| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Sob Wrz 17, 2011 4:06 pm Temat postu: |
|
|
Idealny soundtrack do czekania na autobus zimą. Jak wiadomo, powyżej 650 m.n.p.m. dróg się nie odśnieża, bo po co. Zostaje więc naprawdę dużo czasu na muzykę. Wiecie, płatki padającego śniegu, białe dachy, drzewa, góry. Sigury. Muminki to też odpowiedni kontekst - Ágætis byrjun i kawa z kubka z Buką (którego kater na pewno mi zazdrości), to połączenie doskonałe.
Albo wczesna wiosna, gdy lodowiec ustępuje, potoczki płyną, Słońce świeci jaśniej. Czasami wystarczy cisza, a czasami Ný batterí.
Nudne, islandzkie emo-wycie. Lepiej bym tego nie ujął.
1. Untitled #6 (a.k.a. "E-Bow")
2. Starálfur
3. Untitled #8 (a.k.a. "Popplagið)
4. Glósóli
5. Ný batterí
6. Hoppípolla
7. Hún Jörð
8. Hjartađ Hamast (Bamm Bamm Bamm)
9. Olsen Olsen
10. Flugufrelsarinn
Ágætis byrjun
Svefn-g-englar
Viđrar Vel Til Loftárása
Von
Myrkur
Andvari _________________
With my last breath I curse Zoidberg. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 1:18 am Temat postu: |
|
|
lol dzisiaj sobota, będzie tu moja lista.
edit
tu jest moja lista:
no to ten znam Agettwe Btera oraz nawiasy (co mają okładkę jak deska klozetowa) i bardzo je lubię. W sumie AB nigdy mi się o dziwo nie kojarzyło z zimą. wręcz przeciwnie, z jakimiś łąkami, błękitnym niebem i ogólnie miłymi rzeczami. Może dlatego, że praktycznie cały pobyt u babci na wsi spędziłem na leżaku przed domem gapiąć się w niebo i słuchając na przemian Sigurów z Mari. () to już inna bajka. Ogólnie ta muzyka - jak już mnie Xavi wspomniał - to najlepsze dźwięki do słuchania po pijaku (no pomijając wiadomy zespół, który wtedy nie ma sobie równych). Gdy człowiek musi wcześniej wrócić z imprezy i wtacza się do domu prawieżewnocyalejużnadranem, albo jak jedno piwo w zadziwiający sposób zmienia się w pięć to ta muzyka jest nieoceniona. Człowiek kładzie się ze słuchawkami czy tam głośnikami włączonymi do snu, puszcza ten krążek z bełkotem w tytule i odpływa. Jak to mawiają Fenderki podróż. Czasem piękna, muminkowa (faktycznie oni mogliby nagrać soundtrack do tego), rozmarzona, a czasem mroczna, zimna i z apokalipsą na dodatek. Zdecydowanie szczyt mojej listy zespołów do poznania. Ich koncert mógłby być wspaniałym przeżyciem. Oczywiście zakładając że bym nie usnął w połowie.
Lista jest całkowicie randomowa i pozbawiona sensu. oprócz pierwszej oczywistości.
1.Untitled 8
apokalipsa, mel gibson, prawiehogarth i mega epickość. Nie licząc marillionów najlepsza rzecz jaka się przewinęła w queen wizji. Ytron powinien dostać jakiś medal czy coś, że to dał wtedy.
2 Starálfur
nic tylko pojechać do mojej babci na wieś, położyć się na leżak i gapć w chmury na niebie z tym kawałkiem na uszach. polecam każdemu gapienie się w chmury u mojej babci.
3 Hjartađ Hamast
(tam jest taki moment co się otwiera nieba i przez wokal bóg zagląda do naszego świata. bardzo piękne)
4 Viðrar vel til loftárása
za tak cudowną melodię, że brak mi słów na opisanie jej.
5 Olsen Olsen
za to wyciszenie, gdy wchodzi flet i w ogóle robi się błogo. znaczy za inne rzeczy też, ale nie napiszę przecież po raz setny, że za najpiękniejsze melodie jakie słyszałem i ogólną wspaniałość.
dalej wszystko mogłoby być dowolnie wymieszane.
6 Untitled 7
prawie jak Untitled 8
7 Ný batterí
8 Untitled 3
9 Untitled 6
10 Svefn-g-englar
miał być tytułowy, ale niech będzie to. rozpoczęcie jednej z najpiękniejszych płyt ever.
pięknie. i bez sensu. ale przede wszystkim pięknie. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu>
Ostatnio zmieniony przez NAR dnia Nie Wrz 18, 2011 4:43 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lookaug

Dołączył: 03 Mar 2009 Posty: 1012 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 12:29 pm Temat postu: |
|
|
To jeszcze taka moja prowizorka na szybko
1. Svefn-g-englar
2. Hoppipola
3. Untitled 8
4. Staralfur
5. Gong
6. Olsen Olsen
7. Glosoli
8. Ny Batteri _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 3:05 pm Temat postu: |
|
|
1.Untitled 8 (Popplagið) - moje TOP20 utworów ever? Geniusz, geniusz totalny, chyba wystarczy, nie chce mi się wypisywać następnych "fapaśnych" przymiotników. Dorzucę jeszcze teledysk trafnie skomentowany przez jednego z jutubowiczów: http://www.youtube.com/watch?v=ewojV4j_ndU&feature=player_embedded - "ten teledysk to jedna wielka propaganda swietych dinozaurów ktorzy chca wymusic na nas to abysmy wyruchali je w ich wielkie pokryte łuską ,obsrane gównem dupy"
2.Starálfur - kosmos! Gdyby koniec świata miałby nadejść czy inny armagedon to chciałbym, żeby wybuchy podczas niego brzmiały jak w momencie od 3:18 tego utworu.
3.Hoppípolla - najczęściej odtwarzany przeze ze mnie ich utwór, perfekcja, no.
4.Viðrar vel til loftárása - ciary jak nie wiem.
5.Untitled 6 (E-bow)- momuntalne, potężne, emocje aż wylewają się z tego utworu i jeszcze ta perkusja, och, ach.
6.Ný batterí- dużo się dzieje, ciągłe zmiany tempa, jest nawet psychodelicznie momentami. Świetne.
7.Olsen Olsen - "Muminkowa impreza" to chyba najlepsze określenie, ten Włóczykijowy flet sprawia, że zamykam oczy i odpływam.
8.Flugufrelsarinn - niesamowita przestrzeń, klimat...zjawiskowe.
9.Untitled 3 (Samskeyti) - instrumental, ale za to jaki - czyste piękno.
10.Andvari - uwielbiam. Brat otworzył nim swoją listę, ja pozwolę sobie zamknąć. Nie mam pojęcia jak taki utwór może być na 10 miejscu, ale jednak. _________________
last.fm
Ostatnio zmieniony przez Faraday dnia Nie Wrz 18, 2011 5:40 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 3:51 pm Temat postu: |
|
|
1. Starálfur 77
2. Untitled 8 (Popplagið)
3. Hoppípolla 39
4. Olsen Olsen 34
5. Ný batterí 33
6. Svefn-g-englar 31
7. Flugufrelsarinn 27
8. Viðrar vel til loftárása 24
9. Untitled 6 (E-bow) 19
10. Glosoli 18
11. Untitled 1 (Vaka) 14
12. Untitled 3 (Samskeyti) 12
13. Andvari 11
-. Hjartađ Hamast
15. Avalon 10
16. Gong 8
-. Hún Jörð
18. Untitled 5 (Álafoss) 6
-. Ágætis byrjun
20. Untitled 7 5
-. Sæglópur
22. Svo Hljótt 4
23. Untitled 2 2
24. Myrkur 1 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Nie Paź 30, 2011 5:48 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 3:52 pm Temat postu: |
|
|
TOP LYNYRD SKYNYRD
 _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 4:00 pm Temat postu: |
|
|
Znam trzy kawałki, wszystkie są dobre.
1. Free Bird - kawałek instytucja. Po prostu jak myślę o latach 60 to mam w głowie ten utwór.
2. Simple Man - a ten kawałek ma w sobie jakiś niepokój czy co tam mogę wymyślić. Fakt faktem
3. Sweet Home Alabama - też niezły utwór, ale jednak za bardzo osłuchany. No, ale wstyd nie znać. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
zinger menu

Dołączył: 28 Mar 2008 Posty: 396 Skąd: dzikie kraje
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 4:28 pm Temat postu: |
|
|
Skłamałbym, mówiąc że czekałem na ten top od dawna, bo szczerze mówiąc, zupełnie nie zauważyłem, że jeszcze go nie było! Ale gdybym miał tę świadomość, czekałbym na top Lynyrd Skynyrd od wielu miesięcy.
1. Free bird
Geniusz, wzorzec rockowej ballady, nostalgia pomieszana z porywczością rockowych solówek na gitarze, o to chodzi w rockowej balladzie i ta należy na pewno do piękniejszych okazów tego rodzaju piosenki.
2. Simple man
Kolejna ballada - Lynyrd Skynyrd bardzo rzadko je nagrywali, ale to, co stworzyli, to kultowe dzieła - zresztą podobnie jak wielu innych rockowych klasyków, umówmy się "Simple man" jest bardziej pochmurny od "Free bird", trochę kojarzy mi się z samotnością.
3. Am I losing
Słuchając tego, czuję się, jakbym siedział gdzieś w górach, wśród pachnącej zieleni, z daleka od cywilizacji, podczas gdy jacyś panowie grają sobie na gitarach i śpiewają beztroskie country. Świetne, odprężające, pogodne.
4. Tuesday's gone
Kolejna ballada Lynyrd Skynyrd, raczej wesoła, optymistyczna, nieco marzycielska. Utwór coverowany przez Metallicę - w zasadzie cover poznałem wcześniej niż oryginał
5. Poison whiskey
Głos wokalisty w trochę mocniejszej, bardziej zbliżonej do rockowych ideałów odsłonie. Tu też się świetnie sprawdza.
6. On the hunt
Jak wyżej. Porządna, odrobinę hardrockowa nuta.
7. Things going on
Mocno ulepszone country - Lynyrd Skynyrd biorą z owego gatunku to, co najlepsze, dodając do niego profesjonalizm instrumentalny i usuwając prostotę strukturalną. Efekty są cudowne.
8. Cheating woman
9. Whiskey rock-a-roller
10. I need you _________________ 2009 edo bentley continental gt speed 2006 edo volkswagen touareg red black
Ostatnio zmieniony przez zinger menu dnia Nie Wrz 18, 2011 5:19 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 4:29 pm Temat postu: |
|
|
LOL, najpierw mi sie wyświetla, że raz zapostowałem, potem że dwa... A teraz to mi post całkiem zniknął. Dziwne. No, ale sobie przypomniałem debiut i lista jest kompletna
1. Free Bird - czy opis jest potrzebny? Zajebistość na kółkach. 'Nuff said.
2. Sweet Home Alabama - genialnie się słucha. W ogóle to przez długi czas myślałem, że to cover. Głupi byłem.
3. I Ain't the One - Ten początek kocham. Najbardziej mi się podoba z tych energicznych utworów LS. Ale ten bas chodzi... Świetne! I to solo na końcu. Kojarzy mi się też chwilami z końcówką Polythene Pam Beatlesów, nie wiem czemu. Nie no, genialnie bluesuje.
4. Poison Whiskey - Genialny motyw na początku. Krótkie, dobre i bez fillera. Podręcznikowy przykład utworu blues-rockowego.
5. Simple Man - kolejny fajny kawałek. Te trzy kawałki sprawiają, że chętnie poznam większą część twórczości tej grupy. Bo brzmi naprawdę dobrze.
6. Tuesday's Gone - to taki trochę Free Bird strony pierwszej pierwszego albumu. Aż się dziwię, że nie odniosło większego sukcesu. Trochę skrócić i piękny radiowy hit. Pozytywnie działa.
7. Things Goin' On - Bardzo fajny riff. Skądś go znam. To pianinko jest tak pięknie urzekające. <3 Nie no, taki upbeat utworek, pomimo negatywnego tekstu. Ta ironia w warstwie muzycznej i tekstowe jest miła.
8. Gimme Three Steps - Przebojowe, ale nic specjalnego. Nie bierze mnie jak taki Simple Man. No ale spójrzmy prawdzie w oczy, to dwa zupełnie inne kawałki. Ale fajnie się buja do tego.
9. The Ballad of Curtis Loew - Jezu, brzmi jak Springsteen. To dobrze! Ogółem nie jest to zły kawałek - nic specjalnego, ale na pewno nie złe.
10. Missisippi Kid - Najsłabsze co znam tego zepołu. Taki gofer. No cóż. Ale gitara akustyczna fajnie chodzi, to przyznam. _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
lemur Moderator

Dołączył: 13 Maj 2005 Posty: 5251 Skąd: z Komitetu Centralnego
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 5:12 pm Temat postu: |
|
|
1. Free Bird
Nawet seks Godzilli z Darthem Vaderem nie byłby tak zajebisty jak ten utwór
2. Tuesday's Gone
No bo takie ładne
3. Sweet Home Alabama
Bo tak _________________ Pierwszy Pisarz Forum 2006, 2007, 2009; Podpis Roku 2010
Mój blogasek: http://obserwujacylemur.wordpress.com/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anet

Dołączył: 20 Mar 2010 Posty: 762 Skąd: Leszno/ Wrocław
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 5:35 pm Temat postu: |
|
|
1. Simple Man
2. Free Bird
3. Call Me The Breeze
Uwaga! Lista będzie edytowana, po prostu muszę pomyśleć dokładnie jak dalsze miejsca obsadzić, wiem tylko że to podium jest ścisłe i niezmienne  _________________ "O miłości wiemy niewiele. Z miłością jest jak z gruszką. Gruszka jest słodka i ma kształt. Spróbujcie zdefiniować kształt gruszki." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mandey

Dołączył: 24 Sie 2007 Posty: 1579 Skąd: Rawicz
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 7:00 pm Temat postu: |
|
|
01 Simple Man
02 Free Bird
03 Tuesday's Gone
04 Sweet Home Alabama
05 I Ain't The One
06 Call Me The Breeze
07 You Got That Right
08 Saturday Night Special
09 Gimme Three Steps
10 Swamp Music _________________
   |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 7:21 pm Temat postu: |
|
|
1.Free Bird
2.Sweet Home Alabama
3.Simple Man
Spróbuje jeszcze ogarnąć ich debiut w tym tygodniu. _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
sauron
Dołączył: 21 Gru 2010 Posty: 105
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 10:23 pm Temat postu: |
|
|
1. Free Bird
2. Sweet Home Alabama
3. All I Can Do Is Write About It
4. Saturday Night Special
5. That Smell |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Wrz 18, 2011 11:02 pm Temat postu: |
|
|
Wstyd, że znam tak mało, bo jest niesamowitego coś w utworach, które zaraz wymienię. Pełne to notalgii i w ogóle... Dopiero co przeczytałem w temacie Czym dla nas jest muzyka wynurzenia Mefju o tym, jak to słucha muzyki od roku, a wydaje mu się, że zna ją całe życie i w sumie zastanawiałem się, co on pieprzy, ale... kurczę, tak mam właśnie z Lynyrd
1. Simple Man - to jest po prostu Biblia. Tego nie znać IMO nie można, bo po prostu traci się coś w życiu.
2. Tuesday's Gone - choć głównie za to, co z tego numeru zrobił J. Hetfield & co., co stało się klasykiem wszystkich imprez, które odbywam z moim kumplem
3. Free Bird - klasyka, monolit, standard, mistrzostwo. Nie wiem, co jeszcze.
4. Sweet Home Alabama - coś weselszego, żywszego, w sumie też klasyk, choć ten numer jest w sumie niczym wobec któregokolwiek z trzech wymienionych powyżej. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 3:34 pm Temat postu: |
|
|
znam tylko w zasadzie te stare rzeczy, przedwypadkowe. z tych pozniejszych, slyszalem ostatnią plyte i byla dobra, ale za slabo kojarze, zeby na cos zaglosowac, a nie mam chyba czasu w tej chwili, zeby do niej wrocic i wiecej posluchac.
1. tuesday’s gone – a dam przewrotnie na pierwsze miejsce. solówka we freebirdzie pozostaje co prawda jednym z najbardziej niesamowitych gitarowo momentów w muzyce, ale tuesday’ gone ma ten zajebisty klimat w oryginale, z tymi organami w tle, no i w polączeniu z filmem’ dazed & confused’ tworzy cos pieknego
2. free bird – no wiadomo, kilkanascie minut gitarowego wymiatania. to jest prosta w konkstrukcji piosenka w sumie, ale gitarowe pojedynki robią z niej cos porywającego, zwlaszcza w wersjach live
3. simple man – czyli kawalek, z ktorego scorpionsi zerżneli początek do always somewhere (ktore tez uwielbiam).
4. sweet home alabama – jedno z najbardziej znanych wejsc w historii muzyki rockowej, a sam kawalek, jak kilka innych na tej liscie, wrecz idealny do spiewania z gitarą na woodstocku czy w tychach na plazy, zamiast cegły, whisky i innych zakatowanych na smierc dżemokawalkow
5. all i can do is write about it – swietny numer do spiewania, rok temu kumpel chcial gona woodstocku pograc wiec sie troche tekstu uczylem i probowalem sobie spiewac. dobry kawalek, choc na pewno nic wybitnego.
6. poison whiskey – dobry numer z wpadajacym w ucho refrenem. nic wielkiego, ale dobre granie.
7. that smell – jeden z bardziej znanych ich numerow, takich kawalkow oczywiscie bylo sporo w podobnych klimatach, ale dobrze to brzmi i the honkettes w chorkach fajny klimat robią
8. gimme three steps – fajny, luzacki kawalek, ktory spokojnie moglby sie znalezc na ktorejs z pierwszych plyt kiss i by nie odstawal stylistycznie.
9. saturday night special – dobry hardrock jest dobry.
10. call me the breeze – troche wiesniacki klimat, ale zrobiony na rockowo, wiec fajnie sie tego slucha. chociaz na bazie tych samych motywow powstalo pewnie z 2 miliardy kawalkow z innym tekstem  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Anunaki

Dołączył: 06 Mar 2009 Posty: 1794 Skąd: Wrocław/Warszawa
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 12:50 pm Temat postu: |
|
|
Jeśli chodzi o ten styl grania,to wolę pewien inny zespół,który w niedługim czasie wrzucę do qw .Po przesłuchaniu kilku znanych mi wcześniej utworów oraz paru z linków od Bizona stworzyłem taką oto listę:
1.Tuesday's Gone-tak naprawdę tylko ten utwór do mnie przemawia w 100%
2.Free Bird
3.That Smell
4.All I Can Do Is Write Abut It
5.Sweet Home Alabama
6.Simple Man-zdecydowanie wolę wersję Gov't Mule
7.Saturday Night Special
8.Gimme Three Steps _________________ The World Is Full Of Kings And Queens.Who Blind Your Eyes,Then Steal Your Dreams |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Wrz 20, 2011 4:04 pm Temat postu: |
|
|
Southern Rock to może nie jest mój ulubiony gatunek rocka ale ma parę niezłych pozycji
1.Still Unbroken - tak żeby coś innego było,nikt nie zna?, posłuchajcie tego to praktycznie hard’n’heavy,bardzo mięsisty numer.
2,Free bird – hammondzik na początku i kapitalne solówki
3.Simple man
4.Was I right or wrong
5.Tuesday's gone
6.Gimme back my bullets
7.Sweet home alabama
8.God and guns
9.All I can do is write about it
10.The ballad of Curtis Loew _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
MCwalter01

Dołączył: 30 Maj 2010 Posty: 507 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Czw Wrz 22, 2011 6:38 pm Temat postu: |
|
|
1. Free Bird [1973]
2. Simple Man [1973]
3. Sweet Home Alabama [1974]
4. Was I Right Or Wrong [1978]
5. Tuesday's Gone [1973]
6. Workin' For MCA [1974]
7. Saturday Night Special [1975]
8. All I Can Do Is Write About It [1976]
9. Gimme Back My Bullets [1976]
10. Swamp Music [1974] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 12:01 pm Temat postu: |
|
|
jednak nie wyrobiłem się z przesłuchem, ale te kawałki z pewnością zasługują na punkty. No sorry no.
1. Free Bird
2. Simple Man
3. Sweet Home Alabama
Pewnie pół forum się złapie za głowę skąd wziąłem tak genialną listę  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 8:29 pm Temat postu: |
|
|
Lista uboga i robiona na szybko. Wstyd, ale na więcej czasu nie mam. Tyle pamiętam bez szukania.
1. Simple Man
2. Call me the Breeze
3. Free Bird
4. Sweet Home Alabama _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Nie Lis 06, 2011 5:50 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 26, 2011 8:31 pm Temat postu: |
|
|
1. Free Bird
2. Simple Man
3. Sweet Home Alabama
4. All I Can Do is Write About It
5. That Smell
6. Searching
7. The Needle and the Spoon
8. Gimme Three Steps
9. Tuesday's Gone
10. On the Hunt _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/
Ostatnio zmieniony przez Fenderek dnia Sro Paź 05, 2011 5:07 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Paź 03, 2011 10:41 am Temat postu: |
|
|
1. Free Bird 97
2. Simple Man 78
3. Sweet Home Alabama 58
4. Tuesday's Gone 57
5. All I Can Do Is Write About It 26
6. Poison Whiskey 18
7. That Smell 17
8. I Ain't the One 14
-. Was I Right or Wrong
10. Saturday Night Special 13
11. Gimme Three Steps 12
12. Call Me The Breeze 10
-. Still Unbroken
14. Things Going On 8
-. Am I Losing
16. Gimme Back My Bullets 7
17. On The Hunt 6
18. Workin' For MCA 5
-. Searching
20. The Needle and the Spoon 4
-. You Got That Right
22. God And Guns 3
-. The Ballad of Curtis Loew
-. Cheating Woman
25. Whiskey Rock-a-Roller 2
-. Swamp Music
27. Missisippi Kid 1
-. I Need You _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Nie Lis 06, 2011 5:57 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2011 3:08 pm Temat postu: |
|
|
Po długiej i burzliwej współpracy żegnamy i dziękujemy katerowi. Więc lecimy dalej:
TOP BURZUM _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Nie Paź 09, 2011 6:36 pm Temat postu: |
|
|
Dobra jedziemy z tym koksem. Najmniej lubię ten ambient z 1999 roku (poprzedni lepszy) i najnowszy album. Debiut tak średnio, a reszta raczej na podobnym poziomie, bądź lepszym (Hvis Lyset Tar Oss bądź Det Som Engang Var)
Feeble Screams from Forests Unknown
War
A Lost Forgotten Sad Spirit
Key to the Gate
En Ring til å herske
Lost Wisdom
Han som reiste
Det som en gang var
Tomhet
Burzum
Jesu Død
Rundtgåing Av Den Transcendentale Egenbetens Støtte
Dauði Baldrs
Illa Tiðandi
Móti Ragnarokum
Einfühlungsvermögen
Belus' død
Glemselens elv
Morgenrøde
Belus' tilbakekomst (Konklusjon)
Jeg Faller
I ostatecznie:
1. Det Som Engang Var (gigant
2. Burzum (black metal w najsurowszym wydaniu + ambientowa hipnoza)
3. En Ring til å herske (tempo jak w doom metalu)
4. Tomhet (najlepszy kawałek ambientowy chyba)
5. Glemselens elv (Udany powrót po 11 latach)
6. Key to the Gate (prosty riff, a jak niesie)
7. Han Som Reiste (kolejny udany ambient)
8. Jesus Død (szaleńcze tempo na stopie i prosta gitarowa zagrywka)
9. A Lost Forgotten Sad Spirit (niech będzie coś i z tego albumu. Generalnie świetnie posklejane riffy i opętańczy wokal hrabi Grishnackha)
10. Móti Ragnarokum (musi się tu znaleźć, świetny prosty motyw) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Atrus

Dołączył: 17 Gru 2008 Posty: 1752
|
Wysłany: Pon Paź 10, 2011 5:55 pm Temat postu: |
|
|
Kilka uwag ogólnych. Sto lat szatana nie słuchałem i pojawił się pewien niepokój, jaki zwykle towarzyszy wracaniu do sto-lat-niesłuchanych zespołów: a co, jeśli się okaże, że to, co zapamiętałem jako szczyty zajebistości nie nadaje się już do słuchania? Niemniej, warunki ostatnio wydają się sprzyjać takiej muzyce - jesień pełną parą, Księżyc jasno świeci, nawet na moment pojawił się śnieg w górach... Czemu by nie. Wyniki są dość zaskakujące. Bo o ile blackowy Burzum jak mi się podobał, tak teraz podoba mi się nawet bardziej, to ten ambientowy - z pojedynczymi wyjątkami - kompletnie się nie broni. Powodów może być kilka, może najważniejszy to ten, że od czasu ostatniego jarania się Tomhet czy Hliðskjálf poznałem kilka innych ambientów opartych na bardziej SUBTELNYCH środkach niż drony ciągnięte na tandetnym klawiszu czy stylizowane na folkowe wstawki na, a jakże, tandetnym klawiszu. Ale blackowy nadal rox, więc lista będzie wspaniała, miejscami zahaczająca o najlepszość ever.
1. Det som en gang var
Bez dwóch zdań. Chyba najlepszy black metal ever. Kosmos. Pierwsze dwie minuty to jakaś noc polarna, śnieg błyszczy na turkusowo i w ogóle, po czym wchodzi riff jak z Interstellar Overdrive no i opętany Varg, zupełnie nie jak z Interstellar Overdrive. No ma to klimat, nie da się ukryć.
W ogóle ta płyta to taki 'Paranoid' lat '90 - wiadomo, można nie znać, ale lepiej się do tego nie przyznawać w towarzystwie.
2. Dunkelheit
Burzum meets My Bloody Valentine and dies.
3. Jesus Død
4. Hvis lyset tar oss
5. Jeg faller
6. En ring til å herske
7. Erblicket die Töchter des Firmaments
8. Han som reiste
9. Einfühlungsvermögen
10. Key to the Gate _________________
With my last breath I curse Zoidberg.
Ostatnio zmieniony przez Atrus dnia Pią Paź 14, 2011 9:02 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Paź 11, 2011 12:43 am Temat postu: |
|
|
Tego nam było trzeba Jak już mówiłem, top będzie dosyć trudny, bo raczej nie słucham konkretnych numerów tylko Burzuma, z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ale podjąłem próbę usystematyzowania tego jak należy i sam ciekaw jestem, co z tego wyniknie. Jedno jest pewne - ta muzyka ma klimat, choć zrozumiałym jest, jak jej brzmienie może wielu odrzucać. Sama też postać Varga - człowieka o dosyć skrajnych pogladach, z którymi w większości raczej się nie zgadzam - ale tu nie o to chodzi. Jak to kiedyś on sam w jakimś wywiadzie powiedział, cytuję z pamięci, że "nie obchodzi mnie, czy jesteś czarnym gejem urodzonym chrześcijaninem i przekonwertowanym na judaizm, jeśli słuchasz mojej muzyki i ci się podoba to jest to twoja sprawa". Także nie przedłużając, przejdę do listy.
1. Der weinende Hadnur (The Weeping Hadnur) - czyli niepozorna miniaturka, ale nie jestem w stanie jej zrzucić z tego miejsca. Niby nie brzmi to jakoś zajebiście, melodia prosta jak drut, ale niezwykle mnie ujmuje. Jakby kto się nie zorientował, to jest to ta sama melodia co w The Crying Orc z debiutu - Varg często powracał do pewnych motywów w swoich utworach. Generalnie zacznijmy od tego też, że Hliðskjálf>>>>>Dauði Baldrs
2. Det som engang var (What Once Was) - ale spokojnie, już napierdalamy porządny black metal. Intro do tego numeru to jest kurna majstersztyk, wejście perskusji - geniusz. I niesamowity klimat i niezwykłe napięcie utrzymają się od samego początku aż do końca, przez te czternaście minut, które w sumie wypełniają dwa, może trzy motywy...
3. Tomhet (Emptiness) - to to już w ogóle jest jakiś fenomen. Nie jestem w stanie ogarnąć, że ten kawałek mnie nie zanudza Kwadrans na dwóch ambientowych motywach. Na dwóch genialnych ambientowych motywach. Z tego miejsca również, powołując się na dwa niższe stopnie podium, pragnę zaznaczyć, że Hvis Lysset Tar Oss to najlepsza płyta black metalowa, jaką słyszałem i już.
4. Tuistos Herz (Tuisto's Heart) - ale już powracamy do ambientowego tronu Odyna i kolejny genialny numer, nagrany w więzieniu. Ten duszny klimat, chyba żaden utwór na tej płycie tak nie oddaje jej genialnej okładki...
5. Morgeonrøede (Dawn) - genialny numer, którym Burzum w chwale powrócił do grania klimatycznego black metalu. Noż kurna, jakie to hipnotyczne, świetna rzecz.
6. Han som reiste (He Who Wandered) - chyba pierwszy numer Burzum, który mnie w ogóle chwycił. I do tej pory uwielbiam. Mało kiedy muzyka tak współgra z tytułem
7. Jeg faller (I Am Falling) - no to mi się wkręciło, że nie mogę. Spiewający Varg FTW Jest klimat i generalnie z dwóch albumów wydanych po powrocie Varga z więzienia wolę ten krążek.
8. Valen (Fallen) - nadjeżdża zresztą i tytułowy numer z ostatniego opus mistrza black metalu. Współgrania gitar niszczą, refren z łączonym wokalem czystym i krzyczanym majstersztyk.
9. A Lost Forgotten Sad Spirit - klasyk z Aske. I z debiutu zresztą też, choć raczej jestem zwolennikiem wersji z Aske. Klimat, kurna, klimat...
10. Ea: Lord of the Depths - i na sam koniec jeszcze coś, co pokazuje, że Varg nie napierdalał aby tylko, a jest w istocie całkiem niezłym gitarzystą. Dynamiczny numer w sumie
Za dychą z ciężkim sercem:
Die liebe Nerþus (The Love of Nerthus)
Jesus' Tod (Jesus' Death)
Snu mikrokosmos tegn (Turn the Sign of the Microcosmos)
Móti Ragnarokum (Towards Ragnarok)
Glemselens elv (River of Forgetfulnes)
Illa tiðandi (Ill Tidings)
Der tod Wuotans (The Death of Wotan)
Dunkelheit (Darkness)
Feeble Screams from Forests Unknown
Key to the Gate
Poza tym pamiętajmy, że Obi-Wan Kenobi nadal jest żywy wśród nas
 _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Paź 14, 2011 5:45 pm Temat postu: |
|
|
Burzuma nie słuchałem b.dawno i przy takim wokalu zdecydowanie wolę symfoblack niż tego typu nawalankę choć Gang var zawsze miło się słucha
Żadnych ambientów tylko prymitywny, norweski, surowy, leśny, dwu-riffowy, true prawdziwy black metal
1.Det Som EnGang Var -klimat nieziemski i wejście wokalu
2.Jesu Død
3.Hvis lyset tar oss
4.En Ring til å herske
5.A Lost Forgotten Sad Spirit
6 Jeg Faller
7.Budstikken
8.Morgenrøde
9.Dunkelheit
10.Stemmen Fra Taarnet _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Paź 15, 2011 2:56 pm Temat postu: |
|
|
1. Det Som Engang Var 30
2. En Ring til å herske 20
-. Jesus Død
4. Tomhet 15
-. Hvis lyset tar oss
-. Jeg faller
7. Han Som Reiste 12
8. Dunkelheit 11
9. A Lost Forgotten Sad Spirit 10
-. Der weinende Hadnur
11. Burzum 9
-. Det som engang var
-. Morgenrøde
14. Tuistos Herz 7
15. Key to the Gate 6
-. Glemselens elv
17. Erblicket die Töchter des Firmaments 4
-. Budstikken
19. Valen 3
20. Einfühlungsvermögen 2
21. Stemmen Fra Taarnet 1
-. Ea: Lord of the Depths
-. Móti Ragnarokum _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken
Ostatnio zmieniony przez wasdfg7 dnia Nie Lis 06, 2011 6:27 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Sob Paź 15, 2011 3:00 pm Temat postu: |
|
|
TOP NAZARETH _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|