| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Kto ma lepszy wokal? |
| Brian |
|
29% |
[ 45 ] |
| Roger |
|
70% |
[ 110 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 155 |
|
| Autor |
Wiadomość |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon Lip 03, 2006 8:54 pm Temat postu: |
|
|
O.K, a co myślicie o ich solowych utworach? Jak wam się podoba wokal obu panów na ich indywidualnych albumach?
Myśle, że w tej sytuacji różnią się Oni bardzo, bardzo i jeszcze trudniej porównac, ale mimo to obaj mają swój styl i ich wokale są w obu przypadkach idealnie dopasowane do atmosfery utworów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Pon Lip 03, 2006 8:55 pm Temat postu: |
|
|
| Wiki napisał: | Ja stawiam na Briana.Roger ma bardzo fajny głos,ale należy on do grupy głosów charakterystycznych,a nie dobrych.
Nie mam nic przeciwko glosowi Rogera...ale według mnie Brian ma lepszy.  |
Pewnie już tutaj pisałem, ale w zalewie różnorakich offtopów mogło się zagubić, więc chciałem tylko powiedzieć, że podpisuję się czterema kończynami pod postem Wiki.
Roger fajnie śpiewa, ale drażni mnie trochę jego maniera - w stylu Roda Stewarta. Brian jest delikatniejszy (na wokalu ofkoz ) - zawsze przyjemnie go posłuchać, bo udowadnia, że nie trzeba mieć super mocy w gardle, żeby PIĘKNIE śpiewać rocka.
Z piosenek śpiewanych przez Rogera lubię większość, ale jednak ballady Briana rulez!
EDIT: Pisałem tego posta nie widząc kwestii podniesionej przez poprzedniczkę, a zatem:
Z solowych dokonań zdecydowanie bardziej lubię Briana. Dlaczego? Po pierwsze - jak to stwierdziłem powyżej, w większym stopniu odpowiada mi jego wokal. Po drugie - Brian oprócz dobrego śpiewu, funduje nam niezłe popisy instrumentalne na gitarce. Roger - jako perkusista - nie ma takiego pola manewru. Stąd jego utwory często wypadają blado w takim porównaniu. Moim zdaniem. _________________

Ostatnio zmieniony przez szymek_dymek dnia Pon Lip 03, 2006 8:58 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
john14

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 73 Skąd: z planety HOT SPACE
|
Wysłany: Pon Lip 03, 2006 8:56 pm Temat postu: |
|
|
| TigerLily napisał: | O.K, a co myślicie o ich solowych utworach? Jak wam się podoba wokal obu panów na ich indywidualnych albumach?
Myśle, że w tej sytuacji różnią się Oni bardzo, bardzo i jeszcze trudniej porównac, ale mimo to obaj mają swój styl i ich wokale są w obu przypadkach idealnie dopasowane do atmosfery utworów. |
Hmmmm... jak na razie słyszałem tylko furię(O.K) _________________ The concept of Queen is to be regal and majestic. Glamour is part of us, and we want to be dandy."
~ Freddie Mercury ~ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ashanti Taylor

Dołączył: 29 Maj 2006 Posty: 398 Skąd: Bydzia (sercem i duszą w Anglii)
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 10:23 am Temat postu: |
|
|
| john14 napisał: | | Hmmmm... jak na razie słyszałem tylko furię(O.K) |
To sobie posłuchaj solowych piosenek Roger'a, bo ta Furia do mnie nie przemawia, wogóle solowe projekty Brian'a mi się nie podobają <-- a mam wszystkie albumy zarówno Roger'a i Brian'a.
TigerLily:
Jeśli chodzi o solowe projekty:
Roger - Man On Fire  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 10:36 am Temat postu: |
|
|
| ja uważam taki Another World lepszy od Hapinnes? Rogera.. zresztą, lepsze koncerty też dawał Brian, aniżeli Roger.. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 1:50 pm Temat postu: |
|
|
| Queen Fan napisał: | | ja uważam taki Another World lepszy od Hapinnes? Rogera.. zresztą, lepsze koncerty też dawał Brian, aniżeli Roger.. |
Zgadzam się...mimo, że na Happiness znalazłbym kilka kompozycji bijących te z Another World na głowę, to mimo wszystko wolę albumy Bri. A w Furii to się zakochałem xD. _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 3:23 pm Temat postu: |
|
|
Ja muszę przyznac, że równiez w solowych projektach Roger przekonuje mnie bardziej, ale nie twierdzę, że Brian nie potrafi mnie zaskoczyc - owszem zdaza sie i to w sensie pozytywnym. Obaj są utalentowani, w swoich klimatach czują się wspaniale i tak tez wypadają w partii wokalnej.
Tak, tak Ashanti: Roger i Man On Fire....sama wiesz  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 3:41 pm Temat postu: |
|
|
ja powiem tak.. back to the light podoba mi sie bardziej niz cokolwiek, co stworzyl roger, ale another world jakos mnie przez te lata nie przekonalo i wole na przyklad 'electric fire' rogerowe czy chocby 'happiness'... natomiast nigdy nie slyszalem the cross... jakos nigdy nie skusilem sie, zeby kupic winyla na allegro... moze jak spotkam w anglii za jakies smieszne pieniadze, to sobie kupie i poslucham... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 7:38 pm Temat postu: |
|
|
| A ja uważam te dywagacje za nieco jałowe. To tak jakby zastanawiać się, czy Bonn Scott miał lepszy głos niż Brian Johnson, czy Steve Hogarth ma lepszy głos niż Fish. Jednego jestem pewien: obaj mają o wiele mniej zdolności wokalnych niż Freddie, ale porównania między nimi są niedorzeczne. Każdy z nich śpiewa po prostu inaczej. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 7:46 pm Temat postu: |
|
|
Odpowiem to, co zwykle: w takim razie działalność Forum nie ma sensu - zamknijmy je od razu.
Przecież nie ma sensu dywagować o płytach - 'The Game' jest jaka jest, 'ANATO' jest jaka jest, nie ma co ich porównywać... Koncerty? W Earls Court była taka a taka setlista, w Milton taka a taka... Te koncerty są bardzo różne, nie ma po co o nich dyskutować i zastanawiać się, który lepszy... itp. itd.
Zostawmy tylko dział "Remixy do pobrania" i będzie cacy
No, oczywiście trochę przesadzam - ale przecież po to jest Forum, żeby wymieniać się poglądami. "Mnie bardziej podoba się wokal Rogera, bo: to, to, to...", "Ja z kolei wolę Briana ponieważ..."  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Dziś mój brat zapuścił sobie The Cross Shove it i po 5sek stwierdził -CO TO JEST DO DIABŁA!! Na Heaven for everyone stwierdził ale Roger ładnie śpiewa (chodziło mu o Freda, bo poznał jego głos) i stwierdził, że ta płyta to koszmar, że przypomina coś w stylu Policjanta z beverly Hills i z lękiem wziął Happiness i po 5 sek stwierdził, że to płyta z jakimś jękami zboczeńca dzwoniącego do kogoś!! A przed tym zapytał się czy tu będzie sama perkusja. Jak widać mój brat dostarcza mi rozrywki słuchając Queen, bo do dziś dnia nie wiem czemu lubi Las palabra the amor. Ale tak ogólnie głos Rogera lubi to apropo tematu a Bri lubi w '39
I racja nie można porywnywać głosów Rogera i Bri. Co innego głose Rogera z Rodem S.  _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
TigerLily

Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 231 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto Lip 04, 2006 8:20 pm Temat postu: |
|
|
Tak tez mogę przyznac, że głos Rogera bardzo przypomina tonację Roda S. jednak jest coś w głosie Roga co nie drażni tak jak to się dzieje w przypadku Roda (to tylko moje zdanie ). Jednak w tym porównaniu Roger lepiej wypada na tle utworów ciężkich, charakterystycznych dla Niego. Rod S. fajnie wypada w typowych balladach.
daga: Gratuluję brata  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Czw Lip 06, 2006 9:14 am Temat postu: |
|
|
ja stawiam na Rogera - na pewno możliwości wokalne miał większe np. słynne krzyki z In The Lap Of The Gods a poza tym głos miał bardzo charakterystyczny. A Brian nadawał się do śpiewania wolnych ballad - choć w sumie ciekawe jakby wyszło takie Some Day One Day z wokalem Rogera - zapewnie ciekawie
niestety z ich solowych utworów słyszałem tylko kilka, a z dyskografii Queen Roger śpiewał więcej piosenek które bardzo mi się podobają (np. Tenement Funster, I'm In Love With My Car, Fight From The Inside), a najlepsza piosenka z Brianem na wokalu to wg mnie Sail Away Sweet Sister. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fairy_King
Dołączył: 13 Lip 2006 Posty: 14
|
Wysłany: Czw Lip 13, 2006 11:25 am Temat postu: |
|
|
| Ani jeden ani drugi |
|
| Powrót do góry |
|
 |
white_queen

Dołączył: 17 Lip 2006 Posty: 149 Skąd: Żywiec
|
Wysłany: Pon Lip 17, 2006 9:07 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że Roger ma głos bardziej hmmm... profesjonalny? Tak, chyba właśnie tak. Chociaż ja wolę głos Briana. '39 przez długi czas był moją ulubioną piosenką Queenu  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Diodek

Dołączył: 06 Lip 2006 Posty: 60 Skąd: Grodzisk Wlkp.
|
Wysłany: Wto Lip 18, 2006 11:27 am Temat postu: |
|
|
Wolę głos Briana. Uważam, że ,a taki bardziej przejmujący głos. Rogera głos też jest świetny, ale jednak wolę Briana.  _________________ Friends Will Be Friends! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Paulina_Mercury
Dołączył: 17 Cze 2006 Posty: 308
|
Wysłany: Czw Lip 27, 2006 4:07 pm Temat postu: |
|
|
| kwak napisał: | ja stawiam na Rogera - na pewno możliwości wokalne miał większe np. słynne krzyki z In The Lap Of The Gods a poza tym głos miał bardzo charakterystyczny. |
Zgadzam się, ja również zaznaczyłam Rogera właśnie dlatego. Choć uważam, że głos Rogera jest lepszy, przyjemniej mi się słucha Briana. Zdecydowanie wolę posłuchać Sail Away Sweet Sister czy '39 niż np. I'm In Love With My Car czy Rock It. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tlenaque

Dołączył: 31 Lip 2006 Posty: 9 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 8:14 pm Temat postu: |
|
|
Moim faworytem jest Brian. Roger ma rewelacyjny glos, bardzo charakteerystyczny, o wiekszej skali, mocy i ekspresji, ale jesli chodzi o kolory dzwiekow i klimat spiewania jest dla mnie troche za szorstki. Lubie powerne glosy, ale gladsze, cieplejsze (Ian Gillan, Ronnie James Dio, David Byron). I pewnie dlatego wole glos Briana, moze nie tak spektakularny, ale brzmiacy znakomicie. A i czadu dac potrafi chlop, jak spiewa "Too Much Love Will Kill You" na zywo to mnie rozwala. Bije podejscie Queen do tego utworu na glowe. Zawsze mam wtedy TAKIE ciary... mmm... No i ten kontrast w II czesci - a dobvrze uzyty kontrast to podstawa rasowego rocka, imho. _________________ Was it all worth it
Giving all my heart and soul staying up all night
Living breathing rock'n'roll this never ending fight
Was it all worth it
Yes it was a worthwhile experience
Ha ha ha ha HAAA!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Glos Rogera ma wielka moc i naprawde niezle warunki. Dlatego zaglosowalem na niego. Lepiej sprawdza sie w mocnych kawalkach, gdzie jego glos ma sile dzwonu Zygmunta.
Brian glos bardziej nadaje sie do wolniejszych i spokojniejszych utwor, ale gdybym powiedzial ze Roger sie w spokojnych kawalkach nie sprawdza to bym sklamal:)
Poza tym swietne chorki robi  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 9:27 pm Temat postu: |
|
|
| Głos Brian'a ma jedną wadę, jest za delikatny i czasem z trudem wydobywa się ponad gitarę. Najlepszym tego przykładem jest utwór "Long Away". Atutem głosu Roger'a jest właśnie power. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 9:33 pm Temat postu: |
|
|
| Gohan napisał: | | Atutem głosu Roger'a jest właśnie power. |
I o ile mnie słuch nie myli właśnie tego powera Roger wykorzystał w Long Away:
"Did we leave our way behind us?
Such a long long way behind us
Who knows when now who knows where
Where the light of day will find us?
Look for the day" <--- właśnie tutaj!
Jeżeli się myle, niech ktoś mnie poprawi, ale dałbym rękę uciąć, że to Rog  _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen
Ostatnio zmieniony przez PiotreQ dnia Pią Sie 04, 2006 9:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 9:34 pm Temat postu: |
|
|
Ale w studiu głos osobno się podgłaśnia i przycisza... _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gohan

Dołączył: 19 Cze 2006 Posty: 1151 Skąd: Gogolin
|
Wysłany: Pią Sie 04, 2006 9:51 pm Temat postu: |
|
|
| Tak, w tym miejscu to Roger. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hamburger

Dołączył: 22 Maj 2007 Posty: 215 Skąd: z fabryki wafelków
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 8:33 am Temat postu: |
|
|
Ja tam wolę wokal Maya, według mnie zdecydowanie lepiej brzmi, bo w piosenkach Briana potrafiłem się zakochać (choćby 'Sail away sweet sister'), a w piosenkach Rogera - nie. Trzeba jednak przyznać, że wokal Rogera robił wiele dobrego na koncertach, kiedy Freddie nie zawsze wyrabiał, a Taylor osiągał wtedy najwyższe dźwięki za niego
Kurczę, już myślałem, że fajny temat wymyśliłem w Recenzjach, ale zablokowali go i odesłali do tego wątku xD Czy Wy założyliście już wszystkie możliwe tematy o Queen?  _________________ The one thing we're all waiting for
Is peace on Earth, an end to war
It's the miracle we need
The miracle... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 9:58 am Temat postu: |
|
|
| hamburger napisał: | Kurczę, już myślałem, że fajny temat wymyśliłem w Recenzjach, ale zablokowali go i odesłali do tego wątku xD Czy Wy założyliście już wszystkie możliwe tematy o Queen?  |
Prawdopodobnie tak... Wiesz, jest opcja 'Szukaj', tak na przyszłość... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Vedono

Dołączył: 01 Cze 2007 Posty: 143 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 11:46 am Temat postu: |
|
|
| Jak dla mnie zdecydowanie Roger. Moc, expresja i jak potrzeba delikatność. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
astera_94

Dołączył: 08 Lip 2007 Posty: 112 Skąd: Jaworzno
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 11:51 am Temat postu: |
|
|
Ja tam wolę Briana (zresztą, zaraz po Freddiem mój idol, faworyt!! Nawet pod względem urody ). Wolę jego wersję "Too much love will kill you" i ten jego delikatny, nosowy głosik...Cudo :* |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 3:02 pm Temat postu: |
|
|
| Co z tego że Brian ma delikatny wokal skoro na żywo fałszuje że nie da się tego słuchać? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Stone Cold

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 886 Skąd: Gdańsk / Bristol
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 4:05 pm Temat postu: |
|
|
| kot napisał: | | Co z tego że Brian ma delikatny wokal skoro na żywo fałszuje że nie da się tego słuchać? |
Dokładnie. Brian mógłby wreszcie uzmysłowić sobie że nie jest dobrym wokalistą zresztą nawet nie średnim... po prostu cienizna. Dla zaślepionych Briana "wokalem" polecam przesłuchać ponownie Tie Your Mother Down z FM Tribute gdzie Joe Elliott ratuje pseudo występ _________________ And that's the bottom line because Stone Cold Said So!
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Czw Sie 30, 2007 4:07 pm Temat postu: |
|
|
Głos Briana brzmi nieźle tylko w studio. Na koncertach jego wokal to kompletna porażka (w większości przypadków). _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|