| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Dziura Salomona
Dołączył: 02 Lut 2012 Posty: 9
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 11:21 am Temat postu: Queen- płyty na winylu i CD, albowiem porównanie |
|
|
Cześć wszystkim ! Obserwuje wasze poczynania od sierpnia , ale zarejestrowałem dopiero teraz . Rozumiem wasze frustracje na temat remasterów . Jestem zbieraczem winyli , i posiadam jak na razie płyty ANATO i NOTW. Chciałbym abyśmy wspólnie porównali jakość dżwięku między wszystkimi wydaniami. Od winyli , po pierwsze wydania CD , po pierwsze remastery i najnowsze remastery. Chciałbym , żeby to było definitywne analizo-dżwiękowe rozliczenie się z tymi płytami. Powiedzmy , że idę sobie na giełdę winyli , i widze stoisko, z płytami Queen . Które płyty mam kupić , a które nie ?
Ps. A teraz z innej beczki . Kupiłem ostatnio z okazji kolejnych urodzin ( stuknęła mi 18-cha ) 6 płyt z kolekcji GW ( Sheer Heart Attack , jedynka , The Game , Live killers w dwóch częściach oraz MiH) . I pierwsze ,co się rzuca , to jak super zostały opisane , przez Grega i dwóch innych gości, a jak zostały opisane teraz te płyty ( widziałem screeny na discogsach ) . Te nowe remastery to jakaś pod względem edytorskim żenada . Jestem ciekaw , jak wyglądały remastery z 1993 r. I mnie irytuje też to , że nikt z żyjących muzyków , nie opisał jak przebiegała np. praca w studio ! Nic, kompletnie , nic ! Wiecie , co ? Nie wiem , jak wygląda wznowienie Who's Next z 2003 r. The Who , ale już wydanie z 1996 r, jest dużo lepsze od tego co robią nasi ulubieńcy. Pete Townshend ruszył za przeproszeniem wiecie co , i super opisał historię tej płyty . Można ? Pewnie , ze można . Brak mi słów ..... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 12:36 pm Temat postu: Re: Queen- płyty na winylu i CD, albowiem porównanie |
|
|
| Dziura Salomona napisał: | | Jestem ciekaw , jak wyglądały remastery z 1993 r. |
Standardowo: książeczkę stanowiły teksty piosenek i te ilustracje, które znajdowały się na wkładkach do oryginalnych winyli. W książeczkach do CD z lat 1993-1995 nie było żadnego nowego materiału. Tylko że to były jeszzce czasy, kiedy chodziło tylko o stworzenie pierwszego wydania cyfrowego - już samo to przyciągało klientów-posiadaczy odtwarzaczy CD. W 2011 r. sytuacja była inna. Mało tego: do remasterów pierwszych pięciu płyt Queen trzeba było sporo dopłacać za 2 dodatkowe strony książeczki (bo w miarę rozsądnych cenach były polskie wydania, które różniły się właśnie brakiem tych stron ). _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 12:44 pm Temat postu: |
|
|
Masz rację co do kwestii bardzo ubogiej warstwy edytorskiej wkłądek do płyt Queen. One są po prostu robione jak dla debila, który nie jest w sstanie przeczytać nawet 2 zdań. To bardzo przykre, zwłaszcza w kontekście remasterów z zeszłego roku, kiedy to powinni się postarać i wydać płyty CD z 24 stronicowymi książeczkami pełnymi ciekawych opisów czy wspomnień.
Tak samo, albo i gorzej jest z płytami DVD: np. Wembley czy MKB nie mają ani zdania opisującego te wydarzenia. Tylko spis utworów i zdjęcia. Żenada do potęgi.Tylko wydany przez Eagle Vision wspaniały Queen Rock Montreal się tu wyróżnia bo jest fajny, choć niedługi opis tła historycznego tego koncertu i trasy.
Co do kolekcji Wyborczej, to od kilku lat tu głoszę, że jest to edytorsko najlepsza do tej pory forma wydania płyt Queen. Za cenę 25 zł dostajemy 7 calową książkę z około 50 stronami, masą fajnych zdjęc i opisem (co prawda często dosyć prostym ale zawsze to coś). Zadna edycja płyt CD (wydania z 1993 czy remastery z 2011) nie równa się z tą "gazetową kolekcją". To pokazuje jak mało twórczy i leniwi ludzie pracują w QPL, Nawet na 40 lecie nie byli w stanie nic przygotować.
Co do dzwięku to niestety mogę porównać tylko płyty CD z 93 i obecne remastery (ale to nie dziś . Nie mniej oczywiście remastery brzmią znacznie lepiej, głośniej i szoczyściej niż stare wydania. Natomiast ANATO jest moim zdaniem najlepsze z 2005 roku (CD, winyl) - wtedy to ten gostek z Portland (wypadło mi jak się nazywa) odwalił kawał genialnej roboty. ATATO po jego remasteringu to jedna z najlepiej brzmiących płyt wszechczasów - niewele się może z nią równać _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 1:30 pm Temat postu: |
|
|
Remastery z pczatku lat 90 są absolutnie okropne. Są straszne. Do winyli których jestem fanem mają taki start jak Adamek do Kliczki.
Większość remasterów CD najlepszych to miniwinyle japońskie. Poza jakością dźwięku- nieprawdopodobnie pięknie wydane. Są wyjątki- Innuendo na tym ostatnim, najnowszym w końcu brzmi w miarę dobrze, lepiej niż na "japończykach". Natomaist kilka płyt takich jak SHA czy ANATO... panowie, to ze coś jest głośniej, nie znaczy że jest lepiej. Ostatnie remastery Queen to niestety zbyt często typowa dla obecnego trendu mała dynamika między cicho-głośno, w rezultacie wszystko jest głośno i brak... duszy, brak tej muzyce tego oddechu... żeby mogło być głośno, musi być cicho- i odwrotnie... niestety, ostatnie remastery Queen niektóre brzmią jak, nie wiem, reklamy w TV- głośniej, głośniej, głośniej... nie o to w tym chodzi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 2:02 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | niestety, ostatnie remastery Queen niektóre brzmią jak, nie wiem, reklamy w TV- głośniej, głośniej, głośniej... nie o to w tym chodzi. |
Generalnie cała sprawa polega na tym, że ucho człowiecze odczuwa głośniejsze jako lepiej brzmiące. Dlatego producenci, inżynierowie dźwięku itd. coraz bardziej podkręcali głośność, chcąc żeby ich dzieła brzmiały 'lepiej'. To z kolei w dobie przenośnych odtwarzaczy muzyki wywołało chęć dorównania tym nowym, głośniejszym utworom przez remastery utworów starych. Zresztą - same odtwarzacze też wywołały ten efekt, bo to, co ciche, nie brzmi tam w ogóle. Zwłaszcza po ultragłośnych Metallice czy Coldplayu. I mamy to, co mamy.
Dla przykładu - 'Doing All Right' z lat 1994 i 2011:
i Liar z tych samych lat:
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 2:19 pm Temat postu: |
|
|
| Arquest napisał: |
Generalnie cała sprawa polega na tym, że ucho człowiecze odczuwa głośniejsze jako lepiej brzmiące. |
To znaczy... dla wielu ludzi tak będzie, ludzie rzeczywiście odbierają głośniejsze jako lepsze. Ale to trochę puste jest, tak samo jak to że pstrokate jest atrakcyjne (patrz czołówki telewizyjne, patrz reklamy, itd). Bardziej wyrobione ucho głośność (bardziej jednostajna) męczy. No i gdzieś brakuje tej dynamiki. To jak naciskanie klawiszy na pianinie. Uderzysz- jest przeszywający, głośny dźwięk. Muśniesz- jest subtelny, bardzo cichy... w muzyce potrzebne są oba. Tymczasem te nowe remastery (i to bynajmniej nie Queen ale spora część dzisiejszego przemysłu muzycznego) to jest jak prymitywne klawisze bez dynamicznej klawiatury- jakbyś nie nacisnął, jest tak samo głośno... Podkręcamy to co jest cicho żeby było głośniej i już, remaster. Dupa. Jasne, jest oczyszczony dźwięk, ale... dlaczego tak wielu myzków jest zakochanych w analogu, tak w winylu jak i w taśmach i sprzęcie nagraniowym? Bo ma tą dynamikę właśnie. Dynamikę, którą cyfra ciągle gubi a nawet jeśli potrafiłaby odtworzyć idealnie- to trend jest niestety inny...
I tak, ten wykres pokazuje idealnie o czym mowa.
Jakie wielkie sa skoki w oryginale między cichym a głośnym i jak później jest wszystko jednolite, płaskie...
Jeszcze ciekawiej byłoby zobaczyć porównanie 2011 a winyl...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 2:33 pm Temat postu: |
|
|
Mogę zrobić zdjęcia opakowań, tak dla porównania  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lesheq

Dołączył: 17 Paź 2007 Posty: 785 Skąd: Przemyśl/Kraków
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 4:08 pm Temat postu: |
|
|
i dlatego mistrzostewem masteringu jest róznica między ANATO w starej wersji, a tym poczynionym przez Boba Ludwiga w 2005 na 30-lecie. Owszem było pewnie głośniej, ale kurcze on wydobył z tych taśm dzwięki, o jakich nie mielismy pojęcia słuchając tę płytę np. ze starego CD z 93 roku.
Szkoda, że tym tropem nie poszedł Pan Ludwig przy wszystkich remasterach z 2011 roku, choć trzeba przyznać, że niektóre utwory jednak uzyskały nową jakość a nie tylko głośność np. Liar, BBLB, White Man i zwłaszcza utwory z Innuendo.
Jedna jest tylko rzecz niezmienna: jeśli jakiś utwór był wybitny, gdy słuchaliśmy go 20 lat temu w gorszej jakości, dalej będzie wybitny, a jeśli coś było gniotem, to gniotem pozostanie. Taki Coming Soon może i brzmi lepiej ale i tak pozostanie słabym utworem i nic mu nie pomoże, nawet dwojący się Bob Ludwig.
Aby rzetelnie porównać wszelkie wydania danej płyty musimy mieć:
1. stary winyl np. z lat 80
2. kasetę z lat 80/90
3. pierwsze CD z 1986
4. CD z 1993/1994
5. Japoński miniwinyl
6. nowy winyl od EMI z 2009/2010
7. remaster CD z 2011
8. remaster japoński z 2011 (inny nośnik niż u nas)
a ponadto w przypadku ANATO jeszcze remaster z 2005 i w przypadku The Game amerykańskie DVD Audio
no i do tego odpowiedni sprzęt. Prawie niewykonalne  _________________ Lesheq |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lut 02, 2012 5:10 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle np jeśli chodzi o DVD-Audio, jeśli macie wybór, bierzcie pierwsze. To drugie, z niby dodanym jakimś zagubionym fragmentem God Save the Queen (zagubionym jesli chodzi o surround, nie ze tam coś nowego było) jest GORSZE.
Kiedyś była gdzieś fantastyczna rozmowa z użytkownikiem którego już dawno nie widziałem (szpan na staż), KonrademWallendrodem zdaje się na ten temat... ale ni chuchu nie będe tego szukał (szpan na mam lepsze rzeczy do roboty). A moze to było na PW? (szpan na PW) _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dziura Salomona
Dołączył: 02 Lut 2012 Posty: 9
|
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 10:15 pm Temat postu: |
|
|
Ja mogę wam tylko doradzić ,iż z winyla na komputer,to się zgrywa chyba z Vinyl-audio . Chyba tak ten program się nazywa. Naprawdę jestem ciekaw , jak brzmią te płyty względem winyla . I to mam na myśli obecne remastery.
A teraz chciałbym się obiektywnie dowiedzieć , która z płyt oryginalnie wydanych na winylu , brzmi waszym zdaniem na owym nośniku najlepiej . Dlaczego , ta , anie inna . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 10:26 pm Temat postu: |
|
|
Moja rada dla Ciebie: słowo,[spacja]słowo.
A z programów polecam Total Recorder. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Lut 03, 2012 10:31 pm Temat postu: |
|
|
| Dziura Salomona napisał: | | Ja mogę wam tylko doradzić ,iż z winyla na komputer,to się zgrywa chyba z Vinyl-audio |
To jest mniej więcej tak, jakby siedzieć nad gotowaniem sosu przez trzy tygodnie, twierdząc ze wszystko musi być tylko z najświeższych i najlepszych składników, zrobione według jednej, jedynej, genialnej receptury- ważyć wszystko, mieszać, gotować, odcedzać, znowu gotować- a potem to wpieprzyć w Big Maca. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dziura Salomona
Dołączył: 02 Lut 2012 Posty: 9
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 7:26 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Dziura Salomona napisał: | | Ja mogę wam tylko doradzić ,iż z winyla na komputer,to się zgrywa chyba z Vinyl-audio |
To jest mniej więcej tak, jakby siedzieć nad gotowaniem sosu przez trzy tygodnie, twierdząc ze wszystko musi być tylko z najświeższych i najlepszych składników, zrobione według jednej, jedynej, genialnej receptury- ważyć wszystko, mieszać, gotować, odcedzać, znowu gotować- a potem to wpieprzyć w Big Maca. |
Oj, bez przesady kolego . A mi tylko " dowalasz " zamiast odpowiedzieć na moje pytanie . Brawo za ironię . Congratulations !
***********************************************************
Powtarzam ostatni raz. Które płyty brzmią NAJLEPIEJ na oryginalnym WINYLOWYM nośniku? Nie interesują mnie , żadne reedycje z 2009 r., tylko ORYGINALNE wydania , jeżeli chodzi o winyl. Następnie trzeba byłoby z tymi wybranymi przez was oryginalnymi wydaniami porównać z oryginalnym CD , remasterami , itd.itp. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 8:01 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek widze ze masz nowych KOLEGÓW.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 8:04 pm Temat postu: |
|
|
| Dziura Salomona napisał: | | Które płyty brzmią NAJLEPIEJ na oryginalnym WINYLOWYM nośniku? |
Im czarniejsza tym lepiej brzmi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Lut 04, 2012 9:28 pm Temat postu: |
|
|
Rasista.
Temat powinien być zamknięty/przeniesiony, ponieważ takowy już istnieje - klik. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|