| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 5:16 pm Temat postu: |
|
|
Odpada - DAVID GILMOUR
7 na 9
* The Pros and Cons of Hitch Hiking
* Radio K.A.O.S.
* Amused to Death
* On an Island
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 5:18 pm Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S.- ambitny plastik- ale jednak plastik. Ciekawy koncept i fajne wykonanie, ale... reszta lepsza. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 5:19 pm Temat postu: |
|
|
Radio KAOS - podium widzę będzie takie, jakie ma być.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 7:42 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | No tak. Na co należy głosować, żeby uratować Radio KAOS przed tymi durniami? |
Najlepiej na Onanistland - świetna płyta do zasypiania. Piszę to bez złośliwości, bo świetnie się przy niej zasypia. Dużo ładnych melodii, klimatu, przestrzeni, itd. Ale wciąż, do Radia KAOS mam dużą słabość, Prosy i Consy mają klimat, a Amused to Death to wiadomo. Solowy Gilmour ma ten problem, że jego najlepsze rzeczy są porozrzucane po różnych płytach, na których jest masa zapychaczy, przez co żadna nie ma szans z Watersem, który mimo swojej megalomanii ma chyba trzeźwiejsze spojrzenie na własną twórczość. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gnietek

Dołączył: 04 Sie 2006 Posty: 936 Skąd: z pięknej planety zwanej Ziemią :)
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 8:00 pm Temat postu: |
|
|
Tych dwóch pierwszych płyt Gilmoura zupełnie nie pamiętam (choć kiedyś tam je przesłuchałem), ale skoro już odpadły, to mogę zagłosować.
On an Island
Zadziwiające, jak utwory z tego albumu zyskiwały na żywo. Kiedy słuchałem płyty, tak mnie ona nudziła, że trudno było mi dotrwać do końca. Chyba ze dwa razy mi się udało. Taki strasznie leniwy blues w każdym utworze. Atrus ma rację, w sam raz do zasypiania. Z Floydami jednak zawsze tak było, że to, co oni proponowali w studiu, było (mimo ogromnej dbałości o detale) tylko jakby demami. Na scenie oni stale ulepszali i wzbogacali kompozycje. Wysłuchałem "On an Island" i nie żałowałem, że ominął mnie występ Gilmoura w Gdańsku. Obejrzałem DVD z tego koncertu... i taki mnie ogarnął żal, że trudno to wyrazić. Wcale nie ze względu na drugą część (choć jeszcze bardziej rozbudowane niż w wersji oryginalnej "Echoes", standardowy hajlajt "Comfortably Numb" i inne rzeczy z katalogu Floydów też robiły wrażenie), ale raczej z powodu pierwszej, w której odegrano "On an Island" w całości. Genialna muzyka! Znowu przesłuchałem album studyjny - nie, nadal mnie on nie ruszał.
Płyty Watersa, które zostały, są na pewno gorsze pod względem wokalnym, ale zawierają świetne koncepty, są bardziej eklektyczne, wiele się w nich dzieje, jest też chyba więcej uczuć.
| Mefju napisał: | Anunaki napisał:
Tak w ogóle,to Fenderek mogłeś dodać jeszcze 2 płyty Ricka do tego survivoru.
Zapomniałeś o Sydzie jeszcze. |
To nawet nie byłoby głupie. Płyty solowe Syda są bardziej floydowe niż cała reszta solowych dokonań piątki. Nic zresztą dziwnego, bo w ich powstaniu brali też udział Gilmour, Waters i Wright. Oczywiście mają one klimat najwcześniejszego okresu Pink Floyd, który na tym forum nie jest szczególnie doceniany, więc myślę, że gdyby one pojawiły się w survivorze, to broniłbym ich tylko ja i Mefju, więc i tak odpadłyby najszybciej.  _________________ Wszyscy jesteśmy jak worki kartofli: czy chcemy, czy nie, i tak nas wrzucą do piwnicy.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 8:03 pm Temat postu: |
|
|
On an Island
to jest oczywiście bardzo ładne, ale Gilmour traci chyba więcej na braku Pink Floyd niż Waters. Głosujący na Radio KAOS powinni się wstydzić. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 8:27 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | No tak. Na co należy głosować, żeby uratować Radio KAOS przed tymi durniami? |
Wyspa Onana _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 9:07 pm Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S.-solowe Watersy mnie nigdy nie chwytały poza Amused (które mam nadzieje wygra survivor)
W finale jeden Waters vs jeden Gilmour to byłby symboliczny finał. _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 10:20 pm Temat postu: |
|
|
On An Island
Bo w Gdańsku niemal zasnąłem na stojąco, gdy międlił to w całości. _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Sro Maj 23, 2012 10:38 pm Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S- Po pierwsze, bo Gilmour lepszy, po drugie jak dla mnie taka nijaka ta płyta była w porównaniu z innymi. _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 12:19 am Temat postu: |
|
|
Ten długi tytuł o autostopowaniu - tam no... dobre miniaturki przeplatają się z trochę kiepawymi... pomimo, że są tam rzeczy naprawdę bardzo zacne to jednak całościowo lepiej mi się słucha Radio KAOS. Do Amused to Death startu nie ma, no a ostatni Gilmour to mój osobisty zwycięzca, także tego. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 12:28 am Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S.-dobra,zmusiliście mnie do zmiany mojego głosu .Radio KAOS, to sam plastik, poza The Tide Is Turning,które i tak w sumie żadnym wybitnym dziełem nie jest, tak więc wybór jest prosty . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
tasior

Dołączył: 10 Wrz 2009 Posty: 118 Skąd: Miasteczko Acme
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 12:34 am Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S. - nie jarają mnie te ejtisy - plumkanie przeplatane wyciem Watersa a On an Island słyszałem na żywca z chronicznymi nawrotami ciar i innych podniet
Tak więc na pohybel Gilmourowym hejterom  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 12:46 am Temat postu: |
|
|
Onanisland
Witąm państwą. Onanisland to strasznie nudna płyta jak flaki bez oleju i tam jakiś jeszcze wyjątkowo chujowy kawałek nudny taki był że aż się chciało rzygać albo to i cała płyta taka była. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 1:14 am Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S. bo jest strasznie kwadratowe choć już dawnooooooooooo nie słuchałem. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 2:27 pm Temat postu: |
|
|
On an Island - ma fajne momenty (The Blue i A Pocketful of Stones), ale generalnie ziew czasem. Radio KAOS ani całego nie znam, ale na podstawie tego co znam już jest lepiej. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 5:02 pm Temat postu: |
|
|
On an Island bo trzeba Radio K.A.O.S ratować mimo że jest najgorszym solowym Watersem ale i tak ma niezły poziom( pozdrawiam kater ;p) choć nie ukrywam że idzie jako kolejne do odstrzału. _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:21 pm Temat postu: |
|
|
| Anet napisał: | | trzeba Radio K.A.O.S ratować mimo że jest najgorszym solowym Watersem ale i tak ma niezły poziom |
Skoro uważasz,że Radio K.A.O.S,to najgorsza solowa płyta Watersa,a mimo to wolisz wyrzucić OAI przed nią,to jesteś żałosna.Plastikowy,beznadziejny albumik wiecznie umęczonego Watersa wygrywa tutaj z On An Island, czyli najlepszą obok Broken China oraz Amused To Death solową płytą członka Pink Floyd. Ludzie,którzy znają się na solowej twórczości panów z PF te 3 płyty uważają za najlepsze i ja się z nimi w pełni zgadzam.On An Island powinna się spotkać w finale z Amused To Death,ale ponieważ ten skurvivor to kpina,to oczywiście do tego nie dojdzie.On An Island zjada na śniadanie radio kaos.Wspaniały album stworzony przez człowieka,który nie musi już nikomu niczego udowadniać.Płynie z niego radość,spokój,melancholia i ja to kupuję bez mrugnięcia okiem. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Odpada - ON AN ISLAND
LMAO- i nawet nie przyłożyłem do tego ręki XD
8 na 16
* The Pros and Cons of Hitch Hiking
* Radio K.A.O.S.
* Amused to Death
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ
Czyli wychodzi, że w pojedynku z Watersem Gilmour poniósł tutaj sromotną klęskę... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:47 pm Temat postu: |
|
|
Radio K.A.O.S.- ponownie.
Amused to płyta absolut, bije na głowę sporą część dorobku Flojdów, natomiast Hitch Hiking jest chyba momentami lepsze od Wall. Tak. Lepsze. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:50 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Hitch Hiking jest chyba momentami lepsze od Wall. Tak. Lepsze. |
otototo. Go Fishing na przykład.
Radio K.A.O.S. - no i podium chujowe, bo gdzie Gilmour. No doprawdy, zjebaliście. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:50 pm Temat postu: |
|
|
Amused to Death
O ile przy Onanistlandzie który zdradziłem o świcie lubię zasypiać, to przy tym nawet zasypiać nie lubię. Nie wiem czy kiedyś DOJRZEJĘ do tej płyty. O właśnie, to powinienem dać na 1. miejscu w kategorii najbardziej przereklamowanych/niezrozumiałych arcydzieł muzycznych. Nudny Waters jest nudny, wolę jak śpiewa plastikowe piosenki i wywołuje koniec świata. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 6:52 pm Temat postu: |
|
|
| whoatemydinner napisał: | | Fenderek napisał: | | Hitch Hiking jest chyba momentami lepsze od Wall. Tak. Lepsze. |
otototo. Go Fishing na przykład.
|
Chyba najlepszy kawałek na krążku, choć wstęp też mnie zawsze strasznie bierze... i to zakończenie, The Moment of Clarity... piękny album, cudowny... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Czw Maj 24, 2012 7:07 pm Temat postu: |
|
|
Teraz to sam nie wiem, na co głosować. Wszystkie trzy lubię. Na razie czekam, jak płyta z dupą będzie zagrożona, to może mnie zmobilizuje do działania. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|