| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 12:17 pm Temat postu: |
|
|
Najchętniej zagłosowałbym od razu na oba ostatnie krążki w karierze zespołu.Oba są słabe i bardzo rzadko do nich wracam.Głos pada jednak na Codę,bo na In Through The Out Door jest In The Evening i All My Love,a tutaj w zasadzie nic mi nie utkwiło nigdy specjalnie w pamięci.
Led Zeppelin w wersji lego mnie rozwalił  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 12:24 pm Temat postu: |
|
|
Dziś narobię tu trochę spamu, bo mój stosunek do tego zespołu jest bardzo dziwny.
"In Trought The Out Door", to akurat moja ulubiona płyta tego zespołu, tu jest więcej klimatu. Wyznaję zasadę, że im dalej w las, tym lepiej.
Mam zamiar zagłosować na Led Zeppelin II, to tego albumu, to naprawdę nie lubię. Takie "Moby Dick", to dla mnie tylko dość bezsensowne tłuczenie w gary, "Whole Lotta Love", już mi się osłuchało i wyświechtało, nigdy tego nawet nie lubiłem, "Bring It On Home" też mnie wkurza. Tylko "The Lemon Song" prawdziwie lubię.
A z kolei takie "All My Love", to prawdziwy ładunek emocjonalny podobny do tego z "Tears in Heaven". Moim faworytem jest dziwaczna "Carouserambla", potworek, ale kochany.
Inne utwory też są udanymi pomysłami.
Na razie nie będzie głosował, w finale dobiję "Led Zeppelin II", o ile to nie będzie zwycięzcą. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy King

Dołączył: 21 Maj 2005 Posty: 359 Skąd: Lublin/Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 1:01 pm Temat postu: |
|
|
Coda - najrzadziej do niej wracam, w sumie przez to znam najmniej i jednak najmniej mnie pociąga na chwilę obecną. _________________
I'm in love with my cars:
- BMW E60 530d 218 KM, rocznik 2003 - stan idealny - do dbania i podróżowania w trasach
- BMW E36 328i 193 KM, rocznik 1995 - do katowania, kjsów, driftu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 1:35 pm Temat postu: |
|
|
Tak jedno All My Love wiosny nie czyni ale na Codzie nie ma nawet takiego All My Love...Ma kilka dobrych momentów, ale żaden utwór całościowo nie porywa.Więc mój głos oddaje na album Coda.Nie pamiętam kiedy słuchałam ostatni raz, musiało być to bardzo dawno temu.
W moim odczuciu In Through the Out Door wcale nie jest taka zła, tzn fakt faktem jest przeciętna, ale mnie słucha się jej nawet dość przyjemnie.
Takim koszmarkiem na niej jest niewątpliwie Hot Dog. Matko jak słyszę ten początek to po prostu Zeppelini to nagrali?
ale takie All My Love to wiadomo, a ja osobiście jeszcze bardzo lubię Fool In The Rain czy In The Evening. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 2:50 pm Temat postu: |
|
|
Coda
Nie będę oryginalny. Słabe, bardzo słabe zwieńczenie kariery świetnego zespołu, bez pomysłu to to, zupełnie nie to co w przypadku Queen, gdzie geneza MiH była taka sama jak tu.
Wszystko wydaje się tu być strasznie wtórne. Nie ma tu miejsca na oryginalność. W zasadzie nie ma tutaj nic dla czego chciałbym tutaj wracać.
ITTOD też w zasadzie nie powala, ale ze względu na "All Of My Love" żal mi to wywalać już teraz. Coda z kolei takiego swojego AOML już nie posiada. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 3:21 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - chyba też za tym. Mało naprawdę wracam do tej płyty. All my love i Fool in the Rain to takie hajlajty z czego chyba takim jedynym promykiem jest All my Love. A zdecydowanie największym pomysł z okładkami. Coda to odrzuty to fakt, ale mam jakąś słabość do albumu.
EDIT: Lol z Dundersztyca.
W ogóle to jak odpadną dobitki, będzie absolutny zgryz. Nie mam pojęcia jakbym teraz ustawił to w kolejności. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 3:42 pm Temat postu: |
|
|
Ciekawe, jak wysoko zajdzie mój faworyt - ale miejsca 5-6 wyglądają na dość prawdopodobne
A na razie pożegnałbym Codę. W porównaniu z nią nawet ITTOD wygląda na kawał dobrego albumu. Fajne jest Wearing And Tearing, koncertowe kawałki są całkiem porządne, ale w tym przypadku jedno All My Love wiosnę czyni jak najbardziej. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 4:03 pm Temat postu: |
|
|
No Coda, bo właściwie jedyne, co jest tam dobre to "Ozone Baby" (bardzo) i "Wearing And Tearing" (w miarę) - reszta to blada słabizna, często jeszcze mocno irytująca jak I Can't Quit You Baby. Poza tym trzeba wspomóc "In Through..." które wcale nie jest jakąś strasznie złą płytą, wręcz przeciwnie.
EDIT: A nie, nie trzeba wspierać, bo jednak "Coda" w tym niechlubnym meczu prowadzi niezagrożenie. Dopiero od następnej tury zacznie się walka z fenderkami _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 5:09 pm Temat postu: |
|
|
Coda - również do niej nie wracam praktycznie , a poza tym to nie takie Zepy jak te pierwsze _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sauron
Dołączył: 21 Gru 2010 Posty: 105
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 5:11 pm Temat postu: |
|
|
Coda - takie ichniejsze Made in Heaven, tylko bez dobrych kawałków.
Also, jeśli wywalicie Physical Graffitti przed przereklamowaną IV to będzie to fail roku. 
Ostatnio zmieniony przez sauron dnia Sro Paź 26, 2011 5:16 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 5:18 pm Temat postu: |
|
|
| Coda - tutaj nie miałem zbytnich wątpliwości. Widać, że album robiony trochę na siłę. Tak się zastanawiałem niedawno czy ten album w ogóle będzie uwzględniony w survivorach, bo w dużej mierze składa się z odrzutów z poprzednich sesji. Na poprzedniej płycie przynajmniej trzy ostatnie piosenki robiły nawet dobre wrażenie (szczególnie lubię I'm Gonna Crawl). Natomiast na "Codzie" hmm... Pomyślałem i napisałem We’re Gonna Groove, ale jakoś bez przekonania. Ten album to jak na tak wielki zespół mało przekonujące pożegnanie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 8:12 pm Temat postu: |
|
|
Coda
Bo choć mam, to za nic nie mogę sobie przypomnieć w tej chwili co tam kuźwa jest na niej i jak to leci To pokazuje chyba jak ta płyta jest słaba. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 8:21 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door, bo Coda jest jakaś bardziej żwawa,a to trochę taki zamulacz, wlecze się i żaden kawałek zbytnio nie przyciąga oprócz jednego. No w każdym razie niech jedno i drugie wypada po kolei, problem będzie później... _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 9:23 pm Temat postu: |
|
|
Coda -słuchałem raz i biorąc pod uwagę że na świecie jest tysiące lepszych płyt to prawdopodobieństwo że przesłucham raz jeszcze jest takie jak to że Włodzimierz Iljicz wstanie jutro z grobu.  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Paź 26, 2011 10:02 pm Temat postu: |
|
|
bo PRAWDA JEST TAKA że Zeppelini nei mają najlepszej płyty. najbardziej lubię trójeczkę i tą strasznie przereklamowaną i nie tru czwórkę. trudno. Z tych ich klasycznych najmniej lubię II i na nią albo na Presence będę głosował po odpadnieciu gofrów. Chyba jednak na Presence, bo jeden Achilles jak genialny by nie był i ilu schodów by nie zjadał to wiosny nie czyni.
a co do tak bardzo przereklamowanej IV. Przede wszystkim to ona ma When the Levee Breaks, które jest absolutnie fenomenalne i jednym z ich najlepszy utworów. Oprócz tego Black Dog i RN'R. No i wiadome Schody, które mi się tylko troszkę osłuchały więc nie jest źle. Ale reszta też jest fajna co najmniej, takie Mountain Hop czy Batlle. Bardzo, bardzo fajny album.
głosuję na In Through the Out Door niby wolę od Comy (bo Evening i All My Love), ale mam nadzieję że obie naraz uda się wywalić. podobny poziom biedy. Nawet ostatnio próbowałem przesłuchać i poległem. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 7:54 am Temat postu: |
|
|
Jestem za Codą. Nigdy do mnie jakoś nie przemawiała. Taka musztarda po obiedzie. . . _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 9:30 am Temat postu: |
|
|
Odpada- CODA
Głosowało 21 osób z czego 15 stwierdziło że dyskografia zespołu powinna była się skończyć przynajmniej o ten jeden album wcześniej...
* Led Zeppelin
* Led Zeppelin II
* Led Zeppelin III
* Led Zeppelin IV
* Houses of the Holy
* Physical Graffiti
* Presence
* In Through the Out Door
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 9:31 am Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - bo trzeba być lemurem żeby cokolwiek innego z tej listy cenić niżej  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 10:07 am Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - ponownie. Po tej kolejce zaczynają się schody i to nawet chyba dosłownie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 10:55 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Głosowało 21 osób z czego 15 stwierdziło że dyskografia zespołu powinna była się skończyć przynajmniej o ten jeden album wcześniej... |
Przynajmniej o dwa albumy Czy muszę jakoś inteligentnie uzasadniać?
In Through the Out Door |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 11:44 am Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door
Całkiem rozwodnione, Page to tam leży skacowany w kącie, a w studio szaleje Plancik z JPJ, przynajmniej tak to zapamiętałem, bo rzadko słucham. Coś jak ledzepplinowe Hot Space. Carouselambra i All My Love bardzo fajne, no ale to nie jest zespół tylko bardzo fajny.  _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 11:49 am Temat postu: |
|
|
ponownie ITTOD _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 11:50 am Temat postu: |
|
|
Nie byłbym sobą, gdybym nie zrobił czegoś głupiego. No więc robię: Presence - zaczyna się boskim Achillesem, kończy świetnym "Tea For One" a w środku mnóstwo memłania. Odpieprzcie się od "In Through...", to nie jest arcydzieło, ale ma więcej dobrych albo bardzo dobrych utworów, które da się zapamiętać. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 11:54 am Temat postu: |
|
|
Zastanawiałam się między Presence a In Through the Out Door , jednak po dłuższym zastanowieniu głosuję na In Through the Out Door . To nie jest zła płyta, no ale wypada jakoś blado porównaniu do reszty. Następnie zagłosuję na Presence, a później to już nie wiem... _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 12:08 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door
Jak już ktoś tam wyżej napisał, że to jest takie ledzeppelinowe Hot Space, to faktycznie jakoś takie jak nie Led Zeppelin... Carouselambra to już w ogóle odpada. Wkurzają mnie syntezatory na tej płycie. I mało w czym przypomina to brzmienie Zeppelinów z lat, gdzieś do 1975roku!  _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 12:21 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door-bo gdyby jej nie nagrali,to wcale bym nie płakał  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 4:23 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - taki ciężki pop. Czasami dość przyjemny, ale ogólnie do bólu przeciętny. Czy ci wszyscy basiści muszą tak mącić?  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 5:05 pm Temat postu: |
|
|
In Through the Out Door - bo odstaje od reszty o kilometr _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sauron
Dołączył: 21 Gru 2010 Posty: 105
|
Wysłany: Czw Paź 27, 2011 5:15 pm Temat postu: |
|
|
| In Through the out door - jedno All My Love to trochę za mało. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|