| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jakim jesteś fanem? |
| konserwatysta tylko Fred |
|
17% |
[ 24 ] |
| Queen z Fredem i + np. Paulem ale tylko dobre rzeczy |
|
16% |
[ 23 ] |
| fanatyczny kolekcjoner wszystkiego co ma Q |
|
7% |
[ 10 ] |
| normalny wielbiciel muzyki Queen |
|
38% |
[ 54 ] |
| fanatyczny kolekcjoner nagrań live |
|
2% |
[ 3 ] |
| Queen zawsze ich kocham z Paulem, Fredem, Robbiem, w Rzymie, z HS, kazde słowo Freda, Bri &co |
|
3% |
[ 5 ] |
| czuje sie jak jeden z członkow Queen ;) |
|
6% |
[ 9 ] |
| ja tu tylko zamiatam podłoge ;) |
|
7% |
[ 11 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 139 |
|
| Autor |
Wiadomość |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 6:12 pm Temat postu: jakim fanem jestes? konserwatysci, fanatycy i demony ;) |
|
|
Jakim jesteś fanem , jak widzisz innych co cie drażni u innych
Temat nie o du... marynie co bybyło gdyby Fred ożył itd
Mozemy wreście podyskutowac o relanych rzeczach
Bo podziały są i to nieraz bardzo głebokie wypływajace np. przy koncertach we Włoszech2005, reaktywacji, reklamach, poprock, Wembley itd.
Są ludzie i parapety
Są fani i demony (chciałoby się napisac Sadyści )
Jak oceniacie nasze skromne grono, siebie, co was wkurza w fanach Queen a co lubicie czy fani Queen się czymś wyróżniają (ubiorem, fryzura, słownictwem itd ) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Tstankie

Dołączył: 07 Maj 2004 Posty: 709 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 6:23 pm Temat postu: |
|
|
Uważam się za fana drugiego typu. Bardzo lubię muzykę Queen, jest to moje zainteresowanie, bardzo lubię cały zespół. Natomiast nie jestem konserwatystą i akceptuje Paula Rodgersa, nie miałbym chyba nic przeciwko nawet, gdyby oficjalnie dołączył do zespołu. Jestem natomiast przeciwny reklamom Pepsi itp., chociaz uważam, że prawo do decyzji o tym co robić mają tylko Brian, Roger i John, a fani nie mogą im niczego zabronić. Nie jestem też fanatycznym kolekcjonerem - mam wszystkie płyty oprócz Flasha, nie wszystkie oryginalne, parę kioncertów. Nie szukam maniakalnie bootlegów, ściągam po prostu jeśli się coś trafi. W fanach Queen nie lubię fanatyzmu, nie lubię np. jak ktoś piszę, że zerwie się ze szkoły po to, żeby oglądnąć program z teledyskami, nawet jeśli je widział, albo program ma miec nagrzany na wideo - nie przepadam za takim podejściem. Chociaż sam często poluję i zawsze zwraczam uwagę na Queen w radiu, telewizji itp. Nie lbię, kiedy ktoś (to tylko przykład) zakłada tematy o tym, ze na zegarku Briana w czasie teledysku możn odczytać godzinę i ogólnie jeśli ktoś się ekscytuje takimi mało znaczącymi rzeczami. To narazie tyle - szczerze. _________________ Tomek
Brian May Moje aukcje Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 6:33 pm Temat postu: |
|
|
Nazwałbym się 'umiarkowanie konserwatywnym old-fashioned fanem' .
Nie interesuję się trasą z Rodgersem, aczkolwiek nie mam nic przeciwko. Nie zbieram bootlegów (mam raptem parę).
Po prostu koncentruję się na tym, co w Queen najlepsze, czyli na muzyce. Queen jest moim intymnym światem, więc nie manifestuje w jakiś głośny czy widowiskowy sposób tego, że jestem ich fanem.
Jeśli chodzi o fanów Queen, to uwielbiam wszystkich, bez wyjątku - w końcu jak tu nie szanować ludzi, którzy słuchają takiej zajebistej muzy?
Edit:Aha, zaznaczyłem 'normalny wielbiciel muzyki Queen'.  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 6:35 pm Temat postu: |
|
|
trudno mi cokolwiek zaznaczyć, gdyż myslę, że jestem formą pośrednią między normalnym wielbicielem muzyki Queen a fanatycznym derwiszem merkuryzmu. Bardzo się interesuję zespołem, jest dla mnie najwspanialszy ze wszystkich, porywa mnie to co robili i jak to robili, słucham płyt i piosenek naprawdę nałogowo i często nie potrafię zachować dystansu do ich dokonań. Jednocześnie jednak nie latam z wywieszonym jęzorem za bootlegami nie mam pokoju wytapetowanego 67 zdjęciami Briana Maya np.: tylko i wyłącznie ze złotą kopią Red Speciala w krajobrazie jesiennym i nie walę nikogo po ryju jak mi powie, że nie lubi Queen. Dlatego też...wstrzymam się chyba.
Edit: a niech tam, zaznaczyłem, że jestem normalny. Na razie... _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Andrew

Dołączył: 27 Lut 2005 Posty: 159 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 6:46 pm Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłem drugi wariant. Zgadzam się w większej części z Tstankie. Właściwie to niezgadzam się u niego tylko z tym, że mam płytę Flash A resztę mógłbym słowo w słowo przepisać  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiki

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 735
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 7:37 pm Temat postu: |
|
|
Po dłuugim namyśleniu zaznaczyłam pewną odpowiedź i po zobaczeniu wyników jestem w szoku jak ludzie głosują.Okazało się że jestem w mniejszości,ale przyznam się co zaznaczyłam :konserwatysta-tylko Fred  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Melina Bulsara

Dołączył: 28 Paź 2003 Posty: 401 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 7:43 pm Temat postu: |
|
|
Ja zaznaczyłem pierwszą opcję. Kocham Briana, Rogera i Johna ale najmocniej moje serce bije w stronę Freddiego.
Może trudno to zrozumieć ale Muzyka jest moim najlepszym przyjacielem. Cały czas myślę o Freddiem i Królowej. Kiedy jest rocznica śmierci Freddiego nie chodzę do pracy itd. Na pewno zarwałbym się z lekcji czy też z pracy jeżeli w tv puszczaliby jakiś dokument o Freddiem czy coś w tym stylu i nie widze nic w tym złego, ponieważ Muzyka jest w moim życiu najważniejsza - chociaż nie jestem jej historycznym i technicznym znawcą ;)
Cenię większość projektów Briana i Rogera w latach 90-tych i dzisiejszych czasach jednak coraz bardziej brakuje mi Freddiego.
Mam plakaty, książki i wszystkie płyty Queen, Freddiego.. koncerty itd. itd.
To, że jestem fanem Queen w moim środowisku wiedzą wszyscy, bo bardzo to przeżywam kiedy leci w radio czy coś w tym stylu. No ale nie ogłaszam tego wszystkim na głos - to po prostu wychodzi ze mnie. Oczywiście Muzyka Królowej jest dla mnie osobistą sprawą i mam gdzieś co myślą inni.
Takie coś jak trasa Queen+ Paul itp. interesują mnie mniej niż wszystko co z Freddiem, aczkolwiek nie jestem temu przeciwny - po prostu się tym mniej lub wcale nie interesuję....
Ok. To chyba tyle :P (?)
_________________ Visca el Barça !
Keep Yourself Alive!
God Save The Queen! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dominik89

Dołączył: 23 Lut 2005 Posty: 2187 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 7:47 pm Temat postu: |
|
|
Ja najchętniej bym miał wszystko z Queen więc fanatyczny kolekcjoner wszystkiego co ma Q  _________________ Łosiu
Tom po lewej to arcymistrz chytrości i łasości xP |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 8:16 pm Temat postu: |
|
|
Ja zaznaczyłem drugą opcję czyli "Queen z Fredem i + np. Paulem ale tylko dobre rzeczy"  _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 8:17 pm Temat postu: |
|
|
| -- USUNIETO -- |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 8:35 pm Temat postu: |
|
|
No ktoś wreście zamiata podłoge miała zrobic opcje Ja tu tylko gram na bassie
A ja
opcja Queen z Fredem i + np. Paulem ale tylko dobre rzeczy
Na koncert pojechalam głownie dla Rogera bo Bri widziałam na zywo ale dla niego w mniejszym stopniu Pual dobrze sie komponuje wokalnie ale nie jestem taka entuzjastka jak Fenderek jego wokalu takie The show must jest jakoś bez duszy zaspiewane ale lepiej od Eltona a Crazy nie ma w wykonaniu Paula tego jaja jak Fred to robił na koncertach ale nie jestem przeciwna dobrze przemyślanej współpracy Rog i Bri zawsze to coś nowego i zawsze dzięki temu trafią do nowych słuchaczy, ktorzy siegna po starsze nagrania Q.
Kolekcjonuje z umiarem i nie wydaje kasy na jakies megarare koncerty wole cos do dotykania i głaszcenia np.Live Aid czy minivinyl cd.
Na zewnątrz hmm.. raczej sie nie obnosze chociaz mam momenty kiedy zakładam koszulke na uczelnie
Uwielbiam wszystkich szalonych fanów Q z którymi mozna śpiewać Bo Rhap aż uszy wiedna z polskimi wstawkami czy wyrabiac takie rzeczy w tym wieku jakie robia tylko przedszkolaki np. tarzanie sie po podłodze przy Body Language, odtanczenie Walca milionerów, akrobatyczne fotografie
Nie lubie fanów zapatrzonych ślepo w Queen mówiacych ze wszyskie piosenki są super, ze Q jest najlepszym zespołem na swiecie, ma najlepsze teledyski, Fred jest najgenialniejszym wokalista, itd a nie umniacych czasami spojrzec obiektywnie na muzyke Queen. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
McBurak

Dołączył: 30 Gru 2004 Posty: 944 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 9:02 pm Temat postu: |
|
|
zaznaczylem "normalny fan"
Co prawda jestem bootlegowcem, ale Queenu slucham stosunkowo od niedawna i na razie chce zebrac wszystkie plyty  _________________ i can lead the nation with a microphone |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Q WOJTEK Q

Dołączył: 15 Cze 2004 Posty: 731 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 9:05 pm Temat postu: |
|
|
| Melina Bulsara napisał: | Ja zaznaczyłem pierwszą opcję. Kocham Briana, Rogera i Johna ale najmocniej moje serce bije w stronę Freddiego.
Może trudno to zrozumieć ale Muzyka jest moim najlepszym przyjacielem. Cały czas myślę o Freddiem i Królowej. Kiedy jest rocznica śmierci Freddiego nie chodzę do pracy itd. Na pewno zarwałbym się z lekcji czy też z pracy jeżeli w tv puszczaliby jakiś dokument o Freddiem czy coś w tym stylu i nie widze nic w tym złego, ponieważ Muzyka jest w moim życiu najważniejsza - chociaż nie jestem jej historycznym i technicznym znawcą
Cenię większość projektów Briana i Rogera w latach 90-tych i dzisiejszych czasach jednak coraz bardziej brakuje mi Freddiego.
Mam plakaty, książki i wszystkie płyty Queen, Freddiego.. koncerty itd. itd.
To, że jestem fanem Queen w moim środowisku wiedzą wszyscy, bo bardzo to przeżywam kiedy leci w radio czy coś w tym stylu. No ale nie ogłaszam tego wszystkim na głos - to po prostu wychodzi ze mnie. Oczywiście Muzyka Królowej jest dla mnie osobistą sprawą i mam gdzieś co myślą inni.
Takie coś jak trasa Queen+ Paul itp. interesują mnie mniej niż wszystko co z Freddiem, aczkolwiek nie jestem temu przeciwny - po prostu się tym mniej lub wcale nie interesuję....
Ok. To chyba tyle (?)
|
Oj....święte i piękne słowa!!! _________________ Nie wdawaj sie w dyskusje z idiota, sprowokuje cie, sprowadzi do swojego poziomu i pokona doswiadczeniem... |
|
| Powrót do góry |
|
 |
vessena

Dołączył: 18 Sty 2005 Posty: 385 Skąd: z otchłani
|
Wysłany: Sro Cze 01, 2005 11:17 pm Temat postu: |
|
|
Jestem "normalna" (bogowie jak to brzmi:), ta muzyka wiele dla mnie znaczyla i znaczy, ale nie zbieram bootlegow, tatuazy z Queen sobie nie robie (innych zreszta tez). Najbardziej cenie Queen z Freddiem, ale podoba mi sie tez to co jest teraz na koncertach i chcialabym zeby trwalo. _________________ I can fly, my friends. The show must go on. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Sweet Lady
Dołączył: 21 Cze 2004 Posty: 762
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 12:11 am Temat postu: |
|
|
Wahałam się co zaznaczyć (między opcją drugą a czwartą), ale w końcu stwierdziłam, że nie jestem normalna i zaznaczyłam opcję nr 2. Nie mam nic przeciwko trasie, jeśli chodzi o Rodgersa to mogłabym napisać to samo co Daga (akceptuję, lubię, uważam, że z tą trasą to dobry pomysł i wielka radocha dla fanów, ale tak jak Daga nie jestem aż tak wielką entuzjastką jak Fenderek). Również podpisuję się pod jej słowami, że nie lubię fanatyzmu.
Fanatyczne zbieranie wszystkiego co ma literę Q? Na pewno nie- lubię bootlegi, ale nie wymieniam się już- ściągam sobie z QueenZone, więc nie wiem czy można to nazwać kolekcjonowaniem. Poza tym z rzeczy związanych z Queen (oczywiście oprócz płyt CD i DVD) lubię kupować książki i to by było na tyle- nie zbieram plakatów, koszulek, breloczków, naszywek, bransoletek, figurek i innych tego typu dupereli.
Co mam jeszcze napisać? Hmm może potem jeszcze mi coś przyjdzie do głowy... Na razie tyle. _________________ "Look beyond your own horizons ..." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 9:11 am Temat postu: |
|
|
Nic nie zaznaczyłem bo są nieprecyzyjne podpowiedzi do zaznaczenia. Uwielbiam muzykę Queen i uwielbiam samych muzyków Queen. Freddie jest moim Idolem, cały zespół jest dla mnie jak rodzina, bardzo ważni, przyjemnosc sprawia mi ich słuchać, oglądać, o nich czytać, interesuje mnie ich życie zawodowe i prywatne. Co do słowa fanatyk to jest tu wogle trochę naciągane, Fanatyk to dla mnie taaka osoba która zmienia nazwisko na Mercury, tatułuje się jego podobiznami, robi operacje plastyczne aby się upodobac do swego idola lub nazywa psa Freddie....  _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
CORAX

Dołączył: 05 Lip 2004 Posty: 3277 Skąd: Coraxstadt
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 9:15 am Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | Fanatyk to dla mnie taaka osoba która zmienia nazwisko na Mercury, tatułuje się jego podobiznami, robi operacje plastyczne aby się upodobac do swego idola lub nazywa psa Freddie....  |
Dobrze powiedziane. Nie jestem fanatykiem tylko dlatego, że mam koszulkę, w której lubię się pokazywać, a wszelkiej maści bootlegi kolekcjonuję  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 9:23 am Temat postu: |
|
|
Jednak zaznaczyłem opcję nr.1 przykro mi ale dla mnie Queen to w większości Freddie Mercury i to przez niego słucham tego zespołu. Na innych członków nie zwrucuił bym nigdy nawet uwagi. Widok Freddiego lub jego głos sprowadza radość i uśmiech na twarzy. Najważniejsze i najlepsze lata to Tylko Queen z Freddiem, Rodgers to przygoda minionego lata, kaprys Briana i to wsio, nie traktuje tego jakoś powaznie. Zbieram materiały o Q i FM ale te które mnie interesują nie dla tego ze tylko ma Q w tytule. Zastanawiam się co oznacza normalny wielbiciel Queen? ... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mariusz

Dołączył: 17 Maj 2005 Posty: 2411 Skąd: Olsztyn
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 9:30 am Temat postu: |
|
|
Ciężko powiedzieć, bo te odpowiedzi, które są do wyboru, moglyby być bardziej precyzyjne. Mimo wszystko uważam się za kogoś, kogo można nazwać fanatykiem. Na pewno, gdybym mial więcej środków ku temu (kasa ,internet), to zbieral wszystko co dotyczy Królowej. Inaczej nie mogę- tak czuję, może dlatego, że gdyby nie ich muzyka, to już by mnie nie bylo na tym świecie... _________________ There Must Be More To Life Than This |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 10:21 am Temat postu: |
|
|
Zaznaczylem 2ga opcje, ale moglbym zaznaczyc i ze dwie inne. Kolekcjonuje zawziecie ostatnio bootlegi, w domu lezy przeogromna kolekcja winyli (jakies 300-400), kaset video i ksiazek, ale... wszystkiego z literka Q niezbieram- po cholere mi zegarek NEWS OF THE WORLD albo segregator z "crest"em??? Zadnych plakatow, breloczkow i innych badziew nie zbieram... Trasa z Paulem... wiekszosc wie, co ja czuje. Sam jestem wokalista a blues rock to styl w ktorym czuje sie najlepiej. W Polsce gralismy najczesciej Dzem, a stad juz tylko pol kroku do Free i Rodgersa. Wokalnie jest on dla mnie bogiem- bardziej stawiam na barwe i styl niz skale glosu, sorry. Zreszta, brakuje odpowiedzi "konserwatysta- tylko Brian" Musze przyznac ze jesli juz kogokolwiek z Queen naprawde lubie ponad miare to nie jest Fred ale wlasnie Brian. Za muzyke, ale tez za osobowosc i charakter... Jest MI blizszy i tyle...
Oprocz Queen slucham masy innych zespolow, jeden z nich (Dream Theater) lubie prawie tak samo jak Queen. Krolowa w tym przypadku wygrywa tylko i wylacznie przez... sentyment Fanatyzmu nie lubie, glosy ze Queen= Freddie wydaja mi sie... smieszne albo przynajmniej niesprawiedliwe w stosunku do pozostalej trojki (Queen=Brian mowie z przekory ) ... Bylem na 6 koncertach tej trasy, wybieram sie do Hyde Parku i bardzo mysle o Kolonii- wiec niby szalony- a z drugiej strony tak samo szalony jestem na punkcie muzyki w ogole... Po prostu muzyka to duza (ogromna, przeogromna) czesc mojego zycia- i nie ograniczam tego do jednego tylko zespolu. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 1706 Skąd: Police
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 10:47 am Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Fanatyzmu nie lubie, glosy ze Queen = Freddie wydaja mi sie... smieszne albo przynajmniej niesprawiedliwe w stosunku do pozostalej trojki | Czyli twierdzisz że jak dla kogoś Queen=Freddie to jest fanatykiem? Czyli Ci wszyscy ludzie z ulicy dla których Queen=Freddie to są Fanatycy? Przykro mi moze jestem dla Ciebie fanatykiem ale dla mnie Queen to większosci Freddie, jak by nie on napewno nie było by Queen w histori rocka, to dzięki jemu głosowi, jego osobowosci, występom interesuje się Queen. Jak by nie Freddie nie pozal bym nigdy Brina, Rogera czy Johna. Do tego pomijam ze daze większym uczuciem Freddiego niz innych, chociaz wszystkich bardzo mocno lubię... _________________ The Story of Freddie Mercury - http://www.youtube.com/watch?v=rHY25zkQV0o |
|
| Powrót do góry |
|
 |
usmc

Dołączył: 16 Lis 2003 Posty: 1272 Skąd: Galway / Kraków
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 11:14 am Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłem opcję drugą choć tak na prawdę to jestem też kolekcjonerem. Zbieram głównie CD, VHS i DVD oraz bootlegi ale mam też kilka plakatów z czasów gdy się Bravo kupowało a i T-shirt sobie zamierzam zakupić, żeby sie było w czym na zlocie pokazać.  _________________ "Are you ready? Are you ready brothers and sisters?"
PFQ - Fan nr. 10  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 11:58 am Temat postu: |
|
|
| Marcin napisał: | | Fenderek napisał: | | Fanatyzmu nie lubie, glosy ze Queen = Freddie wydaja mi sie... smieszne albo przynajmniej niesprawiedliwe w stosunku do pozostalej trojki |
Czyli twierdzisz że jak dla kogoś Queen=Freddie to jest fanatykiem? Czyli Ci wszyscy ludzie z ulicy dla których Queen=Freddie to są Fanatycy? |
nie- wtedy jest to IGNORANCJA. Jesliu FANI, ktorzy duzo wiedza o zespole to mowia- wtedy jest to MOIM ZDANIEM fanatyzm.
| Marcin napisał: | | Przykro mi moze jestem dla Ciebie fanatykiem ale dla mnie Queen to większosci Freddie, jak by nie on napewno nie było by Queen w histori rocka, to dzięki jemu głosowi, jego osobowosci, występom interesuje się Queen. |
To czy Ty sie interesujesz Queen czy nie raczej nie ma wielkiego wplywu an to, czy Queen sa czy nie w historii rocka, nie uwarzasz...?
| Marcin napisał: | | Jak by nie Freddie nie pozal bym nigdy Brina, Rogera czy Johna. |
W porzadku- to Ty. Wielu fanow rocka zwrocilo uwage na Queen dzieki brzmieniu gitary Briana, bo ono jest niezwykle charakterystyczne i nowatorskie. Wiec dla wielu wlasnie to jest magnesem. Kiedy mowilem Queen=Brian robilem to z pzrekory- to bylby rowniez fanatyzm. Fakt jest taki ze bez Rogera czy Johna tez by nie wystartowali w taki sam spoob jak to sie odbylo, proste. Mowienie ze Queen=Freddie jest niesprawiedliwym zawezaniem zlozonego procesu, faktu ze czworka wlasciwych ludzi znalazla sie o wlasciwym zcasie wwe wlasciwym miejscu. Bez Freddiego nie byloby Queen w 1973 roku. Ale bez Brian tez by nie bylo. Proste. Dla mnie wazniejsze jest brzmienie gitary niz charyzma Freda. Po prostu. Jedynie wyrazilem swoja opinie na temat zawezania wszystkiego do jednej tylko osoby. Mam do tego prawo. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
art_mar

Dołączył: 28 Cze 2004 Posty: 1247 Skąd: Tarnów
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 4:20 pm Temat postu: |
|
|
Normalny fan... Nie zbieram wszystkich wycinków z gazet, wszystkich rzeczy z internetu, zdjec i wszystkiego co z Q zwiazane... Nie mam nawet ich wszystkich plyt, ale slucham ich od zawsze i mozna powiedziec ze wielbie ich za ich muzyke i nie dam ich skrzywdzic*...
*pomijamQ+PR, bo o tej sprawie tak czy tak wiele nie wiem i sie po prostu nie wypowiadam...
No to chyba jestem: Normalny fan lat 1971-1999  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kuba

Dołączył: 03 Gru 2004 Posty: 2024 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 4:41 pm Temat postu: |
|
|
Opcja nr 2: Cały zespoł kocham tak samo nie patrze czy to Roger Brian Fred czy John, ja ich kocham jako jedną całość tzn QUEEN, co do Q=PR Rog i Bri maja pełne prawo uzywania tej nazwy, a PR jest ich gościem na dodatek jest to WSPANIAŁY wokalista, nie dorównuje Fredowi, ale jemu nikt nie dorównuje mu, jest jednak świetny, interpretacja niektórych utworów Q jest znakomita i w kilku przypadkach jego technika bierze przewage nad skala Freda, ale jest to zaledwie kilka piosenek. Ogólnie Queen 1973-91 ŚWIETOŚĆ, Q=PR rzecz bardzo dobra i daje okazje młodym ludzią (np: takim jak ja) okazje zobacznie Rogera Bri, i zaklaskanie podczas GaGa, zaśpiewania z Brianem LOML, czy też refren WWRY. Zbieram CD DVD i BOOTLEGI marzy mi się koszuleczka jakaś fajna z okładką SHA QII lub QI  _________________ Well, it's all right then, and it's all right now
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 4:49 pm Temat postu: |
|
|
Nie wiem jak w ogólnym światowym gronie fanów ale ja z wieloma fanami pozdrawiam się przez KYA (ostatnio modyfikacja na Kija z Meg ) lub GSTQ i to dla mnie znak rozpoznawczy fanów Queen
No ja mam małego chyba bzika na punkcie zdjęć Queen i plaktów wole kupić nieraz plakat na allegro niż cd. Bo mój pokój jak galeria ale to nic przy pokoju Zbycha (kto widział na zlocie ten wie ) _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 6:49 pm Temat postu: |
|
|
zaznaczylem opcje 2 ale w sumie moglbym tez czesciowo zaznaczyc kolekcjoner chociaz ze wzgledu na finanse na razie na bardzo skromniutka skale bo kolekcjonuje przede wszystkim duze plyty i single na winylach oraz single na cd... nagrania live jak najbardziej ale nie mam nic rzadkiego wiec po prostu jestem skazany na to co znajde w necie.. wiec to takie amtorskie kolekcjonerstwo na skale minimalna ale i tak jestem jak na razie z tego zadowolony no bo w koncu nie kazdy fan queen ma prawie cala dyskografie duza na winylach i kilkanascie singli na tymze nosniku  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crowly

Dołączył: 17 Kwi 2004 Posty: 1570 Skąd: z Trzebnicy
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 7:42 pm Temat postu: |
|
|
Zaznaczyłem opcję nr 2. Nie jestem fanatykiem, w żadnej dziedzinie, jestem przeciwny skrajnościom. Queen to dla mnie czwórka wspaniałych facetów, ale z radością słucham też bootleg`ów z trasy Q+PR (choć w ogóle to mało mam bootleg`ów). Do tego nie uważam, żeby Queen byli pod każdym względem perfekcyjni, np pod względem budowy albumów i tekstu wolę Pink Floyd. Queen to ważna częśc mojego życia, kto wie, czy bym jeszcze bez nich stąpał po ziemi, ale ostatnio słucham ich rzadziej - nie chcę przejść przez życie znając dobrze tylko ejdną kapelę.
PS - w cwili gdy piszę te słoa w głośnikach mam "Live In Japan" Deep Purple _________________ Organizator VII Ogólnopolskiego Zlotu Wielbicieli Zespołu Queen;
Queenowy Człowiek Roku 2008
www.ppa.pl |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mikrus-ka
Dołączył: 07 Lut 2005 Posty: 80
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 10:45 pm Temat postu: |
|
|
Normalny wielbiciel muzyki Queen to ja! za fanatyczkę się nie uważam bo to określenie nienajlepiej mi się kojarzy. Jak każdy wielbiciel/ka mam jakieś maluśkie fanaberie, ale nie ma to nic wspólnego z fanatyzmem. Całą czwórkę bardzo lubię; wszystkich razem i każdego z osobna Oczywiście z osobą Freddiego wiążą się pewne sentynenty, ale któż ich nie ma  _________________ "The concept of Queen is to be regal and majestic. Glamour is a part of us, and we want to be dandy." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Marcin S.
Dołączył: 15 Lut 2005 Posty: 1865
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2005 11:20 pm Temat postu: |
|
|
Nie zaznaczyłem nic.... Nie wiem, jak się określić. Chcę mieć całą dyskografię Queen i brakuje mi jeszcze SHA i będę miał wszystkie studyjne płyty. Jeśli chodzi o single, winyle itp. to tych nie zbieram... Wolę najpierw skupić się na tych szeroko dostępnych płytach, potem MOŻE zajrzę do antykwariatów. Ale podejrzewam, ze wtedy to już będę dwudziestoparolatkiem, kiedy dostanę w swoje ręce pierwszy winyl czy singiel. Plakaty-raczej nie, ale jeden bym chcial mieć. Zegarki, breloczki- NIE!, chociaz kto wie, czy nieskusiłbym się na zegarek w stylistyce Innuendo, czy też NOTW. Fajnie by było mieć coś takiego.
Nie uważam, ze wszystkie płyty są świetne. Ale zdecydowana większość.
Aha i ważna rzecz- to nei jest tak, ze podobają mi się wszystkie płyty, bo jestem fanem. Jestem fanem, bo podobają mi się wszystkie płyty.
PS. Jutro napiszę więcej, bo już trochę późno się zrobiło  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|