| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 12:41 pm Temat postu: |
|
|
| A Broken Frame - W pierwej połowie słodkie, w drugiej bardziej dojrzałe. Jednak to wciąż nie to do czego chciałbym wracać. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 12:43 pm Temat postu: |
|
|
Powiedział ten który walnął se okładkę tego albumu w avatar.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 6:46 pm Temat postu: |
|
|
A Broken Frame _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 8:18 pm Temat postu: |
|
|
Songs of Faith and Devotion - przereklamowane badziewie, nie wierzę, że wywaliliście to przed znakomitym debiutem nie rozumiem tego hype'u na SoFad, przecież całkowicie zagubili na tym albumie klimat poprzednich płyt...
EDIT: "wywaliliście to przed znakomitym debiutem", no tak. Nawet to dałem radę zjebać. _________________
With my last breath I curse Zoidberg.
Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Nie Kwi 01, 2012 9:59 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 01, 2012 8:19 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | Songs of Faith and Devotion - przereklamowane badziewie, nie wierzę, że wywaliliście to przed znakomitym debiutem nie rozumiem tego hype'u na SoFad, przecież całkowicie zagubili na tym albumie klimat poprzednich płyt... |
a to ciul _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 8:57 am Temat postu: |
|
|
Odpada- A BROKEN FRAME
5 głosów i wszystkie na ten album. Głosu "Kolesia bez Fejsa" nie zaliczam, Atrus pokazał jak to się robi.
* Construction Time Again
* Some Great Reward
* Black Celebration
* Music for the Masses
* Violator
* Songs of Faith and Devotion
* Ultra
* Exciter
* Playing the Angel
* Sounds of the Universe
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 11:54 am Temat postu: |
|
|
Construction Time Again - póki co nie widzę żadnych przeszkód, żeby dalej iść chronologicznie. Tu już są przebłyski tego fajnego DM, ale nadal duch dwóch pierwszych płyt jest wszechobecny. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 12:44 pm Temat postu: |
|
|
Music For The Masses - jest dobre "Little Fifteen" ale poza tym ledwo co tam dla siebie znajduję. Czuję tam wyraźny spadek formy i jakości po "Black Celebration" i jeszcze większą przepaść przed "Violatorem".
Na razie nie robię sobie na szybko odsłuchu wszystkich płyt, choć być może gdybym to zrobił to mój głos teraz wyglądałby zupełnie inaczej.
A Construction Time Again na które właśnie przede mną padł głos jest w miarę dobrą płytą choć nie do końca równą, no ale bądź co bądź dla mnie to od niej zaczynają się ci właściwi Depesze, no i co dla mnie chyba najważniejsze - produkcja wreszcie ruszyła z kopyta.
Tu jest świetne "More Than A Party" czy "Everything Counts" no i odstające stylowo "Pipeline", ale też dobre. "Told You So" z przerażającym nieco refrenem oraz "And Then" również wymiatają. Od biedy jeszcze "Love In Itself" mogę uznać za dobrą kompozycję. Reszta jest już bezjajeczna i niezapamiętywalna, ale to jeszcze nie ten etap zabawy bym z tych powodów już teraz miał wywalać tą płytę.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 12:58 pm Temat postu: |
|
|
matko boska, mefju...
nie znam dwóch pierwszych, ani ostatniej. znaczy słyszałem ale pamiętam jedynie Wrooong więc to nie za dobrze.
głos zatem na Exciter. Lubię Dream On, Freelove to oczywiście klasyk, Goodnight Lovers jest przyjemne, Dead of Night... ale reszta jest nieprawdopodobnie nijaka. Rozumiem że chcieli zmiany kierunku po Ultrze i Songs, ale no imo niezbyt to wyszło. Bardzo nijaka płyta. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:00 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | Bardzo nijaka płyta. |
Dla mnie właśnie jedna z lepszych i równiejszych. Choć jej kiedyś nie doceniałem, a takie "Freelove" mnie potwornie nudziło.
W ogóle u mnie płyty z pierwszej dekady obecnego stulecia nie do ruszenia(przynajmniej do czasu). Jedną z nich to nawet na podium widzę, ale jeszcze nie umiem zdecydować którą konkretnie. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:04 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | Reszta jest już bezjajeczna i niezapamiętywalna, ale to jeszcze nie ten etap zabawy bym z tych powodów już teraz miał wywalać tą płytę.  |
No tak, za to to jest ten etap, żeby wywalać płytę z Never Let Me Down Again, która wciąga to plastikowe popierdywanie jedną dziurką. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:14 pm Temat postu: |
|
|
W tej sytuacji nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć "de gustibus trolejbus... bla bla bla...".
A tak BTW: spoko synonim "zjadania na śniadanie" dałeś. Szkoda tylko, że z przykładem nie za dobrym trafiłeś, no ale już łotewa...  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:17 pm Temat postu: |
|
|
brak gustibus est nie fajnus
a że Never let me down again to najlepsze Depeche ever to oczywista oczywistość. jeżeli się zapomni na chwilę o In Your Room oczywiście  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:19 pm Temat postu: |
|
|
| NAR napisał: | | brak gustibus est nie fajnus |
Powiedział ten co próbował wywalić "Misplaced Childhood" w survivorze Marillion. xD Dziękuję Panie Wyorcznio. Z Twoich ust to brzmi dla mnie jak komplement.
Najlepsze to jest "Enjoy the Silence" które Wy oczywiście musieliście przedwcześnie wyjebać w survivorze tej płyty żeby koniecznie pochwalić się swoim hipsterstwem.
A zaraz po tym niewiele odstające na drugim miejscu jest "Precious". _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 1:23 pm Temat postu: |
|
|
i vice versa :*
Precious z tą swoją cukierkowatością jest nawet całkiem urocze, ale na samym PTA są ze 3, 4 lepsze kompozycje  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 2:07 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | Powiedział ten który walnął se okładkę tego albumu w avatar.  |
Bo lepszej okładki Depeche Mode, więc nie dziwota ; ).
Exciter- możecie mnie zabić, ale właśnie tego albumu najmniej słucham z pozostałych. Nie wracam do niego często. Doceniam ile trudu w niego włożono, ale w porównaniu do pozostałych jest tyci./ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 3:59 pm Temat postu: |
|
|
O, Mefju już szaleje. Nie znam najnowszej, która jest podobno gofrowata, ale w tej chwili nie chce mi się tego sprawdzać. Więc głos na Exciter - jednak minimalnie niżej niż Construction Time Again. Zadecydowało, oczywiście, Einstürzende Neubauten i Everything Counts. Na Exciterze głównym problemem jest to, że najsłabsze kawałki przeciągnięte są do granic możliwości, może oprócz Freelove, które też jakimś znowu arcydziełem nie jest. Zresztą podobnie było na Ultrze, ale to i tak płyta dwie klasy lepsza. Exciter ma fajne brzmienie, są pomysły, ale realizacja chyba nie do końca udana. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 5:41 pm Temat postu: |
|
|
Sound of the Universe - poza debiutem i tym, że potem Depeche Mode bezczelnie zrzynało z Fad Gadgeta to już w ejtisach nie da się nic wyrzucić. A to jest straszny potworek. Z tych zespołów new romantic które wydały płytę w ostatnim czasie jest to zdecydowanie najgorszy shiet. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 02, 2012 5:43 pm Temat postu: |
|
|
A ja chyba jednak polecę chronologicznie i zagłosuję na Construction Time Again- niby lepiej i już jest styl, ale jeszcze są też niestety przebłyski tego co wcześniej... pojedyncze utwory są OK, jako całość w ogóle do mnie nie trafia...
W sumie EXCITERA czy ostatniej też mi jakoś specjalnie żal nie będzie _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 9:02 am Temat postu: |
|
|
Odpada- EXCITER
Z 7 osób 3 nie były podekscytowane
* Construction Time Again
* Some Great Reward
* Black Celebration
* Music for the Masses
* Violator
* Songs of Faith and Devotion
* Ultra
* Playing the Angel
* Sounds of the Universe
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 9:03 am Temat postu: |
|
|
Construction Time Again again _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 9:15 am Temat postu: |
|
|
Construction Time Again noch einmal _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 10:44 am Temat postu: |
|
|
| Nie ma dla mnie wątpliwości. W moim rankingu tylko Speak and Spell stoi niżej od Sounds of the universe co nie zmienia faktu, że to i tak może nie bardzo, ale dobre płyty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 11:36 am Temat postu: |
|
|
| Sounds of the universe- teraz naprawdę nie jest mi łatwo wybrać najsłabszej płyty bo poziom jest naprawdę dobry. Wybór padł na Sotu bo nie chce żeby odpałs jeszcze Construction Time.. do którego mam duży sentyment |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | | Sound of the Universe - poza debiutem i tym, że potem Depeche Mode bezczelnie zrzynało z Fad Gadgeta to już w ejtisach nie da się nic wyrzucić. A to jest straszny potworek. Z tych zespołów new romantic które wydały płytę w ostatnim czasie jest to zdecydowanie najgorszy shiet. |
_________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 1:27 pm Temat postu: |
|
|
w sumie mógłbym zagłosować na najnowszą, bo kiedyś słyszałem. Nic jednak nie pamiętam więc nie będę mefjował
Dwóch pierwszych nie znam zupełnie. Zostały więc same fajne rzeczy.
Playing the Angel najmniej mnie rusza z tego grona. Oczywiście fajny powrót do mocniejszego, mroczniejszego brzmienia po nijakim Exciterze, ale trafiają się też średnie kawałki. Co nie zmienia faktu, że rzeczy jak Lillian czy Nothing's Impossible to najlepsze depesze ever. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
LepP

Dołączył: 08 Sie 2008 Posty: 699 Skąd: trójmiasto
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 4:13 pm Temat postu: |
|
|
Construction Time Again - 2 pierwszysch nie lubię za bardzo i prawie ich nie słucham _________________ LepP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 4:30 pm Temat postu: |
|
|
Muzyka Dla Mas ponownie. Odkurzyłem sobie wczoraj ten wychwalany tutaj kawałek "Never Let Me Down Again" i... jakoś nie mnie bierze. :/ A jeśli już to tylko połowicznie bo dla mnie dopiero w drugiej połowie utworu zaczyna się coś dziać. Już wolę "Małą Piętnastkę", ale jednak nie ratuje to tej płyty w moich oczach. Trochę za dużo tam przeciętniactwa dla mnie.
@Lepp: płyta którą nominujesz nie jest jedną z dwóch pierwszych.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 03, 2012 4:41 pm Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=ZMI7KwpQXl8 najbardziej epicki moment ever. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|