie napisałem, że bardzo fajny tekst spłodziłeś. To znaczy smutny. I teraz nie będę mógł zasnąć.  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Mar 31, 2012 11:58 pm Temat postu: |
|
|
Dobry tekst. Przy czym musical na żywo jest... no troche rockowo to jednak tam jest, powiem szczerze
Kocówka wideo- mega. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 12:12 am Temat postu: |
|
|
Jako że dziś 1 kwietnia dodam że czekam ma wysyp wkrętów o Q. na tym forum ^^
aha  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 12:32 am Temat postu: |
|
|
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 10:22 am Temat postu: |
|
|
filmik genialny- podobało mi się przejście z występu z Rodgersem na milion ekraników z Britney i innych tego typów wykonawców. Masz talent oj masz, a co do drugiego...matko nie sądziłam aż tyle się tego uzbierało  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 10:45 am Temat postu: |
|
|
Nawet nie wiedziałem, że Lambert ma w Polsce aż takich fanów, że założyli [url=]polską stronę[/url] na jego cześć! Nawet mają forum! Myślę, że spodobałaby im się twórczość majka  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 12:54 pm Temat postu: |
|
|
trzeba wyedytowac ten fragment jak lambert zapomina jak sie naz ywa borsuk i wyslac mu na mail. no co za chujek,jestem w szoku. zaraz to kurwa wysle borsukowi
a Mike to dal czadu rewelacja _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 1:16 pm Temat postu: |
|
|
cierpieeeeeee  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 6:26 pm Temat postu: |
|
|
While I'm sad that the Sonisphere festival has been cancelled, I'm hopeful that Queen and I will share a stage again someday in the future.
On nie wie o koncercie w Moskwie... albo jest kompletnym idiotą i zapomniał. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 7:56 pm Temat postu: |
|
|
| Wy się dziwicie, ze on zapomniał o Moskwie, jak nawet nie wie z kim ma grać? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 10:44 pm Temat postu: |
|
|
Nie został do końca wtajemniczony, albo mu powiedzieli, że odwołali wszystko i tym samy zakończyli współpracę?
Albo John maczał w tym palce... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|