| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
PiotreQ

Dołączył: 03 Kwi 2005 Posty: 4957
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 9:08 am Temat postu: |
|
|
| Mefju napisał: | Babcia mi umarła.  |
Współczuję. Ja swoich dziadków praktycznie nie znałem - urodziłem się po ich śmierci. Z jednej strony dobrze, bo oszczędziłem sobie takich przykrych wydarzeń w związku z ich śmiercią , ale z drugiej strony, to zawsze w dzieciństwie zazdrościłem innym, że mają babcię czy dziadka. _________________
Vice Maskotka Forum 2007
Vice Człowiek Roku Forum 2008
PiotreQrmx.com - Remixy Queen
QueenBootlegs.com - Bootlegi Queen |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Dundersztyc19

Dołączył: 25 Sie 2009 Posty: 1356 Skąd: Kuala Lumpur
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 9:25 am Temat postu: |
|
|
Obecnie, to ja mam tylko jedyną babcię i do tego ma ponad 92 lata. _________________ - Odnoszę wrażenie, że niektórzy powinni dostać dożywotni zakaz słuchania Kazika Staszewskiego. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 9:29 am Temat postu: |
|
|
Współczuję. Znam ten ból. Babcie akurat mam obie, ale dziadka już żadnego... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 1:15 pm Temat postu: |
|
|
Dziękuję za wyrazy współczucia.
Najbardziej to mnie boli, że ta śmierć wystąpiła nagle! W oczekiwaniu na operację. Prawdopodobnie babcia została zaniedbana przez jednego z lekarzy...
I w tej chwili to już tylko dziadek od strony taty mi pozostał. _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 6:51 pm Temat postu: |
|
|
Moje kondolencje. tam wcześniej wyczytałam, że zmarł Ci kotek...U mnie było podobnie. Piesek zmarł na gangrenę łapki, dwa tygosnie później dziadek
Teraz mi jedna babcia została...Mam nadzieje, że pożyje co najmniej do mojego ślubu _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Crystal

Dołączył: 31 Paź 2003 Posty: 742 Skąd: z innego swiata
|
Wysłany: Pon Wrz 12, 2011 9:41 pm Temat postu: |
|
|
Szczere kondolencję Też znam niestety ten ból _________________ hayzee rider |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 5:22 pm Temat postu: |
|
|
Uważam, ze fakt iż rocznica ataku na WTC jest w Polsce obchodzona głosniej w mediach niż rocznica napasci ZSRR na Polskę 17 września jest kurwa nieszczęściem... zapominamy o naszych tragediach (samo w sobie nie byłoby złe, gdybysmy mniej czasu poświęcali jakimś Smoleńskom a więcej takiemu konceptowi jak "jutro") i wymieniamy je na rzecz obcych... paranoja...
Wszyscy doskonale wiecie, że taki ze mnie prawicowiec jak z w-7 kibic Barcelony, ale... no ale... jeśli już naprawdę musimy upamiętniać jakieś rocznice rzeczywiście- nie możemy pozostać przy naszych? _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 5:29 pm Temat postu: |
|
|
Nie mówię, że to Ty Fenderku bo na dobrą sprawę nie wiem. Ale czy ktoś tu ostatnio nie mówił w drugą stronę, że dajmy sobie spokój ze wspominaniem wydarzeń historycznych bo one nigdy nie były pełne chwały i glorii zwycięstwa. Lekki brak konsekwencji.
IMO nie mam nic przeciwko wspominaniu miliona naszych nieudanych powstań i o wiele bardziej chciałbym, żebyśmy krzewili wiedzę o nich niż o WTC, Londynie czy Madrycie chociażby... _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 6:45 pm Temat postu: |
|
|
Jezeli cokolwiek mówilem, to dokladnie to co jest w nawiasie wyzej- zebysmy w koncu dali spokój Narodowym Porazkom a zaczeli w koncu celebrowac "jutro"
ALE- jezeli juz naprawde MUSIMY cos obchodzic, to nie widze sensu w tym, zebysmy z hukiem i pompa obchodzili czyjes tragedie, jakbysmy wlasnych nie mieli...
Nie wiem czemu mialoby mnie bardziej obchodzic WTC, Madryt czy Londyn. Ja tego dnia BYLEM w Londynie- i mimo to nie rozumiem czemu mieszkajac w Polsce miałaby mnie ta rocznica bardziej obchodzic od 17 wrzesnia, Powstania Warszawskiego itd...
Przepraszam, czym sie rozni wspominanie WTC od 17 wrzesnia? I to byla tragedia i to. Tylko o wspominanie tej drugiej podobno walczylismy przez 50 lat...! Ja pisalem wielokrotnie, ze te wszystkie Zaloby Narodowe to paranoja. I nadal tak twierdze. Ale jeszcze wieksza paranoja jest obchodzenie Zalob Nienarodowych. Tu nie chodzi o to, ze wydarzenia WTC mnie nie obchodzily i nie obchodza. Ale caly impet tego jak mnie top dotknelo to wkuriwajace i z dupy wziete regulacje bezpieczenstwa na lotniskach- a tak naprawde tylko wykorzystano te wydarzenia zeby wyciagnac od ludzi wiecej kasy- tylko jedna torba podreczna (bo jak mam dwie to pewnie w drugiej bomba), nie moge miec szminki, dezodorantu czy nawet butelki wody... bez jaj. I co, pare osob zginelo w Afganistanie. Afganistanie, ktory z WTC mial tyle wspolnego ile NAR ma z Lynyrd Skynyrd. Cos tam moze, ale nie za wiele.
Wiec mnie mierzi to, ze w naszym kalendarzu jest wiecej rocznic niz dni bez zadne rocznicy. Ale kiedy zaczynamy jeszcze siegac po tragedie innych i obchodzic je jakby byly nasze- cos tu juz kurwa jest nie tak... Wiec jesli juz naprawde musimy cos obchodzic- to dla nas Polakow 17 wrzesnia powinien znaczyc duzo, duzo, duuuuuuzo wiecej niz WTC...
To, ze uwazam iz powinnismy bardziej czcic naszych bohaterow, nie zapominac o nich, robic na nich niemal "mode" to juz inna bajka. Tacy ludzie jak Stanislaw Skalski, jak Pilecki... jak wielu, wielu innych, ktorzy odnosili zwyciestwa... a przeciez jesli ktos bardzo chce sie umartwiac to w takich zyciorysach i wiele dramatu jest... to powinnismy wspominac. Mamy w naszej historii momenty chwalebne. Jednak najbardziej obchodzimy te, w ktorych ponieslismy wielka porazke, wspaniala tragedie. To tez prawda- ale to wcale nie wyklucza tego, ze nie potrafie zrozumiec czemu obchodzimy bardziej WTC od czegos naszego, o obchodzenie czego walczylo wiele osob przez naprawde dlugie lata... nie widze w tym absolutnie zadnej niekonsekwencji, wrecz przeciwnie. Idzie totalnie w parze z tym, co zawsze pisalem wczesniej.
Skupianie sie na naszych Wielkich Porazkach ma fatalny wplyw na nas, jak narod. Jestesmy (bo jestesmy, jako ogol) zakompleksieni, mamy roszczeniowa postawe, bo przeciez my Mesjasz narodow, ilez mysmy sie wycierpieli i takie tam bzdety. Nie potrafimy zrozumiec, ze nic nam sie nie nalezy, ze zycie nie jest kurwa sprawiedliwe i zeby cos miec musimy to wyszarpac, dobrze sie rzadzic kiedy nikt nas akurat nie atakuje i tyle. Ale na pewno recepta na to nie jest nagle przejmowanie tragedii innych... pamietac powinnismy zawsze, ale jest pewna roznica miedzy krzewieniem pamieci a tym co sie robi u nas, jakas perwersyjna niemal satysfakcja z mozliwosci bycia w zalobie po czyms lub po kims... skupiamy sie na tym co bylo, na tym co stracilismy, teraz czy kiedys- a nie na tym co mamy. To IMO jest pojebane. ALE- powtarzam- nijak nie rozumiem w jaki sposob recepta mialoby byc wspominanie WTC bardziej niz naszej wlasnej historii... gdybysmy zaczeli wspominac nasze zwyciestwa zamiast naszych porazek- przyklasnalbym. Ale tutaj... tutaj to jest glupie... jeszcze troche i zaczniemy obchodzic 4 lipca albo kurwa Thanksgiving... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 7:14 pm Temat postu: |
|
|
Hmmm, trochę bym polemizował.
Po pierwsze - to była 10. rocznica ataków na World Trade Center, zaś od napaści radzieckiej na Polskę minęły 72 lata. To ma kolosalne znaczenie, bo szczerze wątpię, byśmy za 20 lat obchodzili 11 września tak, jak w 2011 roku.
Po drugie - wymiar ataków na World Trade Center miał wymiar globalny, bo od tego wydarzenia nastała nowa era. Czy słusznie i naturalnie, to zupełnie inna sprawa, ale skutki tamtego dnia odczuwamy do dzisiaj na całym świecie, więc w naturalny sposób się do tego włączamy. Tak jak w innych krajach obchodzi się atak Hitlera na Polskę, bo to miało wymiar globalny.
Po trzecie - Polacy również tam zginęli, więc biorąc pod uwagę powyższe czynniki, ten zostaje nieco wzmocniony. _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 8:33 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | Tak jak w innych krajach obchodzi się atak Hitlera na Polskę, bo to miało wymiar globalny.
|
11 lat w Anglii- nie zauwazylem. Serio.
| Misiu napisał: |
Po trzecie - Polacy również tam zginęli, więc biorąc pod uwagę powyższe czynniki, ten zostaje nieco wzmocniony. |
LOL- ilu?
Z pierwszym punktem jeszcze moglbym sie zgodzic- ale i to nie do konca. Takj, to wydarzenie zmienilo swiat. Tak samo zmienilo ten swiat wel;e innych wydarzen, ktorych rocznic nie obchodzimy. Tak, to wydarzenie jest symbolem, bardzo mocnym ale...
...ale nie kupuje tej globalnej wioski. Nie w tym przypadku. Amerykanie jesli chodzi o polityke zagraniczna tak naprawde prosili sie o takie wydarzenie przez lata. Nie, nie mwoie ze ci ktorzy zgineli n to zasluzyli. Mowie, ze kiedy to sie stalo bylem zszokowany- ale ANI TROCHE zdziwiony...
WTC wcale nie jest takie czarno-biale jakby to sie mailo na pierwszy rzut oka wydawac. W zadnym stopniu nie usprawiedliwia to zamchowcow, nie zmienia tragedii tych osob, ktore tam ucierpialy badz stracily zycie lub bliskich- i dla nich ten dzien i to wydarzenie bedzie wielkie... ale tak samo dla kogos innego pojedynczy wypadek samochodowy w ktorym zginela ich corka bedzie wielki. Robienie z tej tragedii teatru, nadawanie temu sensu itd- ja tego nie kupuje.
Nie wiem, zobaczymy za kolejne 10 lat, podejrzewam 6To jest absolutnie normalne, zeby to wspominac, zeby o tym pamietac- ale nie czcic. A takie odnioslem wrazenie. Mysle ze przez ostatnie 10 lat znalazlbym duzo wieksze tragedie, roznica polega tylko na tym, ze nie odbylo sie to przy kamerach, w jednym z najwiekszych miast na swiecie. W dodatku utrwala sie obraz ktory mnie osobiscie mierzi- nagle to Amerykanie sa tymi poszkodowanymi, nagle to ten biedny Amerykanski narod, ktopry nigdy nikomu nic zlego nie zrobil jest poszkodowany... wkurwia mnie ten czarno-bialy przekaz, bo nie wiem, z zrezcywistoscia to on zbyt wiele wspolnego nie ma... _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 9:05 pm Temat postu: |
|
|
Ja się z tym wszystkim zgadzam. Ba, sam jestem wielkim przeciwnikiem polityki amerykańskiej i również widzę ten proces, który do World Trade Center doprowadził i który, moim zdaniem, dziś doprowadza do rozrostu terroryzmu, a nie jego redukcji. Też mi nie odpowiada to, jak czcimy wydarzenia w polskiej historii. Dlaczego 4 czerwca jest tak pomijany, dlaczego przeciętny Polak wie niewiele o powstaniu wielkopolskim? Mnie bardziej chodzi o to, że hałas wokół 11 września, zwłaszcza w odniesieniu do 17 września, nie powinien dziwić. Dlaczego? Bo to było niedawno, bo to zszokowało cały świat (który jednak woli widzieć rzeczywistość czarno-białą, co na to poradzisz?), w tym Polskę. Bo w konsekwencji wzięliśmy udział w dwóch wojnach. Bo stereotyp arabskiego terrorysty przeniósł się również do nas. Ile razy przez te 10 lat straszono, że coś takiego jak w Madrycie czy Londynie może wydarzyć się u nas? Przypomnij sobie, jak świat zareagował na wiadomość o zabiciu bin Ladena, mimo że jedyne, co miał wspólnego z tym wszystkimi zamachami, to głęboką kieszeń. Wniosek z tego taki, że duża część świata odebrała to nie jako tragedię amerykańską, ale jako tragedię globalną (tak jak atak Hitlera na Polskę), bo jej efekty mogą się przenieść w każdy kąt krajów demokratycznych. Ile jest tego gadania o zderzeniu cywilizacji... Ile razy straszono, że siatki domniemanej Al-Kaidy są rozmieszczone w ponad 50 krajach...
Jeszcze inna rzecz, że w tym roku tak szumnie czczono tę rocznicę po raz pierwszy, bo była okrągła. No i poza tym - czy czczono? Wprawdzie nie oglądałem w ten dzień telewizji w dosadnych ilościach, lecz wydaje mi się, że to media informacyjne poświęciły tej tragedii swoje materiały, a jakichś wielkich oficjalnych uroczystości z tego powodu nie było.
Dlaczego nie 17 września? Cóż, 11 listopada przed wojną świętowano tylko dwa razy.  _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Jaszek

Dołączył: 08 Lis 2010 Posty: 701 Skąd: Zawoja/Kraina Rhye
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 9:25 pm Temat postu: |
|
|
A mnie od dawna zastanawia jedna rzecz, skoro Rosja ma święto narodowe jak nas "przepędziła" z Kremla to dlaczego my w żaden sposób (a jeśli już to bardzo marginalny) nie świętujemy faktu że hetman Stanisław Żółkiewski dysponując kilkutysięcznym oddziałem wojska pokonał ponad 30-tysięczną armię Ruskich i zajął ów Kreml? _________________ I'm slightly mad
Oh dear |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 9:25 pm Temat postu: |
|
|
| Misiu napisał: | bo to zszokowało cały świat (który jednak woli widzieć rzeczywistość czarno-białą, co na to poradzisz?), w tym Polskę. Bo w konsekwencji wzięliśmy udział w dwóch wojnach. Bo stereotyp arabskiego terrorysty przeniósł się również do nas. Ile razy przez te 10 lat straszono, że coś takiego jak w Madrycie czy Londynie może wydarzyć się u nas? Przypomnij sobie, jak świat zareagował na wiadomość o zabiciu bin Ladena, mimo że jedyne, co miał wspólnego z tym wszystkimi zamachami, to głęboką kieszeń. Wniosek z tego taki, że duża część świata odebrała to nie jako tragedię amerykańską, ale jako tragedię globalną (tak jak atak Hitlera na Polskę), bo jej efekty mogą się przenieść w każdy kąt krajów demokratycznych. Ile jest tego gadania o zderzeniu cywilizacji... Ile razy straszono, że siatki domniemanej Al-Kaidy są rozmieszczone w ponad 50 krajach...
|
To wszystko absolutna prawda- tylko dla mnie osobiście wniosek jest taki, że jest to rocznica wydarzenia, które stało się początkiem nieprawdopodobnej propagandy, w której przekręcano wydarzenia jak się tylko dało, niemal jawnie (gdzie są te Weapons of Mass Destruction, hm?) Tak, zmienił się świat- bo zrobiono wszystko żeby to wydarzenie użyć do swoich własnych celów. Wzięliśmy udział w dwóch wojnach... już pomijam Amerykanów i Anglików (choć wielu tych drugich baaaardzo by się ze mną zgodziło) i zatrzymam tylko na nas... po ch*** przepraszam? Co my z tego mamy? Pomogliśmy sojusznikom i w nagrodę, nie wiem, mamy przywilej pocałowania ich w dupę. Jak potrzebowaliśmy wiz tak potrzebujemy. Nic nie zyskaliśmy na tym sojuszu. A, jesteśmy bezpieczniejsi bo Rosja. Ciekawe, że nikt nie zauważył że niebezpieczeństwo ewentualnie nie pochodzi od Rosji tylko od krajów Arabskich i jakoś nie połączył tego z kim zawarliśmy sojusz i czemu nagle straszono nas tym, ze moze się zdarzyć nasz Londyn czy Madryt... To jedno- a drugie... tak, wiem, straszono... sorry, ale śmiech mnie pusty brał gdy o tym słyszałem, z całym szacunkiem, ale... naprawdę? Mając do wyboru setki amerykańskich miast, miast w Anglii czy takich miejsc jak Madryt czy Paryż- naprawdę ktoś o zdrowym rozsądku myślał, że kolejnym celem Al Kaidy będzie miasto w Polsce? Nam naprawdę wydaje się, ze znaczymy więcej niż w rzeczywistości?
Śmierć Bin Ladena? Matko, to dopiero byłą szopka. Tak samo jak egzekucja Saddama. Tymczasem w Sudanie od lat dzieją się rzeczy absolutnie niewiarygodne i... no ale tam nie ma oleju. _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Misiu

Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 3580 Skąd: Rybnik
|
Wysłany: Pon Wrz 19, 2011 9:42 pm Temat postu: |
|
|
| Fenderek napisał: | | To wszystko absolutna prawda- tylko dla mnie osobiście wniosek jest taki, że jest to rocznica wydarzenia, które stało się początkiem nieprawdopodobnej propagandy, w której przekręcano wydarzenia jak się tylko dało, niemal jawnie (gdzie są te Weapons of Mass Destruction, hm?) Tak, zmienił się świat- bo zrobiono wszystko żeby to wydarzenie użyć do swoich własnych celów. |
A tu już pełna zgoda. Mnie też to wszystko bardzo się nie podoba, tylko - właśnie - ani trochę nie dziwi. Zrozumieć natomiast mogę to w odniesieniu do 17 września - co ciągle nie znaczy, że uważam za stuprocentowo słuszne.
A co my z tego mamy? Faktycznie, niewiele. Brak zniesienia wiz podobno nie wynika z czystej złośliwości, a jakichś regulacji prawnych (za dużo Polaków wyjeżdża na stałe? No, nie znam się...), ale generalnie to jest problem - gdy wszyscy idą na wojnę, to lepiej sprzeciwić się wszystkim w imię wartości, czy dostosować się, by nie sprawiać sobie dodatkowych problemów? Cóż, ja jestem przeciwnikiem tych wojen, ale to są trudne pytania.
Sudan... Ba, mnie od razu na myśl przychodzi Somalia. W ogóle, to jest - wprawdzie już sprzed siedmiu lat - taki świetny film na temat spojrzenia na świat po 11 września, odwołujący się do analogii walki z komunizmem i generalnie całego mechanizmu kreowania zagrożenia. Trzyczęściowy The Power of Nightmares, bardzo gorąco polecam:
http://www.youtube.com/watch?v=K5lByw7kvS0 _________________ Whatever happened to playing a hunch? The element of surprise, random acts of unpredictability? If we fail to anticipate the unforseen or expect the unexpected in a universe of infinite possibilities, we may find ourselves at the mercy of anyone or anything that cannot be programmed, categorized or easily referenced.
Moje zdjęcie |
|
| Powrót do góry |
|
 |
BeBe

Dołączył: 27 Gru 2006 Posty: 4252 Skąd: FAC 51
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Wrz 27, 2011 10:23 am Temat postu: |
|
|
| Jestem z Tobą. Ja już od soboty. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Mefju

Dołączył: 27 Cze 2008 Posty: 2871 Skąd: Piaseczno
|
Wysłany: Wto Wrz 27, 2011 3:21 pm Temat postu: |
|
|
Też będę musiał chyba zerwać z piwem... Bo coraz częściej zaczynam się później na trzeźwo wstydzić przed samym sobą rzeczy które pod jego wpływem wyczyniam. xD Choć wyczyniam to samo co zawsze.  _________________
"Lepiej pić piwo niż nie" - Paulo Coelho |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Wrz 27, 2011 6:40 pm Temat postu: |
|
|
Ja tam nic nie wyczyniam (poza wmawianiem ludziom, że jestem homo, ale to było raz, poza tym był lemur, więc byłem usprawiedliwiony). Po prostu zauważyłem, że jakoś sobie nie mogę przypomnieć kiedy ostatnio cały dzień nie piłem. Trochę mnie to przeraża prawdę mówiąc. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 2:37 pm Temat postu: |
|
|
U mnie bardzo często występuje sytuacja w której na drugi dzień jest mi dosyć wstyd i oprócz kaca fizycznego mam też moralnego. Czasami zdarza mi się wydzierać na cały regulator w pobliskim barze i to w sposób niecenzuralny "pies was w dupe jebał" czy też "jebać dzielnice, dzielnica umarła" itp. aż dziw, żem jeszcze porządnego oklepu nie dostał. Jako przykład podobnej sytuacji podam to jak ostatnio podczas takich hujowych pijackich żartów ktoś tam sieknął coś w stylu "masz małego" czy coś tam to mówie "co kurwa?". Wstałem, wyciągnąłem przysłowiową faję i skończyły się gówniarskie żarty. Chwile później udałem obrażonego wstałem, poszedłem kawałek do pobliskich krzaków i z okrzykiem Break on through to the other side rzuciłem się w nie na Małysza, tyle, że co prawda nie w stylu V. Tak naprawdę to jestem innym człowiekiem, ale po pijaku wychodzi ze mnie jakiś pojeb plus to, że obecnie jestem wkurwiony na cały świat i najchętniej bym powyrzynał wszystkich wkoło. Chwała, że chociaż zieleń odstawiłem.
I been down so goddamn long |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 2:49 pm Temat postu: |
|
|
Ja mam niezawodny sposób na wszelkie nałogi. Bądź co bądź one wszystkie są dosyć męczące.
Nie wiem tylko jak przestać się opierdalać  _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 2:50 pm Temat postu: |
|
|
Tak, właśnie wstałem, dzień dobry _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 2:56 pm Temat postu: |
|
|
A ja sobie właśnie pije mojej własnej roboty winko, bo chce sprawdzić jego moc. No i skoroś sie bracie napatoczył to Twoje zdrowie.
PS. fajne masz to chujowskie pocipie nie masz nic przeciwko jak se napisze pocipskie chujowie ?
I powiedz mi kurwa WHAT ARE THEY DOING IN THE HYACINTH HOUSE? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 3:27 pm Temat postu: |
|
|
Chyba 4 oznaki alkoholizmu to:
1. picie codziennie
2. picie rano/w dzień
3. picie co się samemu zrobiło
4. picie
Więc chyba wygrywasz z Katerem 3:2  _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kwak Gość
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 3:38 pm Temat postu: |
|
|
nie odpowiedziałeś mi na me pytaneczka i jeszcze mam jedno:
miałeś kiedyś PELE MELE? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
ytron

Dołączył: 04 Lis 2007 Posty: 844 Skąd: Chujowskie Pocipie
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 3:57 pm Temat postu: |
|
|
Regał _________________ DŻAAANGOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Fenderek

Dołączył: 14 Lis 2003 Posty: 13423
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 4:00 pm Temat postu: |
|
|
Po Meksyku i żonie przyszedł czas na szpan z piciem _________________

Be who you are and say what you feel, because those who mind don't matter and those who matter- don't mind.
A teraz, drogie dzieci ... pocałujcie misia w dupę
http://fenderek.blogspot.co.uk/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kater

Dołączył: 24 Maj 2006 Posty: 6820 Skąd: Góry Samotne
|
Wysłany: Wto Paź 04, 2011 4:03 pm Temat postu: |
|
|
Wypraszam sobie, mi nawet nieźle idzie. Piję teraz tylko w towarzystwie. No ok, nie licząc dopicia jakiegoś wermutu po imprezie, ale co będzie się marnował. _________________
PORTFOLIO / 1 DZIEŃ 1 PŁYTA / QW OKŁADKI / KOPS / ZUPA |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|