| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 5:44 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - jak widać jesteśmy jednomyślni Mam uczulenie na Hot Dog, a płyta jest oprócz "Cody" najgorsza w dyskografii. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 5:51 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door
To nie jest aż tak zła płyta, za jaką się ją zwykle uważa, to nie tylko All My Love + gofry, ale cholera, mimo wszystko Zeppelini to Zeppelini i z tych, które pozostały jest zdecydowanie najsłabszą. Porównanie do Hot Space jest wyjątkowo trafne.
Dalej pewnie poleci Presence, i czeka mnie długie i bezowocne strzelanie do IV. Przynajmniej nie będę musiał pisać ciągle nowych uzasadnień
| kater napisał: | 1. III
2. I
3. PG
4. HotH
taka prawda |
Nie, bo taka:
1. PG
2. III
3. I
4. HotH _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 6:34 pm Temat postu: |
|
|
In Through The Out Door
Też uwielbiam All My Love ale to za mało by stawiać ten album wyżej niż pozostałe. Dużo plastiku tutaj a tej całej laciupakabry to po prostu Zepom nigdy nie wybaczę. Od jutra muszę sobie resztę przypomnieć by rozstrzygnąć niuanse na korzyść lub niekorzyść danej płyty. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 8:08 pm Temat postu: |
|
|
In Through The Out Door - bo jedno "All My Love" wiosny nie czyni.
Generalnie słuchając tej płyty wierzyć mi się nie chce, że to wciąż Zeppelini. Słychać tu już powoli klimaty nadchodzącej kolejnej dekady, która de facto nigdy dla zespołu nie nadeszła... no ale jednak. Czuć, że płyta odstaje od reszty, _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 8:54 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door
Na Presence na pewno nie będe głosował bo sam "Achilles" zamiasta ITtoD wraz Codą razem wzięte . Inna sprawa że Achilles zamiata (prawie) wszystko w dyskografii Zeppelinów  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 8:49 am Temat postu: |
|
|
Odpada- IN THROUGH THE OUT DOOR
Głosowało 17 osób z czego tylko 1 (lemur ) stwierdziła, że lubi "od tyłu"
* Led Zeppelin
* Led Zeppelin II
* Led Zeppelin III
* Led Zeppelin IV
* Houses of the Holy
* Physical Graffiti
* Presence
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pią Paź 28, 2011 9:04 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 8:52 am Temat postu: |
|
|
II- z jednej strony mnie samego zaskakuje, z drugiej... drogą eliminacji... bo tu już same naprawdę dobre albumy zostały...
I to geniusz, III to mój ulubiony album, IV to przeklasyka na której nie ma słabej rzeczy, HotH za samo No Quarter musi być wyżej, Presence za Achillesa a z kolei PG... no byłoby lepsze lekko wyedytowane (znaczy krótsze) ale to wielka płyta jest. Więc? Jakoś na "dwójce" te dobre rzeczy osłuchały mi się, aż tak bardzo ich nigdy nie wielbiłem a z kolei tych słabszych to wręcz nie pamiętam... nagle sdałem sobie sprawę, ze z tego całego zestawu najmniej wracam do tego właśnie krążka... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 8:56 am Temat postu: |
|
|
Chyba nie Coda.
Presence - Achilles kopie, ale brakuje mi tutaj jeszcze jednego wybitnego utworu. Nobody's Fault też jest niezłe, ale to nie to. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 8:59 am Temat postu: |
|
|
Presence - uzasadnienie takie, jakie wczoraj. Memłanie spięte klamrą dwóch świetnych utworów. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 10:44 am Temat postu: |
|
|
Jeszcze Nobody Fault But Mine na Presence i Hots on the Nowhere.
Ja popełniam przestępstwo:
Physical Graffiti - nigdy tak naprawdę nie mogłem się wkręcić. No genialny Kashmir, przefenomenalne Rover, coś by się tam jeszcze znalazło z tytułów nie kojarzę.
Dwójka mimo, że najprostsza z pozostałych to jednak biblia hard rocka. Na Presence się nie zbłaźnię i nie zagłosuje. Mógłbym na IV ale na chwilę obecną chyba nikłe szans odpadnięcia. III i I to płyty nie do ruszenia. A Houses of the Holy to ma No Quarter (ale za Dyer Makera to by jej sięprzydał wyjazd już teraz).
No więc tak. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 10:59 am Temat postu: |
|
|
A to Fender zaskoczył, byłem pewien, że będzie fapował do II po staremu.
Presence - Achilles kopie, Herbata to jeden z moich ulubionych zeppelinów, Nobody's Fault But Mine lubię. I to tyle. Reszta - gofry, jako zauważył lemur. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 11:11 am Temat postu: |
|
|
Presence ma tylko Achillesa którego słucham z przyjemnością i zamkniętym oczami, a to jest zdecydowanie za mało.
Niestety nie będzie mnie przez jakieś 2 kolejki, bo wyjeżdżam i dostęp do komputera będę miała dopiero w poniedziałek w godzinach popołudniowych, więc życzę trafnych i MĄDRYCH wyborów. Mam nadzieję, że jak wrócę to Physical Graffiti jeszcze będzie w grze  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 12:03 pm Temat postu: |
|
|
Presence- strasznie nierówna jak na nich, choć i tak znalazły się dwa świetne utwory - Achilles i Herbata. _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 12:11 pm Temat postu: |
|
|
jednak chyba presence, chociaz wybór zdecydowanie mniej oczywisty, niz w poprzednich dwóch rundach. w zasadzie, to wcale nie oczywisty. achilles zajebisty, tea tez naprawde swietny kawalek. calosc sprawia duzo lepsze wrazenie niz coda czy wchodzenie od tyłu, ale jednak cos odpasc musi. pierwsze 4 i houses jeszcze chyba nie do ruszenia. myslalem nad PG, bo nie jestem fanem tej plyty, uwazam ją za rozwleczoną strasznie i zwyczajnie o polowe za długą, ale jednak genialnosc kilku rzeczy wznosi ten album o to jedno oczko wyzej w moim prywatnym rankingu. wiec z żalem pewnym, bo to dobra płyta, ale jednak żegnam sie z presence. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 12:47 pm Temat postu: |
|
|
Teraz się zaczynają schody!
Właściwie od I do IV nie będę głosował, dopóki nie odpadną HotH, PG i Presence. A tutaj mam problem, bo wszystkie trzy są fajne.
Hmm... Mój głos idzie na Houses of the Holy bo z tych trzech to właśnie ta mi najmniej odpowiada...  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 1:29 pm Temat postu: |
|
|
Presence
najmniej wyrównana płyta z tych co zostały, najmniej genialnych rzeczy na niej. Achillesa kochamy oczywiście, muszę to chociaż raz napisać gdzieś. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 1:44 pm Temat postu: |
|
|
Wybierałem między III, której nie lubie i już ,a Houses Of The Holy.Ponieważ na III jest Since I've been loving you,a na Houses Of the Holy No Quarter,które wolę zdecydowanie w wersji Toola,do odpadnięcia nominuję Houses Of The Holy.Na Presence poza genialnym Achillesem jest jeszcze przecież Nobody's Fault But Mine oraz kapitalne Tea For One. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 2:55 pm Temat postu: |
|
|
Presence
Herbatka, Achilles i parę zapychaczy kontra sześć równiejszych, lepszych i ważniejszych albumów?
Wybór wygląda na prosty.
Może, gdy nie uwzględni się, że Herbatka i Achilles to jedne z ich najlepszych numerów.
Dlatego zadecydowała okładka. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 3:45 pm Temat postu: |
|
|
| Właśnie odzyskałam moją dyskografię, ale widzę, że na razie nie będzie potrzebna. Głosuję na Presence, bo mi się zawsze ta płyta dłużyła. Nie ma tam żadnej szczególnej dla mnie piosenki. Okładka też mi się ciut mniej podoba. Tj. porównując tą płytę z Houses of the Holy, bo te dwie biorę pod uwagę, reszta zdecydowanie bardziej mi się podoba. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 3:47 pm Temat postu: |
|
|
Waham się pomiędzy IV a Presence.
Na IV wszystko ostatnio zaczęło mnie niemiłosiernie nudzić nie wiem czemu, nawet takie Stairway to Heaven mi się już cholernie osłuchało... coś za mało tam pierdolnięcia jak dla mnie(tam - to znaczy na całym albumie a nie w samych Schodach. ). Z drugiej strony takie Presence jest już bardziej odmienne stylowo, a to jednak wcześniejsi Zeppelini dużo lepiej do mnie trafiają. Choć nie powiem, taki Achilles jest oczwyście świetny i w ogóle...
No nic, jednak zagłosuję na Presence. Chociaż da się słuchać to jednak nie będzie mi jej żal jak odpadnie, a na czwórkę to jeszcze za wcześnie. Nie, że w moim mniemaniu, ale wiem, że ona tak prędko jeszcze nie odpadnie. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 4:29 pm Temat postu: |
|
|
Fenderek wyskoczył troszkę przed szereg bo II odpada dopiero w następnej kolejce, ale to i tak lepiej od Anunaki, który to sobie w ciula jakiegoś leci.
Presence
wybór banalnie prosty. Genialny Achilles (ich top 3 totalnie) i fajna herbata. Reszty nie pamiętam w ogóle jak leci, a powtórzyłem sobie dwa dni temu.
dalej jak się rzekło poleci II, której geniuszu nigdy nie ogarnąłem. Ale potem.. no będzie ciężko. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 4:42 pm Temat postu: |
|
|
Presence - z tych co zostały ma najmniej mi odpowiada. 2-3 utwory to jednak za mało na całą płytę. _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 7:04 pm Temat postu: |
|
|
Physical Graffiti - wybrane drogą eliminacji. Kashmir to klasyka, która nigdy się nie zestarzeje i jedna z najwspanialszych kompozycji ever. Jednak album jak dla mnie mógłby być nieco krótszy. Niektórym piosenkom brakuje "tego czegoś", co było na poprzednich płytach. Tej iskry.
Miałem głosować na "Presence", ale jest tam Achilles Last Stand i Nobody’s Fault But Mine. Swoją drogą ciekawa jest historia tej drugiej kompozycji. Podpisali ją Page, Plant, jednak pojawiła się blisko 10 lat wcześniej na płycie Johna Renbourna, podpisana przez tegoż wykonawcę. Okazuje się, że tę piosenkę już w latach dwudziestych wykonywał Blind Willie Johnson. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 7:39 pm Temat postu: |
|
|
II - nie ma na tej płycie jakiejś perełki, która by pociągnęła ten album do góry. Gdyby na III nie było Since I've Been Loving You (które jest dla mnie bezapelacyjnie najlepszym utworem LZ), to bym i chyba na niego głosował.. _________________
I'm in love with my cars:
- BMW E60 530d 218 KM, rocznik 2003 - stan idealny - do dbania i podróżowania w trasach
- BMW E36 328i 193 KM, rocznik 1995 - do katowania, kjsów, driftu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Paź 28, 2011 7:56 pm Temat postu: |
|
|
II - to w sumie równa płyta ale brak właśnie na niej takiego kawałka jak Achilles tudzież Kashmir,no jest słynne Whole Lotta Love ale nigdy za nim nie szalałem i w zasadzie nie słucham tej płyty praktycznie w ogóle. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Sob Paź 29, 2011 12:24 am Temat postu: |
|
|
Do zabawy włączam się teraz- Cody i In Through The Out Door nie znałem w całości, więc byłoby to bez sensu
Mam poważny dylemat- wybieram między "Dwójką" a Presence. Ta pierwsza nawet w majowym wydaniu Teraz Rocka została wybrana płytą wszechczasów- z czym się absolutnie nie zgadzam Owszem, jest to kawał porządnego hard rocka z wieloma znakomitymi utworami (moi faworyci to "Thank You" i "Heartbrekaer"), płyta wręcz imponuje spójnością i słabego numeru tu nie ma. Naprzeciwko przegenialny Achilles, Tea For One i Nobody's Fault But Mine- hajlajty Presence plus reszta, też przecież przyzwoitych kawałków. Kuźwa, ciężko.
Z ciężkim sercem głos na Presence- wybieram jednak tę spójność (ale wcale nie jednostajność ) Dwójki, choć jest następna w kolejce do odpadnięcia. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 29, 2011 11:53 am Temat postu: |
|
|
Odpada- PRESENCE
Głosowało 20 osób z czego 13 leci z tymi płytami ewidentnie w kolejności chronologicznej- najpierw Coda, Potem ITTOD, teraz Presence
* Led Zeppelin
* Led Zeppelin II
* Led Zeppelin III
* Led Zeppelin IV
* Houses of the Holy
* Physical Graffiti
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Paź 29, 2011 11:55 am Temat postu: |
|
|
II- kopalnai riffów; no i? Rock to nie tylko hard rock. Dużo ważniejszą płytą była I, mimo iż jeszcze tak bluesowa, ale to ONA była trzęsieniem ziemi. Tak jak wczoraj, nie wracam, zazwyczaj wręcz mnie nudzi. No i z tego zestawu najnormalniej w świecie dla mnie odstaje.
Pamiętam jak kilka lat temu Teraz Rock (po tej zmianie z Tylko Rocka faktycznie ta nazwa zawsze wydawała mi się debilna... choć w międzyczasie była jeszcze debilniejsza, "Tylko Rock... i nie tylko..." ) zrobił ranking na najlepsze concept albumy wszech czasów. Też umierałem ze śmiechu czytając tą listę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Paź 29, 2011 12:05 pm Temat postu: |
|
|
Tak jak wczoraj-Houses Of The Holy.Nie wiem jak ktoś może się uważać za fana rocka i nie lubic II.Przecież to jest genialna płyta z której lubie każdy utwór.Riff z Heartbreakera jest jednym z moich ulubionych wszechczasów.Cała płyta brzmi kapitalnie i mamy tu już Zeppelin z pełnej krasie.Moje podium to II,I i PG. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|