FAQFAQ
SzukajSzukaj
UżytkownicyUżytkownicy
GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja

ProfilProfil
Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości
ZalogujZaloguj

Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna
Użytkownikami tego forum nie są wyłącznie (i w większości) członkowie Polskiego Fanklubu Queen, dlatego ogółu opinii prezentowanych na forum nie można traktować jako opinii Fanklubu, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru.
Polski Fanklub Queen

Czat.Queen.PL!
QUEENWIZJA RIP [']
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 145, 146, 147  Następny
 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy chcesz kolejnej (majowej) edycji QueenWizji?
tak
56%
 56%  [ 13 ]
nie
43%
 43%  [ 10 ]
Wszystkich Głosów : 23

Autor Wiadomość
NAR



Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 5778
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 13, 2012 5:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

NAR napisał:
1 Trochę niczym wypadkowa Sigur Rós z Cocteau Twins. Bardzo mi się podoba. Piękny klimat, świetne wokale. Kapitalne otwarcie. Choć miesiąc temu otwarcie też było kapitalne, a jaka cała edycja była to każdy wie.
2 Fajny klimat. Nachalny refren, ale ktoś kto wrzucił w styczniu kawałek, który trwa 5 minut z czego 4 to powtarzany refren, nie powinien na to narzekać. Podoba mi się.
3 Genialne, będą punkty. Tralalala. Chyba.
(i jak to niby nie jest kebab, jak jest? I to wspaniały.)
4 Średnio. Sam wstęp bardzo przyjemny. I ogólnie nieźle się rozwija. Szkoda tylko, że jakakolwiek przyjemność słuchania kończy się z wejściem wokalu. Jakoś Dudą mi zapachniało. A szkoda bo sam kawałek niezły. Końcówka fajna, ale matko boska niech ktoś temu panu zabierze mikrofon. ŁaaaaaaaAAAuuuaaaaa
5 Takie dość banalne… znaczy to nie jest Lizard więc też to jakimś poważnym zarzutem nie jest. Ot w porządku, po prostu niezły kawałek z przebojowym refrenem pędzący przed siebie. Wątpię bym wrócił.
6 Miałem napisać, że brzmi jak odrzut z takiej jednej płyty, a potem pojawił się wokal i okazało się, że to faktycznie ten pan. No piękne, absolutnie go kocham. TO jest wokal. Szkoda tylko, bo skoro ten pan się pojawia już po raz chyba czwarty, to można było jednak o wiele grubiej pojechać. Czy to ze wczesnych szaleństw czy późniejszych smętów. Ale i tak – piękne.
7 Okej. Ale tylko okej. Nie mam pojęcia co mógłby więcej napisać, co samo w sobie jest recenzją. Ot sobie pogrywa i rffuje. Jakby mnie ktoś za 5 minut miał spytać jak leciało to nie miałbym pojęcia . // o, już nie mam. Pamiętam tylko, że było owo riffowanie.
8 Na pewno lepsze to jest od wszelkich bluesów, którymi katujecie tę zabawę, ale… nie moja bajka po prostu. Nie łapię tego typu grania.
9 Bardzo mi się podoba. Świetny klimat i kapitalna melodia. Jak wam przez 15 minut dzieje się cały czas to samo to chyba słuchamy innych kawałków Wink Świetne. Cudowne zakończenie. Kapitalna paczka.
10 Tak muzyka klasyczna. Tak. Pokiwałem mondrze głową. Zbyt rozbuchane dla mnie chyba. Jeżeli już serio chodzi o ten gatunek to zdecydowanie bardziej podchodzą mi stonowane rzeczy. Bardziej by mi to pasowało jako soundtrack chyba.
11 No ten pan w kręgach atrusowych ma kult niczym rothery w kręgach wiadomo jakich. Wspaniały zadymiony klimat. Pełen melancholii. W sumie nawet bardziej podoba mi się od 06. O, ostatnio się pytałem o piękne, eleganckie i melancholijne rzeczy. O coś takiego mi chodziło. Klasa.
12 Bardzo mi się to podoba, pomijając fakt, że w ogóle mi się nie podoba.
13 Xavi gej wozi klej i mi ukradł kawałek. Pisałem już, że jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie poznałem w tamtym roku. A otwieracz jest jeszcze wspanialszy. Kapitalny dwugłos. Bizon sam chyba nie jest na 8 minut. /hehe niezamierzona gra słow.. hehe. he/ Wspaniałe. Kandydat do 12 punktów?
14 Przepiękne. Uwielbiam płytę. I pomyśleć, że tak się grało po naszej stronie żelaznej kurtyny. Poziom największych progresywnego rocka. Pierwsza połowa absolutnie cudowna, tajemnicza i piękna, druga za to tak wspaniale płynie…
15 No jest to miłe, nawet sympatyczne i… tyle. Jest - to okej, jakby nie było to bym nie płakał.
16 Dobre jako tło, żeby sobie tam gdzieś z boku spokojnie plumkało i tyle chyba.
17 jezusie
18 a lol. Myślałem że ktoś pojechał ostro bardzo Procolamijakimiś, a jednak nie. Podoba mi się. Klasikowo.
Bizon napisał:
„nie wiem dokąd to zmierza, pewnie donikąd, ale mam na to wyjebane, bo jest to fajne”

+ 1


19 Na tak. Potrzebuję jeszcze paru odsłuchów, ale jak najbardziej jestem na tak. Ogólnie zawsze jakoś ten pan mi umykał, więc chyba najwyższy czas nadrobić. Wejście chóru i ogólnie zakończenie – miazga.
20 O. Muszę nadrobić ten zespół również ja. Wspaniałe, piękne, przeładowane emocjami. Absolutnie i totalnie. Bardzo mi się podoba. Kapitalna edycja, od czerwca tak dobrej nie było.
21 Wybrałbym od nich coś innego… chyba nawet coś nieco bardziej przebojowe, ale… no to też uwielbiam. Piękny klimat, świetny wokal, cudowna melodia. I ten specyficzny mrok, który chyba tylko oni umieją stworzyć, bez zbytniego popadania w patos, podcinanie żył i inne doomowe wariactwa , których nie łapię. Wspaniałe.
22 Początek świetny, ale potem jakoś ulatuje mi klimat… refren to trochę porażka…
23 ziew
24 nie no bez jaj. To ma być ta jedna z najlepszych rzeczy w edycji? Absolutnie karykaturalny wokal. Podkład też jakiś wybitny nie jest. Zdecydowanie na nie.
25 no takie tam. Było i przeleciało. Sorry.
26 A no tak, kojarzę. Nigdy nie rozumiałem fapowania do tego konkretnego kawałka. Jest fajny, przyjemny i tylko tyle dla mnie. Ma w sobie coś fajnie naiwnego, ale edycja zbyt mocna by starczyło na punkty.
27 Bardzo eleganckie. Coś z Davida Sylviana tu pobrzmiewa. Niezła melodia i bardzo ciekawy klimat. Jest tutaj coś tak fajnie niewymuszonego… po prostu sobie pięknie płynie do przodu, zabarwione nieco dęciakami… jak najbardziej na tak.
28 No to ten krzykacz. Nie sorry, banalna gitara i wokal bez wokalu. Nie dla mnie po prostu.
29 heh. Przebanalne ale ma w sobie coś urokliwego mimo wszystko Wink Nie wiem, nie umiem całkowicie zjechać.
30 Jest okej, ale tylko okej. Czegoś mi brakuje. Tak wiem, że bardzo dokładnie opisałem czego. Buczący wokal i niezła melodia to raczej dobre połączenie… zobaczę jeszcze. Chyba potrzebuję dodatkowych paru odsłuchów by się przekonać.
31 jee bejbi. Nie no całkiem fajne. Nie moja bajka zupełnie, ale ma w sobie fajny luz. Gdybym siedział w tych klimatach to pewnie by mnie oczarowało. W każdym razie jest w porządku. Może jakaś bardziej zapadająca melodia by się przydała. Albo refren..
32 Świetne. Absolutnie kapitalne. Na początku niczym Ennio. A potem nawet ckojarzy mi się z Cavem w sombrero. Bardzo fajny wokal, bardzo fajna melodia, bardzo fajnie wykorzystany chór. Po prostu świente. Quentin mógłby tego użyć w Django tak myślę.
33 No takie dość banalne.. ale ambitne bynajmniej być nie miało, więc… okej. Po prostu okej. Jak by nie było to bym się nie zmartwił. Może jakiś inny wokal by się tylko przydał, bo ten chłopak śpiewać nei powinien. Przynajmniej nie tak jak tutaj. Ale ogólnie w porządku, na jakąś zabawę czy coś okej.
34 joł. Totalnie nie moje klimaty. Chociaż to w sumie całkiem zabawne jest. Ale mnie chyba każdy rap bawi. Im poważniejszy przekaz tym bardziej. Joł. Choć zjechanie opalonej hipsterki moje serce zawsze gorąco wita. Nawet jeżeli to rap. Joł
35 to ja już wolę tego Kena i Barbie powyżej. Sorry.

Mimo powyższych 2, 3 kawałków – zajebista edycja. Od czerwca tak dobrej nie było. W sumie nie wiem czy ta nawet nie jest lepsza.
_________________
oł je oł je oł je.

Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.


LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon Lut 13, 2012 5:43 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Tym razem bez oznaczeń bo komentarz wcale nie oznacza dania lub nie-dania punktów

Paczka I
1.Na pewno pierwsze takty są bardzo atmosferyczne, dalej po prostu jest w swoim stylu.To jest wykonawczyni z gatunku „szanuje ale nie lubię”choć przyznaje że ten kawałek jest całkiem dobry jak na nią, nie ma tej „czkawki” wokalnej i słucha się go przejrzyście.Rekapitulując wątpię bym do tego wracał choć mimo wszystko jakieś tam korzystne wrażenie zrobiło nawet jeśli raczej w kategoriach "ciekawostki przyrodniczej" niż zachwytu.

2.Wkręcający motyw na pianinku, istotną robotę robi temu numerowi. W ogóle zaskakująco dobry numer,gitara niezgorsza – całość spowija lekko frapujący klimat.Na plus

3.Nie wiem, zawsze mam zawsze wątpliwości czy aby to jest poważny zespół Rolling Eyes ale chyba się dziś umówiliście że dajecie całkiem niezłe piosenki słabych wykonawców,przynajmniej na początku Wink .Jest zgrabnie nawet tak lekko folk-rockowo momentami oczywiście jak nie będziemy zwracali uwagi na tekst...

4.Ma swoje napięcie i atmosferę jedyne co mi się niezbyt podoba to wokal cała reszta jest całkiem dobra, konsekwentne zmiany dynamiki i poszarpany aranż.W zasadzie bardziej atmosfera niż melodia ale antycypując to co napisze o jedym z następnych numerów doceniam operowanie klimatem niewątpliwie. Razz

5.Gitarowe lecz zwiewne, gibkie i w jakimś sensie amerykańskie(znaczy w tym dobrym sensie).Na pewno dobrze by się słuchało za kółkiem. Słowem:sympatyczne.

6.Atmosferyczne i ładne, z pewnością atrakcyjna jest aranżacja „lekko klezmerska” i to ona wysuwa się dla mnie na pierwszy plan.Na ten moment może bez jakiegoś wielkiego szału (szczególnie że to już chyba 5(?) raz w zabawie) ale nie wykluczam że jeszcze zrobię reasumpcję..

7.Ciężko nie znać kawałka który był singlem i miał teledysk, ale nieważne.Nie jestem entuzjastą grunge’u lecz to jest świetny numer. Wokal wiadomo –potęga.Idealny rockowy kawałek.

8.Znów głos nie do pomylenia Wink.Oczywiście nie jest to dzień sądu ani pewien słynny nocny numer.Ale nie każdy kawałek jakiegoś zespołu music być najlepszym kawałkiem danego bandu.Ten jest po prostu dobry,nie widzę sensu szukania dziury w całym szczególnie że mam słabość do tego pana.Przebojowy melodyjny hard rock i taki w zasadzie nam dał, sprawnie, mocniejsze wejście zdecydowanie dobrze robi całości - niewątpliwie fajna rzecz.Na plus.

9.Kiedy Eurypides rzekł „variatio delectat”: czyli odmiana sprawia przyjemność i własnie tej odmiany mi tu brakuje.Niesamowicie uwielbiam długie numery tylko jest jeden warunek cały czas musi iśc do przodu, kontrastować fragmenty wolne i szybsze tudzież znacznie zmieniać aranżacje itd., mam wrażenie że całość jest w bardziej lub mniej jednostajnym stylu.Zdaje sobie sprawę że skoro wrzucant daje coś takiego to uważa to za „boskie” a my tu heretycy i innowiercy nie dostrzegamy tego Wink , szanuje to ale osobiście bardziej mnie znudziło niż zachwyciło.Nie będę tu sobie robił auto-caviardage’u i pisał że cudowne bo dość monotonne mi się wydaje.Przykro mi.

10.Doskonałe.Jasny punkt tej edycji.Dostaliście wspaniały kawał klasyki i narzekacie,o takich kompozycjach może pomarzyć 99,8% współczesnej sceny muzycznej.Bardzo mi się podoba zestwienie organów kościelnych i orkiestry symfonicznej –efekt piorunujący.Pomysłowe..Raz delikatnie, raz epicko, takiej muzyki aż chce się słuchać, b.dobra recz.
Paczka II
11.To jest oczywiście pewne zwycięstwo w edycji i kawałek tak w stylu forumowych gustów że nie wiem czy się bardziej da Razz . Natomiast mimo owego faktu nawet mi się podoba, jest zadymiona atmosfera i ta lenniwość nawet nie nudzi - aprobująco.

12.Były już gorsze kawałki w QW(choćby pamiętne śniadanie), to na pewno nie jest najgorsza rzecz ever, aczkolwiek osobiście nic mnie tu nie rusza.Przykro mi

13.Tu za to jest porządna rzecz.Zwinna kooperacja wokalna.Bardzo mi się podoba ten efekt na klawiszu który tak drga jak jakaś membrana pod wpływem dźwięków.Jeśli o mnie chodzi to akurat nie mam żadnych zastrzeżeń absolutnie przekonujaco wyszło.

14.Gdzieś tak do czwartej minuty – niezwykłe wręcz boskie.Fascynujacy klimat,doskonała gitara akustyczna i...no właśnie...To tylko moje odczucia ale o ile przez pierwsze minuty zastanawiałem się na którym miejscu będzie na podium o tyle pod koniec zaczynało mi się to rozmywać ewidentnie Rolling Eyes .To broń boże nie jest zły numer ale takie mam wrażenie że w ostatnich minutach dużo klimatu uleciało.Ogółem jeszcze do zastanowienia.

15.Okay,miłe, jakby ze starego filmu coś.Nie powala na kolana z drugiej strony też nie odrzuca, ciężko się ocenia takowe numery bo nie wiadomo co z nim zrobić ma w sobie coś fajnego więc jeszcze się zastanowię.

16.Ostatnimi czasy coraz częściej doceniam (też) klimat w muzyce nawet jeśli „klimat” to rzecz dużo łatwiejsza do uzyskania niż zrobienie porządnej kompozycji.Pewnie w tej drugiej kategorii nie obroniłbym tego numeru ale w pierwszej jak najbardziej.Jest „tripowo” ,ilustracyjnie i dość wciągająco.

17.To nie jest aż tak słaby numer jakie dostaje opinie..W swej kategorii jest całkiem powiedzmy przyzwoity, fajny fragment z fletem,oczywiście o jakiejkolwiek wybitności można zapomnieć, ogółem do posłuchania czasami..

18.Początkowo myślałem że zaraz usłyszę „we skipped the light fandango itd” Wink ,czuć tu brzmienie wypracowane powiedzmy w końcu lat 60-tych – ciepłe brzmienie organów hammonda. Lubię mówić o takich utworach –"staroświeckie, stylowe granie na poziomie".Bez udziwnień, klasycznie i przekonująco. Smile
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 13, 2012 7:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Larks' Tongues In Anet

1 – no niestety nie moje stany ta pani obiera. Za bardzo nużąco, w paru momiejscach zaleciało mi nawet nowym Heyem. Mniemam, że to taka sławna pani, więc nie będę o niej więcej gadał, ale nie zaciekawiło mnie.
2 – o, sam chciałem coś dać ich, ale się zastanawiałem co i w ogóle nie miałem pomysłu. Bardzo dobra mieszanka heavy metalu z klasycznym rockiem. Bardzo fajny klimat z miejsca z którym kojarzy się tytuł tego utworu.
3 – na pewno jakieś katery, bo nikt więcej ich nie fapuje tutaj. Z jednej strony nic wielkiego, ot jakieś plumkanie. Z drugiej trudno znaleźć coś dobrego ich, co nie stało się klasykiem. Przyjemne, ale nic po za tym.
4 – jest w tym coś, bardzo klimatycznego, mocnego i mrocznego zarazem. Dam szansę na pewno.
5 – no fajnusi, sympatyczny rocker. Niezbyt się wybijający, ale też wcale niewkurwiający. Ot taka muzyka do posłuchania i zapomnienia. Choć ja będę pamiętał może.
6 – choć wielkim fanem nie jestem doceniam. Może zbyt przesadzone te skrzypce (w każdym bądź razie smyczki) w pewnym momencie i nie do końca mnie bierze ta melorecytacja, ale jednak w jakiś sposób mnie pobiera .
7 – dobry mocny hard rock. Bez przesadyzmu czy śmieszności o jaką czasem może się takie coś otrzeć. Jest w porządku i taki ma być. Bardzo na plus.
8 – chyba ostatnio nawet słuchałem całej płyty. Nawet znośne, może znów nic wielkiego, bardzo dobrze zagrana ballada, bez jakiejś nuty genialności czy co. Bardzo fajne dobre po prostu.
9 – dość niezłe, nawet takie riversidowe momentami. Spodobało się, w ogóle bardzo dobra paczka wyszła z tego, mało rzeczy odrzucających, sporo podobających się. Tak trzymać no!
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sro Lut 15, 2012 1:51 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
01 - Nie czuję się oczarowany... Śliczny wokal, ale nic poza tym. W muzyce przede wszystkim cenię jej melodyjność, której tutaj absolutnie nie czuję, a wszelkie "klimatyczne" dźwięki wydają się być powrzucane bez ładu i składu. Szczęśliwie utwór nie jest długi, a i nikt nie każe mi przesłuchać całej płyty w takim stylu.
02 - Fortepianino zdecydowanie stanowi najmocniejszy punkt tej kompozycji, tworzy niepowtarzalny Klimat. Wokal nie należy do specjalnie wyróżniających się i rzeczywiście jest trochę zbyt schowany w miksie... Ale z drugiej strony takie majaczenie w tle wzmaga mistyczny klimat utworu. Poza tym bardzo przyjemna melodia zwrotek i nieco pedalsko-biesiadny refren. Podoba mi się, że cały czas coś się tu dzieje. Brakuje mi dzwonów rodem z Black Sabbath albo innego Hell's Bells Wink
03 - Co tu dużo pisać - utwór w zasadzie taki, jak większość kompozycji tego zespołu. Bardzo ładna aranżacja i mądry, zabawny, odpowiednio wyważony tekst. Przyjemne, zobaczymy czy z szansą na punkty,
04 - Intro mnie mocno zniechęciło, jednak okazało się, że im dalej w las tym przyjemniej. Świetna linia basu i przyjemny wokal, zmienne nastroje też działają na korzyść tego kawałka. O i pod koniec Żebrowski coś mówi... bardzo miło Smile
PS: Czytając opisy (bo oczywiście najpierw czytałem, potem słuchałem Razz) spodziewałem się nie wiadomo jakiego wybuchu pod koniec. Okazało się nie być tak źle.
05 - Dziwne, że nikt nie oprotestował, bo to w sumie dość znany hicior. Kompozycja bardzo dobra, ale produkcja wybitnie mi się nie podoba i brzmi, jakby kawałek powstał z 8 lat wcześniej niż w rzeczywistości. Mam mieszane uczucia i w następnej edycji wrzucę Hey Stoopid i spróbujcie mi to wywalić Wink. Całość bardzo amerykańska i pędzi aż miło. I nawet "whoo-oo" się zmieściło!
06 - Oooooooczyyyyyy ciooooooorneeeeee, ooo... a nie, to nie to :confused:. Ale aranżacja wybitnie cygańsko-żydowska. A tak serio, to bardzo klimatycznie, początkowo nie spodziewałem się usłyszeć TEGO pana, ale jak już usłyszałem, to z kolei melodia w pewnym momencie skojarzyła mi się z innym jego "radosnym utworem" z najsławniejszej jego płyty. Bardzo dobrze się słucha, pozostawia w napięciu, jednak brak orgazmu.
07 - Ładny bas. No. To tyle. To znaczy jako tło do kotleta, nauki, czy innego sprzątania nadaje się idealnie. Niemniej nie rozumiem zachwytów Fendera i Bizona.
08 - Ha ha. "Refren" jest sztampą na całego, podróba Kashmir brzmi bardzo fajnie, część akustyczna w sumie też (zwłaszcza, że ostatnio mam słabość do akustycznych smęceń). Cóż, nie jest to dzieło wybitne, zaraz zapomnę jak brzmiało, ale jednak przyjemnie się słuchało, a o to chyba w muzyce chodzi Wink.
09 - Niewiele utworów dłuższych niż 10 minut jest w stanie poruszyć moje serce lub chociaż nie zanudzić na śmierć. Ten nie będzie wyjątkiem. Oczywiście - ma bardzo miłe fragmenty, ale to tyle. Gdyby to skondensować, to mogłoby wyjść coś o wiele lepszego. Poza tym wokal mocno średni.

Bardzo miła paczka (mimo mojego psioczenia). Tak naprawdę jest tylko jeden utwór, który w ogóle nie przypadł mi do gustu. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.


Nie zrozumieliście kolorystycznego systemu oceniania, więc teraz będzie na czarno Wink
10. Cóż, pewnie obrażę teraz jakiegoś wielkiego kompozytora i jakąś wybitną orkiestrę... Ja już wolę Il Colosso - jest o wiele ciekawsze. Tutaj niby coś się dzieje, ale głównie jest pompatycznie i wzniośle. Podobnie jak kilku poprzedników stwierdzam, że jeśli coś z muzyki klasycznej ma mi się naprawdę spodobać, to musi być wybitne. To jest nijakie. I nużące.
11. Wokal i styl, którego nie da się z nikim pomylić. Piękne i działające na wyobraźnię. Zwłaszcza, że ostatnio mam humor na takie właśnie klimaty.
12. Gdyby nie było takie beznadziejne, to byłoby całkiem niezłe. Początek rodził nadzieję na jakiś ejtisowy kicz, ale potem wyszła elektroniczna papka (nie, to nie synonim lat '80 Razz)
13. To jest piękne, cudowne i niesamowite! Bije na głowę wszystko co do tej pory było mi dane usłyszeć w tej edycji. Wokalista brzmi jakoś tak dojrzalej niż zwykle (ale powiedzmy sobie szczerze - nie jestem zbyt zaznajomiony z jego najnowszymi pracami), pani też doskonale. Muzyka zaś z jednej strony oszczędna i nienachalna, ale cały czas coś się dzieje i budzi pewien niepokój. Fortepianino cudowne! Wybuch pod koniec...mmm...
14. Gitara jak najbardziej na tak, ale to plumku plumku w tle całkowicie mnie dekoncentruje i psuje cały klimat. Już wolałbym samą gitarę i delikatny syntezator...No i drugą część utworu uważam za całkowicie chybioną i psującą wszystko to, co udało się zbudować wcześniej. Zaczyna się zupełnie inny, dość słaby utwór...
15. Znajomy motyw. Monotonne, ale krótkie. Przyjemne, ale bez szału. Ot, tak do posłuchania i zapomnienia. Ewentualnie z możliwością złapania fazy i słuchania 10 tysięcy razy bez przerwy.
16. Nic tylko założyć słuchawki na uszy i ruszyć w teren. Początkowo myślałem, że mnie nie chwyci, ale jednak zostaje w czaszce (lub jak to mawiała moja sąsiadka "trzasce"). Miło, że są "żywe" instrumenty, bardzo przyjemnie się rozwija. Nie jest to dzieło wybitne, ale przecież nie zawsze z takowym trzeba obcować. Podoba mi się.
17 Wokal z tych charakterystycznych. Sam kawałek z tych do zapomnienia. Miłe do posłuchania w radiu (lub w radio, jeśli przyjmiemy, że wyraz ten się nie odmienia Razz), w samochodzie, do kotleta, cokolwiek. Chociaż sama gitara brzmi fajnie. Pseudo urozmaicenia mające uchronić kompozycję od bycia papką - nie spełniają swojej roli i raczej drażnią.
18 Przyjemne, bez rewelacji, ale miło i zgrabnie zagrane. Dodatkowym atutem są bez wątpienia organy, które całość wyróżniają i chronią przed sztampą totalną. Niemniej - podoba mi się i nie zostaje skreślone.
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pią Lut 17, 2012 4:12 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
mike



Dołączył: 26 Sie 2004
Posty: 4802
Skąd: Łódź

PostWysłany: Sob Lut 18, 2012 9:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

mike napisał:
mike napisał:
01 - Nie czuję się oczarowany... Śliczny wokal, ale nic poza tym. W muzyce przede wszystkim cenię jej melodyjność, której tutaj absolutnie nie czuję, a wszelkie "klimatyczne" dźwięki wydają się być powrzucane bez ładu i składu. Szczęśliwie utwór nie jest długi, a i nikt nie każe mi przesłuchać całej płyty w takim stylu.
02 - Fortepianino zdecydowanie stanowi najmocniejszy punkt tej kompozycji, tworzy niepowtarzalny Klimat. Wokal nie należy do specjalnie wyróżniających się i rzeczywiście jest trochę zbyt schowany w miksie... Ale z drugiej strony takie majaczenie w tle wzmaga mistyczny klimat utworu. Poza tym bardzo przyjemna melodia zwrotek i nieco pedalsko-biesiadny refren. Podoba mi się, że cały czas coś się tu dzieje. Brakuje mi dzwonów rodem z Black Sabbath albo innego Hell's Bells Wink
03 - Co tu dużo pisać - utwór w zasadzie taki, jak większość kompozycji tego zespołu. Bardzo ładna aranżacja i mądry, zabawny, odpowiednio wyważony tekst. Przyjemne, zobaczymy czy z szansą na punkty,
04 - Intro mnie mocno zniechęciło, jednak okazało się, że im dalej w las tym przyjemniej. Świetna linia basu i przyjemny wokal, zmienne nastroje też działają na korzyść tego kawałka. O i pod koniec Żebrowski coś mówi... bardzo miło Smile
PS: Czytając opisy (bo oczywiście najpierw czytałem, potem słuchałem Razz) spodziewałem się nie wiadomo jakiego wybuchu pod koniec. Okazało się nie być tak źle.
05 - Dziwne, że nikt nie oprotestował, bo to w sumie dość znany hicior. Kompozycja bardzo dobra, ale produkcja wybitnie mi się nie podoba i brzmi, jakby kawałek powstał z 8 lat wcześniej niż w rzeczywistości. Mam mieszane uczucia i w następnej edycji wrzucę Hey Stoopid i spróbujcie mi to wywalić Wink. Całość bardzo amerykańska i pędzi aż miło. I nawet "whoo-oo" się zmieściło!
06 - Oooooooczyyyyyy ciooooooorneeeeee, ooo... a nie, to nie to :confused:. Ale aranżacja wybitnie cygańsko-żydowska. A tak serio, to bardzo klimatycznie, początkowo nie spodziewałem się usłyszeć TEGO pana, ale jak już usłyszałem, to z kolei melodia w pewnym momencie skojarzyła mi się z innym jego "radosnym utworem" z najsławniejszej jego płyty. Bardzo dobrze się słucha, pozostawia w napięciu, jednak brak orgazmu.
07 - Ładny bas. No. To tyle. To znaczy jako tło do kotleta, nauki, czy innego sprzątania nadaje się idealnie. Niemniej nie rozumiem zachwytów Fendera i Bizona.
08 - Ha ha. "Refren" jest sztampą na całego, podróba Kashmir brzmi bardzo fajnie, część akustyczna w sumie też (zwłaszcza, że ostatnio mam słabość do akustycznych smęceń). Cóż, nie jest to dzieło wybitne, zaraz zapomnę jak brzmiało, ale jednak przyjemnie się słuchało, a o to chyba w muzyce chodzi Wink.
09 - Niewiele utworów dłuższych niż 10 minut jest w stanie poruszyć moje serce lub chociaż nie zanudzić na śmierć. Ten nie będzie wyjątkiem. Oczywiście - ma bardzo miłe fragmenty, ale to tyle. Gdyby to skondensować, to mogłoby wyjść coś o wiele lepszego. Poza tym wokal mocno średni.

Bardzo miła paczka (mimo mojego psioczenia). Tak naprawdę jest tylko jeden utwór, który w ogóle nie przypadł mi do gustu. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.


Nie zrozumieliście kolorystycznego systemu oceniania, więc teraz będzie na czarno Wink
10. Cóż, pewnie obrażę teraz jakiegoś wielkiego kompozytora i jakąś wybitną orkiestrę... Ja już wolę Il Colosso - jest o wiele ciekawsze. Tutaj niby coś się dzieje, ale głównie jest pompatycznie i wzniośle. Podobnie jak kilku poprzedników stwierdzam, że jeśli coś z muzyki klasycznej ma mi się naprawdę spodobać, to musi być wybitne. To jest nijakie. I nużące.
11. Wokal i styl, którego nie da się z nikim pomylić. Piękne i działające na wyobraźnię. Zwłaszcza, że ostatnio mam humor na takie właśnie klimaty.
12. Gdyby nie było takie beznadziejne, to byłoby całkiem niezłe. Początek rodził nadzieję na jakiś ejtisowy kicz, ale potem wyszła elektroniczna papka (nie, to nie synonim lat '80 Razz)
13. To jest piękne, cudowne i niesamowite! Bije na głowę wszystko co do tej pory było mi dane usłyszeć w tej edycji. Wokalista brzmi jakoś tak dojrzalej niż zwykle (ale powiedzmy sobie szczerze - nie jestem zbyt zaznajomiony z jego najnowszymi pracami), pani też doskonale. Muzyka zaś z jednej strony oszczędna i nienachalna, ale cały czas coś się dzieje i budzi pewien niepokój. Fortepianino cudowne! Wybuch pod koniec...mmm...
14. Gitara jak najbardziej na tak, ale to plumku plumku w tle całkowicie mnie dekoncentruje i psuje cały klimat. Już wolałbym samą gitarę i delikatny syntezator...No i drugą część utworu uważam za całkowicie chybioną i psującą wszystko to, co udało się zbudować wcześniej. Zaczyna się zupełnie inny, dość słaby utwór...
15. Znajomy motyw. Monotonne, ale krótkie. Przyjemne, ale bez szału. Ot, tak do posłuchania i zapomnienia. Ewentualnie z możliwością złapania fazy i słuchania 10 tysięcy razy bez przerwy.
16. Nic tylko założyć słuchawki na uszy i ruszyć w teren. Początkowo myślałem, że mnie nie chwyci, ale jednak zostaje w czaszce (lub jak to mawiała moja sąsiadka "trzasce"). Miło, że są "żywe" instrumenty, bardzo przyjemnie się rozwija. Nie jest to dzieło wybitne, ale przecież nie zawsze z takowym trzeba obcować. Podoba mi się.
17 Wokal z tych charakterystycznych. Sam kawałek z tych do zapomnienia. Miłe do posłuchania w radiu (lub w radio, jeśli przyjmiemy, że wyraz ten się nie odmienia Razz), w samochodzie, do kotleta, cokolwiek. Chociaż sama gitara brzmi fajnie. Pseudo urozmaicenia mające uchronić kompozycję od bycia papką - nie spełniają swojej roli i raczej drażnią.
18 Przyjemne, bez rewelacji, ale miło i zgrabnie zagrane. Dodatkowym atutem są bez wątpienia organy, które całość wyróżniają i chronią przed sztampą totalną. Niemniej - podoba mi się i nie zostaje skreślone.


Dzisiaj z myślnikami.

19 - No ładne, ale o wiele lepiej by było, gdyby zakończyło się ok. 8:20. Im dłużej, tym bardziej nuży, bo jednak staje się nieco wtórne. Poza tym chyba nigdy nie przekonam się do tak długich kawałków, o ile nie są patetycznym rykiem Meat Loafa, z dużą ilością fortepianina oczywiście Wink.
20 - Oho, będzie "W pustyni i w puszczy"! A jednak nie - będzie smęt zespołu, który absolutnie mnie nie rusza i nie rozumiem jego fenomenu. Niby pojawia się ta gitarka (całkiem przyjemna), wyjec się dość stara, ale poza tym w tym utworze absolutnie nic się nie dzieje, a klimatu nie czuję za grosz. Na tę edycję raczej za słabo. W ogóle słabo.
21 - Nieco modyfikując post Fenderka - uczucia podobne jak przy 20 - tak samo nie chwyta Wink. Chociaż ten mhroczny klimacik czuć i to jest całkiem przyjemne.
22 - Bardzo dobrze się słuchało, jest gęsto i majestatycznie. Gitary i wokal chyba najbardziej na plus. Z drugiej strony - na chwilę się wyłączyłem. Niemniej podobało się... ale się wyłączyłem... i co teraz?!
23 - O, to by się nadawało do finałowej sceny filmu o Papieżu (konieczne naszym!), kiedy po wzruszającej scenie z wystawienia trumny przewijają się migawki z pielgrzymek, itp. Czyt. tani chwyt wyciskający łzy. Zdecydowanie nudno.
24 - Klasycznie, a zatem dobrze. Niemniej nie piałbym z zachwytu, tak jak niektórzy. Kawał dobrego grania - Tyle (tylko tyle i aż tyle). Bardzo ujmuje mnie fraza I never died before - bardzo filozoficzna, jak ten kamień z książki takiej pani, co to jest milionerką Bóg wie za co Razz
25 - z tym utworem mam zagwozdkę. Obiektywnie nie jest czymkolwiek wybitnym, ale od razu mam przed oczami intro pewnego wydawnictwa, z którego utwór ten pochodzi. Dodajmy, że jest to wydawnictwo, do którego wciąż i wciąż wracam, bo jako jedno z niewielu wciągnęło mnie na amen Smile. Ujmę to tak - plusik za sentyment, mały spoil!chociaż Miasto Zagubionego Raju zna lepsze rzeczymały spoil! Wink.


Tak się w sumie zacząłem zastanawiać - czy kiedykolwiek była QW, w której dominowały utwory radosne i nienapuszone? I czy miały kiedykolwiek szansę ze smętami? Razz

EDIT:
26 - Bardzo, bardzo, bardzo przemiły i uroczy kawałek. Niestety nie mam nastroju na takie pozytywizmy (pozdrawiam Grzesia). Za wysokie progi na tę edycję.
27 - o kurczę, rzeczywiście Stingowate xD. To akurat nie jest minusem. Ładnie płynie, ciepłe dęciaki, robi się klimacik. Coś do odpłynięcia w smętne wieczory. Podoba mi się, chociaż jak na to, co się dzieje w utworze - trochę za długo.
28 - cóż, ten pan ma o wiele więcej, o wiele lepszych utworów. Oczywiście wiadomo, że w jego przypadku trzeba było dać coś mniej znanego, niemniej uważam, że w granicach tego samego albumu mógł paść lepszy wybór. Niemniej co princess of brightness, to princess of brightness.
29 - do 0:45 całkiem ciekawie, potem wdarł się mały WTF. Póxniej zaczęło mi się kojarzyć z 12, chociaż tu oczywiście jest o wiele lepiej. That time will come one day you'll see when we can all be friends...ale 10 tys. razy bardziej kiczowate Razz.
30 - nudne, wiejące nudą nudy.
31 - a przed oczami Wayne Brady, tylko tekst trochę gorszy... no i wokal też xD. Pozytywnie, ale takich utworów jest na pęczki.
32 - Bardzo miłe dla ucha, ale potencjał niewykorzystane, można było trochę zamieszać instrumentalnie, chociaż pewnie wtedy marudziłbym, że przekombinowane Wink.
33 - ich atutem jest brzmienie seventiesowo i jak pewien mało znany rockowy zespół, w którym udzielał się hodowca jeży, spierniczały głuchy playboy, pedał i gofer.
Monday - we have chemistry class
Tuesday - I'm rejected from the football team
Wednesday - I see you dancing with him
Thursday - Exam I ain't gonna pass
But on Friday - I gonna fap, yeaaaaaah, I gonna fap to your picture on a Friday niiiight!
Miłe, ale sztampowe jak nie wiem co.
34 - No niestety, nie jest to Wychylylybymy, więc mi się nie może spodobać Razz. Ale dobrze opisuje życie Mumina.Fajna melodia refrenu Wink
35 - Zwierzak na wokalu, produkcja jakby nagrywali na dyktafon, parę fajnych zagrań, ale trochę to bez ładu i składu. Może wokalista się przeziębił i chciał nagrać coś na miarę Come Together?
_________________
QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać Wink

http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! Very Happy (aktualizacje w każdy cojakiśczas)

Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)

C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Nie Lut 19, 2012 2:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

13. Takie lekko mroczne, posępne w brzmieniu i klimacie. I jeden z nielicznych duetów damsko męskich w QW jaki mi przypadł do gustu, intrygujące, wokale się dopełniają. Najważniejsze nie jest to kolejna ballada o rycerzach i wikingach Wink Nie no kawałek długi, ale to głosy tu odgrywają pierwszą rolę, a nie muzyka, która jest dość uboga. typ: nar, W7 lub Lily

14. Instrumentalne coś. Momenty mroczne wpasowuje się niesamowicie w 13! Gitara klasyczna z lekka hiszpańska mruuu. Koło 5 minuty jakbym słyszała Briana i jego Bijou… ciekawe kto do kogo ściągnął Wink Bardzo nastrojowe i przyjemne… typ: Maciej, atrus

15. Taki jazzująco, nowo orleański klimat isntruemntalny… wkomponowuje się w13 i 14! Sekcja dęta miła i nie wkurzająca, niczym z filmu o gangsterach lub jakiejś groteski. Typ: mumin, ytron, whoatemydinner

16. znowu instrumental, bardziej nowoczesny w brzmieniu. Niema czego się czepiać, ale ochów też nie wykrzyknę. Typ: Xavi, Fenderek, Nathalie

17. O polskie brzmienie językowe. Rockowe. Wokal skądś znam, ale czarna pustka nastał w moim umyśle. Takie Ok. Bywało gorzej w polsku, sławetne obiady… typ: agusiaa,, wiciu, michalzbiku

18. zaczyna się jak strasznie znany klasyk, o który toczony spory w sądzie… jakby był wokal to byłaby sprawa zapewne oczywista… ale od organów, gitara jest tu fajniejsza dla mnie brzmi jak organy Wink ogólnie kolejna pasująca do 13,14,15. Typ: żbik88, lookaug, anunaki

19. Oj 19 numer i 19 minut. Brzmi jak balet Jezioro łabędzi… ale potem fujarki wchodzą i inne rzeczy i takie nie wiadomo co. Elektroniczne, jakies chórki głęboko w tle. Trochę gitary. Nie wiem gdzie to przyporządkować… typ: Faraday, whoatemydinner, mcwalter

20. Wokal i klimat wiadomego bandu… takie mroczno, toczydełko.. ale po jakimś czasie się rozbudza i gitara jest ciekawszym elementem tego dzieła. Typ: michalzbiku, Anet, Nathalie no i bebe

21. kolejny mrok.. kolejny znajomy wokal… ale średnio to wypada. Typ: Nathalie, oberstprymas, Faraday

22. jakies organy, mroczny wokalista… rockowe zagrywki… hmmm… typ: Bebe, Lemur, innuendo

23.nijak się wto nie mogę wczuć… za ciche, za delikatne i bez iskry… typ: gosiak, anet, wiciu
24. rockowe, przyjemne, z wykopem i wyciem typ: Ziutek, gosiak, paolo
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Nie Lut 19, 2012 9:54 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.Pani Brzoza w swojej uśrednionej postaci,czyli ani,nie w wersji ,którą bardzo lubię,ani też nie ta bardzo wkurwiająca;p.Nie jest źle,ale jeśli chodzi o drzewa,to zdecydowanie wolę platany klonolistne;p.
2.Jedyny dobry moment to wejście gitary w 1:50 i końcowe solo,a to raczej za mało na punkty.
3.Zdecydowanie wolę inny ich utwór,który to Nar ostatnio prezentował. Zawsze,gdy słyszę ich piosenki to mam polew,tutaj nie jest inaczej.
4.Początek daje nadzieję na coś interesującego.Potem dobrze pasują słowa z tekstu,czyli I need to sleep now ;p,za to końcówka całkiem do rzeczy.Można rozważyć w kontekście punktów.
5.Niby nie powinno ,mnie to chwycić,a jednak bardzo przyjemnie się słuchało.
6.Jedyny kawałek do tej pory,przy którym zatrzymało się moje ucho.Zdecydowanie muszę nadrobić tego pana,bo znam w sumie niewiele.Kapitalny wstęp,piękne skrzypce.Genralnie poruszył mnie ten utwór.Najlepsza rzecz jak do tej pory.
7.Ten facet nagrał tony lepszych utworów,więc sorry,ale ten jest tylko marną popłuczyną;p
8.Spodobało mi się,ma spore szanse na coś więcej;p
9.Racjonanie myśląc;p nie powinno mnie to chwycić;p, a mimo to dają rady chłopaki.Nie rozumiem tutaj zarzutów niektórych,że za długie (fakt,że takie Homesick I-III przelatuje szybiej mimo,że jest dłuższe;p) .Wokal na całej płycie mnie czasem irytuje,ale tutaj jest ok.Punkty raczej pewne;p.
10.Nie jestem fanem muzyki klasycznej,poza pewnymi wyjątkami,a ten akurat do nich nie należy;p.
11.Niby kolejny nudziarz,ale ostatnio mam fazę na nudziarzy.
12.Nie,mimo propagandy bracików.to w najmniejszym stopniu do mnie nie trafia,więc Xavi możesz znów na mnie zagłosować jeśli idzie o najgorszy gust forum;p
13.Uwielbiam jej wokal itp.Już pisałęm w odpowiednim temacie,że w tym pięknym utworze ([...] no naprawde - naorowadzanie tego typu powinno mieć jakieś granice - biz )Razz brakuje mi odpowiedniego finału w postaci konkretnej solówki wiadomego Gitarzysty;p,ale punkty i tak pewne;p.Aha,wokalista od dawna chyba nie brał udziału w tak udanym przedsięwzięciu;p.Typ: Xavi,Atrus,Anet,albo ja;p
14.Na plus,ale niewem co z tego będzie;p.
15.Znam oryginał, a ta wersja do mnie nie przemawia;p
16.Miałem to oprotestować,bo ten band powinien mieć dożywotni zakaz występów w QW,ale przegapiłem termin.Dobra,zdecydowanie udaba podróż-chociaż nie zobaczyłem tej o której śpiewał pewien wielki mały człowiek;p.
17.To jest kawałek taki sam jak ….,czyli na 1 raz;p
18.Jeden z kawałków w stylu daj punkty,bo gram na gitarze,ale żeby je otrzymać trzeba umieć poruszyć emocje,a to już takie proster nie jest.Szczególnie,żw mam 2 takich ludzi;p.
19. Gdyby dale3j Punkadiddel brałą udział w tej zabawie,to byłbym pewien,że to ona,ale Tk,to wiadoo,że to obiad:P./Ni e jest źle,ale tak naprawdę tylko końcówka mnie chwyta,bo jest epicka:P.
20.Od 1szego usłyszenia bierze za serce;p.Piękny kawałek,z wielkiej płyty,szkoda,że mimo zapoweidzi lidera nie była ostatnią;p.This NIght always fall again,and these flowers will always die,I let fall flowers of blood-czy potrzeba tu więcej słów?;p.
21.Tego wokalisty nie znoszę (możecie mnie teraz linczować:P),Ni trafiło to do mnie nic,a nic;p
22.Ja też czekam na zbawienie,ale jakoś nie nadchodzi:p.Kolejny kawałek,który jakoś mnie wybitnie nie wkurwia,ale też nie prowadzi do orgazmu;p.
23.Kościelnie się zrobiło-może być ,ale zachwytów nie ma;p.
24.W końcu jakieś peirdolnięcie:D.Gitary zdecydowanie na plus-reszta jakoś średniao do mnie przemawia;p.
25.Zajeżdża mi to kolejnym skokiem na punkty,w stylu subrosy itp.;p
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Pon Lut 20, 2012 12:45 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Anunaki napisał:

12.Nie,mimo propagandy bracików.to w najmniejszym stopniu do mnie nie trafia,więc Xavi możesz znów na mnie zagłosować jeśli idzie o najgorszy gust forum;p


wyczuwam ironię Razz Generalnie ja w 100% rozumiem, że komuś się może nie podobać, to jest ten typ kawałka, który albo podejdzie albo nie, możecie wierzyć lub nie, ale w kręgach muzyki elektronicznej ten kawałek to już takie pół-bóstwo, nie, żebym to popierał.

01 - niesamowita baba, Sigury mogłoby z nią kiedyś nagrać jakąś płytę i powstałby radosny-mróz, coś tak chłodnego, a zarazem pięknego jak to. Wspaniały głos kontrowersyjnej (ostatnio zobaczyłem pewien teledysk..) osóbki. Pasuje do tego co się dzieje za oknem i co odczuwamy w PKS-ach.
02 - początek zgapiony z 'Heart In Your Hand' na moje ucho, wokal jak z jakiegoś neo-progu (+chórki), no ale płakać nie będę skoro instrumentalnie pozytywnie i bez przesadyzmu.
03 - tak bardzo to raduje moją osobę i powoduje wewnętrzny uśmieszek, że nic tylko się bujać. W sumie to co napisał Maciej tylko każde zdanie na odwrót.
04 - intrygujący wstęp, mnie generalnie łatwo nabrać na takie rzeczy jako fana choćby Riverside. Może nie poziom Dudziarstwa, ale znośnie bardzo.
05 - znam i generalnie nie wiem specjalnie skąd. Jest zbiór takich kawałków których nie można nazwać specjalnie słowem 'dzieło', ale one są idealnie w niektórych sytuacjach, np. podczas jazdy autem. Tak jak ten.
06 - nie dziwię się, że ten człowiek odszukał Boga w muzyce. Sam w sumie jest jej bóstwem. Ciary. (skrzypce pod koniec choćby)
07 - tak jak grunge to nie jest dla mnie jakiś priorytet w muzyce tak ten zespół wyciąga z tego gatunku wszystko co najlepsze. Wolę inne rzeczy z płyty, ale i tak fantastyczny rocker.

08 - tak jak początkowo uważałem to za czołówkę paczki tak teraz trochę to zbladło, a refren z jakiegoś piękna przerodził się w trochę nadmierny patos - najmniej przyjemne, szczególnie gitara 'śpiewająca' refren.
09 - no, że to nie jest jeżdżenie na motywie w niektórych miejscach to drobne przegięcie, ale to bardzo piękny motyw i całość przez to jest bardzo zgrabna.

wspaniała paczka. Choć trzecia jeszcze lepsza, ale to z czasem.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Pon Lut 20, 2012 8:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

RADIO DAGA

10 – no i znów ktoś próbuje muzyką poważną zdobyć QW, generalnie ładne, przyjemnie się słucha, ale z takich rzeczy coś musi mną wstrząsnąć jakimś przejmującym motywem, by mieć poczucie obcowania z absolutem. A tak to tylko, szacunek.
11 – głos nie do podrobienia, doskonała muzyka do piwka w ciemnym barze przy unoszącym się dymie tytoniowym. Siekierą można rąbać, mocno kojarzy mi się z W czarnej urnie, cudowna pijacka piosenka.
12 – cudowne, klasyka i w ogóle. Tylko jeszcze jakbym wiedział co to jest. A nie wiem, coś absolutnie z dupy i chuj wie po co. Fajny żart. Widzę, że się staracie, może wam się nie udać. Ja myślę, że wam się nie uda. Ale w porządku, widzę do czego dążycie.
13 – oj, długi smęcik się szykuje. Wróciłem z nocki i wytrzymam! A jak wytrzymam to będzie już dobrze. Jak nie to obudźcie mnie na pierwszy dzień wiosny. We środę.
14 – ładne 7 minut nastrojowego plumkania. Nie serio dość znośne i sympatyczne, ale nie wiem czy potrafiłbym sobie od tak włączyć żeby się pozachwycać.
15 – heh, nie dziwię się wielu, że ma takie a nie inne zdanie o tym utworze. Wrzucant, który to wrzucił nie przemyślał jednej rzeczy, ludzie nie mający styczności z obrazem do tego audio nie poczują nawet krzty klimatu. A szkoda, bo to świetna porąbana miniaturka jest.
16 – no proszę wywołałem ich chyba, klimat od razu unosi się od pierwszych dźwięków. Nic nie trzeba dodawać. Może nie najlepszy ich kawałek (ale najlepsze ich nie przechodzą…ekhm…ekhm…), ale zawsze słucha się z przyjemnością.
17 – banalne, zbyt proste. Nie potrzeba kiedyś nagrywać parę dobrych utworów by teraz móc identyfikować się z rockiem tylko dlatego, że doda się mocniejszej gitary. O Boziu, wstawki ze smyczkami mnie rozwaliły…
18 – no i na koniec coś, co brzmi świetnie. Klasycznie, rockowo, nie trzeba nic dodawać do tego. Jest naprawdę w porządku tutaj. Może trochę ująć tej słodkości fortepianu i byłoby bez zbędnego patosu, bo Hammond brzmi świetnie.

Też sobie zlekceważyłem ten luty. Tak odkładałem a tutaj już tylko 6 dni. Trzeba się spinać.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
Anunaki



Dołączył: 06 Mar 2009
Posty: 1794
Skąd: Wrocław/Warszawa

PostWysłany: Pon Lut 20, 2012 7:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dokończenie moich komentarzy.Jak sobie przeczytałem wczorajsze moje dzieło,to w kilku miejscach doszedłem do wniosku,że nie wiem o co mi chodziło Laughing.


26.Przeleciało i tyle-nie sprowokowało mnie do żadnych głębszych przemyśleń;p

27.Noo,tutaj ktoś mi zrobił dobrze;p.Wspaniale się tego słucha,ale nic dziwnego,biorąc pod uwagę,kto gra w tym projekcie.Cały album należy do moich zeszłorocznych ulubieńców.W zasadzie nie ma tu zbędnego dźwięku.

28.Ten pan i jego przyjaciele mnie ostatnio wkurwili na maxa;p.Co tu mamy?-standardowy do bólu kawałek,w którym od początku wiadomo jak będzie wyglądała każda nuta;p.Dlatego jakoś nigdy nie przekonałem się do jego solowej twórczości,bo ze swoimi kolegami z fabryki brzmiał milion razy lepiej i ciekawiej;p.

29.Ma to niezłe momenty,ale początkowe zaśpiewy oaz generalnie wokal wszystko psują;p.

30.Fajny klimat,porządny wokal,wkęciło mnie to.

31.Sorry,nie bierze mnie to nic,a nic.Chociaż słuchało się całkiem przyjemnie.

32.Dobry kawałek muzyki,jestem na tak.

33.Nie i jeszcze raz nie.

34.Obok 27 najlepsza rzecz w tej paczce Laughing .On jest zwykłym dupkiem,on pospolitą dziwką.Chłopcy wysmarowani samoopalaczem,nastoletnie kurwy wytapetowane,wycackane,wracające na czworakach z dyskoteki nad ranem.Po tym fragmencie poległem Laughing Laughing Laughing .Ma przekaz i celnie opisuje część społeczeństwa;p.

35.Poza tym, że wokal jest chujowy, to muzycznie naprawdę ok. Szczególnie końcówka do mnie przemówiła.
_________________
The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Pon Lut 20, 2012 11:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

10 - nie wiem czy jestem godny pisać o muzyce klasycznej, ale jeśli jakakolwiek mnie 'niszczy' to ta z kategorii tych smutnych. Tu udało się nawet złapać balans i jest to bardzo fajne, jednak nie jest zniszczony. A o to na początku chodziło.
11 - najwrażliwszy człowiek na ziemi którego nazywają szatanem. Do tej płyty jeszcze nie dotarłem (ostatnio wręcz pochłaniam jego dzieła) ale widzę czeka kolejny kawał pijackich wzruszeń.
12 - pedał Xavi słucha jakiegoś debilstwa. Klasyk, ogólnie ciężko wmówić na forum rockowym, że klasyka czai się też choćby w klubach czy w kręgach elektronicznych i niekoniecznie trzeba to znać. Tak samo w black metalu czy teen-popie. Totalnie rozumiem, że komuś się nie podoba, albo łapie, albo nie. Mnie akurat to solo i te wszystkie tęczowe dźwięki bardzo wzięły, nie uważam się za gorszego z tego powodu tylko się bujam Razz
13 - ktoś musiał to wrzucić prędzej czy później. Już w sumie powiedziałem na tym forum trochę o tym - jedna z lepszych rzeczy w poprzednim roku.
14 - strasznie przypomina mi Eno, szczególnie początek, a jak przypomina to oznacza, że jest klimat. Wręcz zahaczający o ambient. Obie części pięknie płyną bez żadnych przeszkód.

15 - bardzo wesoło i miło, ciekawi mnie jak to porównanie z obrazem wyjdzie co tu opisujecie, bo osobno - większego wrażenia nie robi i nie ma się co równać z najlepszymi rzeczami w tej edycji.
16 - elektronika na bardzo dobrym poziomie, z wyczuciem i gracją wplecione instrumenty. Brakło mi jednak jakiejś iskry, bo trans w tym jest, ale żeby się do tego wracało trzeba wpleść coś godnego zapamiętania.
17 - jak to jest lepsze od 12 czy 16 to wiedz, że jesteś na forum ROCKOWYM.
18 - świetna gitara na tle przyjemnych klawiszy z tym, że to jakby gdzieś już było. Napisałbym kilka pozytywnych przymiotników, ale nie umiem niczego wyróżnić, a to też niedobrze.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
kater



Dołączył: 24 Maj 2006
Posty: 6820
Skąd: Góry Samotne

PostWysłany: Wto Lut 21, 2012 1:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

kater napisał:
Larks Tongues in Anet

01. Miałem dać kawałek z tej płyty, ale okazał się gofrem. W każdym razie oczywiście bardzo tak. Wog'le jeden z najbardziej intrygujących głosów ever, chociaż znając jej 4 płyty wydaje mi się, że im dalej tym bardziej nudzi. Ale płyta, z której to pochodzi to fajna rzecz jest.
02. No starocie jakieś, ani ziębią ani grzeją. Mają urok, bo lata 70-te i nie jadą wsią jak wiele zespołów z tamtych legendardnych czasów. Ale nic szczególnie odkrywczego przecież, jak tylko się skończy to zapomnę, że leciało.
03. Tak się robi kebaby, a nie kurwa gofrowy Weird Al. Końcówka jest cudowna. A wokalista to w ogóle tak niezwykle cudowny człowiek, żem nie godny o nim pisać. I cuchnie w koło jak wesoło. Ona sama z siebie trallalallalaaaa.
04. Całkiem ciekawy riff chyba. Ale poza tym to za dużo Pain of Anathemeth. Nie dla mnie, nawet jakbym się schlał. Ojej, zdecydowanie okropieństwo. Pan zakrzyknął jakby urodził kamień.
05. Coś mi tu jedzie lemurem. W każdym razie brzmi to jak pierdoły. Że dynamika i że fajnie pędzi. I że pierdoły.
06. To się zaczyna wprost cudnie, ale potem wchodzi recytacja, której się kompletnie nie spodziewałem i mi trochę klimat bierze w łeb. I nie wiem. Ale w sumie nie jest to "bądź ze mną do końca", więc nie ma co się czepiać, skoro całość jest tak ciarogenna.
07. Grunge, praktycznie każdy, ma to do siebie, że mnie odpręża i jest totalną tapetą. Bez względu na to czy to Smashing Pumpkins czy zwykła Nirvana. Nigdy nie pojąłem jak można tego słuchać w inny sposób niż w tle. No z paroma wyjątkami. To wyjątkiem absolutnie nie jest. Jestem grandżowym ignorantem. O, fajny grunge jest w tej starej reklamie Marsa, co ostatnio wróciła. Ciekawe kiedy wróci reklama z krową na dźwigu. To było dopiero coś. BATON MARS GĘSTA GĘSTA CZEKOLAAADAAA.
08. Nudno bardzo, przepraszam. Aaa, oo, bo myślałem, że to cały czas takie będzie. A to przypiernicza. I jakiś potężny riff wchodzi. Prawie jak prawie jak Kashmir. Dobrze. Nic nie pomogło. Give me all your love.
09. Nawet fajna melodia i klimat czy coś, ale litości. Przecież przez 15 minut jest praktycznie ciągle to samo. W sumie gdyby to była moja bajka to bym nie narzekał, ale tak to ziewam dorodnie.

Radio Daga

10. Jeśli Lily da mi pomalować swoją szafę, to sobie to wtedy puszcze i sprawdzę czy pasuje. A tak to tylko ok, na pewno lepsze klasikale były w tej zabawie, ale w sumie ja się tam nie znam.
11. Lol. Ktoś poleciał niczym Fenderek ostatnio. No prawie. W sumie nadal za mało go znam, ale ostatnio poznawanie nowej muzyki mi nie idzie. Ten kawałek akurat uwielbiam. Piękna melodia, piękna trąbka, a na wokalu sam Szatan.
12. Wszystko mi się podoba z wyjątkiem tego przetworzonego wokalu. Na luzie można było go wyjebać i by było bardzo ok. Nie mam w sumie pojęcia co to za stylistyka ani gatunek, ale fajny ma to klimat i sympatycznie, jak to się mówi, buja. Dużo kolorowych dźwięków.
13. Nie wiem kurde, nie czaję tego. Znaczy początek jest bardzo ok, ma intrygujący klimat i nawet koedukacyjny duet, do czego mam słabość. Ale potem niespodziewanie się robi jakieś napuszenie i patos i czuję się troche zdekoncentrowany. I wokalista, kimkolwiek jest, źle mi się kojarzy. Może muszę DOJRZEĆ do tego kawałka jeszcze. A może to tylko pierdoły, niegodne mej uwagi. Kto wie. Na pewno nie ja.
14. Fajne to bardzo. I w sumie ciekawe połączenie, bo tu hipnotyczno-klimatyczny riff a tu trochę hiszpańska gitara, a efekt bardzo oryginalny. Przejście do drugiej części trochę bez sensu, znaczy w ogóle go nie ma, ale teraz też nie jest źle. Chociaż wolałbym, żeby coś się wykluło z tego wcześniejszego, zamiast o tym zapominać i zastępować to solówką.
15. Brzmi na soundrtack. Sympatyczne. Ale nadal na czarno, bo nie wiem. W sumie dobra paczka chyba, skoro tak czarno. SUBTELNA. Może wszystkie te czarności za pare dni będą zielone.
16. Dawno nie było kawałków w tym stylu. Że sobie można puścić w tle i wszystko jest w porządku. Płynie sobie i może Cię porwać w swój nurt jak się bardziej zainteresujesz, albo może płynąć sobie dalej a Ty zostaniesz na brzegu i będziesz pisał głupie komentki, co też jest fajne. A w sumie to znamienne - wystaczy, że wokalistę zakneblowali i od razu ich lubię w całości.
17. W złą godzinę wspomniałem.
18. Oho patosprogi, chociaż początkowo się nie zanosiło. Ładnie płynie, brzmi jak jakiś finał czegoś. Lol, klawisze momentami jadą pewnym megahitem z lat prehistorycznych.

Shamar Bloody Shamar

19. Wieki tego nie słyszałem. Wtedy mnie znudziło potwornie, teraz stwierdzam, że słucha się świetnie. Prawie 20 minut a nie nudzi. Orgazmów obiadu i (wkrótce, jeżeli bierze udział) Misia - jeszcze nie chwytam, ale dobre to jest.
20. Nie znam, ale poznaję fajfusów oczywiście, bo brzmią jak zwykle. Generalnie to ich lubię i to też mi się podoba. Ma dużo przestrzeni, deszczu i protoemowatości. A jak na nich to nawet przypierdolenie jest pod koniec, wręcz dają czadu.
21. Niemoge, póki co ta paczka jest dziwnie spójna. Właściwie mógłbym napisać to samo, co w poprzednim poście, chociaż niby gatunek inny. Gatunki srunki. No fajne, znowu wieje wiatrem i siąpi deszczem.
22. Pozostajemy w dupie nietoperza, ale teraz w wersji metalowej. Czy coś koło tego. No kojarzę to, fajny ma refren (który w sumie zdradza dawcę kawałka, bo na tym forum jest jeden człowiek, którego jarają takie klimaty). Poza tym takie sobie, trochę nużące.
23. Moda na klasikale nastała tudzież soundtracki. Tamten był jakiś wojenny, ten jest po pożodze. I sztandar szkoły wprowadzają.
24. No skończyło się utrzymywanie klimatu (i tak jakiś rekord spójności nam wyszedł). Chociaż ponuro nadal jest. Ale bardziej w kategorii ponurego żartu tudzież "ponura prawda o was chłopaki".
25. No doprawdy takiej mody jeszcze u nas nie było. A to w tym wysypie soundtracklasikali brzmi jak gofer. Ale nie śmiem kolorować na czerwono, bo by to stawiało ten utwór na jednej półce z poprzednim.


26. No pamparampampam pamparampampam i nic ciekawego, takie pitołki infantylne.
27. Sting Crimson niemoge. Naprawdę niespodziewanie bardzo stingowo to brzmi, ktoś tu się chyba sprzedał. Może to część tego projektu, w którym miał być Sting z Serjem umoczony. W sumie co mnie to obchodzi, skoro to tak ładnie płynie. Daję się ponieść!
28. Tu za to zupełnie się nie daję. Twierdzi skrzekacz, że breaking all the rules, ale jakoś nie słychać, żeby złamał jakąkolwiek. Siedzi w tych rulsach po uszy i nie śmie wyjrzeć. Ależ to marne. Prawie helołin.
29. Wpada w ucho, nie wiem czy to dobrze. Reklama biedronki też mi wpada w ucho, a jest to epokowy wręcz koszmar. W sumie zwrotki są całkiem zabawne, ale refren to monotonna wieś dosyć.
30. Ten główny motyw z czymś mi się kojarzy bardzo. I nie wiem, przelatuje mi to zazwyczaj, ale generalnie przyjemnie się słucha. Ma KLIMAT.
31. Takie tam jakieś Radio Pin i te sprawy, albo i nie. W każdym razie ani się przy tym nie pobawię, ani nic, nie moje klimaty takie mambo dżambo.
32. To jest piękne bardzo. Smutne i dostojne, i cudowna trąbka jak z jakiegoś spaghetti-westernu. Taki smutek, że nie emo, tylko że nawet Clint by się zasmucił w tym momencie, bo to już nie żarty. A tekstu nie słuchałem.
33. It's friday friday...
34. Peja i ajsmen wam dzisiaj zapierdolą.
35. Wielki sfinks spierdala się z piramidy na dzień dobry. A potem już standardowe łojenie. W dodatku nudne. Cienizna straszna, chociaż niby w mojej ulubionej stylistyce.


Paczka prawie tak słaba, jak poprzednia edycja.
_________________

PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Lut 21, 2012 8:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

SHAMAR BLOODY SHAMAR

19 – po sześciu minutach nie wytrzymałem i sprawdziłem ile piosenek przeminęło, a tu jedna. Ja naprawdę kłaniam się nisko artyście(tce?), który (a?) to nagrała na pewno widział w tym jakiś sens. Dla mnie to nie ma żadnego, takie muzyczki dla tła dnia, ja bym nawet do pracy nie zdążył dojechać i by mi się skończyło…
20 – o, nie lubię tego zespołu nie łapie mnie ta stylistyka w jakiej tworzą. Znaczy na pewno jakiś klimat ma, ale nie tego oczekuję od muzyki. Ha. Cóż za prosta wymówka.
21 – oni som kul, jak głosi napis na jednym z ostrołęckich bloków. Znaczy ten zespół. Możecie skopiować tekst spod 20. Nigdy się za nich nie brałem, nie rajcują mnie w żaden sposób.
22 – irytujący wokal i dość niezły instrumental. Może potrzeba dać jej więcej szans.
23 – przez 3 minuty zastanawiałem się kto dał pusty utwór a potem okazuje się, że smyczki tam gęstnieją jak woda w kisielu. No ujmujące, przepiękne, ale bez przesady nie będę się takim czymś jarał. Aha, to ten psalm. Sorka od jakiś 8 lat w kościele jestem, że tak sobie zażartuję, od święta.
24 – no i w końcu coś znośnego, mocne riffy, melodyjne, z odpowiednim rytmem. Tylko gdyby może głos za mocno się tutaj nie silił na wymioty byłoby kontent. A tak też nie jest źle.
25 – sam, nie wiem ostatnio dużo tu takich ładnych motywów, rodem z muzyki klasycznej, na pewno gdzieś w czymś miało to swoją wymowę, ale teraz jej w ogóle nie łapię.

No, jeszcze jedna paczka. Może się wyrobię do niedzieli jednak.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Wto Lut 21, 2012 12:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1 – Przyjemnie zaczyna się ta edycja. Wokal jest bardzo poprawny i chyba nawet mi znany. Ładnie płynie, chociaż brzmi jak wyrwany z całości.
2 – Hm, z początku spodziewałem się czegoś gorszego. Ale wyszło całkiem przyjemnie, bez większych zgrzytów. Zwłaszcza gitara daje radę.
3 – Wolę inne piosenki tego pana. Chociaż nie można temu utworowi odmówić jakiegoś tam uroku, jakoś do mnie nie przemawia.
4 – Rzeczywiście wokal dość słaby. I to w zasadzie kładzie cały kawałek. Chwilami jest nieźle, mimo wszystko – na przykład intro i outro dają radę.
5 – O, znam to. Chociaż teraz nie mogę sobie przypomnieć skąd. Bardzo fajne tempo. Refren, który bardzo szybko wpada w ucho. Wokal z początku średnio mi się podobał, ale teraz się nawet do niego przekonałem.
6 – Wstęp interesujący, ale dość przeciętnie wykonany. W momencie wejścia wokalu robi się tragicznie nudno. Chociaż końcówka już jest niezła.
7 – Standardowy, rozwodniony rock. Totalnie niczym się nie wyróżniający, pragnę dodać.
8 – No, miła odmiana po poprzednim kawałku. Nie jest jakoś superancko, ale jest moc, konkretna gitara, a i wokal całkiem zgrabny.
9 – Rozciągnięte do granic mojej wytrzymałości. Druga połowa to zapętlony jeden przyzwoity fragment. Nie jestem fanem takich kawałków.
10 – Z pewnością sprawdza się jako tło, do tego z czego to pochodzi. Sympatyczne, ale niezbyt wysokich lotów. A, i chyba to znam.
11 – Takie to smutne, że mam ochotę sobie sprzedać kulkę w łeb. Całkiem – hm – interesujące, ale proszę, niech to się kończy.
12 – Brzmi jak nagrywane na pokładzie okrętu podwodnego (co tłumaczy ten „ping” sonaru na początku). Spuszczam bomby głębinowe na to i płynę dalej.
13 – Nie podoba mi się. I nawet jakby to Plant śpiewał, to mi się nie spodoba. Rolling Eyes
14 – Akieś takie bez błysku, czy wyrazu. Chociaż końcówka bardzo fajniutka. Szkoda, że przez większość utworu nic się nie dzieje.
15 – O, i to też znam (tzn. znam i się do tego przyznaję Wink ). Bardzo wciągający motyw główny. Gdyby jeszcze byłoby coś tam innego zagrane. Troszkę ryje mi banię.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Maciej



Dołączył: 22 Lip 2005
Posty: 1329
Skąd: Kraków

PostWysłany: Wto Lut 21, 2012 7:37 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Maciej napisał:
Tym razem bez oznaczeń bo komentarz wcale nie oznacza dania lub nie-dania punktów

Paczka I
1.Na pewno pierwsze takty są bardzo atmosferyczne, dalej po prostu jest w swoim stylu.To jest wykonawczyni z gatunku „szanuje ale nie lubię”choć przyznaje że ten kawałek jest całkiem dobry jak na nią, nie ma tej „czkawki” wokalnej i słucha się go przejrzyście.Rekapitulując wątpię bym do tego wracał choć mimo wszystko jakieś tam korzystne wrażenie zrobiło nawet jeśli raczej w kategoriach "ciekawostki przyrodniczej" niż zachwytu.

2.Wkręcający motyw na pianinku, istotną robotę robi temu numerowi. W ogóle zaskakująco dobry numer,gitara niezgorsza – całość spowija lekko frapujący klimat.Na plus

3.Nie wiem, zawsze mam zawsze wątpliwości czy aby to jest poważny zespół Rolling Eyes ale chyba się dziś umówiliście że dajecie całkiem niezłe piosenki słabych wykonawców,przynajmniej na początku Wink .Jest zgrabnie nawet tak lekko folk-rockowo momentami oczywiście jak nie będziemy zwracali uwagi na tekst...

4.Ma swoje napięcie i atmosferę jedyne co mi się niezbyt podoba to wokal cała reszta jest całkiem dobra, konsekwentne zmiany dynamiki i poszarpany aranż.W zasadzie bardziej atmosfera niż melodia ale antycypując to co napisze o jedym z następnych numerów doceniam operowanie klimatem niewątpliwie. Razz

5.Gitarowe lecz zwiewne, gibkie i w jakimś sensie amerykańskie(znaczy w tym dobrym sensie).Na pewno dobrze by się słuchało za kółkiem. Słowem:sympatyczne.

6.Atmosferyczne i ładne, z pewnością atrakcyjna jest aranżacja „lekko klezmerska” i to ona wysuwa się dla mnie na pierwszy plan.Na ten moment może bez jakiegoś wielkiego szału (szczególnie że to już chyba 5(?) raz w zabawie) ale nie wykluczam że jeszcze zrobię reasumpcję..

7.Ciężko nie znać kawałka który był singlem i miał teledysk, ale nieważne.Nie jestem entuzjastą grunge’u lecz to jest świetny numer. Wokal wiadomo –potęga.Idealny rockowy kawałek.

8.Znów głos nie do pomylenia Wink.Oczywiście nie jest to dzień sądu ani pewien słynny nocny numer.Ale nie każdy kawałek jakiegoś zespołu music być najlepszym kawałkiem danego bandu.Ten jest po prostu dobry,nie widzę sensu szukania dziury w całym szczególnie że mam słabość do tego pana.Przebojowy melodyjny hard rock i taki w zasadzie nam dał, sprawnie, mocniejsze wejście zdecydowanie dobrze robi całości - niewątpliwie fajna rzecz.Na plus.

9.Kiedy Eurypides rzekł „variatio delectat”: czyli odmiana sprawia przyjemność i własnie tej odmiany mi tu brakuje.Niesamowicie uwielbiam długie numery tylko jest jeden warunek cały czas musi iśc do przodu, kontrastować fragmenty wolne i szybsze tudzież znacznie zmieniać aranżacje itd., mam wrażenie że całość jest w bardziej lub mniej jednostajnym stylu.Zdaje sobie sprawę że skoro wrzucant daje coś takiego to uważa to za „boskie” a my tu heretycy i innowiercy nie dostrzegamy tego Wink , szanuje to ale osobiście bardziej mnie znudziło niż zachwyciło.Nie będę tu sobie robił auto-caviardage’u i pisał że cudowne bo dość monotonne mi się wydaje.Przykro mi.

10.Doskonałe.Jasny punkt tej edycji.Dostaliście wspaniały kawał klasyki i narzekacie,o takich kompozycjach może pomarzyć 99,8% współczesnej sceny muzycznej.Bardzo mi się podoba zestwienie organów kościelnych i orkiestry symfonicznej –efekt piorunujący.Pomysłowe..Raz delikatnie, raz epicko, takiej muzyki aż chce się słuchać, b.dobra recz.
Paczka II
11.To jest oczywiście pewne zwycięstwo w edycji i kawałek tak w stylu forumowych gustów że nie wiem czy się bardziej da Razz . Natomiast mimo owego faktu nawet mi się podoba, jest zadymiona atmosfera i ta lenniwość nawet nie nudzi - aprobująco.

12.Były już gorsze kawałki w QW(choćby pamiętne śniadanie), to na pewno nie jest najgorsza rzecz ever, aczkolwiek osobiście nic mnie tu nie rusza.Przykro mi

13.Tu za to jest porządna rzecz.Zwinna kooperacja wokalna.Bardzo mi się podoba ten efekt na klawiszu który tak drga jak jakaś membrana pod wpływem dźwięków.Jeśli o mnie chodzi to akurat nie mam żadnych zastrzeżeń absolutnie przekonujaco wyszło.

14.Gdzieś tak do czwartej minuty – niezwykłe wręcz boskie.Fascynujacy klimat,doskonała gitara akustyczna i...no właśnie...To tylko moje odczucia ale o ile przez pierwsze minuty zastanawiałem się na którym miejscu będzie na podium o tyle pod koniec zaczynało mi się to rozmywać ewidentnie Rolling Eyes .To broń boże nie jest zły numer ale takie mam wrażenie że w ostatnich minutach dużo klimatu uleciało.Ogółem jeszcze do zastanowienia.

15.Okay,miłe, jakby ze starego filmu coś.Nie powala na kolana z drugiej strony też nie odrzuca, ciężko się ocenia takowe numery bo nie wiadomo co z nim zrobić ma w sobie coś fajnego więc jeszcze się zastanowię.

16.Ostatnimi czasy coraz częściej doceniam (też) klimat w muzyce nawet jeśli „klimat” to rzecz dużo łatwiejsza do uzyskania niż zrobienie porządnej kompozycji.Pewnie w tej drugiej kategorii nie obroniłbym tego numeru ale w pierwszej jak najbardziej.Jest „tripowo” ,ilustracyjnie i dość wciągająco.

17.To nie jest aż tak słaby numer jakie dostaje opinie..W swej kategorii jest całkiem powiedzmy przyzwoity, fajny fragment z fletem,oczywiście o jakiejkolwiek wybitności można zapomnieć, ogółem do posłuchania czasami..

18.Początkowo myślałem że zaraz usłyszę „we skipped the light fandango itd” Wink ,czuć tu brzmienie wypracowane powiedzmy w końcu lat 60-tych – ciepłe brzmienie organów hammonda. Lubię mówić o takich utworach –"staroświeckie, stylowe granie na poziomie".Bez udziwnień, klasycznie i przekonująco. Smile


19.Ambiwalentnie..Cóż w zabawie kawałek słucham parę razy i na tej podstwie oceniam.Całość ma bardzo przyjemny nastrój i naprawdę dobrze się tego słucha, nawet może bardziej jako muzyka o takim ilustracyjnym odcieniu.I to jest w porządku.Natomiast z drugiej strony tak analizując strukturę w kółku te same motywy tylko inaczej zagrane to powoduje lekki grymas.Naprawdę nie czuć tu materiału na 20 minut. Znowu Końcówka fajnie się rozkręca.Trochę mam zgryz co z tym zrobić bo ma tyle minusów co plusów Laughing

20.Ma klimat miejscami, nie jest to złe, w zasadzie zyskiwało z czasem. Lekko nawiedzone, chyba niejeden efekt na gitarze, co broń boże nie jest zarzutem bo liczy się umiejętność ich wykorzystania dla budowania atmosfery/brzmienia i chyba... im się mimo wszystko udało. Razz

21.Parę(naście) kawałków tego wykonawcy mnie porywa choć fanem nie jestem ten mnie niespecjalnie rusza, nie jest zły ale przeleciał mi jak piasek przez palce..

22.Też niby nie moja bajka a kawałek jest zaiste zachęcający, wyrazisty rytm.I śpiew i aranż znamienuje wyczucie –wszystko jest jak być powinno i najważniejsze dodatkowo jeszcze ma „to coś” co przyciąga, naprawdę bardzo pozytywnie.

23.No tak muzykę klasyczą/filmową/sakralną/dawną i tym podobne rzadko krytykuje bo zdaje sobie sprawę że niemal w 100% ich kompozytorzy są biegli w nutach, w zasadach kompozycji i harmonii –słowem mają warsztat i to słychać że ktoś to po prostu ma talent i wiedział co robi (nie wysamplował, nie zrobił jedym palcem na komputerze itp).Niemniej jest jeszcze sprawa subiektywnego podobania się ale i z tym też nie jest tak źle bo wszystkie w/w gatunki lubię.Lekko seraficzno-idylliczny klimat i błogo – w sumie śliczna jest ta końcowka..

24.Niezłe choć nie klękam, są momenty na pewno,z naciskiem na gitarę.Ogółem bardziej na plus niż na minus.To pierwsze tyczy się szczególnie warstwy instrumentalno-brzmieniowej a to drugie wokalu..

25.Widzę że mamy zalew stylistyki filmowo-klasycznej,nie skreślam jeszcze.W zasadzie ciężko napisać coś odkrywczego.Podoba mi to żywsze wejście części sekcji dętej gdzieś koło 1.50. Sympatyczne Smile

26.Skoczne, wyluzowane, bezpretensjonalne. Akurat znalem ten utwór wcześniej i jakoś mi niezbyt zawsze pasował do tej powaznej postaci.Aczkolwiek miłe, jest w tym coś z ducha prog-pop-rockowej supergrupy którą ten pan współtworzył w latach 80-tych.

27.Dość jasny punkt paczki, lekki jazz-rock. Spacerowe tempo i cała przechadzka bardzo przyjemna.Na plus.

28.Wykonwca oczywisty, kawałek taki sobie z drugiej strony rzeczy typu pewien okultysta (niesłusznie) posądzany o satanizm by nie przeszły, w porządku.

29.Jestem bezradny jak król Kserkses batożący wodę za to że utopiła jego żołnierzy, no przykro mi nic nie chwyciło.

30.Po raz drugi a naprawdę się starałem chciałem go polubić i nic nie chwyciło mimo moich najszczerszych chęci. Sad

31.Soulowe, fajne dęciaki, przyzwoity wokal.Bardzo przyjemnie się słuchało, pozytywnie.

32.Produkcja brzmi strasznie archaicznie ale to nawet plus bo retro ma atmosferę co prawda interpretacja wokalna jednostajna ale trzeba przyznać że to mimo wszystko dobry numer choć jakaś "kropka nad i" puentująca całość zdecydowanie jeszcze by podniosła jego walory.Miło.

33.Nie przepadam za tym zespołem choć kawałek znośny.

34. Litości...i w zasadzie mógłbym zakończyć tu swój komentarz.Ale uzasadnię..Rolling Eyes Rap może mieć coś ciekawego w sobie w sensie jakiejś fajnej metafory czy gry słownej i to tez b.rzadko(sic!), jest parę kawałków za które dałbym punkty...W muzyce granej /komponowanej jestem w stanie przeboleć otoczkę i beznadziejnie banalny tekst nie wiem Rhapsody of fire jeśli jakiś dany kawałek ma coś ciekawego w sferze aranżacyjnej, instrumentalnej czy kompozycyjnej.Natomiast hip hop jak tekst jest mizeria(a zazwyczaj jest) to muzycznie nie ma absolutnie nic do zaoferowania i tu leży pies pogrzebany..

35.No i proszę nie spodziewałem się tak udanego zakończenia edycji Smile. Bardzo lubię ich wczesne płyty w jakimś sensie prekursorskie.Dawno nie słuchałem i dziękuje komuś szczerze że mi przypomnial jakie to jest dobre.Dość ostry choć jednak klimatyczny metal.Mocny akcent na zakończenie lutowej queenwizji zarówno dosłownie jak i w przenośni. Smile
_________________
Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Numer GG
mumin_king



Dołączył: 14 Cze 2006
Posty: 6343
Skąd: Rzekuń

PostWysłany: Wto Lut 21, 2012 10:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

IN ARSENTIA

26 – dość znośne, takie foreigernowe, niezobowiązujące, lekkie, kto wie kto wie?
27 – no takie stingowe jak dla mnie, znaczy Sting sam w sobie zły nie jest, ale też mocno mnie nie bierze, a tutaj jest tego 7 minut, takiego właśnie grania, więc poczekam jeszcze z daniem punktów.
28 – o ten od Przyjaciół co ma z nimi występować niby za swój ulubiony zespół. Ale rozgryzłem. Trochę sztampowe, jakby się już gdzieś usłyszało. Niczego nie odkrywa, bo już też nie musi, ale potrafi bardziej się przyłożyć do utworów, wiadomo.
29 – ależ radość, jestem przekonany, że kiedyś zostało wykorzystane w jakimś hicie przełomu wieków. Cóż za wesołość, wszyscy na pewno z nimi śpiewali na koncertach. Niestety w całej edycji znajdziemy lepsze rzeczy.
30 – i znów coś nie w moich rejonach, monotonnie i wokalnie po prostu nudnie. Nie ma tu iskry bożej czy czegoś tam.
31 – disco lat 70 połączone z Jamiroquai. Chyba wystarczająca recenzja. Absolutnie podziękuje.
32 – jeju, bardzo słaba paczka z tego wychodzi patrzę. Znów nic co by mnie kompletnie rozwaliło, takie przeciętne. Komuś innemu pewnie by się spodobało od razu. Mnie nie chwyta.
33 – to już bardziej znośne, aczkolwiek też bez jakiegoś szału. Wkurwia mnie wokal, za bardzo przesadzony i na mapie gdzieś by pewnie leżał na kontynencie nowej rockowej rewolucji. Co mnie zaczyna zniechęcać do kawałka.
34 – rapów to ja słucham w gimnazjum, to miał być chyba kebab, niestety cienki
35 – lol, miejscami grają jak pewien kalifornijski zespół thrash metalowy z Polski. W związku z czym zrobiło mi się cieplej. Też nic wielkiego i też nie zawsze do mnie trafia takie granie, ale na tle całej paczki bardzo dobrze wygląda.
_________________


GGP - na spotkanie ze świeżoscią

Bój się bloga NOWOŚĆ Exclamation BLOG MUMINA Exclamation

wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Numer GG Tlen WP Kontakt
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Sro Lut 22, 2012 1:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

16 – W zasadzie to nie jestem fanem takich brzmień, ale utwór okazał się całkiem przyjemny. Ładna synteza wyszła.
17 – Przyzwoita gitara, chociaż trochę banalna. Tak jak i cała kompozycja. Raczej szybko zapomnę.
18 – Dużo się dzieje. Dzięki temu, nie robi się ani przez chwilę nudno. Bardzo podoba mi się fragment od 3:20. Czuję pkty.
19 – Wyczuwa się w tym kawałku troszkę magii. I to jest chyba największa zaleta tego numeru. O, i podoba mi się ta zmiana nastroju w około 7 minucie. Mimo to nie oszukujmy się. Utwór jest o wiele za dużo rozdmuchany. Brzmi, jakby jeden zespół żałował swoich odrzutów i stworzył z nich jeden ogromny twór.
20 – Było, minęło a ja za bardzo nie wiem co o tym napisać. Było głośno, i niczym się nie wyróżniająco. Tak jak ten komentek.
21 – Ciekawy motyw klawiszowy, ładnie łączący się z wokalem. Mimo to, zabrakło mi tutaj czegoś konkretnego.
22 – Bardzo, bardzo ładny wybuch gitary w 3:40. Jak na razie najlepsze solo w edycji. Cała reszta utworu nie ma, niestety takiego poziomu. Chociaż jeszcze nie skreślam.
23 – Zdecydowanie subtelne. I chyba troszkę za bardzo, bo nic z tego za bardzo nie wynika. Wprawdzie te chórki co wchodzą w połowie dają radę, to jako całość kawałek mnie znudził. I nawet ta moc pod koniec nie zmieniła mojego stanowiska.
24 – Bardzo fajny rocker. Gitara świetnie buja, poziom hałasu jest odpowiedni. Dobry kawałek – nic dodać, nic ująć.
25 – O, i kolejny kawałek który znam. Jest tu kilka urzekających mnie melodii. Podobają mi się zwłaszcza te kotły podbijane smyczkami w tle. W związku z tym, że mam do tej kompozycji ogromny sentyment (chociaż bardziej do produkcji z której to pochodzi), życzę jej szczęścia i wielu pktów.
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
daga
Site Admin


Dołączył: 29 Paź 2003
Posty: 11065
Skąd: Warszawa - Ursynów

PostWysłany: Sro Lut 22, 2012 9:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

25. rozpoczyna się jak jakieś romansidło… epizody z bębnami i kotłami ciekawsze… ale sama nie wiem… typ: gosiak, tasior
26. przyjemne rockowe granie, gitarka miła. Melodyjne to, przyjazne dla otoczenia. Brakuje mi mocniejszego akcentu, Powera, lepszego ciut wokalu i było o wiele, wiele lepiej. Typ: atrus, wasdfg7
27. taki odpływ w niebyt czasoprzestrzeni.. saksofon, gitara…i nie wiem co napisać gniot to nie jest, nie zwala z nóg i tak sobie płynie typ: gosiak, Fenderek
28. ostre granie do kotleta, tłuczenie po garchuni i wiekowy wokalista… lubię tego pana chyba od niego jest Mefju Wink rockuje, po machac czupryną też się da. Typ: Ziutek wiciu
29. ulubiony kawałek Fenderka Wink mnie intro rozbraja…a późniejszy kluchowaty wokal i refreniki, chórki urokliwe na swój kicz klimat. Muzycznie to nie jest rewelacja, zbyt proste i sztuczne. Ale sweet lata 80 mi to przypomina i z przymrużeniem oka na to patrzam Typ: Lemur, bebe
30. kolejny udany duet w tej edycji… niby plastikowe tło, ale nie tak jak w 29. odgłosy dżungli w środku trochę od czapy jak dla mnie… typ: Lily, Inn
31. taki luzacki kawałek, dęciaki, wokalik nie zbyt durny czy groźny… ale braknie mi tu czegoś. Typ: tasior, Paolo
32. hiszpańskie klimaty… trąbka niczym z walk byków… urzeka mnie zawsze taka muzyka, pachnie zatęchłą szafą ale z rozczulająca zawartością. Męski wokal i te chórki w tle niczym znaki ostrzegawcze. Typ: Gosiak, Irm
33. ach ci śmiechuśny panowie… wolę inne piosenki bardziej z pazurem to takie ichnie aż do bólu… typ: wicu, ytron, mumin
34. hehe rap.. gdyby był po angielsku olałabym to totalnie… ale klawisze na wstępie zmylają… parę fraz ciekawych.. jak do tego podejść… ciekawi mnie pozycja w finale. Typ: wiciu, ytron, mumin
35. i nagła zmiana programu… mocne uderzenie z byka… Ziutosław?! Gosiak? Wyjców nie znoszę…. Za skarby bym się nie przyznała, że wrzuciłam to czy dam głosy…
_________________
http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Numer GG
OberstPrymas



Dołączył: 24 Kwi 2010
Posty: 2830
Skąd: Świebodzice

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 11:40 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

26 – Skoczne i słodkie. Nie odrzuca, ale i jakiejś większej radości ze słuchania nie przynosi.
27 – Przyjemnie się słuchało, jest kilka niezłych momentów, ale jako całość nie zapada w pamięć. Chociaż może...
28 – Ten pan miał miał na pewno lepsze kawałki. Na przykład taki jeden co można usłyszeć w radiu w jednej z części GTA. Wink Ten kawałek mocno trąci banałem. Tekst też nie jest jakiś wirtuozerski.
29 – Milutko, ale słusznie ktoś zauważył, że toto jest podobne do Miracle. Czyli, że jest do bólu banalne. Niestety.
30 – Nie moje klimaty. Kolejny utwór który się miło słucha, ale któremu brakuje jakiejś iskierki, która by rozpaliła całość.
31 – Spodziewałem się czegoś lepszego. Wprawdzie nie jest źle, ale im dalej tym gorzej.
32 – Przyszedł czas na inne klimaciki. Całkiem fajnie bujające. Ogólnie dość przyjemne i za bardzo nie mam się czego przyczepić. Przechodzi dalej.
33 – Największym plusem jest tu niewątpliwie fajna gitarka. Reszta już mocno zajeżdża pop-rockiem. Przy pierwszym odsłuchu myślałem, żeby odrzucić ten kawałek. Jednak przy kolejnym postanowiłem dać temu szansę.
34 – NIE!
35 – Słabiutka produkcja. Riff nawet ciekawy. Wokal wybitnie mi się nie podoba.


13 kawałków zostało. Edycja, której się dość przyjemnie słuchało, w której jednak zabrakło jakiegoś błysku (i Roberta Planta).
_________________
FAN KOBIAŁEK
GOŁA KASIA
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
agusiaa_w



Dołączył: 09 Sty 2011
Posty: 344
Skąd: Mała Aleja Róż

PostWysłany: Czw Lut 23, 2012 2:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Zajebiście się dziś nudzę w pracy, a szefowej nie ma, więc naskrobałam komentki Very Happy

01 – przyznam szczerze, że średnio się to wpasowuje w mój gust, nie czuję też mięty do pani wokalistki, zawsze uważałam że jest dziwna i nawiedzona Razz nie mój klimat totalnie, ale źle nie było.

02 – za to tutaj bardzo moje klimaty Very Happy znaczy może nie urywa dupy, natomiast fajne klawisze + gitara + wokal niczego sobie + hard rockowy klimat. Jestem na tak Smile

03 – muzycznie nawet niezłe, fajny flet + gitarka akustyczna no i jakbym nie rozumiała tekstu to nie powiem, całkiem dobrze to się komponuje Razz ale sorry, jak słyszę „odwalcie się wszyscy od miłości” to niemoge Laughing ale pozytywnie Smile

04 – smęcenie Razz ale nie, coś się rozkręca Razz no ale i tak jakoś mnie to nie bierze.

05 – miłe, sympatyczne, wpadający w ucho refren, fajnie buja Smile jak najbardziej pozytywnie.

06 – bardzo ładne skrzypce, takie nastrojowe, natomiast jak wchodzi wokal, to mi wszystko psuje. Może to i smutna prawda o mnie, ale jakoś nigdy za tym panem nie szalałam, sorii. Taki w sumie smętny snuj Razz

07 – oh yeah, jak ja lubię takie rzeczy Very Happy Będą punkty jak nic. Zajebiste Very Happy

08 – o, a któż to zawitał Razz no tak, ten koleś to umie śpiewać, chociaż czasem straszne pierdoły śpiewa (no i tu też Razz), ale można przymknąć oko na pierdoły, jak jest fajny kawałek, a ten jest zdecydowanie fajny. Bardzo mi się podoba moment przejścia z części akustycznej do tej cięższej, fajny motyw na gitarze, trochę wieje orientem czy czymś. Mnie się podoba Smile

09 – mówcie se co chcecie, ale za długie. Nosz kurde za długie i przez to nudzi, a nie jest takie złe.

10 – czuję się jak w kościele Laughing Bardzo ładne połączenie orkiestry symfonicznej z motywem organowym, ale kuwa zbyt „kościelnie” mi to brzmi Razz Na plus na pewno, ale czy na punkty to nie wiem.

11 – nie kumam spazmów nad tym kawałkiem, ale ja się nie znam. W każdym razie podziękuję Razz

12 – osz fak, takiego czegoś to nawet w klubach nie grają Rolling Eyes To jest gwałt na muzyce i głęboko wierzę, że ktoś to dał dla jaj i tylko dla jaj. Okropieńtwo.

13 – fajny efekt z tym rozedrganym podkładem. Duet wokalny też niczego sobie. Może i trochę monotonne i brakuje jakiegoś takiego przygrzmocenia, ale jest ok. Smile

14 – ładny instrumental, nie bardzo wiem co więcej napisać, bo się zasłuchałam Smile a to chyba dobrze świadczy Smile

15 – nic tu nie czuję, no takie sobie lajtowe, przeleciało i tyle Razz

16 – jest w tym jakiś klimat od początku i choć ja generalnie nie lubię elektroniki czy domieszek elektroniki w utworach, to jednak w takiej postaci jest dla mnie ona przyswajalna. Wciągnęłam się Smile

17 – no właśnie – „kiedy skończy się ten koszmarny sen”, trafny tekst Laughing

18 – heh, mocno mi się kojarzy z jedną piosenką i to na bank ten sam zespół Very Happy Dość charakterystyczne jest to jednak. No ale co by nie mówić, super kawałek. Hammondy robią świetną robotę, dochodzi gitara i jest gitara xD Punkty raczej pewne Smile

19 – z góry przepraszam, ale nie ogarniam. Ale widzę, że kater to pomalował na zielono, czyli wszystko z moim gustem ok. Laughing

20 – nie powiem, żebym padła na kolana przy tym kawałku, natomiast jest w nim coś hmm… intrygującego. Nie wiem, może ta perkusja czy coś, ale całkiem spoko to wszystko płynie.

21 – jest parę kawałków tego zespołu, które lubię. No ale ten akurat średnio mi podchodzi, przykro mi.

22 – hmm nienajgorsze, troszkę ciężęj brzmiąca gitara, fajne basisko, jakiś organ w tle, wokal ok. Na plus Smile

23 – ładnie, ale znów jakoś „kościelnie” Razz

24 – no jak dla mnie to jeden z jasnych punktów w tej edycji, jeśli nie najjaśniejszy do tej pory. Świetny numer, trochę metalowy ale bez bezsensownego napierdalania, którego nie cierpię, bardzo melodyjny i nieźle zaśpiewany. Buja jak cholera Very Happy

25 – nosz kurde, uwzięliście się czy co Razz znowu napiszę: „ładne” i tyle Wink

26 – o, a to jest bardzo przyjemne, lekkie, skoczne i po prostu fajnie się słucha Smile

27 – nie wiem, nie mogę się w to wgryźć. Ale zapewne ten utwór potrzebuje odpowiedniej oprawy przy słuchaniu. Na ten moment wydaje mi się dość klimatyczne i zachęcające, tak się skrada powoli ale nie nudzi. Zobaczymy Smile

28 – teraz pewnie wszystkie koty z podwórka spieprzają w popłochu Laughing no wokalista oczywisty, ja tam ogólnie nie szaleję za nim, ale doceniam. Kawałek ok, choć pewnie ma kilka lepszych Wink

29 – eeee…. No właśnie, nie wykrzesam z siebie nic poza tym Razz

30 – puk puk… puk puk… nie, nic nie będzie z tego, przykro mi.

31 – początek mnie trochę zmieszał, ale potem weszły dęciaki i całkiem przyjemnie się kawałek rozkręcił Smile na plus Smile

32 – jakiś klimat westernowy się pojawił, nie grzeje mnie to ani nie ziębi, ani też nie przeszkadza.

33 – hmm, słucham tego i widzę oczami chorej wyobraźni gościa z natapirowanymi włosami, makijażem i skórzanej kurtce Laughing i pewnie tak ten koleś wygląda/ł Laughing i do tego pieje. No ale taki tam rocker, może być Razz

34 – joł joł, joł joł joł joł joł joł, wielkie joł, spójrz na kozaczki tej laski – skończysz w jej altanie zamiast wycieraczki, oł jea! JA PIERDOLE, CO TO JEST?! Laughing

35 – ależ zmiana stylu Laughing WIĘCEJ KURWA DIABŁA! Very Happy Ostatnio słucham dużo metalu, więc mnie ten kawałek nie przeraża absolutnie, choć trochę denerwuje to ich charczenie, bo można grać metal i śpiewać normalnie, a nie burczeć Laughing No ale pomijając wokal to kawał porządnego grania jest, więc zapraszamy do dyszki raczej Smile

Szału ni ma, ale coś tam się wybierze Razz
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Pią Lut 24, 2012 2:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

19 - to to tak jak z Komedą, na początku bez sensu, a potem coraz bardziej spójnie i genialnej. Do tego kawałka trzeba dojrzeć i parę razy jednak przesłuchać czego kater jest dowodem. No whoate udowodnił, że trzeba się tym panem zainteresować.
20 - niesamowicie specyficzny klimat, typowi rockowcy nie zrozumieją fenomenu zespołu nigdy bo opiera się na lekkim kolesiostwie z popem, na pewnym rodzaju subtelności, wzniosłości i baśniowości którego oni nigdy nie doświadczyli i nie doświadczą bo nie czują. Kapitalna i emocjonalna końcówka.
21 - j.w praktycznie tylko ci z się z elektroniką pokochali. Mają lepsze rzeczy z tym, że poprzeczka jest postawiona niesamowicie wysoko. Kapitalne klawisze i znowu klimat nie do podrobienia przez nikogo.

22 - no takie tam, sobie leci bezboleśnie i żadnych emocji wewnętrznych nie przynosi, ewentualnie lekko buja, a traci jeszcze po kilku przesłuchach i niczym nie zaskakuje, a refren brzmi coraz gorzej. Bardzo przeciętnie w swojej przeciętności, czyli będzie wysoko.
23 - straciło z czasem, ale dalej się umiem zachwycić i wyobrazić sobie niebo gdzie to leci w tle, kiedy Bóg prawi, że całkiem nieźle i z godnością przeżyłem życie z tymi debilami z ziemi których mi specjalnie podstawił i się dobrze bawił patrząc na mnie. Bardzo dużo przestrzeni i piękny motyw. Chyba moje zboczenie, niczym Fenderek i Cash z poprzedniej edycji.
24 - naprawdę miły rocker, ale to trzeba serca nie mieć, żeby dać w czołówce tej edycji, albo mieć to zboczenie wyżej wymienione. Wokal tak strasznie to nie psuje, tu trzeba czegoś podobnego właśnie, żeby poczuć coś w rodzaju brudu. Buja przyjemnie w każdym bądź razie.
25 - dla mnie nie do pomyślenia, że wrzucone do jednej beczki z 23, to jest typowa muzyka tła, a tamtego słucha się zdecydowanie na pierwszym planie, o tak taka subtelna różnica, no i jednak różnica poziomów. Ale ładnie.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
gosiakn



Dołączył: 23 Lut 2009
Posty: 421
Skąd: Białystok

PostWysłany: Sob Lut 25, 2012 4:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

czas wrzucić komentarze...obudziłam się, a tu do jutra głosy.


Larks’ Tongues in Anet
1. muszę przyznać, że wokalnie interesująco…barwowo znajomo, może z początku brzmi trochę retarded, ale rozwija się do stanu mnie satysfakcjonującego, ciekawy akompaniament.
2. huhu świetny temat Very Happy klasycznie się zrobiło, zaiste klawisze zmuszają do słuchowego podążania za wygraną na nich melodią, zacne.
3. co przemawia tu do mnie, to te kilka nut na flecie zagranych, tekstowo i gitarowo nie przemawia do mnie.
4. rozpoczyna się nieco jak etiuda, trochę mamy tu świdrujących dźwięków, głos brzmi zdecydowanie, więc cokolwiek się tu dzieje, po jego wejściu dzieje się poprawnie i w dobrym idzie kierunku. I z końcem wyciszenie poszczególnych elementów z jednym wybuchem po drodze – spoko konstrukcja, niezły porządek.
5. Śmieszy w pozytywny sposób, narwana ta melodia, nie mogę przestać się gibać.
6. Nie sposób odmówić klasy i piękna brzmienia tutaj zwłaszcza skrzypcom, forma recytatywna pasuje do melodii, ładne.
7. Takich rzeczy lubię sobie czasem posłuchać, klasyka gatunku można by rzec, jest tu parę elementów,(takich jak wokal przytłumiony w zwrotce i rozwrzeszczany w refrenie, mocno zarysowana rytmiczna warstwa kompozycji, stale obecna gitara opierająca się na tym samym materiale dźwiękowym w kółko Wink ) które po prostu złożona w całość tworzą twór, który mnie bardzo odpowiada, nie wiem jak tam z wami innymi.
8. ojejuśku jak sentymentalnie się zrobiło, tutaj też wokal niczego sobie, ale już mi tak nie pasuje mimo, mniej odpowiada niż poprzednik…
9. przyjemne kołyszące dźwięki, a to dopiero rozgrzewka! Dalsza część kawałka jak najbardziej wciągająca, wzmocnienie gdzieś od środka jest bardzo na miejscu, słucha się tego dobrze, bo nie dość, że melodia płynie , a nie skacze i pauzuje, to jeszcze wyraźnie jest rytm zaznaczony, co spływa kiwaniu itp. Wink


Radio Daga
10. No no, lubię tego kompozytora, o ile to on Very Happy brzmi znajomo w każdym razie, w końcu organowe dźwięki słychać i to właśnie organy są tu głównym bohaterem, o ile nie mylę tego z czymś innym hehe. To jest klasa! Dobra rzecz! Cóż może być lepszego od orkiestry Wink
11. Och, uwielbiam ten głos! Czasownikiem, który wg mnie najlepiej opisuje sposób przepływu i artykulacji dźwięków tej kompozycji jest: sączyć się. Jest klimat, nienachalny akompaniament, do tego saksofon, podoba mi się!
12. disco disco!
13. Niepokojące dźwięki w tle hmm, koncepcja duetu jest na plus myślę. Ten niepokój w tle pasuje do tekstu, jest napięcie, atrakcyjny dialog, podoba mi się.
14. Gitara na plus, tak bardzo miło brzmi, choć jest tak posępne z początku, że może nie wystarczyć mi na to punktów Wink Także no, ładne złożenie gitar.
15. nieszkodliwe pozytywne plumkanie.
16. W tym konkretnym utworze końca potoku dźwięków nie widać, zbyt jednolicie.
17. oh man, jest parę pozytywnych elementów, ale całość psuje mi wokal i koniec, nie przejdzie to u mnie wstępnego sita.
18. Przyjemne, sielskie, pełne spokoju, jednak bez wielkich zachwytów. Kojarzy mi się z kościelną nutą w wersji modern.


Shamar Bloody Shamar
19. Dziwny ten kawałek, zachwycać się nim nie będę, długie wartości jednej nuty warto by miały choć atrakcyjne brzmienie, to takie nie jest. W rozwinięciu jest już ciekawiej, ale dalej nie wiem dokąd ono prowadzi. Dużo różności, niekoniecznie w moim guście, może jeszcze się przekonam, ale nic na siłę Wink
20. To tez raczej nie dla mnie, posępnie niezachęcające, lubię smuty, ale ten nie przekonuje, taka tam zwykła pieśń, choć rozumiem, że może się podobać.
21. Nie przepadam za tym wokalem, ale kawałek sam w sobie cmentarnie zachęcający.
22. Ciekawsze od poprzednika, zacna barwa głosu, sama kompozycja może nie oryginalna, ale ogólne wrażenie raczej na plus.
23. Od początku ładna nuta, smyczek i flet zazwyczaj brzmią szlachetnie w spokojnych kompozycjach, jest interpretacja każdej nuty plus czyste wokale. Brzmi współcześnie z odwołaniem do przeszłości.
24. Całkiem fajne, mocny wokal, układ normalnej piosenki no i dość przewidywalne w związku z tym, ale i tak pozytywnie zapisuje się w pamięci. Chwytliwe motywy robią swoje.
25. Powrót do spokojnych klimatów, sporo tego w tej edycji mamy. No to jest trochę trudniej ocenić niż np. 23. bo tu, ma się wrażenie, że zostało to wycięte z większego odcinka i nie bardzo stanowi samo w sobie całość sensowną, ale przyjemna nuta i tak.


In Arsentia
26. Ależ pozytywny numer, żywiołowy, rytm punktowany na gitarze Smile hihi
27. Bardzo płynne, właściwie złego słowa nie powiem, każda kolejna fraza wynika z poprzedniej, podoba mi się klimat, wokal, instrumentalistyka. Zacne!
28. No cóż miło słyszeć ten głos w qw, co do samej kompozycji to dość tępe i ciężkie brzmienie w dość klasycznym układzie, czy to źle? Raczej nie, ale wolę wyławiać z qw coś bardziej osobliwego. Niemniej jednak akcent pozytywny zaistniał.
29. No tak, trochę tu nie za wiele materiału muzycznego, jak na taki czas trwania, szczerze mówiąc, nic specjalnego się tu nie dzieje, w kółko ten sam motyw, za dużo go, za mało innych rzeczy, zero zróżnicowania, to chyba jestem na nie.
30. Nie podoba mi się tło i nie mogę tego przeskoczyć, nie ważne jakże ciekawy byłby wokal/dialog.
31. Na zbyt wesołe.
32. Choć nie gustuję w takich klimatach, to kawałek całkiem pozytywnie mi się jawi. Nie jest przejaskrawione, przekonuje mnie wokalnie, przemiły akompaniament.
33. Ten kawałek odpada ze względu na wokal i dla mnie to jest właśnie przykład nudnej piosenki, nic mnie tu nie zainteresowało.
34. To można mi puszczać za karę. O.o
35. No! I to jest interesujące Very Happy diabelski głos z diabelskim podkładem Wink aż to wyróżnię.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ytron



Dołączył: 04 Lis 2007
Posty: 844
Skąd: Chujowskie Pocipie

PostWysłany: Sob Lut 25, 2012 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Edycja całkiem nienajgorsza, na pewno dużo mniej najgorsza niż poprzednia.

Słowem wyjaśnienia: Do 26 numeru jest typowanie. Reszta była pisana już po wczorajszym zebraniu na którym z resztą katerów i kilkoma innymi znakomitościami biorącymi udział w tej poważnej zabawie omawialiśmy który numer jest czyj, kto ma 2 odbyty zamiast uszu i gdzie jest dojrzały gniew. Bogatszy o ten niemały bagaż doświadczeń, do ostatniej paczki wyplułem z siebie jeszcze bardziej bezsensowne komentki niż zwykle. Również typowanie nie miałoby sensu po tym jak wypłynęło parę faktów. Uprzednio napisanych komentków już nie zmieniałem w każdym razie. Fascynujące.

1. Co ona gada. Właściwie to wiem co i nie wiem po co. Jakby nawijała w swym narzeczu byłoby milion razy lepiej, a nie angielski srelski ciągle. A tak się czuję jakby mi ktoś zdubbingował film z jakimiś nielichymi aktorami i teraz wiem co mówią ale nie wiem jak. I taki jest z nią problem chłopaki. Tym nie mniej zacne znacząco. Jest zimność i dziwność.
Typ: Lily

2. Zwyczajne. Ale qw bez gofrów byłaby jak Darth Vader bez szturmowców. Czyli nie wiem, chyba byłaby lepsza.
Typ: ktoś zwyczajny
3. :D Piękne. Protest song i disco polo w jednym. Pomódl się za Jesienina, a refrenu posłuchajcie jeeszcze raaz trallalala
Typ: Kater

4. A, to ten co musi spać. "O jezu, i need to sleep" mówi. Śmieszy mnie to.
Typ: ktoś trochę mniej zwyczajny niż #2
5. To jest wyjątkowo nędzny szturmowiec. Zabiją go kapciem w rogu kadru i przestanie tańcować.
Typ: szturmowiec

6. O, to jest bardzo piękne. I się dowiedziałem kto to i teraz jest problem bo już był milion razy i wygrywał już albo prawie. Ale ten jest inniejszy to nie szkodzi w sumie. Choć teraz brzmi oczywisto po dowiedzeniu się ale przed tem nie brzmiał oczywisto mi.
Typ: Nar, bo on wstydu nie ma.

7. Grunge srunge
Typ: srunge
8. A to brzmi jak coś tam, nie wiem co, pewnie dlatego że nie jest zbyt oryginalne. No szturmowiec szturmuje. Do pokiwania się. Czyli szturmowiec szturmuje.
Typ: ahgfadhgfajfa
9. O jezu, poważnie on tu będzie szturmował przez całe 15 minut? No zobaczmy. Niestety tak. No za długi szturmowiec na pewno.
Typ. długi szturmowiec
10. Brzmi czajkowsko. A dawanie klasyki na qw nie przestało być dziwne.
Typ: Typ: Typ: Typ: Typ: Typ: Typ: Typ:
11. Nie trzepię do tego faceta i nie widziałem tego filmu co on tam ponoć bardzo zajebisty jest. No se może być.
Typ: :pyT
12. Aż takie straszne to nie jest jak niektórzy mówią. Ot chujowe tylko. Nie takie rzeczy się zdarzały.
Typ: faraday

13. To jest intrygująco intrygujące. Sam nie wiem czemu mi się podoba. Odrealnione i senne i bardzo zgrabnie zrobione przy tym. Choć refren może być nużący, ale nie jest w sumie. No pozytywnie raczej.
Typ: lemur, bo kiedyś dał takie traveeeel laajt i to było chujowe akurat ale podobne, nie wiem w którym miejscu, a, że też duet był i przysypiali tam

14. Zawsze mi to przelatuje no bo co ma robić innego. Też pozytywbue raczej. Może do tego wrócę jeszcze.
Typ: tfuj stary
15. Pozytywbue znowu. Ale nie wiem co mam z tym robić w sumie.
Typ: 1234567890
16. No to już szturmowiec raczej, ale też pozytywbuy. O co chodzi z tym pozytywbue właściwie.
Typ: typowanie jest jednak głupie jednak
17. Co to kurwa ma być? Jeśli kebab to niesmaczny, jeśli nie to kurwa gratulacje. Coś strasznego po prostu. To jest naprawdę zło, a nie jakieś 12.
Typ: jakiś debil

18. Zaczyna się jak procoleharumy a potem hosaanna hosaanna na wyysokościi. Potem nadal tylko bardziej. No ok.
Typ: Nar, i wcale w to nie wierzę. Już był Nar w dodatku. No to Nar 2 i nie prawda.
19. Nie ogarniam czemu on jest trzeci raz na qw i nigdzie indziej go nie słyszałem nigdy i znowu mi się podoba. Jakieś monumentalne małe murzyny to są. Które się monumentlizują i murzynieją coraz bardziej przez 19 minut. A teraz tańcują i się weselą. Też coraz bardziej. Murzynić to zaczynają w sumie dopiero w drugiej połowie, przedtem to nie wiadomo czym są. I chyba to powinno być nudne ale raczej jest dobre.
Typ: Obiad, bo coś tam bardzo trzepał do tego chyba

20. Się facet nie może zdecydować czy never die czy always die i taki to interes
typ: eojdwiopioqfjp

21. Typ: Bebe
Bebe: Typ
22. No takie standardowe nietoperze. Dupy nie urywają najwyżej się we włosy mogą zaplątać.
Typ: Batman. Ha ha.
23. Bardzo śliczne, jak Morricone, i robi mi dobrze.
Typ: Xavi coś trzepał chyba

24. Śmieszy mnie to. Takie joł ziutki na scenie i wszystkie laski ich.
Typ: joł ziutek
25. jakieś kalsyki czy inne filmowe znowu ale całkiem nic ciekawego
Typ: irmuendo bo jakoś ani razu jeszcze tego nie powiedziałem
26. Nie, nie znajduję w tym nic dobrego. Chuj spierdalać z tym.
Typ: dneindienidneindienidneindineidniendi


27. ALE CHUJOWE. A tak konkretnie to se tam prawda płynie i śpiewa owca, but i don't give a fuck.
28. Śmieszy mnie to też. Breaking rules to tu nie ma raczej, ale jest GNIEW.
29. No chujowe, co powiedzieć.
30. To jest fajne. Totalnie pomykam nocą po autostradzie i zimny łokieć. A konkretniej to Atrus pomyka, i jest słoniem i ma zimną trąbę. Przynajmniej tak wczoraj ustaliliśmy.
31. Też chujowe.
32. A to fajne. Tekst też fajny z tego co Lily pisała. Nick Cave pomyka na swym rumaku po pustyni przy zachodzie słońca, jest męsko i przejebane.
33. A teraz znowu chujowe. Taka roszada jest. Pomykania rozdzielone chujowością.
34. Shamar żyje?

35. No to to było tak. Jest sobie sfinks i spierdala się po stopniach piramidy. I wtedy jest gniew. Starożytny, dojrzały, egipski gniew. I wraca i spierdala się znowu, więc gniew narasta. I sfinks mówi "PIRAMIDA JEEST TAHA STROMA". Sprawa jest poważna i Mufasa. Bo to sfinks czyli człowiek z dupą Mufasy. A więc jest gniew. Nie byle jaki gniew. Starożytny, protohogarthowy, dojrzały, egipski gniew człowieka-mufasy turlającego się z wielkiej piramidy. Gniew w dupie Mufasy.
Na trzeźwo to nie jest już takie śmieszne.

_________________
DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Xavi



Dołączył: 06 Wrz 2010
Posty: 2519

PostWysłany: Nie Lut 26, 2012 3:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

26 - przyjemne i rozweselające, ale w zasadzie mógłbym przytoczyć to co w 22, w sensie nie umrę z samotności bez tego. Ale generalnie od owego 22 nawet lepsze.
27 - Stinga to ja tu nawet słyszę, szczególnie na początku, a Crimsonów rzadziej choć i tak jedna z lepszych rzeczy w paczce, fajny klimat. Śliczna gitarka i różne dodatki m.in. uroczy trąbacz.
28 - nie zabiorę się chyba za solowe rzeczy nigdy, dałoby się nawet porównać z Dio z poprz. edycji, ale tam był ten fajny wstęp, a i gitary były lepsze. Taki hop-disco-metal czasem.
29 - chyba specjalnie kiczowate w wielu miejscach, ale ma to aurę poprawiania humoru i trochę ejtisowo sobie fajnie śmiga do przodu.
30 - znajomy wokalista, ale pewny nie jest czy to ten popowy pedał. W każdym bądź razie odstaje od tego co on gra na codzień. Nawet jak dla mnie zbyt gładko czasami.
31 - soulowo jakoś, fajne trąbki, fajny wokal, fajne wszystko. Czegoś brakło.
32 - a ostatnio pana poznałem i bardzo klimatyczny to pan, o genialnym filmie w bardzo specyficznym stylu i wciąga jak cholera z czasem.
33 - no indie typu uciekamy, z tym, że wkręca jak reklama biedronki jak to kater stwierdził. A o to chyba chodziło, heh i ech.
34 - wrzucant nie chciał nas powalić samą muzyką, więc aż tak burzyć nie musicie. Jest bardzo autentycznie przynajmniej i wszystko pochodzi z serduszka mimo, że jakiś wielki poziom rapowania to nie jest, a taki Genius zawiera wszystkie te mądrości w jednym zdaniu. Choć i tak wolę Wu-Tang Clan i Beastie Boysów. Brawo za odwagę.
35 - ytron napisał już wszystko. Wcięli metallico podobno riff i wlali w to black elementowe elementy (miejscami perka), a ja nie czuję w tym żadnej mocy.
_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Numer GG
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Pon Lut 27, 2012 12:56 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

QUEENWIZJA XXII LUTY 2012 – ŁASICZKA Z MILO



01. lily – Björk – Unravel
02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości
04. anet – Tune – Repose
05. fenderek – Tom Petty and The Heartbreakers – Runnin' Down the Dream
06. daga – Nick Cave And The Bad Seeds – Time Jesum Transeuntum Et Non Riverentum
07. lookaug – Soundgarden – Fell on Black Days
08. agusiaa – Whitesnake – Forevermore
09. wasdfg7 – Edison's Children – The Awakening
10. innuendo – Camille Saint-Saëns – Symphony No 3 in C minor - Maestoso
11. kater – Tom Waits – Alice
12. xavi – Daft Punk – Digital Love
13. lemur – Kate Bush & Elton John – Snowed In At Wheeler Street
14. mcwalter – SBB – Trójkąt Radości
15. mumin – Terry S. Taylor – Klaymen’s Theme
16. bizon – Riverside – Rainbow Trip
17. wiciu – Robert Chojnacki & Artur Gadowski – Janek S
18. maciej – Procol Harum – Weisselklenzenacht (The Signature)
19. whoatemydinner – Mike Oldfield – Ommadawn (Part One)
20. anunaki – The Cure – Bloodflowers
21. żbik88 – Depeche Mode – Little 15
22. arsen – Spiritual Beggars – No One Heard
23. gosiak – Karl Jenkins: The Armed Man – Benedictus
24. bebe – Down – Stone the Crow
25. oberstprymas – Vladimir Šimůnek – Mafia: The City of Lost Heaven - Main Theme
26. mustapha – Steve Hackett – Narnia
27. nar – Jakszyk, Fripp and Collins ─ A Scarcity of Miracles
28. ziutek – Ozzy Osbourne – Breakin' All the Rules
29. paolo – Sal Solo – Poland (Your Spirit Won't Die)
30. atrus – The Divine Comedy – Motorway to Damascus
31. irminella – Amos Lee – Give It Up
32. faraday – Scott Walker – The Seventh Seal
33. michalzbiku – The Darkness – Friday Night
34. tasior – ARO – Ken i Barbie
35. nathalie – Tiamat – A Winter Shadow

finał we wtorek o 20.
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here


Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pon Lut 27, 2012 6:36 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 8:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

QUEENWIZJA XXII LUTY 2012 – ŁASICZKA Z MILO



spis wrzucantów: agusiaa, anet, anunaki (2011), arsen, atrus, bebe, bizon, daga, faraday, fenderek (l, śr, 2010, zw), gosiak, innuendo, irminella, kater, lemur, lily, lookaug (rk), maciej, mcwalter, michalzbiku, mike, mumin, mustapha, nar, nathalie, oberstprymas, paolo, tasior, wasdfg7, whoatemydinner, wiciu, xavi, ytron, ziutek, żbik88.

01. lily – Björk – Unravel
02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości
04. anet – Tune – Repose
05. fenderek – Tom Petty and The Heartbreakers – Runnin' Down the Dream
06. daga – Nick Cave And The Bad Seeds – Time Jesum Transeuntum Et Non Riverentum
07. lookaug – Soundgarden – Fell on Black Days
08. agusiaa – Whitesnake – Forevermore
09. wasdfg7 – Edison's Children – The Awakening
10. innuendo – Camille Saint-Saëns – Symphony No 3 in C minor - Maestoso
11. kater – Tom Waits – Alice
12. xavi – Daft Punk – Digital Love
13. lemur – Kate Bush & Elton John – Snowed In At Wheeler Street
14. mcwalter – SBB – Trójkąt Radości
15. mumin – Terry S. Taylor – Klaymen’s Theme
16. bizon – Riverside – Rainbow Trip
17. wiciu – Robert Chojnacki & Artur Gadowski – Janek S
18. maciej – Procol Harum – Weisselklenzenacht (The Signature)
19. whoatemydinner – Mike Oldfield – Ommadawn (Part One)
20. anunaki – The Cure – Bloodflowers
21. żbik88 – Depeche Mode – Little 15
22. arsen – Spiritual Beggars – No One Heard
23. gosiak – The Armed Man – Benedictus
24. bebe – Down – Stone the Crow
25. oberstprymas – Vladimir Šimůnek – Mafia: The City of Lost Heaven - Main Theme
26. mustapha – Steve Hackett – Narnia
27. nar – Jakszyk, Fripp and Collins ─ A Scarcity of Miracles
28. ziutek – Ozzy Osbourne – Breakin' All the Rules
29. paolo – Sal Solo – Poland (Your Spirit Won't Die)
30. atrus – The Divine Comedy – Motorway to Damascus
31. irminella – Amos Lee – Give It Up
32. faraday – Scott Walker – The Seventh Seal
33. michalzbiku – The Darkness – Friday Night
34. tasior – ARO – Ken i Barbie
35. nathalie – Tiamat – A Winter Shadow
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 9:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Larks' Tongues in Anet


01. lily – Björk – Unravel
startowała w 12 edycjach
dotychczasowe pozycje: 25, 11, 12, 10, 22, 18, 1, 17, 30, 26, 12, 25.
w tabeli wszech czasów: 27. miejsce
w rankingu kroczącym: 13. miejsce

12p. – 06 (daga)
10p. – 13 (lemur)
08p. – 30 (atrus)
07p. – 32 (faraday)
06p. – 03 (ytron)
05p. – 11 (kater)
04p. – 21 (żbik88)
03p. – 20 (anunaki)
02p. – 15 (mumin)
01p. – 07 (lookaug)
rezerwa: 14, 05.

komentarze: brak

tabela 01/35

06. daga – Nick Cave And The Bad Seeds – Time Jesum... - 12
13. lemur – Kate Bush & Elton John – Snowed In At Wheeler Street - 10
30. atrus – The Divine Comedy – Motorway to Damascus - 8
32. faraday – Scott Walker – The Seventh Seal - 7
03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości - 6
11. kater – Tom Waits – Alice - 5
21. żbik88 – Depeche Mode – Little 15 - 4
20. anunaki – The Cure – Bloodflowers - 3
15. mumin – Terry S. Taylor – Klaymen’s Theme - 2
07. lookaug – Soundgarden – Fell on Black Days - 1
01. lily – Björk – Unravel
02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
04. anet – Tune – Repose
05. fenderek – Tom Petty and The Heartbreakers – Runnin' Down the Dream
08. agusiaa – Whitesnake – Forevermore
09. wasdfg7 – Edison's Children – The Awakening
10. innuendo – Camille Saint-Saëns – Symphony No 3 in C minor - Maestoso
12. xavi – Daft Punk – Digital Love
14. mcwalter – SBB – Trójkąt Radości
16. bizon – Riverside – Rainbow Trip
17. wiciu – Robert Chojnacki & Artur Gadowski – Janek S
18. maciej – Procol Harum – Weisselklenzenacht (The Signature)
19. whoatemydinner – Mike Oldfield – Ommadawn (Part One)
22. arsen – Spiritual Beggars – No One Heard
23. gosiak – The Armed Man – Benedictus
24. bebe – Down – Stone the Crow
25. oberstprymas – V.Šimůnek – Mafia: The City of Lost Heaven - Main Theme
26. mustapha – Steve Hackett – Narnia
27. nar – Jakszyk, Fripp and Collins ─ A Scarcity of Miracles
28. ziutek – Ozzy Osbourne – Breakin' All the Rules
29. paolo – Sal Solo – Poland (Your Spirit Won't Die)
31. irminella – Amos Lee – Give It Up
33. michalzbiku – The Darkness – Friday Night
34. tasior – ARO – Ken i Barbie
35. nathalie – Tiamat – A Winter Shadow
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 9:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
startował w 4 edycjach
dotychczasowe pozycje: 5, 8, 14, 18.
w tabeli wszech czasów: 42. miejsce
w rankingu kroczącym: nie klasyfikowany

12p. – 13 (lemur)
10p. – 11 (kater)
08p. – 04 (anet)
07p. – 22 (arsen)
06p. – 24 (bebe)
05p. – 06 (daga)
04p. – 16 (bizon)
03p. – 14 (mcwalter)
02p. – 18 (maciej)
01p. – 32 (faraday)
rezerwa: 27, 05, 25, 28.

komentarze: brak

tabela 02/35

13. lemur – Kate Bush & Elton John – Snowed In At Wheeler Street - 22
06. daga – Nick Cave And The Bad Seeds – Time Jesum... - 17
11. kater – Tom Waits – Alice - 15
30. atrus – The Divine Comedy – Motorway to Damascus - 8
32. faraday – Scott Walker – The Seventh Seal - 8
04. anet – Tune – Repose - 8
22. arsen – Spiritual Beggars – No One Heard - 7
03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości - 6
24. bebe – Down – Stone the Crow - 6
21. żbik88 – Depeche Mode – Little 15 - 4
16. bizon – Riverside – Rainbow Trip - 4
20. anunaki – The Cure – Bloodflowers - 3
14. mcwalter – SBB – Trójkąt Radości - 3
15. mumin – Terry S. Taylor – Klaymen’s Theme - 2
18. maciej – Procol Harum – Weisselklenzenacht (The Signature) - 2
07. lookaug – Soundgarden – Fell on Black Days - 1
01. lily – Björk – Unravel
02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
05. fenderek – Tom Petty and The Heartbreakers – Runnin' Down the Dream
08. agusiaa – Whitesnake – Forevermore
09. wasdfg7 – Edison's Children – The Awakening
10. innuendo – Camille Saint-Saëns – Symphony No 3 in C minor - Maestoso
12. xavi – Daft Punk – Digital Love
17. wiciu – Robert Chojnacki & Artur Gadowski – Janek S
19. whoatemydinner – Mike Oldfield – Ommadawn (Part One)
23. gosiak – The Armed Man – Benedictus
25. oberstprymas – V.Šimůnek – Mafia: The City of Lost Heaven - Main Theme
26. mustapha – Steve Hackett – Narnia
27. nar – Jakszyk, Fripp and Collins ─ A Scarcity of Miracles
28. ziutek – Ozzy Osbourne – Breakin' All the Rules
29. paolo – Sal Solo – Poland (Your Spirit Won't Die)
31. irminella – Amos Lee – Give It Up
33. michalzbiku – The Darkness – Friday Night
34. tasior – ARO – Ken i Barbie
35. nathalie – Tiamat – A Winter Shadow
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Bizon



Dołączył: 24 Sty 2004
Posty: 13394
Skąd: Radomsko/Łódź

PostWysłany: Wto Lut 28, 2012 9:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości
startował w 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 13, 11, 6, 24, 30, 16, 25, 2, 16, 29, 28, 30, 35, 28, 24, 19.
w tabeli wszech czasów: 26. miejsce
w rankingu kroczącym: 25. miejsce

12p. – 01 (lily)
10p. – 06 (daga)
08p. – 19 (whoatemydinner)
07p. – 23 (gosiak)
06p. – 13 (lemur)
05p. – 30 (atrus)
04p. – 32 (faraday)
03p. – 28 (ziutek)
02p. – 24 (bebe)
01p. – 35 (nathalie)
rezerwa: 11, 14, 18, 27.

komentarze:

http://forum.queen.pl/viewtopic.php?p=412101#412101
W sumie ta edycja jest chujowa na maksa. Pierwsze 7 mniej więcej równie fajne choć w zróżnicowany sposób, reszta też równie niefajna i taki to interes.

tabela 03/35

13. lemur – Kate Bush & Elton John – Snowed In At Wheeler Street - 28
06. daga – Nick Cave And The Bad Seeds – Time Jesum... - 27
11. kater – Tom Waits – Alice - 15
30. atrus – The Divine Comedy – Motorway to Damascus - 13
32. faraday – Scott Walker – The Seventh Seal - 12
01. lily – Björk – Unravel - 12
04. anet – Tune – Repose - 8
24. bebe – Down – Stone the Crow - 8
19. whoatemydinner – Mike Oldfield – Ommadawn (Part One) - 8
22. arsen – Spiritual Beggars – No One Heard - 7
23. gosiak – The Armed Man – Benedictus - 7
03. ytron – Elektryczne Gitary – Odwalcie się od miłości - 6
21. żbik88 – Depeche Mode – Little 15 - 4
16. bizon – Riverside – Rainbow Trip - 4
20. anunaki – The Cure – Bloodflowers - 3
14. mcwalter – SBB – Trójkąt Radości - 3
28. ziutek – Ozzy Osbourne – Breakin' All the Rules - 3
15. mumin – Terry S. Taylor – Klaymen’s Theme - 2
18. maciej – Procol Harum – Weisselklenzenacht (The Signature) - 2
07. lookaug – Soundgarden – Fell on Black Days - 1
35. nathalie – Tiamat – A Winter Shadow - 1
02. mike – Blue Öyster Cult – Nosferatu
05. fenderek – Tom Petty and The Heartbreakers – Runnin' Down the Dream
08. agusiaa – Whitesnake – Forevermore
09. wasdfg7 – Edison's Children – The Awakening
10. innuendo – Camille Saint-Saëns – Symphony No 3 in C minor - Maestoso
12. xavi – Daft Punk – Digital Love
17. wiciu – Robert Chojnacki & Artur Gadowski – Janek S
25. oberstprymas – V.Šimůnek – Mafia: The City of Lost Heaven - Main Theme
26. mustapha – Steve Hackett – Narnia
27. nar – Jakszyk, Fripp and Collins ─ A Scarcity of Miracles
29. paolo – Sal Solo – Poland (Your Spirit Won't Die)
31. irminella – Amos Lee – Give It Up
33. michalzbiku – The Darkness – Friday Night
34. tasior – ARO – Ken i Barbie
_________________

if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS

you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Forum.Queen.PL (tylko do odczytu) Strona Główna -> Another World Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 145, 146, 147  Następny
Strona 20 z 147

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach



Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group. Dopracował: Piotr^ Kaczmarek