| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Czy chcesz kolejnej (majowej) edycji QueenWizji? |
| tak |
|
56% |
[ 13 ] |
| nie |
|
43% |
[ 10 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 23 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 9:49 pm Temat postu: |
|
|
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith
startował we wszystkich 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 8, 2, 3, 7, 1, 7, 1, 8, 5, 21, 13, 3, 18, 9, 10, 17.
w tabeli wszech czasów: 1. miejsce
w rankingu kroczacym: 1. miejsce
12p. – 14 (nar)
10p. – 21 (lookaug)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 22 (bizon)
06p. – 13 (maciej)
05p. – 05 (lily)
04p. – 18 (wasdfg7)
03p. – 03 (anunaki)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 11 (faraday)
rezerwa: 17, 15.
No więc pełna pula dla przewspaniałej Anathemy z jak na razie ostatniej wartej uwagi ich płyty, niezwykle szlachetnego krążka... ten kawałek powinienem ja dać, tak bardzo jest mój. Te rwane frazy zwrotki, piękny refren, wspaniale przenikające się głosy w refrenie, ten mocny riff zmieniający całą dynamikę i te orientalizujące gitary krążące nad tym wszystkim... cudo w każdym calu. Teksty że w tej edycji nie ma komu dać 12 mogę tylko wytłumaczyć absolutną głuchotą
16 Horsepower to zespół z którym flirtuję od dawna i nawet jak mówiłem wcześniej myślałem żeby coś ich dać w tej zabawie. Kapitalny klimat toto ma, fantastyczna dynamika, niesamowicie wkręca ten motyw harmoszki... rzecz wystarczająco awangardowa, żeby docenić z artystycznego punktu widzenia i wystarczająco komercyjna (czy tam przystępna) żeby porwać od właściwie pierwszego przesłuchania. To mamy już dwie rzeczy zasługujące na 12...
8 punktów dla utworu który mnie naprawdę niespodziewanie porwał. Kapitalne jest to połączenie zimnego trip hopu z pełnym feelingu soulem. Rewelacyjna rzecz i w ten sposób mam już trzeci utwór, któremu chciałbym dać 12 punktów. Gdzie wyście je trzymali przy poprzednich edycjach?
Tylko 7 punktów dla Lunatic Soul tylko pokazuje jak mocna była tym razem rywalizacja. Przepiękna rzecz, bardzo intymna, wspaniale się rozwija, wspaniale płynie... niesamowicie hipnotyczna...
6 punktów dla Jethro Tull brzmiących jak Dire Straits, no ale... ja lubię Dire Straits Nie no, wspaniały kawałek. Dużo się w nim dzieje, wszystko w nim poukładane i... mam słabość do rzeczy które są równocześnie skomplikowane i przystępnie nagrane- to w sumie trudniejsze niż cokolwiek innego jeśli chopdzi o konstrukcję utworu...
5 punktów (tylko! naprawdę chciałbym więcej, było dać we wcześniejszych edycjach... ) dla solowego Eda Veddera... przepiękna, szlachetnie (jak tylko on potrafi) zaśpiewana miniaturka...
Jeżeli 5 punktów dla utworu niżej to za mało- to jak nazwać te cztery tutaj? Skandal. Absolutny skandal. Wrzucanta z całego serca przepraszam, wiem że ten kawałek zasługuje na więcej, ale... miał pecha. Doborowe towarzystwo się ten pech nazywa...
Snowy White na gitarze grać potrafi wyjątkowo i przynajmniej tutaj te punkty jakoś tak pasują. Zbyt ejtisowe żeby mieć więcej niż 3... choć jak wchodzi teraz tak gitarka jak słucham to się zastanawiam czy w innych edycjach jednak nie miałby więcej...
Temple of the Dog tylko dwa punkty, co też na pewno chwały mi nie przynosi... nie no, przez iesiące zdarzało mi się rozdawać punkty rzeczom naprawdę przeciętnym ta tutaj opdstawiam szopkę w drugą stronę. Kapitalnie zaśpiewana rzecz (no kurwa ba) i jedynym powodem dla którego nie jest wyżej w tym zestawieniu punktowym jest fakt, że gdzieś mi chyba brakuje większego finału, większego pierdolnięcia...
Wreszcie ostatni punkcik dla Stone Roses. Za solo. Refren ciągle mnie nie przekonuje.
tabela 28/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 107
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 98
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 97
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
12 - shamar – Selah Sue – This world - 64
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 62
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 57
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 55
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 53
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 47
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 47
04 - irminella – Interpol – The Scale - 47
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 45
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 42
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 42
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 38
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 38
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 37
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 35
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 33
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 33
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 14
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 14
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 9:54 pm Temat postu: |
|
|
29 - atrus – Autechre – Eggshell
startował w 13 edycjach
dotychczasowe pozycje: 27, 24, 25, 26, 5, 11, 14, 4, 14, 19, 15, 2, 7.
w tabeli wszech czasów: 15. miejsce
w rankingu kroczącym: 5. miejsce
12p. – 37 (grandville)
10p. – 11 (faraday)
08p. – 21 (lookaug)
07p. – 15 (incubus)
06p. – 30 (lemur)
05p. – 04 (irminella)
04p. – 26 (kater)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 12 (shamar)
01p. – 17 (bebe)
rezerwa: 20, 16, 13, 22.
Kaśka na miejscu pierwszym, bo ja Kaśkę kocham i koniec. A tu jeszcze w takim wydaniu! Nie wiem, jak złym trzeba być człowiekiem, żeby tego nie docenić. Piękna piosenka, doskonale zaśpiewana. Wybór praktycznie dokonał się sam.
Miejsce drugie to Róże - uwielbiam ten kawałek, podobnie jak uwielbiam całą płytę - melodyjne, kolorowe piosenki z mocnymi tekstami. No i da się przy tym tańczyć! Zwrotki nieodparcie kojarzą mi się z China Girl Popa, przez co zestawienie tej ponurej melodii z refrenem wypada jak, no nie wiem, Mikołaj Stawrogin na ecstasy. I to boskie solo. Klasyka.
Nawiedzony kaznodzieja z akordeonem i jego zasłużone osiem punktów. Nieprawdopodobnie klimatyczna rzecz. Obsesyjny riff i gitary zimne jak noc na prerii. Tracę monopol na genialne rzeczy w QW
Tiamat już bardziej floydowy niż metalowy, nie mniej fascynujący. Nie przepadam za wokalem Edlunda, ale za ten klimat bardzo mi odpowiada. Psychodeliczny i mroczny jednocześnie, służy mi to, nie powiem.
Jezus Maryja, tylko 6 punktów dla 30. Zespół ma jednak taką pozycję w historii muzyki, że nie powinien się obrazić. Wydaje się, że takich piosenek nagrano milion - z czego siedemset pięćdziesiąt tysięcy po niej.
Post-post-punk z całą jego ambiwalencją - mieszanką chłodu i emocjonalnych uniesień. Bierze mnie to, co widać wyraźnie po ilości trudnych słów, których używam, żeby to opisać.
Cztery punkty dla nieznanego mi świecidełka, które zaczyna się w Chinach, a kończy w latach '80. Trudno, żeby coś takiego mi się nie spodobało. Urocze.
Maynard na pozycji następnej. Ciężka, bardzo ciężka rzecz, a jednocześnie tak melodyjna i niezwykle emocjonalna. Trzy punkty to mało (chociaż i tak dużo jak na nu-metal, lol), ale ordnung muss sein.
Zwłaszcza, że numer 12 też dostał tyle, co nic. Pamiętając, że ja uwielbiam takie klimaty. Bywa.
No i BeBe na szarym końcu, żeby nie było, że zapomniałem. Lubię ten kawałek, ale zespół ma w dorobku kilka numerów, które biłyby się w tej edycji o podium, a kilka poprzednich wygrałyby od ręki. Ale, nie, BeBe musiał wrzucić to durne Eighties z tym nieszczęsnym riffem. Nic, i tak mi się podoba.
Reszta nieudaczników może mówić o pechu. A nie, jednak nie może, bo w większości przypadków to kawałki, które są przeciętniakami w dorobkach tych wykonawców. Sami jesteście sobie winni, co Was będę przepraszał. Do roboty byście się wzięli, a nie.
ta tabela jest jednak chujowa na maksa ... indeed.
01 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 107
02 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 106
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 97
04 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 72
05 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
06 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 66
07 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 65
08 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 62
09 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
10 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 59
11 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
12 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 57
13 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
14 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 53
15 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
16 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
17 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 47
18 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 46
18 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 46
20 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
20 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 45
22 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 43
23 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 42
24 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 38
24 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 38
26 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 35
27 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
28 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 33
29 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
30 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
31 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 14
31 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 14
33 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
34 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
35 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
36 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
37 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:01 pm Temat postu: |
|
|
Klika
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains
startował we wszystkich 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 7, 27, 17, 15, 15, 20, 11, 26, 12, 20, 16, 8, 1, 20, 9.
w tabeli wszech czasów: 11. miejsce
w rankingu kroczącym: 9. miejsce
12p. – 13 (maciej)
10p. – 11 (faraday)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 15 (incubus)
05p. – 32 (wiciu)
04p. – 20 (gosiak)
03p. – 03 (anunaki)
02p. – 26 (kater)
01p. – 37 (grandville)
rezerwa: 29, 04, 06.
Na początku Jethro zajebiście przebrane za Dire Straits, potem Stone Roses przebrane ze Simona i Garfunkela, na trzecim wszystkie krągłości Adele. Dalej smakowita histeria Horsepower 16, potem trochę bardzo lemurzego mrozu, cudownie pretensjonalny Meat Loaf, fajne smęcenie pedałów z Placebo, a potem urokliwa Królewna Śnieżka. Stawkę zamyka podwójna kobieca elegancja, z tym, że Kate Bush dodaje jeszcze swoją atmosferyczność.
W rezerwie elektronika, pozytywnie przeciętny Interpol i Sufjan Stevens, który zaczyna się robić ok, ale jeszcze na swą kolej musi poczekać.
Taka sobie ta edycja.
tabela 30/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 119
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 113
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 97
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 82
12 - shamar – Selah Sue – This world - 74
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 68
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 65
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 60
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 57
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 53
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 52
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 48
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 46
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 45
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 43
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 41
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 38
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 35
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 33
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 14
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 14
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:03 pm Temat postu: |
|
|
31 - misiu – Cynthesis – Incision
startował we wszystkich 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 10, 19, 7, 2, 2, 18, 14, 26, 16, 22, 6, 4, 4, 26, 8, 20.
w tabeli wszech czasów: 5. miejsce
w rankingu kroczącym: 11. miejsce
12p. – 22 (bizon)
10p. – 24 (krzysiekp)
08p. – 14 (nar)
07p. – 29 (atrus)
06p. – 23 (mandey)
05p. – 26 (kater)
04p. – 25 (paolo)
03p. – 20 (gosiak)
02p. – 37 (grandville)
01p. – 13 (maciej)*
rezerwa: 03, 18, 08, 02, 12, 06.
tabela 31/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 120
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 113
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 105
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 82
12 - shamar – Selah Sue – This world - 74
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 68
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 65
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 65
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 63
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 53
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 52
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 45
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 43
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 41
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 33
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 14
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:08 pm Temat postu: |
|
|
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive
startował w 3 edycjach
dotychczasowe pozycje: 17, 36, 10.
w tabeli wszech czasów: 48.
w rankingu kroczącym: 39. miejsce
12p. – 23 (mandey)
10p. – 33 (agusiaa)
08p. – 15 (incubus)
07p. – 01 (innuendo)
06p. – 31 (misiu)
05p. – 03 (anunaki)
04p. – 30 (lemur)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 26 (anet)
rezerwa: 14, 34.
tabela 32/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 120
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 113
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 105
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 82
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 75
12 - shamar – Selah Sue – This world - 74
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 68
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 65
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 54
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 52
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 51
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 48
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 47
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 45
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 43
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 21
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:11 pm Temat postu: |
|
|
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej
startowała w 4 edycjach
dotychczasowe pozycje: 11, 19, 17, 26.
w tabeli wszech czasów: 42. miejsce
w rankingu kroczącym: 37. miejsce
12p. – 13 (maciej)
10p. – 07 (mustapha)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 08 (punkadiddle)
05p. – 18 (wasdfg7)
04p. – 22 (bizon)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 03 (anunaki)
01p. – 24 (krzysiekp)*
rezerwa: 27, 04.
13 – bo wspaniała to rzecz, zdecydowanie wybijająca się na tle całej edycji. Początek na klawiszach z dodatkiem jakichś fujarek czy tam fletów, facet śpiewa przy akompaniamencie gitary akustycznej, potem się wszystko rozwija instrumentalnie, dochodzą skrzypce – oj zresztą, czego tam nie ma Cudowna melodia, świetna część instrumentalna i w ogóle muszę się wziąć porządnie za Jethro Tull, bo słuchałam pobieżnie, ale zdecydowanie pasują mi te klimaty
07 – cudowny utwór ze świetnie wyśpiewanym przejmującym tekstem, piękne klawisze i harmonijka. Co tu dużo pisać, pokochałam od pierwszego odsłuchu.
12 – piosenka z reklamy niby i pewnie nikt by o niej nie słyszał, gdyby nie to. A szkoda by było, bo to fajna rzecz. Świetny, rytmicznie pulsujący bas (kocham bas, już nie raz to pisałam), ciekawy wokal, a do tego dęciaki sprawiają, że powiewa trochę jakimiś klimatami retro, choć całość brzmi nowocześnie i świeżo.
21 – bo zajebisty jest ten akordeon. Niby cały czas to samo leci, ale ma jakąś magię, wkręca niesamowicie i uzależnia Nie chciało wyjść z głowy, stąd takie wysokie miejsce.
08 – tu z kolei powiewa starymi klimatami, jakimiś latami 70-tymi. Ni to ballada, ni nie wiadomo co, ale pięknie brzmi przez folkowe ozdobniki, smyczki, gitarę akustyczną i uwielbiany przeze mnie bas. Zdecydowanie jeden z tych kawałków, które natychmiast zapamiętałam
18 – no nie mogłam obok tego przejść obojętnie. Kawał porządnego proga, dobra robota na klawiszach, choć gitarowego szaleństwa też nie brakuje. Urzekła mnie głównie część od 6 minuty z hakiem – piękna melodia z gitarą w tle. Bardzo ciekawa propozycja to była, nie mogłam pominąć.
22 – też zapadło w pamięć, niby nie moje klimaty, ale intrygujący wstęp zachęcał do dalszego słuchania, a dalej było coraz ciekawiej i coraz bardziej klimatycznie, więc witamy w dziesiątce
28 – wcześniej napisałam, że to takie ciężkie granie bez jaj, ale coś tu jednak potem chwyciło Całkiem przyzwoicie zagrane i zaśpiewane, jest jakaś moc, także na końcówkę listy wcisnęłam
03 – i na zamknięcie wybrałam sobie taki spokojny, przyzwoity, przyjemnie bujający kawałek. Punkt za cudowną gitarę w solówce i ogólnie za pozytywne wrażenia ze słuchania
Rezerwa:
24 – bardzo chciałam upchnąć w 10-ce, ale nie umiałam wyeliminować niczego, aby zrobić mu miejsce, jednakowoż doceniam kawałek, stąd jest na liście rezerw jako pierwszy
27 –początkowo raczej obojętnie go potraktowałam, ale potem przy kolejnych odsłuchach do mnie trafił. Fajny saksofon i ogólnie przyjemnie mi się tego słuchało.
04 – chciałam wyróżnić za fajny riff, ale brakło czegoś więcej, by było wyżej
tabela 33/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 132
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 120
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 105
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 82
12 - shamar – Selah Sue – This world - 82
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 75
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 72
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 69
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 58
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 55
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 54
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 52
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 51
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 48
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 47
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 43
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 21
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:15 pm Temat postu: |
|
|
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline
startował w 10 edycjach
dotychczasowe pozycje: 23, 18, 19, 33, 32, 29, 33, 30, 12, 23.
w tabeli wszech czasów: 35. miejsce
w rankingu kroczącym: 30. miejsce
12p. – 23 (mandey)
10p. – 17 (bebe)
08p. – 26 (kater)
07p. – 12 (shamar)
06p. – 14 (nar)
05p. – 18 (wasdfg7)
04p. – 01 (innuendo)
03p. – 24 (krzysiek)
02p. – 19 (whoatemydinner)
01p. – 07 (mustapha)*
rezerwa: 06, 29, 20, 27, 25, 32, 33, 28, 35, 37, 38, 02.
Miałem spore problemy co do pierwszej trójki, bo każdy z tych utworów powinien być na pierwszym miejscu.
23 - no daję dwunachę za ten teatralny, ejtisowy patos z jakimiś tam disney'owskimi motywami.
17 - bo to ma pałer i kopa. Nie potrafię przestać tego słuchać. xD
26 - bo czuć w tych tekstach, muzyce i nastroju pewien patos... (choć początkowe kilka dźwięków raczej niczego takiego nie zapowiada) pewien melancholijny patos w którym mam ochotę się zanurzyć i posmucić trochę... są emocje, oj są... i właśnie z ich powodu muszę dać ten utwór trochę niżej bo na takie stricte emocjonalne rzeczy no ja nie zawsze mam odpowiedni nastrój. To tak jak z Queenowym "Innuendo". Wielbię ten album ale nie wracam zbyt często bo nie zawsze jestem w stanie się emocjonalnie nastawić.
12 - to Amy Winehouse, tak? Nawet jeśli nie, to i tak daję punkty. Kawałek łatwo wpada w ucho, mam też dziwne wrażenie, że jest ostatnio lansowany w mediach(albo jakiś podobny do niego, sam już nie wiem, nie śledzę tego specjalnie). No i kojarzy mi się z dobrym żarciem! Oj potrafi ta muza pobudzić apetyt, potrafi! xD
14 - miało tego nie być, bo początkowo temu kawałkowi niebieski, jednakże ta przestrzeń w tych instrumentach totalnie mną zawładnęła i poczułem się jakbym obcował z jakimś alternatywnym Pink Floydem!
18 - j.w.
01 - no niech już ma Collins te punkciory. Słitaśne i łatwo wpada w ucho, no a poza tym nie oszukujmy się, lubię jego głos i tyle.
24 - hindu-afrykańskie camelowo-crimsonowate klimaty też jak najbardziej doceniam.
19 - bo kitajce są po prostu śmieszne i tyle.
Rezerw nie będę komentował z wyjątkiem pozycji która znalazła się u mnie najbliżej - ano dałem ją po prostu bo to Ozzy (w tym momencie padłem na ryj – przyp. biz). Ale to nie jest szczyt jego możliwości dlatego nie daję go na listę główną.
Podsumowując: ta edycja to jak dla mnie TOP 5 wszystkich dotychczasowych(licząc oczywiście tylko te w których brałem udział). A już miałem się z niej wycofać. <ech, Mefju>
tabela 34/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 132
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 120
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 111
12 - shamar – Selah Sue – This world - 89
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 87
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 82
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 77
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 69
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 59
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 55
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 52
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 51
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 49
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 48
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 47
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 44
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 43
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 25
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 9
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:19 pm Temat postu: |
|
|
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen
startował w 11 edycjach
dotychczasowe pozycje: 25, 28, 30, 21, 21, 24, 24, 7, 33, 20, 30.
w tabeli wszech czasów: 33. miejsce
w rankingu kroczącym: 33. miejsce
12p. – 18 (wasdfg7)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 30 (lemur)
07p. – 32 (wiciu)
06p. – 11 (faraday)
05p. – 08 (punkadiddle)
04p. – 10 (mumin)
03p. – 09 (oberstprymas)
02p. – 17 (bebe)
01p. – 19 (whoatemydinner)*
rezerwa: 24, 33, 23, 27, 29.
18 - po prostu fajny utwór instrumentalny zagrany z pasją, no i nie zabrakło pomysłów na wypełnienie 10 minut
13 - kolejny, choć zupełnie inny dobry pomysł na wypełnienie 10 minut - powiedział Gnietek, który nie lubi Dire Straits
30 - słucham muzyki rozrywkowej dla rozrywki, a przecież ten utwór - co tam, że głębi tu nie ma żadnej - służy rozrywce wręcz idealnie; to jest wręcz wesołość doskonała zamieniona w dźwięk
32 - o, tu nie tylko nie ma głębi, ale jest jeszcze kicz; ale ludzie, przecież ten utwór aż prosi: poczuj mnie!
11 - znów coś innego, kawałek do pobujania się; przy tym ciekawy rytm i pewien niepokój w melodii
8 - tęskna melodia, ale do tego mocny śpiew - i tym razem jest klimat; rytm nie mniej interesujący niż poprzednio
10 - dobra, tym razem przyznaję: to jest kiepskie, naiwne i przesadzone; tyle, że ja nie potrafię wziąć tego na serio (choć wiem, że twórcy mieli intencję nagrania piosenki na serio), a przy tym kawałku można fajnie się powygłupiać, jeśli bierze go się z przymrużeniem oka; innymi słowy - nie powinienem dawać punktów, ale sam przed sobą muszę przyznać, że słucham tego częściej niż większości kawałków z tej edycji i mam z tego radochę
9 - jakoś świadomość faktu, że jest tysiąc podobnych utworów (powtarzający się zarzut) nie zabiera mi przyjemności ze słuchania ; pogować też lubię
17 - a teraz coś na serio radio friendly
tabela 35/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 142
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 120
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 111
12 - shamar – Selah Sue – This world - 89
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 89
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 88
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 87
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 69
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 60
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 59
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 59
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 55
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 51
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 49
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 48
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 43
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 25
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 10
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 7 _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:22 pm Temat postu: |
|
|
36 - zinger – Triumvirat – The March to the Eternal City
startował w 4 edycjach
dotychczasowe pozycje: 14, 20, 23, 15.
w tabeli wszech czasów: 44. miejsce
w rankingu kroczącym: 41. miejsce
dyskwalifikacja... po raz czwarty (a powinna być po raz piąty). myśle, że czas już podziękować zingerowi za udział w zabawie.
tabela 36/38
bez zmian _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:25 pm Temat postu: |
|
|
37 - grandville – Kate Bush – Moving
startował we wszystkich 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 3, 8, 12, 9, 4, 4, 21, 19,15, 17, 23, 26, 1, 12, 32, 22.
w tabeli wszech czasów: 6. miejsce
w rankingu kroczącym: 15. miejsce
12p. – 14 (nar)
10p. – 12 (shamar)
08p. – 31 (misiu)
07p. – 03 (anunaki)
06p. – 13 (maciej)
05p. – 33 (agusiaa)
04p. – 02 (nathalie)
03p. – 16 (ytron)
02p. – 01 (innuendo)
01p. – 22 (bizon)*
rezerwa: 06.
tabela 37/38
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 148
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 123
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 120
12 - shamar – Selah Sue – This world - 99
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 89
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 88
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 87
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 70
37 - grandville – Kate Bush – Moving - 62
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 62
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 62
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 60
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 59
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 59
31 - misiu – Cynthesis – Incision - 59
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 55
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 55
04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 49
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 48
17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 46
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - atrus – Autechre – Eggshell - 45
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 27
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 20
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 17
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 10
27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 7
no to już jedna rzecz jest jasna mamy zwycięzcę! _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 10:30 pm Temat postu: |
|
|
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real (Next Time You Stab Me In The Back)
startowała we wszystkich 16 edycjach
dotychczasowe pozycje: 7, 20, 21, 26, 4, 24, 18, 17, 8, 19, 35, 28, 30, 6, 26, 29.
w tabeli wszech czasów: 16. miejsce
w rankingu kroczącym: 24. miejsce
12p. – 08 (punkadiddle)
10p. – 06 (xavi)
08p. – 21 (lookaug)
07p. – 37 (grandville)
06p. – 04 (irminella)
05p. – 31 (misiu)
04p. – 29 (atrus)
03p. – 02 (nathalie)
02p. – 13 (maciej)
01p. – 23 (mandey)*
rezerwa: 26.
Preeliminacje przeszły kawałki:
2,4,5,6,7,8,11,13,14,15,18,21,23,24,26,27,28,29,31,32,33,35,37 – 23 kawałki z 38 czyli 13 plus mój… były kiepe
12p – 8 – zakochałam się w tym kawałku w pewnym momencie kiedy pisząc artykuły do Zina… musiałam się oderwać… wokal jest bełkotliwie wnerwiający ale ta gitara… klasyk.. i flecik jej towarzszący pełnia magia… „See the snow falling on the ground. days of old , oh so cold” prawidzie jesienny kawałek… nie no ja chyba lubię taką muzę… niech mi ktoś podeśle więcej takich kawałków… typ: atrus
10p –6 – tak tak… ale w tej edycji doceniam melodyjne, wpadające w ucho rzeczy… facet ma wokal jak eunuch ale olewam to chórki mnie przekonały i rozkochały… przecie o plusach musze pisać skoro tyle punktów daję… typ: Fenderek dla zmyły?
8 – 21 – nie no harmoszka… to ma jakieś apokaliptyczne klimaty… i znowu wokal to nie jest tu plus… czy trzeba wokalizy Fredkowe śpiewać… typ: Bebe lub kater
7 – 37 – babuszki niech Kate ma… trzeba kobietę docenić… ale fajna piosenka.. i znowu wokal albo się lubi albo nienawidzi… taki damski AC/DC typ: Gosiak
6 – 4 dobra młodzi niech też coś dostaną… po prostu ta przygrywka gitarowa mnie zahipnotyzowała ale nie oszukujmy się nie jest to mega ambitne jak na QW typ: Lemurek
5 – 31 – coś mocniejszego doceniam również… Bizon? Daje to niezłego kompa, wokal pierwszy punktujący który ma POWER ale perkusja dla mnie wyrabista
3- 29 – elektronika Wielki Elekctronic się kłania… Jarry to to nie są czy inne takie… ale do Tesco od razu?! typ: misiu
2 – 2 coś mocniejszego znowu… i gitary nie byle jakie… jak się uprze to wokal tez doceniam typ: Gosia lub Maciej
1 – 13 a ci oszukani Dire S jak napisał chyba Lemur… kiedyś już im dałam punkty to i teraz też typ: Mefju
Rezerwa:
23 – Prince tylko rezerwa bo ten wokal… litości Late przy nim to pikuś
27 – staro brzmi i daje jako ostatek bo za wolne tempo…
Ja dałam takowy kawałek mięsa Meat Loafa aby sprawdzić ile osób pozna się na gitarach tj. Briana i Vaia… no i chórki Justina Hawkinsa no i ogólnie zajebiście wpadająca w ucho piosenka i ten refren… ale patos to kicz jak zawsze
TABELA KOŃCOWA QUEENWIZJI XVII – WRZESIEŃ 2011 – FENDEREK AND THE MUMINOS
01 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 150
02 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 128
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 123
04 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 99
05 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 89
06 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 88
06 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 88
08 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
09 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 72
10 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
11 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 70
12 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 69
13 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 65
13 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 65
15 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 64
16 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 62
17 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
18 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 59
18 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 59
20 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 58
21 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 55
21 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 55
23 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
23 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 49
23 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 49
26 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 48
27 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 46
28 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 27
30 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 20
31 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
32 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 17
33 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
34 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
35 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 10
36 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
37 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 7
dsq - 36 - zinger – Triumvirat – The March to the Eternal City
- najczęściej na listach pojawiał się utwór: 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest – 21 razy;
- na przeciwnym biegunie: 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen i 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls – po 2 razy;
- różnych utworów na pierwszych miejscach list: 22;
- najczęściej na miejscu pierwszym: 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold – 4 razy;
- najwyżej sklasyfikowany utwór bez ‘maksa’: 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith – 10. miejsce;
- najniżej sklasyfikowany kawałek z ‘maksem’: 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real – 28. miejsce;
gdyby kózka nie skakała... – czyli liczba punktów (w kolejności od największej), jaką zdobyłyby zdyskwalifikowane kawałki (oczywiście reszta punktów rozłożyłaby sie nieco inaczej, niż w powyższych wynikach): a dupa, nie wysłał listy, to niech sie teraz zastanawia, ile mógł dostać punktów...
kto na kogo glosowal – wersja 1:
i wersja 2:
TABELA WSZECH CZASÓW PO XVII EDYCJACH
01. Fenderek – 1445 (=)
02. Maciej – 1296 (=)
03. NAR – 1230 (=)
04. Bizon – 1170 (=)
05. Misiu – 1156 (=)
06. Wasdfg7 – 1150 (+1)
07. Grandville – 1139 (-1)
08. Incubus – 1055 (+1) [2 dsq]
09. Mumin_king – 1027 (-1)
10. Shamar – 1007 (+2) [1 dsq]
11. Kater – 998 (-1)
12. Lemur – 988 (-1)
13. Lookaug – 940 (+1)
14. Mustapha91 – 919 (-1)
15. Atrus – 842 (=)
16. Daga – 773 (=)
17. KrzysiekP – 771 (=)
18. Xavi – 737 (=)
19. Irminella – 728 (=)
20. Anunaki – 687 (+2)
20. Mandey – 687 (+4)
22. Gosiakn – 683 (+1)
23. Innuendo0 – 675 (-3)
24. Ziutek98 – 619 (-1) [1 dsq]
25. Arquest – 577 (=)
26. Ytron – 576 (+1)
27. Shoryuken – 575 (-1)
28. Nathalie – 568 (=)
29. Lily of the valley – 530 (=)
30. Faraday – 511 (=)
31. Punkadiddle – 489 (=) [1 dsq]
32. Bebe – 442 (=)
33. Gnietek – 349 (=)
34. Mefju – 345 (+1)
35. Subrosa – 336 (-1)
36. Mike – 275 (=) [1 dsq]
37. agusiaa_w – 251 (+5)
38. Tralisław – 248 (-1) [1 dsq]
39. Anet – 236 (-1)
40. Dajanek – 222 (-1) [1 dsq]
41. Aaricia – 221 (-1) [1 dsq]
42. tasior – 207 (-1)
43. Michalzbiku95 – 197 (=) [1 dsq]
44. Zinger menu – 195 (=) [4 dsq]
45. Wiciu – 181 (+3)
46. Emek – 164 (-1) [1 dsq]
47. Cinas91 – 157 (-1)
48. Pietras – 124 (-1)
49. Aia – 97 (=)
50. Majkel – 87 (=)
51. Oberstprymas – 42 (=)
52. Wz. – 33 (=)
53. Paolo – 29 (+1)
54. Whoatemydinner – 22 (-1)
RANKING KROCZĄCY Z EDYCJI VIII – XVII
01. Maciej – 848 (+2)
02. Lookaug – 765 (=)
03. Atrus – 756 (+2)
04. Wasdfg7 – 755 (=)
05. Xavi – 737 (+2)
06. Shamar – 735 (+2)
07. Fenderek – 723 (-6)
08. Anunaki – 687 (+2)
09. Bizon – 682 (-3)
10. NAR – 661 (+2)
11. Lemur – 653 (-2)
12. Misiu – 636 (-1)
13. Kater – 596 (=)
14. Grandville – 563 (+1)
15. Lily of the valley – 530 (+4)
16. Mumin_king – 525 (-2)
17. Incubus – 511 (=)
17. Faraday – 511 (+
19. Punkadiddle – 461 (+7)
20. Ytron – 457 (-4)
21. Irminella – 446 (-3)
22. Nathalie – 444 (+1)
23. Bebe – 442 (-4)
24. Daga – 435 (=)
25. Mustapha91 – 430 (-5)
26. Mandey – 419 (+2)
27. Gosiakn – 398 (+2)
28. Innuendo0 – 382 (-7)
29. Ziutek98 – 379 (-7)
30. KrzysiekP – 377 (+1)
31. Mefju – 315 (-1)
32. agusiaa_w – 251 (+5)
33. Gnietek – 245 (=)
34. Arquest – 240 (-2)
35. Anet – 236 (=)
36. tasior – 207 (=)
37. Subrosa – 198 (-1)
38. Wiciu – 181 (-1)
39. Shoryuken – 156 (-5)
40. Aia – 97 (=)
41. Zinger menu – 93 (=)
42. Oberstprymas – 42 (=)
43. Paolo – 29 (+1)
44. Whoatemydinner – 22 (-1)
TABELA WEDŁUG ŚREDNIEJ PUNKTÓW PO XVII EDYCJACH
01. Dajanek - 111
02. Majkel - 87
03. Anunaki - 85,875
04. Fenderek - 85
05. Lookaug - 78,333
06. NAR - 76,875
07. Maciej - 76,235
08. Incubus - 75,357
09. Xavi - 73,7
10. Bizon - 68,823
11. Mike - 68,75
12. Misiu - 68
13. Wasdfg7 - 67,647
14. Shamar - 67,133
15. Grandville - 66,47
16. Lily of the valley - 66,25
17. Faraday - 63,875
18. Bebe - 63,143
19. Mandey - 62,454
20. Punkadiddle - 61,125
21. Mumin_king - 60,412
22. Atrus - 60,143
23. KrzysiekP - 59,308
24. Anet - 59
25. Kater - 58,706
26. Lemur - 58,118
27. Shoryuken - 57,5
28. Mustapha91 - 57,437
29. Nathalie - 56,8
30. agusiaa_w - 50,2
31. Zinger menu - 48,75
32. Irminella - 48,533
33. Aia - 48,5
34. Subrosa - 48
35. Ytron - 47,666
36. Daga - 45,47
37. Wiciu - 45,25
38. Ziutek98 - 44,214
39. Aaricia - 44,2
40. Gosiakn - 42,687
41. tasior - 41,4
42. Tralisław - 41,333
42. Pietras - 41,333
44. Innuendo0 - 39,706
45. Michalzbiku95 - 39,4
46. Cinas91 - 39,25
47. Arquest - 36,1
48. Wz. - 33
49. Emek - 32,8
50. Mefju - 31,364
51. Gnietek - 29,083
52. Oberstprymas - 21
53. Paolo - 14,5
54. Whoatemydinner - 11
gratulacje dla Macieja za jego pierwsze w historii queenwizji zwycięstwo. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Sob Sty 14, 2012 2:25 am, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 11:25 pm Temat postu: |
|
|
wersja mini, czesc 1.
QUEENWIZJA XVII WRZESIEŃ 2011 – FENDEREK AND THE MUMINOS
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise
04 - irminella – Interpol – The Scale
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls
10 - mumin_king – Stare Dobre Małżeństwo – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani?
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone
12 - shamar – Selah Sue – This world
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie
17 - bebe – Killing Joke – Eighties
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch
27 - anet – Gnidrolog – Ship
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith
29 - atrus – Autechre – Eggshell
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains
31 - misiu – Cynthesis – Incision
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen
36 - zinger – Triumvirat – The March to the Eternal City – dsq.
37 - grandville – Kate Bush – Moving
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real (Next Time You Stab Me In The Back)
Zastygnięty w Bluesie
01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon
12p. – 02 (nathalie)
10p. – 18 (wasdfg7)
08p. – 04 (irminella)
07p. – 13 (maciej)
06p. – 35 (gnietek)
05p. – 15 (incubus)
04p. – 28 (fenderek)
03p. – 30 (lemur)
02p. – 03 (anunaki)
01p. – 11 (faraday)
rezerwa: 17, 23, 12.
02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools
12p. – 17 (bebe)
10p. – 30 (lemur)
08p. – 28 (wasdfg7)
07p. – 38 (daga)
06p. – 35 (gnietek)
05p. – 21 (lookaug)
04p. – 15 (incubus)
03p. – 06 (xavi)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 01 (innuendo)
rezerwa: 05, 08, 09, 13, 14, 29, 31, 20, 34, 35, 37.
03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise
12p. – 18 (wasdfg7)
10p. – 31 (misiu)
08p. – 37 (grandville)
07p. – 02 (nathalie)
06p. – 07 (mustapha)
05p. – 13 (maciej)
04p. – 22 (bizon)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 05 (lily)
01p. – 12 (shamar)
rezerwa: 15, 21, 08.
04 - irminella – Interpol – The Scale
12p. – 23 (mandey)
10p. – 06 (xavi)
08p. – 37 (grandville)
07p. – 08 (punkadiddle)
06p. – 21 (lookaug)
05p. – 02 (nathalie)
04p. – 32 (wiciu)
03p. – 27 (anet)
02p. – 10 (mumin)
01p. – 14 (nar)
rezerwa: 12, 27, 19.
05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights
12p. – 20 (gosiak)
10p. – 04 (irminella)
08p. – 14 (nar)
07p. – 37 (grandville)
06p. – 16 (ytron)
05p. – 15 (incubus)
04p. – 21 (lookaug)
03p. – 07 (mustapha)
02p. – 25 (paolo)
01p. – 10 (mumin)
rezerwa: 29, 11, 17, 26.
06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago
12p. – 20 (gosiak)
10p. – 11 (faraday)
08p. – 14 (nar)
07p. – 22 (bizon)
06p. – 29 (atrus)
05p. – 28 (fenderek)
04p. – 21 (lookaug)
03p. – 34 (mefju)
02p. – 32 (wiciu)
01p. – 37 (grandville)
rezerwa: 30, 10, 13, 07, 04, 33.
07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble
12p. – 22 (bizon)
10p. – 05 (lily)
08p. – 14 (nar)
07p. – 12 (shamar)
06p. – 13 (maciej)
05p. – 21 (lookaug)
04p. – 18 (wasdfg7)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 08 (punkadiddle)
01p. – 15 (incubus)
rezerwa: 37, 33, 24, 26
08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1
12p. – 23 (mandey)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 17 (bebe)
07p. – 22 (bizon)
06p. – 05 (lily)
05p. – 26 (kater)
04p. – 27 (anet)
03p. – 11 (faraday)
02p. – 30 (lemur)
01p. – 37 (grandville)*
rezerwa: wykorzystana powyżej.
09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls
12p. – 12 (shamar)
10p. – 32 (wiciu)
08p. – 21 (lookaug)
07p. – 02 (nathalie)
06p. – 23 (mandey)
05p. – 14 (nar)
04p. – 26 (kater)
03p. – 06 (xavi)
02p. – 34 (mefju)
01p. – 38 (daga)*
rezerwa: 25, 03, 18.
10 - mumin_king – Stare Dobre Małżeństwo – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani?
12p. – 08 (punkadiddle)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 33 (agusiaa)
07p. – 19 (whoatemydinner)
06p. – 38 (daga)
05p. – 03 (anunaki)
04p. – 07 (mustapha)
03p. – 18 (wasdfg7)
02p. – 22 (bizon)
01p. – 17 (bebe)*
rezerwa: 27, 32, 02.
11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone
12p. – 30 (lemur)
10p. – 06 (xavi)
08p. – 29 (atrus)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 14 (ar)
05p. – 20 (gosiak)
04p. – 17 (bebe)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 12 (shamar)
01p. – 37 (grandville)
rezerwa: 04, 32, 34.
tabela zastygnięta w bluesie
01 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 39
02 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 38
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 36
04 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 32
05 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 31
06 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 30
07 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 29
07 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 29
09 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 27
10 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 26
10 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 26
10 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 26
13 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 25
14 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 22
15 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 21
16 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 18
16 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 18
18 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 16
19 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 15
19 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 15
21 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 14
21 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 14
21 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 14
24 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
25 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 10
26 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 9
27 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 8
28 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 7
28 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 7
28 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
31 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 6
32 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 5
33 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 3
34 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 2
35 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 1
36 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls
36 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad
Bizonrock
12 - shamar – Selah Sue – This world
12p. – 31 (misiu)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 38 (daga)
07p. – 26 (kater)
06p. – 03 (anunaki)
05p. – 33 (agusiaa)
04p. – 37 (grandville)
03p. – 23 (mandey)
02p. – 01 (innuendo)
01p. – 25 (paolo)
rezerwa: 18, 28, 32.
13 - maciej – Jethro Tull – Budapest
12p. – 33 (agusiaa)
10p. – 15 (incubus)
08p. – 38 (daga)
07p. – 32 (wiciu)
06p. – 23 (mandey)
05p. – 26 (kater)
04p. – 24 (krzysiek)
03p. – 34 (mefju)
02p. – 08 (punkadiddle)
01p. – 20 (gosiak)*
rezerwa: 12, 31, 35, 37, 18, 14, 27, 03.
14 - nar – Anathema – A Simple Mistake
12p. – 11 (faraday)
10p. – 05 (lily)
08p. – 28 (fenderek)
07p. – 32 (wiciu)
06p. – 26 (kater)
05p. – 04 (irminella)
04p. – 20 (gosiak)
03p. – 23 (mandey)
02p. – 18 (wasdfg7)
01p. – 21 (lookaug)
rezerwa: 19, 24, 03.
15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe
12p. – 03 (anunaki)
10p. – 01 (innuendo)
08p. – 22 (bizon)
07p. – 04 (irminella)
06p. – 02 (nathalie)
05p. – 13 (maciej)
04p. – 14 (nar)
03p. – 18 (wasdfg7)
02p. – 26 (kater)
01p. – 23 (mandey)
rezerwa: 32, 27, 37, 25.
16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie
12p. – 26 (kater)
10p. – 18 (wasdfg7)
08p. – 11 (faraday)
07p. – 32 (wiciu)
06p. – 23 (mandey)
05p. – 37 (grandville)
04p. – 29 (atrus)
03p. – 21 (lookaug)
02p. – 15 (incubus)
01p. – 28 (fenderek)*
rezerwa: 12, 03, 09, 08.
17 - bebe – Killing Joke – Eighties
12p. – 21 (lookaug)
10p. – 30 (lemur)
08p. – 11 (faraday)
07p. – 28 (fenderek)
06p. – 04 (irminella)
05p. – 05 (lily)
04p. – 09 (oberstprymas)
03p. – 02 (nathalie)
02p. – 32 (wiciu)
01p. – 13 (maciej)
rezerwa: 23, 29, 38, 16.
18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert
12p. – 08 (punkadiddle)
10p. – 12 (shamar)
08p. – 20 (gosiak)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 03 (anunaki)
05p. – 14 (nar)
04p. – 02 (nathalie)
03p. – 11 (faraday)
02p. – 37 (grandville)
01p. – 15 (incubus)
rezerwa: 26, 38.
19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata
12p. – 06 (xavi)
10p. – 24 (krzysiek)
08p. – 14 (nar)
07p. – 34 (mefju)
06p. – 29 (atrus)
05p. – 31 (misiu)
04p. – 08 (punkadiddle)
03p. – 38 (daga)
02p. – 04 (irminella)
01p. – 26 (kater)*
rezerwa: 11, 22, 35.
bizonela
01 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 62
02 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 54
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 53
04 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 49
05 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 45
06 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 44
06 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 44
08 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 42
08 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 42
08 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 42
11 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 40
12 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 39
12 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 39
14 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 38
14 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 38
16 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 37
16 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 37
18 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 33
18 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 33
20 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 32
21 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 31
22 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 28
23 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 27
24 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 25
24 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 25
26 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 24
27 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 15
27 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 15
29 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 14
30 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 13
31 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
32 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 7
32 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
34 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 6
35 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4
36 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 3
36 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 3
_________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Czw Wrz 29, 2011 11:26 pm Temat postu: |
|
|
wersja mini, czesc 2.
To Miejsce Jest Jednak Chujowe Na Maksa
20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince
12p. – 13 (maciej)
10p. – 15 (incubus)
08p. – 14 (nar)
07p. – 05 (lily)
06p. – 24 (krzysiekp)
05p. – 25 (paolo)
04p. – 22 (bizon)
03p. – 18 (wasdfg7)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 28 (fenderek)
rezerwa: 26, 34, 04, 11.
21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze
12p. – 12 (shamar)
10p. – 06 (xavi)
08p. – 11 (faraday)
07p. – 07 (mustapha)
06p. – 37 (grandville)
05p. – 15 (incubus)
04p. – 24 (krzysiekp)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 22 (bizon)
01p. – 23 (mandey)
rezerwa: 05, 14.
22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness
12p. – 05 (lily)
10p. – 24 (krzysiek)
08p. – 18 (wasdfg7)
07p. – 12 (shamar)
06p. – 07 (mustapha)
05p. – 28 (fenderek)
04p. – 14 (nar)
03p. – 29 (atrus)
02p. – 03 (anunaki)
01p. – 13 (maciej)*
rezerwa: 08, 31, 33, 26, 20, 15.
23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold
12p. – 38 (daga)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 33 (agusiaa)
07p. – 06 (xavi)
06p. – 32 (wiciu)
05p. – 12 (shamar)
04p. – 02 (nathalie)
03p. – 04 (irminella)
02p. – 21 (lookaug)
01p. – 27 (anet)
rezerwa: 26, 03, 01.
24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad
12p. – 31 (misiu)
10p. – 14 (nar)
08p. – 18 (wasdfg7)
07p. – 13 (maciej)
06p. – 25 (paolo)
05p. – 08 (punkadiddle)
04p. – 28 (fenderek)
03p. – 29 (atrus)
02p. – 03 (anunaki)
01p. – 05 (lily)*
rezerwa: 12, 22.
25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love
12p. – 15 (incubus)
10p. – 02 (nathalie)
08p. – 17 (bebe)
07p. – 10 (mumin)
06p. – 07 (mustapha)
05p. – 16 (ytron)
04p. – 28 (fenderek)
03p. – 11 (faraday)
02p. – 32 (wiciu)
01p. – 34 (mefju)
rezerwa: 12, 18.
26 - kater – The Bird and the Bee – Witch
12p. – 21 (lookaug)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 29 (atrus)
07p. – 23 (mandey)
06p. – 16 (ytron)
05p. – 11 (faraday)
04p. – 37 (grandville)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 04 (irminella)
01p. – 24 (kkrzysiekp)*
rezerwa: 06, 20, 37, 14, 15.
27 - anet – Gnidrolog – Ship
12p. – 21 (lookaug)
10p. – 14 (nar)
08p. – 07 (mustapha)
07p. – 13 (maciej)
06p. – 31 (misiu)
05p. – 08 (punkadiddle)
04p. – 04 (irminella)
03p. – 10 (mumin)
02p. – 05 (lily)
01p. – 01 (innuendo)*
rezerwa: 26.
28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith
12p. – 14 (nar)
10p. – 21 (lookaug)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 22 (bizon)
06p. – 13 (maciej)
05p. – 05 (lily)
04p. – 18 (wasdfg7)
03p. – 03 (anunaki)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 11 (faraday)
rezerwa: 17, 15.
29 - atrus – Autechre – Eggshell
12p. – 37 (grandville)
10p. – 11 (faraday)
08p. – 21 (lookaug)
07p. – 15 (incubus)
06p. – 30 (lemur)
05p. – 04 (irminella)
04p. – 26 (kater)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 12 (shamar)
01p. – 17 (bebe)
rezerwa: 20, 16, 13, 22.
ta tabela jest jednak chujowa na maksa
01 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 107
02 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 106
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 97
04 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 72
05 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 67
06 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 66
07 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 65
08 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 62
09 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
10 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 59
11 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 58
12 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 57
13 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 55
14 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 53
15 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 52
16 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 49
17 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 47
18 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 46
18 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 46
20 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
20 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 45
22 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 43
23 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 42
24 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 38
24 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 38
26 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 35
27 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 34
28 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 33
29 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 17
30 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
31 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 14
31 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 14
33 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 13
34 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
35 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
36 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 7
37 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 4
Klika
30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains
12p. – 13 (maciej)
10p. – 11 (faraday)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 15 (incubus)
05p. – 32 (wiciu)
04p. – 20 (gosiak)
03p. – 03 (anunaki)
02p. – 26 (kater)
01p. – 37 (grandville)
rezerwa: 29, 04, 06.
31 - misiu – Cynthesis – Incision
12p. – 22 (bizon)
10p. – 24 (krzysiekp)
08p. – 14 (nar)
07p. – 29 (atrus)
06p. – 23 (mandey)
05p. – 26 (kater)
04p. – 25 (paolo)
03p. – 20 (gosiak)
02p. – 37 (grandville)
01p. – 13 (maciej)*
rezerwa: 03, 18, 08, 02, 12, 06.
32 - wiciu – Meat Loaf – Alive
12p. – 23 (mandey)
10p. – 33 (agusiaa)
08p. – 15 (incubus)
07p. – 01 (innuendo)
06p. – 31 (misiu)
05p. – 03 (anunaki)
04p. – 30 (lemur)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 07 (mustapha)
01p. – 26 (anet)
rezerwa: 14, 34.
33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej
12p. – 13 (maciej)
10p. – 07 (mustapha)
08p. – 12 (shamar)
07p. – 21 (lookaug)
06p. – 08 (punkadiddle)
05p. – 18 (wasdfg7)
04p. – 22 (bizon)
03p. – 28 (fenderek)
02p. – 03 (anunaki)
01p. – 24 (krzysiekp)*
rezerwa: 27, 04.
34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline
12p. – 23 (mandey)
10p. – 17 (bebe)
08p. – 26 (kater)
07p. – 12 (shamar)
06p. – 14 (nar)
05p. – 18 (wasdfg7)
04p. – 01 (innuendo)
03p. – 24 (krzysiek)
02p. – 19 (whoatemydinner)
01p. – 07 (mustapha)*
rezerwa: 06, 29, 20, 27, 25, 32, 33, 28, 35, 37, 38, 02.
35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen
12p. – 18 (wasdfg7)
10p. – 13 (maciej)
08p. – 30 (lemur)
07p. – 32 (wiciu)
06p. – 11 (faraday)
05p. – 08 (punkadiddle)
04p. – 10 (mumin)
03p. – 09 (oberstprymas)
02p. – 17 (bebe)
01p. – 19 (whoatemydinner)*
rezerwa: 24, 33, 23, 27, 29.
36 - zinger – Triumvirat – The March to the Eternal City
dyskwalifikacja... po raz kolejny.
37 - grandville – Kate Bush – Moving
12p. – 14 (nar)
10p. – 12 (shamar)
08p. – 31 (misiu)
07p. – 03 (anunaki)
06p. – 13 (maciej)
05p. – 33 (agusiaa)
04p. – 02 (nathalie)
03p. – 16 (ytron)
02p. – 01 (innuendo)
01p. – 22 (bizon)*
rezerwa: 06.
38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real (Next Time You Stab Me In The Back)
12p. – 08 (punkadiddle)
10p. – 06 (xavi)
08p. – 21 (lookaug)
07p. – 37 (grandville)
06p. – 04 (irminella)
05p. – 31 (misiu)
04p. – 29 (atrus)
03p. – 02 (nathalie)
02p. – 13 (maciej)
01p. – 23 (mandey)*
rezerwa: 26.
TABELA KOŃCOWA QUEENWIZJI XVII – WRZESIEŃ 2011 – FENDEREK AND THE MUMINOS
01 - 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest - 150
02 - 21 - lookaug – 16 Horsepower – American Wheeze - 128
03 - 14 - nar – Anathema – A Simple Mistake - 123
04 - 12 - shamar – Selah Sue – This world - 99
05 - 18 - wasdfg7 – Iris – Crossing the Desert - 89
06 - 11 - faraday – The Stone Roses – Made Of Stone - 88
06 - 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold - 88
08 - 15 - incubus – Tiamat – Phantasma De Luxe - 76
09 - 08 - punkadiddle – Blackfeather – Seasons Of Change Part 1 - 72
10 - 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith - 71
11 - 22 - bizon – Lunatic Soul – Suspended In Whiteness - 70
12 - 37 - grandville – Kate Bush – Moving - 69
13 - 02 - nathalie – W.A.S.P. – Lake Of Fools - 65
13 - 06 - xavi – Sufjan Stevens – Chicago - 65
15 - 31 - misiu – Cynthesis – Incision - 64
16 - 26 - kater – The Bird and the Bee – Witch - 62
17 - 05 - lily – Eddie Vedder – Long Nights - 60
18 - 07 - mustapha – Temple Of The Dog – Times of Trouble - 59
18 - 32 - wiciu – Meat Loaf – Alive - 59
20 - 04 - irminella – Interpol – The Scale - 58
21 - 30 - lemur – The Jesus And Mary Chain – Happy When It Rains - 55
21 - 03 - anunaki – Snowy White – Bird Of Paradise - 55
23 - 20 - gosiak – Placebo – My Sweet Prince - 49
23 - 24 - krzysiekp – Dark Hall – The Pharaoh And The Nomad - 49
23 - 29 - atrus – Autechre – Eggshell - 49
26 - 33 - agusiaa_w – Dżem – Słoneczny Dzionek w Pewli Wielkiej - 48
27 - 17 - bebe – Killing Joke – Eighties - 46
28 - 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real - 45
29 - 01 - innuendo0 – Phil Collins – The Same Moon - 27
30 - 16 - ytron – Jacek Kaczmrski – Spotkanie w Porcie - 20
31 - 25 - paolo – Enigma – Gravity Of Love - 18
32 - 10 - mumin_king – SDM – Kim Właściwie Była Ta Piękna Pani? - 17
33 - 34 - mefju – David Shire – Manhattan Skyline - 16
34 - 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen - 12
35 - 19 - whoatemydinner – Asian Kung-Fu Generation – Haruka Kanata - 10
36 - 27 - anet – Gnidrolog – Ship - 8
37 - 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls - 7
dsq - 36 - zinger – Triumvirat – The March to the Eternal City
- najczęściej na listach pojawiał się utwór: 13 - maciej – Jethro Tull – Budapest – 21 razy;
- na przeciwnym biegunie: 35 - gnietek – Budgie – Anne Neggen i 09 - oberstprymas – The Distillers – Seneca Falls – po 2 razy;
- różnych utworów na pierwszych miejscach list: 22;
- najczęściej na miejscu pierwszym: 23 - mandey – Prince – 3 Chains O’ Gold – 4 razy;
- najwyżej sklasyfikowany utwór bez ‘maksa’: 28 - fenderek – A Perfect Circle – Judith – 10. miejsce;
- najniżej sklasyfikowany kawałek z ‘maksem’: 38 - daga – Meat Loaf – Love Is Not Real – 28. miejsce;
gdyby kózka nie skakała... – czyli liczba punktów (w kolejności od największej), jaką zdobyłyby zdyskwalifikowane kawałki (oczywiście reszta punktów rozłożyłaby sie nieco inaczej, niż w powyższych wynikach): a dupa, nie wysłał listy, to niech sie teraz zastanawia, ile mógł dostać punktów...
kto na kogo glosowal – wersja 1:
i wersja 2:
TABELA WSZECH CZASÓW PO XVII EDYCJACH
01. Fenderek – 1445 (=)
02. Maciej – 1296 (=)
03. NAR – 1230 (=)
04. Bizon – 1170 (=)
05. Misiu – 1156 (=)
06. Wasdfg7 – 1150 (+1)
07. Grandville – 1139 (-1)
08. Incubus – 1055 (+1) [2 dsq]
09. Mumin_king – 1027 (-1)
10. Shamar – 1007 (+2) [1 dsq]
11. Kater – 998 (-1)
12. Lemur – 988 (-1)
13. Lookaug – 940 (+1)
14. Mustapha91 – 919 (-1)
15. Atrus – 842 (=)
16. Daga – 773 (=)
17. KrzysiekP – 771 (=)
18. Xavi – 737 (=)
19. Irminella – 728 (=)
20. Anunaki – 687 (+2)
20. Mandey – 687 (+4)
22. Gosiakn – 683 (+1)
23. Innuendo0 – 675 (-3)
24. Ziutek98 – 619 (-1) [1 dsq]
25. Arquest – 577 (=)
26. Ytron – 576 (+1)
27. Shoryuken – 575 (-1)
28. Nathalie – 568 (=)
29. Lily of the valley – 530 (=)
30. Faraday – 511 (=)
31. Punkadiddle – 489 (=) [1 dsq]
32. Bebe – 442 (=)
33. Gnietek – 349 (=)
34. Mefju – 345 (+1)
35. Subrosa – 336 (-1)
36. Mike – 275 (=) [1 dsq]
37. agusiaa_w – 251 (+5)
38. Tralisław – 248 (-1) [1 dsq]
39. Anet – 236 (-1)
40. Dajanek – 222 (-1) [1 dsq]
41. Aaricia – 221 (-1) [1 dsq]
42. tasior – 207 (-1)
43. Michalzbiku95 – 197 (=) [1 dsq]
44. Zinger menu – 195 (=) [4 dsq]
45. Wiciu – 181 (+3)
46. Emek – 164 (-1) [1 dsq]
47. Cinas91 – 157 (-1)
48. Pietras – 124 (-1)
49. Aia – 97 (=)
50. Majkel – 87 (=)
51. Oberstprymas – 42 (=)
52. Wz. – 33 (=)
53. Paolo – 29 (+1)
54. Whoatemydinner – 22 (-1)
RANKING KROCZĄCY Z EDYCJI VIII – XVII
01. Maciej – 848 (+2)
02. Lookaug – 765 (=)
03. Atrus – 756 (+2)
04. Wasdfg7 – 755 (=)
05. Xavi – 737 (+2)
06. Shamar – 735 (+2)
07. Fenderek – 723 (-6)
08. Anunaki – 687 (+2)
09. Bizon – 682 (-3)
10. NAR – 661 (+2)
11. Lemur – 653 (-2)
12. Misiu – 636 (-1)
13. Kater – 596 (=)
14. Grandville – 563 (+1)
15. Lily of the valley – 530 (+4)
16. Mumin_king – 525 (-2)
17. Incubus – 511 (=)
17. Faraday – 511 (+
19. Punkadiddle – 461 (+7)
20. Ytron – 457 (-4)
21. Irminella – 446 (-3)
22. Nathalie – 444 (+1)
23. Bebe – 442 (-4)
24. Daga – 435 (=)
25. Mustapha91 – 430 (-5)
26. Mandey – 419 (+2)
27. Gosiakn – 398 (+2)
28. Innuendo0 – 382 (-7)
29. Ziutek98 – 379 (-7)
30. KrzysiekP – 377 (+1)
31. Mefju – 315 (-1)
32. agusiaa_w – 251 (+5)
33. Gnietek – 245 (=)
34. Arquest – 240 (-2)
35. Anet – 236 (=)
36. tasior – 207 (=)
37. Subrosa – 198 (-1)
38. Wiciu – 181 (-1)
39. Shoryuken – 156 (-5)
40. Aia – 97 (=)
41. Zinger menu – 93 (=)
42. Oberstprymas – 42 (=)
43. Paolo – 29 (+1)
44. Whoatemydinner – 22 (-1)
TABELA WEDŁUG ŚREDNIEJ PUNKTÓW PO XVII EDYCJACH
01. Dajanek - 111
02. Majkel - 87
03. Anunaki - 85,875
04. Fenderek - 85
05. Lookaug - 78,333
06. NAR - 76,875
07. Maciej - 76,235
08. Incubus - 75,357
09. Xavi - 73,7
10. Bizon - 68,823
11. Mike - 68,75
12. Misiu - 68
13. Wasdfg7 - 67,647
14. Shamar - 67,133
15. Grandville - 66,47
16. Lily of the valley - 66,25
17. Faraday - 63,875
18. Bebe - 63,143
19. Mandey - 62,454
20. Punkadiddle - 61,125
21. Mumin_king - 60,412
22. Atrus - 60,143
23. KrzysiekP - 59,308
24. Anet - 59
25. Kater - 58,706
26. Lemur - 58,118
27. Shoryuken - 57,5
28. Mustapha91 - 57,437
29. Nathalie - 56,8
30. agusiaa_w - 50,2
31. Zinger menu - 48,75
32. Irminella - 48,533
33. Aia - 48,5
34. Subrosa - 48
35. Ytron - 47,666
36. Daga - 45,47
37. Wiciu - 45,25
38. Ziutek98 - 44,214
39. Aaricia - 44,2
40. Gosiakn - 42,687
41. tasior - 41,4
42. Tralisław - 41,333
42. Pietras - 41,333
44. Innuendo0 - 39,706
45. Michalzbiku95 - 39,4
46. Cinas91 - 39,25
47. Arquest - 36,1
48. Wz. - 33
49. Emek - 32,8
50. Mefju - 31,364
51. Gnietek - 29,083
52. Oberstprymas - 21
53. Paolo - 14,5
54. Whoatemydinner – 11
_________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Czw Wrz 29, 2011 11:27 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 12:34 am Temat postu: |
|
|
QUEENWIZJA XVIII PAŹDZIERNIK 2011 – GOD MEFJU! BLACK INCUBUS
spis wrzucantów:
agusiaa_w, anet, anunaki, arsen (d), atrus, bebe, bizon, daga, faraday, fenderek(l), gnietek, gosiak, grandville, incubus, innuendo0, irminella, kater, krzysiekp, lemur, lily, lookaug, maciej (zw.), mefju, misiu, mumin, mustapha, nathalie, oberstprymas, paolo, punkadiddle, shamar, subrosa, tasior, wasdfg7, whoatemydinner, wiciu, xavi, ytron, ziutek.
los paczkos
Mokra owca na okręcie, który płynie dalej – (01-10) http://www.sendspace.com/file/7xx0l4
Gofer (11-17) http://www.sendspace.com/file/g7quhu
Meksyk (18-26) NOWY LINK Z NOWYM NUMEREM 24 http://www.sendspace.com/file/ofkkjw
Bebe się nie zna (27-39) http://www.sendspace.com/file/3oev8n
NOWY NUMER 24!!! http://www.sendspace.com/file/rkw4mi
i jeszcze raz terminy:
- termin zglaszania żali: piątek, 7. października, godz. 12:00;
- NIEPRZEKRACZALNY termin wysyłania list z głosami: poniedziałek, 31. pażdziernika, godz. 23:59;
- wstępna pora finałowa: środa, 2. listopada, ok. godz. 20.
nie przyjmuje list z głosami do czasu upłynięcia terminu zgłaszania żali.
uwaga: jakieś zmiany na sendspace byly w ukladzie strony. ‘download’ na górze to tylko sciema i reklama. prawdziwy download znajduje sie ponizej tej reklamy.
przypominam, że o zasadnosci dopuszczenia jakiegoś utworu do zabawy nie dyskutujemy na forum publicznym. jeśli ktoś ma zastrzezenia, niech wyśle pw z protestem do mnie. temat queenwizyjny to nie miejsce na agitacje i wzajemne przekonywanie sie, czy dany utwor ma w zabawie rację bytu, czy nie. do czego to prowadzi, widzielismy jakis czas temu. to samo dotyczy publicznego umawiania sie na kogo odda się glosy lub kogo umiesci sie na pierwszym miejscu listy.
aha, zdaje sobie sprawę, że kilka utworów jest hmmm kontrowersyjnych. dwa czy trzy zatrzymałem od razu, kilka innych (5-6) jak widać i słychać dopuscilem warunkowo, oddając je pod wasz osąd. oczywiscie nie powiem, o ktore chodzi. jesli faktycznie nie powinno ich tu byc, to sie sami domyslicie, a jesli nie, to znaczy, ze nie ma problemu  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here
Ostatnio zmieniony przez Bizon dnia Pią Paź 07, 2011 12:07 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 9:34 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: |
Pierwszy kawałek? |
Tak. Ten miał prekursorki wideoklip w 5D. Dziwki bez zębów, gangsterzy w habitach, szałwioimprezy u hrabiowskich PIMPów.
Stworzony przez pewnego alchemika. Widziało go niewielu i chyba już nikt później nie zobaczył bo twórce poddano obróbce cieplnej na rynku miasta.
| Fenderek napisał: | | Zdaje się, ze to że coś było singlem odkąd wziął zabawę Bizon nie jest aż tak ważne... |
A megaznanym singlem dla każdego kto nie ma 10 lat i kto nie żył na SriLance w chatce przez ostatnie 15 lat?
Zestaw najszybszych 10 komentarzy. Choć czuję, że mogę nie dociągnąc tej dychy.
Mokra Owca Na OkrÄ?cie, KtA3ry PA?ynie Dalej.zip
1. Jakas klasyka, tak? Gokart, Buch czy inny psychiczny suchotnik geniusz? Muzykę poważną czy operową znam tylko wybiórczo. No wiecie, zrozumiecie - Gretaest Hitsy. A zapomniałbym: ten kawałek mi się nie podoba.
2. Gadany kawałek? A nie. Mamy też głosik psychotycznej dziewicy. Brzmi jak podkład z jakiejś mrocznej przygodówki (np. paranormalnej). Wiecie. O zabójstwach kiedy jest się detektywem albo gwałcic... A to nei to. Za nudne, zbyt jednostajne. Może jakikolwiek (MOŻE) osiągnęłoby to klimat gdyby było instrumentalem.
3. Wspominałem już, że ostatnie dokonania Kraba i spółki mnie przynudzają? Oni nie są już wyłącznie wtórni. Oni (prawie) zawsze byli wtórni wobec siebie ale teraz , do tego, są nudni. Chyba nadużywam słowa "nuda". Nie ma już iskier. Odnoszę wrażenie, że trzepią te kawałki jak automaty. Jak można takie coś porównywać do *&^%$# czy %$@*& ? W tamtych przypadkach był jakiś zapał, charakterystyczna melodia, ogień. Tu - powtórzę się - został sam mechanizm. Dziwka przy taśmie.
4. To się zaczyna kul. A jak nie będzie latino-rapera to się wkur...ie. Stawiam na Tole Matuske, że to z jakiejś telenoweli. Łeeee. Fajnie się zaczynało i popadło w wioskową padakę ze slumnsów Juarez. Ona drze jape jakby obdzierali ze skóry nie tylko jej kury ale także ją. Adios puta.
5. Znowu jakiś kawałek filmowy. I jeszcze o dziwnej jakości. Nijakie. Tyle mogę napisać. Ne słychać prawie tego co jest pod wokalem. Wiedziałem k...wa, że ktoś nagrywał z TV komórką.
6. Śmierdzi jakimś pedalskim norwesko-kazachskim gotykometalem. Okazuje się jakimś progoczymś tam. Wali mi to jakimś czymś halloweenowym. Patrząc obiektywnie to dzieje się tu najwiecej od numeru 3. Patrzać aobiektywnie - i co z tego?
7. Kiedy pytają mnie co powinnieneś dać wrzucancie zamiast tego, odpowiadam: trzeba było wpier...ić "Dumke na 2 serca". Było by niewiele bardziej znane. Nie trawie głosu tego gościa już od 40 lat. Może nie tyle głosu, co tej maniery śpiewania, której w tym kawałku jednak mało, co nie znaczy, że to go (kawałka) nie dyskwalifikuje.
Utwór taki sobie.
8. Teraz będzie gotykopizdolenie na cmentarzu. Nawet blackowo jest trochę. Nie wiem. Wyrosłem już z takiej muzy (wkurwia mnie) a tu dodatkowo mamy wbłyski tego charakterystycznego, choralnego kiczu.
9. Eeeee. Dobre (w sensie umiejscowienia) do reklamy, Mafii 8, starego filmu. Jako kawałek? Kawał-ek? Nie do QW.
10. Yeah. Wiedziałem, ze się nie zawiodę. W QW nie może zabraknąć pier...nych smutów. Idealnych do tego, żeby zajebać złoty strzał z chosnku, 2 jajek, cebuli i Ace z Kretem... Teraz już będzie z górki. Przede mną jeszcze pewnie z 10 takich mordęg. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 10:14 pm Temat postu: |
|
|
11. Nie lubie jazzu. Choć jakiś tam smooth jazz, acid...? Czy jak to się tam nazywa. Nie piszę, ze jazz jest chu...wy. Piszę, że ludzie sluchający jazzu są ch... Nie ogarniam. Nie kręci mnie, nie jara, nie rucha.
12. Eska-skład prizentz. Nie no... To , że jestem pop....ny nie znaczy, że mam słuchać innych pop...ych. Leczenie antyleczeniem? Nie znam się na psychologii, psychiatrii a także astrofizyce i wędrówkach łososi ale nie sądzę by była to skuteczna terapia. To podpisałam ja, harpia.
13. Zaś długi gniot. Jeszcze do tego 80'sowy. Rozpoznaję nawet wykonawce. Zawsze ich nienawidziłem. Nie wiedziałem też, ze oprócz singlowej breji wydawali szlamy 13 minutowe. A wspominałem już jak w ogóle nie znoszę ejtisowej muzy i tych zapapranych papuzim gównem syntezatorów? Chyba, że to syntezator Gwildora (on miał zajebisty)
14. Zaś 80s... i jeszcze po flamandzku. Puta, puta, kurwa, whora, kakao.
To naprawdę jest o kurwach? taki prostacki żarcik wrzucana/ki ? Pier**ole Barcelone... Espanyol.
15. Pisałem wcześniej, że smród smutów nie może zawiać w QW tylko raz. Wiatr Tu mamy drugi. Na 7/9 nie ostatni. Ale to tylko zbliza mnie do nieuchronnej prawdy- reszta paczek będzie napchana taka muzą jak faja slonia. Ale ten jest nawet niezly, w sumie nie jest tak ascetycznie, płaczliwe nachalny niz jakieś ochłapy typu Anathema, ANorexia Nervosa czy inny syf dla niezdecydowanych denatów.
16. Ajrisz, Arjisz Żydy. To se pośpiewali po waflu. Płaskie, przesłodzone, gładkie jak wystrzyzona irlandzka kozica górska, maltretowana przez upitego fioletowym piwem opoja, molestowanego w dziecinstwie przez księdza z wiejskiej parafii. Czyli słabe.
17. Czarnuchy ! Bucujemy. Dj prezident Haiti fit wielka latynoska dupa Sheherezady - Cocaine, baby, Cocaine. Cholera. Myslałem, że będzie fajne a jest no średnie. Musi sie chyba rozejsc po krwi bo na razie nie kopie. Przy 2,3 zaczyna kopać. _________________

Ostatnio zmieniony przez shamar dnia Wto Paź 04, 2011 10:20 pm, w całości zmieniany 2 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 11:10 pm Temat postu: |
|
|
Pierwsze odsłuchy 4. paczki (idziemy od końca, tak dla beki), komentarze pisane "as the song goes by".
39 - In the year of '39... a nie, to nie to. Chociaż fajnie by było, bo wolę to folkowe granie przy ognisku od tego progowego czegoś. Tak coś chce zrobić, ale nie wie do końca co. No takie nijakie. Ale gitara ma fajny klasyczny dźwięk. No i są takie fajne budujące się klawisze w kanałach stereo tak koło 4 minuty, które mnie urzekają. ... JEZU, one się jednak ciągną w nieskończoność. lol. No ogólnie to nie jest złe, fajne modulacje napięcia występują gdzieniegdzie, klimat też się jakoś tworzy... Ale kończy się jakoś tak opornie. Tak jakby chciało się skończyć koło 6 minuty, ale gitarzysta i basista sztucznie przedłużali. Będę zwracał uwagę przy następnych odsłuchach na pewno. (=)
38 - ten pan na początku mnie przeraża :< No, ale potem to jest jeden wielki zawód, bo jakieś onanizmy gitarowe. Nie no, technika jest, uczucie też, ale takie granie byle grać mnie wkurwia na dłuższą metę. A 10 MINUT TO DŁUŻSZA META jednak. Tak więc (-)
37 - syntezator wstaje, mówi dzień dobry dzionek i... no gra jakieś akordy. O, pianino. Ładna progresja akordów. No i jak to ładnie się rozwija gdy wchodzi gitara wraz z perkusją. No takie granie na gitarze to rozumiem. Jest sens, miło brzmi no i ogólnie z polotem. Powinszować. Jednocześnie są miejsca, gdzie aż się prosi o wokal i się zastanawiam, czy ktoś przypadkiem wersji karaoke nie wysłał. No, ale nawet jako taki instrumental jest w stanie się obronić IMO.(+)
36 - biją w tarabany, że to lot w ciula, ale ja tego nie znam. Czy to źle? W każdym razie niezłe. Fajne arpeggia gitary w lewym kanale w refrenie. No i melodia chwytliwa. Nie no, niezłe, niezłe... Całkiem pozytywnie się słucha. O i bas też działa całkiem fajnie. Melodyjne, przyjemne w słuchaniu, no absolutny fun. Solówka taka nienatchniona, no ale w/e. Chyba jednak trochę zajmie, zanim tak całkiem chwyci i docenię, dlatego na razie będzie neutral. (=)
35 - o, wokal kobiecy. Nawet nie wkurzający tak zajebiście mocno. Ale tremolo jednak można by trochę przyciszyć na tej gitarze, no proszę. Tekst, no nie wiem... próbowałem się skupić (bo nie ma na czym innym tak naprawdę), ale sfailiłem, bo jakoś te lyricsy do mnie nie trafiają. No następnym razem spróbuję się jeszcze skupić i rozpracuję ten tekst, bo chyba warto jednak. Ale sama prostota do mnie niestety nie trafia. Przykro mi. (-)
34 - heh, progresja akordów z While My Guitar.... Co to za z dupy wzięty refren? No ale w sumie przypomina mi zajebiście Beatlesów, więc wymiękam trochę. No to takie melodyjne i przebojowe. I te cofające się gitary... Nie, no to nie może być przypadek. Czy to jakiś pastisz stylu Beatlesów, czy co? W każdym razie, podoba mi się jak cholera. (+)
33 - polski język! Początek taki fajny... a tu nagle takie pierdolnięcie. Nie podoba mi się. Po minucie mam dość, a jeszcze... 4? Ech... No dobra, bring it on... Nie, jednak nie chwyta. Nie mój styl muzyki. NO I CO TO ZA SURPRISE ENDING? Chcecie, żeby obiad wam na zawał zszedł?! Bosh. Absolutnie nie dla mnie. Przykro mi. (-)
32 - znowu zaczynamy syntezatorem. To chyba jakaś moda. Nie wiem. I znowu pianino wchodzi. Lol, jak w 37. Ale inaczej. No klimatu nie można odmówić. Atmosfera na kółkach... aż do momentu, kiedy wchodzi akustyk. Jezu, co to jest? Przypomina mi nie udanego klona Band On The Run. Suabe iak hój. No nie wiem co jeszcze napisać. O ile sie nie zmieni, to raczej nie ma co liczyć na moją sympatię. Nie zmienia się. Szkoda. No dobra, w sumie zakożczenie takie Springsteenowe z Born To Run, ale nadal niezbyt do mnie trafia. (-)
31 - fajne; folkowe wpływy słychać. Podobają mi się przede wszystkim te chórki robiące za tło. Są bardzo przyjemne. No i gitary fajnie brzmią, te wszystkie ich warstwy. No i poza tym: dowód, że da się bez perkusji. Na pewno nie jest to Chicago tej edycji (tfu! Taki utwór sie niestety chyba nigdy nie powtórzy), ale lepsze od dwóch poprzedzających. O, no i ten glockenspiel. Jestem urzeczony. (+)
30 - dużo pogłosu, dużo delaya. Czy coś oprócz tego? Tak! Pani, która brzmi jakby była z innej planety i mówiła przez zepsuty vocoder. Jakoś tak słabo brzmiące, ten mówiony wokal mnie wkurza jak marchewka. Zaraz, co ja piszę? Jezu, chyba powinienem iść spać. Bo zacznę pisać jak Joyce w ostatnim rozdziale Ulyssesa kiedy nie używał znaków interpunkcyjnych ani zdań przez co wychodziła dziwna papka straszna książka to była do przebrnięcia nic z niej nie rozumiałem i chyba podobnie mam w sumie z tym utworem nie ogarniam go no niby fajne niby natchnione ale jakieś takie miałkie no ale zobaczymy może kiedyś gdy księżyc i gwiazdy w jednej linii się ułożą to mi się spodoba dlatego przekreślam ołówkiem a nie wielkim czerwonym flamastrem no cóż chyba na tym skończę moje wywody na temat QW tegomiesięcznej na dziś starczy chyba prawda. (=) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 12:57 pm Temat postu: |
|
|
Witam Państwa. Ja nazywam się Kater Lamus, a to są pierwsze (z czterech) istotne komentki o obecnej edycji paździochowej zatytułowanej GOD MEFJU! BLACK INCUBUS. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że póki co najlepsze są tytuł i okładka, będące wyborną parodią Godspeed You! Black Emperor, który jest bardzo znaną grupą. Gratulacje dla autora! Ale nie ma co odwijać bawełny, zaczynajmy.
Mokra Owca Na Okręcie, Który Płynie Dalej
przesłuchane - milion razy :: ogólna ocena - nieprzeciętna nędza
01. Już pisałem kiedyś, że nie bardzo wiem jaki jest sens wrzucać klasykę klasyki do QW. Może z racji, że wszyscy tu słuchają tylko Anathemy i WASP nie jest to wcale tak absurdalny pomysł jak mi się wydawało. Niech umyją uszy i posłuchają prawdziwej muzyki w końcu. Oczywiście mówię to, mając takie pojęcie o muzyce klasycznej jak o jazzie, nie wiem nawet który to z Wielkich, poza tym, że któryś na pewno bo znam ten KAWAŁEK na stówę. No i muszę też przyznać, że w odróżnieniu od poprzedniego klasikala, ten robi mi na tyle dobrze, że trudno mi psioczyć, mimo, ze to ostry lot połączony ze skokiem. Cudownie się przy tym rysuje, aż mam ochotę sobie ściągnąć jakiegoś Szopena.
02. Nadal fajnie, tylko dla odmiany elektronicznie i hipnotyzująco. I odprężająco. Ale też z jakąś nutką niepokoju. No mnie kiedyś np. Nirvana odprężała, więc nigdy nie wiadomo. Płynie to jak jakaś ryba głębinowa, tylko wyjątkowo ładna. Podoba mi się. I są jakieś PARANORMALNE teksty, więc przy okazji od razu wiadomo, że to Misiu. I tu właściwie kończą się fajne rzeczy w tej paczce.
03. No tak, znajome dźwięki i znajomy głos, chociaż słysze ten kawałek pierwszy raz w życiu. I jak tu nie mówić, że oni grają ciągle to samo. Patataj patataj. Całkiem zabawne i mam oczywiście jakiś sentyment do tej wieśniackiej muzyki, no ale nie żeby zaraz tego słuchać.
04. To teraz dla odmiany jakieś kolumbijskie hiszpany z Kill Billa. W sumie ten sposób śpiewania nie należy do moich ulubionych, ale jest w tym jakaś dramaturgia i moc. To pewnie zbawienny wpływ arabstwa. Ale całościowo tak sobie - może być, chociaż refren to mi się trochę kojarzy z reprezntacją Hiszpanii w Eurowizji.
05. Och tak słodko, deszcz stuka o okno, ale to taki ciepły deszcz, wrecz różowy, brzask i promyk i iskierka na horyzoncie i tęsknota i NADZIEJA i MIŁOŚĆ i się skończyło i bardzo dobrze. Pani ma ładny głos, ale kawałek zbyt rzewny. To, że nie koloruję na czerwono świadczy tylko o tym, że mam wyjątkowo dobry humor.
06. Zaczyna się bardzo intrygująco. Jest i nastrój i GNIEW Fenderkowy. No a potem wchodzi wokal i się okazuje, że to metalprog. Co jeszcze nie jest taką znowu straszną nowiną. Straszną nowiną jest refren. Bo generalnie ma to niezłe momenty, ale refren nie pozostawia złudzeń, co do tego czy należy temu dawać szansę.
07. Lubię faceta za głos i piękną twarz plus podoba mi się melodia zwrotki. No i to tyle co mogę powiedziec o tej piosence, wątpię, żebym miał kiedyś do niej wracać. UCIEKŁAAA MI WCZORAJ KURAAAA. Fajnie się to śpiewa, ale generalnie banał.
08. Po pijaku to słyszałem kiedyś i było znakomite. Na trzeźwo trudniej wytrzymać, ale to ten rodzaj sztuki co poprzedni Prince: nie da się uwierzyć, że oni tak na serio, więc od razu zagadnienie wiejskości jest postrzegane w całkiem innych kategoriach. To napierdalanie tuż przed orientalnym motywem jest niczym czołg. Różowy czołg strzelający serduszkami.
09. O, obrót o 180 stopni i jakieś milion lat w tył. Bardzo sympatyczna odmiana, czuję, że mój pociąg do staroci rośnie z każdym dniem.
10. Nie no, emoprog. Nudne to jest śmiertelnie przecież, a facet nieznośny, niech go ktoś już dobije. To musi być wasdfg7. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 5:27 pm Temat postu: |
|
|
Mokra Owca Na Okręcie, Który Płynie Dalej
1 – klasyka, ale ja mam zasadę, że nie zgłaszam protestów. Czy dobrze ktoś wziął na tapetę? No więc, takich rzeczy nie trzeba wielce udowadniać, że są genialne. Zresztą pewnie nikt nigdy całego utworu nie słuchał (bądź rzadko), tyle co ten główny i najwspanialszy motyw. Jestem na tak.
2 – nie moje klimaty, nużące, na dodatek mam wrażenie jest zbyt alternatywne. Podziękuje wrzucantowi…
3 – no i teraz wielkie zdziwienie, że ludziom się nie podobna, chociaż może nie zdziwienie, ale jako taki brak zrozumienia. Jest wszystko, posępny klimacik, pobrzmiewające gitarki, nie jest to najlepsza kompozycja na tej płycie, ale i tak daje radę.
4 – okej, na razie sinusoida, po kawałkach, które znam przychodzi taki, którego nie znam i który to nie jest w moim guście. Przypomina mi się soundtrack do FIFY 2005, takie klimaty w większości. Hiszpańskie rytmy są fajne gdy grają je niehiszpanie.
5 – ponownie słabiutko, nużąco, monotonnie. Zupełnie mnie nic nie łapie w takim przedstawianiu muzyki.
6 – jeden z tych utworów, które chuj wie po co są przedłużane. Ani to genialne przez to nie jest, ani godne uwagi tak naprawdę.
7 – Czy to nie jest z jakiegoś filmu? Zresztą czort, pan mnie nie grzeje tak mocno jak by się na statut jego mogło wydawać. Ot fajnie, że coś polskiego tutaj się kręci nie tylko ode mnie.
8 – patataj metal, nigdy nie lubiłem taki mroków. Za dużo tu upiększaczy.
9 – a to z kolei bardzo ale to bardzo sympatyczne. Nie wiem czy z czasów teraźniejszych czy z lat minionych, acz fajny nowo orleański styl. Murzyni przy instrumentach i dajem czadu.
10 – a to mi się kojarzy z jakimiś schizmami horrorowymi Alice Coopera. Przez co wrażenia mam raczej pozytywne i dam szansę większą temu kawałkowi. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 7:56 pm Temat postu: |
|
|
No i pierwsze przesłuchania kawałków z 3. paczki. Fajnie się słucha utworów w kolejności od ostatniego, nie powiem.
26 - to jest pianino MIDI, czy co? Lol, fajnie się zrobiło nagle. Ta gitarka po prawej. O, już myślałem, że to będzie instrumental. Fajny głos ma pan wokalista, przypomina mi pewnego zbuntowanego Amerykanina. Śmiesznie by było, gdyby się okazało, że to on. Refren jest straszny. Brzmi, jak jakieś kościelne zawodzenie staruszek, nie wiem, co sobie myśleli, gdy to nagrywali. Pomimo tragicznego refrenu jednak miło się słucha, Hammondy fajnie w tle sobie pogrywają no i ten. Zachwytów brak, ale może it will grow on me. Ale nadal uważam, że te chórki są gupie. (=)
25 - polska siła! Fortepian buduje napięcie i wokalista ma bardzo fajną, głęboką barwę głosu. Nie no, myślę, co o tym napisać, ale za bardzo nie orientuję się, jakich słów użyć. Na pewno patetyczne. I klimatyczne. Pierwsza połowa znaczy się. Potem, jak zmienia się dynamika i zaczyna się część balladowa, jest ładnie, ale chyba jednak wolałem klimat początku. Fajne, fajne... Całkiem mi się podoba, nie jest zbyt monotonne... Będę temu dawał w przyszłości na pewno szansę. Jeszcze się wsłucham w tekst, bo jak tak słucham sobie, to bardzo fajny może być. Dobra... Pozytyw. (+)
24 - Fajna gitara klasyczna na początku, przypomina mi wczesne dokonania solowe Ricka Wrighta z Wet Dream. Potem się zmienia klimat, wchodzi flet czy inna dmuchawka... heh, ktoś sobie chyba leci w ciula i skacze na punkty tutaj. Nie mój typ muzyki, jakoś tak nic specjalnego. Chociaż chwilami przebłyskuje geniusz, jak na przykład gdy wchodzi gitara i perkusja. No właściwie od wejścia gitary do końca jest fun. Szybko mija, ale pozytywnie, bo nie nudzi. Fajny utwór, podoba mi się. (+)
23 - fajne pedalstwo. Przyjemnie się słucha, ale chyba nic poza tym nie będzie. A nie, jednak koło 1:30 coś się zaczyna dziać. No, no, no... Te chóry czy co to jest są nawet fajne. Klimatyczne. No dobra, zobaczymy jak coś będzie. Nie urzekło mnie do końca. Ale zobaczymy, czy nie ruszy jeszcze mnie... (=)
22 - Fajne syntezatory. Ogólnie dobre. Dobra, podoba mi się cholernie, nie ukrywam. Jezu, ta solówka na organach wymiata. Zarąbisty prog ogółem. (+)
21 - Łoh, perka na sam początek. No nie, nie mówcie mi, że to będzie 10 minut metalowego riffowania. Fajne przez pierwsze kilka minut, ale na dłuższą metę męczące. Jednak nudzi. (-)
20 - czy to będzie łzawa balladka z fortepianem? Nie, jednak nie. Jakiś gość coś tam cicho mówi w intro, nie rozumiem. Ale zapowiada się, mimo wszystko, całkiem dobre 13 minut. Fajna melodia, przypomina mi Yet Another Movie Floydów trochę. A jako, że tamto to jedna z kilu piosenek z AMLOR które lubię, to ten utwór tez mi się pod względem melodycznym podoba. Potem sie klimat na mroczniejszy zmienia, ale nadal mi się cholernie podoba. Zwariowana część wchodzi, a mi się dalej podoba. Z progów to ten mi się jak na razie najbardziej podoba. Oj, oj... ktoś tu zostanie nagrodzony chyba za wrzucenie czegoś tak fajnego do tej edycji! ^^ (+)
19 - Mija, mija i niczym się nie wyróżnia. Niech sobie leci w tle, ale jak staram się na to zwrócić uwagę, to jakoś takie nienatchnione się zdaje. Trochę szkoda. Meh. EJ, ZARAZ... Coś... coś się dzieje?! O szit! Nagle to brzmi całkiem fajnie. Dadadadadadaradara! Bas zajebiście chodzi. Druga połowa juz bardzo fajna. No ale ten wstęp jest straszny... no, sprawa do późniejszego rozpatrzenia. (=)
18 - Fajny, klimatyczny początek. Ach, te dzwonki, czy co to tam jest... ŁO JEZU, co to nagle wchodzi? A, vocoder... no tak. Niech zgadnę, przełom lat 70./80.? No cóż, ale nie brzmi źle mimo wszystko. Fajny refren. A teraz jakieś organy. I pianino. I zsamplowany wokal. Co się dzieje, ja się pytam? Jezu, znowu inny motyw? To są trzy piosenki w jednym, czy co? Cholerny świat, akustyczne srutututu na koniec. Czyli to są CZTERY piosenki w jednym. Ale Panią wokalistkę pod koniec poznaję. No i to chyba ten Pan co ją wypromował to wykonuje... No chyba trzecia część z tymi gitarkami najlepsza była, ale całość pozytywna. (+) _________________

Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Sro Paź 05, 2011 8:34 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 8:13 pm Temat postu: |
|
|
GOFER
11 – ktoś powiedział, że wrzucenie tutaj tego to samobójstwo. Nie dziwię się, ja chyba jestem za głupi muzycznie by to brać, albo po prostu nie dorosłem do swych lat. Generalnie zastanawia mnie fakt jak można wrzucić tutaj 23 minuty plumkania i uważać to (bo nie sądzę by ktoś wrzucał rzeczy, których nie lubi) za coś dobrego. Sorry, nie ogarniam tego.
12 – znów słaba próba rozbawienia QW-antów. Tekst jakby Halama pisał, no wątpie by ktoś wrzucał takie rzeczy na serio, ale w sumie i tak nic tutaj tego nie uratuje.
13 – ejtisowa długota. Ale powiem, że cieplej się odnoszę się do tego, niż do poprzednich nominacji. U! Ha! Uhu! Ha! Wpada w ucho wam powiem.
14 – ciężko, ciężko wchodzi. Niby coś tam muzycznie wpada, ale ten język od razu mi się z jakimś wajamos companieros czy jako to tam szło. No w każdym bądź razie nie pociąga w żaden sposób.
15 – teraz znów czuć niepokój w utworze, ale ten niepokój jak dal mnie jest ciut za długi, piosenka po połowie zaczyna być nużąca i robi się irytująca. Również podziękuje.
16 – za ładnie, za pięknie. To nie jestem to czego szukam w tej zabawie. Takie frazesy, oklepane teksty, ale jakie teraz prawdziwe przy tej muzyce.
17 – błaaaagam. Albo ktoś chce się wkupić w łaski katerowi, albo kater (tudzież ytron) postanowili podenerwować nas. Minusik zapisany. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 9:49 pm Temat postu: |
|
|
Mokra Owca Na Okręcie, Który Płynie Dalej
01. Każdy to chyba zna, ale że pewnie tak jak ja większość, nie jest w stanie powiedzieć, który koleś to nagrał ani co to za utwór, to chyba nie jest lot w ciula*. Brzmi przyjemnie. (+)
02. Jakieś takie gadanie do podkładu, niby psychodeliczne, tajemnicze czy coś. Raczej nudy. (-)
03. Może i nie znam kawałka, ale każdy przecież zna ten zespół i rozpoznaje ten wokal. Chyba nie o to chodzi w tej zabawie. Minus, mimo że fajnie słucha się solówki. (-)
04. Paaaaaloooooomaaaaa-aaa-a-aaa. Lubię hiszpański w brzmieniu, ale nie taką muzykę. (-)
05. Wszyscy dotychczasowi zjechali, ale ja mam słabość do takich rzewnych smutów. Kobieta bardzo ładnie śpiewa. (+)
06. Klasyczny prog cierpiący na syndrom chujowego refrenu. Czy ktoś mógłby im (progowcom) powiedzieć żeby zupełnie darowali sobie robienie refrenów? 80% kawałków tego typu tylko by zyskało po ich wycięciu. Ogólnie kawałek cąłkiem dobry, oprócz własnie tych przerw na Eurowizję. Choć w tej dziedzinie i tak mistrzem jest dla mnie wczesne Pain Of Salvation. (=)
07. No nie wiem co o tym sądzić. Nie lubię piosenek po polsku ogólnie. (=)
08. Znam to. Nie przepadam szczególnie za tym zespołem, a kawałek chyba za bardzo patatataj. (=)
09. Przyjemny staroć w sumie. (+)
10. Już chciałem dać (=), aż doszło do ostatnich 90 sekund. Ładna i bardzo przyjemna, spokojna solówka gitarowa. (+)
*EDIT: kater mi mówi, że lot w ciula znaczy zupełnie nie to co myślę. No to w takim razie nie jest to skok na punkty (tym nie jest na pewno, bo kto będzie głosował na klasykę?).
Ostatnio zmieniony przez Arsen dnia Sro Paź 05, 2011 10:12 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agusiaa_w

Dołączył: 09 Sty 2011 Posty: 344 Skąd: Mała Aleja Róż
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 10:04 pm Temat postu: |
|
|
Mokra Owca Na Okręcie, Który Płynie Dalej, Ale Nie Wiem Czemu Płynie, Bo Ch***wa Jest Ta Paczka
01 – nie znam się zbyt dobrze na muzyce klasycznej, właściwie wcale się nie znam Ale to nie znaczy, że nie potrafię docenić. Zaskakujące, ale chyba wiem czyje to jest – w sensie jakiego kompozytora. I zabawne, bo ostatnio chodzi mi po głowie myśl, by pójść do filharmonii No ciekawe to było, nie powiem.
P.S. cześć Maciek (bo to Ty, co nie? )
02 – jakieś schizowate coś. Nie znajduję tu niczego dla siebie.
03 – tego zespołu nie idzie nie poznać. Jak na nich dość charakterystyczne. Ale znam lepsze ich kawałki, także tego…
04 – jestem pod wrażeniem tego, co ta babka wyczynia ze swoim gardłem. Co nie znaczy, że się jaram jakimś flamenco. Ale jako ciekawostka może być.
05 – ojejejej, zaraz mnie zemdli. Pani zapomniała powiedzieć panu, że go kocha. I dobrze, czasami nie warto.
06 – znowu jakieś schizy? A nie, prog metal czy coś. Instrumentalnie nawet by mogło być, bo ma fajne momenty, ale co to są za śpiewy tam i po co, to nie wiem.
07 – kur… Nie mam 10 lat, to wychodzi na to, że chyba żyłam na Sri Lance w chatce przez ostatnie 15 lat, smutna prawda o mnie. Nie znam. Znaczy kawałka, bo kto to śpiewa to wiem, ale go nie lubię. Poza tym śpiewa o jakichś pierdołach
08 – więcej diabłaaaaaaa, zaraz ktoś zje kota. Biedny kotek
09 – o, jak wesoło, swingująco czy coś (sorry, nie znam się). Fajne są takie starocie.
10 – schizowate flaaaaaki znów, idę się pociąć
Generalnie nic mi na razie dupy nie urwało, mam nadzieję, że dalej jest lepiej. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 10:08 pm Temat postu: |
|
|
| Arsen napisał: | | Swój też tak skomentujesz tak dla niepoznaki? xP |
Tak i Nie. Bo uważam, że też jest gówniany.
18. Zaczyna się ciekawie. Coś jak muzyka z sierocinca nocą. No i trafny strzał, teraz mamy przyśpiewki upośledzonego bękarta. Moje uszy więdną. Syntezytorowy, progresywny smerfny hiciak. też się znalazło. Dałoby się tego słuchać gdyby, w częsciach, nie było robione na przeterminowanym kwasie. Idealne jako hymn nowej kampani TFunu "trudny dotyk jest dobry".
19. Wreszcie cos normalniejszego. Jeszcze stinks like 70's. To jakiś powiew świeżości w tym zapuszczonym kurwniku. Tamtaramtam tam sram pam tam. Całe dobre wrażenie pękło jak guma pedałowi w dupie. Jedynie poprawne.
20. Brzmi jak spowolniona muzyka z Bonta. Bardzo spowolniona... Weszły bębenki. Nie, nie... Nie znoszę jak pod spodem lecą gejowskie harcerskie bębenki. Znikły... dalej jest ciekawiej. Do momentu jak wchodzi jakaś dziwna pseudojazzowa improwizacja. Wasted.
21. Coś mocnejszego. Zaczyna się intrygująco. Jak będzie dalej? 10 minut to kupa czasu czyli ten kawałek ma jeszcze conajmniej 40 szans na szybkie zgnicie żywcem. Drą te japy, muza napier...la w stylu power metal. Dostajemy nawet coś w stylu new wave of BHM. Ten kawałek móglby się juz skonczyc bo dalej przewiduje jeszcze większą wioche. Stało się... wiedziałem, że pierwsza dziwka zimy nie czyni.
22. To musi być stare. Było dobre dopoki nie zaczął się utwór włąsćiwy. Z francuskiej brudnej tawerny przeniosłem się do katedry. Dzięki temu kawałkowi przypominam sobie czemu nie lubie Yes. Oprócz tego, że gra tam dużo instrumentów niczym to freda nie bije.
23. Zastanawiałem się kiedy to się rozkręci. Patrzę a tu już połowa kawałka. To chyba wystarczająco negatywna opinia. Flaki z oleju.
24. Ładnie się zaczyna. I brzmi podejrzanie znajomo. Zacznie się to ku...wa dziś? Bo lcznik mój bije a tu ciągle jakieś popierdółki. No... wreszcie. Zaczęło się pod koniec. Takie se.
25. Qusipoezja śpiewana? Coniektórzy chyba nigdy się nie naucza. Jak nie Kaczmarski czy inny brudas to takie cos.
26. Pan trans w akcji. I znowu dziwnie queenowy kawałek. Będzie do rozpatrzenia po raz drugi bo za 1wszym razem trochę paruje mi sraką. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 10:31 pm Temat postu: |
|
|
Dobra, przesłucham te trzy leftovery co mi zostały z paczki IV.
29 - łoh, napięcie elektryczne. Ej, czy to ja wrzuciłem? Chyba nie, przynajmniej nie przypominam sobie. Lol, polskie. Fajna gitara, fajne riffy. O wiele bardziej mi się podoba od przedobrzonej 21. Wokalista, o dziwo, nie wkurza i nie mam nic do niego. Nie no, dupy nie urywa, ale da się słuchać. (=)
28 - Ciuch ciuch! Czy to będzie theme z Tomka i Przyjaciół? Nie? Szkoda. No intro się nie kończy chyba. Jezu. ROZUMIEM, lubicie pociągi i chorały gregoriańskie i bendsy na gitarze. Świetnie. A co z utworem? Heloł? A, no tak, jakieś elektroniczne dziwoty. Nie, wrzucańcie, to nie jest nawet w ułamku tak dobre, co 29 w poprzedniej edycji. I nie; nie obchodzi mnie, że to dwa tak naprawdę zupełnie różne utwory od siebie. Ten sucksi i to jest smutna prawda o tym kawałku. Na serio, jak bym chciał jakiś efektów na wokalu sobie posłuchać, to bym włączył Machines, tam przynajmniej nie ma wkurwiającego zaloopowanego beatu przez 10 minut. Boże... Dobra, przejdźmy do następnego. (-)
27 - JASNA CHOLERA ZNOWU 11 MINUT. Mam nadzieję, że tym razem nie będzie wkurwiającego beatu... No jest gitara, OK. Co za SUBTELNY wokal. Klimat to ma, ale niepokoją mnie te pioruny w tle. A nie, to one własnie tworzą klimat. Świetna atmosfera, mniam. Mam nadzieję, że taka będzie do końca. Uwielbiam takie smuty. Może się trochę dłuży, no ale przynajmniej następuje budowanie napięcia. To i tak lepiej niż większa część powolnych balladek, co nic ze sobą nie robią. I wszystko się buduje do orgazmicznego zakończenia z gitarami, perką, basem i w ogóle. A potem krótkie, spokojne katharsis po burzy. No cholera, jasne, że jestem na tak! (+)
| Shamar o 18 napisał: | | Syntezytorowy, progresywny smerfny hiciak. | niemoge, jednak Shamar pisze czasami świetne komentarze  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 10:41 pm Temat postu: |
|
|
Gofer
11. 22 minuty jazzowych nudów. Ludzie opamiętajcie się. Mogę sobie w ramach tej zabawy posłuchać jazzu, rapu czy czegokolwiek, ale żeby to tyle nie trwało. Nawet gdyby ktoś wrzucił tu coś na poziomie Octavarium o tej długości, to i tak byłbym na nie. (-)
12. Momentami nawet zabawna zabawa słowna czy coś takiego. Ale nie przesadzajmy, żeby plus temu dawać. (=)
13. Dziwne to w sumie zjawisko, żeby coś o tak chwytliwym refrenie tyle trwało. Przedłużane niepotrzebnie chyba, a po za tym chwytliwe nie znaczy dobre. (=)
14. Mówiłem już, że lubię hiszpański? Solówka też fajna. (+)
15. Post-rockowe (czy jakieś tam) gadanie do muzyki. Nie moje klimaty... Choć gitara nawet fajna tu i ówdzie... Oo i wreszczenie na końcu. Dobra niech bedzie =. (=)
16. słodko ładne albo ładnie słodkie. (+)
17. Jestem na nie. *wciska czerwony krzyżyk po 30 sekundach słuchania* Wspomniana pani, której na początku nie rozpoznałem tego nie ratuje. (-) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
shamar

Dołączył: 18 Maj 2008 Posty: 1942 Skąd: K-ce / Czewa
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 10:59 pm Temat postu: |
|
|
Ostatnia paczka wypadła najlepiej. Jest tu najwięcej kawałków, które da się przesłuchać bez bólu jajników. Myślałemm, że trza będzie zaś losować te gnioty jak we wczesniejszych edycjach a jednak może nie...
27. Znane rytmy. Zawsze wolałem ich teledyski niż kawałki bo mimo, że miały przebłyski spermy to i tak wydawały się zbyt obciągnięte. Czy i tym razem? Niestety tak.
28. Wjazd pociągu na stacje u Georga Hoffmana Anno Domini 2011 i wszyscy widzowie multipleksów srają pod siebie ze strachu, że najedzie im na bukowy łeb. Tymczasem pociąg mój odpływa dalej. Sierdziało mi to coś Milosem Davi... wróc... no tym co robił X-files main theme czy tam second theme. I się nie myliłem. Jeszcze zalatuje to jakimś ambient World Music w stylu Deep Forest. Nie jest żle mości panie. Tylko przydługie ciut.
29. A to byłem pewny, że TSA z ich ostatnim (?) singlem. Nie wiem co tam bełkoczą ale odnoszę dziwne wrazenie, że to jakiś wrzucant zapier...lił efekt własnego grupowego gwałtu w przydomowym garazu.
30. Yoko Ono na prozaku. Znowu wydaje mi się, że pasowałby idealnie do alternatywnej wersji Bonda. Tam gdzie Bond jest czarnym gejem niedojdą i ginie w pierwszej czesci. A w kazdej następnej byłby kolejny agent 00 .. i tak doszlibyśmy do tego, że nadużywanie w plastikopopkulturze okreslenia 007 straciłoby sens. Kawałek przyswajalny.
31. houuuuu, houeeeeee, hooouuuu.Indianie krzyczą o swoich oskalpowanych pocahontaskach. Bij białasa, bij PISiora. Ryże gnidy. Ależ to jest nudne. Czy limit smutów osiągnął już masę krytyczną, w tej edycji, czy czeka mnie jeszcze przewijanko futrzaka?
32. ...Chyba nie osiągnął. Siakie coś takie ELO-bitelsowskie (od strony McKartneja). Jeszcze beachboysowskie trocha. Jak kurwa nie za długie na końcu to zaś intro wyjebane na 2 minuty. Zupelnie bez sensu bo pozniej kawałek jest zwykłym skocznym 70's w stylu Wings. Niezłe nawet.
33. Umieraj. Nie podoba mi się ten wokal choć kawałek w miarę przystępny. Zalatuje mi też wieśniackim patosem rodem z gimnazjum. Jakiś zdeprawowany licealista śpiewa brzytkie rzeczy o księcach. Bezboznik jeden. Palikotowe nasienie. Ale w warstwie muzycznej da sie słuchać.
34. Prosto z Sam Fran Cisco najnowszą składanke "Better of 60's" prezentuje Tito Jackson i osierocony Bubbles. Zamów w naszym telesklepie już teraz. Na płycie miedzy innymi Angry Mamas and cool bananas - knew what U wanna, bitch. Jesli zadzwonisz w przeciągu 15 minut dostaniesz w prezencie 2 kostki masła i pieluchę tetrową. Zalatuje zubożałym The Who itp.
35.Eeeeee.Miły głosik. Seksi. Taki do polizania. Chciałem napisać, że ładnie się zaczyna... ale zostało 30 sekund do końca... Jak kużwa tfoja stara nie za długie to za krótkie. Wszystkim żydom nie dogodzisz. Ładnie ascetyczne.
36. Kur...a gdybym nieznał napisałbym, że to znane. Zaraz, coś mi się pojebało. Charakterystyczny wokal, charakterystyczna gitara. Nie da się nie poznać. Do tego kawałek o bardzo przyjemnym feelingu. Obstawiam, że zapodała to któraś z kobiet.
37. Kenny G. i Majkel Bolton zamienili się na mózgi. Gdyby nie ta gitarga na końcu to napisałbym tylko przyjemnie poprawne a tak napiszę: poprawne przyjemnie.
38. Mother Earth? Ziemia to facet do ch...wafla. Introdukcje dla jełopów. Czyżby coś z filmu? gitarra... mi gitarra... su gitarra... Za dużo tego. Mogli by sobie darować w połowie. No dobra - tak w 3/4 kawałka. Kogoś musiało poje...ać żeby dawać taki znany kawałek. Ale specyficznie klimatyczny jest.
39. No jak już ktoś podchycił świnie za jaja to teraz w każdej edycji będą dawane Yesowo-Jethrowo-Kansasowe klimaty, nie? Nie urywa łechtaczki. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
agusiaa_w

Dołączył: 09 Sty 2011 Posty: 344 Skąd: Mała Aleja Róż
|
Wysłany: Sro Paź 05, 2011 11:13 pm Temat postu: |
|
|
Gofer
11 – no słucham, słucham, słucham… Minęło 7 minut, a ja już ledwo wytrzymuję. Ale dobra, będę twarda. Niemoge, kilkanaście minut dmuchania w rurę, nie wiadomo po co. A potem jakieś inne dziwne akcje. No skok na punkty to to nie jest
12 – wtf
13 – ptaszki śpiewają? Co to, jakaś muza relaksacyjna? O, rozkręciło się, no to jedziemy. Już miałam pisać, że ciągle to samo, ale po 5 minutach nastąpiła jakaś zmiana, niestety chwilowa, a fajne to było… Eeee no dobra, leci dalej. Nie jest jakieś tragiczne, ale trochę przydługawe i monotonne.
14 – nie mogę przestać się śmiać jak tego słucham Niezły dowcip
15 – miałam nadzieję, że wreszcie będzie coś, co mnie chwyci. Ale to jest cholernie nudne. No ludzie, co z wami?
16 – terererere. Jakieś celtycko-folkowe coś. Ładne i wreszcie jakaś melodia jest. Fajne smyczki i fujarki. W końcu coś, na czym można ucho zawiesić, bo do tej pory oprócz jednego klasyka nudy jak ch*j.
17 - como se llama, bonita, mi casa, siekiera siekiera… Ups, to nie to. No błagaaaaaaaaam
Jak na razie najgorsza edycja ever
P.S. shamar, zażyłeś dziś tabletki?  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2011 1:19 am Temat postu: |
|
|
Gofer
przesłuchane - milion razy :: ogólna ocena - znowu bieda, ale ograniczam się w czerwonych, żeby nie wyjść na shamara
11. No tak. Jest to ten rodzaj jazzu, o którym już pisałem wcześniej. Czyli, nie wiem, jazz totalny. Może się kiedyś do tego przekonam, ale na pewno nie dziś i nie od razu na taką głęboką wodę, lol. Jakiś nieszarżujący Miles Davis, słodko plumkający Możdżer tudzież inne Mingusy - jak najbardziej. Ale tutaj przez znaczną utworu się zwyczajnie nudzę. Pierwsze jakieś 5 minut bardzo mi się podoba i jeszcze pod koniec jak się rozpędzają, ale fragmenty w stylu sama trąbka trąbi randomowe jak na moje ucho dźwięki a poza tym nic się nie dzieje, to gorzej niż frippowe odpały psujące większość płyt King Crimson.
12. Jest to jakiś pomysł. Brzmi trochę jak muzyczne zobrazowanie kaca. Tylko zastanawiam się po co słuchać kaca i dlaczego to musi być AŻ TAK okropne. W sumie nagrać najbardziej niesłuchalny utwór na świecie, to też sztuka.
13. Oż, lemursuita. Atrus i Bebe tańczą. Zdaje się, że wog'le jakaś klasyka i znowu będzie UWIELBIAM i ogólna pogarda dla ludzi, którzy nie lubią plastiku. No tego, jedyne co wg mnie pojawiło się fenomenalnego w latach 80-ych to Marillion, Dead Can Dance i ja. Poza tym to nigdy tego nie chwytałem do końca, chociaż Talking Heads np lubię. I to też jest całkiem fajne, pędzi bardzo sympatycznie a wokalista komicznie zarządza. No nie powiem, żebym się jakoś bardzo nudził przez te prawie 14 minut, nawet na plus.
14. To jest chyba kryptolot w ciula, bo - pomijając, że śpiewają oczywiscie po francusku, jak zwykle - to w refrenie wyraźnie słychać swojskie "kurwa". I w sumie mnie to bawi, bo jest nawet uroczo soczyście zaśpiewana. Ale, jak drętwy Fenderek powiedział (wtedy niesłusznie, ale teraz pasuje), żart powtarzany w kółko przestaje być zabawny - a to jest o te 5 minut za długie jak na żart oparty na jednej kurwie. No bo muzycznie to co, piosenka jakich milion.
15. Bardzo lubię. Kiedyś na fawie sprzedawano mi to jako prototool, czego kompletnie nie usłyszałem. Teraz już bardziej, ale też nie do końca. Tak samo jak postrock jeszcze nie jest tu tak oczywisty jak w GY!BA, w ogóle cała płyta jest bardzo specyficzna. Może nie stawiam od razu ołtarzyków, ale i tak jak na razie to jest najlepsza rzecz w tej edycji bez wątpienia. Wkurw pojawiający się w połowie utworu i końcówka mają moc. To jest dopiero muzyczny gniew, a nie jakieś Porcupiny.
16. Enyapop. Główny motyw mi się trochę skojarzył z Mohikaninem, ale zupełnie nie ta stylistyka generalnie, bo tam był niepokój i epizm a tu są niepozorne pitołki. Generalnie przyjemne, radiowe, ale poza tym to taka piosenkana raz.
17. Bardzo śmieszne. W dodatku kalające imię tytułowej Królowej. Bardzo Ci dziękuję wrzucancie za tę chujnię (to fachowa terminologia). _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Arsen

Dołączył: 01 Kwi 2011 Posty: 126 Skąd: Polska
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2011 3:15 am Temat postu: |
|
|
Meksyk
18. Dobre choć długie i elektroniczne. Motyw z ósmej minuty, to jeden z tych dźwięków, które bez powodu są strasznie fajne. (+)
19. Przyjemne. Szczególnie gitara. (+)
20. fajny fortepian, fajny wokal, fajna gitara. Lol niemoge z motywu wchodzącego w 6-tej minucie i powtarzającego się od tej pory parę razy. Brzmi zupełnie jak początek piosenki diabła z Belzebossa Tenecious D: "I'm the devil, I love metal!". Ej w ogóle rox, im dalej tym lepiej (pewnie przerost formy nad treścią, ale komu to przeszkadza?). (+)
21. Lol, o tu dla odmiany motyw jak z jakiejś piosenki SOAD-u. Nie mogę sobie przypomnieć której. Patataj, ale w sumie na plus. (+)
22. Kurde coś za dużo plusów w tej paczce. (+)
23. Tak tego słucham i męczy mnie strasznie uczucie, że to znam. Dopiero po dłuższym czasie zorientowałem się kto to śpiewa. Chyba muszę sobie ściągnąć jego najnowszą płytę bo kawałek dobry (a pewnie z niej pochodzi). No i znowu kurna: (+)
24. Ale ładna gitara. No serio, chciałbym chociaż jedno = tu dać... (+)
25. Wiekszość z nas chyba zna tego autora. Kawałek taki sobie jak na niego. O mam wreszcie! Tu dojebię: (=)
26 Całkiem ładne. Ale nie jakoś żeby dawać +, szczególnie zważywszy na to ile ich tu było. (=) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|