| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Jaki jest ulubiony gatunek filmowy? |
| Komedia |
|
25% |
[ 15 ] |
| Komedia romantyczna |
|
0% |
[ 0 ] |
| Sensacja |
|
6% |
[ 4 ] |
| Triller |
|
15% |
[ 9 ] |
| Horror |
|
11% |
[ 7 ] |
| Przygodowy |
|
6% |
[ 4 ] |
| Akcja |
|
1% |
[ 1 ] |
| Sci-Fi |
|
6% |
[ 4 ] |
| Wojenny |
|
0% |
[ 0 ] |
| Inny |
|
25% |
[ 15 ] |
|
| Wszystkich Głosów : 59 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią Sie 12, 2011 5:06 pm Temat postu: |
|
|
1.Kontakt
2.Matrix
3.Faceci w czerni
4.Pamięc absolutna
5.Terminator
6.Gwiezdne wrota
7.Powrót do przyszłości III
8.Powrót do przyszłości II
9.Star Trek :pierwszy kontakt
10.Wodny świat _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Pią Sie 12, 2011 9:14 pm Temat postu: |
|
|
Zignorowałem filmy superbohaterskie, nie wiem czy słusznie. No i Gwiezdne Wojny. No i np. Zakochanego bez pamięci, który też tam jest jako sci-fi, rotfl.
1. 12 Małp
Mój TOP10 filmów ever KROPKA.
2. WALL·E
A to nie jest top10 ever tylko dlatego, że mam ograniczenie na jednego pixara.
3. Matrix
Chyba przez kontynuacje ma dzisiaj opinię przereklamowanego. A to jest na pewno jeden z najważniejszych filmów sci-fi, nie ma co pieprzyć.
4. Cube
Ytronowy kult.
5. 2001: Odyseja kosmiczna
Powiedzmy, że tutaj. Przedziwny film.
6. Efekt motyla
Przehajpowany, kontynuacje do dupy, mnóstwo fanów ynteligentów, ale to bardzo dobry film jest.
7. Raport mniejszości
Nawet Tom bardzo nie przeszkadza, jak scenariusz jest świetny.
8. Terminator II
No najwyższa pora. Arnie był stworzony do tej roli po prostu. Na pewno najlepsza część. Lubie też trzecią autoparodystyczną. Reszty nieogarniam, aż takim fanem nie jestem.
9. RoboCop
Jezu jak się bałem tego filmu, jak oglądałem za smarka. Też cierpi na żałosne kontynuacje, chyba zresztą najbardziej ze wszystkich wymienionych tu filmów, ale oryginał trzyma poziom, m.in. dzięki cynicznemu czarnemu humorowi.
10. Obcy 3
Moja ulubiona część, klimatem nawiązuje do jedynki (jeden obcy zabójca, zamiast stada gofrów) ale jest jeszcze mroczniejsza. I lepsze efekty.
Zapas, jakby coś zostało wywalone (Predator mi się nie zmieścił, ale wstyd):
Predator
Pamięć absolutna
Faceci w czerni
___
Terminator
Terminator III
Predator II
Obcy - Ósmy Pasażer Nostromo
Obcy - Decydujące starcie
Obcy - Przebudzenie
Piąty Element
Dzień Niepodległości
Faceci w czerni II
Matrix Reaktywacja
Matrix Rewolucje
Park Jurajski
Equilibrium
Mad Max
Mad Max II
Mad Max III _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 2:40 pm Temat postu: |
|
|
ej to Walle się jednak liczy?
1. 12 Małp
Top 10 ever? To jest pierwsza 5 co najmniej. A jak za pierwszym razem się oglądało to przez cały film było jedno wielkie wtf.
2. WALL·E
mój ulbubiony Pixar ever. I chyba ogólnie film animowany. Najpiękniejszy film o miłości? Bardzo możliwe, mimo że to tylko historyjka o robocikach, które się przez większosć seansu nie odzywają nawet.
3. Matrix
wielki film, genialne efekty które nie przesłoniły kapitalnego pomysłu, mitologii. Setki tekstów/motywów które już stały się klasykami. Swego czasu namiętnie katowałem go. Gdyby nie późniejsze gofry to mogłoby walczyć o 2 pozycję.
dalej miałem problem.
4 Terminator II
no przeklasyka. ostatnio oglądałem po kilku latach przerwy i Arnie nadal roxuje jak mało co.
5 Planeta Małp
wielkie wymagające kino nie dla maluczkich pokroju Xavi'ego czy Katera.
Ale serio gdy się to pierwszy raz oglądało i pojawia się kultowa ostatnia scena... miazga na miarę małp z pozycji numer 1.
6 Imperium Kontratakuje
Po prostu najlepsza z całej sagi. Też kult swego czasu to był.
7 A.I. Sztuczna inteligencja
bo to w sumie piękny film jest o robocie, który ma więcej uczuć niż niejeden człowiek. taki słabszy walle no ;d
8 Kula
fajna historia. pomysł z czymś co spełnia wszelkie marzenia/koszmary. oraz zaskakujące rozwiązanie.
9 Kontakt
kolejny kapitalny motyw ze świetnym niejednoznacznym rozwiązaniem wątków. no. tak.
10 Dystrykt 9
bo niezwykle spodobała mi się koncepcja odwróconych stereotypów. W sensie że to nie ludzie boją się kosmitów tylko na odwrót. choć tu ciężko odróżnić kto jest kim. Fajny też motyw z tym by pokazać część jako dokument.
Odyseję odpuściłem sobie głównie dlatego, że widziałem ją raz, dawno temu i w ogóle. Pamiętam tylko zakończenie bo oglądałem je kilka miesięcy temu z podkładem Echoes ;d
Z Obcym podobnie ma się sprawa. W ogóle powinienem sobie sporo filmów powtórzyć.
rzeczy typu Wodny świat czy Powrót do Przyszłości - nawet jeśli się miło ogląda i jest spory sentyment - to nie brałem nawet pod uwagę. Faceci w czerni? Avatar? Nie no ludzie
i jak to jest w końcu z Zakochanym? Bo jak sięl iczy to pewnie będzie top 3.
edit
lol zapomniałem o Cubie. Więc jakby Walle się jednak nie liczył to to może wskoczyć do dyszki. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 6:48 pm Temat postu: |
|
|
1. 12 Małp- Gilliam to Bóg; brak tego filmu na wielu listach po traz kolejny pokazuje jakie jest to Forum na maksa...
2. Obcy - Ósmy Pasażer Nostromo- klasyka klasyki
3. Matrix- nieprawdopodobne połączenie sci-fi z czymś, z czym każdy z nas może się identyfikować- poczucie, że to wszystko jest nie takie jak trzeba, że tu nie pasujemy... genialne połączenie filozofii i rozrywki
4. Dystrykt 9- po pierwszych kilku minutach filmu myślałem WTF? a potem stwierdziłem, że to jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, nieprawdopodobnie świeży jeśli chodzi o pomysły i sposób kręcenia
5. Kula- kapitalny scenariusz, świetna obsada
6. Efekt motyla- kolejne części to była tragedia, ale pierwsza to jednak kawałek fajnego kina
7. Faceci w czerni- zabawne, no
8. Powrót do przyszłości- niby dwójka lepsza, ale... no klasyka, no. I jest Johhnny B Goode
9. Pamięć absolutna- od zawsze uwielbiałem
10. Terminator II- znowu, klasyk nad klasyki; do dziś część efektów robi wrażenie- co dopiero tych kilkanaście lat temu!
Jak widać, wszelkie Star Treki i tym podobne Gwiezdne Wojny mogłyby dla mnie nie istnieć. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Podsumowanie: Najlepszy film S.F
01. Matrix 54pkt.
02. Gwiezdne Wojny V: Imperium kontratakuje 44pkt.
03. Terminator 2: Dzień sądu 30pkt.
**. 12 Małp
05. Gwiezdne Wojny VI: Powrót Jedi 28pkt.
06. Obcy - 8. pasażer "Nostromo” 27pkt.
07. Kontakt 23pkt.
08. Powrót do Przyszłości II 21pkt.
**. Powrót do Przyszłości III
10. Pamięć absolutna 17pkt.
**. Faceci w Czerni
12. 2001: Odyseja kosmiczna 16pkt.
13. Incepcja 13pkt.
**. Powrót do Przyszłości
15. Gwiezdne Wojny III: Zemsta Sithów 11pkt.
**. Efekt motyla
17. Predator 10pkt.
**. Kula
19. Łowca androidów 9pkt.
**. Gwiezdne Wrota
**. Dystrykt 9
**. Cube
23. Gwiezdne Wojny IV: Nowa Nadzieja 7pkt.
**. Planeta Małp
**. Gwiezdne Wojny I: Mroczne widmo
26. Terminator 6pkt.
**. A.I. Sztuczna inteligencja
28. Raport mniejszości 5pkt.
**. Obcy 2- Decydujące starcie
**. Predator 2
31. RoboCop 3pkt.
**. Dzień Niepodległości
**. Podróż na Księżyc
34. Star Trek :pierwszy kontakt 2pkt.
**. Obcy 3
**. Moon
37. Gwiezdne Wojny II: Atak klonów 1pkt.
**. Wodny świat
**. E.T.
Możliwe byki, więc jakby co pisać na Pw  _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 9:06 pm Temat postu: |
|
|
Najlepszy film: Western
Tutaj ograniczenia są praktycznie standardowe czyli żadnych animacji i dokumentów, jedynie co mogę dodać to żeby nie dawać parodii bo osobno będzie takie notowanie (a było kilka takich filmów np. But Manitou czy Płonące siodła)
A co do reszty to dowolność mogą być typowe westerny klasyczne, komediowe, jakieś trochę fantastyczne (jak choćby ostanie Kowboje vs Obcy) itd.
1. Rio Bravo
2. Siedmiu wspaniałych
3. Bez przebaczenia (1992)
4. Maverick
5. Szybcy i martwi
6. Prawdziwe męstwo (2010)
7. Dobry, zły i brzydki
8. Tańczący z wilkami
9. Winnetou: Złoto Apaczów
10. Wystrzałowe dziewczyny
Jako, że nie jestem fanem tego gatunku lista wygląda tak a nie inaczej, pierwszy 3 miejsca do dla mnie właśnie kwintesencja westernu, następnie świetna komediowa wersja z Melem Gibsonem & J. Foster, ogólnie jeden z moich ulubionych filmów z Melem. Następnie taki western trochę akcji czyli Szybcy i martwi. Miejsce 6- to odkrycie tego roku, film jak film może być, ale genialna rola Bridgesa i ze względu na niego znalazł się na liście, następne pozycję to już na dopchanie z tego co pamiętam jakiś czas dobry temu co oglądałem, pozycje tak o wzięte na obecny stan. _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
KrzysiekP

Dołączył: 26 Lut 2006 Posty: 2115 Skąd: Wielkopolska
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 10:11 pm Temat postu: |
|
|
No dobra, western lubię obejrzeć, choć na razie jestem "zielony" jeszcze.
1. Dobry, Zły i Brzydki
2. Skarb w Sierra Modre
3. Za kilka dolarów więcej
4. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
5. Dyliżans
6. Rio Bravo
7. W Samo Południe
8. Jak Zdobywano Dziki Zachód
9. Pat Garrett i Billy Kid
10. 15:10 do Yumy
Czyli absolutne klasyki, które powinny być znane każdemu entuzjaście gatunku. Scena finałowa w Dobrym.. na cmentarzu jest epicka. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Sie 15, 2011 10:19 pm Temat postu: |
|
|
1 Za kilka dolarów więcej
hehe
no dobra później może jeszcze jakiegoś Mela dopiszę skoro się liczą. _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Maciej

Dołączył: 22 Lip 2005 Posty: 1329 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto Sie 16, 2011 2:00 pm Temat postu: |
|
|
1.W Samo Południe – przeklasyczna rzecz, symbol westernu.
2.Tańczący z Wilkami – odrodzenie westernu, to już nie film akcji ale epicka, mądra opowieść. Odwrócenie zwyczajowych ról tym razem to indianie są tymi z którymi widz się zaczyna utożsamiać, piękny film ze wspaniałymi zdjęciami. Czterogodzinna wersja reżyserska daje lepszy obraz sytuacji.
3.Siedmiu Wspaniałych – Klasyka którą zawsze miło się ogląda.
4.Tombstone – najlepsza wersja Wyatta Earpa.
5.Bez przebaczenia –zbrutalizowanie gatunku ale ze smakiem
6.Pat Garett i Billy Kid- świetny rywalizacja w antywesternowym tonie.
7.Rio Bravo – I znowu klasyka i John Wayne.
8.Tom Horn - Steve McQueen jak zawsze z klasą
9.Jesień Czejenów – przejmujące.
10.15.10 do Yumy – oczywiście ten stary a nie remake.
Lubię westerny zarówno te klasyczne jak i kilka „odrodzonych które zmieniły trochę ten gatunek dając tej „dekoracji” szersze możliwości niż tylko kino akcji .Dobre są też antywesterny które dokonały euhemeryzacji „romantycznej legendy” nadając jej bardziej ludzki i co za tym idzie brutalny wymiar.
W ogóle warto zwrócić uwagę że Stany jako nie mające prawie własnej tożsamości kulturowej i tradycji, a będące zlepkiem tradycji innych obszarów (głównie europy) na przestrzenii dwóch wieków ,wypracowali coś co można nazwać „namiastką mitologii”. Bo western to „amerykańska mitologia”.  _________________ Light the fire, feast
Chase the ghost, give in
Take the road less traveled by
Leave the city of fools
Turn every poet loose
  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Pią Sie 19, 2011 4:02 pm Temat postu: |
|
|
1. Dobry, zły i brzydki
2. Pewnego Razu na Dzikim Zachodzie
3. Bez Przebaczenia
4. Za Kilka Dolarów Więcej
5. Tańczący z Wilkami
6. Za garść dolarów
7. Prawdziwe Męstwo
8. Przełomy Missouri
9. Butch Cassidy i Sundance Kid
10. Lucky Luke
Z listy raczej jednoznacznie wynika kto jest dla mnie Bogiem westernów. A nie sorry, Bogów jest trzech. Clint Eastwood, Sergio Leone i Ennio Moriccone, kto z nich jest większym geniuszem to jak sprzeczanie się o to, która płyta Floydów jest najlepsza. Miejsce numer jeden to wiadomo - najbardziej epicki film ever. Na drugim kolejne arcydzieło Leone, które jest niestety dużo cięższe i przez to gorzej odbierane. Na trzecim sensacja - Eastwood, ale już w swoim własnym filmie, który jest dość niezwykły. Clint pokazuje Dziki Zachód w całkiem innej scenerii, gdzie nie ma dobrych i złych, jest tylko syf, piach, zło i słabości ludzi. Scena w której wyczołguje się pogrążony z baru to próba zerwania wizerunku 'mega-twardziela Eastwooda'. Jak wyszło to całkiem inna sprawa. Dolarowa spaghetti trylogia zamknięta bardzo dobrym 'Za kilka dolarów...', ale wiadomo odstającym od pozostałej dwójki. Potem całkowita zmiana klimatu na coś podnoszącego na duchu i pięknego - całkiem inna perspektywa 'Tańczącego', który niestety dla mnie ma kilka niepotrzebnych scen (ale nie przypomnę sobie, dawno nie widziałem). Na 6-stym Eastwood XD. Potem przenosimy się do współczesności i najsłabszy film Coenów ever, ale i tak trzyma poziom wręcz bardzo dobry. Potem para Nicholson i Brando w swoich jednych z największych ról, szkoda, że film odstaje od gry aktorskiej. Potem klasyka jak nie wiem, całkiem śmieszni Cassidy i Kid. Na koniec słabizna totalna, ale chciałem jakoś uczcić, że za dziecka oglądąło się Lucky Luke'a, oczywiście bajkę. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emek

Dołączył: 04 Gru 2005 Posty: 259 Skąd: Holandia/Jelenia Góra
|
Wysłany: Sob Sie 20, 2011 10:20 am Temat postu: |
|
|
1.Rio Bravo
2.Pewnego razu na Dzikim Zachodzie
3.15:10 do Yumy
4.W Samo Południe
5.Siedmiu Wspaniałych
6.Tombstone
7.El Dorado
8.Rio Grande
9.Major Dundee
10.Trzej ojcowie chrzestni _________________
"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."
"You fuck wit me, you fuckin' wit da best" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Nie Sie 21, 2011 10:49 pm Temat postu: |
|
|
O rany... Pamiętam, że jako dziecko uwielbiałem oglądać westerny... dzisiaj jednak jak próbuje sobie jakiś konkretny przypomnieć to mam taką papkę w głowie że mi się te wszystkie filmy po prostu mylą i nie odróżniam ich od siebie. Moja lista więc będzie randomowa i w zasadzie każdy film jaki się na niej znajdzie nie nadaje się do rzetelnego oceniania i recenzjonowania z pamięci i kwalifikuje się jedynie jako obowiązkowy do natychmiastowego odświeżenia! Będą może ze dwa wyjątki.
Trochę to dla mnie wstyd przed samym sobą, że jak na moje zainteresowanie dzikim zachodem tak mało mam pojęcia o westernach.
1. Dobry, Zły i Brzydki
2. W Samo Południe
3. Rio Bravo
4. Lucky Luke
5. Siedmiu Wspaniałych
6. Prawdziwe Męstwo
7. Winnetou: Złoto Apaczów
8. Tańczący z Wilkami
9. Bez Przebaczenia
10. Dziki Bill
Jedną z tych pozycji to ja w zasadzie planowałem dać do notowania adaptacji literackich, no ale niech już tutaj sobie figuruje by zniwelować żałosność mojej listy na ile tylko się da.
Jakby animowane pozycje się liczyły to miałbym chyba trochę łatwiej, a tak to żal, że nie mogę wstawić chociażby takiego "Rango". _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 8:51 pm Temat postu: |
|
|
Podsumowanie: Najlepszy film Western
01. Rio Bravo 37pkt.
02. Dobry, zły i brzydki 34pkt
03. W Samo Południe 30pkt
04. Siedmiu wspaniałych 29pkt
05. Bez przebaczenia 26pkt
06. Pewnego razu na Dzikim Zachodzie 25pkt
07. Tańczący z wilkami 21pkt
08. Za kilka dolarów więcej 16pkt
09. Prawdziwe męstwo (2010) 14pkt
10. Tombstone 12pkt
11. 15:10 do Yumy 10pkt
12. Skarb w Sierra Modre 9pkt
13. Lucky Luke 8pkt
14. Maverick 7pkt
**. Pat Garrett i Billy Kid
16. Winnetou: Złoto Apaczów 6pkt
**. Dyliżans
**. Szybcy i martwi
19. Za garść dolarów 5pkt
20. El Dorado 4pkt
21. Rio Grande 3pkt
**. Tom Horn
**. Jak Zdobywano Dziki Zachód
**. Przełomy Missouri
25. Jesień Czejenów 2pkt
**. Major Dundee
**. Butch Cassidy i Sundance Kid
28. Dziki Bill 1pkt
**. Trzej ojcowie chrzestni
**. Wystrzałowe dziewczyny
W razie błędów- Pw  _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 9:17 pm Temat postu: |
|
|
Najlepszy film: Parodia
Tutaj nie ma praktycznie żadnych ograniczeń, tylko standardowe brak animacji i dokumentów (choć nie kojarzę chyba, żeby takie były )
Możliwe że będzie niektórym trudno doszukać tytułów, ponieważ nie ma jako takiego gatunku np. na filmwebie, ale myślę, że większość coś będzie kojarzyć (dla ułatwienia można brać w większości pod uwagę filmy Mela Brooksa czy filmy L.Nielsenem i na pewno coś się wybierze).
1. Hot Shots II
2. Robin Hood: Faceci w rajtuzach
3. Kosmiczne jaja
4. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego
5. Hot Shots
6. But Manitou
7. Szklanką po łapkach
8. Gwiezdne jaja: Część I - Zemsta Świrów
9. Straszny film 2
10. W krzywym zwierciadle: Strzelając śmiechem
Poza 10-tką:
11. Naga broń 33 1/3: Ostateczna zniewaga
12. To nie jest kolejna komedia dla kretynów
13. Wojak Churchill
14. Egzorcysta 2 i 1/2
15. Ściągany
16. Naga broń 2 1/2: Kto obroni prezydenta?
17. Straszny film 3
18. Top Secret
19. Płonące siodła
20. Żywot Briana
21. Historia świata: Część I
22. Straszny film
23. Mafia!
24. Komedia romantyczna
25. Wielkie kino
Bardzo lubię tego typu filmy i zawsze jak powstaje coś nowego to z chęcią oglądam, chociaż szczerze mówiąc poziom tych filmów z ostatnich kilka lat jest naprawdę jak dla strasznie niski i rzadko który mi się podoba, dlatego też moja lista wygląda tak, a nie inaczej (głównie pozycje z lat 80 i 90-tych) plus kilka niezłych współczesnych perełek
Pozycje 1-5 to absolutnie moje ulubione filmy tego gatunku, a ustawione akurat w takiej kolejności to w większości przypadek (no może poza 1 i 2) do których chyba mam największy sentyment. Także króluje Mel Brooks plus Ch.Shenn, następnie jedna z tych perełek o których mówiłem, świetna parodia Winnetou z genialnym polskim dubbingiem, dalej kolejna świetna pozycja z L.Nielsenem (obok Nagiej broni mój ulubiony film z nim), dalej kolejne 2 pozycje nowsze Gwiezdne jaja: Część I - Zemsta Świrów (film twórców Buta Manitou) oraz większości znana seria Strasznych film (chyba właśnie moją ulubioną częścią jest dwójka), jest to jedyna współczesna seria która trzyma jakiś poziom (no może poza 4- która wg,. mnie zdrowo odstaje ). Na koniec może trochę mniej popularny film, ale równie dobry którym tematem przewodnim jest parodia Zabójczej broni, więc kto nie widział polecam. (film dosyć często ostatnio powtarzany w tv chyba na tvn7 o ile się nie myle). a następnie jest dłuuga lista filmów których naprawdę żałuje, że nie zmieściły się do 10-tki. _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 9:42 pm Temat postu: |
|
|
Albo mi się wydaje, albo miało być teraz notowanie musicali, no ale nieważne.
1. Żywot Briana - ostro jadą w niektórych miejscach po bandzie jeśli chodzi o tematykę religijną, no ale na szczęście mnie ten film nie uraził, a wręcz przeciwnie - jeszcze nigdy aż tak się nie posrałem ze śmiechu! "Ukrzyżowanie - prosto, kolejka na lewo, jeden krzyż dla każdego" - nie wiem czemu ale miałem z tego tekstu straszną bekę normalnie! xD No i jak ci rzymscy strażnicy robili Brianowi wykład z ortografii i gramatyki. xD I jeszcze to UFO, które wzięło się znikąd... xD Jak dla mnie to zdecydowanie najzabawniejszy film ever! I spojrzenie na korzenie naszej religii od trochę radośniejszej strony.
2. Monty Python i Święty Graal - ciut słabsze od Żywota Briana... a właściwie to może lepiej powiem tak: Ten film jest dobry, może nawet i genialny, ale za to Żywot Briana to już potęga z którą nic nie może się równać! Najmocniejsze momenty tego filmu to ten krwiożerczy królik, rycerze mówiący "Niii" oraz przeprawa przez most, a raczej te pytania(nie, gdzie tam pytania... odpowiedzi! ) na które bohaterowie muszą odpowiedzieć żeby przejść...
3. Robin Hood: Faceci w Rajtuzach - tutaj również była masa gagów w Pythonowskim stylu, ale niestety nie wymienię w tej chwili żadnego, bo oglądałem ten film dobre 10 lat temu i prawie nie pamiętam konkretów z niego. Pozostały mi tylko dobre wrażenia i ADHD które mnie co chwila łapało podczas oglądania. xD
Pythony miałem okazję obejrzeć niedawno więc o wiele więcej pamiętam.
4. Spokojnie to tylko awaria
5. Czy leci z nami pilot? - dzięki Ci whoatemydinner za przypomnienie! A tym samym przypomniałem sobie o jeszcze lepszej kontynuacji tego filmu z pozycji wyżej.
6. Straszny Film 2
7. 2001: Odyseja komiczna - komiczna nie kosmiczna
8. Straszny Film 3
9. Straszny Film 1
10. Straszny Film 4 - te straszne filmy to w randomowej kolejności, bo mi się one niestety często ze sobą mylą.
Poza dychą jak na razie:
11. Naga Broń 33 1/3: Ostateczna Zniewaga
12. Hot Shots II
13. Naga Broń 2 1/2: Kto Obroni Prezydenta?
14. Hot Shots
I to na razie tyle, ale raczej będę jeszcze edytował jak pojawią się inni ze swoimi pozycjami.
Trochę żal, że dwóch pozostałych Pythonów nie widziałem, no i Kosmiczne Jaja też z chęcią bym obejrzał.
EDIT: O! "Czy leci z nami pilot" oraz "Spokojnie to tylko awaria!"
EDIT 2: Wczoraj obejrzałem na Polsat FILM parodię Odysei Kosmicznej, więc daję ją na listę.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Czw Sie 25, 2011 7:09 pm, w całości zmieniany 3 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Pon Sie 22, 2011 9:59 pm Temat postu: |
|
|
To ja na szybko listę zrobię. Komentki napiszę potem, bo coś czuję, że teraz same głupoty bym pisał.
EDIT: Dobra, komentarze serwuję! Kryjta się!
1. Żywot Briana - No bez jaj - jakby mogło się tutaj znaleźć cokolwiek innego, to nie wiem (no dobra, znalazł się jeszcze lepszy pythonowski Sens Życia, ale kazali mi wywalić ;_ . Tylko Pythoni mogli sparodiować coś tak niby nienaruszalnego jak życie Jezusa, a przy okazji zrobić to z taką gracją, że większość chrześcijan nie poczuła się urażona. Takie historyczne fiction - że całkowicie z przypadku wzięto złe dziecko za mesjasza i z takim scenariuszem to mogę oglądać. I oczywiście genialne sceny z kamieniowaniem i indywidualizmem. Świetnie się ogląda.
2. Czy leci z nami pilot? - Ta parodia jest genialna w swoim zamyśle - wziąć aktorów nie związanych prawie w ogóle z komedią, wykorzystać to, jak poważnie mogą recytować nawet najidiotyczniejsze kwestie i zrobić z tego parodię thrillerów lotniczych. Efekt? Jeden z najzabawniejszych filmów wszech czasów, jeden z najlepszych cytatów filmowych ("- Surely you must be joking! - I never joke, and don’t call me Shirley.") i wylansowanie Lesliego Nielsena na króla deadpanu. Wszyscy zyskują!
3. Kosmiczne jaja - Z tego filmu nie są wielkie jaja - z tego filmu są kosmiczne jaja! Ahahahaha! Ale tak na serio - Rick Moranis jako Lord Hełmofon... czego chcieć więcej?
4. Monty Python i Święty Graal - Król Artur idzie szukać Świętego Graala. W wykonaniu Monty Pythonów. Jeśli wasza głowa nie wybuchła jeszcze z samej koncepcji tego filmu, proszę się udać do lekarza rodzinnego w celu uzyskania dokumentu stwierdzającego brak poczucia humoru.
5. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego - Leslie Nielsen jako jeden z najbardziej nierozgarniętych i nierozumiejących, co się wokół niego dzieje funkcjonariuszy prawa musi chronić Królowej brytyjskiej przed zabójcami. Co może pójść źle? Lol, wszystko. A do tego cameo Weird Ala Yankovica. Geniusz.
6. Straszny film II - Najlepsza część raczej idiotycznej serii parodiującej horrory. Ten da się przynajmniej oglądać, a poza tym jest tu Tim Curry. Jedyna część tej serii, która jest śmieszniejsza od któregokolwiek Oszukać Przeznaczenie, którego nie umieszczam na tej liście tylko dlatego, że to ma być poważny horror. Lol, naprawdę tak twierdzą producenci.
7. Ściągany - Genialna komedia parodiująca Ściganego. Znowu z Nielsenem. A scena z napastnikiem z częściami manekina zamiast członków zapadła mi w psychikę jako jedna z tych scen, których będę się bał już zawsze bo byłem za młody jak oglądałem pierwszy raz.
8. Naga broń 33 i 1/3: Ostateczna zniewaga
| Ja sam wcześniej napisałem, ale wyświetli się, że napisał, bo kod forum jest idiotą, dlatego napisał: | | Leslie Nielsen jako jeden z najbardziej nierozgarniętych i nierozumiejących, co się wokół niego dzieje funkcjonariuszy prawa musi walczyć z życiem na emeryturze i złapać terrorystę. Co może pójść źle? Lol, wszystko. A do tego cameo Weird Ala Yankovica. Geniusz. |
9. Nieme kino - 1. Zatrudnij Mela Brooksa, by zrobił film o niemym kinie. 2. ?? 3. Profit!
10. Historia świata: część I - 1. Zatrudnij Mela Brooksa, by zrobił film o historii świata. 2. ?? 3. Profit! Szkoda tylko, że nie ma części II.  _________________

Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Wto Sie 23, 2011 7:49 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 1:47 am Temat postu: |
|
|
1. Monty Python i Św Graal
Top5 ever blabalasjkdk
2. Żywot Briana
Oglądaliśmy to znaczy ja kateroidy i pani przyszła katerowa w kinie paradiso które nie istnieje a znajdowało się w muzeum niedaleko placu bankowego na samym środku Alei Solidarności wielce psychodeliczne miejsce to było szkoda że zlikwidowali bym chętnie znowu się tam udał na ten film w ogóle to zabawne że w TV nigdy go nie puszczają pewnie Rydzyk zabronił hehe.
3. Hot Shots II
Kochałem to w dzieciństwie. Licznik trupów jest wspaniały.
4. Czy leci z nami pilot?
Klasyka.
5. Kosmiczne jaja
Ach te walki na świetlne penisy.
6. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego
Frank Drebin to już legenda humoru na poziomie.
7. Straszny Film III
Jedyna część bardziej śmieszna niż niesmaczna.
8. W krzywym zwierciadle: Strzelając śmiechem
A i tak ze wszystkiego najśmieszniejsza jest polska parodia tłumaczenia tytułu. Szkoda, że jeszcze jednego podtytułu nie dali, w którym by czarno na białym, bez podtekstów wyjaśnili, że to parodia i że śmieszne.
9. Robin Hood: Faceci w Rajtuzach
Nigdy w życiu tego nie widziałem.
10. Ściągany
To mi się kojarzy z tym, że pociąg goni Leslie Nielsena przez las a moi rodzice płaczą ze śmiechu. No w sumie zabawne to było. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Michalzbiku95

Dołączył: 26 Lut 2010 Posty: 995 Skąd: Warszawa - Bielany
|
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 11:24 am Temat postu: |
|
|
1.Kosmiczne jaja
2.Hot Shots
3.Hot Shots II
4.Top Secret
5.Robin Hood: Faceci w rajtuzach
6.Ściągany
7.Czy leci z nami pilot?
8.Straszny film 3 _________________ Nagroda "Tomisiępodobatomniejoznowucośfajnego 2010" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Faraday

Dołączył: 30 Gru 2010 Posty: 476 Skąd: 25 dsf
|
Wysłany: Wto Sie 23, 2011 7:32 pm Temat postu: |
|
|
1. Żywot Briana
2. Monty Python i Św Graal
Później uzupełnię resztę. _________________
last.fm |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Xavi

Dołączył: 06 Wrz 2010 Posty: 2519
|
Wysłany: Czw Sie 25, 2011 4:44 pm Temat postu: |
|
|
1. Żywot Briana
2. Monty Python i Św Graal
3. Naga Broń: Z akt Wydziału Specjalnego
4. Milczenie Baranów
5. W krzywym zwierciadle: Strzelając śmiechem
6. Hot Shots II
7. Mafia!
8. Spokojnie to tylko awaria
9. Straszny film II
10. Szklanką po łapkach
Pierwsze dwa miejsce to wiadomo, Żywot to najgenialniejsza SATYRA w dziejach i temu jest wyżej od Graala. Bo ten drugi to po prostu genialna komedia, ale nie ośmiesza tak ludności homo sapiens. Podkreślam słowa satyra i ludzie. Graal też wiadomo obraża inteligentnie inteligencję ludzką, ale Żywot mknie jeszcze w inne sprawy. Od religię po kulturę i takie tam. Tak czy inaczej dwa arcydzieła. Reszta bazuje mniej więcej na tym samym (no może seria W krzywym zwierciadle nie) i z nudów się to bardzo dobrze ogląda, ale cudów nie ma. Słaba lista mimo wszystko, ale ten gatunek zawsze miał za mało ciekawych filmów. A to co się teraz robi to już w ogóle żenada. Nie wiem czy liczyć Kick-ass, bo to parodia superbohaterstwa, ale dobra, odpuszczam. _________________ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pią Sie 26, 2011 10:24 pm Temat postu: |
|
|
Parodie to naprawdę fajna rzecz.
1.Monty Python i Święty Graal
Klasyk tych panów, który najmilej wspominam z dzieciństwa.
2.Robin Hood: Faceci w rajtuzach
Muszę obejrzeć po raz kolejny.
3.Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego
4.Naga Broń 2½: Kto Obroni Prezydenta?
5.Hot Shots II
6.Żywot Briana
No z tym statkiem kosmicznym, to rzeczywiście porypane. A i tak największą polewkę miałem z gościa, który uciekł od noszenia krzyża
7.Mafia!
| Dundersztyc19 napisał: | Sceny z wymiotowaniem na pogrzebie, to nie zapomnę nigdy Bardzo widowiskowa, pamiętam, że na wypożyczonej kasecie lubiłem sobie przewijać do tego fragmentu
|
8.Szklanką po łapkach
9.Straszny film 4
Jak dla mnie to ta część jest tą najlepszą i najbardziej strawną.
10.Ści(ą)gany
Czyli dominuje Nielsen. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2011 8:46 pm Temat postu: |
|
|
Podsumowanie: Najlepszy film Parodia
No, ale zacięta walka pomiędzy Pythonami była
01. Żywot Briana 46pkt.
**. Monty Python i Święty Graal
03. Hot Shots II 36pkt.
04. Naga broń: Z akt Wydziału Specjalnego 34pkt.
05. Robin Hood: Faceci w rajtuzach 32pkt.
06. Kosmiczne jaja 30pkt.
07. Czy leci z nami pilot? 24pkt.
08. Straszny film 2 14pkt.
09. Hot Shots 13pkt.
10. W krzywym zwierciadle: Strzelając śmiechem 10pkt.
**. Spokojnie to tylko awaria
12. Ściągany 9pkt.
13. Szklanką po łapkach 8pkt.
**. Straszny Film 3
**. Mafia!
16. Naga Broń 2½: Kto Obroni Prezydenta? 7pkt.
**. Milczenie Baranów
18. Top Secret 5pkt.
**. But Manitou
20. 2001: Odyseja komiczna 4pkt.
21. Naga broń 33 i 1/3: Ostateczna zniewaga 3pkt.
**. Gwiezdne jaja: Część I - Zemsta Świrów
**. Straszny Film 4
24. Nieme kino 2pkt.
**. Straszny Film
26. Historia świata: część I 1pkt.
W razie błędów= Pw  _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Wiciu

Dołączył: 16 Sie 2010 Posty: 330 Skąd: Kluczbork
|
Wysłany: Pon Sie 29, 2011 9:11 pm Temat postu: |
|
|
Najlepszy film: Horror
Ograniczenia: Tak, jak zawsze bez animacji, tutaj jednak odnośnie dokumentów mogę się ugiąć, ale tylko takie które mają chociaż jakąś częściową fabułę. A tak to dowolność czy klasyczne horrory, czy jakieś z potworami, wilkołakami, wampirkami czy innymi sadystami. Wolny wybór.
1. Koszmar z ulicy Wiązów (1984)
2. Omen (1976)
3. Egzorcysta (1973)
4. Dracula (1992)
5. Jeździec bez głowy
6. Wywiad z wampirem
7. Ptaki
8. Lśnienie
9. Dziecko Rosemary
10. Piątek trzynastego (1980)
Poza 10-tką:
11. [Rec]
12. Piła
13. The Ring (2002)
14. Paranormal Activity
15. Blair Witch Project
16. The Grudge – Klątwa (2004)
17. Frankenstein (1994)
18. Halloween (1978)
19. Laleczka Chucky (1988)
20. Krzyk
21. Oszukać przeznaczenie
22. Miasteczko Salem (2004)
23. Wrota do piekieł
24. Egzorcyzmy Emily Rose
25. Candyman
No lista, wygląda tak, że pozycje 1-4 to dla mnie absolutna klasa sama w sobie, genialne produkcje i choć już wiekszość jest dawno pełnoletnia mają moc w sobie nie to co obecne horrory (a może jestem tylko do nich negatywnie nastawiony )Freddy rządzi, a dalej mocny przeszywający wzrok chłopaka plus czarny kruk (o ile nie pomyliłem ptaka ) który przerażał mnie jak byłem mały. Dalej najlepszy zrobiony film o egzorcystach, no i wielka czwórkę zamyka najlepsza opowieść o Draculi Coppoli. Następne dwie pozycje to filmy które bardzo lubię, świetne zrealizowany i zagrany Wywiad z Wampirem ( to były wampirki: Cruise, Banderas, Pitt nie to co obecny Pattison ) oraz kolejny dobry film duetu Burton- Depp. Miejsce 7 to kolejna klasyka kina czyli Ptaki Hichcocka, to był chyba pierwszy horror jaki widziałem w życiu, dalej bardzo dobra ekranizacja powieści Kinga, z genialnym Nicholsonem (dlatego tak nisko, ponieważ mimo wszytko nie jestem wielkim fanem tego filmu, ale doceniam). Przed ostatnie miejsce to Romek Polański i jego "diabelski płód", tak jak przy Ptakach klasyka, klasyka i jeszcze raz klasyka. Na koniec jeszcze jeden morderca w hokejowej masce czyli Jason, pamiętam te czasy jak się oglądało na zmianę raz Koszmar z.... a raz Piątek 13-tego. Poza 10-tką znalazło się kilka współczesnych horrorów które, naprawdę odstają od reszty m.in Rec], The Ring, Paranormal Activity czy choćby Piał (choć tylko jak dla mnie 1 część, im dalej tym nudniej).  _________________ Life is Brutal !!!!!! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Emek

Dołączył: 04 Gru 2005 Posty: 259 Skąd: Holandia/Jelenia Góra
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 10:52 am Temat postu: |
|
|
1.Łowcy Wampirów
2.Piątek trzynastego
3.Martwe Zło
4.Martwica Mózgu
5.Coś
6.Van Helsing
7.Karzeł
8.Laleczka Chucky
9.Omen
10.Koszmar z ulicy Wiązów _________________
"In this country, you gotta make the money first. Then when you get the money, you get the power. Then when you get the power, then you get the woman."
"You fuck wit me, you fuckin' wit da best" |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 11:58 am Temat postu: |
|
|
Czekałem na to notowanie i dużo uciechy miałem z tworzeniem listy, choć również nie lada zgryz. Nadal zresztą nie jestem w pełni z niej zadowolony, ale nie będę już się miotał i wprowadzał zmian. Wahałem się, czy bardziej doceniać klasyki, które w większości ogromnie szanuję, czy też skupić się na filmach współczesnych - które z kolei na ogół wywierają na mnie większe wrażenie. Ostatecznie skłoniłem się odrobinę ku tej drugiej drodze postępowania, niemniej parę starszych rzeczy się załapało, a resztę dodałem do wglądu poza listą.
1. [REC] (2007) - może jestem prymitywny, ale ten film zrobił na mnie ogromne wrażenie i oglądałem go ładnych parę razy, co rzadko mi się zdarza. Podczas pierwszej projekcji - oczywiście w odpowiednich warunkach - niemal popuściły mi zwieracze. Sequel był moim zdaniem po prostu kiepski, natomiast na uwagę zasługuje amerykański remake - praktycznie nie zmieniony wobec oryginału, co sprawia, że powstał odrobinę bez sensu, ale przynajmniej nie został spieprzony. No i możliwość oglądania Jennifer Carpenter w innej roli niż siostra Dextera to zawsze dodatkowy plus Ulubiona scena z [Rec]-a: ostatnie dziesięć minut.
2. The Exorcist (Egzorcysta, 1973) - mimo upływu lat nadal straszy, czego nie można powiedzieć o większości klasyków. Ponadto opowiada niebanalną historię, która nie jest tylko pretekstem do scen grozy. Oglądałem z zapartym tchem, choć jako prosty człowieczek i marny miłośnik kina na ogół nudzę się na filmach trwających prawie 2 godziny Ulubiona scena: rozmaite wyczyny gimnastyczne Regan potrafią zmrozić krew w żyłach.
3. Viy (Wij, 1967) - polecałem w innym temacie, więc żeby się nie powtarzać: klasyka o niepowtarzalnym klimacie, w którym przaśny humor miesza się z prawdziwą grozą. Wspaniałe osiągnięcie kinematografii radzieckiej, chyba nie do podrobienia (choć podobno miał powstać remake ). Ulubiona scena: noce, które główny bohater spędza w kaplicy. Czarnowłosa panienka bije na głowę niejedną zjawę ze współczesnego azjatyckiego horroru.
4. Paranormal Activity (2007) - znów, jak w przypadku [Rec}-a: niby banał, ale mnie to bierze. Oczywiście, jak wszystkie paradokumentalne horrory wymaga sporej dozy tolerancji na absurd i zawieszenia niewiary, ale oglądane w samotności i po zmroku robi duże wrażenie. Dodam, że dwójka również niczego sobie. Ulubiona scena: za sprawą niegrzecznego demona główna bohaterka opuszcza łóżko nogami do przodu. Dosłownie
5. The Shutter (Widmo, 2004) - musiałem umieścić na liście jakiegoś reprezentanta azjatyckiego horroru. Ta produkcja rodem z Tajlandii chyba najbardziej odpowiada mentalności europejskiej, toteż najlepsze wrażenie na mnie wywarła. Niektóre azjatyckie filmy grozy kreują bowiem doskonały nastrój, ale poza tym - przynudzają (Dark Water, Opowieść o dwóch siostrach, nawet Ringu). Tutaj na brak akcji nie można narzekać. Ulubiona scena: cała sekwencja hotelowa z kulminacją na drabince
6. Lake Mungo (2008) - kolejny paradokument, najwyraźniej mam do nich słabość. Tym razem jednak stonowany, skłaniający do przemyśleń, a za sprawą cudownych ujęć australijskich plenerów - po prostu piękny. Raczej nie straszy w sensie dosłownym, tylko wprowadza niepokój u odbiorcy. Ulubiona scena: jedna z nielicznych jump-scenes, czyli retrospekcja z wycieczki w okolice tytułowego miejsca. Brr! Również zakończenie - choć proste - jeży włosy na plecach (mam na myśli zabieg zastosowany podczas napisów końcowych).
7. Let The Right One In (Pozwól mi wejść, 2008) - znów coś spokojnego, bardziej dramat o głębokim przesłaniu, chociaż oczywiście również historia o wampirach. Notabene dowód, że ciągle można o nich opowiadać w niebanalny sposób. Wspaniały klimat - szwedzki mrok i zima robią swoje. Piękny film. Ulubiona scena: akcja na basenie. Cholernie dziwne i niepokojące.
8. El orfanato (Sierociniec, 2007) - oglądałem dość dawno i pamiętam, że zostałem ujęty niebywałą urodą zdjęć oraz opowiadanej historii. Ulepszona wersja "Innych", która bardziej wzrusza, niż straszy, choć i grozy tutaj nie brakuje. Ulubiona scena: trudno powiedzieć, chyba końcówka.
9. Martyrs (Skazani na strach, 2008) - w porządku, ten film można podzielić na dwie części. Ta późniejsza jest prymitywna i groteskowa; jakby wyjęta z powieści Mastertona. Ale dzięki pierwszej połowie filmu to nadal jest jeden z najlepszych horrorów, jakie widziałem. Tak dusznej i paskudnej atmosfery nikomu nie udało się dotąd wykreować (to oczywiście moja subiektywna opinia). Napaliłem się, gdy usłyszałem, że reżyser Martyrs ma zrobić remake Hellraisera, ale plany te chyba upadły. Wielka szkoda. Ulubiona scena: gdy okazuje się, że w piwnicy domu dawnych oprawców ktoś jest... I to, co następuje potem. Miazga!
10. Medium (1985) - to tak bardziej z sentymentu, aby uhonorować jakąś polską produkcję. Jeden z nielicznych rodzimych horrorów, który jest po prostu dobry. Dość nudna z początku historia, okazuje się zamotana i bardzo logiczna. Do tego świetna obsada, m.in. Jerzy Stuhr w roli uboższego kuzyna Jacka Torrance'a Ulubiona scena: im dalej, tym lepiej. Wyróżnienie dla miłosnych igraszek Zelnika z Szapołowską
----------------------------------------------------------
Grupa pościgowa:
Nosferatu (1922)
Night Of The Living Dead (Noc żywych trupów, 1968)
Rosemary's Baby (Dziecko Rosemary, 1968)
The Texas Chainsaw Massacre (Teksańska masakra piłą mechaniczną, 1974)
Carrie (1976)
Suspiria (Odgłosy, 1977)
Halloween (1978)
Friday The 13th (Piątek trzynastego, 1980)
The Shining (Lśnienie, 1980)
Evil Dead (Martwe zło, 1981)
Dom Sary (1985)
The Blob (Plazma, 1988)
Pet Sematary (Smętarz dla zwierzaków, 1989)
In The Mouth Of Madness (W paszczy szaleństwa, 1994)
The Blair Witch Project (1999)
Audition (Gra wstępna, 2000)
Otesanek (Mały Otik, 2000)
The Others (Inni, 2001)
28 Days Later (28 dni później, 2002)
Tale Of Two Sisters (Opowieść o dwóch siostrach, 2003)
The Grudge (Klątwa, remake 2004)
Saint Ange (Szepty w mroku, 2004)
Hostel (2005)
Thirst (Pragnienie, 2009)
Dom zły (2009) _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 12:16 pm Temat postu: |
|
|
| fajny kot w avatarze szymku dymku, pamiętam jeszcze za czasów gdy częściej bywałeś na tym forum, że niezły z Ciebie perwers;* |
|
| Powrót do góry |
|
 |
szymek_dymek

Dołączył: 24 Lis 2004 Posty: 2079 Skąd: Racibórz
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 12:24 pm Temat postu: |
|
|
A dzięki, dzięki W kwestii mojej perwersji nic się nie zmieniło ( :* ), a na forum nadal jestem stałym gościem, choć już częściej w charakterze czytelnika. Ale zmykam już, aby nie zaśmiecać zacnego tematu prywatą  _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 12:26 pm Temat postu: |
|
|
E tam prywatą, kiedy na piwko idziemy ?
PS. I Joincika (w tle The Doors) |
|
| Powrót do góry |
|
 |
whoatemydinner

Dołączył: 02 Lip 2011 Posty: 1771 Skąd: Z Mornington Crescent.
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 12:46 pm Temat postu: |
|
|
Jako, że lubię całkiem horrory, ale głównie te tanie co można się przy nich pośmiać, postanowiłem zastosować na swojej liście kwaśny myk w postaci podzielenia jej na horrory bekowe i te autentycznie straszne, które mi się podobają. Do tych dobrych horrorów nie wstawiam opisów, bo i tak wszystko, co bym powiedział zostanie powiedziane przez innych, lol.
CZĘŚĆ SŁUSZNA
1. Lśnienie (The Shining, 1980)
2. Egzorcysta (The Exorcist, 1973)
3. Drakula (Dracula, 1931)
4. Ptaki (The Birds, 1963)
5. Szósty Zmysł (The Sixth Sense, 1999)
CZĘŚĆ LOLOWA
6. Plan 9 z Kosmosu (Plan 9 from Outer Space, 1959)
Ed Wood Jr, czyli najgorszy reżyser wszech czasów (oficjalny tytuł) ze swoim opus magnum - najgorszym filmem wszech czasów (oficjalny tytuł). Niektóre sceny nie pasują wog'le do filmu, są wampiry, nagle kosmici, synonim filmu, którego nie da się ogarnąć. Plus ostatnia rola Beli Lugosi, który zmarł 3 lata przed początkiem zdjęć do filmu. W jaki sposób więc wystąpił? Lol, dobre pytanie.
7. Oszukać Przeznaczenie 2 (Final Destination 2, 2003)
Pierwszy film był gofrowaty, ale sequele to już czysta komedia. Fabuła serii nie trzyma się kupy, śmierć poszczególnych bohaterów jest tak niedorzeczna, że... kocham ten film. Jako koneser bardzo słabego kina, jak mógłbym postępować inaczej?
8. Resident Evil (Er... Resident Evil, 2002)
Genialna gra konsolowa przemieniona w głupi horrorek. Przyjemnie się przynajmniej ogląda i można komentować przez cały czas trwania filmu - zapewnione jest źródełko niekończących się pytań, śmiesznych efektów specjalnych i plot hole'ów przez które można by strzelić piłką do footballu.
9. Billy The Kid kontra Dracula (Billy the Kid vs. Dracula, 1966)
Spójrzcie na ten tytuł i jeśli prosto w oczy mi powiecie, że to nie będzie niewyobrażalnie głupi film, to nie ma dla was ratunku. Dracula chce przemienić narzeczoną Billy'ego w wampira przez udawanie jej wujka. Chce w ten sposób sprowokować ją, by stała się jego żoną. Wiele perypetii później Dracula ją porywa i ukrywa się z nią w fabryce srebra (!), gdzie śpieszy na ratunek Billy The Kid. I wszystko kończy się happy endem. Idiotyczne? Nom. Ale za to jak się genialnie ogląda w towarzystwie!
--- A tego nie traktować dalej jako części listy, ale chcę o tym wspomnieć, bo nie będzie nigdy okazji. ---
10. Tureckie Gwiezdne Wojny (Dünyayı Kurtaran Adam, 1982)
Niby Sci-Fi, ale rozprowadzane najczęściej jako horror. Może ze względu na jakość, a może nie - nie wiem, widziałem tylko wersje z tureckim głosem i bez napisów, więc zgaduję tak naprawdę, o co tam chodzi. W każdym razie jest kilka momentów które miały wywołać dreszcz i niepokój u oglądających, ale afailiły. No, to powiedzmy że to miał być horror, ale stał się zupełnie nową jakością. Dlaczego jest na tej liście? Kto go nie zobaczył, nie zrozumie - gdy go zobaczycie, wasz światopogląd na kino zmieni się na zawsze. Słaby film, ale mistrz w byciu słabym, ot co!
EDIT: Lol, nie wiedziałem, że Szósty Zmysł to horror. Ale skoro jest, to na listę idzie, bo to najlepszy film M. Night Shyamalabingostarwarslolwhateverana _________________

Ostatnio zmieniony przez whoatemydinner dnia Czw Wrz 01, 2011 5:17 pm, w całości zmieniany 1 raz |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Sie 30, 2011 1:27 pm Temat postu: |
|
|
Horrory to ja do niedawna o wiele bardziej wolałem czytać niż oglądać, a teraz coś mnie naszło ostatnio na to drugie. Zawiedziony jestem tylko tym, że żaden z horrorów Stephena Kinga który miałem okazję przeczytać nie został zekranizowany. Ach, co ja bym dał by zobaczyć "Grę Geralda" czy "Rose Madder"... Dobrze, że chociaż "Lśnienie" od niego widziałem, ale niestety nie miałem okazji go przeczytać(ta książka jest chyba nie do zdobycia już...).
1. Lśnienie (1980) - no bo to po prostu klasyka! Może nie najbardziej przerażająca, ale to i tak geniusz. Naprawdę trudno nie cenić tego filmu. Nicholson zarówno w "Locie nad Kukułczym Gniazdem" jak i tutaj pokazuje, że świetnie nadaje się do psychopatycznych ról!
Film miałem okazję nie dawno sobie odświeżyć po klikunastu latach i okazało, że świetnie pamiętam jeszcze z dzieciństwa te sceny z duchami tych dziewczynek, no i jak ten mały Danny jeździł rowerkiem po tych korytarzach i jak z daleka je nagle ujrzał. Zajebiście się bałem zarówno wtedy jak i teraz. Sceny w labiryncie też mroziły krew w żyłach choć tych akurat już nie pamiętałem. A ostatnie ującie na trupa Jacka w śniegu i jego mina... BRRRR... naprawdę przerażające...
2. Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną (1974) - początkowo pomyślałem sobie: WTF?! Film strasznie krótki, wyglądający na jeszcze starszy niż jest(chociaż nie... to akurat w filmach lubię gdy zdjęcia do niego wyglądają staro ) i ogólnie jakiś niskobudżetowy(już nie będę wymienił wszystkich elementów które mogą o tym świadczyć a trochę tego jest). No i odnosiłem wrażenie, że mało tam się dzieje, że ciągle tylko ktoś się gania i drze, gania i drze, gania i drze i nikt nikogo nie może dopaść i nic się nie dzieje... oczywiście bałem się, ale też strasznie się przy tym niecierpliwiłem, bo chciałem żeby w końcu nadszedł jakiś moment kulminacyjny! Ale za to muzyka w tle była zajebista i to był jeden z tych czynników które najbardziej mroziły mi krew w żyłach. A momentami to nawet miałem wrażenie, że słyszę jakieś podobieństwa do Pink Floydowego "Echoes".
Takie było moje pierwsze niezbyt pozytywne wrażenie o tym filmie ale po przeczytaniu recenzji gdzie wszystko było wyjaśnione co i jak i obejrzeniu filmu po raz drugi i po chłodnych analizach doszedłem do wniosku że to jednak arcydzieło. Niskobudżetowe, ale arcydzieło! To czego za pierwszym razem nie ogarniałem stało się później moimi ulubionymi momentami w filmie! Coś czuję, że jeszcze nie raz będę do niego wracał.
3. Paranormal Activity 2 (2010) - o tym filmie pisałem już w którymś z poprzednich notowań, więc zainteresowanych odsyłam do notowania rocznika 2010. Nie chce mi się w tej chwili wszystkiego na nowo dublować.
Ale jedynka to do odrobienia koniecznie...
4. Egzorcyzmy Emily Rose (2005)
5. Krwawe Walentynki (2009) - chociaż nie wiem czy przypadkiem nie widziałem zamiast tego pierwotnej wersji tego filmu z 1981 roku o podobnym tytule, no ale niech już ta pozycja tutaj pozostanie.
EDIT: A nie, to jednak ten film. Poszperałem w grafice Google'a i już nie mam co do tego wątpliwości.
6. Świt Żywych Trupów (2004) - Jeezz... Jak ja mogłem o tym filmie zapomnieć w notowaniu jego rocznika??!!
7. Osada (2004)
8. Szósty Zmysł (1999)
9. Ptaki (1963)
10. Egzorcysta (1973)
WIELKIE DZIĘKI WSZYSTKIM ZA PRZYPOMNIENIE MI KILKU POWYŻSZYCH POZYCJI!!!
Poza dychą:
11. The Ring (2002)
12. Krzyk (1996)
13. Krzyk 2
14. Krzyk 3
15. Van Helsing (2004)
16. Krzyk 4 (2011)
A za pozycje obowiązkowe do obejrzenia obrałem sobie następujące filmy:
-[REC]
-Paranormal Activity 1
-Piątek Trzynastego
-Martwe Zło
-Koszmar z Ulicy Wiązów
-Dziecko Rosemary
-Wzgórza Mają Oczy
-wszystkie "Piły" i pozostałe części "Teskańskiej masakry..." _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho
Ostatnio zmieniony przez Mefju dnia Pią Wrz 02, 2011 3:50 pm, w całości zmieniany 4 razy |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|