| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Ligę Mistrzów 2012/13 wygra... |
| Real Madryt |
|
21% |
[ 9 ] |
| Chelsea Londyn |
|
2% |
[ 1 ] |
| FC Barcelona |
|
31% |
[ 13 ] |
| Manchester City |
|
2% |
[ 1 ] |
| Juventus Turyn |
|
7% |
[ 3 ] |
| Manchester United |
|
12% |
[ 5 ] |
| Bayern Monachium |
|
7% |
[ 3 ] |
| Paris SG |
|
0% |
[ 0 ] |
| ktoś inny |
|
14% |
[ 6 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 41 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 2:16 am Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | Ja ogólnie jako fan Realu po meczu jestem nastawiony w miarę pozytywnie. |
Naprawdę? Po mezu w którym na drugą połowę wyszło jedenaście niczym nie wypełnionych białych koszulek? Ostrego pressingu starczyło Realowi na 30 minut, potem Barcelona grała z każdą minutą co tylko chciała. Ja byłbym załamany.
Co mnie cieszy to że obyło się bez czerwieni, obyło się bez większych niż zwykle w derbach złośliwości i generalnie mecz był toczony w miarę cywilizowany sposób. Brawa dla sędziego który raz czy drugi nie dał się tu czy tam nabrać i sędziował naprawdę dobrze, szybko temperując zapędy obu stron na jakiekolwiek wpływanie na jego decyzje.
A, mumin- Ty pseudobarcelonanisto!
PS
Tak w ogóle... barcelona wywalczyła na Santiago Bernabeu bardzo dużo. Nie że trzy punkty i że nie ma jeszcze większej przewagi. Dużo więcej. Dziś żeby zdobyć mistrza wystarczy "tylko" wygrać wszystkie pozostałe mecze. Tak, wiem, to jest niemożliwe itd. Chodzi o psychikę. Dziś wszystko jest znowu zależne tylko od nich, nie muszą już czekać na niczyją pomyłkę. Wygrają wszystkie mecze do końca (w tym rewanż z Realem na Camp Nou)- będa mistrzem. Zgubią od dziś tyle samo punktów co Real ale z nimi bezpośrednio drugi mecz wygrają- będą mistrzem. Sytuacja mogła być diametralnie inna. Real miał dziś okazję BAAAARDZO odegrać się Barcelonie i... spieprzył. Znowu.
EDIT2
No tak, sytuacja Ronaldo rzeczywiście mogło być 2:0... mogło?
Naprawdę jeszcze nie widzicie gdzie jest problem? Ile jeszcze meczów musi wyglądać tak samo, zeby fani Realu zrozumieli, że Ronaldo te mecze i te sytuacje przegrywa i marnuje głównie w głowie, przed meczami z Barceloną? Wy liczycie na Ronaldo, Benzemę, Kakę czy kogo tam- Barcelona ma zespół. nevada zadał retoryczne pytanie- co trzeba zrobić. Dać szansę kilku wychowankom raz na jakiś czas, realną. Postawić na zespół, na team a nie na same prawie indywidualności. Te wystarczą na Santandery i nawet wszelkie Malagi, które się będą bronić tylko do pierwszego gola.
W ogóle w tym meczu Real jakby był w ogóle zszokowany sytuacją w której mecz obrócił się inaczej niż by chcieli, od czego kompletnie ostatnio odwykli- i biedni nie wiedzieli co z tym fantem zrobić. Snuli się potem na boisku a kolejne zmiany Mourinho nie wniosły NIC. Zupełnie NIC. Przy trzeciej bramce (kiedy to Barca pokonała Real ich własną bronią- kontratakiem, którego podobno nie potrafi ) mecz się skończył.
| mumin_king napisał: | | (gol Alexisa chyba po jego podaniu? nie pamiętam już) |
Tak, akcja i asysta Messiego. Po raz kolejny wszelkie porównania jego z Ronaldo wywołują u mnie tylko salwę śmiechu.
| mumin_king napisał: |
Piłkarz meczu to zdecydowanie Iniesta. |
Był dziś wielki, prawda, jest w niesmowitej formie- ale dla mnie Piłkarzem Meczu był jednak Puyol. Jak tylko rodziła się jakakolwiek szansa, zarodek akcji- Puyol tam był i ją gasił. Bezpardonowo. Jak skończy karierę to będę nosił czarną opaskę przez kilka tygodni... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 2:35 am Temat postu: |
|
|
Wreszcie w tym sezonie odczuliśmy TĄ wielkość, tą wielkość gdy jesteśmy kilka metrów nad innymi i wszyscy próbują doskoczyć, ale mają za krótkie nóżki. Czy miałem minuty zwątpienia? Pierwsze 15 minut zwiastowało nijakość tego sezonu, jakąś bezradność wobec wielkiego drugiego sezonu Jose Mourinho. Czy wysoki pressing i poskładanie drużyny gwiazd wystarczy na tą wspaniałą drużynę, najlepszą jaką widziałem w życiu? Czy to koniec tego pięknego romantyzmu i faza jakiejś takiego średniactwa? Bo choć sezon dobry zwiastował, że coś jednak idzie do tyłu w stosunku do poprzedniego. A miała przecież iść ku jeszcze większej perfekcyjności w taktyce, stylu gry i wszechstronności boiskowej. Jak mogłem zwątpić w wielkiego już Pepa Guardiolę? Tego niby trenera, który na już gotową drużynę i nie musi nic robić? Dzisiaj rozegrał w głowie coś szalonego, coś co w ogóle nie przynosiło skutków wcześniej, a on od samego początku sezonu wiedział. Setki kibiców w tym my biło się w łeb. Alves na prawym ataku? On to zrobił jeszcze w momencie takim, że przegrywaliśmy 1:0 i Real był zdecydowanie lepszy. Szaleniec, który pokazał, że lepszego gościa w roli trenera Barcelony nie dostaniemy. Znowu wykiwał genialnego stratega Mourinho - zaskoczył niczym innym jak zmianą taktyki. Nie zawiódł też ustawieniem wyjściowego składu - wszyscy najlepsi zawodnicy jakich mamy po prostu grali. Żadnych Ozilów dla równowagi. Zagrał chociażby wyróżniający się ostatnio Alexis, zagrał Fabregas. Transfery to nam bez wątpienia siadły, bez tych ludzi nie wygralibyśmy dzisiaj. Musimy przyznać rację Leniowi - Fabregas jest niesamowitym uzupełnieniem tego składu, który dodaje jej dodatkowych atutów.
Kto jeszcze? Carles Puyol. Najlepszy obrońca na świecie i nawet się nie ma co sprzeczać. Gdy Benzema strzelił bramkę widziałem szalejącego Puyola podczas gdy inni mieli spuszczone głowy. O tym już pisał Fenderek. To jest legenda, która ma nas opuścić gdy już nie będzie umiała chodzić. Najlepszy kapitan, największy wojownik z którym jesteśmy niepokonani. I to dosłownie - ostatnie podobno 19 miesięcy temu. Ta drużyna jest najkompletniejsza z nim właśnie - mimo, że ani rozegrać jak Pique nie umie, ani szybkości Alvesa nie ma. Ale dodaje tej drużynie charakteru i woli walki. Bez niego to nie to samo. I jak trzeba wybić to wybija, czasem też trzeba - bo zabawy Pique czy Sergio to czasami serio nie jest wyjście moim zdaniem. Sergio Ramos udowodnił, że nigdy tego poziomu nie osiągnie.
Messi? Znowu pokazał, że jest krok przed Ronaldo. Umie w najważniejszym momencie podciągnąć zespół mijając trzech zawodników w środku i wystawiając piłkę Alexisowi. Ronaldo w 99 na 100 meczach zdobyłby gola w podanych sytuacjach, niestety trafił mu się setny mecz - ważny mecz, w którym gra gorzej i noga zaczyna mu drżeć. W sumie potwierdziło się to co było wiadome. ale kibic Realu nie chciał tego przyznać.
Valdesowi oczywiście wybaczamy, to jego słabszy mecz od dawna, zresztą jakby nie on to superpucharu Hiszpanii z Realem to byśmy nie wygrali. Genialny Alves, który stworzył różnicę, którą wymyślił Pep i potwierdził, że my możemy sobie gadać, ale tu wyszło dlaczego on jest trenerem Barcy, a nie my. Iniesta, Xavi, - niesamowita swoboda w rozegraniu, ale czego się spodziewać po najlepszych pomocnikach świata? Bardzo poprawni Abidal, Pique i Sergio, mimo, że czasami grali bardzo ryzykownie. Dobre wejście Keity.
Wspaniały wieczór - znowu uwierzyłem w pełną pulę 6 trofeów. Bo Real się będzie nas teraz piekielnie bał w LM, bo jak zagramy taki mecz na Bernabeu jak dzisiaj - przechodzimy dalej. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 2:54 am Temat postu: |
|
|
| Xavi napisał: |
Valdesowi oczywiście wybaczamy |
No nie wiem... ostatni raz tak kląłem na kogoś to był albo Henry z Chelsea w Londynie albo Keita z Interem w Mediolanie...
Finał Klubowych Mistrzostw Świata będzie dobrym momentem na zrehabilitoanie się  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 1:13 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | W 1 połowie Barcie nie pokazała nic oprócz jednego strzału, który zakończył się golem, kto wie co by było gdy Ronaldo (KURWA MAĆ) nie zmarnował wtedy tej setki po której mogło być 2:0, zresztą jeszcze lepszą sytuację miał na 2:2... | Chciałbym C i tylko przypomnieć, że przed doskonałą okazją Ronaldo wielką gafę w 6-ej minucie popełnił Sergio Ramos, po czym Messi wyszedł praktycznie sam na sam z Ikerem... Więc jeśli bawimy się w gdybynierstwo, to już wtedy mogło być 1:1, więc Twój dalszy scenariusz nie miałby racji bytu wychodzi też na to, że Barca miała więcej niż jedna szansa w pierwszej połowie.
O ile pomyliłem się w tym, że Keita wyjdzie w pierwszym, o tyle rzeczywiście bliżej było nam granie systemem 3-4-3... Ale moją największą pomyłką był niesprawiedliwy osąd w stosunku do Alexisa. Bije się w pierś. Posypuję głowę popiołem. Dawno nie było napastnika, który by tak szybko wpasował się w system Barcy. Silny, szybki, świetny drybler. Jeden ze wczorajszych kluczowych bohaterów. To że ostatnio tyle strzela to nie jest przypadek... Mnie już do siebie przekonał.
Po pierwszej minucie (farfocel nie tylko Valdesa - reszta obrony też się zgubiła) wiedziałem, że będzie dobre widowisko, choć byłem niespokojny. Dopiero około 30 minuty, podobnie jak mumin, zacząłem mówić głośno, że Barca wygra ten mecz. Piłka się zaczęła kleić, podania szybko wymieniać, a Real zostawiał dużo wolnej przestrzeni. Po prostu wiedziałem, że to wygramy, bo takich meczów Barca Guardioli nie zwykła przegrywać. No i pach! Alexis na 1:1. Potem z minuty na minuty było tylko coraz lepiej.
Każdy wiele włożył w zwycięstwo Barcy, ale ze wczoraj trzeba wyróżnić trzy osoby: Puyol, Iniesta, Pep. Brak słów na opisanie Kapitana. Chyba faktycznie gdyby nie to, że on był, to byśmy po stracie gola tylko spuścili głowy, Xavi by motywująco poklaskał i tyle. A tak dostaliśmy kopa od Carlesa. I zaczęła się gierka! don Andres, zgodnie z moimi przewidywaniami, boski mecz. Mijał ich jak tyczki. Nie ma mowy o kreatywnej pomocy bez Iniesty w składzie. A Pep... Znów rozpracował wielkiego stratega. Cóż więcej powiedzieć?
Gol Fabregasa cieszy najmocniej. Może i wychodzę na fanboja Cesca, ale jego dobre mecze, gole i asysty cieszą mnie najbardziej. On trochę podzielił cale barcelonismo, ale powoli chyba wszyscy zaczynają go po prostu uwielbiać. Przekonywałem wielu, że on jest nam niezbędny - i jest. Popatrzcie raz jeszcze na jego gola - IMO tego nauczyła go Anglia, to wymowne ile musiał się napracować, żeby dojść do tego dośrodkowania. Dobrze, że poza Carlesem i Alexisem mamy kogoś tak silnego fizycznie (chociaż Cesc nie wygląda).
A na koniec - czyżby Kace puściły nerwy?
http://assets.sbnation.com/assets/821266/boink.gif
Ostatnio zmieniony przez Leniu dnia Nie Gru 11, 2011 1:29 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 1:16 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Piłkarzem Meczu był jednak Puyol.Jak skończy karierę to będę nosił czarną opaskę przez kilka tygodni... |
+1000
Meczu niestety nie miałem jak obejrzeć,ale właśnie przejrzałem skrót.To co zrobił Valdes przy 1szej bramce było niewybaczalne ,szczególnie w takim meczu.Bardzo mi się podobała reakcja Puyola w tym właśnie momencie.Pokazał,że jest prawdziwym kapitanem.Jego kontrakt wygasa w 2013,oby został przedłużony...
Co do pozostałych bramek,to Sanchez pokazał po raz kolejny,że ma ppaiery na dobre granie.Xavi miał w sumie dużo szczęścia,a Fabregas jednak się przydaje .
Ja się nie boję kolejnego meczu z Realem,bo na nich Barca jest zawsze w 100% zmotywowana.Obawiałbym się bardziej jakichś meczów wyjazdowych z ogórkami,z którymi im czasami brakuje motywacji .To te mecze zdecydują o mistrzostwie.
Co do KMŚ,to wolałbym żeby nasi nie musieli się tam wybierać,bo generalnie ten tytuł jest dla mnie prawie nic nie znaczący,ale skoro już jadą,to mam nadzieję po zwycięstwo . _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 4:59 pm Temat postu: |
|
|
Nie żebym usprawiedliwiał Marcelo, ale przypomnij sobie teatr Alvesa... _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 5:15 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | Nie żebym usprawiedliwiał Marcelo, ale przypomnij sobie teatr Alvesa... |
Ale co ma Dani do tego, że Pique chce normalnie, dojrzale pogratulować za rozegrany mecz? _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 5:27 pm Temat postu: |
|
|
Uwielbiam Lenczyka. Jest 70 minuta, Śląsk przegrywa 0:1, przegrywa wszystko w powietrzu i fatalnie broni przy stałych fragmentach, samemu nie stwarzając żadnego zagrożenia. Podwójna zmiana, wchodzą Kaźmierczak (191 wzrostu) i Wasiluk (196 wzrostu). 90 minuta jest 2:1 dla Śląska po bramkach Kaźmierczaka (asysta Wasiluka) i Wasiluka (a przynajmniej po jego strzale, bo czy zaliczą jemu czy jako samobójczą to się jeszcze okaże).
Gdyby ŁKS grał tak ambitnie w każdym meczu- byliby wyżej w tabeli. Kascelan w ogóle był naprawdę niezły, to samo Kowalczyk w obronie.
4 punkty przewagi nad Legią przed przerwą zimową. Jest bardzo dobrze. Ruch i Polonia jeszcze gonią- reszta IMO w walce o majstra się nie liczy. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 7:02 pm Temat postu: |
|
|
Taka mała refleksja jeszcze po wczoraj.
Real strzelił bramkę (pierwsza minuta) i cieszyli się, jakby już wygrali mistrzostwo świata. Barca strzeliła wyrównującą bramkę i generalnie cieszył się Sanchez, kilka uścisków w drodze na własną połowę dla Messiego- i tyle. Na zasadzie- jeszcze mamy dużo roboty do wykonania.
Real zaczyna te mecze przegrywać mentalnie. Messi w szóstej minucie zmarnował sam na sam z Casillasem- ale Casillas popisał się świetną interwencją. Kilka minut później po kapitalnej akcji Beznemy w rewelacyjnej sytuacji jest Ronaldo- i posyła piłkę w ostatni rząd trybun. Valdes nic nie musiał robić- równie dobrze w bramce w tym momencie mógłby stać Messi. A czy tak dużo inaczej wyglądało to w pierwszym meczu Superpucharu? Czy tam nie mogło być z 5:2 dla Realu gdyby tylko nie zawodziła ich skuteczność?
Mentalnie ten zespół garjąc naprzeciwko Barcelony zaczyna mieć jakąś niesamowitą blokadę. Ronaldo, Ozil, kilku innych grają z Barceloną dużo gorzej niż potrafią. Z jednej strony- na tyle im przeciwnik pozwala. Z drugiej... gdzieś ta presja ich jednak coraz bardziej zjada. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 8:28 pm Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | | Faraday napisał: | | Nie żebym usprawiedliwiał Marcelo, ale przypomnij sobie teatr Alvesa... |
Ale co ma Dani do tego, że Pique chce normalnie, dojrzale pogratulować za rozegrany mecz? |
Chodzi mi o normalne, dojrzałe symulowanie Alvesa, to było wręcz komiczne i miało miejsce w czasie meczu, nie tak jak sytuacja z Marcelo. _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 9:24 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | Chodzi mi o normalne, dojrzałe symulowanie Alvesa, to było wręcz komiczne i miało miejsce w czasie meczu, nie tak jak sytuacja z Marcelo. | Ja wiem, że Alves wyleciał w powietrze jakby go co najmniej Tornado o sile F5 porwało, ale tego obrzydliwego odwracania kota ogonem, powiem szczerze, ni chuja, nie rozumiem. Gdyby jednak Pepe był ten centymetr bliżej i urwał Daniemu nogę, to już wtedy wszystko by było w porządku, nie? Co to za retoryka?! Intencją pitbula było zrobienie krzywdy Alvesowi. I na tym się powinniśmy skupiać. Tylko i wyłącznie. Bo niejeden piłkarz po takim ataku miał sporo miesięcy przerwy i perspektywę niemożności powrotu na boisko (patrz: Eduardo, Wasilewski). Ja nie wiem, to tak jakby jakiś kryminalista próbował zgwałcić kobietę, a ta mu przyfasoliła tak patelnią, że stracił przytomność - i to ją byśmy oskarżali o chamstwo, prostactwo i buractwo. Taka sama retoryka. Z ofiary zrobić winnego. Biedny, grzeczny i ułożony chłopczyk Pepe (jak w ogóle ktoś o takim przyjemnie brzmiącym imieniu mógłby być zły?) walczył fair play o piłkę...
Wracając do wczorajszego meczu - znów chcę zwrócić uwagę na Fabregasa. Dopiero na powtórce widzę, że to on rozpoczął akcję odbierając piłkę piłkarzowi Realu, po której strzelił bramkę. Obserwując jego zachowanie w przeciągu całej akcji mówię jedno - AMAZING
http://www.youtube.com/watch?v=dNKJ_rrqrEE polecam analizę |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 11:00 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | mumin_king napisał: | | Faraday napisał: | | Nie żebym usprawiedliwiał Marcelo, ale przypomnij sobie teatr Alvesa... |
Ale co ma Dani do tego, że Pique chce normalnie, dojrzale pogratulować za rozegrany mecz? |
Chodzi mi o normalne, dojrzałe symulowanie Alvesa, to było wręcz komiczne i miało miejsce w czasie meczu, nie tak jak sytuacja z Marcelo. |
Dalej nie rozumiem co zachowanie Alvesa ma do chamskiego (no chyba, że ktoś lubi jak mu się ręki nie poda, ale raczej to obelga) zachowania Marcelo.
Ale braciaku Xaviego pójdę twoją drogą rozumowania. Dani Alves normalnie, dojrzale symulował w trakcie meczu (czego zaznaczam iż nie pochwalam, bo pewnie by mi to liberalnie zostało wychwycone) gdzie emocje i wola walki jest taka a nie inna. Po za tym to Gran Derbi, chęć zrobienia wszystkiego dla drużyny większa niż w każdym innym meczu. Marcelo, po meczu gdy emocje już opadły nienormalnie i dziecinnie nie podał ręki Pique. Różnica dla mnie znaczna. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 11:55 pm Temat postu: |
|
|
Przypomniałem sobie zajście z Superpucharu Hiszpanii i być może temu Marcelo nie podał ręki Pique. Jeśli nie wiecie o co chodzi to:
| Cytat: | | W rewanżowym meczu o Superpuchar Hiszpanii obraził Marcelo, nazywając go „karzełkiem”. |
Zresztą Marcelo ma dużo hejterów w Barcie, Busquets nazwał go "małpą"... _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Nie Gru 11, 2011 11:59 pm Temat postu: |
|
|
Jakby jeszcze nóżką tupnął to by było w sam raz. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 12:17 am Temat postu: |
|
|
| To ciekawe jak Pique nazywa Xaviego, Messiego i Iniestę. Chochliki? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 12:48 am Temat postu: |
|
|
| Leniu napisał: | | To ciekawe jak Pique nazywa Xaviego, Messiego i Iniestę. Chochliki? |
 _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 5:09 pm Temat postu: |
|
|
Ładna, ładna...
Statystyka warta zapamiętania do następnego Gran Derbi a także na kolejne sezony. Wszyscy się podniecili bo Real wygrał 15 ostatnich meczów. Nagle wynik tego meczu był nieważny, według niektórych. Warte zapamiętania: przed słynna Manitą (0:5 na Camp Nou rok temu) Real wygrał 10 meczów z 11. Przed słynnym 2:6 na Bernabeu Real wygrał 16 z 17 spotkań. Jak te sezony się skończyły- nie muszę przypominać.
To jest ten sam Real. To jest dokładnie ta sama historia. Nic się nie zmieniło- albo bardzo niewiele. Śmieszne jest to, że w ostatnim meczu Realowi brakowało zawodnika w stylu... Sneijder? Kogoś za napastnikami, kto to wszystko połączy w jedną, zabójczą całość. Ozil takim zawodnikiem ciągle nie jest, Kaka gra tak jakby był wart nie 60 a 6 milionów, Xabi Alonso gra za głęboko, Diarra to samo... Dziura jest między napastnikami a pomocą. Real jak zwykle gromi wszelkie ogórki i jak zwykle do meczu z Barceloną pompuje balonik do nieprawdopodobnych rozmiarów. Potem sam staje się ofiarą własnego huku kiedy ten balonik pęka.
Nadal uważam, że Real Pellegriniego był lepszy i ciekawszy. Postawili Barcelonie zdecydowanie twardsze warunki. 0:2 na Bernabeu było przez Barcę dość wymęczone, 0:1 na Camp Nou to był wręcz fart, bo Real zagrał naprawdę kapitalne zawody- jakich pod Mourinho jeszcze nie widziałem. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 5:22 pm Temat postu: |
|
|
| wasdfg7 napisał: | http://www.101greatgoals.com/gvideos/golazo-robin-van-persie-arsenal-v-everton/
Kocham takie bramki  |
już pisałem niedawno że Arsenal bez vP byłby gdzieś ledwo nad strefą spadkową  _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Gru 12, 2011 6:21 pm Temat postu: |
|
|
| Michalzbiku95 napisał: |
już pisałem niedawno że Arsenal bez vP byłby gdzieś ledwo nad strefą spadkową  |
Czy mu się jakoś niedługo kontrakt nie będzie kończył czy podpisał już nowy? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 1:09 am Temat postu: |
|
|
Kolejna ciekawa statystyka?
Real jest obok Malagi najczęściej dostarcza punkty w Premiera Division Barcelonie odkąd prowadzi ją Pep. Różnica między tymi klubami jest taka, że Malaga przegrała wszystkie mecze a Real zdołał zaledwie raz zremisować.
Jak błogo. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 1:16 am Temat postu: |
|
|
| mumin_king napisał: | Kolejna ciekawa statystyka?
Real jest obok Malagi najczęściej dostarcza punkty w Premiera Division Barcelonie odkąd prowadzi ją Pep. Różnica między tymi klubami jest taka, że Malaga przegrała wszystkie mecze a Real zdołał zaledwie raz zremisować.
Jak błogo. |
Mourinho jest pierwszym w historii trenerem Realu który z czterech meczów z Barceloną u siebie nie wygrał żadnego.
Naprawdę jest "The Special One"
Trzeba być kibicem Realu żeby myśleć ze to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Myślę że z Pellegrinim naprawdę mogliby Barcelonie dużo więcej krwi napsuć- w dodatku grając naprawdę piękny futbol... ale mówimy o prezesie, który wywalił ze stanowiska Del Bosque bo wygląda jak wygląda i wybrał Beckhama ponad Ronaldinho bo sprzedać miał więcej koszulek, także ten... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 2:29 am Temat postu: |
|
|
zdaje sie jutro (we wtorek znaczy) o 20 ma chyba byc calosc w c+ sport _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 2:36 am Temat postu: |
|
|
No to mam nadzieję, że będzie na jutjub, bo cholernie ciekawe. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że mecz był naprawdę bogaty w takie kontrowersje jak czerwona kartka czy sytuacja sam na sam Radovica. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 8:04 pm Temat postu: |
|
|
Wow, faktycznie mam nadzieję, ze to trafi na YT bo zajawka była ZAJEBISTA!
Nie no, C+ jest rzeczywiście o kilka długości dalej niż jakakolwiek konkurencja. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 8:09 pm Temat postu: |
|
|
program za niecałą godzine jakby co  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Gru 13, 2011 9:24 pm Temat postu: |
|
|
Oby wrócił. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|