| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ligę Mistrzów 2012/13 wygra... |
| Real Madryt |
|
21% |
[ 9 ] |
| Chelsea Londyn |
|
2% |
[ 1 ] |
| FC Barcelona |
|
31% |
[ 13 ] |
| Manchester City |
|
2% |
[ 1 ] |
| Juventus Turyn |
|
7% |
[ 3 ] |
| Manchester United |
|
12% |
[ 5 ] |
| Bayern Monachium |
|
7% |
[ 3 ] |
| Paris SG |
|
0% |
[ 0 ] |
| ktoś inny |
|
14% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 11:29 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Fenderek napisał: | | Dwa miesiące temu napisałem o końcu ery Barcelony. Niestety, sprawdziło się. |
Ło matko... takiej dramaturgii się nie spodziewałem. Przegraj półfinał - mów, że to koniec drużyny.  |
Dwa miesiące temu nic nie przegrali, łosiu
W tydzień przegrali i lige i Ligę Mistrzów. W stylu, w jakim grali niestety przez cały rok. Skończyła się jedna era, za rok jak najbardziej się może zacząć nowa. Ale TO pasmo sukcesów własnie dobiegło końca. I nawet nie chodzi o wynik- a o styl. Powolny, shcematyczny, wymęczony. Czas zacząć następne pasmo sukcesów, wiąć się w garść i przygotować jak należy i wrócić na szczyt.
A także nauczyć się czytać ze zrozumieniem
PS
Aha. Nikt nie pisał o końcu DRUŻYNY. O końcu ery, tak. Sprawdź co znaczy era, czym jest wyznaczana, co charakteryzuje jej początek i jej koniec. Tylko od piłkarzy zależy czy szybko zaczną następną i ja wierzę, ze tak będzie, ale... ten przekosmiczny poziom w tym sezonie widziałem może ze dwa razy. Nie rozumiec o czym piszę moze tylko ktoś, kto specjalnie dużo tego kosmosu nie widział, bo oglądał w tym czasie coś innego  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 11:39 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem gdzie na dobrą sprawę widzisz różnicę między tym co się stało dziś a tym co się stało w meczu z Chelsea co Iniesta strzelił bramkę... ten sam typ, z tą różnicą, że tam się udało. Też bili głową w mur i jakoś niespecjalnie cokolwiek chcieli strzelić. Kombinowali, próbowali - jasne. Ale wtedy się udało a dziś nie. To samo z Interem. Kontrowersje kontrowersjami, ale bili głową w mur i no nie ma się co oszukiwać. Nie szło tak jakby sobie tego życzyli. Więc jak mecz idealny do tego sprzed kilku sezonów może być wyznacznikiem końca ery, skoro to już kiedyś było. I czekaj, porażka z Realem 1-2 jest tak bolesna bo co? Bo Real, bo wygarnął to mistrzostwo po tylu latach gonitwy za Barceloną? Sorry, ale dla mnie stawianie tak sprawy jest ... zakrawa o komizm. Barcelona miała przeciwko sobie drużyny przygotowane doskonale fizycznie ... dalej różnica klas pod każdym innym względem... ale jak lubicie się tak samobiczować, ja nie będę przeszkadzać. Tylko komunikuję, że dla mnie to jest śmieszne. Jasne, w Barcelonie mogą teraz wszystko spieprzyć - czytaj pozmieniać personalnie skład, wyrzucić Guardiolę itp itd. Ale dla mnie to wszystko jest na wyrost. Ja bym Guardiolę trzymał jak skarb, bo drugiego takiego mieć już nie będziecie. Tyle  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:07 am Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Nie wiem gdzie na dobrą sprawę widzisz różnicę między tym co się stało dziś a tym co się stało w meczu z Chelsea co Iniesta strzelił bramkę... |
Tamten gol podsumował sezon w którym Barca tydzień w tydzień grała futbol na niespotykanie kosmicznym poziomie i zdefiniowała tamten okres. Z Chelsea im nie szło, ale to był pierwszy raz w tamtym sezonie, że aż tak im nie szło.
Dziś niestety było strasznie symptomatyczne dla tego jak Barca grała cały rok. Cały rok Barca biła głową w mur a kosmicznego poziomu widziałem moze ze 2-3 mecze. Oczywiście jakiś "autorytet" zaraz ci w innym temacie powie, co znaczy być "prawdziwym fanem" ale... sorry, oglądam Barcę co mecz. Oglądam co 2-3 mecz rezerw. W tym sezonie Barca popełniałą te same grzechy notorycznie. I dziś też je popełniła. Tam wierzyła do końca w sukces, tu większą wiarę pokazał rywal, zdyscyplinowany do ostatnich sekund. Róznica subtelna, ale IMo spora.
| wasdfg7 napisał: | | Ale wtedy się udało a dziś nie. To samo z Interem. Kontrowersje kontrowersjami, ale bili głową w mur i no nie ma się co oszukiwać. Nie szło tak jakby sobie tego życzyli. Więc jak mecz idealny do tego sprzed kilku sezonów może być wyznacznikiem końca ery, skoro to już kiedyś było. |
Nie. Z Interem strzelili prawidłowego gola w ostatniej minucie, ze go sedzia nie uznał- trudno. Ale walczyli do upadłego i nic głupiego nie zrobili, zeby sami się szans pozbawić. Na wulkan bynajmniej wpływu nie mieli.
Teraz było zupełnie inaczej. W Londynie bramka stracona w doliczonym czasie gry pierwszej połowie. Na Camp Nou bramka tracona w doliczonym czasie pierwszej połowy. Naprawdę nie widzisz różnicy? Nie grali do końca. Nie na takim wykurwie jak kiedyś.
| wasdfg7 napisał: | Jasne, w Barcelonie mogą teraz wszystko spieprzyć - czytaj pozmieniać personalnie skład, wyrzucić Guardiolę itp itd. Ale dla mnie to wszystko jest na wyrost. Ja bym Guardiolę trzymał jak skarb, bo drugiego takiego mieć już nie będziecie. Tyle  |
Ale o czym Ty do mnie? Gdzie Ty przepraszam wyczytałeś, ze ja chcę odejścia Guardioli albo sprzedania połowy skłądu? No serio, gdzie? Ja mówię o dwóch zakupach na pozycje na których są braki i solidne przygotowanie się do nowego sezonu a nie znowu jakiś kurwa cyrk objazdowy po Chinach, Tunezjach i innych takich. Tyle. Powrót do tego, co było robione w 2009. Mniej celebrytowania a więcej grania. Mniej gal na których odbiera się kolejne Złote Getry a więcej skupienia na kolejnym rywalu. Tylko tyle i aż tyle. Gdzie ja niby mówiłem o odejściu Guardioli, matko boska?
Era to pasmo, okres, wyznaczony charakterystycznymi momentami, definującymi jej początek i koniec. Pasmo rozpoczete przyjściem Guardioli się skończyło. Nikt nie napisał, ze to koniec Guardioli, tylko koniec pewnej ery w historii klubu- pasma niekończacych się skucesów. Sukcesy się właśnie skończyły. Czyli koniec ery. W to, że w przyszłym sezonie zaczniemy pisac nową (i nikt nie mówi, że bez Guardioli)- w to wierzę. Ale ta dobiegła końca. Ta passa została przerwana. No kuźwa, to jest tak logiczne, że aż mi wstyd że muszę to wyjaśniać.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:21 am Temat postu: |
|
|
Jak dla mnie zapominasz o dość istotnej kwestii. Po drugiej stronie barykady też stali ludzie, którzy może byli zmobilizowani bardziej niż grajki z Barcelony. Czemu doceniasz i oceniasz surowo tylko jedną stronę, skoro o ten sukces walczyły dwie drużyny. Co z tego, że Barcelona była zdeterminowana. Chelsea nie była? Czym się różnią te drużyny, że Barcelona "zasłużyła" a Chelsea już nie? Różnica poziomów? Klasę pokazała Chelsea która dostosowała taktykę do wymogów i osiągnęła wynik (przy konkretnej dawce szczęścia). Wszystko jest względne, ale akurat (co powtarzam) ... dla mnie komizmem jest stawianie krzyżyka (bo jak inaczej to nazwać? )na tej drużynie Barcelony. Nie udało się, ale nie są pierwszymi i nie są ostatnimi, którzy nie osiągają nic zasługując na to. Czy Barcelona nie wierzyła? Sorry ale ja w Xavi'm po utracie drugiego gola dalej widziałem cień nadziei. Nie udało się - no trudno. Zabrakło szczęścia, może pomysłu, ale to raczej zasługa prawie perfekcyjnej gry Chelsea, a nie tego, że nagle Barcelona przestała umieć grać. Przeciwnicy też się uczą i wyciągają wnioski z tego jak Barcelona zdobyła prymat w Europie ... o czym zdaje się ciągle zapominasz.
Dobranoc  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:23 am Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Jak dla mnie zapominasz o dość istotnej kwestii. Po drugiej stronie barykady też stali ludzie, którzy może byli zmobilizowani bardziej niż grajki z Barcelony. Czemu doceniasz i oceniasz surowo tylko jedną stronę, skoro o ten sukces walczyły dwie drużyny. Co z tego, że Barcelona była zdeterminowana. Chelsea nie była? Czym się różnią te drużyny, że Barcelona "zasłużyła" a Chelsea już nie? |
Przeczytaj co napisałem o Chelsea na FB i jaki opieprz dostałem od fanów Barcelony (za co ich chwalić?! o co ci chodzi?!)... i daj mi spokój, bo nie będe pięć razy tego samego pisał
Nagle kuźwa wszyscy eksperci od Barcelony, choć w roku może z 4-5 ich meczów oglądają... :/ _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Kwi 25, 2012 12:24 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:23 am Temat postu: |
|
|
oczywiśćie Fenderek musiał połowę posta zmienić i mój już nie ma sensu. zaraz znajdzie się tu dopisek uzupełniający _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:30 am Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | o czym zdaje się ciągle zapominasz.
|
O tak, przypomnij mi, tą jedną rzecz mi musi teraz kilku kibiców innych drużyn przypomnieć...
Ostatnia rzecz, moze to Ci da kontekst do tego co teraz myślę. Napisałem to na FB i powtórzę.
"Dziś, kiedy trybuny walnęły hymn i owację po stracie drugiej bramki miałem łzy w oczach, przypomniałem sobie oba finały z Manchesterem, dwa wielkie zwycięstwa z Realem (6:2 i 5:0), kilka innych momentów... coś się skończyło, ale... kurwa, warto było. Ja pierdolę, ale było warto.
(...)
Dziękuję trybunom Camp Nou za to, ze przyjęły porażkę najpiękniej jak tylko można. Owacją i odśpiewaniem hymnu. Byłem dumny. Coś się skończyło, ale ta jazda była absolutnie bez trzymanki i życzę każdemu fanowi piłki nożnej, żeby taką erę choć raz przeżył.
Barcelono. Dziękuję za przepiękne cztery lata, masę wspomnień i radości. I mam nadzieję, że za rok wracamy tam gdzie nasze miejsce. "
Niech to bedzie kontekstem do tego co piszę, bo chyba nie rozumiesz z jakiej pozycji ja to robię.
W 2009 roku Barcelona zagrała kosmicznych meczów ze 20-30. W 2012 ze 2-3, moze 4. I wtedy wygrała wszystko- a teraz praktycznie nic (jest jeszcze szansa na Bus Cup). To jest ta różnica. Nie to czy Iniesta w jednym meczu trafił kiedy bili głową w mur czy nie. Barca w mur biła praktycznie cały ten sezon. Wtedy była bez pomysłu raz, w tym roku tak było dużo częściej. A bez 63 (fuck!) goli Messiego byłaby absolutna popelina.
I mówi Ci to ktoś, kto nie przegapił ani jednego jej meczu. Róznicę, jesli się ogląda, widać gołym okiem. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Kwi 25, 2012 12:42 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:38 am Temat postu: |
|
|
Mówisz o stracie bramki w doliczonym czasie gry. A powiedz mi jakim cudem doliczony czas gry liczy się inaczej niż np 35 minuta meczu? To są profesjonaliści i w każdej minucie meczu może zdarzyć się coś o co przecież drużyna przeciwna walczy CAŁY mecz. Taki rozdrabnianie i analizowanie jest IMO totalnie bez sensu. Jasne, dla kibica to ma w cholerę znaczenie "bo zabrakło 2 sekund", "bo zupa była za słona". Nigdy nie przyjmę do siebie stwierdzenia, że wygrana/przegrana/remis w doliczonym czasie gry liczy się inaczej. Żeby nie wybiegać daleko, od razu przykład wszystkim doskonale znany. Finał LM 1999, ManU- Bayern... starali się cały mecz ale wyszło mi dopiero na sam koniec. To jakoś umniejsza zasługi Bayernu? Już myśleli o tym jak podnoszą puchar? O czymś takim można myśleć w 90 minucie jak się wygrywa 3-0. Oczywiście wszystko IMO. Nieprofesjonalnym jest, żeby myśleć o niebieskich migdałach podczas gdy mecz trwa. To są najlepsi zawodnicy świata, nigdzie nie znajdziesz innych, to nie 2 liga Polska, gdzie zawodnik myśli o tym, że musi za chwilę zapieprzać do fabryki składać malucha.
Nigdzie nie napisałem, że Ty się wyrażasz w sposób mówiąc o tym, że Guardiola musi odejść. Pisałem bezosobowo biorąc pod uwagę panującą modę o wyrzucaniu trenerów gdy coś nie wychodzi. Może i Barcelona się w to nie wpisuje, ale ten Wasz nowy prezydent nigdy mnie nie przekonał i nie zdziwiłbym się gdyby po prostu zmienił trenera ogłaszając miesiąc zwolnień. Wiesz, ja zawsze twierdziłem że to jest dość przykre, żeby zawodowcy trenujący 7 dni w tygodniu mówili o zmęczeniu fizycznym po 10 meczach. To jest ich robota a i bardzo często pasja. Czy Ty po 10 dniu pracy (zakładając że w tygodniu robisz maksymalnie 3 dni) czujesz się wycieńczony i niezdolny do pracy za tydzień? Dla mnie to jest absurd, nie wiem może się mylę. Ale zrzucanie wszystkiego na zmęczenie fizyczne jest chore. To jest ich robota. Ja bym za bieganie raz w tygodniu 90 minut mógłbym jeszcze płacić. Ale to tylko takie wtrącenie...
Co do końca ery/okresu/ czegokolwiek to myślę, że już wyjaśniłem. Nie interesują mnie tego typu określenia. Staram się zwrócić uwagę na nagły chaos i otępienie (sorry ) fanów Barcelony. Ja rozumiem szok i niedowierzanie. Ja rozumiem ból po porażce. Ale IMO ostatnie co musicie zrobić to właśnie całkowite przemeblowanie składu, o czym przecież już jest wszędzie głośno. Wali mnie era Guardioli czy okres Messiego. Życzę im jak najlepiej, tyle tylko, że bez histerii która wszystkich ogarnęła. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:49 am Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | Ale zrzucanie wszystkiego na zmęczenie fizyczne jest chore. To jest ich robota. Ja bym za bieganie raz w tygodniu 90 minut mógłbym jeszcze płacić. |
No bez jaj... Treningi, obozy przygotowawcze, wyjazdy z reprezentacją na niezwykle prestiżowe mecze towarzyskie w Kostaryce i Wenezulei w innej strefie czasowej (przeleć się raz, zobaczysz co to jet lag), granie non stop przez 2-3 lata, bo jak nie turniej to klub musi pojechac n atournee (tez w innej strefie czasowej)- i tak minęły 3-4 lata. Wypalenie. To nie jest "robota"- to jest tytaniczny wysiłek, który w końcu ich dogonił. I dlatego potrzebują w tym lecie porządnego obozu przygotowawczego, zwłaszcza że jest znowu turniej a większość kadry Barcelony ma zamiar w nim grać jak najdłużej...
I nie wszystkiego. To jest jeden z argumentów.
Dobra, idę spać. Mówcie mi jeszcze o erze Barcelony i o tym jak grała w tym sezonie, w poprzednich, itd. Przy okazji możecie mnie też poinformować o szkodliwości palenia i fakcie, że ziemia jest okrągła a bramki sa dwie
| wasdfg7 napisał: | | tyle tylko, że bez histerii która wszystkich ogarnęła. |
Ale to zaadresuj to (jeśli masz taką potrzebę) tam gdzie to jest a nie do mnie z tym. Ja pogratulowałem Chelsea niesamowitego zwycięstwa, napisałem że coś się skończyło ale że wierzę że zaraz naprawimy własne błędy i że byłem absolutnie dumny z tego, jak zareagowały trybuny stadionu, jak sprawiły jedną reakcją ze porażka z bolesnej stała się... normalna.
Nie interesuje mnie, co myślą inni fani Barcelony, czy są otępieni wynikiem i chcą rewolucji czy co. Rosell już zapowiedział, ze chce żeby Guardiola został. Ja na tą porażkę byłem w sumie przygotowany bo o tym co złe pisłąme już kilka tygodni temu- i stało się dokładnie to, co przewidziałem, co mnie samemu mówi, że w miarę chłodno i logicznie oceniam to co widzę wtedy kiedy się dzieje- a nie po fakcie. Tak może każdy głupi. A potem faktycznie zonk i niespodzianka i tupanie nóżką kiedy coś nie wyszło.
Coś się skończyło, trzeba wyciągnąć wnioski, nie popełnić tych samych błędów (bo pewnie gdybyśmy jakims cudem wygrali to by one poszły w niepamięć i zostały powtórzone za rok) i dwa razy mocniejsi wrócić w przyszłym sezonie. Nie wiem gdzie tu widać panikę i chaos, piszę konsekwentnie od miesięcy to samo a w obliczu porażki doceniam to co zrobił rywal- pokazał charakter jak skurwysyn. To już prędzej Wy się obudziliście dopiero teraz pod wpływem wyniku i nagle to co piszę wydaje Wam się nowe i pisane pod wpływem emocji  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Kwi 25, 2012 1:00 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 12:56 am Temat postu: |
|
|
| Ziemia nie jest okragla, Ziemia jest eliptyczna |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 1:00 am Temat postu: |
|
|
| Lentoo napisał: | | Ziemia nie jest okragla, Ziemia jest eliptyczna |
Ale bramki są dwie.
****
A w sumie że trochę sezonowców teraz przeskoczy kibicować komuś innemu to jest spory pozytyw tego sezonu
W ogóle czytanie opinii kibiców to jak czytanie komentarzy na onecie... a w Śląsku to co? Zwolinić Lenczyka, co on z ta drużyną zrobił? Tak patrzę i widzę, że ją wziął w strefie sapdkowej a teraz jest drugi raz z rzędu w czołówce, nawet teraz mimo padaki kilka razy po prostu zabrakło szczęścia i z 6 punktów straciliśmy DOSŁOWNIE w ostatnich sekundach... no ale pozbyć się go, sprzedać wkłady, rewolucja, argh.
Tak jak 90% komentarzy w internecie. Śmieci. Nic więcej. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 7:30 am Temat postu: |
|
|
Daleki jestem od gnojenia Pepa, zbyt wiele temu człowiekowi zawdzięczam cudownych chwil. Za kadencji Rijkaarda sądziłem, że oglądałem najlepszą drużynę dopiero przyjście Guardioli pokazało, że takową miałem dopiero oglądać.
Pep jest dla Barcy, Barca jest dla Pepa. On nigdzie indziej nie osiągnąłby takiego wyniku a i Barca z nikim innym by takiego wyniki nie osiągnęła. Jest tylko człowiekiem, popełnia błędy (o wielki szatanie, co on myśli wciągając Alvesa do tego ataku?), ale sądzę że Barcie dobrze zrobiłby nowy trener. Wprowadzenie nowych bodźców, zmienienie systemu treningów. Choć jak zostanie to też absolutnie nie będę narzekał, ani też złego słowa na niego nie powiem w trakcie sezonu. Bo jak podniesie się po tym przyklęknięciu to będę go wielbił jeszcze bardziej.
Problem leży chyba w wyeksploatowaniu. Niby ciągle szukał zmian (3-4-3), nowych pozycji dla zawodników, ale Barca tego sezonu czy nawet już poprzedniego (gdzie przecież zdobyła 5 pucharów) to już nie była ta sama Barca z błyskiem. Gdzieś na przestrzeni tego wszystkiego zabrakło świeżości, większej woli walki (te problemy z koncentracją to jakaś zmora, nie przypominam sobie).
Fenderek pisze o tych Złotych Getrach itp. I choć się generalnie z nim zgadzam (ten transfer Fabregasa to na przestrzeni całego sezonu było nie było porażka) choć przytoczę też coś co przeczytałem w paru akapitach biografii Ibrahimovica. On wypowiada się, że przychodząc na trening Barcelony czuł się jak w szkole. Każdy robił swoje i nikt nie miał zamiaru zrobić coś na przekór. Serio, ja wiem, że oni może i lubią takie klimaty, ale pozbywanie się ciągle niewygodnych piłkarzy tylko by zrobić z szatni przytułek dla grzecznych chłopców też powinien mieć swoje granice. Obecnie w Barcy nikt nic złego na coś nie powie, tak jakby zdanie Barcy było zdaniem wszystkim. Cieszy jedność, tak w sumie powinno być, że wszyscy umrą za klub i są pełni tego świadomi, ale nie da się odnieść wrażenia, że można się w tym... zanudzić.
Co do przyszłości Barcy nic nowego nie odkryję. Potrzebne są sensowne wzmocnienia. Takie by nie rotować pozycjami zawodników i będę się upierał o tym napastniku w stylu Lewandowskiego, bo wczoraj też taki ktoś był do cholery potrzebny. Nie da się wszystkiego na pełnej szybkości zrobić w polu karnym, szczególnie jeśli drużyna przeciwna broni się perfekcyjnie. Brakuje tam kogoś kto przytrzyma piłkę plecami do bramki, rozegra to trochę inaczej, ba brakuje kogoś kto uderzy głową po wrzutce. Bo obecny atak pozycyjny Barcy wszyscy mają w małym paluszku. Sami piszecie, że oglądając mecze Barcelony to oglądanie non-stop oblężenia bramki, hokejowego zamku. Z tym, że już nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Napastnik w stylu Cavaniego owszem też by się przydał, ale już nie na takie mecze jak choćby ostatnie trzy.
Obrona musi być solidnie wzmocniona i to co najmniej na dwóch pozycjach.
I właśnie do tego wszystkiego przydała by się nowa miotła ze świeżym podejściem, nową wizją. Ktoś z zewnątrz. Owszem to nie musi wypalić, ale równie ciężko jest mi uwierzyć niestety w wolę walki z Pepem. Choć jak powtarzam, jak zostanie będę go bronił rękoma. Taki sobie u mnie szacunek wyrobił.
No i sorki was ale trochę gadasz od rzeczy. Takie analizowanie wszystkich stron, że trzy lata temu to było to samo, że Bayern też przez 90 minut miał swoją chwałę w pamiętnym finale notabene na Camp Nou. To nie tak. Jest taka stara, sportowa nawet, prawda. Jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz. Barca trzy ostatnie miała takie, że równie dobrze mogłyby być podsumowaniem całego sezonu. W poprzednich sezonach na takie mecze Barcelona dodatkowo się mobilizowała. I wtedy była wielka, teraz jest zagubiona i potrzebuje chwili by to wszystko poukładać.
Więc daleki jestem od walenia gromów na głowę Pepa oraz całego zespołu. Jednak równie daleki jestem od stania po drugiej stronie barykady i uważania, że Barca wczoraj zagrała świetnie i tylko "ten autobus był podstawiony a Chelsea to w ogóle nie atakowała". Chelsea obnażyła w tym dwumeczu Barcelonę jak nagą sukę. Będąc na łopatkach, zrobiła coś tak niesamowitego, że o tym będą pisać bardowie po tamtej stronie Tamizy jeszcze przez wiele wiele lat.
I coś z innej beczki. Legia z Pucharem Polski.
EDIT: Matko ileż chaosu, ale piszę to po nocce w pracy, więc mam nadzieję, że zrozumiecie co wam chciałem przekazać _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 10:54 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Chelsea obnażyła w tym dwumeczu Barcelonę jak nagą sukę.
|
Tak jak Chelsea w meczu co Iniesta strzelił bramkę i bądź co bądź w meczu z Interem. Były już takie mecze, tylko, że tam z reguły nie brakowało szczęścia. Co by było gdyby nie było słupka, gdyby strzelił Messi karnego? Byłaby euforia, że o znów się podnieśli, że znów są wielcy, i że w finale nikt ich nie może zatrzymać. Dla mnie straszne pitolenie to co mówicie ale nie będę się z Wami kłócić bo i tak wiem, że nie przekrzyczę. I jeszcze do Fenderka... mówisz, że gromów nie rzucasz? To ja tylko przypomnę od czego zaczęła się ta rozmowa:
| Cytat: | | Dwa miesiące temu napisałem o końcu ery Barcelony. Niestety, sprawdziło się. |
Tłumaczysz mi znaczenie słowa "Era" ale to też takie pitu pitu
No nieważne. Czekam dziś na remis lub wygraną Bayernu, a już w szczególności na hat-tricka Robbena i Lahma  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 1:26 pm Temat postu: |
|
|
Pudłując wczoraj tego karnego Messi przypomniał mi,że jest jednak tylko człowiekiem,a nie maszyną .Leo pewnie wczoraj się zalał w trupa po meczu,bo to w sumie chyba 1sza taka sytuacja w jego karierze,gdy przestrzelił w tak ważnym momencie. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 2:20 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: |
Tłumaczysz mi znaczenie słowa "Era" ale to też takie pitu pitu
|
Uwielbiasz się bez sensu kłócić trzy razy bardziej ode mnie, tyle Ci powiem.
Jak ktoś nie ogarnia postów powyżej to już nie mój problem, sorry.
Wielcy znawcy Barcelony się znaleźli, co to 4 mecze w sezonie widzą i teraz będą mi mówić jaka jest różnica między tym sezonem a tym np dwa lata temu. Megalol.
Za 10 lat pamiętać się będzie tylko zwycięzców. ZWŁASZCZA ci którzy widzieli Barcelonę ok 5 razy na sezon, jak akurat coś w Polsacie leciało. Barca miała serię, która w historii zapisała się niesamowicie. I widzieliśmy ją na własne oczy, kiedy to się działo, kiedy wynik szedł w parze ze wspaniałym stylem. Ta seria została w ciągu tygodnia (ale tak naprawdę całego sezonu) przerwana. Nie ma ani sukcesów a i styl nie do końca ten sam. Wiem, bo oglądam. Koncept jest więc prostszy niż kontrukcja cepa. Pitu pitu, srata tata, tere fere. Różnica między przejściem do historii a przegraną jest niewielka ale istotna- Manchester wcisnął w ostatnich sekundach dwa gole Bayernowi, Inieście nie zadrżała noga na Stamford Bridge, itd. Koniec ery oznacza koniec passy sukcesów- nikt nie twierdzi, ze Barcelona nagle jest beznadziejną drużyną. Nie ma tego błysku co kiedyś, tyle. I nie wygrywa. W sumie jako rezultat tego, ze kilka rzeczy nie jest tak dobrych jak jeszcze rok-dwa temu. I okres w którym wygrywała puchary na zawołanie minął. Czas się znowu wziąć do pracy, żeby talent czymś z powrotem poprzeć i zacząć je z powrotem wygrywać. Twoje gadanie miałoby sens, gdyby to był pierwszy taki mecz Barcy w tym sezonie. Wtedy rzeczywiście miałbyś rację z porównaniami z Chelsea i Interem. Wtedy Barca miałą tylko te mecze w których jej tak bardzo nie szło. W tym sezonie to był KOLEJNY taki mecz... nie czujesz różnicy, bo... sorry, ale guzik widziałeś.
Era/passa/jakzwałtakzwał/znudównadalczepiajmysięsemantykianiepróbujmyogarnąćsenstegococzytamy się skończyła, jestem z nich zajebiście dumny i dozgonnie wdzięczny za kilka lat nieprawdopodobnych doznań i liczę że za rok zaczną pisać kolejny rozdział. Ten się właśnie zamknął.
Jako i moja dalsza dyskusja, bo nie ma ona sensu, jeśli ktoś jeszcze nie zrozumiał tego co piszę  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Kwi 25, 2012 2:46 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 2:42 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | Pudłując wczoraj tego karnego Messi przypomniał mi,że jest jednak tylko człowiekiem,a nie maszyną .Leo pewnie wczoraj się zalał w trupa po meczu,bo to w sumie chyba 1sza taka sytuacja w jego karierze,gdy przestrzelił w tak ważnym momencie. |
Jedyne co mi przychodzi do głowy to Sewilla w lidze w ostatniej minucie, ale tam stawką były głupie ligowe punkty a nie finał LM...
What doesn't kill you makes you stronger
O jednej rzeczy nikt nic nie powiedział. Przed meczem słyszałem ohydne podteksty że niedoświadczony sędzia, ze pracował kiedyś w UNICEFie, że to prezent od UEFA itd. I co? I gwizdał ZAJEBIŚCIE. I nikt o tym nie mówi. Tylko jak za pół roku jakiś karny wpadnie Barcelonie z niczego (jak każdemu się zdarza) to znowu się podniesie krzyk o sprzyjaniu itd... To skupianie naprawdę sporej uwagi na sędziach jeszcze przed meczem zaczyna być naprawdę żałosne. W Hiszpanii podobno już w telewizji pokazują więcej powtórek pokazujących błędne decyzje arbitrów niż goli, akcji, dryblingów, itd. To jest CHORE. Ale jeśli już decydujemy się iść tą drogą- czemu nie mówimy o tym też wtedy, kiedy jest/było dobrze? Chore polowanie na czarownice... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 4:09 pm Temat postu: |
|
|
Chelsea zasłużenie awansowała? To Barca zasłużenie odpadła bo frajersko i przez brak koncentracji, ale Chelsea to najsłabszy finalista od czasów chyba Monaco. No chyba, że taktyka na zasadzie 'liczymy, że się odbije znowu od słupka i poprzeczki albo, że Messi strzeli w środek bramki' to jakieś ogromne wyrachowanie taktyczne. Chelsea zaimponowała tylko jednym - niesamowitą wolą walki po stracie Terry'ego i że się nie poddali przy stanie 2:0. Ale prawda jest taka, że gol Drogby i Ramiresa na Camp Nou to po prostu parodia gry obronnej i zachowania koncentracji, przcież to były akcje dwóch na pięciu gdzie dało się podać tylko w jedno miejsce i jakimś cudem te podania tam doszły. Żadne geniusze Chelsea (może podanie Lamparda, ale to przy dobrej grze obronnej nie ma prawa przejść, to jakby liczyć, że jakieś podanie Xaviego w autobus nagle przejdzie wszystkich), takie coś mogłoby przeprowadzić QPR. Mecz z Interem nie był taki głupi bo tam po prostu byliśmy bezradni (tak był gol Bojana, ale obrazu gry to nie zmienia), a wczorajszy to porażka na własne życzenie, kiedy już mieliśmy awans w garści. Z Interem nie mieliśmy tylu sytuacji w dwumeczu, nie mieliśmy aż tylu błędów w obronie, jak już to sędziowie.
Takiej złości po meczu nie czułem już dawno. Frajerstwo z przeciętną drużyną. Takie moje zdanie. Mecze z Chelsea 3 lata temu czy Interem 2 lata temu znacznie słabsze w naszym wykonaniu. W sumie mecz rewanżowy z Milanem tak samo tylko mecz się lepiej ułożył.
Generalnie Chelsea w każdym z dwumeczów odpadła przez debilizm drugiej drużyny. Tu Napoli beznadziejnie straciło przewagę z 1-wszego meczu grając bez sensu w rewanżu, tu lepsza z gry Benfica dostaje czerwoną i traci bramkę po jednej zaledwie akcji Chelsea u siebie.
Uznawajcie sobie jak chcecie, ale dla mnie brak naszej skuteczności to szczęście Chelsea, słupki czy poprzeczki to nie efekt jej kunsztu w obronie, karny nie był efektem ich wyrachowania, ale splotu okoliczności, które nie powinny mieć miejsce z naszego powodu.
Zasłużenie odpadliśmy, Chelsea niezasłużenie awansowała.
I bardzo możliwe, że to koniec tej ery. Choć ja w nich wierzę, finał był o włos, włos głupoty. Jestem jak najbardziej za pozostaniem Guardioli bo nie widzę innych opcji oprócz Bielsy co też pewności żadnej nie daje.
Napastnik w stylu Lewandowskiego? Mieliśmy najlepszego napastnika na świecie tego typu u nas, nie sprawdził się. Wątpię, żeby klasę gorszy od Zlatana Robert sobie poradził. Cavani? Podobny do Ibry, żadna gwarancja czegoś konkretnego.
Jak Chelsea pokona Real w tym stylu w finale to ja jestem św. Antoni. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 5:28 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | | Cavani? Podobny do Ibry, żadna gwarancja czegoś konkretnego. |
Że do kogo niby podobny? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 8:12 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | mumin_king napisał: | Chelsea obnażyła w tym dwumeczu Barcelonę jak nagą sukę.
|
Tak jak Chelsea w meczu co Iniesta strzelił bramkę i bądź co bądź w meczu z Interem. Były już takie mecze, tylko, że tam z reguły nie brakowało szczęścia. Co by było gdyby nie było słupka, gdyby strzelił Messi karnego? Byłaby euforia, że o znów się podnieśli, że znów są wielcy, i że w finale nikt ich nie może zatrzymać. Dla mnie straszne pitolenie to co mówicie ale nie będę się z Wami kłócić bo i tak wiem, że nie przekrzyczę. |
Tylko ty święcie się upierasz, że to ten mecz z Chelsea decyduje o tym jak patrzymy teraz na Barcelonę. A tak to jest cytując Fenderka gdy ogląda się Barcę raz na jakiś czas.
| Xavi napisał: | | Napastnik w stylu Lewandowskiego? Mieliśmy najlepszego napastnika na świecie tego typu u nas, nie sprawdził się. Wątpię, żeby klasę gorszy od Zlatana Robert sobie poradził. Cavani? Podobny do Ibry, żadna gwarancja czegoś konkretnego. |
Nie zgadzam się. Mieliśmy rozkapryszoną gwiazdę, która nie potrafiła wbić sobie do mózgu faktu, że nie jest i nie będzie jej najważniejszym ogniwem. Ibra byłby doskonały gdyby tylko nie miał wybujałego ego. Transfer Sancheza pokazał, że warto zainwestować w kogoś kto wielką gwiazdą nie jest. On wtedy chce dać wszystko to co najlepsze zespołowi i tak sądzę by było z Lewym.
I serio, Cavani podobny do Ibry? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 8:46 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: |
I serio, Cavani podobny do Ibry? |
Nie wiem, może kolor oczu mają podobny...
| mumin_king napisał: | | Transfer Sancheza pokazał, że warto zainwestować w kogoś kto wielką gwiazdą nie jest. On wtedy chce dać wszystko to co najlepsze zespołowi i tak sądzę by było z Lewym. |
Z drugiej strony przykład Villi pokazuje że i gwiazda, jeśli ma odpowiedni charakter jest w stanie dać sporo... w sumie... za jakiś czas myślę, że w ocenie tego sezonu złamanie nogi przez Villę będzie widziane jako jeden z kluczowych czynników tego, jak się wszystko potoczyło... strasznie go brakowało... Myślę że po okresie adaptacji atak Messi-Sanchez-Villa mógł naprawdę nieźle wyglądać... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 10:37 pm Temat postu: |
|
|
Dobrze Bayern ciśnie, bardzo dobrze  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:22 pm Temat postu: |
|
|
Casillas jedyny miał jaja w tej drużynie. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:25 pm Temat postu: |
|
|
-Krysia dziś też przestrzeliła swoją Złotą Piłkę .Wielkie brawa dla Bayernu. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:27 pm Temat postu: |
|
|
Robben  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:29 pm Temat postu: |
|
|
Robben tak chujowo strzelił tego meczowego karnego, że w serii nawet nie podszedł  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:30 pm Temat postu: |
|
|
Neuer- na dziś najlepszy bramkarz w Europie. Napisałem to jeszcze przed karnymi na FB.
Kapitalny Bayern i o ile przed półfinałmi finał Bayern-Chelsea wydawał mi się kiepską opcją tak po tych meczach... zmieniam zdanie. Bedzie ciekawie. Kciuki mimo wszystko będę trzymał za Bawarczyków, bo wspaniale rozegrali ten półfinał...
Nie pamiętam kiedy oba półfinały były aż tak bardzo pasjonujące i emocjonujące. Dwa wspaniałe dwumecze, zakończone dość niespodziewanymi jednak wynikami, ale... ...
...kurwa, co tu dużo mówić, piłka jest piękna.
Kaka- najbardziej przepłacony zawdonik EVER.
Ronaldo- to była jego szansa na Złotą Piłkę- a tak zadecyduje Euro. Czyli raczej wielkich szans nie ma.
Szkoda mi trochę tych wszystkich zawodników, którzy wykonali tytaniczną pracę eliminując faworytów a nie zagraja w finale- 4 po stronie Chelsea, chyba 3 po stronie Bayernu... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lentoo

Dołączył: 21 Gru 2008 Posty: 114 Skąd: Bristol.. Brytania..
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:30 pm Temat postu: |
|
|
| Robben i Kaka to dwa najwieksze faile z tego meczu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:30 pm Temat postu: |
|
|
| lookaug napisał: | Robben tak chujowo strzelił tego meczowego karnego, że w serii nawet nie podszedł  |
I chwała Allahowi bo bym tego nie wytrzymał nerwowo. Generalnie strzelił dobrze, tyle tylko, że Cassilias go wyczuł. W końcu trenowali ze sobą przez kilka lat. Hehehe rewanż za finał MŚ ;p _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
OberstPrymas

Dołączył: 24 Kwi 2010 Posty: 2830 Skąd: Świebodzice
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:31 pm Temat postu: |
|
|
Cieszę się z sukcesu Niemców - nie mogę w to uwierzyć.
Real absolutnie nie zasłużył na finał. Za to Bayern wręcz przeciwnie - dawno nie oglądałem z taką radością meczu, którego wynik mi ogólnie wisiał.
BTW, Pepe to zawsze taki śmieszny jest, czy to tylko dzisiaj? _________________ FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 25, 2012 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| OberstPrymas napisał: |
BTW, Pepe to zawsze taki śmieszny jest, czy to tylko dzisiaj? |
Boże, dziś to i tak jakby się trochę powstrzymywał  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|