| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ligę Mistrzów 2012/13 wygra... |
| Real Madryt |
|
21% |
[ 9 ] |
| Chelsea Londyn |
|
2% |
[ 1 ] |
| FC Barcelona |
|
31% |
[ 13 ] |
| Manchester City |
|
2% |
[ 1 ] |
| Juventus Turyn |
|
7% |
[ 3 ] |
| Manchester United |
|
12% |
[ 5 ] |
| Bayern Monachium |
|
7% |
[ 3 ] |
| Paris SG |
|
0% |
[ 0 ] |
| ktoś inny |
|
14% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 2:32 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | Fenderek nie ma nic na usprawiedliwienie bredni Xaviego |
Fenderek nie czyta ani nie zawraca sobie dupy onetami i tym podobnymi. Nie widziałem tego wywiadu na żadnym zagranicznym serwisie, więc... szanujmy się.
Stary, za sześć godzin Gran Derbi, ogarnij się  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 3:47 pm Temat postu: |
|
|
jak to słowo w słowo to co powiedział Xavi to faktycznie trochę głupio, ale jakoś nie wierzę, że powiedział to w ten sposób.
Mam nadzieję Sanchez dzisiaj zagra i nie ma kontuzji. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 5:17 pm Temat postu: |
|
|
To już sam nie pamiętasz co powiedziałeś? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 5:35 pm Temat postu: |
|
|
pewnie byłem pijany jak udzielałem wywiadu _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 9:57 pm Temat postu: |
|
|
Gratulacje dla Realu za mistrzostwo ligi.We wtorek mecz o wszystko z Chelsea.Wydaje mi się,że Guardiola jest już mentalnie poza Barceloną... _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 10:03 pm Temat postu: |
|
|
Ale dlaczego Real w tym meczu grał tylko przy remisie, to ja nie zrozumiem nigdy. W każdym razie Barca baardzo słabo. Z Chelsea może być strasznie ciężko. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 10:27 pm Temat postu: |
|
|
Wygrała drużyna lepsza i gratulacje dla Realu za wygranie ligi. Wreszcie się nie przestraszyli, zagrali bez brutalności i nerwowości, a to ostatnie było z nami. Smutno mi. Koniec ery Guardioli? O tym dowiemy się we wtorek. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 10:35 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | Wydaje mi się,że Guardiola jest już mentalnie poza Barceloną... |
Tego nie wiem, ale dzisiejszy mecz w sumie on przegrał...
...pomysł z Alvesem w ataku już raz zjebałem, teraz przychodzi mi to zrobić po raz kolejny. Do kurwy nędzy, to nie jest napastki i nigdy nim nie będzie. Alves jest groźny kiedy atakuje z głębi pola...!!!
Xavi. Kurwa, jego kreatywność w ostatnim czasie ogranicza się do podania na prawo do Alvesa. NIC WIĘCEJ. Iniesta- znowu, to samo co przy Alvesie. Pep, kurwa, to nie jest napastnik! Nigdy nim nie był i nie będzie!!! Iniesta się cofa, Messi się cofa, Barcelona atakuje a WSZYSCY są za linią piłki oprócz Alvesa który jest obrońcą!!! Do kurwy nędzy, jak można grac do przodu jak z przodu nikogo nie ma, bo wszyscy chcą rozgrywać...???
Messi jest groźny, kiedy ma okazje strzelać. Jak pomocnicy dają dupy i on musi się cofnąć- jest koniec gry z przodu, zwłaszcza jak nie ma Alexisa. Alexis po wejściu pokazał, ze jak tylko jednak ktoś z przodu był, to od razu coś sie działo, bo ten Messi miał komu grać... co z tego że Messi się cofnie rozgrywać jak z przodu nie ma nic. NIC. Dani kurwa Alves. I Busquets- genialny piwot i człowiek który jest NIEZBĘDNY do płynnego funkcjonowania środka dziś cofniety do obrony. Żeby Dani kurwa Alves móg grać w ataku. Ja pierdolę. Dżizus kurwa.
Tello- mecz go przerósł. Umiejętności ma, ale trema go zjadła. Był do zmiany po 45 minutach.
I co kurwa Puyol myślał przy pierwszej bramce, matko... co za farfocel...
Jeżeli to odwlekanie podpisania nowego kontraktu przez Guardiolę to był jakiś myk żeby ich zmotywować- to spierdolił.
Chelsea to mecz o wszystko. Realowi gratulacje za mistrza. UWAGA: załużonego. Real miał farta, furę szczęścia i wiele decyzji sędziowskich poszło im na rękę wtedy kiedy grali piach, ale... w najważniejszym momencie pokazali minimum rozsądku. Jasne, dzisiejsze pokładanie na murawie było żałosne, ale... wtedy kiedy trzeba było grać- grali. Bez kombinowania. Napastnicy w ataku, pomocnicy w pomocy,obrońcy w obronie. I każdy wiedział co ma i jak robić. W Barcelonie Guardiola już tak namieszał z taktyką, ze mam czasem wrażenie, ze nikt nie wie co ma grać tak do końca... Barca miała stać się nieprzewidywalna dla rywala- a stała się dla siebie samej obca...
4-3-3. Mówiłem przy zakupie Fabregasa, że zmiana systemu to będzie nasz koniec. System można zmienić w trakcie meczu, wyjątkowo. Guardiola zjebał, próbujac zmieścić wszystkich pomocników na każdej możliwej pozycji. Z Mascherano wyszło (prawie, bo i z Chelsea i dziś po bramce zajebał), z innymi już niekoniecznie musi. Iniesta na skrzydle traci wszystkie walory jakie wnosi do zespołu- a nie daje prawie nic w zamian.
Real gra... klasycznie. Mocni napastnicy, kreatywny pomocnik (Ozil), skrzydłowi, obrońcy, defensywni przed nimi. Wiedzą co mają grać. Jak. Czemu. Po co. I grają. I zasłużenie są mistrzem 2011/12. Barca dała dupy. Dziś niestety było tylko dopełnienie tego co widzieliśmy wcześniej z Osasuną i innymi meczami. Brak zrozumienia, zmęczenie, niedokładność. Samograj się zepsuł. Podjęto genialne decyzje, że w tym lecie nie będzie żadnego tournee, ze przygotują się sumienni w Europie... ale to o rok za późno.
Pep. Ten sezon autentycznie zjebałeś. Przekombinowałeś. 3-4-3 to była pomyłka. Fałszywa 9, fałszywa 10, fałszywy obrońca. Kurwa, oni nie wiedzą co grać SAMI. Ciul z przeciwnikiem. To co działa z Getafe nie będzie kuźwa zawsze działać z Chelsea czy Realem...
Powrót do 4-3-3. Powrót Villi po kontuzji i NA MUS zakup jeszcze jednego napastnika. Messi gra Z PRZODU. Iniesta W POMOCY. Busqets NA PIWOCIE. Zakup obrońcy był priorytetem już rok temu, teraz jest tym bardziej. Iniesta, Xavi, Busquets i Fabregas (i Thiago) muszą ROTOWAĆ. Próba znalezienia dla nich wszystkich miejsca skończyła się tragicznie dla zespołu, dokładnie tak samo jak kiedy Rijkaard zmieniał system żeby zmieścić wszystkich Xaviego, Iniestę i Deco... Na razie jedyną osobą jaką przechytrzył Guardiola jest on sam. Czas w kolejnym sezonie ponaprawiać swoje własne błędy
Normalnie aż musiałem jointa zapalić po meczu, no...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 11:26 pm Temat postu: |
|
|
Jakbym był kibicem Barcelony to bym jointa nie palił - na mnie to tak działa, że jak coś się stanie co może wpłynąć źle na moje samopoczucie to trawa mnie jeszcze bardziej je*ie w dół, ale to taka dygresja tylko bo wiadomo, że to kwestia indywidualna
Co do meczu - stawiałem 3-1 dla Barcelony przed meczem, przypuszczałem, że Real nie wytrzyma presji i sie posypie, a tu proszę! Wg mnie tym meczem Real zapewnił sobie zarówno LM jak i La Liga, ten mecz zakończył również erę Barcelony - Mourinho znalazł chuja na Barce i jeśli poza La Liga wygra LM osiągnie dużą przewagę psychologiczną, a jeśli doliczyć do tego, że Guardiola może odejść to kto wie czy nie będziemy mieć sytuacji, że za niedługo Real będzie walczył o mistrzostwo z na przykład... Valencią <kozimode>
Przesadziłem z tą ocz Valencią, bo z taką paką jednak utrzymają się tuż za Realem, ale jeśli mój scenariusz się sprawdzi to może się zacząć era Realu Madryt, która potrwa do czasu gdy Ferguson odejdzie z MU, gdyż wtedy Mou odejdzie do United i tam zrobi rebelię. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
aber

Dołączył: 09 Sty 2010 Posty: 1325 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 11:31 pm Temat postu: |
|
|
I przyjdzie Smuda. A Kowalczyk tak to widzi. _________________ QPoland - Największa polska strona o zespole Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 11:35 pm Temat postu: |
|
|
yyy eeeeee ... nie no wygrał przecież w Barcelonie srebro także tego nooooo
PS. hahaha komentarze  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 2:59 am Temat postu: |
|
|
Wstyd, hańba i Targowica.
Gol jaki zdobył Alexis idealnie podsumowuje to jak dzisiaj zagraliśmy. Iniesta, Thiago i Busquets to był dzisiaj dramat przez wielkie D - zwłaszcza ten pierwszy. Tello przerosła ranga tego meczu, Adriano gubił piłkę pod nogami i jedyną osobą, która ogarniała ten burdel na boisku był Messi, który i tak chuja mógł zrobić. Dlaczego? BO Z KIM MIAŁ KURWA GRAĆ?!
Napastnik. To jest mus. Nie oglądam Barcy od nie wiadomo ilu lat, ale mam pewne rozeznanie. Był swego czasu duet Kluivert - Saviola, kiedy Barca wygrywała jedno wielkie gówno. Był Rivaldo, był Eto'o... Zawsze był ten jeden przechuj (lub nawet dwóch) co miał wyrobione pewne instynkty i potrafił strzelić bramkę. A teraz? Kim mamy grać? Jakich mamy napastników? Dopiero dzisiaj zdałem sobie sprawę, że zaczynam tęsknić za Ibrahimoviciem. Może i podawał do obrońców, może i próbował swoje głupie kiwki tracąc co chwilę piłki, ale na trzy sytuacje zawsze walnął jedną bramę. I tak było do momentu kiedy Messi sobie nie ubzdurał, że musi grać jako fałszywa dziewiątka. I co w efekcie mamy? Ville, który gra padakę od ponad roku i na domiar tego wszystkiego połamał się na długo, Pedro, który nie potrafi się przełamać od chuj-wie-kiedy... My nie jesteśmy kurwą Parmą czy Cracovią gdzie napastnik może przełamywać się pół sezonu. Tutaj trzeba goli i to od wczoraj. Alexis? Z niego taki wirtuoz techniki jak ze mnie baletnica, golleador z niego taki z Bartłomieja Grzelaka... A, no i na ławce Tello i Cuence. Jak nisko upadliśmy, żeby ostatnimi czasy modlić się o skuteczność i celność tych łebków?
I tak oto dzisiaj w ataku zagrał Tello - Messi - Andres 'jestem ofensywnym pomocnikiem i strzelam dwie bramki na sezon' Iniesta. Dla Tello szkoda mojego czasu i klawiatury, Messi natomiast zagrał świetnie, pytanie tylko komu miał dogrywać, skoro on, jako napastnik, musiał co chwile pracować w okolicach 40 metrów od bramki przeciwnika? Co on miał zrobić? To już nawet moja znajoma, która ma pojęcie o piłce nożnej jak ja o fizyce kwantowej pytała mnie jaki jest sens w tym, że Messi zagrywa na prawo do tego gościa z nr 2, a ten próbuje wrzucać w pole karne gdzie nikogo nie ma... To już mówi samo za siebie. Iniesta? On gra jako napastnik, przypominam. I on ma strzelać bramki? To ja już naprawdę bardzo bardzo tęsknię za Ibrą. Za gościem który w El Classico wchodzi w 65 minucie i w 67 dostaje wrzutę na swoją słabszą nogę, ale napierdala na bramkę tak, że bramkarz nie ma szans, pamiętacie? Co by zrobił Iniesta? Przyjąłby, zakręcił dwa kółka, poczekał aż partnerzy wejdą w pole karne, albo najlepiej żeby oskrzydlił go Abidal żeby można było komu odegrać. Kurwa!!! Brak napastnika ostatnimi czasy wychodzi tak mocno, że mi brakuje komentarza.
Za Fabregasem byłem od początku bardzo, bardzo mocno i wciąż uważam, że był i jest potrzebny. Ale jedno mnie kurwa zastanawia. Od młodego kiedy wspinał się po szczeblach w La Masii i był pod obserwacją wielu trenerów każdy mówił, że to jest pomocnik. Kreatywny, do rozegrania. Ale nie kurwa, on będzie w dorosłej kadrze grał jako napastnik i chuj. System grania z Ceskiem jako atakującym był fajny na początku, kiedy nikt nie ogarniał gdzie on jest i co robi, ale teraz? Teraz w ataku FC Barcelony dużo więcej wniósłby Franek łowca bramek niż on. Kolejny golleador - Xavi. Zupełnie nie dziwi mnie jego wkurwienie po tym jak dzisiaj zszedł z boiska. Prawda jest taka, że do zmiany było co najmniej sześciu gości, ale akurat padło na niego. Peszek.
I teraz Guardiola. W co on gra? Też jestem zdania, że on już mentalnie jest poza Barcą. I co teraz? Mamy moment sezonu, w którym już od dawna powinniśmy mieć zaplanowany następny. Nie ma nazwisk, które by ewentualnie miały zastąpić Pepa. Bielsa? Tak, wydajmy 10 baniek na gościa z ważnym kontraktem - genialne. Jeśli Pep ma odejść, to Tito razem z nim. Kto zostaje? Luis Enrique? To w przyszłym sezonie będziemy grać i plasować się w lidze jak Roma. Odejście Guardioli to najgorsze, co może nas spotkać, dlatego liczę że jako wieloletni cule, piłkarz i trener tej drużyny nie zostawi nas teraz na lodzie. Potrzeba napastnika i obrońcę - i gramy dalej.
Na koniec chciałbym pogratulować Realowi ligi. Jakby dzisiaj przegrali, a mimo to wygrali ligę - srałbym żarem, że wygrali nie będąc lepszym od nas. Ale pokonali nas - i to na Camp Nou. Dać sobie strzelić Realowi dwie bramki to nie jest wstyd, ale przegrać w takich okolicznościach i w takim stylu - jest. Mistrz zasłużenie wędruje do Madrytu...
...Tylko nie wpuśćcie go pod autobus:)
P.S. we wtorek mecz o wszystko. Jeśli odpadniemy, to analogia między ostatnim sezonem Franka a tym (ostatnim?) sezonem Pepa się dopełni, a to by było smutne.
Dziękuję, dobranoc |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 8:47 am Temat postu: |
|
|
Wirus pepe widać jest mocno zaraźliwy niestety
http://www.realmadrid.pl/fotki/_up/38119/cris_2.jpg
a sam mecz no cóż Barca grała lepiej dla oka ale tym sie meczów nie wygrywa _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 4:17 pm Temat postu: |
|
|
Podpisuje się wszystkimi członkami pod tym co napisali Fenderek i Leniu.Tylko wszyscy piszecie o napastniku,który jest nam na gwałt potrzebny,ale po co nam rasowy napadzior,skoro i tak będzie musiał grać na boku ataku,zamiast na środku,który objął Messi i nie sądzę,że chętnie się rozstanie z tą pozycją.Kupno kolejnej rasowej 9tki nic nie da,jeśli będzie musiał grać na skrzydle i się znowu dostosowywać przez rok do nowej dla siebie roli.Jeśli Guardiola teraz odejdzie,to będzie wałek w stosunku do drużyny i kibiców,bo powinien wypić piwo,którego sam naważył i zostać jeszcze przynajmniej 1 rok próbując naprawić swoje błędy,ale zobaczymy co przyszłość pokaże . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 5:19 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | ale po co nam rasowy napadzior,skoro i tak będzie musiał grać na boku ataku,zamiast na środku,który objął Messi i nie sądzę,że chętnie się rozstanie z tą pozycją |
Tak i nie.
Dla mnie większym problemem jest wstawianie na siłę Fabregasa w ataku. To jest pomocnik i musi rotować z Xavim, Iniestą, Thiago, itd a nie grać w ataku, bo to właśnie tą formację osłabia...
Potrzebny jest skuteczniejszy Alexis. Było widać wielką różnicę po tym jak wszedł. Jeszcze jeden taki ale strzelający więcej bramek i byłoby nieźle. Villa wróci też wniesie sporo. jeszcze jeden zawodnik, ale nie w stylu Ibrahimovicia tylko właśnie raczej bardziej w stylu Villi... nie wiem, są te głosy o Van Persiem i może to wcale głupie nie jest... dla Cavaniego też bym miejsce znalazł. Nawet nie ruszając Messiego. Ale nie że my w ataku z Dani Alvesem i Iniestą, no matko...
Obrońca (to juz od roku piszę...) i napastnik. Spróbowałbym opchnąć Pedro, ewentualnie Keitę. Może Fontas a Affelay... zależy czy wróci po kontuzji do formy czy nie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 6:50 pm Temat postu: |
|
|
Rasowy napastnik jest konieczny pod warunkiem, że sobie znów nikt nie ubzdura, że Messi musi grać jako fałszywa dziewiątka. Staliśmy się ofiarą własnego systemu, który ostatnimi czasy nie przewiduje gry klasycznym napastnikiem... Mamy do wyboru dwie opcje - albo sprowadzić typowego killera (na rynku jest kilka fajnych nazwisk; oczywiście to jest niemożliwe, ale na wylocie z Madrytu podobno jest Higuain, a ja bym go z chęcią widział u nas), albo przyznać rację wszystkim gimnazjalistom i innym tego typu elementom, którzy gadają o Messidependencii. Rozumiem kreowanie gry pod Messiego, bo on jest tutaj najlepszy i potrzebuje tego odczucia. Podobnie jest w Realu, kiedy cały atak opiera się o CRona - ale to w niczym nie przeszkadza Benzemie i Gonzalo strzelać masę ważnych bramek, tak samo jak w pierwszym sezonie Pepa nie przeszkadzało Henry'emu i Eto'o. I nawet Ibrze, do czasu kiedy nie wstawiliśmy go na skrzydło. Messi jest piłkarzem wybitnym i dlatego należy maksymalnie wykorzystywać jego potencjał. Jednak co za dużo to niezdrowo - w tym momencie jeśli Messi zawiedzie to nikt inny nic nie zrobi. I o ile przez cały sezon jako-tako to wyglądało, o tyle teraz w kluczowych momentach potrzebujemy tego jednego kozaka, co nas pociągnie, pierdolnie tę bramkę, albo przynajmniej będzie tam gdzie ma być i postraszy przeciwnika - i nikogo takiego nie ma. Iniesta? Fabregas? Cuenca? Tello? Bitch, please...
Kolejną kwestią jest jaką fałszywą dziewiątką jest tak naprawdę Messi. Nikt chyba nie zaneguje jego zdolności w strzelaniu bramek, ale problem zaczyna się kiedy kicha panuje w rozegraniu (czyli w tym sezonie bardzo często) i nie kto inny jak właśnie Leo musi cofać się na środek boiska pomagać w rozegraniu maluchom. Jak już słusznie zauważył Fenderek, kończy się to tym, że piłka trafia pod nogi Xaviego, który kieruje podanie do Alvesa na skrzydło, a ten szykuje się do wrzutki - i uwaga, uwaga, ale w polu karnym nikogo nie ma. Nasza dziewiątka w tym momencie błąka się gdzieś przed linią najbardziej wysuniętego piłkarza (Alvesa), a pomagierzy w ataku - Iniesta i Tello - są przyklejeni do bocznej linii. To kto ma to kurwa wykończyć? Najlepiej niech Zubizarreta wyjdzie grać jako napastnik.
Do Sancheza od początku nie byłem przekonany i dalej uważam, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei - ale w jego przypadku widać chęć zapierdalania i uczenia się, dlatego jak najbardziej czekam na kolejny sezon w jego wykonaniu, bo przypuszczam, że będzie lepszy niż ten. Powtarzam, że jego wczorajszy gol idealnie podsumował ten mecz. Paraolimpiada. Takiego farfocla na Camp Nou nie strzeliliśmy chyba nigdy. To już nawet gol Eto'o z 2008 w GD kiedy źle przyjął piłkę i ona sama wtoczyła się do bramki była lepsza i bardziej spektakularna niż to coś co wczoraj odstawił (pomijając, że najpierw z 3 metrów trafił w dłoń Casillasa)... Fabregas od początku roku 2012 gra niewytłumaczalną żadnymi racjonalnymi argumentami kiszkę. Nie wiem czemu, nie wiem co się stało. Może chłopak się zgubił? W sumie nie dziwiłoby mnie to - w jednym meczu jest fałszywą czwórką, potem fałszywą dziewiątką, dalej dziesiątka, podszywanym napastnikiem, wysuniętym rozgrywającym i kurwa przyczajonym tygrysem ukrytym smokiem.
O kim poza Messim i Mascherano można z czystym sumieniem, bez cienia wątpliwości powiedzieć, że ma dobry sezon? Nie chodzi o to żeby sprzedać pół składu, natomiast konieczne jest przewietrzenie - zwłaszcza w przedniej formacji. Jeśli już Guardiola (czy tez Messi) upiera się, żeby grać na szpicy i cofać się w okolice środka boiska, to umieśćmy na Boga chociaż na skrzydłach gości, którzy potrafią tę lukę wypełnić, a nie statystów, których możliwości przekracza wygranie pojedynku 1 na 1. Jest to ABSOLUTNIE niezbędne jeśli popatrzymy jaka jest zwyczajowa strategia naszych przeciwników. tak jak już tutaj kiedyś mówiłem - pora pogodzić się z faktem, że Pedro był gwiazdą jednego sezonu. Dalej było również ok do momentu kontuzji, po której już do końca nie strzelił bramki (poza finałem na Wembley) - potem była już tragedia. Gość zagrał w samej lidze w tym sezonie 1300 minut (mało? nawet jeśli miał kontuzje to na brak minut narzekać nie może!) i strzelił całe trzy bramki. Nie będę go rozliczał z tego jak grał, jak podawał i jak dryblował, bo chłopaka bardzo lubię i nie chcę się nad nim znęcać. Wiem tylko tyle, że jego czas dobiega końca w tej Barcelonie, ale wiem też, że Cuenca czy Tello nie są w stanie ich zastąpić. Nie teraz. Zostawić ich jako jokerów wchodzących na ostatnie minuty, ale jeśli ktoś chce teraz opierać ofensywny potencjał Barcelony na tych gościach + Messim, to gratuluję poczucia humoru. Ostatnimi czasy szał mógłby zrobić u nas nawet Soldado - taka jest bieda w ataku.
Realowi jeszcze raz gratuluję ligi. Udowodnili wczoraj, że zasłużyli. Rekord bramek padł na kilka kolejek przed końcem rozgrywek, dodatkowo możliwy rekord punktowy... To robi wrażenie.
A my? Anunaki, to nie jest takie proste z Guardiolą i jego kontraktem. Z jednej strony historia lubi zataczać koło, a z drugiej jednak Misterowi ja bym zaufał. Analogii między nim a Frankiem jest kilka. Bardzo niepokojących. No ale zobaczymy co będzie tym razem - z jednej strony legenda Pep Teamu zaczęła się tak naprawdę w 2009 od meczów Chelsea - Real - Chelsea, no i oby nie zakończyła się w tym samym miejscu 3 lata później...
P.S. i ten wywód nie powstał po wczorajszej porażce z Realem. To są ogólnie przemyślenia z całego sezonu, kiedy już w grudniu/styczniu było widać, że coś tutaj nie gra...
I jeszcze jedno. Konflikt Pep - Pique jest. To że w dwóch najważniejszych meczach siedział na ławie i to, co Guardiola powiedział na konferencji po wczorajszym meczu wskazuje na to, że jakieś spięcia między nimi nie były wymysłem prasy. Tym niemniej we wtorek już chyba zagra. Bo musi. I Pep o tym wie. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Kwi 22, 2012 7:50 pm Temat postu: |
|
|
Pewnie jest między nim i konflikt, ale Pique grał w tym sezonie taką padakę, że też bym na niego nie stawiał w ważnych meczach.
Brać Cavaniego. Serio mówię. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 1:17 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Pewnie jest między nim i konflikt, ale Pique grał w tym sezonie taką padakę, że też bym na niego nie stawiał w ważnych meczach. | Nie wiem... Jeszcze niedawno wydawało mi się, że się trochę ogarnia. Nawet jeśli nie, to i tak bezpieczniej czuję się mając jego na środku i Puyola na lewej, niż Adriano
Jutro jest najważniejszy mecz sezonu - na to wygląda. Wydaje mi się, że powinniśmy rzucić do gry nasz personalnie najlepszy skład, czyli wg mnie: Valdes - Alves, Pique, Mascherano, Puyol - Busquets, Xavi, Iniesta - Messi, Alexis, Fabregas, ewentualnie Thiago zamiast Xaviego lub Iniestę, ale to jest bardzo mocne 'ewentualnie'. W obecnej dyspozycji nie ma miejsca na żadne eksperymenty i musimy liczyć, że jako zespół zagramy swoje. Niech każdy zagra w stylu jaki znamy najlepiej i spróbujmy z tego wycisnąć najwięcej jak się da. Będziemy musieli nadrobić charakterem i zawziętością, bo fizycznie wygląda to słabo i nie spodziewałbym się jutro cudów w tym aspekcie.
Alexis jako dziewiątka. Błagam. Rzucanie go na prawo jest tak samo beznadziejne jak rzucanie Iniesty na lewo. Wymienność jest świetna gdy forma jest przyzwoita, teraz każdy kto wyjdzie musi grać tam gdzie gra najlepiej. Fabregas i Thiago wyglądają na najbardziej wypoczętych i któryś z nich będzie musiał wziąć grę na siebie, bo Messi się nie rozdwoi, nie ma chuja, nawet on w ostatnim Klasyku oddychał rękawami pod koniec meczu. Koniecznie zagrajmy czwórką w tyle, bo przy obecnej dyspozycji bardzo możliwe jest, że stracimy piłkę w środku boiska, a na kontry narażać się nie możemy - strata gola przy wyniku który jeszcze nie daje awansu oznacza praktycznie, że możemy pożegnać się z Allianz Arena. Fabregas nawet jeśli nie odnajduje się w tiki-tace od dłuższego czasu, to i tak często potrafi zagrać z głębi pola piłkę górą i zrobić z tego sytuację bramkową. To też powinniśmy wykorzystać - tylko na posterunku musi być dziewiątka!
Sram przed jutrzejszym meczem. Porażka w GD musiała wyzwolić jakieś dodatkowe pokłady motywacji, liczę, że zagrają jutro najlepszy mecz od dawna... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 23, 2012 6:15 pm Temat postu: |
|
|
"Many referee mistakes decide the Liga? They had a very good season, they're not first because of the referees. We congratulate them"- Pique
Real ma jednak jeszcze sporo nauki Jestem dumny mimo wszystko z tego, jak przyjęli porażkę. Żadnego "por que"... Tylko "gratulujemy i spotkamy się w przyszłym sezonie"...
...a może i szybciej...? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 1:14 pm Temat postu: |
|
|
Dawno nie było tak dobrej konferencji jak ta Pique. Następna Pepa też była mocna. Fajnie, że pogratulowali Realowi i myślę że gratulacje były szczere.
Za najpóźniej 10 godzin wszystko będzie jasne. Nie umiem się doczekać  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 8:48 pm Temat postu: |
|
|
będą emocje, będą _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 9:39 pm Temat postu: |
|
|
Kolejna frajersko stracona bramka .Messi spieprzył 2 setki jak na razie .Będzie nerwowo w 2 połowie dopóki nie strzelą jeszcze co najmniej 2 goli. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 10:38 pm Temat postu: |
|
|
 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 10:39 pm Temat postu: |
|
|
To była najbardziej frajerska porażka ever. Lepiej się ten mecz Barcy nie mógł ułożyć. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 10:39 pm Temat postu: |
|
|
Najgłupszy dwumecz w historii piłki nożnej. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Thank you very much indeed Messi .Nie zagrał dzisiaj nic,spieprzył 2 setki i do tego przestrzelił karnego.No to koniec wielkiej Barcelony stał się faktem.Prowadzić 2:0 i zremisować grając w przewadze to jakaś parodia.Jak widziałem te ich jednostajne akcje bez żadnego polotu w drugiej połowie to mnie szlag trafiał . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 10:56 pm Temat postu: |
|
|
Nigdy w życiu nie powiem, że Inter przeszedł Barcelonę zasłużenie, że tam cokolwiek było zasłużonego. Tutaj... brawo Chelsea. Piękny mecz, wszelkie zwroty, nieuznana bramka, niewykorzystany karny, słupek... było wszystko. WSZYSTKO. Brawo Chelsea. Załużenie w finale.
Zaimponowały mi trybuny Camp Nou- po golu Torresa (co za historia sama w sobie, tak w ogóle!) zgotowały zawodnikom Barcelony owację i odśpiewały hymn... stnęły mi łzy w oczach... ale była też w tym jakaś duma...
Autentycznie, tak przegrywać naprawdę mogę.
No co można powiedzieć? Niesamowita była ta Chelsea. Jasne, Barca irytowała, Xavi powoli staje się największym hamulcowym ataków Barcy... podawanie sobie dookoła pola karnego to jak matador próbujący zacałować byka na śmierć (ukradzione z hiszpańkisje prasy ).
Brawa Chelsea. Aż 4 zawodników nie zagra w finale. Będę za nich trzymał kciuki. Bayern mi się podobał, ale Chelsea mi dziś zajebiście zaimponowała. Tam kilku zawodników wie, że to może być ostatnia szansa. Lampard- co za mecz rozegrał...!
Brawa. Autentyczne brawa. Barca... pisałem na początku sezonu, że obrońca jest priorytetem. Kupiliśmy fabregasa, bo Katalończyk. Nie, nie on jest winny, ale... obrona dziurawa- i to było wiadomo już rok temu.
W tym sezonie Barcelona strzelała w słupek 44 razy. Messi 15. Dziś 2. Przy szczelnej obronie to przejdzie. Niestety, ta szczelna nie jest...
| Xavi napisał: | | Najgłupszy dwumecz w historii piłki nożnej. |
Przypomnij sobie Inter _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 11:00 pm Temat postu: |
|
|
Tutaj naprawdę było wszystko
czerwo dla kapitana.... 2:0 po którym wydawało się, że już nic wielkiego się nie wydarzy.... bramka gościa, który już wtedy wiedział, że nie zagra w finale... słupek.. poprzeczka.. niewykorzystany karny... bramka po spalonym... i te 50 milionów, które się zwróciło co najmniej dwiema minutami stresu mniej  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 11:08 pm Temat postu: |
|
|
Nie lubię ieć w takich sytuacjach racji, ale... o potrzebie obrońcy pisałem rok temu. Dwa miesiące temu napisałem o końcu ery Barcelony. Niestety, sprawdziło się. Nawet dziś zapłaciliśmy za dokładnie te same błędy które były widoczne w całym sezonie, w tym wszystkich głupio zremisowanych meczach w lidze- dziurawa obrona, co kto kopnie to wpada i coraz bardziej przewidywalne ataki... krótka ławka... zmęczenie... w lecie nie było żadnego międzynarodoego turnieju, to był moment żeby odpowiednio odpocząć i się przygotowąć. Nie, tournee i zebranie kasy na Fabregasa było ważniejsze, nie, trzeba było odebrać miliony Złotych Butów, Złotych Skarpetek, Złotych Getrów i bóg wie co jeszcze. Nakręcić te wszystkie reklamy, itd... przegapili ten moment. Bardzo.
Czy Pep jest to w stanie poukładać? Tylko jesli nie boi się dokonać kilku zmian. Taki sezon, kiedy przegrali to co istotne (bo trzeba być fanem Realu Madryt sprzed roku, zeby uważać, ze Copa del Rey cokolwiek znaczy) może im wyjść na zdrowie. Może to jeszcze nie było ostatnie słowo Xaviego (?), Iniesty, Messiego, Pique... ale muszą się pozbierać i czymś zaskoczyć. Na pewno nie wolniutkim podawaniem dookoła pola karnego. Inna sprawa, że nie znam żadnego innego zespołu, który tak często grałby z przeciwnikiem ustawionym we własnym polu karnym... Tak czy siak- Barca musi na to znaleźć sposób. Z Pepem czy bez Pepa. IMO powinien zostać jeszcze na rok i połatać dziury które czasami sam narobił.
Na dziś Barca w ataku wygląda lepiej z Thiago niż z Xavim. Trzeba znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy (eksploatacja czy wiek?) i to naprawić. Barca może bardzo szybko wrócić na szczyt- ale to lato musi być rozegrane bezbłędnie. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Wto Kwi 24, 2012 11:12 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Dwa miesiące temu napisałem o końcu ery Barcelony. Niestety, sprawdziło się. |
Ło matko... takiej dramaturgii się nie spodziewałem. Przegraj półfinał - mów, że to koniec drużyny.  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|