| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ligę Mistrzów 2012/13 wygra... |
| Real Madryt |
|
21% |
[ 9 ] |
| Chelsea Londyn |
|
2% |
[ 1 ] |
| FC Barcelona |
|
31% |
[ 13 ] |
| Manchester City |
|
2% |
[ 1 ] |
| Juventus Turyn |
|
7% |
[ 3 ] |
| Manchester United |
|
12% |
[ 5 ] |
| Bayern Monachium |
|
7% |
[ 3 ] |
| Paris SG |
|
0% |
[ 0 ] |
| ktoś inny |
|
14% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 4:51 pm Temat postu: |
|
|
Generalnie nudni jesteście do potęgi.
Co do powtórki... w 34 sekundzie wyraźnie widać jak Ronaldo (ten z C na przodzie) jest zahaczony. I znów to co pisałem na fb u Bizona. Nie, nie bronię go, ale chyba każdy z nas tu kiedykolwiek grał w piłkę i ma jakieś pojęcie że nawet najmniejsze kopnięcie w stopy na pełnym biegu potrafi wyprowadzić z równowagi czy też doprowadzić do upadku. Tu tak, tu się wydaje, że już stanął i pobiegł te 2 kroki więcej, ale czy aby na pewno stanął pewnie na nogach? Można dyskutować. Ja nie mam zamiaru. Ale akurat tego przykładu będę bronić. To, że od siebie dodał umiejętności aktorskie. A kto ich nie dodaje? Niektórzy po takim kopnięciu ryją nosem po murawie żeby po 10 metrach znowu dojść do równowagi, tu się rzucił... nieważne. Tego przykładu bronić będę choć fanem Ronaldo nigdy nie byłem i nie będę. A wy już skończcie, bo nie dodajecie nic nowego, tylko dajecie pożywkę innym pokazując jacy to Wy nie jesteście ucieśnieni. Cieszy mnie to, że doszliście do wniosku, że wyniki Was obronią, bo są przekręty i w jedną i drugą stronę i nie mam najmniejszego zamiaru dociekać w którą bardziej. o!
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=QajqufsfghM
i przestańcie mówić o Realu i Barcelonie. Sporting jest mistrzem  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 5:24 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | Mariusz napisał: |
Niczego bardziej nie pragnę! Niech pokażą wszystkim piękną, skuteczną Śmieszy mnie twierdzenie, że to Real jest The Best, że to Real rządzi na świecie.... |
Kto niby tak powiedział, przecież to Barca ma opinię najlepszego klubu od kilku lat, o co chodzi? |
Sfrustrowane dzieci. Poczytaj sobie, nie wiem, komentarze na YT albo Weszło czy tego typu miejscach, prezentujących ten poziom...
...tyle że tak jak mówię, ten poziom nienawiści i zaplucia to dla drużyny w którą jest to wymierzone komplement, nic więcej. Nie znajdziesz takich tekstów na Bayern, Manchester czy Ajax jak na Barcę- bo nie wygrywają. Na razie.
Wiesz, to właśnie o tym mówimy- o rozsądnie wyrażonej opinii (ktoś może kulturalnie i merytorycznie nie zgadzać się z wielkością Barcelony i to będzie OK i normalne) kontra o internecie (i nie tylko internecie) i megażałosnej napince frustratów... przecież to stara reguła, wybiegająca poza piłkę nożną. Na szczyt wynoszą cię tylko po to, zeby potem zobaczeć jak spadasz. Jak ktoś się za bardzo tam trzyma- staje się celem. Nie po to się go tam wyniosło, zeby on tam dłuzej został. To jest w sumie IMO ciekawe zjawisko i warte dyskusji, wybiegające daleko poza Barcelonę. Że niby Milan Van Bastena wszyscy wtedy kochali?
Mnie ostatnio internet jako medium zaczęło męczyć, stąd ten temat i to zagadnienie. Są rzeczy wartościowe, dajace dużo satysfakcji, ciekawa rozmowa, dostęp do informacji, itd. Niestety, jak wszedzie gdzie się tylko pojawiają ludzie jest syf. Wpuść dużo ludzi do lasu- będzie syf. Jeden będzie dbał żeby nie zaśmiecić, 9 będzie miało to w dupie. Tu tak samo. 1 będzie merytorycznie i ciekawie mówił, sprawi ze sam się zastanowisz nad swoim zdaniem- a 9 będzie robiło wiochę. I zauważam że coraz bardziej mnie to mierzi choć jeszcze nie wiem w którą strone do końca pójdzie... w sumie od zawsze wszelkie odmiany onetowego stylu bycia szybko się na tym Forum kończyły i zaczynam być bardziej świadomy czemu tak jako jeden z moderatorów myślałem a nie inaczej, czego chciałem uniknąć, jakiego sposobu rozmawiania między ludźmi... tak czy siak... zaczyna mnie to mierzic i odbiera jakąś tam radochę czy satysfakcję z odbioru medium, które MA wielki potencjał i czasami mimo wszystko sporo do zaoferowania... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Kwi 16, 2012 5:46 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 5:29 pm Temat postu: |
|
|
a komentarz pod filmikiem znów poniżej poziomu.. _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 5:48 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: |
a komentarz pod filmikiem znów poniżej poziomu.. |
Dziwi?
No przecież to tylko Barcelona aktorzy (i Real) i to byli zawodnicy związani z Barceloną... albo Realem... no dobra, koszulki mileli podobne... w sumie też nie... jestem pewien, ze jakis logiczny powód był.  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Pon Kwi 16, 2012 5:51 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 5:50 pm Temat postu: |
|
|
przyzwyczaiłem się + nawet jak gram na boisku w koszulce barcy to idą różne komentarze , więc mi to spowszedniało  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 6:12 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle... już na zakończenie z mojej strony...
...wiecie ze w Hiszpanii (poza oczywiście samym Madrytem i samą Barceloną... no i może ewentualnie takimi miejscami jak Bilbao, ale to kwestia historii a nie piłki wręcz) takiej napinki nie ma jak w Polsce jeśli chodzi o sreal i farselonę? To też trochę debilne i świadczy o nas nie najlepiej...
Kiedyś w hiszpańskiej knajpie oglądałem mecz, grała reprezentacja wtedy, przy barze siedzieliśmy, obok siedziało trzech lokalnych. Zaczęliśmy gadać, głównie na migi bo po hiszpańsku to piwo głównie potrafię zamówić a oni po angielsku znali tylko takie słowa jak "wanker" (przydało się!) No i na migi, bezokolicznikami, nazwami własnymi pogadalismy sobie- okazało się że ja fan Barcelony, dwóch z nich fani Realu (trzeci Valencia), pożartowaliśmy nawzajem z naszych ulubieńców na migi (musiało wyglądać to zajebiście, jak oni parodiowali Busquetsa a ja Ronaldo), wypilismy za reprezentację Hiszpanii (bo wygrała), pośmialismy sie trochę razem z tego od Valencii, dziękując mu za wychowanie nam kilku gwiazd podarliśmy z siebie nawzajem ile się dało łacha, wypiliśmy drugie piwo. I było zajebiście. Jasne- ja byłem jakimś śmiesznym, niegroźnym turystą, ale... rzecz miała miejsce w Walencji, obyło się bez wielkich złośliwości, w bardzo miłej atmosferze, bez napinki... albo raczej z taka jej ilością jaka jest przy piłce normalna. Pożegnaliśmy się, powiedziałem im szelmowsko "high five", oni pogrozili mi palcem śmiejąc się, fan Valencii umarł ze śmiechu. Było zajebiście. Normalnie. A w Polsce tylko sreal to, farselona tamto a jeden z drugim kurwa nawet na pocztówce miasta z któreg pochodzi "jego" klub nie widział... niektórzy kurwa starają się być bardziej katalońscy i bardziej królewscy od Hiszpanów... serio, kuźwa? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Kwi 16, 2012 6:18 pm Temat postu: |
|
|
teraz nie mam czasu żeby się rozpisywać , ale dokładnie mam takie samo wrażenie. Polacy kłócą się o dwie najlepsze drużyny, które tak naprawdę chuj ich bolą... jak wolisz bardziej real, to co ci do Barcy? jak odwrotnie to tak samo. kłóćmy się o ruch i górnik, o legię i wisłę czy inne takie , a nie odległe nam rzeczy. Ale takie coś tylko w polsce _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2012 2:59 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: | | kłóćmy się o ruch i górnik, o legię i wisłę czy inne takie , a nie odległe nam rzeczy. |
Żeby jeszcze było się o co kłócić w ich przypadku
Ciekawy jestem jak się dzisiejszy mecz Realu z Bayernem ułoży,ale wg mnie Bayern większych szans jednak nie ma. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2012 3:29 pm Temat postu: |
|
|
bayern u siebie? to mogą mieć jakieś 2 razy trudniej niż za tydzień _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2012 4:21 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | ale wg mnie Bayern większych szans jednak nie ma. |
Zależy. Jak się dadzą Realowi zepchnąć do tyłu to jest równoznaczne z daniem dupy i ich obrona pęknie szybko. Ale jeśli spróbują poatakować skrzydłami, to kto wie, kto wie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Wto Kwi 17, 2012 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Jeżeli Barca kupuje sędziów, to kogo kupuje Real, że skończyli mecz z Bayernem w 11?  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sro Kwi 18, 2012 12:38 am Temat postu: |
|
|
Webb to cipa. Facet nie ma jaj. De Jong robi karate, teraz Marcelo powinien był wylecieć na zbity pysk-przeciwko dobrym zespołom ten pan już nie ejst taki autorytatywny jak przeciwko Polsce czy ktokolwiek tam jest przeciwnikiem Manchesteru United na Old Trafford... nie wiem jakim cudem ten koles tak wysoko zawędrowal w hierarchii sędziowskiej.
Powinien być karny dla Bayernu, Coentrao ma tendencję do trochę spóźnionych interwencji... tak czy siak Niemcy powinni sobie w brodę pluć, bo wpuścili farfocla z Realem który był cienki jak dupa węża. Jesli "utrzymają formę" do soboty to może być pogrom, serio... chyba że liczyli na to, ze osiągną jakiś tam wynik jak najmniejszym nakładem sił.
1:2 z wyjazdu to nie jest dla Realu zły wynik, ale też straty odrabiac trzeba. Im dłużej na Bernabeu będzie się utrzymywało 0:0 tym większa pojawi sie w Realu panika. Z kolei jesli Real strzeli szybko bramkę to moze się skończyć na jakimś 4:0.
Nawet podobał mi się momentami Bayern a Real zagrał tak jak ostatnio w lidze- tylko tym razem Ronaldo zniknął i nie było już zupełnie komu grać.
Jutro Stamford Bridge i bedąca w gazie Chelsea z będącą w jeszcze większym gazie Barceloną. Tak jak rozmawialismy chwilę z Mandeyem- jesli mecz się skończy na 0:0 (a tym badziej jeśli Barca by przegrała), rewanż będzie dla Barcelony katorgą.
Ale patrząc na ten Real soboty już się też nie mogę doczekać...!
PS
Lahm absolutnie zjadł na śniadanie Ronaldo. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Kwi 18, 2012 1:10 am Temat postu: |
|
|
 _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sro Kwi 18, 2012 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Koszmar powrócił. Gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka, a tak naprawdę to Barca zagrała dziś jedno wielkie g.... . Messi nie istniał,ale też musiał się cofać po piłkę do pomocy. Nie wiem, co na boisku robił dziś Fabregas (tak spartaczyć sytuację tuż pod bramką) .Brawa dla Guardioli-Pedro jest przecież zdecydowanie "lepszy" niż Tello .Poza żółtą kartką i 5 potknięcami oraz strzałem w słupek nie zrobił nic.Sytuacja zdecydowanie nie wygląda różowo.Chelsea w rewanżu postawi autobus w polu karnym i będzie bardzo ciężko coś z tym zrobić,szczególnie z tak słabiutkim stylem gry jak dzisiaj.Wiedziałem,że z Chelsea będzie bardzo ciężko,ale spodziewałem się dziś dużo więcej po naszych zawodnikach.Messi nie ma obecnie z kim klepać,gdzie te czasy gdy miał koło siebie R10 i Eto'o lub Henry'ego.Wielka szkoda tej poprzeczki Sancheza.Nie wiem na jakiej podstawie nasz trener go zdjął z boiska i wpuścił swojego pupilka,a więc grającego beznadziejny sezon Pedro.Notabene jego kolejny pupilek a więc holy diver Busquets spierdolił na maxa ostatnią dobitkę.Zamiast wpuścić Tello wolał dać szansę bezbarwnemu Cuence-chyba liczył,że znów wywalczy karnego . Tym razem nie może być zarzutów co do zbyt suchej murawy
Wszyscy już orzekli finał Barca-Real,a jak na razie wszystko poszło nie tak , chociaż Real rozjedzie u siebie Bayern bez problemu,a Barcelona będzie miała poważny problem,ale nic jeszcze nie jest rozstrzygnięte. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Sro Kwi 18, 2012 11:59 pm Temat postu: |
|
|
w sumie Barca nie mogła mieć dzisiaj 15 sytuacji stuprocentowych w meczu. Wypracowała 5 i to nawet niezły wynik na Stamford bo to dla niej ciężki teren, ale fatalna była skuteczność bo przynajmniej jedna z nich by wpadła i cieszylibyśmy się z wyniku. Generalnie Chelsea oddała jeden strzał i wpadło, bardziej z naszej winy niż z jakiejś jej przemyślanej gry, znaczy w obronie byli ustawieni bardzo dobrze, więc te 5 setek to nie taki zły wynik i nie 'jedno wielkie g....'. Tak czy siak mam spieprzony humor przed GD bo bardziej bym chciał najpierw rewanż z Chelsea by im coś wbić bo ten mecz... był po prostu debilny z naszej strony.
Jak widziałem dzisiaj Drogbę, który leżał 6 razy na boisku to dziwię się, że mój telewizor jeszcze działa. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 12:08 am Temat postu: |
|
|
Nie będę powtarzał tego co już napisałem na FB- kto ma konto ten może przeczytać
Cesc- 15 dni ciężkich robót w postaci podstawowego treningu strzeleckiego.
Chelsea w sumie gówno zagrała, tak naprawdę. Zero (przepraszam, jeden) z przodu ale nie żby obrona była jakaś mega szczelna- Barca miałą setki a wynik zawdzięcza tylko i wyłącznie swojej indolencji. Chelsea nie pokazała zbyt wiele ani z przodu ani z tyłu a wygrała mecz. W sumie to też trzeba umieć.
I jeszcze jedno. Nie widziałem udawania i leżenia ze strony zawodników Barcy, nie widziałem tego wszystkiego co się Barcelonie zarzuca. Natomaist Drogba spędził na ziemi pół meczu. A to dołączyć powinno do klasyków:
http://www.youtube.com/watch?v=8s1G3bsXJYw
No ale to hiszpanie przecież, nie w Anglii takie rzeczy. No nie? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 1:39 am Temat postu: |
|
|
Sorry, ale Cahill to im sporo wyczyścił. No i swoje zrobił Cech. Dwie sytuacje na cały mecz gdy nie miał nic do powiedzenia (poprzeczka i słupek) a pozostałe to jednak spory refleks.
Brać Lewego z Dortumundu, bo nie ma kto grać tyłem do bramki. Ot moje zdanie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 10:23 am Temat postu: |
|
|
Drogba... wow. CR i di Maria razem wzięci przy nim grają jak prawdziwi mężczyźni.
Na Camp Nou zagramy pewnie tak samo i nie chce mi się wierzyć, że nic nie wciśniemy... Grunt to tylko nic nie stracić, bo wtedy sytuacja się bardzo skomplikuje. No cóż, uroki takiej filozofii - czasem trzeba ponieść taką porażkę. Porażkę, na którą chyba nie zasłużyliśmy, aczkolwiek szacun dla Chelsea, bo zagrali właśnie tak, jak się spodziewałem, zrobili wynik i obronili, mając przy tym trochę szczęścia, ale w futbolu to bardzo ważny czynnik.
Wczoraj wyszedł brak napastnika. Zgadzam się z muminem Messi niby gra jako fałszywa dziewiątka, ale musiał co chwilę cofać się do środka pomóc rozegrać trzem gościom uważanym za najlepszych pomocników na świecie... I kto potem miał kończyć? Pamiętam ze trzy wrzutki w pole karne Chelsea, a tam nie było nikogo. Żenada. Skuteczność Fabregasa dobrze podsumował Fenderek, Iniesta jako atakujący zagrał wczoraj bardzo słabo delikatnie mówiąc. Rozumiem przegrać z lepiej grającą drużyną, ale przegrać z własną nieskutecznością... To boli.
Od przyszłego sezonu napastnik musi przyjść. Musi i już. Messi wszystkiego nie wygra, nie ma chuja. Falcao to byłaby idealna opcja moim zdaniem, ale tak samo realna jak Lewangoalski w Barcelonie
P.S. zastanawia mnie ta sytuacja:
http://www.101greatgoals.com/gvideos/john-terry-squeezes-carles-puyols-wrist/
Czy Terry zrobił to celowo? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 12:25 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że nawet Terry nie słuchał Puyola gdy ten mu się zwierzał, że go coś boli (bo tak to wygląda) i jakoś tak samo wyszło. Choć kij ich wszystkich wie. Straciłem szacunek do większości piłkarzy po kolejnych wychodzących brudach i pokazach ich szacunku dla przeciwnika toteż nie zdziwiłbym się gdyby to było z premedytacją.
Wszyscy bębnili o finale Real - Barcelona a tu jeszcze wyjdzie, że będzie Chelsea - Bayern i powiem szczerze ... o wiele bardziej by mi taki pasował. A wtedy już dylemat ... Chelsea za całokształt ostatnich lat w LM czy może Bayern z Robbenem i Lahmem ... to będzie dylemat. Ale nie ma co mówić hop. I w jednym i w drugim przypadku sytuacja jest w zasadzie otwarta. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 1:12 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | | a tu jeszcze wyjdzie, że będzie Chelsea - Bayern i powiem szczerze ... o wiele bardziej by mi taki pasował. |
Boże, już jeden finał z którego nic nie pamiętam (Inter-Bayern) niedawno był, czemu chcesz tak katowac fanów piłki nożnej...
Wcale się nie zdziwię jak faworyci po Klasyku i u siebie powygrywaja po 3:0 i będzie jednak "przewidywalnie"... Choć Bayern naprtawdę mi sie w pierwszym meczu podobał!
Barcelonie strasznie brakuje Villi. Strasznie.
Jak wróci możemy potrzebować jednego zawodnika z przodu, zwłaszcza jeśli Pedro się nie ogarnie, ale... ja już chyba na to nie liczę...
Lewandowski mówicie? Niespecjalnie to widzę stylowo, ale... no to by było coś, w końcu Polak w Barcelonie... (to znaczy w sumie w odmętach historii to jeden był!)
W tym okienku napastnik i obrońca. Pronto. Plus to co z rezerw. Tello IMO powinni, chyba że chcą go jeszcze z rok przetrzymać, zeby się harmonijnie rozwijał. Muniesa, Montoya, podobno też Bartra ale tu jestem mniej pewny. Fontas IMO odejdzie. Tak, nie gra przez kontuzje- ale przed nią tez nie grał a raczej w ostatnim czasie się nie rozwinął.
Jeden obrońca z mentalnością Puyola i jeden napastnik ze skutecznością.
Podobno Van Persie odwiedził Barcelone w hotelu  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 1:21 pm Temat postu: |
|
|
Ale w tym momencie oceniam moje prywatne upodobania co do drużyn. Dawno przestałem szanować obecny Real, a i za Barceloną nigdy nie przepadałem (kij z docenianiem - nie lubię i już). Dlatego w tych parach jestem za ich przeciwnikami, do których zawsze miałem estymę. Czy do do Chelsea w której przecież był kiedyś Robben i której zarządzanie (z wyjątkiem bodajże 1 sezonu) jest zbliżone do normalności. Żałuję tylko zwolnienia Villasa bo w ciągu 3 lat mógł zrobić zupełnie nową jakość... ale nieważne. Jest Di Matteo i jego drużyna póki co gra naprawdę dobrze. A już wczorajszy kontratak ... przypomniał mi się mecz na Stamford Bridge z którego ... 2003 roku? co bodajże Xavi stracił piłkę na środku boiska po czym błyskawiczny kontratak, dośrodkowanie Gudjohnsena (pamiętacie gościa? ) i bramka ... ten sam styl. Ta sama koncentracja i konsekwencja. W pewien sposób mnie to bardzo satysfakcjonuje i mi się podoba. Co do Bayernu .... takie skrzydła miał mieć kiedyś Real ... co się stało każdy wie. Trudno to wyjaśnić w racjonalny sposób. Mam już dość ciągłych meczy Real - Barcelona bo to już nie jest to co kiedyś. Dlatego każde urozmaicenie przyjmę z radością. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 1:51 pm Temat postu: |
|
|
Odnosząc się do posta w-7... Po tym co ostatnio grał Bayern sądzę, że finał z nimi byłby zajebisty - niezależnie od tego, kto z pary Chelsea / Barca awansuje. To jak Bawarczycy ostatnio zagrali w przodzie i w odbiorze, to była poezja. Ten młody Austriak (Alaba?) objeżdżał całą flankę Realu aż miło, a Ribery przypomniał mi, dlaczego kiedyś było o nim tak głośno w kontekście przejścia do Barcelony... Zdecydowanie najlepszy piłkarz obu półfinałów. Zresztą ze wszystkich grających zespołów Bayern pokazał najlepszą klasę i obecnie najbardziej zasługuje na finał, takie jest moje zdanie.
Jeśli Barca nie awansuje, to oni są moimi faworytami do zwycięstwa. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 2:29 pm Temat postu: |
|
|
W ogóle Chelsea-Barca, ten mecz mi coś przypominał i złapałem w końcu.
Hiszpania-Szwajcaria na ostatnim Mundialu. Wypisz-wymaluj.
| wasdfg7 napisał: | | Mam już dość ciągłych meczy Real - Barcelona |
Dlatego chciałem ich już w ćwierćfinale, zeby szybciej odpadli, ale UEFA chciała inaczej...
I teraz jestem lekko rozdarty, bo z jednej strony sprawianie lania Realowi to czysta przyjemność a danie im prztyczka w nos w finale LM byłoby wyjątkowo miłe, z drugiej Bayern bardzo pozytywnie... poza tym finał mieliby grać u siebie... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 2:34 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | Lewandowski mówicie? Niespecjalnie to widzę stylowo, ale... no to by było coś, w końcu Polak w Barcelonie... (to znaczy w sumie w odmętach historii to jeden był!) |
Wbrew pozorom to nie jest takie śmieszne. Czołowy strzelec jeden z trzech najsilniejszych lig, poza tym jak piszę gra tyłem do bramki wręcz wzorowa, prócz tego niezła gra głową (by nie powiedzieć dobra) czyli to co w Barcelonie leży prócz śladowych ilości. Na dodatek myślę, że ma odpowiednią mentalność zawodnika by grać na Camp Nou, większość goli Borussi to jest jego zasługa, wszędzie go pełno, nie boi się cofnąć po piłkę w razie gdy ma taką potrzebę.
Jedyny problem jest w tym, że... jednak nie wiadomo jak to z jego seryjnością. Czy w następnym sezonie będzie to taki sam Lewy itp. No i dość długo się aklimatyzuje a przypadki Hleba i Czygryńskiego pokazują, że w Barcelonie tego czasu (jeśli nie jesteś wychowankiem) nie dają za wiele.
Może nie jest bajeczny technicznie (choć bramy piętkami sadzi i nie boi się niekonwencjonalnych zagrań), ale taki napastnik w stylu Lewego bardzo by IMHO pasował. Na wczorajszy mecz z Chelsea jak znalazł moim zdaniem. Zbyt dużo było grania środkiem i wszystko twarzą do bramki, brakowało kogoś kto by w polu karnym przytrzymał piłkę, ściągnął na siebie obrońców i w odpowiednim momencie rozegrał. No i przydałby się przy rzutach rożnych, bo Barca miała ich z 8 a tak naprawdę nic by się nie stało jakby nie miała żadnego. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Ja też nie jestem do końca przekonany do Lewangoalskiego w Barcelonie (jednak... to nie ten poziom, coby nie mówić), ale z uporem maniaka będę powtarzał, że trzeba nam wielkiej strzelby do ataku, tylko to może przywrócić tę magię pierwszego sezonu. Pojawiają się kontrargumenty, że to ograniczy swobodę i ilość goli Messiego, ale czy na pewno? Benzemie i Higuainowi nie przeszkadza obecność CRona w zdobywaniu ok. 20 bramek w samej lidze. U nas jest bieda i to straszna. Od momentu kiedy Pedro przestał strzelać (ba, w ogóle cokolwiek grać) licznik całej reszty atakujących zatrzymuje się na granicy max. 15 goli w lidze - to zdecydowanie za mało jak na dzisiejszą rywalizację. Do Sancheza mam słabość za to jak zapierdala, ale golleadorem też nie jest.
Falcao to jest ktoś kto mi się marzy. Od czasów Eto'o który momentalnie zachwycił wszystkich obserwatorów ligi grając w Mallorce nie było w Hiszpanii takiego killera, który by w średnim (umówmy się - Atletico jest daleko od swojej formy) zespole ligi ładował tak wiele bramek. Często spektakularnych, często sam je wypracowując. Teraz ma ich w samej lidze 22 (+8 w LE). I ja jestem zdania, że on dałby nam tyle co Samu - może nie jest tak szybki, ale ma wiele innych atutów. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Kwi 19, 2012 4:49 pm Temat postu: |
|
|
Falcao niezły, on już niezły był jak grał w Portugalii. Ale nie wiem czy Barca nie pójdzie w inną stronę... coś czuję, ze może by c dość głośne nazwisko w lecie... serio? Wcale mnie Van Persie by nie zdiwił...
Lewy gra rewelacyjnie ale widzę 2-3 małe ale:
- tak jak mówicie- utrzyma formę?
- oczekiwania- o niebo większe w Barcelonie niż w Bundeslidze; 2-3 słabsze mecze i może stać się kozłem ofiarnym, na co ta kasa, łoooo- pzrerabialiśmy to właśnie z wszelkimi Hlebami, przecież to też nie był beznadziejny piłkarz
- tak, wczoraj niby jak znalazł, ale w wielu innych meczach obawiałbym się trochę casusu Ibrahimovicia... z drugiej strony Ibra nie chciał robić kilku rzeczy które Lewy właśnie robi...
Największa przeszkoda jak dla mnie- technika użytkowa, wymiana podań itd. Barca nie zmieni stylu bo przyszedł Lewandowski, to on musiałby się dostosować i pytanie ile by to trwało. Jeśli kilka miesiący- postawiliby tam na nim krzyżyk. Teoretycznie mamy więcej cierpliwości niż Real- ale tylko trochę...
Poza tym ja chyba bardziej brałbym jednak Cavaniego. Serio. Niesamowity jest. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 1:10 pm Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: | "Rijkaard nie wierzył we mnie. Chciał zmienić naszą filozofię, przenieść naszą grę na wyższy wymiar pod względem fizycznym. Uważał, że siła fizyczna to jedyny sposób na rywalizację z najsilniejszymi drużynami w Europie", powiedział. Następnie wyznał, że dla niego samego odejście Rijkaarda było wspaniałym posunięciem klubu, bo ponownie mógł poczuć się "ważny".
"Te cztery czy pięć lat w klubie było przerażające, bezużyteczne, szkodliwe. Era Rijkaarda była jak nowotwór dla Barçy! W jego zespole gracz mierzący 170 centymetrów nie miał prawa gry", wyznał. |
Jak dla mnie skompromitował się tymi słowami i tyle w temacie. Fajny mi nowotwór,który przywrócił Barcelonie blask po latach bez sukcesów.To za czasów Franka wrócili do wspaniałej,niekonwencjonalnej gry,na którą przyjemnie było patrzeć.Ocenianie ery Ryjka poprzez pryzmat własnej osoby też jest żenujące,a już słowa o tym,że Frank nie lubił niskich graczy zakrawją o śnieszność-dziwne,że to za jego czasów Messi wkroczył do wielkiej piłki,bardzo często grywał Bojan czy Gio Dos Santos. _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 1:23 pm Temat postu: |
|
|
| Anunaki napisał: | | Ocenianie ery Ryjka poprzez pryzmat własnej osoby też jest żenujące |
Ty oceniasz erę Rijkaarda przez pryzmat...? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 1:28 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Anunaki napisał: | | Ocenianie ery Ryjka poprzez pryzmat własnej osoby też jest żenujące |
Ty oceniasz erę Rijkaarda przez pryzmat...? |
No tak,coż za satndardowa zbieżność-Fenderek nie ma nic na usprawiedliwienie bredni Xaviego,a nie może przynać,że ten po prostu pieprzy głupoty (wystarczy zerknąc na obiekywne fakty,2 tytuły mistrza kraju plus LM),to czepia się słówek . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Sob Kwi 21, 2012 2:11 pm Temat postu: |
|
|
Ej to fragment wywiadu z WP z tego co widzę... Anunaki, szanujmy się trochę Nie wierzę, że Xavi powiedział coś tak niedorzecznego - po pierwsze jest to nieprawda żeby Ryjek nie stawiał na maluchów (kurde, Deco, Giuly, van Bronckhorst to przecież karły tego samego kalibru co Xavi, Iniesta, Messi), a po drugie z taką pogardą i brakiem szacunku nie odnosi się nawet do Realu, więc czemu miałby tak do swojego byłego trenera? No i po trzecie - przecież on grał u niego niemal regularnie, to już prędzej Iniesta mógłby mieć jakiś problem, bo Frank rzeczywiście nieczęsto na niego stawiał...
Zresztą Xavi, Sravi, Smole... Tzn. El Classico, kurwa! Już za niecałe 6h!  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|