| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 7:20 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | Dundersztyc19 napisał: | | Mówiony angielski brzmi dla mnie jakoś mdło, nieco idiotycznie. |
O! To tak samo jak dla mnie to zdanie! |
Ale Jarosława Boberka albo Wojciecha Paszkowskiego, to już chyba nie znasz  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 7:22 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: |
9 i pół tygodnia i zamiast namiętnie szepczącej kim Basinger- Knapik. Zajebiście. Normalnie czuję "te momenty" jak cholera...
|
Niby tak, ale ja i tak miałbym wrażenie, że Basinger szepcze po prostu po polsku. Dla mnie magia by nie zniknęła  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | A najlepszy dubbing ever to śp. Tatus Muminka, jakkolwiek się ten aktor nazywał. |
Janusz Bukowski
Te całkiem ciekawy temat(pomimo iż prawdopodobnie zrodził się z jakiegoś offtopu), niegdyś bliski memu sercu, kiedy dzień w dzień nołlajfiłem ściągając i oglądając przeróżnej maści lepsze lub głupsze seriale.
Mógłbym tu w sumie esej napisać, ale mam nadzieję, że się obejdzie.
Ja generalnie preferuję lektora(z przyzwyczajenia, ale poniekąd też dlatego, że niektórzy mają naprawdę zajebiste głosy, patrz: Tomasz Knapik lub Andrzej Matul) albo suche angielskie wersje bez napisów.
Dlaczego bez napisów? Ano ja po prostu mam już taki odruch, że nie potrafię przestać się na nie gapić nawet gdy rozumiem wypowiadane kwestie no i przez to praktycznie cały film/serial mi przepada bo już nic z niego pamiętam. Co mi z tego, że wiem o czym postaci gadają jak potem nie pamiętam co się w filmie/serialu działo? Zresztą przez ostatnie kilka lat taki mi się udało doszlifować angielski, że napisy są mi już po prostu zbędne. Nawet jeśli nie rozumiem idealnie wszystkiego to się tym nie przejmuję, bo i tak w wielu przypadkach prędzej czy później zapomnę co kto kiedy mówił. Wolę pamiętać ogólny zarys odcinka/filmu. Generalnie to jednak większości kwestii domyślam się z kontekstu a nie słowo w słowo.
O BTW - nie ma nic gorszego od źle zsynchronizowanych napisów tudzież luk w napisach! :/ Ileż ja musiałem się z tym męczyć by mi dobrze chodziły...
Zaś co do dubbingu - przyznam szczerze obecnie nie lubię. Ale to pewnie ze względu na wiek. Im starszy jestem tym dubbing brzmi dla mnie coraz bardziej infantylnie i dlatego teraz jak oglądam sobie w celach wspominkowych jakąś kreskówkę z dzieciństwa to TYLKO I WYŁĄCZNIE W WERSJI ORYGINALNEJ!!! Ewentualnie może być też lektor, no ale gdzie ja teraz taką wersję dostanę? A swoją drogą to lektorowane kreskówki rządzą! Jak dla mnie mają swój klimat, ale mówię to pewnie tylko dlatego, że ja się głównie na takich wersjach wychowałem. Może to zabrzmi paradoksalnie to co teraz napiszę, ale te bajki z lektorem chociaż nie brzmią dla mnie infantylnie to jednak przypominają mi dzieciństwo.
Pełno mam jeszcze w domu kaset z początku lat 90-tych(albo i z końca 80-tych) z lektorowanymi wersjami Myszki Mickey, Kaczora Donalda, Kubusia Puchatka, Królika Bugsa, Garfielda i innych. No i przy okazji słychać w tle oryginalne głosy co też jest dla mnie na plus.
Ale najlepiej zlektorowaną kreskówką jak dla mnie były Kacze Opowieści z epickim głosem... Krystyny Czubówny! Mam jeszcze na VHS końcówkę jakiegoś odcinka lektorowanego przez nią. Jak tylko dorwę się do tej kasety to wrzucę to na YT i obwieszczę światu jaką to miało magię. Możecie we mnie teraz rzucać mięsem, ale mnie naprawdę ten głos kiedyś urzekał Jeszcze zanim miałem styczność z programami przyrodniczymi.
Jeszcze wracając do dubbingu to miałem kiedyś taki okres, że się nim jarałem, a nawet sam chciałem zostać w przyszłości aktorem dubbingowym(w sumie to nadal mnie trochę ciągnie w tym kierunku, ale to raczej ogólnie ze względu na pracę przy mikrofonie, ale niekoniecznie w celu dubbingowania kreskówek), ale to było jedynie na krótko po tym jak po raz pierwszy usłyszałem Cartoon Network po polsku. Teraz z perspektywy czasu uważam, że wersje z polskim dubbingiem w porównaniu do oryginalnych i lektorowanych brzmią strasznie sztucznie! Dla mnie dubbing już nigdy nie odda pełni lektorskiej magii jakiej zaznałem w dzieciństwie!
A o tym jak dubbing brzmi w serialach nieanimowanych to już nawet nie wspomnę... -_-
I jeszcze w tym miejscu pozwolę sobie wyrazić swoje współczucie dla Niemców - jak oni to znoszą, że dosłownie wszystko jest u nich dubbingowane? A co z tymi obywatelami, którzy mają ochotę podszlifować języki obce lub po prostu dla klimatu obejrzeć coś w wersji oryginalnej(z napisami ewentualnie z lektorem)?
A niech to a jednak wyszedł mi mały esejik!
Nigdy więcej!!! _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Sob Gru 11, 2010 8:05 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:02 pm Temat postu: |
|
|
Po prostu wolisz szepczącego Knapika od namiętnej Basinger. Co kto lubi...  _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:03 pm Temat postu: |
|
|
ja tam bym sie nieco przerazil, zwlaszcza w 5.1, jakby mi knapik szeptal za plecami, ale jesli komus to nie przeszkadza? XD najlepiej znac po prostu język, no ale jak sie lubi kino europejskie na przyklad, to dosc przejebane  _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:26 pm Temat postu: |
|
|
Wtedy napisy. Lektor mnie tylko mierzi. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:29 pm Temat postu: |
|
|
A ktoś pamięta może kanał Polonia 1? Japońskie kreskówki z włoskim dubbingiem i polskim lektorem. Totaaalna psychodela  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 8:50 pm Temat postu: |
|
|
| Kubolski napisał: | A ktoś pamięta może kanał Polonia 1? Japońskie kreskówki z włoskim dubbingiem i polskim lektorem. Totaaalna psychodela  |
O tak to było coś! Co prawda ja jako, że byłem wtedy dzieckiem i gówno się znałem na językach to nie wiedziałem, że to włoski, więc nie odczuwałem jakichś większych problemów by się połapać w tym kto po jakiemu mówi. A jak już się dowiedziałem, że to włoski to już moje zamiłowanie do tych anime mi przeszło więc nie miałem za bardzo jak porównać. Skapnąłem się jednak w międzyczasie, że coś jest nie tak, gdy przeglądając raz włoskie rozmówki przed jakimś wyjazdem do Włoch zauważyłem, że "Na pomoc" to jest "Ajuto"(nie wiem jak się pisze) czyli dokładnie tak samo jak w tamtych bajkach. A po japońsku z tego co się dowiedziałem było zupełnie inaczej.
Ale i tak klimatów to tam tak naprawdę dostarczał Janusz Kozioł ze swoim archaicznie brzmiącym głosem no i ta archaiczna produkcja kreskówek(w końcu to były lat 60-te, 70-te i 80-te). _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Sob Gru 11, 2010 10:45 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | | zauważyłem, że "Na pomoc" to jest "Ajuto"(nie wiem jak się pisze) czyli dokładnie tak samo jak w tamtych bajkach |
Dokładnie! Pisze się "aiuto". Ja też po tym poznałem, że to po włosku jednak, a nie po japońsku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
hirszu
Dołączył: 30 Maj 2007 Posty: 484 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 3:05 pm Temat postu: |
|
|
Na zajęciach z niemieckiego nasza nauczycielka często puszcza nam filmy kiedy skończyliśmy już dział, kończy się semestr albo coś takiego. Często są to produkcje niemieckie. Nie zapomnę nigdy, jak pierwszy raz zdecydowała się na film amerykański - Forrest Gump. Wszystko wydaje się być w porządku, jest pierwsza scena, Forrest siedzi obok babki na ławce, i nagle padają pierwsze słowa w filmie.
Hallo! Ich bin Forrest Gump!!
I to takim słodziutkim, wysokim głosem. Myślałem, że umrę. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 4:50 pm Temat postu: |
|
|
chyba bym wolał dostać jeden i wyjść niż oglądać Forresta po niemiecku w ogóle oglądanie z klasą filmów to niezła żenada, ale cóż wymagać od takich bezmózgowców jakich miałem przez te wszystkie klasy  _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 7:05 pm Temat postu: |
|
|
LOL!
Nie no chociaż jak już mówiłem Janusz Kozioł umiał świetnie(jak dla mnie) oddać klimat tego serialu to już ten "śpiew" to mógł sobie podarować. Aczkolwiek rozjebał mnie doszczętnie tekst "Bywa tu, bywa tam, bywa też gdzie indziej". Jednak tutaj to zdecydowanie wolałbym napisy. O właśnie - śpiew - jedyna okoliczność w której lubię gdy są napisy! Lektor won! Nie ma nic gorszego niż lektor czytający słowa piosenki i zagłuszający śpiew!
Ale wszędzie indziej to te napisy są mi zbędne. No może jeszcze w przypadku gier słownych ich użycie jest uzasadnione bo lektor to ni w pięć ni w dziewięć nie wytłumaczy OCB. Dubbing tym bardziej. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 7:44 pm Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | Teraz z perspektywy czasu uważam, że wersje z polskim dubbingiem w porównaniu do oryginalnych i lektorowanych brzmią strasznie sztucznie! |
To chyba znaczy, że słoń Ci uszy rozdeptał
Polski dubbing bardzo sztuczny? Bosze... Właśnie polski dubbing brzmi świetnie, naturalnie i w ogóle dubbingowcy brzmią tak, jakby byli stworzeni do tych ról.
Z kolei ten amerykańskie brzmią dla mnie "bardzo sztucznie", przynajmniej, jeśli chodzi o stare kreskówki. W każdym razie na pewno sztuczniej, niż polskie. W ogóle angielski to taki sztuczny język jest. Boję się wyobrazić siebie, posługującego się tym językiem na co dzień przez okrągłą dobę
Mam nadzieję, że jak będę w twoim wieku, to też nie zejdę na złą drogę  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 7:52 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | Boję się wyobrazić siebie, posługującego się tym językiem na co dzień przez okrągłą dobę  |
No to ja już chyba wiem czemu z Fenderkiem się tak nie lubicie.
Stary Ty weź mi powiedz, skoro tak nie cierpisz języków obcych... to jak Ty se później pracę chcesz jakąkolwiek znaleźć co?
A zresztą... po co ja Ci tu w ogóle na cokolwiek odpisuję, przecież ja jestem tam gdzie stało ZOMO...  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 7:58 pm Temat postu: |
|
|
Nie lubić to nie znaczy nie umieć się nim posługiwać
No może przesadzam, ale przyznaję, że irytuje mnie, że angielski jest tak bardzo wszędobylski. To jest niesprawiedliwe. Poza tym są po prostu szczegóły w angielskim, których nie lubiłem od dziecka. Np. taki, że się nie wymawia twardego "r", tylko jakoś pedalsko zmiękczone  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego.
Ostatnio zmieniony przez Dundersztyc19 dnia Nie Gru 12, 2010 8:07 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 8:00 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | Np. taki, że się nie wymawia twardego "r", tylko jakoś pedalsko zmiękczone  |
No ja pierdolę, właśnie wymieniłeś mój ulubiony element tego języka!  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 8:06 pm Temat postu: |
|
|
Chciałbym tylko dodać, że ja raczej nie miałbym ochoty na emigrację taką, jaką zrobił Fenderek, dlatego w pewnym sensie podziwiam go za ten spontan (o ile dobrze wyczytałem) Jestem zbyt wygodnicki, noi musiał bym się posługiwać cały czas Ingilszem. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kubolski

Dołączył: 05 Mar 2010 Posty: 1270 Skąd: Stare Polesie
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 10:37 pm Temat postu: |
|
|
No i się wyjaśniło, czemu wolisz lektora. Po prostu nie lubisz języka angielskiego i wolisz, gdy jest zagłuszany Zresztą, tej awersji do angielskiego powinienem był się domyślić po nicku  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 11:19 pm Temat postu: |
|
|
Właśnie dlatego, że od zawsze w moim życiu był lektor i pewnie tak mi zostało. A słuchać samego angielskiego jest tak nieprzyjemnie. Poza tym już wymieniłem względy, których nie lubię w angielskim  _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 11:39 pm Temat postu: |
|
|
Olejniczak mi się kojarzy głównie z Modą na sukces. On tam jest w swoim żywiole. Tak jak Brzost i Lost, Knapik i Terminator, Utta i animowany Batman. Bez nich te filmy to nie to samo. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Gru 12, 2010 11:47 pm Temat postu: |
|
|
| Dundersztyc19 napisał: | Właśnie dlatego, że od zawsze w moim życiu był lektor i pewnie tak mi zostało. A słuchać samego angielskiego jest tak nieprzyjemnie. Poza tym już wymieniłem względy, których nie lubię w angielskim  |
To jak wytłumaczysz swoją obecność na forum o anglojęzycznym zespole i swoim uwielbieniu dla niego jak i wielu innych skoro tak nie lubisz angielskiego?
A może weź Ty się w końcu przyznaj, że przylazłeś tu tylko ze względu na mnie licząc na to, że specjalnie dla Ciebie będę tu pisał swoje wypociny w dziale z recenzjami płyt i w zabawie "Najlepsze Płyty"... _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
mike

Dołączył: 26 Sie 2004 Posty: 4802 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 12:02 am Temat postu: |
|
|
| kater napisał: | | Olejniczak mi się kojarzy głównie z Modą na sukces. On tam jest w swoim żywiole. Tak jak Brzost i Lost, Knapik i Terminator, Utta i animowany Batman. Bez nich te filmy to nie to samo. |
Dobrze Ci się kojarzy .
Brzostyński to mój guru! Po co Ci słuchanie oryginału, skoro pan Jacek zagra to wszystko z o wiele większą ekspresją, emocjami i z takim akcentowaniem, jakiego u nikogo innego nie słyszałeś .
Osobiście uważam, że napisy byłyby lepszym rozwiązaniem, niż lektor, jednak nie mogę powiedzieć, że nie lubię lektorów. Po prostu, oni są w filmach OD ZAWSZE, więc w mojej podświadomości będą NA ZAWSZE (w TV oczywista). Mają też swój plus - kiedy oglądam film późnym wieczorem i jestem zmęczony, to lektor ułatwia sprawę. Można się położyć i skupić na samym oglądaniu, bez konieczności czytania napisów/wytężania komórek, by zrozumieć obcy język (bo wg mnie, nawet świetna znajomość tegoż wymaga pewnego skupienia się, by wszystko pojąć).
Poza tym najczęściej to tłumacz jest zły, nie sam lektor . _________________ QPoland - skoro jestem już oficjalnym współpracownikiem, to warto zachwalać
http://podniosle.blogspot.com/ - mój superowy bloga$$ek! (aktualizacje w każdy cojakiśczas)
Still Burnin' (i wiele innych: http://www.youtube.com/user/MikeBoatCityPl/videos)
C-lebrity - kontrowersyjny klip zbanowany na YT! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 12:13 am Temat postu: |
|
|
| misiu napisał: | | Brzostyński to mój guru! Po co Ci słuchanie oryginału, skoro pan Jacek zagra to wszystko z o wiele większą ekspresją, emocjami i z takim akcentowaniem, jakiego u nikogo innego nie słyszałeś. |
No dokładnie. Czytałem gdzieś kiedyś o zawodzie polskiego lektora - generalnie trudno się dostać nowym, bo ludzie są już przyzwyczajeni do konkretnych głosów, a ci, którzy są, znaleźli się w tej dziwnej robocie przez przypadek i tak im zostało. Z wyjątkiem Jacka. Podobno bardzo się starał, żeby zostać lektorem. I dopiął swego - dziś katuje nas w większości filmów, nawet Gudowskiego i Borowca jest już mniej przez niego (molto bene jedyni lektorzy, których głos mnie nie irytuje, może oprócz Szydłowskiego, ale to zależy od filmu). Podejrzewam, że on nienawidzi ludzi oglądających telewizję po prostu.
Wog'le polecam ten materiał, jak ktoś jeszcze nie widział: http://www.youtube.com/watch?v=1gfBzpB7qY0 _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 12:20 am Temat postu: |
|
|
Na razie obejrzałem tylko pół minuty, ale już nie mogę się normalnie powstrzymać od komentarza... Rany, ja zawsze myślałem, że to mikrofon czy też inne urządzenia zniekształcają nieco głosy lektorów a tymczasem one bez tego brzmią po prostu identycznie! Przynam, że trochę sztuczny się taki głos wydaje słyszany naprawdę.
Pamiętam jak z tego powodu w jakimś innym dokumencie czy tam wywiadzie Knapik zwierzał się, że nieraz jak jest gdzieś prywatnie w jakimś pubie czy coś to co chwila słyszy jak ktoś przy nim do innych krzyczy 'Ej, przycisz ten telewizor"!
Ponadto zaskoczony jestem mocno Olejniczakiem! Strasznie młodo wygląda, a po głosie zawsze sądziłem, że to jakiś stary dziad... _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 12:41 am Temat postu: |
|
|
Akurat Olejniczak i Knapik wyglądają imo zupełnie tak jak brzmią. Za to jak zobaczyłem (i usłyszałem w normalnej rozmowie) po raz pierwszy Brzosta to byłem w szoku. Wygląda jak szlachcic, mówi normalnym głosem i wog'le nie jest irytujący. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że on to robi tylko po to, żeby krzywdzić telewidzów. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 1:03 am Temat postu: |
|
|
Z Knapikiem się zgodzę, choć zawsze wyobrażałem go sobie bardziej jako bruneta.
A do Olejniczaka bardziej mi pasował wygląd Szydłowskiego. Swoją drogą to ja ich często kiedyś ze sobą po głosach myliłem.
Gudowski za bardzo zarośnięty, no ale w sumie ja już go kiedyś gdzieś widziałem, więc teraz mnie to wcale nie zdziwiło.
Brzostyńskim też jestem zaskoczony. Za łysy.
Pijanowski z kolei niemalże idealnie zgodny z moimi wyobrażeniami.
Zabrakło mi w tym dokumencie Andrzeja Matula, Piotra Borowca i Janusza Kozła, aczkolwiek tego ostatniego znam z innego dokumentu, jak go odnajdę to dam linka.
A i jeszcze przy okazji - rany dokładnie takie same ćwiczenia z dykcją co na tych filmikach miałem rok temu na swoich warsztatach teatralnych! Aż zaczynam żałować, że z tego zrezygnowałem, bo jednak moim marzeniem wciąż jest praca z aktorstwem głosowym, czy po prostu przy mikrofonie(w radiu chociażby), no ale może jakiś taki szybki roczny(lub krótszy) kurs mikrofonowy za 8 baniek mi wystarczy...  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 1:05 am Temat postu: |
|
|
Jak coś znajdziesz to daj. A Borowca chyba wog'le nie ma w internecie. Nawet zdjęcia. Przynajmniej jak kiedyś szukałem to nic nie mogłem znaleźć. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Gru 13, 2010 1:18 am Temat postu: |
|
|
Tu znalazłem coś z Andrzejem Matulem:
http://www.youtube.com/watch?v=tIUUo0SxKGU&feature=related
Może i nic specjalnego, no ale niech ludzie mają okazję zobaczyć jak gościu wygląda i porównać jego głos. On był znany m.in. z Królika Bugsa no i ogólnie z Looney Tunes.
Ja osobiście powiem tak: tak jak Maciej Gudowski wygląda to ja zawsze właśnie tak wyobrażałem sobie Matula.
A reportaż z Januszem Kozłem(oprócz niego wystąpili też Tomasz Knapik i Ksawery Jasieński(znany z komunikatów w warszawskim metrze)) to był jakiś odcinek TVNowskiego programu "UWAGA" z 20.04.2008r. Akurat go wtenczas oglądałem jak był w tv nadawany, jakiś czas później odnalazłem w necie, ale teraz już go chyba nie ma.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|