| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 9:05 am Temat postu: |
|
|
Nie da się słuchać takiej maniery, nie próbuję więcej
Tam z Idola czy nie z Idola. Idol sam w sobie w sumie jest wiochą, ale Judasi przykładowo zajebistego wokalistę, jakim był Tim Owens wzięli sobie... z cover bandu, który grał ich numery No ale jak ktoś robi takie rzeczy swoim głosem, to mnie skręca, a niewygodne słowo pedał samo ciśnie się na usta  _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 10:01 am Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | Idol sam w sobie w sumie jest wiochą, ale Judasi przykładowo zajebistego wokalistę, jakim był Tim Owens wzięli sobie... z cover bandu, który grał ich numery |
Dla mnie to ciągle są dwa bardzo odległe światy... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 10:57 am Temat postu: |
|
|
przede wszystkim do udanej współpracy potrzebny jest artysta a nie wykonawca. Można być świetnym imitatorem, dobrze wypadać w kowerach, ale żeby grać z takim zespołem jak Queen, trzeba być po prostu samemu świetnym artystą, który doda do całości pierwiastek samego siebie.
Taylor Hawkins i Dave Grohl już nie raz pokazali, że świetnie brzmią z Queen i taka kooperacja na potrzeby pełnego koncertu byłaby bardzo ciekawa. Poza tym obaj jako fani starych nagrań Queen mogliby wpłynąć na układ setlisty, tak aby pojawiło się coś z lat 73-77 np. Tenement Funster. Po drugie Foo Fighters też już mają określoną pozycję i nie graliby z Queen jako młode kmiotki wykonujące każde polecenie starszych panów lecz mogliby naprawdę twórczo wpłynąć na kształt koncertu.
a inna kombinacja; Queen + Muse. Też bym to widział. Mogliby sięgnąć po naprawdę rzadkie utwory a już przynajmniej po coś z Flasha. Jako, że jest ich 3 to mogliby grać wszyscy razem z Borsukiem i Rogem. Howard zmieniałby się z Rogerem na perkusji, Wolstenholme wymiatałby na basie a Bellami na głównym wokalu i gitarze i mielibyśmy ciekawy kwintet. A Muse lubią medleye, wieć wyobraźcie sobie taką 20 min. mieszaknkę utworów Queen i Muse np. Mustapha/Stocholm Syndrom/Death on 2 Legs/Flash/New Born/Get Down Make Love...
Wiem, że nie ma sensu gdybać, ale takie coś mogłoby po prostu miażdzyć _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 11:32 am Temat postu: |
|
|
Queen + Muse to byłoby coś nieprawdopodobnego...
A jakie by to było genialnego z medialnego i marketingowego punktu widzenia...! _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 1:05 pm Temat postu: |
|
|
Także obecny wokalista Yes został wzięty z cover bandu i sprawdził się. Nie tylko na żywo. Ostatnia płyta klasyków proga jest całkiem udana. Więc nie o to chodzi, że ktoś tam zaczynał od grania coverów jednego zespołu. Takie programy jak "Idol" są komercyjne do bólu i ich misją jest popularyzowanie "muzyków" cukierkowych, którzy natychmiast trafią do nastolatków (grupy, która pod wieloma względami jest wygodna dla speców od marketingu - np. ze względu na wyjątkową skłonność do bycia modnym, akceptowanym w grupie rówieśników, niewykształcony jeszcze gust, łatwe uleganie autorytetom innym niż rodzice itd.). Tutaj osobowość czy nonkonformizm właściwie przeszkadzają.
Tak na marginesie: dziwne trochę, że jednak tego rodzaju program wykreował w Polsce ulicznego bluesmana, jakim był Gienek Loska... a jednak płyta, którą dzięki temu sukcesowi nagrał, jest już ostro upopowiona i bardziej nastawiona na masowość niż to, co wcześniej prezentował - sporo stracił Gienek na autentyczności.
Swoją drogą, dziwne, że nasi dwaj dziadkowie z Queen nie rozważyli współpracy z Rebeccą Black - to jest dopiero postać, która trafiła do młodego pokolenia, i to za pomocą tak nowoczesnych narzędzi, jak Youtube i podobne portale.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 1:33 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | medialnego i marketingowego punktu widzenia...! |
choćby koncertowy Bluray/DVD i CD z takiego koncertu. Kupiliby fani obu grup a poza tym byłoby to naprawdę niecodzienne wydarzenie. Owszem, wymagałoby kilku tygodni prób, ale przy umiejętności grania na żywo tej piątki muzyków efekt mógłby być piorunujący. W takim składzie mogli zagrać Innuendo czy Was It All Worth It. Ech, szkoda gadać...
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że taki crossover muzyczny mógłby się nie udać, ale moim zdaniem między tymi 2 grupami udałby się znakomicie. Skoro Paul Rodgers, odległy stylistycznie od Queen był się w stanie tak z nimi spasować, że grali genialnie, to i Muse dałoby radę, zwłaszcza, ze pod kątem zabawy muzyką jest im do Queen znacznie bliżej. _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 2:01 pm Temat postu: |
|
|
| Gnietek napisał: | | Także obecny wokalista Yes został wzięty z cover bandu |
już nie obecny mial problemy zdrowotne i panowie znalezli zastepstwo dla zastepstwa... na stałe to chyba ich ulubiony numer wycinany wokalistom tego zespolu, swoją drogą. zachorujes - mamy już kogos na twoje miejsce  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kama

Dołączył: 12 Gru 2011 Posty: 467
|
Wysłany: Czw Lut 23, 2012 4:32 pm Temat postu: |
|
|
Queen+ Muse to marzenie ściętej głowy Jakby tak idea kiedykolwiek im przyszła do głowy to było by to wydarzenie roku, a znając chłopaków z Muse by nie olali sprawy. To byłoby idealne połączenie Nie od dzisiaj wiadomo jakim szacunkiem darzą Queen i że się na nich wzorują (no wiecie Muse: Queen XXI w). Jakby Siwy Kręcony i Głuch Rog tylko im to zaproponowali, to myslę, że tak szybko by nie odmówili, a zarówno fani Muse jak Queen szturmem przybul na koncert.
Ach, jakbym chciała tam wtedy być:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 3:58 pm Temat postu: |
|
|
| Tak sie zacząłem zastanawiać czy na tym wystepie w lipcu o ogolnie na trasie bedzie Mirinda na basie i Mojżesz do pomocy na gitarze. Bo Ostrego na na klawiszach to sie spodziewam. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Karolina

Dołączył: 16 Sty 2004 Posty: 1655 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 5:07 pm Temat postu: |
|
|
Jamiego na 100 % nie bedzie.
Ponizej jego info na FB:
| Cytat: | To all those who have asked - I won't be involved in the Queen + Adam Lambert stuff for the time being. The guys are using a smaller band at the moment.
As for my back op (discectomy for those in the know), I'm doing great and ready to rock. Amazing what a good surgeon can do.
Looking forward to gigging in Seattle with Sir Tom next week and the legendary SAS Band in Berlin the following week. Both private gigs - sorry! J X |
_________________ Crazy Little Thing Called Love - 05/09/09 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 9:42 pm Temat postu: |
|
|
To wideo na pewno rozśmieszy wszystkich przeciwników współpracy z tym "jednym z największych obecnie wokalistów rockowych w Ameryce". Mogę się założyć, że o Janku nigdy nie słyszał. Wielki fan Queen... _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 9:59 pm Temat postu: |
|
|
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
atryk12

Dołączył: 26 Sty 2012 Posty: 160
|
Wysłany: Pią Lut 24, 2012 9:59 pm Temat postu: |
|
|
| Po czymś takim Brian powinien go wywalić, ale ciekawe czy się o tym dowie... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kacio94

Dołączył: 09 Maj 2010 Posty: 1391 Skąd: Choszczno
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 4:30 pm Temat postu: |
|
|
ten wywiad z Lambertem to wtopa roku jak dla mnie.. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sob Lut 25, 2012 5:04 pm Temat postu: |
|
|
jak z innego świata...
szczerze mówiąc napis "Queen" wygląda świetnie na plakacie koncertowym, ale ile razy doczytam to, co jest dalej, to czuję zgryzotę. I wcale nie jestem zwolennikiem niegrania koncertów przez dziadów, chętnie jeszcze raz bym się wybrała na nich z Paulem i choć Lambert jakiś tam głos ma, umie wykonać to i owo, to nie mogę słuchać jego meczenia, ani powstrzymać uczucia jakiegoś rodzaju rozżalenia. Jak na razie to kojarzy mi się raczej z napalonym na gig dzieciakiem, niż artystą...gryzie mi się tu wszystko. Ech... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:40 am Temat postu: |
|
|
| Może w ich zawiłych głowach, to że Freddie był postacią barwną i na swój sposób kontrowersyjną, przyczyniło się do tego, że Brian i Roger sądzą, że Pan Lambert (postać kontrowersyjna, nie w ten sposób w, który trzeba) pomoże im odzyskać wielką chwałę. Rodgers przynajmniej był porządnym wokalistą, z wielką renomą i historią za sobą. Lambert? Cóż, nie powiem nic o nim pozytywnego. Jeżeli chodziłoby tylko o wokali, to Roger i Brian mieliby do wyboru o wiele lepsze możliwości niż Pan Adam. Skoro chcą kogoś, kto zaszokuje (w moim przypadku uaktywni odruch wymiotny) widownie, to proszę bardzo, ale stracą wiele w warstwie wokalnej. Nikt nie chce żeby Lambert zastąpił Freddiego, ale ten głos, to nie to do utworów Królowej. Czas przyniesie, a z nim różne opnie na temat występów. Nie widzi mi się to, ale cóż.. Brian i Roger od dawna robią co im święcie zapragnie. Nie podoba mi się takie roztrwanianie dorobku Queen. Pamiętam jak narzekałem na współprace z Rodgersem. Dziś jednak sądzę, że to im się opłaciło i było niezwykle owocne. A Adam Lambert? Podziękuje. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 9:45 pm Temat postu: |
|
|
Przeczytałem ten wywiad... Ja niemoge, czy to ja tak słabo znam angielski, czy naprawdę z tego kolesia z każdą kolejną wypowiedzią wychodzi absolutny debil, który mało miał do czynienia do tej pory z muzyką w ogóle, a i o Queen, zespole, w którym ma śpiewać, gówno wie? Ja dobrze rozumiem, że idiota nawet nie ma pojęcia, jak do tej pory rozwiązywano kwestię wykonania Bohemian Rhapsody na żywo? Nie, ja dziękuję, przesada. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Lut 26, 2012 10:19 pm Temat postu: |
|
|
| Ziutek98 napisał: | | czy naprawdę z tego kolesia z każdą kolejną wypowiedzią wychodzi absolutny debil, który mało miał do czynienia do tej pory z muzyką w ogóle, a i o Queen, zespole, w którym ma śpiewać, gówno wie? Ja dobrze rozumiem, że idiota nawet nie ma pojęcia, jak do tej pory rozwiązywano kwestię wykonania Bohemian Rhapsody na żywo? |
Niestety, dobrze rozumiesz ten angielski...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 11:07 am Temat postu: |
|
|
Jeśli Lambert ma choć trochę oleju w głowie i samoświadomości, to właśnie albo w skrytości duszy rechocze z tego, jak BM i RT oszaleli na jego punkcie, albo wręcz przeciwnie - czuje z tego powodu zażenowanie... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 12:12 pm Temat postu: |
|
|
| mike napisał: | | (swoją drogą - może to jakaś rodzina Christophera? xD) |
Christopher jest po naszej stronie, dobrze ścinał głowy w takt muzyki Queen mógłby pogonić mieczem Adama i rzec do niego "there can be only one..."
Szkoda, że po Nieśmiertelnym nie odniósł już wielkich sukcesów w kinie, chociaż trzeba przyznać, że ma bardzo mocna pozycję w kinie klasy B i jest kojarzony na całym świecie. Co prawda Nieśmiertelny w momencie wejścia do kin nie sprzedał się dobrze, ale dzięki erze VHS zarobił sporo kasy i uzyskał kultowy status na całym świecie.
Swoją drogą dwóch Lambertów w uniwersum Queen to za dużo... _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 7:06 pm Temat postu: |
|
|
Tak sobie dopiero wczoraj pomyślałem...
Wiadomo, że będą grać kawałki Queen. A co jeśli w set-liście pojawią się kawałki Lamberta? Jak wyobrażacie sobie Briana i Rogera w tego typu utworach?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 7:16 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | Tak sobie dopiero wczoraj pomyślałem...
Wiadomo, że będą grać kawałki Queen. A co jeśli w set-liście pojawią się kawałki Lamberta? Jak wyobrażacie sobie Briana i Rogera w tego typu utworach?  |
No jeśli chodzi o red-specialową aranżację tu paradoksalnie mogłoby tym kompozycjom wyjść to na dobre. Ba, z tą gitarą myślę, że wszystko brzmiałoby dobrze.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|