| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
sauron
Dołączył: 21 Gru 2010 Posty: 105
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 12:46 pm Temat postu: |
|
|
| Znowu głos na Innuendo. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 1:34 pm Temat postu: |
|
|
Przeprowadziłem poważne badania, zrobiłem wykresy i tabelki.
Innuendo vs ADATR:
innuendo > tymd
igsm > ytmba
headlong > long away
i cant live with u < millionaire waltz
don't try so hard < you & i
ride the wild wind = somebody to love
all gods ppl < white man
these are the days.. = loverboy
delilah = drowse
hitman < teo toriatte
bijou > ...
tsmgo > ...
Nie dość że bez sensu, to jeszcze wyszedł remis. Co za absurd.
To inaczej, weźmiemy po prostu highlighty z każdej.
innuendo > ytmba
igsm > millionaire waltz
ride the wold wind > you & i
bijou < somebody to love
tsmgo > loverboy
Teraz z kolei totalnie wygrywa Innuendo. Nie wiem i tak czego to dowodzi, chyba tylko tego, że to nieludzko nierówna płyta jest. Ale z drugiej strony ma nieziemskie wejście i nieziemskie zakończenie, tylko po drodze wszystko się rozłazi. A ADATR ma tylko niezłe wejście i niezłe zakończenie, a całościowo też nie jest szczególnie spójne. Dobra, ADATR. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 1:35 pm Temat postu: |
|
|
| A Day at the Races wybór czysto osobisty, jednak coś nie widzi mi się na podium. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 1:43 pm Temat postu: |
|
|
A Day at the Races
jako całość zdecydowanie lepsza, ale perełki z Innuendo to jedne z ich najlepszych utworów w ogóle. I co rzadkie w ich przypadku przepełnione emocjami do granic możliwości. Poza tym mam sentyment bo Innuendo to była pierwsza w historii narlepsza płyta ever więc ten tego.
choć jak pomyślę, że ma odpaść millionaire waltz czy lover boy to mi się trochę smutno robi. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arquest

Dołączył: 27 Lut 2008 Posty: 1942 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 2:01 pm Temat postu: |
|
|
| Innuendo |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 2:28 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo
Nie jest to wcale taka genialna płyta. Owszem jest tu kilka cudnych kawałków (Innuendo, IGSM i TSMGO), parę bardzo dobrych (Headlong, DTSH, RTWW, TATDOOL i Bijou), ale jest i trochę przeciętniaków (Hitman, Delilah czy AGP).
Natomiast na ADATR nie ma aż tak słabych utworów (może Drowse i TYMD ) - za to jest kilka gigantów (StL, TMW, You And I czy Good Old). _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 2:50 pm Temat postu: |
|
|
ADATR - uzasadnienie to samo co poprzednio.
A wywalenie SHA to chyba jakieś nieporozumienie. No ale teraz przynajmniej nie będę miał dylematów w ostatniej rundzie(bo normalnie to bym się wahał między SHA a ANATO). _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 2:52 pm Temat postu: |
|
|
| punkadiddle napisał: | | Jak odpadnie ADATR to odchodzę z forum. |
Kto mi będzie dawał punkty w QW??
Ponownie Innuendo Pisałem już w poprzednim poście, trochę daliście ciała, bo SHA jednak jest lepsze od Innuendo, a na pewno jest równiejsze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 2:58 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo - tytułowy zamiata wszystko z ADATR ale patrząc całościowo to ADATR jest bardzo równą płytą bez większych wpadek _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 3:02 pm Temat postu: |
|
|
Nie róbcie ludzie pipy. Innuendo ponownie. _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 3:29 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races-głos taktyczny,aby ratować Innuendo  _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Ostatnio zmieniony przez Anunaki dnia Pon Paź 24, 2011 11:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Oskar
Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 588 Skąd: Rumia
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 3:46 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races po krótkiej przerwie
Innuendo wolę bardziej, bo jest w niej mniej słodyczy. _________________ O! To też jest Queen'ów? Fajny kawałek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 3:46 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo - tak jak poprzednio.... bez sensu ADATR nie może wylecieć przed Inn. Zmieńcie ludzie swoje głosy ci którzy głosują na dwójkę lub ANATO, bo to i tak nie wypadnie -.- _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 3:53 pm Temat postu: |
|
|
| A Day At The Races - druga płyta Queenu, którą wysłuchałem w całości (pierwsze było "Innuendo"). Głosuje tak, bo ADATR chyba najmniej lubię z pozostałych. Zawiera takie kompozycje jak The Millionaire Waltz i You Take My Breath Away. Jednak oprócz nich w zestawie są Drowse i White Man - kompozycje, które wzbudzają we mnie mieszane uczucia. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 4:28 pm Temat postu: |
|
|
ANATO znów _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 6:18 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races
W dupie mam spójność. Owszem, I can't Live With You i Hitman z konopii to są złe rzeczy, ale poza tym tyle wspaniałości jest że no hej. No i totalnie ostatecznie totalnie. Zawsze się można ograniczyć do wstępu i zakończenia, bo to wiadomo że najważniejsze rzeczy w każdej płycie są. Prędzej na ANATO pójdzie głos potem. _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 6:26 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo - bo nie chcę, żeby punkadiddle odchodziła z forum, tak samo nie chcę, żeby odpadło You Take My Breath Away. Oba albumy są znakomite, ale nie doskonałe (różne tam Hitmany czy Tea Toriatty), także chyba najwyższy czas pożegnać któryś z nich. Najlepiej Innuendo, bo ADATR to queenowy Posejdon, a ja lubię Posejdona. Ach, te merytoryczne uzasadnienia. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 7:22 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races
Wypierdzielać mi z tym! _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tasior

Dołączył: 10 Wrz 2009 Posty: 118 Skąd: Miasteczko Acme
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 9:18 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races - płyta ta prezentuje poziom Śnieżki pośród himalajskich ośmiotysięczników, słuchanie tej płyty przypomina bardziej nordic walking niż himalaistyczne "wchodzenie na krawędzi"  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo po raz trzeci. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Żbik88

Dołączył: 05 Kwi 2009 Posty: 573 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 10:54 pm Temat postu: |
|
|
Wstrzymuje sie od głosu w tej kolejce  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 11:11 pm Temat postu: |
|
|
Innuendo
Jak już mówiłem: są rzeczy zajebiste, jak tytułowy czy Slightly Mad i są totalne gofry, jak Hitman czy All God's People. Pozostałe są zdecydowanie równiejsze i spójne - na ANATO i ADATR praktycznie wszystkie kawałki uwielbiam, a na Q2 parę gofrów na pierwszej stronie nie razi tak mocno jak te słabiaki na Innuendo. Tak więc drogą eliminacji.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Paź 24, 2011 11:49 pm Temat postu: |
|
|
A Day At The Races- płyta jest najsłabsza z tych,które pozostały w głosowaniu _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 8:48 am Temat postu: |
|
|
Odpadają- INNUENDO i A DAY AT THE RACES
GłosowałY 33 osoby z czego tylko trzy stwierdziły że ani jedna ani druga i zagłosowały na coś innego. Pozostała 30 po równo miała dość insynuacji i na wyścigi żadne też już nie miała ochoty.
* Queen II
* A Night at the Opera
No to bitwa gigantów- zacniejszy ten finał nie mógł być...!
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 8:52 am Temat postu: |
|
|
Queen II- bo ANATO to łasiczka z Milo; wielbię QII, ale ANATO wielbię jeszcze bardziej; może gy QII wyszło kiedyś w 5.1 i ta płyta miała okazję mnie aż tak powalić na kolana- wtedy kto wie... na dziś to jednak ANATO jest chyba tym dojrzalszym albumem zespołu, który dokładnie wie czego chce. [/b] _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 8:59 am Temat postu: |
|
|
Jednak Queen II. To znaczy uwielbiam, ale ostatnio doszedłem do wniosku, że ANATO uwielbiam najbardziej jak się da. II jest znakomita, ale ma kilka słabszych momentów (FTS czy TLITE) których czwarta płyta zespołu nie ma. Tutaj jedynym zgrzytem jest Sweet Lady - mam wrażenie że całkiem odbiega od reszty jeśli chodzi o produkcję. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 9:20 am Temat postu: |
|
|
Queen II
Kurna, Oberst praktycznie podał moją motywację na taki głos a nie inny. Q2 ma przeepicką czarną stronę, która jest dziełem na miarę medley z Abbey Road. Z tą różnicą, że Beatlesi nagrali coś takiego na ostatnim albumie, a Queen udało się to już na drugim. No i byłaby ta płyta moją ulubioną w dyskografii Q gdyby właśnie nie balladka Briana o pewnym dniu, która jest dla mnie zbyt subtelna, oraz Rogerowy Przegraniec, Który pasuje do reszty pierwszej strony jak wół do rakiety kosmicznej. A ANATO to dzieło skończone. Ta płyta, gdyby zabrakło jakiejkolwiek małej jej cząstki, nawet takiego Sweet Lady, za którym nie przepadam, to już by była w tym miejscu cholerna dziura. Dużą zasługę ma też zapewne kolejność piosenek. Lazing po Death on Two Legs to jedna z najlepszych zmian klimatu EVER. I chyba żaden inny zespół by nie umieścił ich po sobie. Nie no, wog'le to obie płyty najchętniej bym dał na pierwsze miejsce... Bo obie są genialne.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 9:48 am Temat postu: |
|
|
Queen II
Bo ma białą stronę, dużo słabszą niż pierwsza strona ANATO, która też jest biała ale nie do końca A tak na serio, ANATO to dzieło skończone. Zabawy, pompatyczność, troszkę kiczu i w końcu rock na najwyższym poziomie. To jest to za co wielu ten zespół kocha. Każdy z członków zespołu napisał wybitne utwory. Mercury zrobił to nawet dwa razy! To jest płyta, którą fani zespołu powinni jako pierwszą polecać szarej masie. _________________
  
Ostatnio zmieniony przez Mandey dnia Wto Paź 25, 2011 10:03 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
tretos

Dołączył: 14 Lut 2011 Posty: 330
|
Wysłany: Wto Paź 25, 2011 9:52 am Temat postu: |
|
|
| Queen II ANATO to pierwsza płyty Q. jaką dostałem. Z początku słuchałem jej nie chętnie, bo przecież jak to , fan hitów eskowych nie będzie sobie niszczył słuchu. To właśnie dzięki Q. i ANATO zacząłem słuchać klasyki rocka, na rock'n'rollu kończąc . |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|