| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| kolejne: |
| Dead Can Dance |
|
27% |
[ 5 ] |
| Jimi Hendrix |
|
38% |
[ 7 ] |
| R.E.M. |
|
33% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 18 |
|
| Autor |
Wiadomość |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 3:07 pm Temat postu: |
|
|
No 3 i 4 mogą się zamienić miejscami w sumie, bo tu dużo fanów Waiting for the Sun chyba jest. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 3:13 pm Temat postu: |
|
|
Wyłamię się i zagłosuję na Morrison Hotel, bo do "The Soft Parade" mam cholerną słabość, a to ze względu na zawarte tam dęciaki. Wiem, że to stylistycznie trochę odbiega od tego do czego przyzwyczaili nas Doorsi(podobnie jak w przypadku "Full Circle", no ale tam nie było już Jima, więc...), no ale... no nic na to nie poradzę! xD A tytułowy to już w ogóle miazga i kiedyś był moją ulubioną piosenką ever(nie tylko wśród Doorsów ale i w muzyce w ogóle).
No a Morrison Hotel... też lubię i też była to kiedyś nawet moja ulubiona płyta i też mi jej będzie żal, ale... no jak już muszę się czegoś czepiać to napiszę, że po prostu wydaje mi się być ta płyta trochę niespójna. W sensie nie nierówna tylko jakby niespójna tematycznie bo o ile pojedyncze utwory wszystkie(no... może poza Maggie McGill) mi się podobają to na płycie wyglądają tak jakby dobrane i wrzucone zostały na nią przypadkowo bo nie widzę między nimi jakichś konkretnych powiązań tematycznych, tekstowych czy stylistycznych. One w ogóle nie dają mi się ze sobą skojarzyć(poza "Ship Of Fools" i "Land Ho", które łączą morskie motywy i tutaj jestem w stanie dopatrzeć się silnych powiązań)). A takie "Waiting For The Sun" to już nie wiem co tam robi, co bynajmniej jednak nie oznacza, że tej kompozycji nie lubię, ale... ona pasuje do tej płyty jak pięść do nosa. Ja zawsze myślałem, że to jest tytułowy kawałek z płyty o tym samym tytule, a potem się dowiedziałem, że podobnie jak w przypadku queenowego "Sheer Heart Attack" były jakieś opóźnienia.
Mogę się jeszcze przyczepić do "Blue Sunday", które jest przeurocze w warstwie instrumentalnej, ale jeśli chodzi o jej tekst to chyba w życiu nie słyszałem nigdy większych banałów.
Z innych rzeczy do których mógłbym się jeszcze przyczepić są bonusy, bo nie wiem po jaką cholerę wrzucili tam aż 15 różnych wersji i nieudanych podejść do "Roadhouse Blues". Oczywiście niektóre z nich nawet mi się podobają i w moim odczuciu są nawet lepsze od oryginału, ale... nie wiem po cholerę było ich wrzucać aż tyle. Już całościowo wolę chyba te bonusy z "The Soft Parade".
No mam nadzieję, że Fenderek się w tym nie pogubi.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 4:44 pm Temat postu: |
|
|
The Soft Parade
Ale to nie na zasadzie "O, to zdecydowanie najsłabszy album studyjny z Morrisonem", ja tak nie uważam. Nawet te dęciaki wcale mi nie przeszkadzają, bo bardzo lubię dęciaki, poza tym "Tell All The People" i "Touch Me" są świetne. Niech powodem będzie to, że kompozycje są w moim odczuciu dosyć dziwaczne, czy trochę nierówne. Bo inaczej do tego albumu się nie umiem przyczepić. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 4:52 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: |
Ale to nie na zasadzie "O, to zdecydowanie najsłabszy album studyjny z Morrisonem", ja tak nie uważam. |
Czyli głosując na niego niejako stwierdzasz że z tych co zostały jest najsłabszy, ale z zastrzeżeniem, że nie jest najsłabszy?  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 5:09 pm Temat postu: |
|
|
No tak. To nie jest takie zdecydowanie stwierdzenie, tylko był kłopot z wyborem. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 5:37 pm Temat postu: |
|
|
The Soft Parade - pomysł na wzbogacenie aranżacji o elementy orkiestrowe był niezły, ale wykonanie... tutaj by się parę zastrzeżeń znalazło.
1) Pierwsze i najważniejsze to kompozycje - Tell All The People brzmi festiwalowo-rewiowo. Gdzie starzy dobrzy Doorsi? - można by się zapytać.
2) W zespole nie działo się dobrze - utwory podpisywane nazwiskami samych autorów(a nie całego zespołu). Słyszałem gdzieś, że tego potworka powyżej Jim nie chciał zaśpiewać, a zrobił to tylko dlatego, że koledzy go bardzo o to prosili - dlatego Morrison chciał, żeby pod tym utworem nie było jego nazwiska.
3) Touch Me nie podoba mi się tak jak kiedyś.
Plusem jest rewelacyjny Shaman's Blues. Po dwóch pierwszych utworach robi wielkie wrażenie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 7:03 pm Temat postu: |
|
|
The Soft Parade - nie jest to płyta słaba, nie jest tak, że do niej nie wracam, tym bardziej, że wersja tytułowego kawałka na remasterze 40th jest świetna, ale przy pozostałych płytach wypada po prostu blado. Jej spójność jest mocno zaburzona, co nie zmienia faktu, że zajebiście brzmi po pijaku. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Pon Lut 27, 2012 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| The Soft Parade. Spośród prawdziwych albumów The Doors, to tego słucham najmniej. Po prostu mnie nie pociąga, a kawałki nań zawarte są takie jakieś mało Doorsowe...[/b] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 10:30 am Temat postu: |
|
|
Odpada- THE SOFT PARADE
Głosowało kilka osób i wszystkieinaczej niż Mefju, który musiał się wyróżnić
* The Doors
* Strange Days
* Waiting for the Sun
* Morrison Hotel
* L.A. Woman
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Wto Lut 28, 2012 1:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 10:31 am Temat postu: |
|
|
Morrison Hotel- niby powrót do korzeni, ale to nie to... odstaje od innych, uważam ze dość znacznie... poprawna muzyka, ale bez wielkich hajlajtów _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 11:25 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Morrison Hotel- niby powrót do korzeni, ale to nie to... odstaje od innych, uważam ze dość znacznie... poprawna muzyka, ale bez wielkich hajlajtów |
Mogę znowu dać +1, czy zasady gry się na mnie oburzą?
Morrison Hotel, pamiętam jak się zawiodłem na tej płycie swego czasu, Praktycznie nie wracam. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 11:31 am Temat postu: |
|
|
Morrison Hotel tu już jest lepiej niż na Soft Parade, są klasyki mniej chwytliwe bardziej bluesowe. Roadhouse Blues czy jedna z moich ulubionych ich obecnie kompozycji tj. Peace Frog. Jednak z całego zestawu tylko to broni się z resztą mam mniejsze problemy z załapaniem. A no i więcej hajlajtów jak to się zwykło tutaj mówić. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 11:51 am Temat postu: |
|
|
L.A. Woman
IMO bardzo przeciętna płyta. I ogólnie jakoś ta spójność kuleje. Ok, jest tytułowy, L'America, The Wasp i Jeźdźcy, ale reszta to średnie zapychacze. Poza tym bardzo nie pasuje mi tu wokal Jima. _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tangerine Dream

Dołączył: 19 Lut 2011 Posty: 106 Skąd: Strawberry Fields
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 12:24 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman
Naprawdę kocham tą płytę, ale najmniej do niej wracam spośród pozostałych. Za mało tu spójności. Do tego te niepotrzebne jak dla mnie covery... [/b] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 1:07 pm Temat postu: |
|
|
L.A. Woman - jest Love Her Madly, jest genialny tytułowy, świetne the Changeling no i kultowe Riders on the Storm ale poza tym to bardzo podobne do siebie bluesy. Nie żeby nie była to płyta genialna, ale dużo częściej wracam do Morrison Hotel bo Roadhouse Blues, Waiting for the Sun, Indian Summer, Peace Frog, Blue Sunday i w ogóle. _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 1:17 pm Temat postu: |
|
|
mimo calej mojej sympatii dla doorsow, polowy kawalkow z tej plyty nawet nie pamietam, jesli akurat ona nie leci. - morrison hotel _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 1:52 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Odpada- THE SOFT PARADE
Głosowało 9 osób i żadna się nie modli- a już na pewno nie po amerykańsku
|
Eeee.... chyba coś Ci się popieprzyło. To komentarz do wczorajszego podsumowania.
A ode mnie leci głos ponownie na Morrison Hotel.
Wielka szkoda "The Soft Parade", ale może to w sumie nawet lepiej bo oszczędziliście mi dzięki temu niepotrzebnych cierpień, gdyż chyba nie miałbym czelności podnieść ręki na tą płytę w jakiejkolwiek rundzie.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 1:56 pm Temat postu: |
|
|
Urok ctrl c + ctrl V
Z LA Woman na tym etapie to was ostro, ostro pogięło. Bardzo ostro. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 3:20 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle robienie survivora Doorsów jest przegięciem bo żaden zespół nie nagrał praktycznie wszystkich swoich płyt na tak wysokim, zajebistym poziomie toteż  _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 3:26 pm Temat postu: |
|
|
| BeBe napisał: | W ogóle robienie survivora Doorsów jest przegięciem bo żaden zespół nie nagrał praktycznie wszystkich swoich płyt na tak wysokim, zajebistym poziomie toteż  |
+nieskończoność!  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 5:46 pm Temat postu: |
|
|
Miłą niespodziankę mi zrobiliście z tym głosowaniem na L.A. Woman, a ja się zastanawiałem, czy uda się ją w ogóle zepchnąć z podium. Właściwie dla mnie mogą wylecieć obie (tzn. Morrison Hotel i ta) naraz. Obie cierpią na zbyt duże ilości naraz bluesów, jak choćby nieznośne Cars Hiss by My Window. Morrison Hotel jest przy tym równiejsze, zwięźlejsze, ma ładniejszą okładkę i Blue Sunday. Oczywiście, żeby nie było, ja tam L.A. Woman całkiem lubię, uwielbiam Changeling i tytułowy, Love Her Madly, Jeźdźców, cytaty z Chopina itd., ale tych kilkunastu minut bluesowych fikołków pozbyłbym się z przyjemnością. _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 6:03 pm Temat postu: |
|
|
Wybierałbym pomiędzy "Morrison Hotel" i "L.A. Woman".
Ale jako, że na "Morrison Hotel", jest więcej utworów, które uwielbiam, to głos niech będzie na L.A. Woman. Nawet trochę podobne do siebie te albumy, mają bluesowe klimaty, ale na "E, lej łomem" odrobinę mniejsze natężenie utworów uwielbianych przeze mnie. No nie wiem, jak to uzasadniać. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 6:16 pm Temat postu: |
|
|
Nie, no bez jaj Oczywiście Morrison Hotel. Jak "L.A. Woman" wyleci przed tym i "Waiting For The Sun" to dziękuję bardzo. Głos czysto taktyczny, ale jak rozumiem trzeba uzasadnić... Na "Morrison Hotel" jest świetny blues Roadhouse Blues, psychodeliczne Waiting For The Sun, a przede wszystkim Peace Frog (mój ulubiony fragment albumu) i Blue Sunday. Ale wg mnie to ostatni album z Jimem jest ich najdojrzalszym osiągnięciem. I niczego nie ujmując wyżej wymienionym kawałkom z MH, to na ostatniej płycie z Jimem są: nieco purplowy (Manzarek gra jak Lord?) The Changelling, przebojowe Love Her Madly, pędzący świetny kawałek tytułowy, klimatyczny Hyacinth House i genialni Jeźdźcy... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 6:43 pm Temat postu: |
|
|
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 7:01 pm Temat postu: |
|
|
Pytanie. Czy tylko ja uważam Waiting for the Sun za najlepszą płytę Doorsów? _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Lut 28, 2012 7:12 pm Temat postu: |
|
|
| OberstPrymas napisał: | | Pytanie. Czy tylko ja uważam Waiting for the Sun za najlepszą płytę Doorsów? |
Ja, choć nie uważam za najlepszą a za ulubioną. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 1:20 am Temat postu: |
|
|
Morrison Hotel bo znam i lubię L.A. Woman. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 10:59 am Temat postu: |
|
|
Odpada- MORRISON HOTEL
Głosowało 12 osób z czego 7 się nie wygłupiało
* The Doors
* Strange Days
* Waiting for the Sun
* L.A. Woman
Wybieramy z tego NAJSŁABSZĄ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sro Lut 29, 2012 11:11 am Temat postu: |
|
|
Może dla których to jeszcze za wcześnie na tę płytę, no ale trudno. Mój głos leci na Waiting For The Sun. Na L.A. Woman(która przeczuwam, że już w tej rundzie odpadnie) nie podniosę ręki, bo jest zajebiście równa, zajebiście klimatyczna i zajebiście MHROCZNA! Tak, to zdecydowanie najmroczniejszy album Doorsów IMO(nie najlepszy, nie mój ulubiony, ale najmroczniejszy ) - zajebiście mi się przy nim czym czytało horrory S. Kinga. A przy pozostałych to już różnie bywało.
No a samo "Czekając Na Słońce", które właśnie nominuję... nigdy nie potrafiłem się do niej przekonać w całości, bo oprócz genialnych i jednych z najważniejszych utworów Doorsów w karierze("Not To Touch The Earth", "The Unknown Soldier", "Spanish Caravan" czy studyjnej wersji 'CELEBRACJI JASZCZURA" o której notabene niewielu pewnie fanów zdaje sobie sprawę, że ona w ogóle istnieje i jeszcze paru innych dobrych kompozycji jak np. "Hello I Love You"(chociaż z tym to mnie łączy już raczej po prostu sentyment, bo to pierwszy utwór Doorsów jaki w życiu usłyszałem)) jest jeszcze kilka takich które mnie do siebie nie przekonują, nigdy nie przekonywały i wątpię, żeby teraz nagle po 10 latach miały mnie ot tak po prostu chwycić. Przechodzę obok nich raczej obojętnie i nieraz je pomijam lub w ogóle do nich nie wracam. Patrzę na nie trochę jak na zapychacze, a mam tu na myśli m.in. "Love Street", "Wintertime Love" czy "My Wild Love"(za tym to zdecydowanie najmniej przepadam, bo po pierwsze a capella, a po drugie - praktycznie nic się tam nie dzieje, w kółko ta sama melodia). Bynajmniej jednak nie uważam tych piosenek za złe kompozycje. Tylko do mnie one po prostu nie trafiają.
Tak więc suma sumarum trochę nierówno mi się tego albumu słucha.
Oczywiście żal mi go będzie jak każdego, choć zdecydowanie najmniej na tym etapie.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Sro Lut 29, 2012 11:13 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|