| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy chcesz kolejnej (majowej) edycji QueenWizji? |
| tak |
|
56% |
[ 13 ] |
| nie |
|
43% |
[ 10 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 23 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 9:41 pm Temat postu: |
|
|
och juz jestem!!!
Gofer
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic
startował w 14 edycjach
dotychczasowe pozycje: 27, 24, 25, 26, 5, 11, 14, 4, 14, 19, 15, 2, 7, 23.
w tabeli wszech czasów: 15. miejsce
w rankingu kroczącym: 3. miejsce
12p. – 25 (lemur)
10p. – 27 (kater)
08p. – 30 (lookaug)
07p. – 18 (whoatemydinner)
06p. – 26 (bebe)
05p. – 15 (faraday)
04p. – 19 (anet)
03p. – 34 (lily)
02p. – 31 (arsen)
01p. – 35 (wasdfg7)
rezerwa: 09, 02, 28.
Lista powstawała w bólach i nie bardzo jestem z niej zadowolony. I pewnie tylko lemur będzie, bo dostał maksa, chyba, że Jesienina wrzucił znów jakiś podszywający się lookaug. Ktokolwiek by to nie był, zasłużył na te punkty jak nic. Za Gintrowskim nie szaleję, ale w tym akurat utworze, kiedy śpiewa ten szczególny tekst, jego jakby nawiedzony wokal pasuje idealnie. No i fragment "pomódl się za Jesienina" to jeden z najlepszych momentów muzyki ever.
Tool na drugim miejscu. Nie sądzę, żeby to był kater, który wrzuciłby albo coś Ænimy, albo chociaż zmiksowane Wingsy, na co nie pozwala regulamin, czyli wrzuciłby coś z Ænimy. Tak czy inaczej, punkty za klimat należą się jak najbardziej. Niesamowity, ciężki i piękny utwór.
Edycja bez dream popowych, rozmarzonych pań przykrytych w miksie kołderką psychodelicznych efektów byłaby edycją straconą. A w tak słabej edycji, rozmarzona pani jest jak wniebowstąpienie.
Za to 18 jest tak urocza, kolorowa i pretensjonalnie przekombinowana, że nie mógłbym jej zostawić bez punktów. Nie wiadomo, co się dzieje, ale dzieją się cuda.
Jeśli chodzi o 26: wygląda na to, że będę musiał sam wrzucić kiedyś tego pana, bo jak na tyle potencjalnie dwunastopunktowych kawałków, ile ma w swoim dorobku, szczęścia w QW nie ma... Ten kawałek, chociaż wybitnym nie jest, w dalszym ciągu jest kawałkiem Bowiego - i to kawałkiem, którego nie musi się wstydzić. Piękna melodia i rewelacyjny fortepian, w sam raz na sześć punktów.
Dalej Slint i ten ich rzekomo najlepszy kawałek. Może nie jest to Nosferatu Man, ale w sumie - kawał dobrej alternatywy i historii muzyki na pewno. Jest brudny i monotonny, ale końcówka wynagradza wszystko.
I listę właściwą zamykają Wishboni i ich KLASYKA rocka, która, w przeciwieństwie do wielu innych KLASYK rocka jest rzeczywiście świetną płytą. Sam wybrałbym pewnie inny kawałek, ale i ten jest niczego sobie - piękna gitara, przyjemna melodia i przyspieszenie w środku.
34 urzekło oldskulowością, perkusją (tak!), harmoniami wokalnymi, odwróconą solówką, w ogóle kapitalną gitarą na początku... Mniej podoba mi się referen, stąd tylko trzy punkty.
31 ma ciekawy klimat i znajomą melodię, jest przyzwoicie zaśpiewane i przyjemnie się snuje, a niech ma dwa punkty, niech stracę.
35 wydawało mi się znajome, aż sobie tekst wygooglałem, i rzeczywiście. Bardzo ładna melodia i takiż wokal, nie zwala z nóg, ale jest przyjemną piosenką, co mi wystarcza. Przynajmniej na ten jeden punkt.
tabela 11/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 49
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 46
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 42
37. xavi – Dream Theater – Eve - 32
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 31
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 31
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 30
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 28
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 28
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 28
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 24
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 23
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 22
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 21
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 20
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 19
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 17
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 15
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 14
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
24. agusiaa – Camel – Lies - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 10
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 8
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 8
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 7
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 6
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 5
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 4
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 2
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 2
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos)
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sro Lis 02, 2011 9:41 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 9:44 pm Temat postu: |
|
|
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
startował w 12 edycjach
dotychczasowe pozycje: 25, 28, 30, 21, 21, 24, 24, 7, 33, 20, 30, 34.
w tabeli wszech czasów: 33. miejsce
w rankingu kroczącym: 33. miejsce
12p. – 14 (fenderek)
10p. – 36 (nathalie)
08p. – 07 (wiciu)
07p. – 13 (tasior)
06p. – 37 (xavi)
05p. – 16 (irminella)
04p. – 25 (lemur)
03p. – 22 (mustapha)
02p. – 30 (lookaug)
01p. – 06 (misiu)
rezerwa: 26, 21, 20, 18, 32, 39.
tabela 12/39
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 49
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 45
37. xavi – Dream Theater – Eve - 38
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 32
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 32
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 31
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 30
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 30
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 28
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 28
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 28
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 24
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 21
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 20
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 19
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 17
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 15
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 14
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 14
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
24. agusiaa – Camel – Lies - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 8
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 8
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 7
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 5
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 4
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 2
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos)
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
zastanawiam sie, czy fenderek powinien sie cieszyc z tych 12 pkt... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 9:48 pm Temat postu: |
|
|
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome To The Pleasuredome
startował w 5 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 30, 17, 37, 11.
w tabeli wszech czasów: 42. miejsce
w rankingu kroczącym: 36. miejsce
12p. – 19 (anet)
10p. – 28 (anunaki)
08p. – 06 (misiu)
07p. – 16 (irminella)
06p. – 14 (fenderek)
05p. – 22 (mustapha)
04p. – 04 (daga)
03p. – 09 (oberstprymas)
02p. – 34 (lily)
01p. – 10 (gosiak)
rezerwa: 24, 01, 07.
tabela 13/39
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 50
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 49
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 43
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 40
37. xavi – Dream Theater – Eve - 38
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 35
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 32
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 30
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 30
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 28
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 28
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 24
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 21
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 20
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 19
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 14
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
24. agusiaa – Camel – Lies - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 8
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 8
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 8
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 7
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 5
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 4
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 2
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
el fenderro sie rozkręcado _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 9:53 pm Temat postu: |
|
|
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 8, 2, 3, 7, 1, 7, 1, 8, 5, 21, 13, 3, 18, 9, 10, 17, 10.
w tabeli wszech czasów: 1. miejsce
w rankingu kroczacym: 7. miejsce
12p. – 27 (kater)
10p. – 20 (bizon)
08p. – 37 (xavi)
07p. – 36 (nathalie)
06p. – 19 (anet)
05p. – 24 (agusiaa)
04p. – 01 (maciej)
03p. – 22 (mustapha)
02p. – 03 (paolo)
01p. – 21 (krzysiek)
rezerwa: 11, 33.
12- za klimat jak stąd na Marsa, za nastrój, za ogólną zajebistość; to nie jest dobry kawałek- to jest kawałek kurwawybitny
10- za to że podobno dziś już nikt tak niby nie gra, hehe... co za bzdura, czego dowodem ten kawałek; za to jak fantastycznie narasta, za genialny fragment w środku; za to że ciągle jest co kupować jeśli chodzi o muzykę
8- za to że to zajebista muza jest; no jak ja mógłbym Dreamom nie dać punktów?
7- za absolutnie cudowne melodie, za wspaniałe dwie gitary... za dynamikę i rewelacyjne zaśpiewy...
6- za głos? za wspaniałą melodię? za wspaniałą gitarę? take your pick... każdy będzie pasował
5- za konsekwencję za to, ze ta gitara ciągle płacze, za piękny, melancholijny klimat
4- za moc, patos, kilka minut odchamienia się, za wspaniałą muzykę
| punkadiddle napisał: | | agusiaa_w napisał: | | Fenderek napisał: | | 1. No klasyka. Idę o zakład że więcej niż dwie osoby nie są w stanie podać autora. |
To o ile się zakładasz?  |
Fenderek pewnie sam nie zna. xD |
Mozart, 25 symfonia w g-moll
3- za specyficzne brzmienie, w jakim toni w sumie cały album, za świetny wokal, za przebojowość o jaką w progu niełatwo
2- za to ze lubię Ajronów czasem... za ten snujący się riff no i za bas... dah...
1- bo to w sumie ma zajebistą dynamikę, no... nie wiem, dziś jak układam punkty to mi sie wyjątkowo dobrze tego słuchało
tabela 14/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 61
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 53
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 49
37. xavi – Dream Theater – Eve - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 40
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 39
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 38
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 35
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 30
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 30
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 28
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 21
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 21
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 19
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
24. agusiaa – Camel – Lies - 17
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 14
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 12
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 8
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 8
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 7
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 5
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 4
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 2
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
poloć mu! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 9:59 pm Temat postu: |
|
|
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain
startował w 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 3, 17, 26, 18, 11, 24, 6.
w tabeli wszech czasów: 30. miejsce
w rankingu kroczącym: 17. miejsce
12p. – 11 (atrus)
10p. – 23 (incubus)
08p. – 26 (bebe)
07p. – 31 (arsen)
06p. – 27 (kater)
05p. – 32 (mefju)
04p. – 30 (lookaug)
03p. – 35 (wasdfg7)
02p. – 37 (xavi)
01p. – 01 (maciej)
rezerwa: 19, 22, 25, 18, 05.
tabela 15/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 67
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 53
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 49
37. xavi – Dream Theater – Eve - 48
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 42
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 40
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 39
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 38
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 35
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 34
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 33
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 29
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 21
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 21
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
24. agusiaa – Camel – Lies - 17
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 13
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones -9
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 8
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 7
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 5
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 4
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:02 pm Temat postu: |
|
|
16. irminella – The Corrs – Silver Strand
startowała w 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 14, 30, 24, 25, 23, 12, 7, 15, 22, 10, 24, 1, 19, 35, 24, 20.
w tabeli wszech czasów: 19. miejsce
w rankingu kroczącym: 21. miejsce
12p. – 05 (subrosa)
10p. – 23 (incubus)
08p. – 20 (bizon)
07p. – 18 (whoatemydinner)
06p. – 19 (anet)
05p. – 10 (gosiak)
04p. – 04 (daga)
03p. – 32 (mefju)
02p. – 27 (kater)
01p. – 01 (maciej)
rezerwa: 33, 07, 31.
KOMENTARZE:
5 - jak już mówiłam, łzawe, wolne, depresyjne, ale oczyszczające = irminella kupuje. Bardzo mi się podoba, zwłaszcza ten nieco senny klimat, ta delikatność.
23 - tutaj podobne odczucia, kawałek jest po prostu śliczny, choć dość smutny, z tym, że nie jest jakiś lukrowaty, co możnaby zarzucić poprzedniemu. I ma skrzypki, jak coś ma skrzypce to już ma kilka dodatkowych punktów;) Miałam dylemat który z tych dwóch ustawić na pierwszym miejscu, wygrała kobitka;)
20 - no to ma świetną perkusję na początku, fajny klimat, no i tutaj wokal mi się podoba.
18 - to jest po prostu urocze, jak kołysanka, i ma co prawda elementy, które mnie tak jakoś drażnią, ale po którymśtam odsłuchu już to tak nie razi.
19 - ma cudowny klimat, taki senny troszkę, ale nie jest żmudne, jest piękna gitara.
10 - no a tu jest już dołująco, spokojnie, troszkę jakby wyrwane z rzeczywistości. No i ten smutny klimat jest tu główną zaletą jak dla mnie.
4 - no a to świetne do tańca:D i o czym by nie było, wywołuje skojarzenia wakacji w jakimś egzotycznym kraju. No i wokal - nie mam pojęcia o czym śpiewa, ale robi wrażenie to bardzo emocjonalne śpiewanie.
32 - jest wesołe, optymistyczne, dające kopa energii. Cudo to nie jest, ale emocje jakie wywołuje powodują, że muszę przyznać punkty
27 - tu jest groźnie, jeszcze ta burza w tle, niezwykle klimatyczny kawałek. Zaskoczył po którymśtam odsłuchu tak naprawdę, ale ważne że zaskoczył:D
1 - muzyka klasyczna jakoś zawsze mnie urzeka, choć akurat ten utwór to nie jest jakieś objawienie, ale podoba się nawet:) w sam raz by dostać 1 punkt
tabela 16/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 69
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 55
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 53
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
37. xavi – Dream Theater – Eve - 48
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 46
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 42
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 40
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 39
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 39
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 35
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 34
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 21
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
24. agusiaa – Camel – Lies - 17
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 17
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 14
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 13
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 12
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 9
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 7
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:04 pm Temat postu: |
|
|
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen
startowała we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 24, 12, 34, 23, 18, 18, 4, 27, 1, 31, 23, 31, 5, 26, 28, 33, 29.
w tabeli wszech czasów: 23. miejsce
w rankingu kroczącym: 28. miejsce
12p. – 03 (paolo)
10p. – 01 (maciej)
08p. – 39 (punkadiddle)
07p. – 30 (lookaug)
06p. – 21 (krzysiek)
05p. – 06 (misiu)
04p. – 11 (atrus)
03p. – 23 (incubus)
02p. – 19 (anet)
01p. – 16 (irminella)
rezerwa: 33, 08, 13, 28.
gofrela
01 - 27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 69
02 - 19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 57
03 - 22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 53
04 - 25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
05 - 37. xavi – Dream Theater – Eve - 48
06 - 20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 46
06 - 11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 46
08 - 06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
09 - 23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 42
10 - 30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
11 - 36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 39
12 - 03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 38
13 - 32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
13 - 16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 36
15 - 18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
16 - 21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 27
17 - 28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
18 - 01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 24
19 - 26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
20 - 14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
20 - 39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 20
22 - 34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
23 - 07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 18
24 - 24. agusiaa – Camel – Lies - 17
24 - 05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 17
26 - 13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
26 - 10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 13
28 - 02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
28 - 33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
30 - 35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
31 - 08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
32 - 31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 9
33 - 04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
34 - 09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 7
35 - 15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
36 - 17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
37 - 12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
37 - 29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:05 pm Temat postu: |
|
|
- 4 utwory w tej edycji przekroczą setke;
- aż 7 nie przekroczy jednak nawet 20 punktów;
- nie będzie tym razem żadnych wzajemnych pierwszych miejsc, choć wszelkie rodzenstwa, zakochane pary i wspollokatorzy tradycyjnie poobdzielali sie hojnie punktami;
- zwycięzki kawalek nie będzie jednoczesnie najczęściej wymienianym na listach utworem;
tło odrzucone numer 2: http://www.youtube.com/watch?v=COMc3K-97z4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:17 pm Temat postu: |
|
|
macha
Meksyk
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo
startował w 2 edycjach
dotychczasowe pozycje: 31, 35.
w tabeli wszech czasów: 54. miejsce
w rankingu kroczącym: 44. miejsce
12p. – 20 (bizon)
10p. – 16 (irminella)
08p. – 07 (wiciu)
07p. – 01 (maciej)
06p. – 22 (mustapha)
05p. – 36 (nathalie)
04p. – 09 (oberstprymas)
03p. – 37 (xavi)
02p. – 10 (gosiak)
01p. – 27 (kater)
rezerwa: 34, 25, 11, 31, 13.
W tym miesiącu żadnych onanizmów nie będzie, bo żaden kawałek, prócz mojego Orabubibibabibybibidoo, nie zasługuje na takowe, a przecież nie będę pisał peanów pochwalnych na temat kawałka, który sam wrzuciłem. Zawiedliście mnie doszczętnie. Żadnego Chicago nie było w tej edycji. Smutna prawda o Was, chłopaki. A szkoda, kurna. Pokładałem nadzieję w Xavim, a ten nic BOSKIEGO nie dał w tej edycji, goddang it! W ogóle to jakoś tak średnio. Wolałem wrześniową edycję. Mam nadzieję, że zrehabilitujecie się w listopadzie. Nie, sorry. MACIE się zrechabilitować w listopadzie. A teraz komentarze.
20 - Bądź tu mądry i pisz onanizmy, czy to jest podróba melodyjna Yet Another Movie, czy na odwrót. No kurna. Ale ogółem to pozytywnie na mnie działa ten utwór. Pewnie dlatego, że YAM to najlepszy gofer na gofrze zwanym AMLOR, a ten utwór brzmi jakby gofer ewoluował i stał się objawieniem. Sewentisowe granie na poziomie (i pionie. HE HE.) Bardzo, bardzo fajnie. Chyba jedyny utwór w tej edycji, który mnie naprawdę bierze.
16 - Słodkie jak prof. Miodek. No i te celtyckie naleciałości. Genialnie. To znaczy nie GENIALNIE, bo nic w tej edycji mnie nie zachwyciło wystarczająco, bym do tego fapował, ale no. A i to coś na kształt refrenu tutaj mi się podoba bardzo. Sobie to dam do biblioteki w odtwarzaczu muzyki. Fajnie się będzie przy tym pisało eseje.
07 - O HAI THERE, CUGOWSKI. Tego Pana głos lubię i w dodatku bardzo przyzwoity utwór. Ejtisowo, ale tak, jak lubię. Ten taki motyw na czymś marimbo-podobnym jest prosty i fajny. Tekst też jest dobry IMO. Naprawdę. Miło, miło.
01 - Kompozytorem tego dzieła jest, afkors, Mozart. I, podobnie jak reszta Symfonii o numerku 5^2, ta część jest bardzo fajna i charakterystyczna. (Reszta już nie jest bardzo charakterystyczna, ale fajność zostaje.) Zapewne każdy zna, choć niektórzy może nie zdają sobie sprawy, czyje to. W każdym razie podziwiam osobę, która to wrzuciła za wpuszczenie salonów do chamstwa i nagradzam punktami.
22 - Progres że o ja pie**olę. Ładnie, ładnie. Fajne syntezatory, fajne wokale, fajne progresje akordów, fajne wszystko. Wydaje mi się takie połamane, ale to akurat nie jest nic złego. Bo takie miało być chyba. No i klimat. Nie jest to Welcome To The Machine, ale szczególnie ten fragment ze skrzypcami i padem w tle jest atmosferyczny. A potem te organy. Instrumentalne onanizmy.
36 - Fajne. Lubię tego słuchać. Nawet bardzo. Ale wolę słuchać niż o tym pisać. Dlatego obszerniejszego komentarza nie będzie. Ha!
09 - Ytron jak zwykle rozwala system. Oldskulowa zajebistość. I to solo na saksofonie. I tekst mnie śmieszy. Hie hie, "You run your mouth, and I run my business brother". Co za gra idiomów z "run". No i ogólnie to ma taki KLIMAT, którego większość utworów nie osiągnęła by nawet, gdyby... no, nigdy by nie osiągnęła.
37 - Nadal się zastanawiam, czy to nie jakieś karaoke. Bo mi wokalu brakuje. No, ale i tak się broni. Może nie jest to geniusz, ale da się przeżyć w ostateczności.
10 - Ten początek jest TAK zerżnięty z Supper's Ready, że to już nawet nie jest śmieszne. Ale i tak te pierwsze minuty są najbardziej pozytywne. Dalej już nie jest tak śmietankowo. Więc punkty głównie za pierwsze póltorej minuty. Urzeka mnie na tyle, że robi za całą piosenkę. Wywalić część od 1:52 i mam faworyta tej edycji. Ale nie, jakaś balladka musiała się z tego zrobić. Dlatego tylko symboliczne punkty.
27 - Burza na początek w tle przemyka. Normalnie Quadrophenia Ktosiów. No i tworzy ten klimat, który mnie bierze. Jednak te wszystkie warstwy instrumentów i efektów na mnie działają pozytywnie i lubię ten utwór przez nie. Nom.
34 - Progresja akordów z While My Guitar Gently Weeps, gitara z All My Loving, separacja stereo jak na Please, Please Me, cofająca się taśma z Tomorrow Never Knows albo Strawberry Fields Forever... I klimat taki Revolverowy. No kurna, to jest piosenka Beatlesów z tym, że nie jest Beatlesów. Mindfuck. Rezerwa raczej za zmieszczenie tylu cliche z lat 60. w tych 3 minutach.
25 - Porąbane, ale ma swój urok. Doceniam całkiem, ale niezbyt mnie ciągnie do słuchania tego jeszcze raz. Dlatego jedynie rezerwa.
11 - Nie spodobało mi się z początku, bo to zbyt zawoloawane PROGi na moje nogi, w dodatku to nie progi, tylko dżezy. No i chaotyczne. Ale jak sobie wyobrażam jak musiało wyglądać wykonywanie tego utworu, z tymi solówkami na bębnach, to serduszko mi się kraje, że nie doceniam. No i dlatego jest tu. O!
31 - Miłe, fajne tło robi. Jeden z lepszych akustyków tej edycji, chociaż i tak jakiś taki stockowy. No taka sobie piosenka. Rezerwa za bycie milej brzmiącą niż większość.
13 - Bo mnie tekst "Welcome to the pleasure dome" lekko bawi. Ponieważ mi przypomina jedną głupią komedię z połowy lat 90. No i kaman, to jest prog rock z lat 80. Nawet nie wiedziałem, że wtedy jeszcze ten gatunek żył. No, rezerwa za to novelty.
tabela 18/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 70
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 58
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 57
37. xavi – Dream Theater – Eve - 51
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 46
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 44
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 42
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 38
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 31
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 27
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 20
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
24. agusiaa – Camel – Lies - 17
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 17
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 15
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 9
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
poloć mu. albo chociaz oddac mu obiad! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:21 pm Temat postu: |
|
|
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World
startowała w 4 edycjach
dotychczasowe pozycje: 2, 35, 6, 36.
w tabeli wszech czasów: 39. miejsce
w rankingu kroczącym: 35. miejsce
12p. – 27 (kater)
10p. – 05 (subrosa)
08p. – 36 (nathalie)
07p. – 03 (paolo)
06p. – 10 (gosiak)
05p. – 31 (arsen)
04p. – 16 (irminella)
03p. – 21 (krzysiek)
02p. – 23 (incubus)
01p. – 01 (maciej)
rezerwa: 26, 28, 07.
27- nie no zasłużona 12pkt w sumie od pierwszego odsłuchu, bo w takich ,,notatkach" które często piszę jak słucham QW mam adnotację- boska. Utwór o lata świetlne w mojej liście przed innymi.Świetny, a przede wszystkim klimatyczny utwór. Ta burza w tle i ten wokal mnie autentycznie zmiotły z powierzchni. Jestem pod ogromnym wrażeniem, bo Tool znam trochę tylko i nigdy mi do gustu nie przypadli ale teraz...wszystko się zmieniło. Jak piszę ten komentarz to właśnie tego słucham. Coś genialnego. Dzięki za ten kawałek wrzucancie!!
05- po prostu piękne, nie wiem co to za pani ale cudowne i urokliwe...W moich notatkach adnotacja ,, bardzo ładne, musi być w pierwszej 5" no i jest. A wokal jest taki anielski, momentami aż za bardzo ale świetnie pasuje do tego tekstu.
36- nie byłabym sobą gdybym nie zapunktowała tego kawałka.Tzn już mi się trochę osłuchał, ale ciągle lubię, ciągle przyjemnie mi się tego słucha. No i jeden z najlepszych wokalistów wszech czasów.
03- no bo kurna kiedyś słuchałam namiętnie ich Czasy burzliwej młodości już minęły, ale nadal mają kawałki które lubię, te starsze bo teraz to już grają wszystko na jedno kopyto...Ale ten utwór ma niesamowity bas w niektórych momentach.
10- znam, znałam wcześniej nawet ;p Bardzo lubię, nawet jako instrumental byłoby to genialne. No i ta gitara taka prawdziwa i szczera. ( głupio to brzmi ale tak to czuję).
31- znam to ale nie wiem skąd...Jest to to uczucie którego nie lubię, jak coś znam ale nie wiem właśnie do jakiej szufladki to włożyć. Wokal mi jest dobrze znany. Kto to jest??Dobra rzecz, mimo że momentami mnie trochę nużyło, ale ogólnie jest na plus. W sumie to nawet zastanawiałam się tutaj czy tego jakoś wyżej nie umieścić ale nie dało rady.
16- po ciężkim dniu był to balsam dla mojej duszy. Wolę rzeczy z wokalem ale tu jest tak jak powinno być i nic nie trzeba tu dodawać , tak niby skromnie a robi wrażenie.
21-Mocne i fajnie. W sam raz żeby wyładować emocje. Gitary dają czadu i powera. Naprawdę jest to dobre.
23- ooooooooo cześć Stefan He no najlepsza kompozycja na tym albumie wg mnie, chciałam dać wyżej ale stwierdziłam że to lekki lot w ciula był połączony ze skokiem na punkty więc nie daje wyżej. Ale Stefana kocham <3
01- powiedzmy że nie jestem fanką muzyki klasycznej no ale wstyd nie znać nic i być kompletną ignorantką w tym temacie. Po prostu nie wypada. Coś z tego trzeba znać, a to trzyma bardzo wysoki poziom.
tabela 19/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 82
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 58
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 57
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 52
37. xavi – Dream Theater – Eve - 51
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 50
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 45
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 32
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 30
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 27
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 21
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 20
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 20
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
24. agusiaa – Camel – Lies - 17
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 14
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
zawiodłem sie na tej pani. prawie tak mocno jak na misiu i grandvillu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sro Lis 02, 2011 10:25 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:26 pm Temat postu: |
|
|
oj przy blance vel julii to ja bym duzo mogl cwiczyc jezyka...
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 6, 13, 11, 21, 6, 6, 23, 4, 28, 17, 15, 12, 4, 7, 8, 11.
w tabeli wszech czasów: 4. miejsce
w rankingu kroczącym: 9. miejsce
12p. – 19 (anet)
10p. – 36 (nathalie)
08p. – 37 (xavi)
07p. – 21 (krzysiek)
06p. – 39 (punkadiddle)
05p. – 24 (agusiaa)
04p. – 31 (arsen)
03p. – 03 (paolo)
02p. – 10 (gosiak)
01p. – 14 (fenderek)
rezerwa: 27, 22, 23, 06.
pierwszą selekcje przeszly:
01, 02, 03, 06, 07, 10, 13, 14, 16, 18, 19, 21, 22, 23, 24, 27, 28, 30, 31, 32, 33, 34, 36, 37, 39.
selekcji ciąg dalszy
01, 03, 06, 10, 14, 18, 19, 21, 22, 23, 24, 27, 28, 31, 33, 36, 37, 39.
ok. wygrać mogło tylko cudne wishbone ash. mój ulubiony ich kawalek, sam chcialem za pare miesiecy wrzucic. kiedys w ‘oceniaczu’ zapodalem inny numer z tej znakomitej plyty. drugie rainbow ze swietnym kawalkiem ze znakomitego debiutu. jak widac i slychac, nie trzeba zawsze mocno, zeby zagrac swietnego rocka. trzecie to znowu dobrze znany mi kawalek, czyli b-side z singla the silent man. w sumie moze dobrze, ze na awake nie trafil, bo nie do konca by chyba tam pasowal klimatem, za to na koncertach jak czasem to grali, to brzmialo zajebiscie. za podium swietny heavy metal, ktorego nie znalem. bardzo fajna gitarka i nie bylo tu banału, ktory w tym gatunku czesto sie pojawia. miejsce piąte tez dla mnie nieznane, a zrobilo dobre wrazenie, coraz lepsze z kazdym odsluchem. nastepnie zastepczy wielbląd. pierwszy wielbłąd bylby w pierwszej dwójce na pewno, ten nie jest az tak zajebisty, ale to wciąż wielbłąd z calkiem duzymi... garbami. arsenio zadebiutował z calkiem fajnym numerem zespolu, ktorego nie znalem, ale pogrzebalem co to, no i niejaki cavanagh w skladzie wiele tlumaczy dalej przedostatni maideni, ktorych bardzo lubie, choc na tej swietnej plycie byly lepsze kawalki. potem pendragon, ktory w sumie zostal uratowany dla tej listy przez gitarowa soloweczke. kawalek z listy trojki bardziej mi podszedl jednak no i na sam koniec kurwa z hiszpanii. pewnie muzycznie na liste bardziej zaslugiwal 1 czy 2 pierwsze kawalki z rezerwy, ale tu jest zajebiscie duzy sentyment, bo to jeden z tych kawalkow z dziecinstwa, ktore najlepiej pamietam.
rezerwa – dobry tool, ale ja do tego zespolu jakos sie nie moge calkiem przekonac. no ok, fajne to, pewnie nawet mogloby byc na 10. miejscu, ale kolejne odsluchy (a przecie znalem to wczesniej w miare) jakos nie poprawialy sytuacji tego kawalka. nastepnie kansas, ktorego chyba nie znalem. znaczy tego kawalka. dust in the wind albo carry on to to nie jest, ale dobre wrazenie sprawilo. po nim nowy stefan. znam lepsze jego kawalki, ten jakos opornie wchodzi, choc cos w sobie ma. galahad dalej, nie znam. fajne, ale refren zabil ten kawalek w duzej mierze.
tabela 20/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 82
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 69
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 62
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
37. xavi – Dream Theater – Eve - 59
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 58
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 37
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 32
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 27
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 26
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 23
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
24. agusiaa – Camel – Lies - 22
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 21
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 18
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 13
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:33 pm Temat postu: |
|
|
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising
startował w 13 edycjach
dotychczasowe pozycje: 1, 11, 25, 5, 6, 17, 29, 5, 22, 28, 25, 18, 23.
w tabeli wszech czasów: 17. miejsce
w rankingu kroczacym: 30. miejsce
12p. – 11 (atrus)
10p. – 36 (nathalie)
08p. – 01 (maciej)
07p. – 39 (punkadiddle)
06p. – 24 (agusiaa)
05p. – 37 (xavi)
04p. – 20 (bizon)
03p. – 27 (kater)
02p. – 13 (tasior)
01p. – 19 (anet)
rezerwa: 03, 05, 34, 09.
tabela 21/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 85
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 72
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 70
37. xavi – Dream Theater – Eve - 64
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 62
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 58
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 40
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 37
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
24. agusiaa – Camel – Lies - 28
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 27
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 23
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 21
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 18
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 15
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 8
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:35 pm Temat postu: |
|
|
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human
startowała w 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 16, 24, 18, 1, 17, 3, 4, 20, 22, 6, 29, 18, 15, 31, 25, 18.
w tabeli wszech czasów: 14. miejsce
w rankingu kroczącym: 25. miejsce
12p. – 36 (nathalie)
10p. – 19 (anet)
08p. – 27 (kater)
07p. – 20 (bizon)
06p. – 01 (maciej)
05p. – 24 (agusiaa)
04p. – 37 (xavi)
03p. – 04 (daga)
02p. – 21 (krzysiek)
01p. – 09 (oberstprymas)
rezerwa: 14, 23, 3, 26, 31, 39.
Poziom edycji niewyrównany, ale zarówno finałowa dziesiątka, jak i rezerwa bardzo mi się podobają. Przyznam, że miałam spory problem z ustaleniem kolejności na podium. Ostatecznie najwyższa nagroda przypadła w udziale cudownemu Rainbow. Znakomicie zaaranżowane, piękny motyw gitary, niesie fantastycznie. Kawałek na miejscu drugim rozwija się przewspaniale: z początku rozmarzony i melancholijny, nabiera pędu, by unieść słuchacza na zachwycających gitarowych melodiach. Brązowy medal to zdecydowana zmiana klimatu. Narastająca szarość, emocjonalna burza, zjawisko równie niepokojące, jak fascynujące. Nie sposób się oderwać, lęka i przyciąga. Dwudziestka też mnie nieźle omotała. Świetne nawiązania do mistrzów z lat ’70, kapitalna zmiana motywu. Dziwię się sama sobie, że wyborna klasyka znalazła się tak daleko. Z kompozycji bije dostojność, wręcz pewna wyniosłość, a równocześnie kipi ona emocjami. Ten szaleńczy ogień potęguje tylko wrażenie elegancji. Nasuwa mi się określenie ‘muzyczna arystokracja’. Drugą połowę stawki otwiera Camel. Cóż powiedzieć, mało który utwór w ogóle wytrzymałby porównanie ze Stationary Traveller. Druga propozycja, choć oczywiście nie tak genialna, także zasługuje na wyróżnienie. 37 z przepięknym, jesiennym klimatem, dość delikatna i oszczędna rzecz. Trzy punkty dla rytmów, które bardzo lubię i we wrzuceniu których ktoś mnie ubiegł. Mam słabość do tej iberyjskiej energii, języka, kultury, muzyki także. Porywająca rzecz. A ekspresja pani na wokalu? IMO sprawdza się tutaj znakomicie. Końcówka dla cięższego grania, które ustrzegło się przed przerysowaniem i banałem, zachowując energię. Wyszło rewelacyjnie. I ostatni punkcik wędruje do niebywale uroczego w swoim cwaniactwie śpiewającego pana i akompaniującego mu saksofonu.
tabela 22/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 93
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 84
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 80
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 69
37. xavi – Dream Theater – Eve - 68
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 58
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 39
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
24. agusiaa – Camel – Lies - 33
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 27
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 23
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 21
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 18
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 15
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 12
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 11
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:37 pm Temat postu: |
|
|
23. incubus – Steven Wilson – Postcard
startował w 14 edycjach
dotychczasowe pozycje: 6, 1, 17, 3, 13, 20, 17, 3, 28, 8, 7, 2, 27, 8.
w tabeli wszech czasów: 8. miejsce
w rankingu kroczącym: 17. miejsce
12p. – 10 (gosiak)
10p. – 05 (subrosa)
08p. – 07 (wiciu)
07p. – 02 (grandville)
06p. – 16 (irminella)
05p. – 37 (xavi)
04p. – 19 (anet)
03p. – 35 (wasdfg7)
02p. – 20 (bizon)
01p. – 31 (arsen)
rezerwa: 30, 36, 39.
tabela 23/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 93
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 84
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 84
37. xavi – Dream Theater – Eve - 73
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 71
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 59
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 58
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 56
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 46
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 45
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 39
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 36
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 35
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
24. agusiaa – Camel – Lies - 33
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 21
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 19
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 19
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 15
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 14
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:41 pm Temat postu: |
|
|
24. agusiaa – Camel – Lies
startowała w 5 edycjach
dotychczasowe pozycje: 11, 19, 17, 26, 26.
w tabeli wszech czasów: 37. miejsce
w rankingu kroczącym: 32. miejsce
12p. – 37 (xavi)
10p. – 36 (nathalie)
08p. – 01 (maciej)
07p. – 19 (anet)
06p. – 22 (mustapha)
05p. – 14 (fenderek)
04p. – 32 (mefju)
03p. – 21 (krzysiek)
02p. – 06 (misiu)
01p. – 20 (bizon)
rezerwa: 3, 16, 33.
37 – mocny lider, bo mnie ten kawałek rozłożył na łopatki już przy pierwszym odsłuchu. No i ktoś tu idealnie trafił w mój nastrój – jesień, deprecha i te sprawy ;] Już pisałam w komentarzach, ale mogę powtórzyć – coś przepięknego. Wiem, że to kompletnie nie w stylu tego zespołu, bo zazwyczaj grają dużo mocniej i też mi się to podoba. Ale fajnie, że nagrali coś tak cudownego.
36 – no tutaj podobnie, dało po uszach przy pierwszym odsłuchu – tak, bo nie znałam tego wcześniej (shame on me i smutna prawda o mnie ), ale jakoś tak zawsze wolałam Deep Purple, które zresztą jeszcze nie całkiem ogarnęłam, bo się wzięłam za ogarnianie czegoś innego Ale żeby nie off-topować – daję dychę, bo to kawał porządnego grania jest. I zajebistego śpiewania (no ba!). Fajnie to płynie, może nie ma tam niczego odkrywczego ani powalającego, ale trzyma poziom.
01 – i brąz dla czegoś kompletnie innego od wszystkiego, no ale nie dziwne to, skoro powstało w innej epoce Oczywiście bardzo znany motyw (tak, Fenderku – wiem, że to Mozart ), ale pewnie i tak nikt nie byłby w stanie napisać pełnego tytułu z tymi wszystkimi literkami i numerkami Utwór (bo aż nie wypada napisać „kawałek”) na bardzo wysokim poziomie, ze wspaniałą melodią i szalonymi smyczkami A że jestem świeżo po dwóch koncertach symfonicznych, to mnie takie dźwięki ostatnio biorą
19 – o tym już pisałam, że polubiłam bardzo. Lubię być zaskakiwana i lubię, jak się coś w piosence dzieje. A tu się fajnie dzieje, bas (<3) szaleje no i potem ta solówa. Bardzo fajne
22 – bardzo dobra rzecz, właściwie najlepszy kawałek z tych wszystkich „progowatych” (pomijając oczywiście mój epicki „Stationary Traveller”, który zjadał całą październikową QW na śniadanie, ale go wyjebaliście <foch> ). Uwielbiam takie kawałki. Skrzypce świetne, wokal też daje radę, także ktoś tu trafił w mój gust zdecydowanie
14 –baaaaardzo fajne Nie znałam tego i strasznie ciekawa jestem, z którego roku jest ten kawałek – obstawiam jakieś późne lata 80-te, ‘89 może... Niby nic odkrywczego, taki zwykły rock, ale tak mi się wkręcił, że słucham go ciągle jak jadę do pracy, bo mnie napawa jakimś optymizmem No i wywołuje uśmiech na twarzy przez te skojarzenia pewnych słów Bardzo pozytywne
32 – pisałam już, że lubię być zaskakiwana Wstęp zapowiada zupełnie coś innego, niż się potem dzieje. Ale jest bardzo fajnie, takie stare klimaty też lubię. Ten motyw na klawiszach coś mi przypomina, ale za cholerę nie mogę sobie przypomnieć co. No i w ogóle ta końcówka z solówką na gitarze, klawiszami i dęciakami w tle rox. LOL, właśnie ogarnęłam, że to śpiewa kolo od „Hungry Eyes” i „All by Myself” Ale przecież on tam miał jakiś inny głos, hmmm...
21 – zastanawiałam się czy dać punkty Iron Maiden spod trójki, czy temu kawałkowi i zdecydowałam się na ten, bo… heh, jest taki Ironowy Fajny metal, nawet taki trochę folk metal, z porządnym pierdolnięciem Mnie tam nie nudzi te 10 minut riffowania, także tego…
06 – „let me take your haaaaand” no i co, że z dupy refren? Dobre to jest, fajny ma klimacik. Niezłe rzeczy robi tam gitara, zwłaszcza gdzieś tak od 5:30, potem wyciszenie i wchodzą klawisze. Ogólnie kawałek trochę mi jedzie – tylko mnie nie bijcie, bo w końcu wiem jakiego zespołu jest to forum – Marillionem, tyle że jest trochę lepszy IMO, bo mnie te smętoonanizmy nudzą Jakby wyjebać refren, to by to było boskie i pewnie wyżej na liście, ale idzie wytrzymać i nawet nie czuć, że to trwa 11 minut.
20 – na koniec coś, co nie jest może nadzwyczajne, ale przyjemnie się słucha. Podobał mi się zarówno motyw z bębenkami, jak i te wariacje od połowy. A jako że mam słabość do takich kawałków, to musiałam na listę upchać
Rezerwy (trzy chyba starczą ):
03 – no lubię ich bardzo, ale akurat znam kilka lepszych rzeczy. Chociaż to jest naprawdę fajne, takie progresywne trochę, czyli wszystko co lubię, ale postanowiłam dać szansę czemuś, czego nie znam. Może ktoś zawali, to wejdzie na listę
16 – ładne, słodkie i melodyjne. Trochę za mało na punkty, ale chcę aby wrzucant wiedział, iż słuchanie jego propozycji sprawiało mi przyjemność
33 – niech będzie w tej rezerwie no tekst pojebany, ale tak jak już pisałam – polska dobra muza nie jest zła, a muzycznie tu było nieźle.
Już tak poza listą i rezerwami wspomnę, że podobało mi się też flamenco spod czwórki i kawałek Bowiego, ale nie dodaję do rezerw bo bez sensu, i tak by nie weszły.
tabela 24/39
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 94
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 93
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 91
37. xavi – Dream Theater – Eve - 85
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 65
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 58
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 56
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 54
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 47
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 35
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
24. agusiaa – Camel – Lies - 33
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 22
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 19
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 19
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 15
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 14
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 11
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:45 pm Temat postu: |
|
|
to byla niemiecka kurwa udająca hiszpanską
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium dla Sergiusza Jesienina
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 7, 27, 17, 15, 15, 20, 11, 26, 12, 20, 16, 8, 1, 20, 9, 21.
w tabeli wszech czasów: 12. miejsce
w rankingu kroczącym: 11. miejsce
12p. – 26 (bebe)
10p. – 13 (tasior)
08p. – 10 (gosiak)
07p. – 37 (xavi)
06p. – 27 (kater)
05p. – 30 (lookaug)
04p. – 35 (wasdfg7)
03p. – 02 (grandville)
02p. – 04 (daga)
01p. – 11 (atrus)
rezerwa: 14, 19.
Na przedzie wspaniały Bowie z bardzo dobrej płyty, potem najbardziej epickie Frankie ever, na trzecim - naiwno-uroczny Pendragon, do którego mam chyba słabość.
Potem lemur sentymentalny, dalej Tool, który mi wreszcie podszedł, a także albo Cocteau albo coś do nich podobnego. Następnie wychodzi nędza tej edycji, bo na punkty załapała się ot taka pioseneczka, za nią miejskie rytmy, hispano-zaśpiewy i jazz-oniazmy.
W rezerwie Hiszpanie z Antyradia i bardzo śliczne Wishbone Ash.
tabela 25/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 99
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 94
37. xavi – Dream Theater – Eve - 92
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 91
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 65
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 59
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 56
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 54
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 50
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 47
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 46
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
24. agusiaa – Camel – Lies - 33
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 28
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 26
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 25
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 22
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 19
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 19
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 18
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 12
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 5
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:48 pm Temat postu: |
|
|
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing
startował w 7 edycjach
dotychczasowe pozycje: 20, 8, 13, 13, 6, 13, 27.
w tabeli wszech czasów: 32. miejsce
w rankingu kroczącym: 23. miejsce
12p. – 01 (maciej)
10p. – 11 (atrus)
08p. – 27 (kater)
07p. – 15 (faraday)
06p. – 25 (lemur)
05p. – 33 (mumin)
04p. – 34 (lily)
03p. – 18 (whoatemydinner)
02p. – 19 (anet)
01p. – 36 (nathalie)
rezerwa: 21, 30.
los tabelos
01 - 27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 107
02 - 36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 95
03 - 19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 93
04 - 37. xavi – Dream Theater – Eve - 92
05 - 20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
06 - 11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 69
07 - 01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 66
08 - 22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 65
09 - 16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 56
09 - 25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 56
11 - 03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
12 - 06. misiu – Galahad – Sidewinder - 47
13 - 30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 46
14 - 23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 44
15 - 10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
16 - 21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
17 - 32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
18 - 05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
19 - 07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
19 - 26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
21 - 39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
21 - 24. agusiaa – Camel – Lies - 33
23 - 18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 31
24 - 14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 26
25 - 28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 25
25 - 13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 25
27 - 34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
28 - 02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 22
29 - 31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 19
30 - 35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 18
31 - 33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
32 - 04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
33 - 09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
33 - 15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 12
35 - 08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 10
36 - 17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
37 - 12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
37 - 29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:48 pm Temat postu: |
|
|
nie chcieliście polskiej edycji, to chuja dostaniecie, a nie kolejne spoilery!
tło odrzucone numer 3, tym razem sprawka wspólna
http://www.youtube.com/watch?v=MKBwku-PsPY _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sro Lis 02, 2011 10:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 10:56 pm Temat postu: |
|
|
dobra jedziem z tym koksem
Bebe się nie zna
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2)
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 22, 4, 5, 16, 23, 22, 13, 25, 12, 20, 9, 6, 9, 32, 8, 12, 16.
w tabeli wszech czasów: 11. miejsce
w rankingu kroczącym: 13. miejsce
12p. – 28 (anunaki)
10p. – 15 (faraday)
08p. – 25 (lemur)
07p. – 18 (whoatemydinner)
06p. – 02 (grandville)
05p. – 30 (lookaug)
04p. – 01 (maciej)
03p. – 08 (ytron)
02p. – 31 (arsen)
01p. – 23 (incubus)
rezerwa: 35, 19, 34, 09, 20.
28. Czyli bjutifulworldoid. | kater napisał: | | Jestem pełen podziwu, że mnie to bierze. Nie wiem czy to tylko sentyment do new age'owego kiczu w stylu Beautiful World, który mi się bardzo z tym kawałkiem kojarzy (te plemienne zaśpiewy) czy coś więcej. Ten przewodni motyw jest świetny, wwierca się w mózg. Aż mam ochotę to wypróbować w samochodzie, tylko warunków za bardzo nie mam eheh. Oczywiście prymitywny bit to najgorsza część tego kawałka, byłoby znacznie klimatyczniej (i energiczniej nawet) gdyby go sobie łaskawie darować. Ale daje się wytrzymać. Bardzo mi się podoba. | Wciąga. Najciekawsze moje odkrycie tej edycji - w sumie to chyba świadczy o jej poziomie, bo gdzie temu kawałkowi do Niny czy nawet 16 Horsepower z poprzednich.
15. | Razz na fawie napisał: | | Slint to bardzoznana grupa. |
| kater napisał: | | Bardzo lubię. Kiedyś na fawie sprzedawano mi to jako prototool, czego kompletnie nie usłyszałem. Teraz już bardziej, ale też nie do końca. Tak samo jak postrock jeszcze nie jest tu tak oczywisty jak w GY!BA, w ogóle cała płyta jest bardzo specyficzna. Może nie stawiam od razu ołtarzyków, ale i tak jak na razie to jest najlepsza rzecz w tej edycji bez wątpienia. Wkurw pojawiający się w połowie utworu i końcówka mają moc. To jest dopiero muzyczny gniew, a nie jakieś Porcupiny. | Niemoge z orgazmów Xaviego, ale i tak daję wysoko, bo trzeba dobre zespoły promować w tym Miejscu.
25. | kater napisał: | | Lol. Z tym facetem mam ten drobny problem, że zazwyczaj jego wokal mnie irytuje. Nie wiem czemu w tym teamie jest uważany za tego kolesia od śpiewania. Ma może bardziej zaawansowaną ekspresję od wiadomego barda, który raczej lubił wszystko wykrzyczeć w jeden sposób, ale właśnie przez tę jego manierę ten wodnik co płynie po jeziorze jest jakiś nazbyt nawiedzony. I ten pokochał zodiak. No denerwuje mnie facet. Niemniej sam utwór jest porażający - już pieprzyć tekst, którego jeszcze nawet nie ogarnąłem. Ale przy końcówce mam rzeczywiste przysłowiowe ciary. A nie słyszałem tego nigdy wcześniej. Moc. |
Wog'le kompozycja jest chyba Łapińskiego, więc to głównie jemu należą się oklaski. Chociaż w sumie lepszy już nawiedzony Gintrowski niż jakby on próbował to zaśpiewać. Strasznie mi się podoba melodia tego:
Nie pragnął krzyku, odpoczynek snił
W sekundzie się przeżywał od nowa
A potem długo waliła do drzwi
Zniecierpliwiona służba hotelowa
18. | kater napisał: | | Jako całość chaotyczne, bo to właściwie kilka piosenek. Ale jakoś mi to szczególnie nie przeszkadza, bo każda część tego składaka mi się podoba. Początek jak jakieś muminki, potem to elektroniczne popierdywanie bardzo wkręcające i transowe nieco. A potem wchodzi odjechany motyw, powtarzany na najróżniejsze sposoby, w tym wokal i z kolei mi się kojarzy z wokalizami z AHM. Wog'le to ma w sobie coś z AHM - równie kolorowo-psychodeliczne i też kompletnie nie wiadomo o co chodzi. Tylko, że AHM to pomimo swych kobylastych rozmiarów jedna nierozerwalna łasicza z milo. A tutaj mamy raczej ogarnianie chaosu taśmą klejącą. Ale nadal fajne. I ta końcowa piosenka też udana. |
02. | kater napisał: | | Nadal fajnie, tylko dla odmiany elektronicznie i hipnotyzująco. I odprężająco. Ale też z jakąś nutką niepokoju. No mnie kiedyś np. Nirvana odprężała, więc nigdy nie wiadomo. Płynie to jak jakaś ryba głębinowa, tylko wyjątkowo ładna. Podoba mi się. I są jakieś PARANORMALNE teksty, więc przy okazji od razu wiadomo, że to Misiu. I tu właściwie kończą się fajne rzeczy w tej paczce. |
30. | kater napisał: | | Ładna melodia, świetny klimat, piękny wokal (a to ci). Nie znałem kawałka i nie jest to chyba jakaś ich klasyka, ale i tak bardzo dobrze się tego słucha, a po 29. wręcz niebiańsko. | I przypomniało mi, że za mało znam Cocteau Twins nadal.
01. | kater napisał: | | Już pisałem kiedyś, że nie bardzo wiem jaki jest sens wrzucać klasykę klasyki do QW. Może z racji, że wszyscy tu słuchają tylko Anathemy i WASP nie jest to wcale tak absurdalny pomysł jak mi się wydawało. Niech umyją uszy i posłuchają prawdziwej muzyki w końcu. Oczywiście mówię to, mając takie pojęcie o muzyce klasycznej jak o jazzie, nie wiem nawet który to z Wielkich, poza tym, że któryś na pewno bo znam ten KAWAŁEK na stówę. No i muszę też przyznać, że w odróżnieniu od poprzedniego klasikala, ten robi mi na tyle dobrze, że trudno mi psioczyć, mimo, ze to ostry lot połączony ze skokiem. Cudownie się przy tym rysuje, aż mam ochotę sobie ściągnąć jakiegoś Szopena. | Od tej pory chyba będę sobie zawsze klasikale puszczał do rysowania, bo to świetny soundtrack. Od razu masz poczucie, że tworzysz rzeczy WIELKIE. Trochę zaniżam, bo jeśli ja znam jakiś utwór muzyki klasycznej, to znaczy, że on musi być naprawdę cholernie znany.
08. | kater napisał: | | Po pijaku to słyszałem kiedyś i było znakomite. Na trzeźwo trudniej wytrzymać, ale to ten rodzaj sztuki co poprzedni Prince: nie da się uwierzyć, że oni tak na serio, więc od razu zagadnienie wiejskości jest postrzegane w całkiem innych kategoriach. To napierdalanie tuż przed orientalnym motywem jest niczym czołg. Różowy czołg strzelający serduszkami. |
Nightwish to nie jest jak wiadomo moja bajka, w dodatku swego czasu dzięki ytronowi mi zbrzydła do reszty. Teraz już się nie katujemy nawzajem swoimi zespołami, więc i na Tarję z mniejszym uprzedzeniem patrzę. No a ten kawałek jest tak karykaturalny, że nie byłbym sobą, jakbym nie dał punktów.
31. | kater napisał: | | Gdzieś to słyszałem na stówę, ale nie wiem gdzie. Ładne chórki. Najpierw mi się skojarzyło z America, potem z Porkjupajnami. Te wokalizy "oooooo" robią fajny klimat, trochę podobny do How Is Your Life Today ale nie wiem w którym miejscu. No ładne i tyle. |
23. No to na koniec to gejostwo. | kater napisał: | | 23. Brzmi jakoś znajomo. O ja, jaki ładny rzewny instrumental się pojawił. Tak, generalnie najlepsze są części bez wokalu tu. Ta druga z chórkami też przednia. Fajna rzecz. Troche brakuje jakiejś porywającej melodii do tego, bo pod koniec się robi rozbuchane, jakby bóg wie co się działo, chyba wolałem, jak nie szarżowało. Ale generalnie mocny plus. | Wahałem się między tym, a babką z 35, ale w sumie zorientowałem się, że znam milion lepszych kawałków z takim wokalem. Dalej jeszcze Wishone Ash, bo zbyt znane i i tak na pewno dostanie mnóstwo punktów, flojdo-bitelsy, staroć i ten prog co do którego mam wciąż mieszane uczucia.
tabela 27/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 107
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 95
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 93
37. xavi – Dream Theater – Eve - 92
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 70
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 69
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 65
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 56
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 47
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 45
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 38
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 37
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
24. agusiaa – Camel – Lies - 33
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 28
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 26
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 25
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 22
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 21
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 18
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:02 pm Temat postu: |
|
|
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa
startował w 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 4, 10, 10, 3, 14, 13, 3, 21.
w tabeli wszech czasów: 20. miejsce
w rankingu kroczącym: 8. miejsce
12p. – 23 (incubus)
10p. – 19 (anet)
08p. – 13 (tasior)
07p. – 24 (agusiaa)
06p. – 16 (irminella)
05p. – 22 (mustapha)
04p. – 14 (fenderek)
03p. – 09 (oberstprymas)
02p. – 02 (grandville)
01p. – 35 (wasdfg7)
rezerwa: 37, 39, 01, 34.
Mały komentarz:
Kolejna słaba edycja , ale coś tam się jednak udało wybrać:
23-Zaważył poznański koncert Stefana,w którym miałem okazję uczestniczyć
19-mam wielką słabość do tego zespołu,tej płyty i tych gitar
13-usłyszane po raz 1szy w Tonacji Trójki gdzieś tuż przed tym jak Piotr Kaczkowski zniknął z anteny i wpadło mi wtedy w ucho.
24-zamienił stryjek Camel, na.... Camel .Gitara Latimera zawsze do mnie przemawia.
16-zawsze do mnie trafiają takie jakieś trochę irlandzkie dźwięki
22-nie mogłem tego zlokalizować,mimo tego,że na pewno znam.Punkty zasłużone
14-uczę się ostatnimi czasy hiszpańskiego i za chiny nie mogłem wydedukować,że to jest la culpa . Dobry utwór i w zasadzie tyle.
09-kojarzy mi się z dwiema rzeczami,które bardzo lubię.Po 1sze z Mafią 2,bo leciało w tle,jako muzyczka w samochodzie .Po 2gie to taka trzeszcząca muzyka,z którą kojarzy mi się tylko i wyłącznie Piotr Kaczkowski
02-czasem lubię posłuchać i takich klimatów
35-wokalmnie urzekł jednak
tabela 28/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 107
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 103
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 95
37. xavi – Dream Theater – Eve - 92
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 70
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 70
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 69
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 57
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 48
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 47
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
24. agusiaa – Camel – Lies - 40
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 38
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 37
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 34
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 33
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 30
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 30
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 22
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 21
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 15
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:04 pm Temat postu: |
|
|
29. ziutek – Pröwler – Zielony
startował w 14 edycjach
dotychczasowe pozycje: 21, 25, 30, 3, 29, 12, 13, 9, 26, 26, 13, 34, 11, 31.
w tabeli wszech czasów: 24. miejsce
w rankingu kroczącym: 29. miejsce
12p. – 14 (fenderek)
10p. – 37 (xavi)
08p. – 19 (anet)
07p. – 03 (paolo)
06p. – 18 (whoatemydinner)
05p. – 28 (anunaki)
04p. – 07 (wiciu)
03p. – 27 (kater)
02p. – 06 (misiu)
01p. – 09 (oberstprymas)
rezerwa: 23, 01, 33, 36, 31.
Ostatecznie było ciężko. Mimo, że w tej edycji w uszy od razu rzuciło się sporo rzeczy genialnych i sporo gównianych, przez co myślałem, że z łatwością odrzucę połowę i pójdzie łatwo. Okazało się jednak, że było więcej fajnych numerów niż myślałem. Niekwestionowanie wygrał numer 14, który, głowę dam sobie uciąć, gdzieś już słyszałem, pokonując pozostałe świetną dynamiką, melodyjnością, mocą zawartą w riffach, niezłą solówką no i egzotycznym językiem. Zdecydowanie trafił w moje odczucie dobrego rocka. Tuż za nim przemilusie 37. Może przesadziłem, trąci nieco banałem, ale moment, gdy następuje wyciszenie, zostaje sam klawisz, po czym wchodzi hi-hat, łamie rytm, przechodząc w triole... mistrzostwo. Podium zamyka energiczne, chodź może słabo rozpoczęte 19, z genialnym basem i gitarą w późniejszej, żywszej części, o włos wyprzedzające epojeję o lądowaniu w Normandii pod numerem 3, w wykonaniu Iron Maiden. Pewnie przez osłuchanie tego drugiego. Pierwszą, niezwykle ciasną, jak się okazało, piątkę, zamyka niezwykły utwór spod numeru 18. Brzmi jak opowieść o rewolucji zabawek w pokoju dziecinnym, tylko nie jakieś tam toy story w komputerowej animacji, a takie naprawdę zabawki, klocki, skaczące piłki, wiecie... To mółgby być soundtrack do bajki o ołowianym żolnierzyku Andersena, co nie? Salej 28, czyli A Dying Wish w wersji techno. Monotonny, chwytliwy motyw, który zyskuje genialnej głębii dzięki podłożonej podeń progresji akordów. Wiem, jestem zjebany. Zwłaszcza, że następnie wymiosłem Cugowskiego w 07 ponad w Toola w 27. Nie wiem, co jest głupsze - Budka ponad Toolem, techno ponad Budką i Toolem, czy wszystkie trzy ponad jedynką. Ale w międzyczasie jeszcze jakiś labrieoid w 06, który mógł być duży wyżej, gdyby nie popsuł intra przedwczesnym wejściem wokalu... Trochę jakby się spuścił, zanim laska się rozebrała. No i Katery i Fenderki pisały, że wiocha, więc i tak nie mógłbym dać za wysoko, bo bym był gópi i bez gustu (już czekam na ciętą ripostę "i tak jesteś") Listę zamknie 09, którego spodziewałem się duży wyżej. Ale jednak to bardziej wesołe niż fajne, także no. Wspomniany już numer 01 tuż za Wilsonem w 23 w rezerwie. Jedynkę w sumie wyrzuciłem z premedytacją, więdząc że a) i tak sobie poradzi, b) jest to klasyka, także mam pretekst, żeby nie brać jej pod uwagę, także perfidnie zrobiłem sobie miejsce w dyszce. Ale już tego, że 23 poza dyszką nie ogarniam. Pewnie dlatego, że i tak sobie poradzi, a na 6 nikt nie zagłosuje, bo to wiocha. Hunter jak się okazuje nie potrafi sobie u mnie wygrać punktów nawet jednym z najlepszych swoich numerów. Nie, serio - chciałem im coś sypnąć, ale miejsc było tylko 10. Jakby tego było za mało na rezerwę, to 2 dobre rockowe numery, choć z dwóch różnych światów, czyli 36 i 31. Dobra, starczy
tabela 29/39
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 111
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 110
37. xavi – Dream Theater – Eve - 102
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 95
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 70
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 70
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 69
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 57
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 55
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 49
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 44
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 42
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
24. agusiaa – Camel – Lies - 40
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 38
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 33
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 30
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 22
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 21
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 16
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:07 pm Temat postu: |
|
|
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt
startował w 12 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 2, 12, 1, 27, 15, 11, 6, 28, 1, 16, 2.
w tabeli wszech czasów: 13. miejsce
w rankingu kroczącym: 2. miejsce
12p. – 11 (atrus)
10p. – 27 (kater)
08p. – 01 (maciej)
07p. – 19 (anet)
06p. – 02 (grandville)
05p. – 23 (incubus)
04p. – 24 (agusiaa)
03p. – 31 (arsen)
02p. – 15 (faraday)
01p. – 37 (xavi)
rezerwa: 20, 21, 22.
Komeda wymiótł, brawa za odwagę dla wrzucanta. Szału punktowego pewnie nie będzie, ale co tam. Dalej Tool jaki jest, każdy słyszy. Podium zamyka porywająca klasyka (tak, wiem, właśnie przeczytałem sobie to zdanie). 19 tez klasyka, trochę innego typu co prawda, ale niemniej porywająca. Nr 2 tworzy świetny klimat, Wilson też lipy nie odwalił. Z 24 dobrze się stało, bo akurat tego kawałka nie znałem, a jest naprawdę bardzo dobry. Może nie klasa Stationary Travellera, ale przynajmniej spełnia warunki zabawy 31 lżejsze, niezobowiązujące, też mi się spodobało. Na koniec wkręcająca 15ka i przyjemny instrumental, ładnie wygrzebany z czeluści dyskografii owego zespołu.
Pytanie co do nr 12 tej edycji: WTF?
tabela 30/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 120
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 118
37. xavi – Dream Theater – Eve - 103
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 95
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 81
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 78
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 72
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 70
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 62
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 55
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 49
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 44
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 43
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 42
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 42
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 38
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 37
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 36
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 33
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 24
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 16
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:09 pm Temat postu: |
|
|
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones
debiutant
12p. – 20 (bizon)
10p. – 14 (fenderek)
08p. – 23 (incubus)
07p. – 27 (kater)
06p. – 18 (whoatemydinner)
05p. – 10 (gosiak)
04p. – 21 (krzysiek)
03p. – 36 (nathalie)
02p. – 05 (subrosa)
01p. – 19 (anet)
rezerwa: 16, 37, 22, 01, 09.
20 - Miałem wątpliwości, czy dać temu pierwsze miesjsce, ale jest to utwór dobry od początku do końca. Brakuje mu tylko jakiejś wspaniałości gdziekolwiek, ale nie ma tego niestety żaden utwór w tej edycji (mój też xD).
14 - Czuję się młody, bo w życiu tego wcześniej nie słyszałem. I bardzo mi się podoba, szczególnie ze względu na język, którego bez większego powodzenia uczę się od ponad roku. Z pomocą internetu nawet udało mi się zrozumieć większość tekstu.
23 - Nie znałem tego kawałka, ale oczywiście głos Wilsona poznałem. Nic wspaniałego, ale trzyma poziom (tzn. Wilsona, nie edycji xP).
27 - Świetny nastrój. Te pioruny, te gitary i ten wokal. Dałbym wyżej, może nawet na 1., ale jeszcze byłoby, że katery głosują na siebie nawzajem. Poza tym ma nie równy start, bo oczywiście już to znałem od katera. Więc niech będzie tutaj.
18 - Dopiero gdy słuchałem tego na słuchawkach usłyszałem gitarę w tle w pierwszych sekundach utworu. A ma on dużo takich przyjemnych elementów w tle.
10 - Podobnie jak w 27, tylko, że zupełnie inaczej. Bardzo dobrze zbudowany, tajemniczy nastrój. I ta solówka. Piękna, choć może nie zbyt oryginalna.
21 - CHAOS! Żadna kolejna minuta nie ma nic wspólnego z poprzednią. Ale jest moc. I dużo diabła.
36 - I see Rainbooooooooooooooooows. Classic rockowe brzmienie jest u mnie zawsze miło widziane.
05 - Jak juz pisałem mam słabość do takich rzewnych tworów (szczególnie do takiego wokalu), więc musiałem dać temu jakieś punkty.
19 - Fajnie się zaczyna. Mogłoby to być wstępem do jakiejś długiej progowej suity. Niestety autorzy woleli dalej pójść w Tadadam tadadam tadada. Nie to nawet, żeby źle się słuchało tej drugiej części piosenki, ale rokowało na coś lepszego.
Nie załapały się:
16 - trochę szkoda bo śliczne to, ale 19 chyba jednak lepsza. Sorry, wrzucancie. D:
37, 22, 01, 09 - Nie komentuję bo nie napisałbym niczego czego nie napisałem przy pierwszych komentkach.
tabela 31/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 127
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 119
37. xavi – Dream Theater – Eve - 103
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 98
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 84
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 81
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 78
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 70
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 70
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 55
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 52
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 50
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 49
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 48
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 46
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 42
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 39
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 38
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 36
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 33
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 24
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 23
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 16
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad
29. ziutek – Pröwler – Zielony
zawsze wiedzialem, ze w tej rodzinie jednak ktos porządny musi być... _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise
startował w 11 edycjach
dotychczasowe pozycje: 23, 18, 19, 33, 32, 29, 33, 30, 12, 23, 33.
w tabeli wszech czasów: 34. miejsce
w rankingu kroczącym: 31. miejsce
12p. – 12 (gnietek)
10p. – 01 (maciej)
08p. – 13 (tasior)
07p. – 09 (oberstprymas)
06p. – 21 (krzysiek)
05p. – 02 (grandville)
04p. – 07 (wiciu)
03p. – 27 (kater)
02p. – 34 (lily)
01p. – 06 (misiu)
rezerwa: 11, 14, 08, 20, 03, 10, 29, 30, 33.
No dopsz. To już najwyższa pora albo selera bym walnął Wam komentki na kilka godzin przed śniadaniem!
12 - No bo to śniadanie zjada kebab na śniadanie. Zastanawia mnie tylko kto miał na tyle poryte poczucie humoru by to wrzucić. Bo poza mną i ytronem nikt mi za bardzo nie przychodzi do głowy. No, jest jeszcze kwak, ale on się nie bawi. I druga rzecz która mnie zastanawia to co ci kolesie brali. xD
01 - Właściwie to ten kawałek chyba bardziej mi przypadł do gustu niż śniadanie(świadczy o tym chociażby fakt, że znacznie częściej go sobie odpalam), no ale to jednak śniadanie daję na pierwsze miejsce. Ot tak, dla zasady! Co mnie bawi w tym zestawieniu(że na pierwszym dwunastka, a na drugim jedynka) to to, że dla niektórych mój gust będzie teraz jeszcze trudniejszy do ogarnięcia! Tak, Fenderek, m.in. właśnie Ciebie mam na myśli.
A merytorycznie odnośnie numeru 1 no to określiłbym utwór jako jedno wielkie wzgórze patosu z całą masą pojedynczych pagórków, jak np. mój ulubiony motyw pomiędzy 01:36-01:48, który co jakiś czas się później powtarza i przy którym autentycznie mam ciary! No i generalnie fajnie jest się przenieść w czasie w zupełnie inną epokę historyczną na dwór jakiegoś króla.
13 - Ta przestrzenna mozaika zajebiście działa na moją wyobraźnię! Klimaty dalekiej północy(przynajmniej mnie się to tak kojarzy) plus jeszcze coś z kosmosu(supernova). Bardzo ciekawy ejtisowy prog jak dla mnie. Początkowo chciałem na to miejsce dać 9-tkę, bo bardziej podchodzą mi tamte klimaty, no ale częstość odsłuchów jednak zadecydowała inaczej.
09 - Bo to jeden z tych numerów które ja mógłbym non stop do zabawy wrzucać. No powiew świeżości w QW dzięki temu mamy, no nie ma co. I jeszcze do tego klimaty filmowe(musicalowe) da się tu wyczuć. To ogólnie jest epoka w którą niewątpliwie powinienem się bardziej kiedyś zagłębić.
21 - Całościowo utwór nie do końca do mnie trafił za pierwszym razem, ale dla tych początkowych riffów, solówek, melodii, itp. naprawdę warto tego słuchać! Brzmi trochę jak Iron Maiden i przez chwilę nawet uwierzyłem, że to naprawdę mogą być oni.
02 - Bo to zajebisty klimat nadchodzącej nocy no i jakieś tam cybernetyczne motywy jeszcze. Okropnie mi się to kojarzy z filmem TRON(tzn. bardziej z jego sequelem z 2010 roku) i uważam, że świetnie ów utwór pasowałby tam jako soundtrack.
07 - No dobra, damy Panu Krzysiowi jakieś honorowe punkciki. Chociaż z początku ta odsłona zespołu specjalnie do mnie nie trafiała, jednak utwór zyskiwał z każdym przesłuchaniem, no i ilość i częstość odsłuchów też o czymś świadczy.
27 - Bo te pioruny robią naprawdę piorunujące wrażenie! A do tego przypuszczam, że to może być, podkreślam MOŻE BYĆ Zespół Downa(głos łudząco podobny do Serja!), ale po głowie chodzi mi jeszcze Tool(a to ze względu na padające gdzieś w utworze słowa "10.000 days").
34 - No bo jedzie Bitlesami, a wiadomo, że Mefje to lubią.
06 - No bo miałem przy tych tekstach ciary. Po prostu.
Rezerwa:
11 - Byłoby na liście głównej, bo ma fajne motywy, ale te dłużyzny w których nic się nie dzieje mnie po prostu osłabiają!
14 - Za 'kurwę'.
08 - Bo to fajny gothmetal był czy jakoś tak.
20 - Bo wyczułem "to coś" w tym głosie...
03 - No wszak nie mogłem zapomnieć o starych dobrych... a raczej o nowych złych Maidenach. Jakby było coś z ich ostatniej płyty to byłaby szansa na dychę, a tak to tylko rezerwa.
10 - Bo tam były w jakiś sposób skumulowane aż 3 z kilku moich ulubionych utworów pierwszej paczki.
29 - Bo teksty fajne i muzyczka niczego sobie.
30 - Bo zajebista przestrzeń dźwięków no i zalatuje mi to BAJMem generalnie.
33 - Bo to taki wyżsiejszy level rockera spod nr. 29. W sensie kompozycyjnym, bo gustowo to chyba wolę minimalnie bardziej tamten numer.
tabela 32/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 130
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 119
37. xavi – Dream Theater – Eve - 103
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 98
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 88
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 84
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 81
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 70
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 70
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 55
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 52
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 52
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 50
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 50
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 48
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 42
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 42
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 39
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 34
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 25
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 24
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 23
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony
some things never change _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
| Incubus napisał: | | wasdfg7 napisał: | | Incubus napisał: | | A ja bym pobzykał. |
leć do meksyku |
Been there, done that... na szczęście mam szybsze opcje. |
 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:18 pm Temat postu: |
|
|
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 18, 15, 2, 11, 18, 2, 9, 22, 20, 9, 8, 23, 24, 33, 13, 5, 32.
w tabeli wszech czasów: 9. miejsce
w rankingu kroczącym: 16. miejsce
12p. – 21 (krzysiek)
10p. – 27 (kater)
08p. – 03 (paolo)
07p. – 26 (bebe)
06p. – 36 (nathalie)
05p. – 34 (lily)
04p. – 01 (maciej)
03p. – 09 (oberstprymas)
02p. – 22 (mustapha)
01p. – 20 (bizon)
rezerwa: 19, 24, 29, 10.
Komentki:
21 - nie no to jest cudowne. 10 minut cudownego patataju, ze świetnym rytmem, ciekawymi przejściami i absolutnie zbędnego grania. Nie czuję kiedy mi te 10 minut zlatuje, absolutnie.
27 - to mi się kojarzy z takim riversidem, choć jak puściłem źródłu to kojarzyła zespół i jeśli to jest to, no to mamy niezły skok na punkty. Ale de facto ja nie znałem a dobrej muzyce to ja punktów nie odmawiam.
03 - co prawda ja z tej płyty znalazłbym chyba z dwa lepsze kawałki. Może takie bardziej przystępne, mniej Ironowe to by kateytrony inaczej spojarzały. Choć pewnie też i nie. No, ale Harrisa i spółkę to ja punktami wspomogę.
26 - bardzo mi się podoba, ma to w sobie taki leciutki smutek, wyczuwa się nostalgię. Po za tym bardzo mi się kojarzy z Drive-In Saturday, chyba też tego pana (bo to musi być Bowie). A tą drugą piosenkę kocham.
36 - a myślałem, że z Rainbow mnie nic nie zaskoczy, jednak ciągle zapominam o tej pierwszej płycie jeszcze jako Richie Blackmore. Zupełnie inne wykorzystanie głosu Dio. Ma to fajny klimat. Nawet bardzo.
34 - prawie jak While My Guitar Gently Weeps potem znów The Who jakby. No fajne klimaty lata 60, leciutkie bez zbędnych onanizmów.
01 - kawał klasyki, trafnie podsumowane, że każdy zna a pewnie nikt nie jest w stanie wymienić nazwy piosenki oraz godności autora. Ja wam powiem jedno ten Bach to jednak klawo ciągnął na tych skrzypcach.
09 - znów bardzo rozkoszne, akurat niedawno kończyłem książkę Kinga, zbiór opowiadań w którym właśnie było opowiadanie o takim nowo orleańskim bandzie. Cudowny wehikuł czasu.
22 - dałem bo strasznie lubię takie wykorzystania w muzyce. Przez co cała warstwa muzyczna robi się bardzo folkowa, gdzie przecież też były genialne melodie tylko czekają by je odpowiednio zaaranżować.
20 - tutaj z kolei w pewnym momencie piosenka fajnie wybucha i nabiera rozpędu chyba głównie patemu daje punkt.
19 - za miłe brzdąkania gitary, prawie jak u Santany
24 - jak przy dziewiętnastce
29 - a dam chłopakom choć niewielkie szanse na punkty, by się nie załamywali, że ludzie co się najbardziej na muzyce znają ich nie doceniają
10 - fajne alicowo cooperowskie, ale znalazłem parę lepsiejszych rzeczy
tabela 33/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 140
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 119
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 104
37. xavi – Dream Theater – Eve - 103
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 92
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 85
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 81
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 72
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 70
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 64
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 64
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 63
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 52
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 50
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 50
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 48
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 42
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 42
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 39
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 30
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 26
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 24
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:22 pm Temat postu: |
|
|
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words
startowała w 8 edycjach
dotychczasowe pozycje: 25, 11, 14, 10, 22, 18, 1, 17.
w tabeli wszech czasów: 29. miejsce
w rankingu kroczącym: 15. miejsce
12p. – 25 (lemur)
10p. – 14 (fenderek)
08p. – 15 (faraday)
07p. – 18 (whoatemydinner)
06p. – 09 (oberstprymas)
05p. – 27 (kater)
04p. – 11 (atrus)
03p. – 28 (anunaki)
02p. – 19 (anet)
01p. – 01 (maciej)
rezerwa: 37, 20, 30, 36, 06, 13.
tabela 34/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 145
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 121
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 104
37. xavi – Dream Theater – Eve - 103
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 93
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 85
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 85
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 76
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 72
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 70
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 64
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 63
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 62
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 62
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 57
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 51
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 50
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 48
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 45
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 42
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 39
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 32
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 32
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 30
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:26 pm Temat postu: |
|
|
musze robic napięcie na prącie
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child
startował we wszystkich 17 edycjach
dotychczasowe pozycje: 15, 5, 10, 28, 16, 17, 16, 1, 11, 3, 30, 19, 16, 10, 4, 30, 5.
w tabeli wszech czasów: 6. miejsce
w rankingu kroczącym: 4. miejsce
12p. – 10 (gosiak)
10p. – 05 (subrosa)
08p. – 37 (xavi)
07p. – 16 (irminella)
06p. – 30 (lookaug)
05p. – 36 (nathalie)
04p. – 07 (wiciu)
03p. – 21 (krzysiek)
02p. – 03 (paolo)
01p. – 19 (anet)
rezerwa: 01, 24, 22, 23, 31.
Numer 1 właściwie od momentu w którym się zorientowałem co to za zespół, miał niemal gwarantowane punkty. Fakt, że ta edycja jest po prostu słaba od razu wywindował go wysoko. Bardzo dobry kawał grania. Spokojny, subtelny, melodyjny. Idealnie wpasował się w nadchodzącą jesień. Od 1:50 utwór przechodzi na zupełnie inny poziom. Niewiele zespołów ma taki kawałek. Oni mają takich co najmniej kilkanaście. Pendragon miecie zupełnie przez swoją gitarę, która tu jest lekko schowana. Kocham miłością niesamowitą. Choć dopiero ta qw kazała mi się bliżej przyglądnąć temu utworowi. Wywindowała go wysoko
Numeru 2 nie znałem, ale ten wokal kobiecy. Przepiękny. Tak, znów użyję tego słowa. Absolutnie subtelny. Linia wokalna i melodia wspaniale ze sobą współgrają. Właściwie całą jego długość jest nad wyraz miło. Podoba mi się bardzo. I choćby dla tego utworu warto było brać udział w tej edycji. Niechby na każdą edycję przypadał jeden utwór, który tak bardzo mi się spodoba. Wrzucancie. Dziękuję!!
Numer 3 nie znałem i poczułem szok gdy dowiedziałem się co to jest. To oni potrafią tak grać? Ale tak. Jakby wsłuchać się w te początkowe klawisze to coś jest na rzeczy. Jakieś echa innych utworów. Choć niewielkie. Bardzo spokojne i z wyczuciem. Bardzo mi się podoba
Numer 4 Znów instrumental (co świadczy o poziomie edycji) i znów jest pięknie. Trochę bardziej żywy, ale dalej fascynujący. Taka retrospekcja z "żywych" lat dzieciństwa.
Numer 5 Właściwie od początku było wiadome kto za tym stoi. Co prawda z bardziej znanej płyty ja bym wybrał jakiś utwór, ale ten też jest reprezentatywny dla tego za czym stoi nazwa tego zespołu. Te ich wokalizy bez sensu są słodkie i pełne niewymuszonego piękna. Konwencja bycia dzieckiem i wyrażania tych "myśli" jest po prostu fenomenalna. Uwielbiam ich gdy mam na coś takiego humor, a teraz właśnie coś takiego przeżywam
Numer 6 Wstyd, że nie rozpoznałem. Kajam się i błagam o wybaczenie. Konwencja tego utworu bardzo przypadła mi do gustu i się spodobała. Lubię ten wokal
Numer 7 No i przy mojej znajomości Budki Suflera zgadywałbym, że to ona. Zresztą wokalu nie można pomylić z nikim. Kocham ów wokal a w tym utworze (może niezbyt wybitnym) pięknie się wpasowuje. Właściwie tyle wystarczyło by być tak wysoko.
Numer 8 Tu myślałem, że to jakiś Sabaton czy inny tego typu zespolik. Myliłem się ;p Dość typowe granie, ale ubrane w całkiem przyjemną formę i bardzo przyjemne. Jest patos i wojskowa dokładność. Miłe dla ucha.
Numer 9 To samo co przy numerze 8 z tą różnicą, że tu myślałem o Iron Maiden właśnie. Niech mumin ma swoje punkty. Całe 2 :*
Numer 10 Generalnie nie lubię tego wokalu, ale w tej konwencji fajnie się sprawdza. Dziękuję za uwagę. Pa
tabela 35/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 145
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 122
37. xavi – Dream Theater – Eve - 111
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 109
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 93
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 85
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 85
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 76
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 72
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 70
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 69
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 67
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 65
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 62
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 60
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 57
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 57
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 50
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 49
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 46
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 45
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 32
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 32
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 30
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 24
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:31 pm Temat postu: |
|
|
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King
startowała w 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 9, 15, 9, 10, 24, 28, 32, 3, 27, 13.
w tabeli wszech czasów: 28. miejsce
w rankingu kroczącym: 22. miejsce
12p. – 27 (kater)
10p. – 26 (bebe)
08p. – 19 (anet)
07p. – 25 (lemur)
06p. – 10 (gosiak)
05p. – 23 (incubus)
04p. – 37 (xavi)
03p. – 03 (paolo)
02p. – 31 (arsen)
01p. – 06 (misiu)
rezerwa: 09, 01, 29.
tabela 36/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 157
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 130
37. xavi – Dream Theater – Eve - 115
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 109
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 93
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 85
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 85
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 83
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 75
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 72
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 69
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 68
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 67
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 66
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 62
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 57
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 57
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 51
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 51
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 49
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 46
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 45
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 32
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 32
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 30
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 26
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony
i mamy zwycięski skok na punkty _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Lis 02, 2011 11:34 pm Temat postu: |
|
|
37. xavi – Dream Theater – Eve
startował w 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 7, 14, 1, 1, 21, 7, 19, 23, 18, 13.
w tabeli wszech czasów: 18. miejsce
w rankingu kroczącym: 5. miejsce
12p. – 15 (faraday)
10p. – 27 (kater)
08p. – 19 (anet)
07p. – 23 (incubus)
06p. – 11 (atrus)
05p. – 01 (maciej)
04p. – 26 (bebe)
03p. – 31 (arsen)
02p. – 25 (lemur)
01p. – 05 (subrosa)
rezerwa: 30, 20, 2, 18, 32.
no znowu kontrowersja bo na pierwszym faraday, no ale owy kawałek to moje TOP 30 ever, jedna z najlepszych końcówek w historii muzyki, największy fail w historii QW i jedna z najsubtelniejszych rzeczy jakie słyszałem. Polecam kiedyś dać więcej szans bo mnie też wkręciła dopiero za którymś razem, ale jak już łapnie to apokalipsa. Jedna z najlepszych rzeczy alternatywnych jakie powstały, historia zespołu Slint też jest z lekka ciekawa. Potem epicki Tool, który nie wkręcił mnie tak jak niektóre rzeczy z Lateralusa (brakuje mi choćby pierdolnięcia typu z Grunge), no ale tu o inny klimat trochę chodzi. Wielka rzecz. Następnie niesamowicie wkręcają 19-stka, ciekawe czy znam wykonawcę, ogólnie buja jak nie wiem, a jeszcze muzycznie świetnie. Potem trzeba jakoś uczcić nowy album Wilsona, który mu po prostu siadł. Komeda, który też zgarnie zdecydowanie za mało, ja bym też wyciął być może niektóre fragmenty i ogólnie dał Kattornę, no ale niektóre fragmenty to kosmos przeca. Klasyka klasyki za 4p. bo to zna każdy, choć tak, ja też nie znam zapewne wykonawcy. Bowie ze średnim jak na siebie kawałkiem, ale co klasa to klasa. Bujające 31, epickie 25 i Enya na ostatkach, trochę odstają dla mnie, albo do 25-tki jeszcze nie dojrzałem, możliwe.
tabela 37/39
27. kater – Tool – 10,000 Days (Wings pt 2) - 167
19. anet – Wishbone Ash – Sometime World - 138
37. xavi – Dream Theater – Eve - 115
36. nathalie – Rainbow – The Temple Of The King - 109
01. maciej - Mozart - Symphony No.25 in G minor (I.Allegro) - 98
11. atrus – Krzysztof Komeda – Astigmatic - 91
20. bizon – Black Bonzo – Sound Of The Apocalypse - 85
25. lemur – Gintrowski, Kaczmarski, Łapiński – Epitafium... - 85
23. incubus – Steven Wilson – Postcard - 82
22. mustapha – Kansas – Hopelessly Human - 72
16. irminella – The Corrs – Silver Strand - 69
03. paolo – Iron Maiden – The Longest Day - 68
21. krzysiekp – Slough Feg – Ape Uprising - 67
10. gosiak – Pendragon – Your Black Heart - 66
14. fenderek – Héroes Del Silencio – Entre dos Tierras - 62
18. whoatemydinner – Mike Oldfield – Orabidoo - 57
30. lookaug – Cocteau Twins – Serpentskirt - 57
26. bebe – David Bowie – Word On a Wing - 55
06. misiu – Galahad – Sidewinder - 51
05. subrosa – Sarah McLachlan – I Love You - 50
07. wiciu – Krzysztof Cugowski – Demony Wojny - 46
28. anunaki – Banco De Gaia – Last Train To Lhasa - 45
24. agusiaa – Camel – Lies - 44
15. faraday – Slint – Good Morning, Captain - 44
02. grandville – Chroma Key – When You Drive - 41
13. tasior – Frankie Goes To Hollywood – Welcome... - 41
32. mefju – Eric Carmen – Sunrise - 40
39. punkadiddle – Pekka Pohjola – Matemaatikon Lentonäytös - 33
09. oberstprymas – Louis Jordan - You Run Your Mouth... - 32
34. lily – The Byrds – Thoughts and Words - 30
31. arsen – Leafblade – The Roots and the Stones - 29
35. wasdfg7 – Emilíana Torrini – Honeymoon Child - 19
33. mumin – Hunter – Kiedy Umieram - 17
04. daga – Estrella Morente – En Lo Alto Del Cerro (Tangos) - 13
08. ytron – Nightwish – The Pharaoh Sails To Orion - 13
12. gnietek – Ludzie Smutni – Czas Na Obiad - 12
17. innuendo – Wyclef Jean feat.Shakira – King & Queen - 3
29. ziutek – Pröwler – Zielony
38. shamar – Funkadelic – Maggot Brain
startował w 15 edycjach
dotychczasowe pozycje: 26, 10, 21, 13, 23, 8, 4, 28, 23, 2, 7, 31, 7, 4, 4.
w tabeli wszech czasów: 10. miejsce
w rankingu kroczącym: 6. miejsce
dysbanifikacja
tabela 38/39
bez zmian _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|