| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 8:27 pm Temat postu: |
|
|
Miałem wtedy tylko Innuendo na kasecie i zaczynałem wkręcać się dopiero w temat. Kasetę kupił mój brat, ja nie byłem przekonany zbytnio. Po śmieci zrobiło się Queen wszędzie pełno i dopiero wtedy się wkręciłem mocno.
Momentu ogłoszenia wiadomości w ogóle nie pamiętam, ale zamieszanie jakie było potem bardzo dobrze, kiedy był tribute to byłem już zaprzysięgłym fanem, oglądałem z wypiekami na twarzy i nagrałem na VHS, po Made in Heaven na CD pobiegłem pierwszego dnia aby kupić CD. _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kasiaaa

Dołączył: 24 Lis 2011 Posty: 18 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 10:03 pm Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich, jestem nowa
Tego dnia nie mogę pamiętać, bo miałam zaledwie kilka miesięcy, ale kontakt z muzyką Queen miałam od dzieciństwa. Jednak dopiero teraz, od sierpnia, zaczęłam na dobre ich słuchać, a dokładniej - po pierwszym usłyszeniu Bohemian Rhapsody (a wcześniej nie znałam tej piosenki, wiem, że to herezja) Wpadłam wtedy na dobre.
Uważam, że Freddie był człowiekiem wyjątkowym, z głosem nie do podrobienia, niesamowicie utalentowanym i charyzmatycznym, a jego śmierć to wielka strata. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 10:51 pm Temat postu: |
|
|
Witamy ciebie Kasiu i wszystkich fanów. Tak wgl to ciekawa tendencja, bo wiele osób trafiło tutaj dzisiaj właśnie z okazji 20 rocznicy W zeszłych latach tak nie było, dopiero teraz mocno nagłośniono jego śmierć i zebrało to wielkie żniwo bo jak widać wiele osób rejestruje się na forum Czas rozruszać ten serwer
Jeżeli o mnie chodzi to nie było mnie na świecie wówczas, bo mam dopiero 17 lat a Queen interesuję się od 5, ale czytałem w innym temacie wypowiedź jakiejś dojrzałem fanki (IKA ?) która mówiła że wtedy miała jakieś imieniny czy urodziny, że robiła ciasto a wieczorem w ryk bo Freddie nie żyje i nikt nie rozumiał jej zachowania xD. Z mojego otoczenia też za bardzo nikt tego nie pamięta, moja ciotka mówiła jedynie że jak zmarł to MTV szalało na jego punkcie. _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Miałem wtedy 8 lat. Mama była(no i jest) fanką Queen ,miała kilka winyli i kaset(do dziś je mam) więc Queen słuchałem odkąd pamiętam,ale wkręciło mi się i zacząłem się interesować na dobre dopiero wtedy jak mówili o tym w wiadomościach , pamiętam to jak dzisiaj, tak jak Zbyszek mówi, pokazywali Live Aid, i fragmenty z Wembley bo była żółta kurtałka;) Moja mama aż się wtedy popłakała.Wcześniej widziałem tylko koncert z Budapesztu i parę clipów które mama miała nagrane na zjechanej kasecie VHS:) Ojciec zaczął pracować w Niemczech wtedy i pierwsze CD jakie wtedy mi kupił w Reichu to było Innuendo.A jak LepP napisał, po śmierci Freda nage o Queen wszędzie było pełno, plakaty w Bravo, Popcornach i innych czasopisemkach, wywiady, i różne bzdury wyssane z palca:) Nie pamiętam już gdzie to pisało , ale ktoś stwierdził że Freddie urodził się w Afryce;) .Pojawiły się wtedy w sklepach VHS typu Greastest Hits i inne dziwne składanki chyba pół legalne:) Eeeh co to były za czasy, ta fascynacja, zbieranie wszystkiego i szukanie informacji o zespole:) Dopiero tak na przełomie roku 2000/2001 jak miałem już internet to zacząłem wszystko na nowo odkrywać:)
Cześć Kasia:) _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 11:01 pm Temat postu: |
|
|
| Pafnucy napisał: | | Nie pamiętam już gdzie to pisało , ale ktoś stwierdził że Freddie urodził się w Afryce;) . |
Eeee......
Zanzibar leży jakieś 40km od wybrzeży Tanzanii, tak trochę pod Kenią. No Europa toto nie jest...
Chyba że nie dojrzałem jakiejś ironii albo coś  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sinia

Dołączył: 25 Cze 2009 Posty: 332 Skąd: Dębno
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 11:02 pm Temat postu: |
|
|
| Pafnucy napisał: | | różne bzdury wyssane z palca:) Nie pamiętam już gdzie to pisało , ale ktoś stwierdził że Freddie urodził się w Afryce;) |
Zanzibar należy terytorialnie do Tanzanii która jest w Afryce. Więc może nie faktycznie w sercu czarnego lądu, ale bądź co bądź, Freddie urodził się właśnie w Afryce xD _________________ I'm Going My Way |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pafnucy

Dołączył: 02 Lip 2004 Posty: 227 Skąd: Piechowice/Jelenia Góra
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 11:06 pm Temat postu: |
|
|
no tak , źle to napisałem, chodziło o RPA:) _________________ RUNNING WILD!
------------------------------------ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Czw Lis 24, 2011 11:37 pm Temat postu: |
|
|
| Zbyszek, w takim razie przeżyliśmy naszą inicjację z fascynacją w bardzo podobny sposób. Potem wiadomo, szukanie kaset i wszelkiej wieści o zespole. Z perspektywy czasu, miało to pewien romantyczny rys... A lat miałem 12, wchodziłem w 13 rok istnienia - w sferze poznawania muzyki nie był to pechowy zestaw cyfr, dzięki Queen właśnie. Na koloniach w 1992 roku miałem ksywkę kłiniarz:) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Zbyszek

Dołączył: 25 Kwi 2004 Posty: 158 Skąd: Żuromin
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2011 1:31 am Temat postu: |
|
|
U mnie wszystko się zaczęło w 1989 roku, po obejrzeniu teledysku "Invisible Man". Kupiłem sobie piracką kasetę z największymi przebojami i słuchałem cały czas. A i ten koncert z Budapesztu w Non Stop Kolor też pamiętam (niezapomniana czołówka programu z "Jump" Van Halena w tle). Oglądałem ale gdzieś tylko do połowy bo program był bardzo późno i zasnąłem To był chyba właśnie rok 1989, na pewno nie później. _________________ http://www.facebook.com/BogeyMusic - polub mnie
http://www.bogeymusic.net
http://www.mondaysession.pl - coverband. "Crazy little thing called love": http://www.youtube.com/watch?v=B-oDqVgO0xk |
|
| Powrót do góry |
|
 |
leszekpw
Dołączył: 06 Mar 2005 Posty: 16 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2011 2:18 am Temat postu: |
|
|
Pamiętam dokładnie następny dzień po śmierci 25 listopada 1991, miałem wtedy 13 lat, już jakieś pojedyncze piosenki Queen znałem, ale tak naprawdę dopiero śmierć Freddiego i związany z tym rozgłos spowodował większe zainteresowanie tą muzyką- pokochałem Queen i tak jest już od 20 lat:)
Drugi taki pamiętny moment to relacja w tv z A Tribute To Freddie Mercury- było to niesamowite przeżycie.
A potem się zaczęło- równiez jak poprzednicy kupowanie Queen pod znakiem wytwórni Takt- jako mały gówniarz nie mogłem sobie pozwolić na parę kaset jednocześnie- stąd dylematy którą kupić w pierwszej kolejności.
Pamiętam słuchanie tych kaset na okrągło nawet pod kołdrą w nocy po cichu z przenośnym "kasprzakiem" a później "jamnikiem" i wsłuchiwanie się w te wszystkie niuanse pioseneki bardzo zakręconych np. z płyty QueenII.
Eh to były czasy, ciężko było dostać wszystkie albumy na kasetach Queen, ale człowiek przez to cenił to co miał, to szukanie po tragach płytowych różnych pirackich bootlegów- miało to swój czar i urok- a nie teraz niby wszsystko jest ale już tak nie smakuje- tęsknię za tamtymi czasami gdzie było mniej ale człowiek przeżywał intensywniej wszystko.
Następny wielki moment wiele lat później to koncert Briana w Warszawskiej Stodole- ta jazda pociągiem, oczekiwanie na wejście- i mega czad- człowiek potem jeszcze kilka dni żył koncertem.
To były wspaniałe czasy!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Pią Lis 25, 2011 11:50 pm Temat postu: |
|
|
A ja się podzielę takimi dwiema rzeczami dotyczącymi wczorajszej rocznicy.
Pierwsza to fakt, że okazało się, że sąsiadkom mieszkającym ze mną w tym samym składzie/segmencie (jak kto woli ) muzyka Queen nie jest wcale obca, gdyż u nich wczoraj też leciało dużo utworów i to nie tylko tych typu GaGa, BreakFree, ale i porządne kawałki, nie zapominawszy o Bohemian Rhapsody
Druga rzecz, to dzisiaj, gdy oddawałem pracę z angielskiego, powiedziałem (nie będąc przekonany co do wspaniałości tego, co napisałem) do kobiety prowadzącej "whatever will be, will be", oczywiście kojarząc to z Innuendo, (ale przecież tą frazę można skojarzyć z wieloma innymi rzeczami lub z niczym), po czym ona do mnie: "wczoraj była rocznica", na co ja, że mam tego świadomość. Banan nie schodził z twarzy dłuższą chwilę  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Lis 28, 2011 3:11 pm Temat postu: |
|
|
Nie martwcie się, że was tam nie było - Brian również śpiewał.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
decolife
Dołączył: 16 Gru 2011 Posty: 4 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: Pią Gru 16, 2011 4:45 pm Temat postu: |
|
|
Wyjdzie na to, ze jestem najstarsza. O śmierci dowiedziałam się na osiemnastce koleżanki. Zrobiło mi sie strasznie....dziwnie...coś się skończyło, jakaś epoka i etap życia.
Plusem jest to, że już ZAWSZE będę pamiętała, kiedy owa koleżanka ma urodziny
Mimo upływu lat...nadal jestem wierną fanką, a moja trzyletnia córa często prosi "mamo włącz mi szampon".
Freddie był niesamowity, pomimo tych 20 lat nadal czuję głęboki żal... _________________ Kocham męża, córcię i balony  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|