| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Tegorocznego sylwestra spędzam: |
| ze znajomkami gdzieś na wyjeździe |
|
5% |
[ 2 ] |
| ze znajomkami gdzieś na mieście |
|
10% |
[ 4 ] |
| ze znajomkami u kogoś na chacie |
|
17% |
[ 7 ] |
| ze znajomkami u mnie na chacie |
|
2% |
[ 1 ] |
| z rodziną |
|
12% |
[ 5 ] |
| z chłopakiem/dziewczyną |
|
15% |
[ 6 ] |
| samotnie |
|
7% |
[ 3 ] |
| na forum |
|
7% |
[ 3 ] |
| a co to jest sylwester? |
|
12% |
[ 5 ] |
| to forum jest jednak... eee, już wszyscy wiemy jakie. :P |
|
7% |
[ 3 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 39 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Leniu

Dołączył: 06 Kwi 2004 Posty: 2432 Skąd: Przemyśl / Kraków
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 11:34 am Temat postu: |
|
|
Sylwester w Krakowie ze swoją lubą niestety totalnie bezalkoholowy z powodów zdrowotnych.
| szymek_dymek napisał: | | Mój ulubiony smakowy trunek to owocowy syrop z Biedronki + lewy spirol. Po odpowiednim przegryzieniu się, stosunek cena/jakość staje się iście imponujący |
Spróbuj kiedyś nasz wynalazek z czasów wakacyjnych: lewy spirol + spora ilość Tymbarka jabłko-mięta po dokładnym wymieszaniu na długo włożyć do lodówki... jest miazga :> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 8:03 pm Temat postu: |
|
|
O właśnie daga, że tak z ciekawości się spytam - będzie coś w Hydro czy nie udało Ci się nic załatwić? _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 8:10 pm Temat postu: |
|
|
ja w tym roku sie do cioci wybieram, przyjechała kuzynka z mężem więc będzie o czym gadać...tylko szkoda, że moje psiaki w domku zostana zawsze bo mi smutno bez nich _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 8:23 pm Temat postu: |
|
|
| innuendo0 napisał: | tylko szkoda, że moje psiaki w domku zostana zawsze bo mi smutno bez nich |
lol, jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś tak nazywał swoje dzieci. _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 8:25 pm Temat postu: |
|
|
| Faraday napisał: | | innuendo0 napisał: | tylko szkoda, że moje psiaki w domku zostana zawsze bo mi smutno bez nich |
lol, jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś tak nazywał swoje dzieci. |
Bo to są psy  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 8:26 pm Temat postu: |
|
|
| innuendo0 napisał: | | Faraday napisał: | | innuendo0 napisał: | tylko szkoda, że moje psiaki w domku zostana zawsze bo mi smutno bez nich |
lol, jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś tak nazywał swoje dzieci. |
Bo to są psy  |
Jeszcze gorzej : o _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Czw Gru 30, 2010 11:14 pm Temat postu: |
|
|
Z ankiety wnioskuję, że nikt nie urządza sylwka u siebie? Ech, a mogłem być jedyny. :]
Właśnie się skapnąłem, że mogłem jeszcze dodać do ankiety opcję "w pracy" bo już parę osób ode mnie będzie w robocie siedzieć, a i ponoć nasz zlotowy golas z NML też coś o tym wspominał. Ja sam też niby powinienem siedzieć w robocie i "rozbawiać" klientelę, ale na szczęście się wymigałem.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 1:29 am Temat postu: |
|
|
Ze Źródłem Szczęścia w Warszawie u moich kumpli. Nie zapowiadałem się za nad to, bo czasu mało oj mało. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 1:57 am Temat postu: |
|
|
Z dziewczyną. I pewnie pójdziemy spać o 22, bo generalnie to przyszły rok będzie równie gówniany, albo jeszcze gorszy od poprzedniego ;d _________________ Sometimes the only sane answer to an insane world is insanity.
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 2:18 am Temat postu: |
|
|
Jak przedmówca. Tak szybko kłaść się raczej nie będziemy, najprawdopodobniej pójdzie się potem na chwilę na miasto Nie udało mi się załatwić wolnego w pracy (w Sylwka pracuję 8-14, w nowy rok 17-1), więc byłem zmuszony wracać do Trójmiasta już teraz, gdyby nie to, spędziłbym Sylwka u siebie w mieście. _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 12:29 pm Temat postu: |
|
|
Jednak spędzam u siebie na chacie z kumplami. Będzie spoko, jako, że to najbliższa mi ekipa.  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Pokacoolka

Dołączył: 22 Lis 2010 Posty: 77 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Pią Gru 31, 2010 5:36 pm Temat postu: |
|
|
Ja spędzam sylwestra w domu z mężem Sylwestrem, który w dodatku ma dzisiaj urodziny. Świętowanie już zaczęliśmy, pijemy szampana, jemy frytki i słuchamy Iron Maiden. _________________ Na litość boską, królowo, czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus!
Sharin |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 3:42 am Temat postu: |
|
|
Na Placu Konstytucyjnym  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
mustapha91

Dołączył: 07 Lis 2009 Posty: 493 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 3:12 pm Temat postu: |
|
|
Teoretycznie było to w domu, z rodziną... aczkolwiek znakomitą część wieczoru spędziłyśmy z Irminellą na nołlajfieniu  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 3:15 pm Temat postu: |
|
|
Teoretycznie z rodziną, z czego 1/3 spała, 1/3 oglądała telewizję a ja cały wieczór pisałam z Mustaphą. I to o różnych dziwnych rzeczach Poza tym próbowałam obejrzeć "Rrrr!!!", ale nie mogłam, chyba jestem za stara na taki humor _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 8:18 pm Temat postu: |
|
|
Rrrr rox. Przynajmniej jak oglądałem ostatnio.
Sylwester sux, zakazać tego się powinno.
 _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
irminella

Dołączył: 18 Sie 2008 Posty: 1074 Skąd: Szklary/ Rzeszów
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 8:35 pm Temat postu: |
|
|
No ja właśnie wiedziona tym, że ktoś tutaj mówił, że fajne, oglądnęłam, ale nie zachwyciło mnie. Tzn. powiem tak, obejrzałam tak z połowę, śmiesznych momentów było dla mnie mało. Zbyt mało jak na komedię _________________ "uwielbienie dla Rogerrrka ^^ :* :love: $vvEEt"
(by Mike) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mumin_king

Dołączył: 14 Cze 2006 Posty: 6343 Skąd: Rzekuń
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 10:06 pm Temat postu: |
|
|
Rrrr jest genialne, nie można na nie złego słowa powiedzieć, bo... no po prostu nie można.
Sylwester uważam za w miarę udany, kto miał się najebać (tj. ja) ten się najebał. Kto się mną opiekował to też spełnił zadanie. Tyle, że nie wyspany i tyle. Jutro na 14 do roboty, odwyk od dziewczyny przynajmniej parodniowy. Wracam na nołlajfienie. _________________

GGP - na spotkanie ze świeżoscią
Bój się bloga NOWOŚĆ BLOG MUMINA
wg Matteya - bardzo sprytne ALTER EGO.
Zwycięzca Queenwizji - grudzień 2012 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 10:37 pm Temat postu: |
|
|
Było grubo ale jakoś żyję! Impreza trwała aż do 7:30, aczkolwiek w moim przypadku od godziny około 3:00 to już był stan półsnu no i zwyczajnie źle się czułem z powodu przepicia i przejedzenia. A alkoholu i żarcia to było w brud! Moje "wypieki" okazały się być dla innych zjadliwe, aczkolwiek co po niektórzy narzekali, że za słodkie.
Z muzyki dużo leciało Beatlesów, ale nie tylko, jednak jak puściłem wszystkim schizoidalnego gościa XXI wieku to niestety nikt się nie poznał ale za to ja przynajmniej dowiedziałem się jak poprawnie wymawiać nazwę King Crimson(zawsze mówiłem 'Krimzon' tymczasem kumpel usiłował mi uzmysłowić, że mówi się 'Krajmzon'). Później jednak będąc w stanie półsnu myślałem, że po trzech piwach, dwóch kawach i iluś tam babeczkach, rybach po grecku, serowych nachosach i McNuggetsach mam jakieś omamy, ale tymczasem okazało się, że na serio ktoś puścił... Smerfne Hity! Mówię poważnie, a konkretniej to ten kawałek z ich debiutanckiej płyty.
Co chwila też tańczyliśmy tzw. "Belgijkę", ale ja musiałem przedwcześnie zrezygnować bo mi koleżanka swoją szpilką zmiażdżyła stopę(a byłem w samych skarpetkach) no i do teraz mnie boli(choć siniaka nie mam).
O i przy okazji sobie podszlifowałem swój angielski konwersacjami malezyjskiego współlokatora gospodarza.
Do domu wróciłem ok. 8:30 i spałem prawie, że do 17:00. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 10:45 pm Temat postu: |
|
|
To ja miałem krótkiego Sylwestra, ale w pełni ogarniętego (nawet sprzątać dziś nie musiałem). Kaca jakiegoś strasznego też nie mam, bo więcej paliliśmy niż piliśmy i to mi wystarczyło. Posłuchało się trochę Hendrixa. Szkoda tylko, że strasznie wiało, w skutek czego oglądałem fajerwerki na zewnątrz z 5-10 minut. Najlepszy Sylwek od kilku lat.
Ostatnio zmieniony przez KrzysiekP dnia Sob Sty 01, 2011 11:55 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 10:53 pm Temat postu: |
|
|
a ja oglądając na zywo mecze chicago i phoenix w necie i co jakis czas rzucając uchem na roxette na polsacie, wychlalem pol flaszki jacka danielsa. o, takiego mialem zajebistego sylwestra lol _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
gosiakn

Dołączył: 23 Lut 2009 Posty: 421 Skąd: Białystok
|
Wysłany: Sob Sty 01, 2011 11:45 pm Temat postu: |
|
|
mój Sylwester różnił się od zeszłorocznego tym, że nie miałam możliwości pójść na żadną imprezę, także czas wieczorową porą przy filmach spędzałam z częścią rodzinki, okrojoną, bez jednostek rodzicielskich, bo to one w tym roku poszły balować, o ironio losu
czy mówiłam już, że Sylwester-srester? nie lubię...heh _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Sty 02, 2011 12:50 am Temat postu: |
|
|
| gosiakn napisał: | czy mówiłam już, że Sylwester-srester? nie lubię...heh |
Dla mnie to druga zaraz po weselach najważniejsza impreza w życiu. No ale co kto lubi.
P.S. Studniówki-srówki! Ta "impreza" to dopiero ssie, że ja pierdolę... -_- _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Aia

Dołączył: 02 Gru 2010 Posty: 200 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 02, 2011 10:28 am Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | Dla mnie to druga zaraz po weselach najważniejsza impreza w życiu. Razz No ale co kto lubi. Wink
|
Kolejny raz przyznaję rację Też jestem zagorzałą wielbicielką obchodów wypędzania starego i przyjmowania nowego. Zawsze łapię nadzieję, że kolejny rok będzie lepszy, może dlatego tak euforycznie do sprawy podchodzę.
W tym roku, całkiem niechcący (bo do dnia 31 nie miałam sprecyzowanych planów) trafiłam (wbiłam się na bezczelnego) na naprawdę wypasioną balangę . Nawywijałam się za wszystkie czasy. Jeszcze wczoraj wieczorem ledwie zipałam. Dopiero teraz powoli (bardzo powoli...) dochodzę do siebie, choć mięśnie trzeszczą niemiłosiernie i rzeczywistość nadal faluje . Jak dobrze, że jest ta niedziela, bo autentycznie nie byłabym w stanie przetrwać w pracy  _________________ Errare humanum est...
SERDUCHA SERDUCHOM |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Lily of the valley

Dołączył: 16 Gru 2005 Posty: 820
|
Wysłany: Nie Sty 02, 2011 2:28 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | ale za to ja przynajmniej dowiedziałem się jak poprawnie wymawiać nazwę King Crimson(zawsze mówiłem 'Krimzon' tymczasem kumpel usiłował mi uzmysłowić, że mówi się 'Krajmzon'). |
Kumpel się myli, chyba że chodzi mu o Króla Strefy Zbrodni, bo Crime Zone można byłoby tak wymówić, z lekka niedbale.  _________________ - Nigdy nie jest się zupełnie wolnym, jeśli się kogoś za bardzo podziwia - powiedział nagle Włóczykij. - To wiem.
- Wiem, że ty wszystko wiesz - mówiło dalej stworzonko, przysuwając się jeszcze bliżej. - Wiem, że wszystko widziałeś. Wszystko, co mówisz, jest słuszne, i zawsze będę się starał być równie wolnym jak ty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
AveQueen

Dołączył: 06 Lis 2008 Posty: 523 Skąd: xtr
|
Wysłany: Nie Sty 02, 2011 5:49 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | :
Co chwila też tańczyliśmy tzw. "Belgijkę", ale ja musiałem przedwcześnie zrezygnować bo mi koleżanka swoją szpilką zmiażdżyła stopę(a byłem w samych skarpetkach) no i do teraz mnie boli(choć siniaka nie mam).
. |
http://demotywatory.pl/2238485/Urzekla-mnie
 _________________ WWW.MEALKISDIANA.BLOOG.PL |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Sty 02, 2011 6:11 pm Temat postu: |
|
|
tyle wódki ile wypiłem... dobra nie wiem ile wypiłem, ale wiem że dużo. Boże, nie wiedziałem, że tyle mogę. Na pewno za dużo. Chociaż towarzystwo mnie zawiodło, prawie połowa po 1.00 już leżała najebana po pokojach (biorąc pod uwagę, że kładłem się po 6.00 to tak średnio troszkę)
no i z tańczeniem było u mnie tak se bo dopiero jak towarzystwo se popiło i doszło do wniosku, że techno puszczane z MP10 to jednak wiocha to można było coś podensić.
w każdym razie podobnie jak u mumina, podstawowy plan czyli najebanie w trzy dupy został spełniony. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|