| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 11:13 am Temat postu: |
|
|
Waiting for the Sun- dwa utwory wielbię, autentycznie wielbię (Not to Touch the Earth i Five to One) ale właśnie zdałem sobie sprawę z tego, ze jest tu kilka kompozycji które mi w głowie nie zostały _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Lut 29, 2012 5:13 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 11:19 am Temat postu: |
|
|
Ponownie L.A. Woman
Choć gdyby nie "When The Music's Over", to głosowałbym na "Strange Days".
"The Doors" i "Waiting For The Sun", to moim faworyci w dyskografii The Doors. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 12:06 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman
Ponownie. IMO płyta ciężka w odbiorze, która na dodatek po dłuższej znajomości straciła w moich oczach/uszach. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 12:15 pm Temat postu: |
|
|
Waiting for the Sun
Bo nie chwytam kultu. Trzy pozostałe czasem słucham, a do tej nigdy mnie nie ciągnie. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 1:10 pm Temat postu: |
|
|
waiting for the sun - czesc plyty uwielbiam, ale jest pare rzeczy, zwlaszcza na drugiej stronie, ktore są zwyczajnie nijakie i ni zapadajace w zaden sposob w pamiec _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 1:36 pm Temat postu: |
|
|
Waiting for the Sun-bo pozostała trójka to moje ulubione płyty Doorsów,a do tej jakoś nigdy się w pełni nie przekonałem,pomimo tego,że ma kilka dobrych momentów. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 4:43 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman, bez wahania. Debiut to debiut, Strange Days może jest odrobinę od niego słabszy kompozycyjnie, za to nadrabia klimatem, a na Waiting For the Sun oprócz klasyków (Five to One, Not to Touch the Earth itd.) jest i moje hipsterskie zboczenie w postaci Yes, The River Knows, którego nikt poza mną nie lubi. I żadnego Cars Hiss by My Window. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 5:25 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman
W tym momencie obok trzech pierwszych, świetnych płyt, ta ostatnia w dorobku Doorsów wypadła wg mnie blado. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:12 pm Temat postu: |
|
|
Po kiego grzyba Fenderas zmieniał głos  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:15 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | | (...) a na Waiting For the Sun oprócz klasyków (Five to One, Not to Touch the Earth itd.) jest i moje hipsterskie zboczenie w postaci Yes, The River Knows, którego nikt poza mną nie lubi.(...) |
+1
lol, najpierw Neverhood potem zgodność co do Waiting for the Sun. Źle się dzieje, co Atrus?
L.A. Woman - bo mogło być tutaj też Strange Days, ale na L.A. Woman jest genialny tytułowy, kultowe Raiders a po za tym to trochę takie popłuczyny. No niby bardziej trzymające poziom The Wasp czy Changeling o albo Love Her Madly, ale w całości jest to płyta najmniej spójna i dlatego na nią mój głos.
Jeszcze parę słów o Waiting for the Sun, bo może to być też jej ostatni dzień w zabawie. Ta płyta jest dopiero mroczna i posępna, prócz słabego Hello, I Love You posiada zarówno depresyjną muzykę jak i miłe nostalgiczne melodie. Kiedyś zbytnio nie ruszała mnie, ale któregoś raz z popijawy wracałem w nocy (jakoś tak na drugi dzień miało byś święto zmarłych), podpity ze słuchawkami na uszach i pustych ulicach dostawałem spazmów przy Not to Touch the Earth czy My Wild Love. Niepokój nie dotarcia do domu był wtedy tak wielki, że... aż niesamowicie przyjemny. I to właśnie jest dla mnie siłą tego albumu. Dziękuję za uwagę. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:27 pm Temat postu: |
|
|
| Atrus napisał: | | jest i moje hipsterskie zboczenie w postaci Yes, The River Knows, którego nikt poza mną nie lubi. |
Nieprawda, ja jeszcze lubię!
| Dundersztyc19 napisał: | Po kiego grzyba Fenderas zmieniał głos  |
Ciesz się, że tylko zmienił, bo mógł jeszcze usunąć, jak to z wieloma postami niegdyś robił.
A tak serio to pewnie zorientował się, że "L.A. Woman" jest zagrożona i dlatego zmienił swój głos.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Sro Lut 29, 2012 6:51 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:31 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:46 pm Temat postu: |
|
|
Aż nie mogę uwierzyć własnym oczom, że na tym etapie zabawy zagrożona jest Waiting for the Sun. Dla mnie jedno jedyne Not to Touch the Earth niszczy wszystko co jest na L.A. Woman (może z wyjątkiem Riders). A do tego są tutaj takie numery jak cudowna Love Street, niezwykły The Unknown Soldier (nadal nie rozumiem czego ten kawałek nie stał się doorsowym klasykiem) czy ciężki Five to One. Przy tych utworach wszelkie Love Her Madly, Car Hiss czy Crawling są do bólu przeciętne i przewidywalne.
I kto tego nie dostrzega, ten jest gupi i guchy, o! _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:49 pm Temat postu: |
|
|
| mumin napisał: | | podpity ze słuchawkami na uszach i pustych ulicach dostawałem spazmów przy Not to Touch the Earth czy My Wild Love. Niepokój nie dotarcia do domu był wtedy tak wielki, że... aż niesamowicie przyjemny. I to właśnie jest dla mnie siłą tego albumu. Dziękuję za uwagę | .
Ja często mam dokładnie tak samo, choć już nie w przypadku "My Wild Love". Ale zarówno przy NTTTE jak i Celebracji Jaszczura w analogicznych sytuacjach towarzyszy mi często taki sam niepokój. Oprócz nocnych powrotów do domu miałem tak jeszcze nie raz idąc samotnie przez ciemny las w środku nocy lub po prostu goniąc autobus lub śpiesząc się na pociąg.
P.S. 2000-czny post!
@down: Noż kurna, to zupełnie tak samo jak ja!  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Sro Lut 29, 2012 7:00 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 6:58 pm Temat postu: |
|
|
Waiting for the Sun - bo na L.A Woman jest tytułowe i Riders, a poza tym, jako całość odpalam częściej, a to duży argument za. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 7:03 pm Temat postu: |
|
|
A mi się "Riders on The Storm" już osłuchało.
"Unknown Soldier" jak dla mnie uchodzi za klasyk, nawiązując do wypowiedzi. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 7:32 pm Temat postu: |
|
|
Waiting For The Sun - nadal podtrzymuję to, co pisałem o "L.A. Woman". Ciekawe jak wyglądałby album, gdyby znalazłaby się na nim cała suita Celebration Of The Lizard, a nie "tylko" Not To Touch The Earth...
Chyba przez to znalazło się na albumie kilka kompozycji - jak na Doorsów - dość przeciętnych. Album kontrastów - z jednej strony świetne Not To Touch The Earth, Spanish Caravan czy Love Street, z drugiej - słabsze kawałki ze strony B, np. We Could Be So Good Together. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 7:42 pm Temat postu: |
|
|
| MCwalter01 napisał: | | Waiting For The Sun - nadal podtrzymuję to, co pisałem o "L.A. Woman". Ciekawe jak wyglądałby album, gdyby znalazłaby się na nim cała suita Celebration Of The Lizard, a nie "tylko" Not To Touch The Earth... |
Się znalazła, tyle że jako bonus na rocznicowym remasterze.
I właśnie ta suita chyba w największej mierze ratuje u mnie tą płytę przed mianem najsłabszej z podstawowego zestawu. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:11 am Temat postu: |
|
|
Odpada- WAITING FOR THE SUN
Głosowało 13 osób z czego 7 czekać się nie chciało
* The Doors
* Strange Days
* L.A. Woman
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:13 am Temat postu: |
|
|
Strange Days- jedno "When the Music's Over" ale generalnie słychać, ze ten album to rzeczy które nie weszły na debiut... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:17 am Temat postu: |
|
|
O proszę, jaka niespodzianka. To Ziutek będzie zuuuy!
L.A. Woman - no na tym etapie już można sobie pozwolić. To jest genialna płyta, ale chcę aby finał był pomiędzy klasycznymi brzmieniami Doorsów(a ta trochę od nich odbiega swoimi bluesowymi naleciałościami) no i z normalnym głosem Jima, a nie z tą basową chrypką, która co prawda nie jest zła, ale... no jak już wspomniałem do finału ma wejść klasyka i już! A że te dwie klasyczne płyty bardzo podobne do siebie to finał będzie akurat.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:30 am Temat postu: |
|
|
L.A. Woman
Nie rozumiem uwielbienia dla tej płyty.  _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 11:36 am Temat postu: |
|
|
L.A. Woman _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 12:53 pm Temat postu: |
|
|
ok udalo sie 2 razy uratowac, ale teraz juz la woman. strange days zawsze mialo dla mnie taki dosc specyficzny klimat, wyrazony dosc dobrze kawalkiem tytulowym. na la woman troche mi tego brakuje momentami, choc to rowniez swietna plyta. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 12:58 pm Temat postu: |
|
|
| L.A. Woman- bo głosowałem na nią już dwa razy i sądzę, że jest najsłabsza z pozostałej trójki albumów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 2:30 pm Temat postu: |
|
|
Oj głupie te ludzie głupie
L.A. Woman, bez dwóch zdań. Właściwie już powinienem głosować na "Strange Days", ale "E, lej łomem" wciąż tu jest. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 3:57 pm Temat postu: |
|
|
| la woman |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 4:24 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman - od razu widać, że płakaliście na Królu Lwie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Czw Mar 01, 2012 4:53 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|