| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ligę Mistrzów 2012/13 wygra... |
| Real Madryt |
|
21% |
[ 9 ] |
| Chelsea Londyn |
|
2% |
[ 1 ] |
| FC Barcelona |
|
31% |
[ 13 ] |
| Manchester City |
|
2% |
[ 1 ] |
| Juventus Turyn |
|
7% |
[ 3 ] |
| Manchester United |
|
12% |
[ 5 ] |
| Bayern Monachium |
|
7% |
[ 3 ] |
| Paris SG |
|
0% |
[ 0 ] |
| ktoś inny |
|
14% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 6:56 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | Fenderek napisał: | | To co dzisiaj grali Mascherano i Abidal to była KATASTROFA. | No błagam Cię... A kto zagrał dobrze? Dani Alves też zagrał słabo co oznacza, że cały blok defensywny ma jeszcze sporo do przepracowania (podobnie jak i inne formacje). Cały zespół był wczoraj słabo dysponowany, a Ty skupiasz się tylko na obronie. Ciekawe dlaczego... |
Dlatego że była wczoraj ogromnym problemem- o czym mam pisać, że Guardiola miał piękną fryzurę? Co w tym dziwnego- od jakiegoś czasu twierdzę, ze obrona jest naszym problemem i dziwne, ze w meczu który to potwierdza o tym piszę? No proszę Cię... nie, skupię się na Messim, on będzie naszym problemem w tym sezonie...
Pytasz kto zagrał dobrze- Adriano kompletnie zneutralizował Di Marię. Sanchez charował za dwóch, jego dryblingi były bezproduktywne, ale kilka razy fantastycznie wrócił i pomógł obrońcom, tego generalnie wczoraj bardzo brakowało, tego zwykłego pressingu. No i Valdes, który chyba za Guardioli nie miał jeszcze tyle roboty i którego za bramki winić nie można. Co, nijt dobrze nie zagrał? Bzdura. Ale bzdurą jest też twierdzenie, że w obronie jesteśmy na dziś cacy i OK. W ogóle to dziękować powinniśmy bogu za ten strajk, który może dojść do skutku bo na początku sezonu mamy Malagę (wydali więcej niż Real na transfery0 i Villareal (nigdy nam nie leżą) a nie jesteśmy w ogóle przygotowani, te dwa tygodnie mogą być zbawienne... ale tak to jest jak zamiast okresu przygotowawczego jedzie się w trasę zarabiać pieniądze... no w końcu za coś trzeba tych wychowanków potem wykupywać... Tyle lat się śmialiśmy z Realu, że mają jakiegoś bukmachera na koszulkach, że zamaist przygotowywać się do sezonu oni robią komercyjny cyrk objazdowy, itd... Helloł! A Hleb jak nie sprzedany tak nie sprzedany, Keirrison ciągle jest nasz, nie wiadomo po jaką cholerę... sprzedajcie ich za choćby 1/4 wartości, odzyskajmy COKOLWIEK z tego co za nich bez sensu daliśmy!!! I nie będzie trzeba grać jakiegoś debilnego sparringu w nikomu nie pasującym terminie tylko mecze z takimi zespołami jakich wybierze trener, w takim czasie jaki trenerowi pasuje itd... Sorry, ale przedsezon w wykonaniu Realu wyglądał dużo bardziej profesjonalnie niż w naszym- to jest pierwsza taka sytuacja od kilku lat... nie podoba mi się to. Bardzo!
Dani Alves kilkoma fantastycznymi wślizgami zatrzymał szarżującego Ronaldo. Więc bez przesady z tym słabym meczem. Byli tacy, którzy grali lepiej, byli tacy którzy grali gorzej. Generalnie cały zespół był beznadziejnie przeciętny- ale w tej przeciętności Abidal był absolutnie OKROPNY. Nie wiem jaki Ty mecz oglądałeś, ale to co oni z Javierem grali to był najgorszy występ naszej obrony od lat. Widziałem więcej spokoju i pewniejsze interwencje w polskiej Ekstraklasie. Każda wrzutka na Benzemę to był popłoch. dwóch środkowych dookoła Benzemy a ten bez najmniejszych problemów dochodzi do sytuacji. Gdyby tam był ktoś skuteczniejszy i z lepszą psychiką w rewanżu można by było wystawić rezerwy- byłoby po ptokach. I to jest problem- bo myślisz, ze Arsenal, Chelsea czy ktokolwiek inny pójdzie z nami na wymianę ciosów w środku pola? Nie, będą grać z kontry, grać szybkimi skrzydłowymi i wrzucać tego typu piłki na swoich Van Persich, Torresów czy innych Eto'o... i będzie źle. Eric potykał się o własne nogi, mam nadzieję, ze szybko odzyska formę z poprzedniego sezonu, kiedy wydawał się pewniejszy na środku niz Pique... Musi, bo będziemy w czarnej dupie. Jest nam bardzo potrzebny, zdrowy i w formie. To samo zresztą dotyczy Puyola- jego brak jest tak samo widoczny jak brak Xaviego. Tylko że ten już swojego zmiennika nie ma.
Taka mała statystyka pod rozwagę- z Puyolem w skladzie w zeszłym sezonie wygraliśmy wszystkie mecze, 100%. Bez Puyola- 62,5% rozegranych meczy. Zbieg okoliczności? Dupa. Trzeba IMO być bardzo ślepym, żeby nie widzieć, ze ewentualna nieobecność Tarzana to nasz ogromny problem. Śmiem twierdzić, ze podopbnego kalibru jak nieobecność Xaviego czy Messiego. Bez Puyola Pique czy Abidal wyglądają o połowę gorzej niż kiedy ten jest na boisku. To coś jak Xavi w pomocy. Tylko że Puyol jest starszy... Mówisz priorytety... Priorytetem powinien być ktoś, kto sprawi, ze keidy nadejdzie ten niezwykle smutny dzień, kiedy Puyola nie będzie, żeby jakoś to ciągle wyglądało, żeby był ktoś w jego miejsce. IMO to jest priorytet i modlę się, żeby Puyol szybko wrócił i rozegrał kolejny kapitalny sezon, bo bez niego z tyłu potrafi być naprawdę słąbiutko. A przy takim Realu nie możemy sobie pozwolić na stratę zbyt wielu punktów w lidze, to znowu będzie musiało być coś w okolicach 100 punktów...
Meritum tego o czym mówię- to nie jest tak, że Cesc jest beznadziejny i że go w ogóle nijak nie chcę. Ale uważam, że to jednak środkowy obrońca jest i był priorytetem.
Jeszcze jedno, pytałeś czemu kiedyś coś tłumaczyłem tak a teraz mogę mówić nieco inaczej. To się nazywa perspektywa, ocena na gorąco i ocena po czasie mogą się różnić, bo i inna perspektywa patrzenia na te wydarzenia. Nie jest ważne czy transfery obrońców były Txikiego czy Pepa- były do tej pory fatalne, wyjątkami są Adriano i Alves i w jakimś tam stopniu Maxwell (choć specjalnie mu nie ufam). Nie liczę Mascherano, bo nie przychodził jako obrońca i w sumie bezpieczniej się z nim czuję jako DM... Ibra może był i drugą opcją- ale ta druga opcja kosztowała takie pieniądze jakie w tym okienku zapłaciliśmy za Fabregasa i Sancheza. PLUS ETO'O. Pep dał temu błogosławieństwo. Myślę, że było kilku innych napastników w Europie którzy daliby nam tyle samo a kosztowaliby o połowę mniej. Chygrynski był już numerem jeden dla Pepa- i tak, może i pochopnie, ale... czy Dmitro jakoś specjalnie wybuchł z powrotem w Szachtarze? Z perspektywy czasu ten transfer wydaje się chyab jednak niezwykle drogą fanaberią. Nie stać nas na takie. I dlatego z niepokojem patrzę na to, ze nie ma alternatywy dla Puyola. NIE MA. I naprawdę głęboko zastanawiam się, czy ona nie jest ważniejsza niż alternatywa dla Xaviego- albo przynajmniej równie ważna. Mówisz priorytety- i właśnie mój jest trochę inny. Mam prawo nie uważać Guardioli za absolutnego nadczłowieka, którego każda ocena i decyzja jest tylko boska. Jestem daleki od jeżdżenia po nim jak kilka innych osób tutaj, uważam że szybko się uczy i szybko potrafi naprawić swoje błędy (końcówka sezonu Bojan zamiast Ibry, co kompletnie pogrążyło ich jakiekolwiek stosunki), uważam że stworzył najwspanialszą Barcelonę, jaką kiedykolwiek widziałem, najwspanialszy zespół jaki kiedykolwiek widziałem, ale... ja chcę tego więcej. Chcę dalej. I moim zdaniem (mam prawo mieć swoje) obrona jest tu równie kluczowa jak i inne formacje. Naszą największą zaletą jest BALANS między indywidualnościami a grą zespołową, między obroną całym zespołem a atakiem całym zespołem. To nigdy nie ograniczało się do pomocy i nigdy nie będzie. Chcę nadal widzieć ten balans, uważam że jest dla nas absolutnie kluczowy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
krs

Dołączył: 02 Sty 2007 Posty: 1677
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 8:19 pm Temat postu: |
|
|
| Mmm... ależ smacznie gra Lech - piękna, po prostu piękna piłka. Cudowne wymiany podań - po kilkadziesiąt - i szybkie zagrania na pierwszy kontakt. Jak słusznie zauważył komentator - lechici dali Bełchatowowi lekcję futbolu. Na dziś Lech gra najlepszą (i zdecydowanie najładniejszą) piłkę w lidze. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 11:14 pm Temat postu: |
|
|
Ja w ogóle mam wrażenie, że poziom naszej ligi zaczyna zwyżkować. Zresztą widać to po Europejskich Pucharach, gdzie już od x czasu nie było trzech drużyn w połowie sierpnia. Mam tylko nadzieję, że to wszystko rozwinie się w jeszcze piękniejszą rzecz. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 11:18 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Dlatego że była wczoraj ogromnym problemem- o czym mam pisać, że Guardiola miał piękną fryzurę? Co w tym dziwnego- od jakiegoś czasu twierdzę, ze obrona jest naszym problemem i dziwne, ze w meczu który to potwierdza o tym piszę? No proszę Cię... nie, skupię się na Messim, on będzie naszym problemem w tym sezonie...  | Jakim problemem? To był pierwszy poważny mecz w sezonie. Tydzień temu trzech z czterech piłkarzy z naszej obrony korzystało z uroków południowoamerykańskich plaż, więc nie bardzo rozumiem czego Ty wymagasz. I twierdzę do tego, że Mascherano zagrał całkiem przyzwoite zawody - może i puścił swoje, ale dwa razy wybił Benzemie piłkę w ostatniej nanosekundzie ze statystycznego punktu widzenia zanotował 11 odbiorów, a to dobry wynik.
| Fenderek napisał: | | Generalnie cały zespół był beznadziejnie przeciętny- ale w tej przeciętności Abidal był absolutnie OKROPNY. Nie wiem jaki Ty mecz oglądałeś, ale to co oni z Javierem grali to był najgorszy występ naszej obrony od lat. | Powtarzam: oni jeszcze nie są w formie. Co tu się dziwić, że grali słabo skoro mieli na przeciwko piłkarzy, którzy chcieli i mieli siłę zapierdalać? Zespół, który był w końcówce przygotowań i całe swoje tournee skupił na przygotowaniu do tego meczu? Daj temu Abidalowi dojść do formy to jeszcze będziesz z niego zadowolony. Zapomniałeś już jak grał przed wykryciem u niego choroby? Sam wtedy mówiłeś, że Abidal w takiej formie jako stoper jest lepszy od Puyola i Pique. I to była prawda. Więc mam do Ciebie tylko taką prośbę żebyś uwierzył słowom Vilanovy i Guardioli, którzy jasno mówią, że Barca nie będzie grała na maksimum swoich możliwości w tym okresie, bo nie jest do tego przygotowana, a nie ma sensu forsować tempa, bo ważniejsze będzie to co wydarzy się później.
| Fenderek napisał: | | Taka mała statystyka pod rozwagę- z Puyolem w skladzie w zeszłym sezonie wygraliśmy wszystkie mecze, 100%. Bez Puyola- 62,5% rozegranych meczy. Zbieg okoliczności? Dupa. | Nie jest to zbieg okoliczności. Ale nawet gdybyśmy teraz kupili jeszcze trzech zajebistych obrońców, to i tak nic nie zmieni tego, że jak Puyola nie ma to jest lipa. Barcelonie potrzebny jest stoper, który potrafi wyprowadzić piłkę. Takich na rynku nie ma teraz. Chyba że uważasz, że są, to poproszę nazwiska. Dlatego właśnie wchodzi Fontas i Bartra, bo gość, który zastąpi tego smutnego dnia Carlesa musi być tutaj wychowany i rozumieć każdy aspekt gry. Dla przykładu taki Caceres absolutnie nie jest i nigdy nie był słabym obrońcą, ale był zbyt prostolinijny żeby tutaj grać
Popatrz na to z innej strony: nominalnie jako stoperów mamy Pique i Puyola. Od biedy jako stoper może zagrać ktoś z trójki Abidal/Busquets/Mascherano, na słabszych przeciwników jest Fontas/Bartra (szczerze mówiąc ten pierwszy jara mnie bardziej od Thiago - i to od dawna!), czyli na różne okresy sezonu mamy SIEDMIU stoperów - przy czym jak mówię - uważam, że któryś z ostatniej pary będzie powoli przygotowany jako następca Tarzana. Na bokach obrony mamy: od prawej Alves i Adriano, na lewej Maxwell i Abidal. Gdzie tutaj widzisz miejsce dla kolejnego obrońcy? Naprawdę tego nie rozumiem, bo uważam, że jest to bardzo, bardzo mocno obsadzona pozycja.
Co do okresu przygotowawczego to się zgodzę. Objazdowy cyrk i tyle. Ale niestety, w dzisiejszych czasach w piłce bardzo liczy się kasa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 11:43 pm Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | Co tu się dziwić, że grali słabo skoro mieli na przeciwko piłkarzy, którzy chcieli i mieli siłę zapierdalać? Zespół, który był w końcówce przygotowań i całe swoje tournee skupił na przygotowaniu do tego meczu? |
Twierdzisz, że te wszystkie mecze presezonu były potrzebne, żeby przygotować się do walki konkretnie o Superpuchar? Słowa Mou z konferencji prasowej - "Powiedziałem zawodnikom, że nie przygotowywaliśmy się do superpucharu tylko do całego sezonu." mówią same za siebie. Superpuchar nie jest traktowany w Realu jako najważniejsze trofeum. Nie ma wielkiego ciśnienia, żeby koniecznie je zdobyć. Oczywiście, byłoby miło, tym bardziej pokonując Barcelonę, ale to nie jest rzecz najważniejsza w tym sezonie i Mou nie skupił całego tournee na przygotowaniu do tych meczów, a do całego ciężkiego sezonu. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2011 12:39 pm Temat postu: |
|
|
Hmm... nevada, to jak wytłumaczysz, że na Chińczyków Mourinho wychodził podstawowym składem - bardzo podobnym do tego, który wystąpił w niedzielę - i, nie oszukujmy się, grał na pełnych obrotach? Wiesz, czytając konferencję Mou (to gadanie o drugim lepszym sezonie, że to specjalista od Superpucharów) myślę, że jednak ma wielkie parcie na to trofeum, ale to tylko moja opinia
A co wczoraj Kun Aguero wyczyniał w swoim debiucie w City to była miazga. Dwa gole - w tym jeden naprawdę fajny i genialna asysta do Silvy. Zawsze wiedziałem, że Kun w formie gwarantuje rozpierdol, ale to co zrobił wczoraj... Poezja. Dobrze, że go w końcu Real nie zakontraktował bo gdyby on w niedzielę był na miejscu Benzemy to pewnie Barcelona na rewanż mogłaby wystawić rezerwy bo byłoby pozamiatane. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 10:11 am Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | Hmm... nevada, to jak wytłumaczysz, że na Chińczyków Mourinho wychodził podstawowym składem - bardzo podobnym do tego, który wystąpił w niedzielę - i, nie oszukujmy się, grał na pełnych obrotach? Wiesz, czytając konferencję Mou (to gadanie o drugim lepszym sezonie, że to specjalista od Superpucharów) myślę, że jednak ma wielkie parcie na to trofeum, ale to tylko moja opinia  |
Zaraz, zaraz Dopiero pisałeś o całym presezonie A że drużyna jakoś przygotowuje się również do tego meczu, to nic niezwykłego. Kto by nie chciał zdobyć trofeum zabierając je Barcelonie? Ale na pewno przygotowania nie były podporządkowane tylko tym starciom. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 6:41 pm Temat postu: |
|
|
No miałem na pewno na myśli mecz w Berlinie, dwa (?) w Chinach (ile dokładnie - nie wiem), a tourne Realu po Ameryce nie widziałem.
Za 4.5h rewanż. Jeżeli wyjdziemy podstawowym składem to uważam, że na swoim stadionie mamy szansę, chociaż dalej fizycznie Real ma ogromną przewagę. Real dominuje, jednak myślę, że zniwelujemy ich przewagę własnym boiskiem oraz zmianami. Jeden napastnik i pomocnik ze ścisłego topu w drugiej połowie na świeżości za zmęczonych piłkarzy pierwszej 11. Mimo słabej formy fizycznej nasza gra dzięki temu nie straci mocno na intensywności w decydującej fazie meczu. Na to liczę
Naszły mnie tylko dwie myśli: jeszcze parę lat temu przed każdym Gran Derbi czuło się klimat święta, wielkiej wieczerzy, uczty... Była i nerwowość i radość, a po przegranej na Bernabeu 4:1 nie było jakiejś wielkiej spiny. Teraz przed każdym GD czuje się, jakby miała nastąpić wojna totalna, bez żadnych przejawów zdrowej i normalnej rywalizacji. Dla dobra El Clasico Mourinho musi odejść!
Druga sprawa - Mou zniszczył Xabiego Alonso - jednego z moich ulubionych piłkarzy spoza Barcy. Ten przyjaźnie nastawiony do przeciwnika człowiek, miły, sympatyczny, który potrafił przeprosić po faulu i podać poszkodowanemu dłoń teraz brutalnie kosi, macha rączkami po ewidentnym przewinieniu, po prostu prezentuje esencje stylu pajaca Jose. Szkoda go...
Aha - no i żeby nie było. Wcześniej oczywiście obejrzę Wisłę bardzo, bardzo mocno im kibicując  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 6:55 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem, ja tam przed tymi Superpucharami powiem szczerze wielkich zastrzeżeń do Mourinho nie mam. I było nie było- w pierwszym meczu Real grał nawet ładnie i żadnych zastrzeżeń też do tego nie można mieć. Że Khedira to bardziej zapaśnik niż piłkarz jakoś już się jakiś czas temu przyzwyczaiłem, ale... ostatni mecz był bardzo normalny, zwłaszcza jesli go porównać do półfinałów LM z zesżłego roku czy finału PK.
Guardiola ma rację- muszą szybciej operować piłką, w Madrycie grali nieprawdopodobnie ślamazarnie. I obrona musi być pewniejsza, nie możemy liczyć na to, ze Benzema znowu postanowi pobić rekord Guinessa w ilości zmarnowanych "setek" w jednym meczu...
Jestem cichym optymistą- było nie było pięć razy z rzędu nie przegraliśmy na Santiago Bernabeu (to najgorsza seria Realu przeciw Barcelonie w historii klubu!), u siebie raczej też oduczyliśmy się przegrywać... 90tys. kibiców jednak będzie tym 12-tym zawodnikiem. Ciekaw jestem jak w kolejnym "klasyku" wypadną tacy zawodnicy ja wcześniej wspomniany Khedira czy Ozil. Na razie kiedy grali na Camp Nou było widać, ze nerwy pętały im nogi i grali znacznie poniżej swoich umiejętności. Ciekawe jak będzie dziś...
To jest mało znaczące trofeum, ale zwycięzca będzie miał psychologiczną przewagę nad rywalem no i... no i miło byłoby mieć ten pierwszy z sześciu  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 7:22 pm Temat postu: |
|
|
Nie masz zastrzeżeń, bo się jeszcze Mourinho nie wypowiedział w tym sezonie ale za to Karanka nadrabia za bossa ('Pewne rzeczy się nie zmieniają')...
Ostatni mecz był normalny (nie licząc zachowania Pepe i Khediry) dlatego bo Real był lepszą drużyną i poszczególni piłkarze nie musieli braków w umiejętnościach nadrabiać chamstwem. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 7:27 pm Temat postu: |
|
|
Jak to nie, był wywiad przed pierwszym meczem. Tyle że nic wielkiego na temat Barcelony nie powiedział, wręcz odpowiedział dziennikarzom "nie mam nic do powiedzenia na temat rywala" i tylke. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 9:14 pm Temat postu: |
|
|
Cholera Wisła nie wygląda za dobrze... Ciężko będzie... _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 9:38 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsza połowa pierwszej połowy to istne drżenia serca. Ailton kręcił Wiślakami jak Kaczyński Polakami w swoim spocie wyborczym.
Dopiero coś się zaczęło dziać od 30-tej minuty. Bardziej to indywidualne zrywy, ale cholera... 1:0 będzie świetnym wynikiem. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 9:45 pm Temat postu: |
|
|
| Mattey napisał: | Pierwsza połowa pierwszej połowy to istne drżenia serca. Ailton kręcił Wiślakami jak Kaczyński Polakami w swoim spocie wyborczym.
|
Całe szczęście, że nie jak Tusk, bo by sprawa awansu była już dawno przesądzona na korzyść Cypryjczyków  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 9:52 pm Temat postu: |
|
|
<offtop>Tusk chyba nie występuje jak na razie w żadnym spocie. </offtop>
Nie bardzo rozumiem sensu rozgrywania krótkich rzutów rożnych... Wszak żadna z nas Barcelona i żadnego zagrożenia nie stworzyliśmy. Ale nie narzekam, bo może upragniona bramka tak właśnie padnie. _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 10:50 pm Temat postu: |
|
|
Bardzo, bardzo ważna wygrana. Wtorkowy rewanż będzie za to nieprawdopodobną nerwówą, ale nie ma co narzekać, bo przez piętnaście lat odkąd nas nie ma w LM, to będzie dopiero drugi (sic!) mecz o takim ciężarze gatunkowym (po tym z Panathinaikosem).
Zdaje się, że Wisła zaparkuje cały tabor pociągów, autobus przegubowy, czołg i wartburga przed polem karnym. I to będzie najdłuższe 90 minut w życiu wielu z nas... _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 10:50 pm Temat postu: |
|
|
No panowie, tak blisko jeszcze nie było. W sumie Apoel bardzo poprawnie w obronie. Jeden błąd i stracili bramkę. Na Cyprze trzeba będzie dużo biegać i bronić. Myślę jednak, że dadzą radę. Ale dość już o meczyku... Czas na prawdziwą piłkę nożną.  _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mattey

Dołączył: 08 Lip 2006 Posty: 1417 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Sie 17, 2011 10:53 pm Temat postu: |
|
|
Szkoda, że pierwszy mecz nie był jednak na Cyprze. Może APOEL trafiłby na strajk PKP i nie dojechałby do Krakowa na rewanż i mielibyśmy walkowera... A tak trzeba będzie awansować na legalu  _________________ Pierwszy Mattey Forum
Pierwszy vice Pisarz Forum 2007!
wg Fenderka: Pierwszy Humorysta Forum 2009!
wg NARa: Drugi Fenderek! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:01 am Temat postu: |
|
|
Abidal, Pique, Masche i Dani Alves zmietli dzisiaj system. Co teraz Fenderku powiesz o obronie?
Pepe, Marcelo, Mourinho - WYPIERDALAĆ!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:07 am Temat postu: |
|
|
O, Real nie umie przegrać z klasą, to ci niespodzianka...
Marcelo to absolutny pajac. Pepe powinien się gdzieś leczyć. A ktokolwiek zauważył jak Mourinho chwyicł w całym zamieszaniu kogoś za ucho? Kamery uchwyciło, to nie ma prawa przejść bez konsekwencji. Ale już Ozil mnie rozpieprzył, takiego frajerstwa się po nim nie spodziewałem.
Messi bez formy strzela w dwóch meczach Realowi trzy bramki. Jeden wielki LOL. KAPITALNA zmiana Adriano, ten zawodnik w tych dwóch meczach bardzo mi się podobał. Abidal duuuuuuuuuuuużo lepiej z lewej niż kilka dni temu na środku. Mascherano u boku Pique dużo pewniej niż z Abidalem. Świetny początek meczu w wykonaniu Pedro, potem gdzieś zniknął. Dziś było ewidentnie widać, ze pomoc Xavi-Iniesta-Busquets nie ma alternatywy. Cesc-sresk, nawet widząc jak padła bramka na 3:2 życzyłem mu żeby to była jego (bo nie zauważyłem kto trafił)- sorry, mimo iż pochodzi z La Masii to lat grania razem się nie zastępuje w kilka dni/tygodni.
To ciągle nie była ta Barca, ale to była Barca z ogromnym charakterem. I w sumie to cieszy najbardziej. Dziś kilku zawodników pokazało te cechy, które kiedyś przypisywano tylko Puyolowi. Brawo.
Pierwszy zdobyty. Zostało pięć.
PS
http://www.facebook.com/photo.php?fbid=178905148848626&set=a.111098415629300.16309.111095378962937&type=1&theater
TEN SKURWYSYN POWINIEN POWĘDROWAĆ NA PÓŁ ROKU NA TRYBUNY. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sie 18, 2011 1:08 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:08 am Temat postu: |
|
|
| Cytat: | | Czas na prawdziwą piłkę nożną. |
No chyba nie do końca. To co działo się w końcówce było kompletnie beznadziejne...
Ogólnie Real wizualnie wygrał dwumecz, niestety wynik tego nie odzwierciedla. Nawet domena Barcy czyli posiadanie piłki była po stronie Realu, no cóż... _________________
last.fm
Ostatnio zmieniony przez Faraday dnia Czw Sie 18, 2011 1:15 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
nevada

Dołączył: 22 Sty 2007 Posty: 753 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:13 am Temat postu: |
|
|
Czy Barcelona słusznie zdobyła ten Superpuchar? Mam wątpliwości. Real był lepszy w pierwszym pojedynku. W drugim, szczególnie w drugiej połowie także. Zabrakło skuteczności i wykończenia akcji. Sęk w tym, że Barcelona ma Messiego, który rozstrzygnął kwestię pucharu. Benzema pokazał, że lepiej radzi sobie na skrzydle i tam powinien grać od początku w obu pojedynkach.
Zachowanie Marcelo jest poniżej jakiejkolwiek krytyki i żałuję tylko tego, że zapewne wszyscy będą wszędzie o tym trąbić, a nie będzie się zauważać całego, bardzo dobrego przecież meczu i tego, że to Real był stroną dominującą przez większość pojedynku. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:17 am Temat postu: |
|
|
| nevada napisał: | | Czy Barcelona słusznie zdobyła ten Superpuchar? Mam wątpliwości. |
2:2
3:2
Ja nie mam.
| Faraday napisał: | | Nawet domena Barcy czyli posiadanie piłki była po stronie Realu, no cóż... |
Nie wiem, jaki Ty mecz oglądałeś...
W pierwszym meczu było 52% dla Barcy, w drugim 60% do 40% dla Barcy. Rzeczywiście, było po stronie Realu...
| nevada napisał: | | i żałuję tylko tego, że zapewne wszyscy będą wszędzie o tym trąbić, a nie będzie się zauważać całego, bardzo dobrego przecież meczu i tego, że to Real był stroną dominującą przez większość pojedynku. |
Zgadza się, tylko... to nie pierwszy raz i... link wyżej, to co zrobił Mourinho to już jest w ogóle skandal i wieś maksymalna. Sorry, ale... nic dziwnego, że potem najfajniejsze choćby wydarzenia na boisku schodzą na plan dalszy... jeżeli tego typu wydarzenia przyćmią to, co było w tych meczach dobre (np. dla Realu)- to właściwie jest na własne życzenie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Czw Sie 18, 2011 1:22 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:21 am Temat postu: |
|
|
Ja też nie mam. Jak ktoś się obsrał stając na przeciwko wakacyjnej wersji Barcelony to nie ma w ogóle sensu rozważać czy słusznie przegrał.
Po raz kolejny zniszczono zajebisty spektakl. Jak się nie potrafi opanować nerwów, to może trzeba zmienić dyscyplinę sportu...? Oby jak najmniej meczów z Madrytem jeżeli będzie tam nadal Mourinho. Żałosne zachowanie jego i Marcelo - tego nie da się niczym usprawiedliwiać.
Fajnie, że wygraliśmy - teraz powrót do przygotowań i wreszcie mecze z grą w piłkę przez cały ich czas trwania.
http://www.youtube.com/watch?v=uUgOuzWvDfE&feature=youtu.be
Zachowanie Mourinho niczym jakiegoś smarkacza - zaczepię i uciekam! I ta mina. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:24 am Temat postu: |
|
|
http://watchitby.com/youtube/uUgOuzWvDfE
Chamstwo. Chamstwo, chamstwo, chamstwo. Ten facet nie ma za grosz klasy. ZA GROSZ. Zajebiście się cieszę, ze ten pierdolony hipokryta chyba jednak za to trochę beknie i że złapały to kamery telewizyjne...
Dziwne, że potem taki Marcelo zachowuje się tak a nie inaczej? Naprawdę kogokolwiek to dziwi? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:27 am Temat postu: |
|
|
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=kPGx2hkhnhw to też warto zobaczyć.
Konferencja buca na żywo:
Mourinho: "Putting finger in eye Tito Vilanova? I don't know any Pito Vilanova..." toś go dzisiaj Fenderek w porę pochwalił
Marcelo mnie nie dziwi. Ale tak jak już pisałem dzisiaj, szkoda sympatii do Xabiego Alonso.
Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Czw Sie 18, 2011 1:28 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:28 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | http://watchitby.com/youtube/uUgOuzWvDfE
Chamstwo. Chamstwo, chamstwo, chamstwo. Ten facet nie ma za grosz klasy. ZA GROSZ. Zajebiście się cieszę, ze ten pierdolony hipokryta chyba jednak za to trochę beknie i że złapały to kamery telewizyjne... |
A Barcelona? Może nie w tym meczu, ale nie zapominajmy, że aktorstwo u nich to chleb powszedni
| Cytat: | | Faraday napisał: | | Nawet domena Barcy czyli posiadanie piłki była po stronie Realu, no cóż... |
Nie wiem, jaki Ty mecz oglądałeś...
W pierwszym meczu było 52% dla Barcy, w drugim 60% do 40% dla Barcy. Rzeczywiście, było po stronie Realu...
|
Kierowałem się komentarzem Szpakowskiego, dużo ryzykowałem i pewnie dlatego mogłem się pomylić  _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:32 am Temat postu: |
|
|
Faraday przestań. Aktorstwo Barcelony było spowodowane postawą ich w CdR. Mówienie, że aktorstwo to chleb powszedni - no ok, może poza Danim Alvesem - to bzdura.
Dziwna logika - kiedy drużyny Mourinho grają tak nagminnie, to wielki, wspaniały trener wykorzystujący każdy aspekt gry. Kiedy w dwóch meczach zagrała tak Barca, to aktorzy, symulanci i w ogóle UEFArato. Żal. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Czw Sie 18, 2011 1:34 am Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | Faraday przestań. Aktorstwo Barcelony było spowodowane postawą ich w CdR. Mówienie, że aktorstwo to chleb powszedni - no ok, może poza Danim Alvesem - to bzdura.
|
 _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|