| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
RockFan90

Dołączył: 16 Lis 2008 Posty: 1319 Skąd: Łobez/Gdynia
|
Wysłany: Nie Maj 22, 2011 8:29 pm Temat postu: |
|
|
Od ponad dwóch lat posiadam Creative ZEN Stone 2GB, a dałem zaledwie 89 złociszy, a nie była to żadna promocja Nie posiada wyświetlacza no i z głośności jestem bardzo zadowolony, więc z czystym sumieniem mogę Ci polecić Oczywiście na ładowarkę, bez przerwy wytrzymuje około 12 godzin
 _________________ "Our lives dictated by tradition, superstition, false religion
Through the eons, and on and on"
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Nie Maj 22, 2011 10:23 pm Temat postu: |
|
|
Skoro kupowałaś niedawno to się bardziej w tym orientujesz. Co jest istotne, na co zwracać uwagę. Jakie firmy są godne polecenia? Coś nowego czy dalej w kółko ten Creativ?
Dzięki RockFan90 ... szkoda, że taka mała jego dostępność... a jedyny sklep w jakim go znalazłem życzy sobie 130 zł.... ale będę szukać  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Nie Maj 22, 2011 11:06 pm Temat postu: |
|
|
o xD
znaczy ten, to samo pytanie chciałem zadać. Cena tak do 150 najlepiej. Tylko że ja sobie nie poradzę bez wyświetlacza. No i pojemność 2 GB, które są u Rockfana to trochę mało jednak...
Ale tak jakie marki i w jakich sklepach najlepiej szukać? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 11:02 am Temat postu: |
|
|
Ja dałam za swój 200zł przez allegro, ale jest na Merlinie w podobnej cenie.
Patrzyłam na wielkość, baterie bo to sprawa dla mnie była najważniejsza, rodzaje formatów obsługiwanych mp3, wma, ogg i FLAC, wav. Equalizer jednak co po swojemu ustawie dźwięk to po mojemu, bajery typu kolorowy wyświetlacz mnie nie interesował, jak ktoś słucha radia to radio przydaje sie, nagrywanie z zew. czyli dyktafon (może bootlegi na koncertach?!), fajny bajer transmiter FM czyli nadaje z mojego mp3 w odbiornik radiowy np. w samochodzie, tasowałem na spotkaniu fanów z przymusu i działa. Bajery inne typu ebook zbędne. Możliwość jako pendriva używania w warunkach kryzysowych dobra rzecz, tak samo karty SD.
Reasumując normalny człowiek potrzebuje dobrej jakość dźwięku, pojemności i formaty. Obecnie dobre rzeczy robi Creative, iRiver, Pentagram czy Sony (za tego ostatniego płacimy za markę w dużej mierze, więc nie opłaca się kupować bo inne mają podobne parametry za połowę ceny). Apple to reklamowane zdzierstwo i dla szpanerów, bo nie widzę w tych nic szczególnego. Opinii o Sandiskach nie znam, bo kojarzy sie to bardziej z pamięcią niż mp3. Marka z wyższej półki to Cowon. Słuchawki w Creativach lepsze niż w Pentagramie.
Gdzie kupić:
http://www.mp3store.pl/
merlin.pl
morele.net
ceneo.pl można spr sklepy internetowe
allegro jeśli odbiór osobisty możliwy zawsze taniej i bezpieczniej _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 6:12 pm Temat postu: |
|
|
żadne bajery typu radio czy kosiarka mnie nie interesują. Jak gratis będzie tam mikrofalówka to ok, ale nie chcę za zadne bajery dopłacać. Jedyne czego potrzebuję to wyświetlacz by łatwiej było obsługiwać.
Ale dla mnie baterie odpadają. Zbankrutowałbym bym gdyby musiał cały czas nowe kupować. A jaką to twoje ma pojemność?
więc jeszcze jakieś pomysły?
mówiąc sklepy miałem bardziej na myśli takie prawdziwe sklepy, w których można pochodzić i pomacać ;d
ale dzięki za pomoc.  _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 6:43 pm Temat postu: |
|
|
Wyświetlacz to nie jest problem - mam podobnego samego Creative'a, z tymże 4gb i właśnie z wersji z wyświetlaczem. Cenowo nie wypada dużo drożej. Co prawda wyświetlacz już dawno szlag trafił, ale zdążyłem dojść do wprawy, więc radzę sobie bez niego. Odtwarzacz służy mi już 3-4 lata i jestem z niego w pełni zadowolony. Poza padniętym wyświetlaczem minusem jeszcze może być, że w niskim temperaturach (tj. momentami w ostatnie zimy) się wiesza - ale wsadzić do kurtki do kieszeni (z reguły wisi zaczepiony u szlufki spodni) i po problemie. Chociaż osobiście też się nad czymś zastanawiam, bo jednak 4gb pojemności już mi nie nastarcza. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
NAR

Dołączył: 06 Lut 2008 Posty: 5778 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 6:54 pm Temat postu: |
|
|
to ile to wyszło i gdzie dostać można?
aha i ile ci działał wyświetlacz? _________________
oł je oł je oł je.
Powyższy post NIE jest oficjalną opinią Polskiego Fanklubu Queen, w tym jego Zarządu i innych organów nadzoru. Za obrazę uczuć religijnych i wszelkich innych proszę karać banem (na fejsie i innych portalach) jedynie owego użytkownika.
LOST: THE END - smutno mi
<smutno mu> |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 7:02 pm Temat postu: |
|
|
NAR - w sensie baterii miałam na myśli aku ładowany przez USB. Bo z na AAA znalazłam ze 3-4 modele mp3.
Wymacać można w Saturnie sporo mieli jak oglądałam, w Euro o wiele mniej idzie i głównie Sony, Apple i parę sztuk innych firm np. iRivera, zaś Pentagramu już nie mieli w Euro. Ceny między netem a sklepami nie sa drastycznie różne.
W moim Creativie wyświetlacz po 5 latach działa jak ta lala.
Bajery typu radio, dyktafon jest często standardem raczej za smyczki, pokrowce, kabelki producenci sobie każą dopłacać. I jeden da ładowarkę sieciowa, a inny tylko przez USB w kompie i dopłacasz za sieciówkę bodajże któryś model SONY tak miał... W Pentagramie po ludzku dali ładowarkę sieciową z wtykiem USB. _________________ http://www.wierszetakzwane.prv.pl/
http://www.deaky.prv.pl/
http://www.queen1991.blog.pl
http://www.queen.blox.pl
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pon Maj 23, 2011 9:13 pm Temat postu: |
|
|
Dzięki Ci wielkie Poszukam jeszcze i zobaczymy co i jak  _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Wto Maj 31, 2011 11:36 pm Temat postu: |
|
|
| Pytanie do osób z Warszawy: czy można przejść Toruńską (lub wzdłuż, pod, obok etc.) od strony Targówka do mostu Grota nie wsiadając w autobus bądź inny pojazd silnikowy? Jest tam jakiś chodniczek, jak na moście albo ew. jakaś alternatywa, żeby nie jeździć do drugiego mostu albo nie objeżdżać kanału? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2011 9:02 pm Temat postu: |
|
|
Myślę, że najprędzej na partyzanta poprzez wszystkie zjazdy i wjazdy boczne Ewentualnie pod, ale to chyba dojdziesz do rzeki. Wiesz, Toruńska ma to do siebie, że tak naprawdę jest w remoncie odkąd powstała, nie jestem w stanie ogarnąć, co się z tą trasą dzieje i osobiście unikam jej jak tylko mogę, zwłaszcza, że Most Gdański znacznie ciekawsza rzecz. Aczkolwiek nie przesądzam że takiego przejścia tam nie ma, jednak ja o takim nie wiem i spodziewam się, że nie istnieje takie. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Cze 02, 2011 11:04 pm Temat postu: |
|
|
Ja bym wolała unikać w tym przypadku Gdańskiego, bo mi znacznie wydłuża jazdę (na rowerze). Jechałam już w prawo rzekomą ścieżką czy szlakiem dla rowerów, który w pewnym momencie odbija od Modlińskiej i suma sumarum dojechałam i tak do Gdańskiego. Próbowałam przebić się na wprost, ale przez tory chyba nigdzie nie ma przejazdu. Najdalej sięga zdaje się Elektronowa, czyli tuż obok Grota. W końcu próbowałam też w lewo, gdzie nawet są ścieżki rowerowe, ale musiałam okrążać wszystko, łącznie z Kanałem Żerańskim, i dopiero Płochocińską i Marywilską się przebiłam. Czyli nawet dłużej wyszło niż jeśli bym jechała Gdańskim, bo tam przynajmniej nie muszę nigdzie zsiadać z roweru, żeby go taskać po schodach czy innych takich.
Dzięki za odpowiedź. Myślę, że ostatecznie możesz mieć niestety rację. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Pon Cze 06, 2011 4:34 pm Temat postu: |
|
|
czy ktoś wie co to jest dobry kapitał społeczny? jedyna rzecz której nie potrafię odszukać i umieścić na "pomocy naukowej" na kolosa. Zły znalazłam, ale dobrego nie _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Sro Cze 08, 2011 6:29 pm Temat postu: |
|
|
ma ktos net w jakichs duzych ogolnopolskich firmach typu netia czy tp? potrzebuje opinii czy jest w waszych sieciach awaryjny, czy nie, jakie macie predkosci zasysania przy jakich oplatach mniej wiecej. konczy mi sie umowa z tymi cieciami z radomska i mam juz ich dosyc, bo ciagle jakies problemy z brakiem netu w weekendy, a dodzwonic sie do nichy wtedy to jakby probowac umowic sie na piwko z kaddafim. wiec czas na zmiany. ale, ze reklama klamie, to wole opinie o faktycznym dzialaniu netii czy tp, a nie te piekne slowka z folderów reklamowych. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kensington

Dołączył: 27 Sie 2004 Posty: 4263 Skąd: Modar
|
Wysłany: Sro Cze 08, 2011 6:49 pm Temat postu: |
|
|
Vectra, 8Mb/s (w nocy chyba dwa razy więcej, ale nie jestem pewien, nie sprawdzałem ) bez limitów za 53 złote miesięcznie. Mają bardzo dobry serwis, raz po zgłoszeniu awarii problem został rozwiązany niemal błyskawicznie. Przerw w dostawie raczej nie ma zbyt wiele, może jedna na kwartał. Vectrze jestem wierny od co najmniej siedmiu lat i nigdy nie myślałem o zmianie operatora. _________________
Z kobietami się nie dyskutuje. Kobiet się słucha.
Moje aukcje |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 1:01 am Temat postu: |
|
|
| Mam pytanie odnośnie tablic rejestracyjnych. Chodzi mi o litery na początku oznaczające dzielnice. Np. w Warszawie Śródmieście jest WI i czy to znaczy, że właściciel jest ze Śródmieścia? Albo inaczej zadane pytanie: na jakiej zasadzie wydaje się numery rejestracyjne? Pewnie jest tu kilka osób z własnymi samochodami, więc powinny wiedzieć. Jeśli nie to i tak rano sama poszukam, po prostu teraz mnie to frapuje i spać nie mogę. :] |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 10:08 am Temat postu: |
|
|
Samochód jest zarejestrowany na Sródmieściu. Czyli właściciel niekoniecznie mieszka, ale jest zameldowany na Sródmieścia. My np. mieszkamy całą rodziną na Woli, natomiast ojciec nadal zarejestrowany jest na Targówku i na swoich blachach ma nadal WJ. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
daga Site Admin

Dołączył: 29 Paź 2003 Posty: 11065 Skąd: Warszawa - Ursynów
|
|
| Powrót do góry |
|
 |
Ziutek98

Dołączył: 15 Wrz 2007 Posty: 3947 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 10:27 am Temat postu: |
|
|
Ano tak też bywa. Zwłaszcza, że sprawa meldunku teraz już nie jest takim sztywnym zobowiązaniem i w ogóle, rodzice dziewczyny np. choć mieszkają od paru lat pod Warszawą, a wcześniej jeszcze w samej Warszawie, to do tej pory lecą na tablicach gorzowskich, skąd pochodzą. _________________ PRÖWLER - kapela rockowa, ja na basie. Info o koncertach na kanale pod linkiem  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 12:01 pm Temat postu: |
|
|
| -.- To dużej pewności mi to nie daje... A pozostałe cyferki coś oznaczają? Czy to takie losowo dobrane? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
innuendo0

Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 1519 Skąd: Śląsk
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 5:07 pm Temat postu: |
|
|
cyferki to kolejny zarejestrowany samochód. kiedyś było np u mnie najpierw litera A + dodatkowo cyferki i lecieli do 999 a teraz już jest tak daleko że zarejestrowali tyle auto że są dwie litery np ZZ i 99 albo nawet literka powędrowała na koniec a kiedyś była na początku. Oczywiście jest dużo mniej i podaje tak przykładowo. Tak od nowego roku jeśli kupisz np auto ze Śląska to do końca życia auta będziesz jeździć na numerach śląskich i nie będą się numery zmieniać _________________
 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Wto Cze 14, 2011 11:23 pm Temat postu: |
|
|
| To trochę bardziej skomplikowane, niż się wydawało na początku. Dzięki wielki wszystkim za odpowiedzi, były bardzo pomocne. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Czw Cze 23, 2011 11:57 pm Temat postu: |
|
|
| Kolejne pytanie ode mnie. Czy ktoś zdawał na Młodszego Ratownika / Ratownika WOPR i może polecić jakieś kursy / instruktorów / trenerów (jak zwał)? Przede wszystkim interesuje mnie WOPR Warszawski i Środowiskowy, ale o innych też bym poczytała. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 12:56 am Temat postu: |
|
|
| punkadiddle napisał: | | Kolejne pytanie ode mnie. Czy ktoś zdawał na Młodszego Ratownika / Ratownika WOPR i może polecić jakieś kursy / instruktorów / trenerów (jak zwał)? Przede wszystkim interesuje mnie WOPR Warszawski i Środowiskowy, ale o innych też bym poczytała. |
Rozumiem, że pytasz Warszawiaków? Czy też może będziesz zjeżdżać cały kraj tylko po to by mieć jakiegoś instruktora?
Ja jestem od kilku tygodni Ratownikiem WOPR a moim instruktorem był były rekordzista Polski w jakimś tam stylu pływackim Ryszard Smul. Polecam go bo jest niesamowitym człowiekiem. Bardzo... BARDZO specyficznym, ale można się wiele nauczyć.
A co do jakiegokolwiek kursu. Nic z tego. Idź do pierwszego lepszego bo nie ma większego sensu zwracać uwagi na instruktora. Teoretyczne pytania to kwestia wykucia, a praktyczny test umiejętności to kwestia Twojej siły. Instruktor za Ciebie nie zda tego egzaminu. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 11:25 am Temat postu: |
|
|
Warszawiaków przede wszystkim, ale jak ktoś napisze o innym mieście to kto wie, może się przyda, bo jeszcze nie wiem, gdzie będę jechać w te wakacje.
Instruktor nie zda egzaminu, ale powinien chyba mnie przygotować, prawda? Nie wiem czy wszędzie tak mają, czy to tylko W-wski WOPR organizuje kursy dla MR i R jako łączone. Ciekawe wtedy, dlaczego nie można obu kursów zrobić naraz, skoro praktycznie to i tak to samo. Tyle że płacić trzeba drugi raz.
Chodzi mi o program takiego kursu, żeby to nie było opowiadanie książki, bo więcej bym się nauczyła siedząc w domu i ją czytając. Żeby zajęcia praktyczne czegoś uczyły - jeśli coś robię źle, to instruktor mi o tym powie i pokaże co i jak, żeby to poprawić, a nie tylko wyśmieje, skrytykuje i powie, że się nie nadajemy, nie umiemy pływać itd. Żeby kurs z pierwszej pomocy na manekinie to nie było popatrzenie na manekin i zapamiętanie co i jak. Szczerze to ja lepszą pierwszą pomoc miałam na 3-godzinnym kursie z prawa jazdy.
Jak w ogóle wyglądały u Ciebie zajęcia z pierwszej pomocy? Też tylko manekin czy mieliście jakieś złamania i inne rzeczy omawiane? |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 1:11 pm Temat postu: |
|
|
Jeżeli chcesz się nauczyć pierwszej pomocy to nie na kursie na MR lub na ratownika WOPR. Ty jako ratownik któregoś z tego stopnia NIE MOŻESZ udzielać pierwszej pomocy jeżeli jest starszy ratownik koło Ciebie. Możesz tylko asekurować. Charakterystyką tych 2 stopni ratowniczych jest to, że możesz (posiadając je) pracować tylko pod dyktando i pod nadzorem ratownika o stopniu zawodniczym. Jeżeli interesuje Cię Ratownictwo samo w sobie proponuję kurs na KPP czyli kwalifikowaną pierwszą pomoc, która Ci się przyda jeśli zechcesz robić stopień zawodowy.
Czemu nie robi się tych 2 kursów razem? Bo na Młodszego Ratownika nie potrzeba nic. Natomaist aby w ogóle startować na Ratownika WOPR musisz mieć zgromadzoną odpowiednią ilość punktów i patent przydatny w ratownictwie. Poza tym oczywiście dochodzi kwestia finansowa. A także kurs na Ratownika WOPR wymaga już przeszkolenia na akwenach otwartych i zaliczeniu kilku rzeczy właśnie tam.
Z tego co mi wiadomo na ten moment wszyscy liczący się ratownicy wyjechali nad morze. Bo to tam są najtrudniejsze warunki, i tam trzeba tych najlepszych.
Zadaniem każdego instruktora jest Ciebie nauczyć. Ale nikt za Ciebie nie nauczy się technik holowania ani tym bardziej w ogóle pływania. To nie konkurs piękności gdzie oceniany jest styl. Liczy się skuteczność. Jak będziesz źle holować - zapewniam Cię zostaniesz raczej tylko zmieszana z błotem. Co wg mnie jest najlepszym co tylko może Cię spotkać. Dlaczego? Jakim cudem chcesz ratować w ogóle ludzi jeśli rozpłaczesz się z powodu tego, że instruktor wytknie Ci kilka błędów? Trzeba zacisnąć pięści, podpatrzeć co robi się źle, co pokazuje instruktor... to jest właściwie samokształcenie. Gdybym w czasie kursu nie chodził na basen indywidualnie - byłoby cholernie ciężko to zaliczyć.
Mówisz o programie... a czego się spodziewasz? Fascynujących wykładów, genialnego mówcy? To są Ratownicy... z całym szacunkiem, ale niewiele się nauczysz na godzinach teoretycznych. Czasem może coś ciekawego zostanie powiedziane... ale nie nastawiałbym się na to. To będzie jak sama zauważyłaś - zwykłe przeczytanie podręcznika w skrótowej wersji.
Zajęcia praktyczne są od tego, żeby pokazać Wam techniki holowania, trochę Was wzmocnić w umiejętnościach pływackich ... nic więcej.
W czasie obu kursów byłem tyle razy wyśmiewany, że trudno byłoby to policzyć. Trzeba się nastawić na zasadzie jak podałem wyżej. Jak nie poradzisz sobie pod zwykłą presją gdzie nic Ci nie zaszkodzi, to co dopiero będzie gdy będzie chodzić o życie ludzkie?
Kurs Pierwszej Pomocy w moim wypadku wyglądał na zasadzie :
-układanie osoby w pozycji bocznej ustalonej, układanie osoby na desce ratowniczej i właśnie ćwiczenia z manekina które każdy musiał zaliczyć.
Mieliśmy skomputeryzowanego więc doskonale było widać czy dobrze wdmuchujesz powietrze (że to nie idzie do żołądka), czy nie naciskasz klatki piersiowej za mocno/ za lekko. Ale nie nastawiałbym się na ekscytujący kurs... bardziej to będzie wyglądało jak "byle szybciej, byleby było".
Złamania i tego typu rzeczy to była kwestia 50 minut na prezentacji w Power Poincie.
Wszystkiego czego będziesz się chciała nauczyć i co będziesz chciała umieć ... To będzie bardziej kwestia pierwszego zawodowego stopnia ratowniczego. Do którego jak mówiłem wymagane jest KPP i drugi patent przydatny w ratownictwie (sternik motorowodny, sternik jachtowy, patent nurkowy itp itd.). A tak zupełnie w ogóle... wszystkiego nauczysz się przy swojej pierwszej akcji.
Ja po wakacjach na których planuję zrobić 2 patent, i zrobić papierek na KPP planuję startować na zawodowy stopień... jeszcze nie wiem jak to wyjdzie ...
I nie nastawiaj się. Będąc Ratownikiem WOPR dalej jesteś nikim. Nie ma na takich zapotrzebowania. Powiedziałbym, że takich jest tysiące. Sens robienia ratownika jest tylko wtedy, gdy chcesz startować wyżej. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
punkadiddle
Dołączył: 26 Lis 2008 Posty: 1123
|
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 1:51 pm Temat postu: |
|
|
O, no to już są sprzeczności. Mój instruktor twierdził, że ratownik MA OBOWIĄZEK udzielenia pierwszej pomocy (pomijając już, że żaden człowiek nie może przejść obojętnie), a za jej nieudzielenie już coś mu grozi. Za to akurat o SR nic nie wspominał w ogóle. O stopniu zawodowym to wiem, o KPP też, tyle że z tego co wiem nie można tego robić ot tak (z ulicy, kto chce), najpierw trzeba mieć jakieś tam stopnie.
Właśnie o to mi chodzi, że te dwa kursy były robione razem. Kandydaci na MR mieli (mają) kurs razem z kandydatami na R. Czyli wszystkie zajęcia dla obu tych stopni wyglądają tak samo. Patent przydatny w ratownictwie można mieć już jako kandydat na MR. Jedyną różnicą, jaką zauważyłam były ceny - oczywiście poza tym, że R chodzili już (i płacili) na kurs MR, to musieli teraz kolejny raz zapłacić za kurs na R, który jest droższy od tego pierwszego. To tyle. Zresztą zdaje się, że sam instruktor twierdził, że akweny otwarte są na innych kursach - jeśli zdajesz nad morzem to wiadomo, jeśli zdajesz na R zawodowego to akwen jest odpowiedni do stopnia. Ja tego instruktora nie traktuję jak guru, jedynie przytaczam jego słowa, więc skoro uważasz, że to bujdy to już nie moja wina. Nie szukałabym innych kursów, gdybym w 100% go popierała.
Nie mam zamiaru płakać, po prostu chodzi o to, że instruktor jedyne co robił to wyśmiewał (nawet nie wytykał błędów, bo to już by było naprowadzeniem). Płakać tu można jedynie nad poziomem kursu, a potem nad umiejętnościami ratowników (+ patrząc po większości tych basenowych, których spotkałam). Pływać to ja sobie i pływam sama, ale jakie to ma znaczenie, skoro ktoś nagle twierdzi, że nie umiem pływać (a kilka lat się uczyłam pod okiem różnych instruktorów, którzy naprawdę uczyli, pokazywali co i jak i poprawiali błędy) i nie powie mi, dlaczego tak twierdzi? Ja siebie nie widzę podczas pływania. Na nauce pływania mi nie powiedzą, jak należy ratować ludzi, używać sprzętu itd.
Właśnie liczyłam na to, że nie będą opowiadać książki. Co jak co, ale ratownik-instruktor ma chyba jakieś własne doświadczenie, którym mógłby się podzielić. W książkach nie piszą wszystkiego, a ten ratownik na pewno wie od strony praktycznej trochę więcej niż "jak zaczynałem to sam się obijałem". Sorry, ale gdzie w tym jakiś autorytet choćby? Człowiek nas zjeżdża za każdym razem, nawet nie racząc powiedzieć co jest nie tak, a sam się chwali, jaki to z niego luzak. Przypominają mi się zajęcia z pływania jako wf na uczelni, gdzie wszystkim zależało tylko na tym, żeby "odwalić robotę" i iść do domu. Nie chodzi mi o to, żeby się wiele nauczyć, chodzi o to, żeby mieć szansę nauczyć się czegokolwiek. Nie wierzę, żeby wszędzie zajęcia wyglądały w ten sposób, musiałam po prostu mieć pecha.
Liczyłam na to, że ucząc kogoś na ratonika powinno im zależeć, żeby nie wypuszczać byle kogo z byle umiejętnościami (wszyscy kursanci zaliczyli, a podobno pływamy do dupy i nic nie umiemy). Zapomniałam, że zwykle tak jest, że jak nie chce się czegoś spartolić to się samemu dąży do celu, a nie liczy na innych. Tj. nie sądziłam, że w takich kwestiach jak ratownictwo też to występuje.
Już teraz bardzo dziękuję za to, co napisałeś. Zwłaszcza za ostatnie zdania. Może takie podejście instruktora jest spowodowane właśnie tym, że takich ludzi jak jego kursanci jest mnóstwo i potem nic z tymi swoim kwalifikacjami nie robią. A jeśli komuś zależy to sam dojdzie jakoś do informacji. Więc po prostu pochodzę po basenach i jeziorach i będę się wypytywać, może trafi się kilku ratowników chcących się podzielić wiedzą i doświadczeniem. Dzięki! |
|
| Powrót do góry |
|
 |
wasdfg7

Dołączył: 16 Paź 2005 Posty: 4279 Skąd: Dębica/Wrocław
|
Wysłany: Pią Cze 24, 2011 3:40 pm Temat postu: |
|
|
Tzn tak. To co piszesz to prawda. Jako osoba ze stopniem Ratownika WOPR - płacisz za to i bierzesz na siebie odpowiedzialność, że jeśli nie udzielisz pierwszej pomocy to krótko mówiąc idziesz siedzieć. Ja natomiast mówiłem o sytuacji w której jesteś na basenie i pracujesz. Tu ZAWSZE jesteś pod nadzorem ratownika starszego stopniem i to on ZAWSZE udziela pierwszej pomocy. Ty jesteś tylko do asysty, no ewentualnie do zmiany po tych 5-6 cyklach wdechów-ucisków.
W ogóle to jest paradoks. Płacisz i Ty się starasz o to, żeby iść siedzieć w momencie w którym nie udzielisz/udzielisz źle pierwszej pomocy. Mi się wydaje, że to powinno być na odwrót i to oni powinni nam płacić za podnoszenie kwalifikacji co do takiej sprawy jak życie ludzkie. Ale nieważne.
Z tego co z kolei mi wiadomo o KPP. Każda OSP i zwykła Straż Pożarna okresowo robi KPP dla swoich członków z dwóch względów. Dla nowych członków Straży Pożarnej - bo każdy strażak takie przeszkolenie mieć musi, a także dla tych, którzy chcą sobie przypomnieć, bo KPP jest ważne 3 lata i co te 3 lata trzeba je sobie odnawiać.
Jesteś studentką? Jeśli tak powinnaś mieć zniżkę. Ja za I i za II stopień płaciłem po 350zł, za patent na sternika motorowodnego nie pamiętam dokładnie ale coś koło 400.
Przeszkolenie na akwenie otwartym z tego co mi wiadomo jest obowiązkowe na kursie na Ratownika WOPR.
Tak, są 3 stopnie Ratownika Zawodowego - kąpieliskowy, śródlądowy i morski. Paradoksalnie morskiego będę mógł robić we Wrocławiu ...
No więc podsumowując - tak mi się wydaje - prawdziwe "życie" ratownicze zacznie się w momencie robienia kursu na stopień zawodowy i przy pierwszej Twojej samodzielnej pracy. Ja cały czas się motam czy robić, czy też nie. Z jednej strony nei po to wyrzucałem ponad tysiąc złotych w błoto, z drugiej ... największa odpowiedzialnośc - bo za życie ludzkie. _________________

MARILLION - BRAVE
The true soul of Queen band is lost...
______________________________
I've Been Blessed By God
Yet I Feel Forsaken
All To Me Was Given
Now It's Finally Taken |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Bizon

Dołączył: 24 Sty 2004 Posty: 13394 Skąd: Radomsko/Łódź
|
Wysłany: Pon Cze 27, 2011 9:29 pm Temat postu: |
|
|
szukam pewnej strony w necie, chociaz nie wiem nawet czy jeszcze istnieje. bylo na niej mnostwo zdjec warszawy, przy czym, kiedy najezdzalo sie kursorem na zdjecie, to w miejsce nowego, pojawialo sie to samo miejsce na zdjeciu sprzed wojny lub czasów okołowojennych. zdjec bylo naprawde sporo. widzialem te strone dobre 6-7 lat temu i szukam jej teraz ale za cholere nie moge znalezc. warszawiacy, pomóżta chociaz tu, skoro chujowo glosujecie w queenwizji. _________________
if you don't like oral sex, keep your mouth shut...
http://issuu.com/rockaxxess/docs/rock_axxess_15-16 - nowy numer ROCK AXXESS
you never had it so good, the yoghurt pushers are here |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
|